Jak ptak niosący wszystko do swojego gniazda
Pytanie: Dlaczego jest napisane, że „Według miary cierpienia – nagroda”? Czy naprawdę trzeba cierpieć?
Odpowiedź: Cierpienie oznacza włożone wysiłki, wkład. Zgodnie z zainwestowanymi wysiłkami otrzymujemy nagrodę. A wysiłki możemy podejmować tylko w jednym – w wyborze otoczenia. Im bardziej włączamy się w grupę, w jej centrum, pomimo problemów, tylko tam znajdujemy punkt połączenia, a następnie scalania się ze Stwórcą.
Ze wszystkiego, co uczymy się na temat rozbicia pragnień i ich naprawy, ze wszystkich artykułów Rabasza i z naszej praktyki, jasno wynika, że nie mamy żadnej innej możliwości, oprócz grupy. Dosłownie tak, jak ptaki cały czas wracają do swojego gniazda, za każdym razem przynosząc tam gałązkę, tak i my powinniśmy wszystkie swoje nadzieje i wysiłki kierować do centrum grupy. Ponieważ tam w centrum grupy odkryjemy Stwórcę.
W takiej mierze, w jakiej każdy włącza się w centrum grupy i anuluje siebie, w takiej odnajduje odpowiedź na wszystkie swoje oczekiwania. A ten, kto tego nie robi i oddala się, zobaczy że nie osiąga żadnego sukcesu. Miejmy nadzieję, że uda mu się w końcu to dostrzec i skieruje się w stronę naprawy.
Nie ma innego miejsca do odkrycia świata duchowego, ani innego wejścia do niego, oprócz centrum grupy, wąskiego jak ucho igielne. Gdy człowiek do niego dociera, nie przechodzi przez ten mały otwór do innego miejsca, lecz wszystko poznaje w tym centralnym punkcie jedności. Kiedy coraz dokładniej się na nim koncentruje i w końcu osiąga ten punkt, który nie ma żadnej powierzchni – właśnie tam zaczyna odczuwać duchowy świat, wyższy wymiar.
Dlatego nie ma dokąd uciec: albo wszystko znajdzie w grupie albo nigdzie! Stąd wynika zasada: „Kochaj bliźniego jak siebie samego”. Nie są to tylko piękne słowa i psychologiczne sztuczki, ponieważ nie chodzi tu o egoistyczne połączenie, a o połączenie naprawione. Chociaż słowa brzmią podobnie, to ich sens jest zupełnie inny.
Z lekcji według artykułu „Przedmowa do TES”