Krótkie opowiadania: 14. Przejście „egipskiej granicy”

каббалист Михаэль Лайтман Po tym, jak w rezultacie pracy nad połączeniem grupa Abrahama zaczęła odkrywać w sobie nową warstwę egoizmu, między nimi ponownie zaczęła występować niezgoda, jak niegdyś w Babilonie. Oni znaleźli się pod władzą faraona – ogromnego egoizmu panującego nad nimi i ich relacje przekształciły się w „niewolę egipską”.

Właśnie w tym czasie pojawił się kolejny przywódca narodu – Mojżesz (Mosze). Od dzieciństwa był on wychowywany w domu faraona, jednak mimo tego u niego pojawia się ogromne pragnienie, aby wznieść się ponad swoje wychowanie. Mojżesz ucieka od faraona i zwraca się do narodu, wzywając go do wyjścia z Egiptu.

Jednak naród był bardzo słaby. Z jednej strony ludzie rozumieli, że muszą wyjść z niewoli egoistycznej, bo inaczej nie będą mieli możliwości zjednoczenia się i realizacji idei Abrahama, dzięki której będą mogli rozwijać się duchowo i w zjednoczeniu między sobą objawią Stwórcę.

Z drugiej strony Stwórca zniknął z ich percepcji i życie duchowe przestało być przez nich odczuwane. W konsekwencji niewola egipska była dla nich jak noc. A oni już skosztowali i doświadczyli wcześniej, co to znaczy być w stanie duchowym – żyć bez żadnych ograniczeń i odczuwać zewnętrzną przestrzeń, inny wymiar.

Dlatego na początku byli dość pasywni i Mojżesz musiał tak rozgniewać faraona (egoizm), aby ludzie poczuli, jaką silną władzę posiada on nad nimi. I dopiero wtedy uświadomili sobie, jakie cierpienia przynosi im egoizm, i byli gotowi do wyjścia z egoizmu. Nie chcieli już więcej identyfikować się ze swoim egoizmem. Co prawda, nie mieli sił, aby oderwać się od niego, ale pojawiło się pragnienie, by to zrobić.

Pokazując im całą przebiegłość egoizmu, Mojżesz podnosi naród i wyciąga go z egoistycznego stanu. Teraz oni już byli gotowi, aby pokonać wszystkie występujące między nimi spory, niezgody, problemy i wznieść się nad nimi zgodnie z zasadą: „Wszystkie grzechy pokryje miłość”. W ten sposób odrywają się od „niewoli egipskiej”, wznoszą się nad nią i wychodzą z Egiptu.

Każdy pełny stopień duchowy składa się z dziesięciu podstopni. Na każdym z nich należy zrozumieć, że przynosi on ogromne straty, ból, cierpienia i choroby. Stopniowo zgromadzone cierpienia doprowadzają do tego, że naród, uświadamiając sobie stan w niewoli egoistycznej, zgadza się oderwać od swojego egoizmu (nawet w nocy, w ciemności, kiedy nic nie jest widoczne i wszystko jest niezrozumiałe), aby tylko być ze sobą w połączeniu.

Stan przed wyjściem z Egiptu i po wyjściu z niego podobny jest do przejścia granicy. W Egipcie jesteśmy uzależnieni od siebie, nienawidzimy się wzajemnie. Ale jak tylko przyjmujemy prawo dobroci, bezwarunkowego obdarzania i wzajemnej integracji, to jakby przekraczamy granicę i odrywamy się od Egiptu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, cz. 2


Złe oko – to egoizm człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Co to znaczy mieć złe oko? – Kiedy patrzę na innych, egoizm sprawia, że jestem zazdrosny, nienawistny i żądny władzy. Nie chcę, by inni czuli się dobrze – przynajmniej nie bardziej niż ja. Niech mają trochę dobrego, niech odniosą względny sukces – aby wszyscy widzieli, że mi się lepiej powodzi.

