Wszystko zależy od stopnia wrażliwości
Kiedy patrzymy na naszą historię, która musi wydarzyć się w każdym z nas: wejście do Egiptu i wyjście z niego, rozstąpienie się Morza Czerwonego, zbliżenie do góry Synaj, stanie u jej podnóża, nie widzimy aby człowiek w jakiś sposób działał czy wpływał na bieg wydarzeń. Tora mówi o tym jednoznacznie: tak to było.
Oznacza to, że wszystko jest z góry przesądzone i że już znajdujemy się w końcu tego rozwoju. Teraz ten rozwój, zaprogramowany potencjalnie, musi się zrealizować we wszystkich i każdym z nas bez wyjątku i bez możliwości uniknięcia tego procesu.
Widzimy, że wszystko jest powiązane przyczynowo-skutkowym związkiem: potrzeba danego stanu i jego narodzin, które z kolei rodzą potrzebę następnego stanu i jego narodzin, i tak dalej. Ale nasza rola polega na przyspieszeniu stanów, na świadomym uczestnictwie w nich, zwiększeniu wrażliwości na to, co się dzieje. Ale rozwinąć tę wrażliwość możemy tylko z pomocą grupy.
Grupa może zwiększyć moją świadomość zła i dobra w różnych stanach i tak bardzo wzmocnić moją wrażliwość na nie, że poczuję jak zachodzą we mnie w każdym ułamku sekundy, a nie raz na kilka dni, tygodni, czy miesięcy. Wszystko zależy od miary wrażliwości. Gdy ją już nabywam, zaczynam rozumieć swoje stany, zaczynam określać ich jakość, ich istotę – czym jest dobro, a czym zło.
W ten sposób stopniowo, w świetle, które na mnie oddziałuje, zaczynam łączyć dobre i złe stany z relacją do wielkości Stwórcy, aż zacznę nienawidzić mojej natury. Wtedy dochodzę do podnóża góry Synaj, nazwanej tak dlatego, że osiągam nienawiść (hebr. sina) do swojej natury, i dzięki temu staję się godny otrzymania Tory.
Z lekcji według artykułu Rabasza „Czym jest przygotowanie do otrzymania Tory – 1”, 12.02.2026
Jak praktycznie pracować z intencją, gdy otrzymuję materialną przyjemność?
Wiara jest środkiem do osiągnięcia wewnętrznego światła Tory. Wiara to kli dla obdarzania, właściwość Biny. Powinna być podstawą, i dlatego powiedziano: „Sprawiedliwy będzie żyć swoja wiarą”.
Pytanie:
Pytanie:
Grupa musi zadbać o to, żeby człowiek był stale połączony z nią myślami. Nie ma tu żadnych kompromisów – przez 24 godziny na dobę.
Zarówno w czasie wzniesienia, jak i podczas upadku człowiek powinien być przekonany, że to Stwórca zarządza wszystkimi jego działaniami, modlitwami, stanami. A człowiek powinien tylko sprawdzić, czy jest gotowy przyjąć każdy stan, który do niego przychodzi.
Tora – to duchowa instrukcja, dzięki której człowiek, realizując ją krok po kroku, osiąga całkowitą naprawę duszy. Na pierwszy rzut oka wiele części Tory wydaje się powtarzać. Jednak w rzeczywistości powtarzają się ponownie, ale już na znacznie wyższym poziomie.
Pytanie:
Pytanie: