Artykuły z kategorii

Osioł i ciastka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy kabalista widzi cierpiących ludzi, jak to postrzega? Co odczuwa?

Odpowiedź: Czuje, jaka wspaniała nagroda ich czeka. W istocie już ją otrzymują, ale na razie nie mogą jeszcze poczuć jej jako dobra, dlatego że nie naprawili swoich naczyń-pragnień.

Załóżmy, że daję mojemu małemu synkowi banknot o nominale tysiąca dolarów. Wie on tylko, że to pieniądze, ale nie ma pojęcia o rzeczywistej wartości tego „papierka”, dlatego chwilę pobawi się nim i rzuca na podłogę. Gdyby rozumiał, co dostał, mógłby kupić sobie tonę lodów, słodyczy, zabawek… Ale na razie nie wie, jak zamienić banknot na przyjemność.

Tak samo jest z nami, a nawet jeszcze gorzej: zamiast odczuwać przyjemność, cierpimy. Załóżmy, że włożyłem ogrom wysiłków, a w odpowiedzi otrzymałem upadek, nieprzyjemne odczucie. „Cóż to za nagroda?” Problem w tym, że rzeczywiście zainwestowaliśmy, lecz jeszcze nie dokończyliśmy własnej naprawy, która pozwoliłaby nam właściwie przyjąć zapłatę. Dlatego, otrzymując nagrodę, nie rozpoznajemy jej.

Wyobraźmy sobie osła, przed którym postawiono kremowe ciastka. Lecz jego nie interesuje ciasto, osioł potrzebuje ziaren pszenicy i wody. Niczego innego nie lubi, jest to granica jego potrzeb.

Także przed nami postawiono wspaniały „tort”, ale najpierw musimy naprawić siebie, aby móc go przyjąć. Zapłata została dana, ale na razie odczuwana jest jako cierpienie. Przecież jesteśmy głodni i szukamy naszych „ziaren pszenicy”, zupełnie nie rozumiejąc, co ma z tym wspólnego ta góra kremu?

„Po co mi to?” – Dziwię się. A w odpowiedzi słyszę: „Wznieś się na stopień człowieka a wtedy będziesz mógł się tym rozkoszować”.

Z lekcji według „Przedmowy do Księgi Zohar”


Jak zrozumieć Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego duchowy system jest tak złożony, że stworzenie prosi o jedno, a otrzymuje zupełnie co innego?

Odpowiedź: Przede wszystkim, to nieprawda. Stwórca i stworzenie rozumieją się nawzajem, współpracują i nie ma między nimi żadnych sprzeczności – pod warunkiem, że stają się partnerami. Wtedy stworzenie otrzymuje to, o co prosi, Stwórca z góry wie, o co poprosi stworzenie, daje mu wszystko, czego potrzebuje i nie ma żadnych problemów.

Problem pojawia się tylko wtedy, gdy stworzenie prosi nie zgodnie z porządkiem stopni, to znaczy prosi dla swojego zadowolenia, i wtedy oczywiście, zamiast tego otrzymuje ociężałość serca i cierpienia – po to aby zobaczyło, że jego stan jest niewłaściwy – a kierunek nieprawidłowy.

Dlatego tylko wtedy, gdy nie ma właściwego połączenia między stworzeniem a Stwórcą, stworzeniu wydaje się, że Stwórca go nie rozumie, nie czyni tego co potrzebne, i zaczyna wysuwać wobec Stwórcy wiele pretensji: Gdzie jest wszystko, co mi się należy?! Dlaczego mnie nie naprawiasz?! Dlaczego mnie nie napełniasz?!”.

Ale gdy tylko stworzenie nawiązuje połączenie ze Stwórcą, wie dokładnie, jakie porcje światła otrzymuje i dlaczego, gdzie powinno pracować wiarą ponad wiedzą, a gdzie własnymi siłami itd. Stwórcę interesuje, aby człowiek Go poznał i szedł razem z Nim. Ale na czym polega połączenie człowieka ze Stwórcą? – Na wierze ponad wiedzą.

Stworzenie pragnie być w połączeniu ze Stwórcą pod Machsomem, wewnatrz pragnień otrzymywania, a Stwórca mówi mu: „Nie! Wznieś się wyżej, do Biny, osiągnij właściwości obdarzania – tam zrozumiemy się wzajemnie! Tam nie będziesz miał ze Mną żadnych problemów!”