To „oko”, to ludzkie pragnienie, ale przez to, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni, wpływa na innych. Potwierdza to nasze życie. Tak wyjaśnił to mój nauczyciel Rabasz. Nasze pragnienia służą nam lub działają przeciwko nam, ponieważ jesteśmy połączeni w jeden system.

Nasze pragnienia wędrują w nim, nie mamy możliwości zniwelowania wpływu wszystkich na wszystkich. Wszystkie nasze myśli dotyczą nas wszystkich, świata jako całości – i w rezultacie tworzą nasz zniekształcony świat i nasze chore społeczeństwo. Sami jesteśmy przyczyną wszystkich naszych kłopotów.


Do kogo mam się modlić?

каббалист Михаэль Лайтман Problem polega na tym, że nie wiemy, jak wyobrazić sobie Stwórcę po prostu fantazjować o czymś? I tu zapominamy o zasadzie, że „Stwórca przebywa wśród swego ludu” i „Z miłości do stworzeń rodzi się miłość do Stwórcy”.

Dlatego, jeśli chcę zadowolić mojego Stwórcę, nie mam innego sposobu, aby się do niego zbliżyć i odpowiednio go zwizualizować, niż zbudować grupę, zaangażować się w nią, podnieść jej znaczenie do takiej wysokości, że stanie się dla mnie najcenniejszą rzeczą – ponad całą tą rzeczywistością, jakby była Bogiem.

I wtedy więź między przyjaciółmi objawi się we mnie jako Siła Wyższa, od której czerpię natchnienie, do której się modlę, którą proszę – i cała moja praca będzie tylko temu służyć.

W przeciwnym razie pozostaną tylko piękne słowa: „sprawiać przyjemność Stwórcy”, „z bezinteresownymi intencjami”, „nie dla nagrody”, „łącząc się ze Stwórcą”. Z kim będę się łączył, komu będę dawał? Wszystko to będą dla mnie całkowicie niejasne i nierealne koncepcje, niejasne i znikające z mojego poczucia jaźni.

Dlatego, gdy mówimy o Stwórcy i wciąż jesteśmy zdezorientowani, jak powinniśmy traktować tak nieuchwytną koncepcję, która nie jest postrzegana przez nasze zmysły – powinniśmy pamiętać, że jest to wspólna siła manifestująca się w grupie. Ta wyższa moc jest w rzeczywistości Stwórcą.

Ale dlaczego w takim razie mówi się, że nie ma nikogo poza człowiekiem i Stwórcą, nie ma między nimi żadnych relacji? Co to ma wspólnego z grupą? I tutaj należy pamiętać, że nie jest to grupa różnych ludzi – ale jest tylko jedna wspólna dusza, a człowiek powinien dołożyć starań, aby przywrócić prawidłowe postrzeganie rzeczywistości.

Wtedy zobaczy, że to wszystko jest jego własną duszą. A całkowitą mocą, która wypełnia jego duszę – jest Stwórca. Musimy wznieść się nieco ponad materialną wizję, która pokazuje nam fizyczne ciała w naszym materialnym świecie, które rzekomo znajdują się przed nami i są nam dane do pracy.

Spróbuj zwizualizować wyższy wymiar, całą rzeczywistość – jako twoje jedno naczynie, twoje jedno pragnienie, które teraz w twojej wyobraźni, zwanej złym początkiem, jest podzielone na wiele części. Ale poprzez twoje wysiłki, aby połączyć te części, ujawnisz w tym zjednoczeniu wspólną siłę, która nazywa się twoim Stwórcą.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Obiektywne postrzeganie świata

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowcy dokonali jeszcze jednego odkrycia: dowolne przedmioty, od samochodów, ptaków, ludzkich twarzy do liter alfabetu, wyglądają zupełnie inaczej w oczach ludzi zaznajomionych z nimi, niż w oczach tych, którzy dopiero co je zobaczyli.

Odpowiedź: Nauka Kabały różni się od innych nauk tym, że od razu pokazuje człowiekowi świat na następnym poziomie, i dlatego wszystkie obecne i przyszłe badania, które dla egoizmu są zawsze jakimś odkryciem i nowością, w Kabale nie są uważane za nowości i odkrycia.

Kabała od razu daje nam egoistyczną i jednocześnie ponad egoistyczną podstawę postrzegania świata, i dlatego wszystko, co istnieje na tych dwóch poziomach i pomiędzy nimi, człowiek studiujący Kabałę zaczyna postrzegać absolutnie prawidłowo.

Świat nie ma swojego oblicza, swojej formy, swojego wyglądu, dlatego miara percepcji zależy tylko od człowieka – w jakim stopniu postawi się w absolutnie obiektywnym stanie, to znaczy wzniesie się ponad wszystkie swoje doznania.

Ponieważ wszystko co czujemy, odczuwamy w swoich pragnieniach, właściwościach, uczuciach. Gdyby nasze właściwości zmieniły się, postrzegali byśmy drzewa, niebo, ptaki, ziemię, ludzi i wszystko wokół, inaczej niż nam się teraz wydaje. Zależy to od naszych wewnętrznych właściwości.

Jeśliby na przykład przyleciał do nas człowiek z innej planety, to postrzegał by wszystko, co istnieje na Ziemi, zupełnie inaczej, niż my widzimy w naszych właściwościach. Dlatego nie należy mówić, że świat ma jakieś określone, obiektywne niezależne od nas formy, właściwości, prawa. Wszystko to odkrywa się i istnieje tylko w odniesieniu do samego człowieka.

Zapoznajmy się więc z obiektami, ze światem znacznie głębiej: czym one są! Wtedy odkryjemy, że przestajemy widzieć nasz świat i w jego miejsce zaczniemy widzieć wyższy, duchowy świat: siły, wzajemne relacje, wewnętrzne właściwości, które rysują się w nas jak zwykłe, materialne obiekty.

A jeśli wniknąć głębiej, przestaniemy widzieć materialne obiekty, bo nie istnieją. Zobaczymy tylko właściwości, a nie materialne ciała.

Na przykład, mężczyzna jest żonaty prawie czterdzieści lat. Przez ten czas przyzwyczaił się widzieć jakiś obraz w miejsce swojej żony. A żona postrzega go dokładnie tak samo – jako pewien obraz, który uzyskuje się z obserwacji człowieka, jego cechy, wzajemne relacje i wszystko inne. Jak to mówią, ludzie przyzwyczajają się do siebie, nie zauważają w sobie pewnych rzeczy, itd.

Częściowo można to porównać do tego, co by się z nami stało, gdybyśmy zaczęli opanowywać właściwość Wyższego Świata. Po prostu zobaczylibyśmy go zamiast naszego świata.

Jak żona która postrzega swojego męża zupełnie inaczej, niż człowiek z zewnątrz, gdyż jest dla niej pewnego rodzaju obrazem – bardziej wewnętrznym niż zewnętrznym – tak również widzielibyśmy wewnętrzny obraz naszego świata, który nazywamy „Wyższym Światem”. Zobaczylibyśmy siły, właściwości, a nie zewnętrzne otoczki, jakie maluje dla nas nasze pięć zwierzęcych, cielesnych zmysłów.

Każdy z nas może to zrobić. Tylko trzeba studiować Wyższy Świat, i wtedy pojawią się w tobie adekwatne do niego wewnętrzne właściwości. Zaczniesz odczuwać go takim, jaki jest w rzeczywistości. A nasz obrazowy świat obiektów zniknie.

Pytanie: Oznacza to, że jeśli na płaszczyźnie tego świata widzę stół, ścianę, ciebie itd., to wznosząc się ponad płaszczyznę, zobaczę siły?

Odpowiedź: Tak. Siły, rysujące w tobie takie obiekty, które w rzeczywistości nie istnieją.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Jak wyjść z wygnania?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Obecnie znajdujemy się na wygnaniu. Co to znaczy wyjść z niego?

Odpowiedź: Starajcie się myśleć jak Stwórca, to znaczy, bądźcie połączeni ze sobą, pomagajcie sobie wzajemnie, abyście razem mogli wznieść się ponad egoizm, który ciągnie was w dół.

Pytanie: Ale w ciągu dnia moja głowa jest pełna najróżniejszych myśli związanych z moimi egoistycznymi pragnieniami. Nieustannie czegoś chcę. Co się dzieje, gdy wychodzimy z Egiptu? Co jest dodawane?

Odpowiedź: Dodana zostaje siła, która pcha cię w górę i możesz coś zrobić z jej pomocą. Ta siła działa w twoim umyśle i w twoich uczuciach. Tak to działa.

Pytanie: Rabasz podaje przykład, że jeden człowiek pragnie chleba, a inny pragnie pięknego domu. Czy ma to związek z pragnieniami duchowymi?

Odpowiedź: Nie, nie ma znaczenia, jakie pragnienia ma człowiek. Stwórca wybiera to, co jest mu potrzebne, z pomocą czego człowiek będzie bliżej wyzwolenia się ze swojego egoizmu.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Nierozwiązany rebus Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można wpływać na rozwój i przebieg zdarzeń, czy też są z góry przesądzone?

Odpowiedź: Z jednej strony są z góry ustalone, a z drugiej strony mogę wpływać na ich realizację w takim stopniu, w jakim rozumiem, że są z góry ustalone.

Komentarz: Brzmi to jak rebus.

Odpowiedź: Dlatego że istnieją dwa rodzaje wolnej woli: ze strony natury i ze strony człowieka. Jeśli wzajemnie się rozumieją – natura i człowiek (lub Stwórca i człowiek), to wtedy ich plany jednoczą się i realizują. W stopniu, w jakim człowiek jest w stanie uczynić ze sobą to, czego pragnie od niego natura, w takim stopniu przesądza o swoim wzniesieniu się na ten poziom.

Pytanie: A czego chce od nas natura?

Odpowiedź: Abyśmy pragnęli być dobrzy i życzliwi. Być dobrym i życzliwym – aby naprawdę wszyscy-wszyscy-wszyscy byli z ciebie zadowoleni. Ale nie w naszym świecie. W naszym świecie wokół nas są egoiści, i nie może zdarzyć się coś takiego. Kiedy mówię o ludzkości, o naturze, mam na myśli zupełnie inny poziom istnienia.

Pytanie: A kiedy inni będą ze mnie zadowoleni? Co to takiego dobro, którego się ode mnie oczekuje?

Odpowiedź: Kiedy naprawisz wszystkich ludzi, i staną się absolutnie dobrzy i doskonali, naprawieni. To jest twój obowiązek. Przez to naprawiasz siebie. Przecież siebie widzisz w ludziach. Widzisz swoje odbicie. W taki sposób naprawiasz Stwórcę.

Komentarz: Stwórcę trzeba naprawiać?

Odpowiedź: Oczywiście. Trzeba Go stworzyć! Ponieważ Stwórca nie istnieje, musisz Go stworzyć! I cały czas starać się uczynić Go by był coraz lepszy. Tak jest powiedziane w Torze: „Wy stworzyliście Mnie”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Nie przegapić możliwości wzniesienia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak pracować z właściwością lenistwa, gdy serce jest leniwe, aby sformułować prawidłową, szczerą modlitwę?

Odpowiedź: To nie jest łatwe. Myślę, że w tym celu trzeba zjednoczyć całą dziesiątkę i wszyscy musicie tak współpracować, aby nie było między wami miejsca na lenistwo.

Trzeba z całych sił walczyć z obojętnością i lenistwem, bo w takich momentach przegapiacie możliwość, wzniesienia duchowego.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Świat, w którym nie da się zmęczyć

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pan tak pięknie opisuje duchowy świat, że ogarnia mnie straszna zazdrość wobec tych doznań, o których Pan opowiada, podkreślając, że są one najlepsze, najbardziej ekscytujące.

