O co modli się kabalista, gdy na świecie trwa wojna?
Zapytano mnie, o co modli się kabalista, w czasie, kiedy na świecie trwa wojna? Kabalista wie, że główna wojna nie toczy się gdzieś na świecie, a w naszych sercach. Dlatego modli się o to, aby ta wojna zniknęła – abyśmy znienawidzili nienawiść, która nas dzieli i próbowali zjednoczyć się jak jeden człowiek z jednym sercem, i tak wyjść z tej wojny.
Cel wojny polega na tym, aby wywyższyć wielkość Stwórcy, wznosząc Go ponad wszystkie inne cele i powiązania, które każdy z nas może mieć. Tylko jeśli w naszych sercach odkrywa się połączenie między nami, możemy być pewni, że odnieśliśmy zwycięstwo nad swoim złym początkiem.
A jeśli wojna rozgrywa się nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz, w świecie materialnym, to nie pozostawia nam innego wyboru, jak tylko ujawnić dobre relacje między nami, wyjaśniając, co przeszkadza nam wszystkim w zjednoczeniu się, jak jeden człowiek z jednym sercem.
Na każdym stopniu działa wiele sił, które nas od siebie oddzielają i przeszkadzają nam w naszym połączeniu. Musimy z nimi walczyć i szukać sił, które pomogą nam się zbliżyć i zjednoczyć, pokonując siły wojny.
Każda siła wojny dąży do tego, aby nas podzielić i oddzielić od siebie nawzajem. Jeśli człowiek nie jest połączony z innymi, nie ma żadnej siły, jest zupełnym zerem. Ponieważ siła człowieka jest konsekwencją jego połączenia z innymi, a jeśli opuścił połączenie, to pozostaje zerem. Dlatego musimy stale o tym myśleć i walczyć tylko o zjednoczenie.
Jeśli chcemy, aby na świecie zapanował pokój, musimy wyobrazić sobie wszystkich w bardzo ciasnym połączeniu, które przebudzi Stwórcę, aby odkrył się między nami. W ten sposób za każdym razem będziemy coraz bardziej pokonywać siły rozdzielenia, żeby w końcu odkryć, że wszyscy jesteśmy ze sobą wzajemnie powiązani, a Stwórca jest w centrum naszego połączenia.
Z lekcji na temat „Wygrywamy w wojnie” z dnia 19.06.2025
Pytanie:
Im wyżej wznosimy się do celu stworzenia, tym większy i bardziej agresywny staje się dla nas odkrywający egoizm. Jak powiedziano: „Im wyżej jest człowiek, tym większy jest jego egoizm”. Naprawiamy to egoistyczne pragnienie i w ten sposób wznosimy się.
Naród Izraela przeżywa dzisiaj bardzo ciężkie czasy. Ale z drugiej strony może to doprowadzić do bardzo dobrych zmian, jak napisano w proroctwach: „To godzina udręki dla Jakuba – i w niej jest jego wybawienie”. To znaczy, że właśnie z samych złych stanów możemy wstać, podnieść się, wzrosnąć, wzmocnić się i odnieść sukces.
„
Kiedy czytamy Księgę Zohar, staramy się stworzyć wspólną przestrzeń, pragnąc połączyć w niej wszystkie nasze punkty w sercu – to oznacza, że „uczymy się Tory”. Bez takiej intencji nie ma studiowania Tory. Punkt w sercu – to „Izrael”, Izrael-El, dążenie do Stwórcy. Za pomocą studiowania pragniemy osiągnąć Torę – Światło, które nas naprawia. Wtedy w połączeniu między nami odkrywamy Stwórcę.
Granat (rimon) pochodzi – od słowa „wywyższenie” (romemut). Jak bardzo wywyższam w swoich oczach właściwość obdarzania, tak bardzo mogę podnieść się – nad wszystkimi swoimi osobistymi kalkulacjami.
Pytanie:
W rzeczywistości wyższe światło, Stwórca, odkrywa się w trwodze. Zmniejszam swoje pragnienie otrzymywania przyjemności i boję się, że odkryje się światło – i nie będę w stanie powstrzymać tego pragnienia, będę chciał otrzymać światło.
Wiedz, że zanim zostały stworzone istoty i stworzenia, proste wyższe światło wypełniało całą rzeczywistość.