Napisano: „Stwórca stworzył człowieka jako prostego, ale ludzie wymyślili wiele kalkulacji”. Wiele kalkulacji – oznacza że wewnątrz pragnienia przyjemności kryje się mnóstwo różnych pragnień. Jeśli jednak wszystkie te pragnienia pokrywasz tylko jedną intencją obdarzania, to nie będziesz miał wielu kalkulacji, jest tylko jeden kierunek, jeden adresat.

Z lekcji według Księgi Zohar


Czego należy żałować?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza wyrażenie „według cierpienia – nagroda”?

Odpowiedź: Kiedy człowiek żałuje, że jeszcze nie może być na tym samym poziomie, co Stwórca: aby tak jak Stwórca obdarza jego, człowiek mógł obdarzać Stwórcę. Jak jest powiedziane: „Ja do Umiłowanego, a Umiłowany do mnie”. Jeśli jeszcze nie może tego zrobić, wówczas odczuwa żal.

Pytanie: Jak możemy obudzić taki żal w grupie?

Odpowiedź: Aby to zrobić, musicie po prostu dawać sobie nawzajem przykład. Wtedy przyjaciele szybko to wychwycą, zapragną naśladować tych, którym się udało. I wszyscy razem będziecie zmierzać naprzód.

Pytanie: Czy powinienem żałować tego, że nie jestem tak obdarzający, jak przyjaciele?

Odpowiedź: Tak, również tego.

Pytanie: Czy jest nagroda za to cierpienie? Czy jest nią możliwość takiego samego obdarzania?

Odpowiedź: Będziesz postępował naprzód na drodze do Stwórcy.

Z lekcji na temat „Za cierpienie zapłata”


Jak ptak niosący wszystko do swojego gniazda

каббалист Михаэль Лайтман 0-группа Pytanie: Dlaczego jest napisane, że „Według miary cierpienia nagroda”? Czy naprawdę trzeba cierpieć?

Odpowiedź: Cierpienie oznacza włożone wysiłki, wkład. Zgodnie z zainwestowanymi wysiłkami otrzymujemy nagrodę. A wysiłki możemy podejmować tylko w jednym – w wyborze otoczenia. Im bardziej włączamy się w grupę, w jej centrum, pomimo problemów, tylko tam znajdujemy punkt połączenia, a następnie scalania się ze Stwórcą.

Ze wszystkiego, co uczymy się na temat rozbicia pragnień i ich naprawy, ze wszystkich artykułów Rabasza i z naszej praktyki, jasno wynika, że nie mamy żadnej innej możliwości, oprócz grupy. Dosłownie tak, jak ptaki cały czas wracają do swojego gniazda, za każdym razem przynosząc tam gałązkę, tak i my powinniśmy wszystkie swoje nadzieje i wysiłki kierować do centrum grupy. Ponieważ tam w centrum grupy odkryjemy Stwórcę.

W takiej mierze, w jakiej każdy włącza się w centrum grupy i anuluje siebie, w takiej odnajduje odpowiedź na wszystkie swoje oczekiwania. A ten, kto tego nie robi i oddala się, zobaczy że nie osiąga żadnego sukcesu. Miejmy nadzieję, że uda mu się w końcu to dostrzec i skieruje się w stronę naprawy.

Nie ma innego miejsca do odkrycia świata duchowego, ani innego wejścia do niego, oprócz centrum grupy, wąskiego jak ucho igielne. Gdy człowiek do niego dociera, nie przechodzi przez ten mały otwór do innego miejsca, lecz wszystko poznaje w tym centralnym punkcie jedności. Kiedy coraz dokładniej się na nim koncentruje i w końcu osiąga ten punkt, który nie ma żadnej powierzchni – właśnie tam zaczyna odczuwać duchowy świat, wyższy wymiar.

Dlatego nie ma dokąd uciec: albo wszystko znajdzie w grupie albo nigdzie! Stąd wynika zasada: „Kochaj bliźniego jak siebie samego”. Nie są to tylko piękne słowa i psychologiczne sztuczki, ponieważ nie chodzi tu o egoistyczne połączenie, a o połączenie naprawione. Chociaż słowa brzmią podobnie, to ich sens jest zupełnie inny.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do TES”