Odpowiedź: Nie wyobrażasz sobie, jak to działa! To naprawdę działa wewnątrz! Te wzloty, te upadki! To tak, jakbyś latał i zanurzał się pod wodą, wpływał do groty i odkrywał tam jakieś tajemnice. Jesteś zazdrosny, tak? To bardzo dobra właściwość! Pomaga iść naprzód.

Komentarz: Pan tak barwnie opisuje te uczucia!

Odpowiedź: Dlatego takie światło nazywa się „taamim” – „smaki”. Nie wyobrażasz sobie, jakie to smaki!

Jest to takie napełnienie, w tak intensywnych kolorach, z miliardem różnych odcieni, jakich nie ma w naszym świecie. Co więcej, każdy odcień wyraźnie różni się od innego, nawet jeśli są obok. Generalnie jest to niezwykłe uczucie, taka gra, takie wewnętrzne życie, wypełnione kolorami, emocjami!

Nie czujesz zmęczenia – to jest ciekawe. Bo ile jesteś w stanie znieść w naszym świecie? Organizm męczy się zewnętrznym wpływem. A kiedy napełnienie przychodzi z wnętrza, to cały czas trzyma i ożywia cię. Polecam.

Pytanie: Czy Pan przenika do wewnątrz tego systemu przez jakieś litery?

Odpowiedź: Nie ma żadnych liter. Kiedy patrzysz na litery, przenikasz wewnątrz i wywołujesz na siebie wpływ duchowych sił, które jakby stoją za literami. A żadnych liter nie ma. One rysują się w tylnej części głowy, a w rzeczywistości na ciebie działają siły. A z tymi siłami pracuje już twoje pragnienie.

Ciebie tutaj nie ma. Uczyniłeś tak, że z jednej strony jest twoje pragnienie, a z drugiej siła, która na nie wpływa. I postrzegasz wszystko w ten sposób, bez żadnych pośrednich systemów, z których coś odczytujesz, coś rozumiesz albo nie rozumiesz. Wszystko jest w twoim „pudełku”. Musisz je po prostu usunąć, ono ci przeszkadza.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Gra ceną w życiu”


Trzymaj się Mojej ręki

каббалист Михаэль Лайтман Z Przedmowy do Księgi Zohar: „Zanim staniemy się godni odwrócenia swojego pragnienia otrzymywania przyjemności na otrzymywanie dla obdarzania, silne zamki zamykają bramy do Stwórcy, bramy do połączenia, oddalając nas od Stwórcy.

Lecz jeśli przezwyciężymy je i nie pozwolimy, aby ostudziły miłość w naszym sercu, to wówczas zamki zamieniają się w wejścia, i ciemność zamienia się w światło, a gorycz zamienia się w słodycz. Ponieważ każdy zamek pozwala nam osiągnąć szczególny stopień zarządzania Stwórcą i staje się wejściem do stopnia Jego poznania.“

W każdym wydarzeniu swojego życia należy tylko widzieć, siły działające na nas. I nieważne w jakim kierunku działają, ale wszystkie mają na celu popchnięcie nas do zbliżenia się do Stwórcy, odkrycia i przylgnięcia do Niego.

Jeśli człowiek pracuje razem z tymi siłami i zajmuje się potrzebami swojego ciała tylko w zakresie niezbędnym do istnienia tego zwierzęcia, a wszystko inne poświęca swojej duszy, stara się wyjaśnić i zbadać wszystkie te siły, to odkrywa, że na świecie nie ma nic przypadkowego, i wszystkie wypadki, zdarzają się tylko po to, aby człowiek za każdym razem jeszcze mocniej przylgnął do Stwórcy.

Człowiek dochodzi do punktu, w którym okazuje się że nie jest przeciwko tym siłom, oddzielającym go od Stwórcy, które stoją po przeciwnej stronie, lecz słyszy od Stwórcy zaproszenie: „Pójdźmy do Faraona!” Oznacza to, że człowiek i Stwórca stoją obok siebie, wspólnie występują przeciwko faraonowi, a te siły są przeciwko nim. Stwórca mówi do człowieka: „Trzymaj się Mojej ręki i pójdziemy razem!”

To jest bardzo ważny punkt w życiu człowieka – jego miejsce w stosunku do Stwórcy i w odniesieniu do przeszkód. Czy znajdują się ze Stwórcą po przeciwnych stronach przeszkód, czy te przeszkody oddzielają człowieka od Stwórcy?

Albo człowiek anuluje się i przylega do Stwórcy, i wtedy okazuje się że jest w Jego ramionach albo trzyma się Jego ręki, jak dziecko obok dorosłego, i wtedy te przeszkody okazują się być przeciwko nim, jak powiedziano: „Pójdźmy do Faraona!”

Wtedy praca staje się zupełnie inna, ponieważ człowiek postrzega te siły, które przyszły po to, aby wzmocnić ich scalenie, więź człowieka i Stwórcy. To tak, jakby szczekający pies, zmuszał dziecko, by ze strachu przylgnęło do matki lub ojca.

Oznacza to, że siły te są natychmiast odczuwalne jako pomoc, jeśli człowiek znajduje się po tej samej stronie co Stwórca, który zaprasza go do pójścia razem do Faraona. I wtedy faraon działa, aby doprowadzić ich do większej wzajemnej bliskości. Na tym właśnie polega cała różnica.

Z przygotowania do lekcji


Co spowodujemy jeśli się nie naprawimy?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Od dawna mówi Pan o tym, że nadejdą niedobre czasy, że ludzkość tylko to opóźnia.

Odpowiedź: To nie ja tak mówię, to Księga Zohar. Napisano tam, że wszystkie cierpienia pojawiają się na świecie tylko po to, aby zmusić ludzi do całkowitego naprawienia się.

Jeżeli zbliżamy się do niego w czasie, ale wciąż pozostajemy w tyle w samej istocie, czyli nie naprawiamy siebie, to w rezultacie okazuje się, że to opóźnienie w stosunku do tego, jacy powinniśmy już być, wywołuje siły, które zmuszają nas do naprawienia siebie. Przez to, że mówię o tym, nie wywołuję tych sił. Wywołujemy je swoim opóźnieniem w naprawie.

Poza tym, w żaden sposób nie bronię się. Należy zrozumieć, że podczas rozpowszechniania Kabały, robimy najważniejszą rzecz na świecie, czyli pomagamy ludzkości zrozumieć, od czego zależy jej szczęście, i w jaki sposób złagodzić, a może nawet ogólnie wyeliminować cierpienia.

Co więcej, cierpienia, jak widzimy, mogą być różne. Człowiek obecnie zacznie czuć się coraz bardziej mały, bezradny. Na przykład z powodu wybuchu wulkanu.

Nagle wszyscy, tak potężni, tak bezczelni, poczujemy się jak zasmarkane dzieci, nikim i niczym. Co można zrobić? Nic. Ten wulkan pokryje teraz całą Ziemię. Nie jesteśmy w stanie, nawet sobie wyobrazić jego skali. Jakieś tam jedno wzgórze eksplodowało, uniosła się chmura, i wszystko, przykryło matkę- ziemię, a my jesteśmy na dole, pod tą powłoką.

Nie rozumiemy, jakie kataklizmy na świecie wywołujemy tym że nie naprawiamy się. Wszystko zależy tylko od tego. Przy czym Natura lub Stwórca (co jest tym samym) zmusi nas do uświadomienia sobie, jak bezradni jesteśmy wobec Stwórcy, wobec tak wielkich globalnych problemów, poważnych nieprzewidywalnych wstrząsów.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Cierpienie na świecie”