Artykuły z kategorii Pytania&Odpowiedzi

Właściwa droga duchowa

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Pan powiedział, że na duchowej drodze każdy przechodzi te same stany.

Odpowiedź: Ale w naszym życiu wszyscy też przechodzą dokładnie tą samą drogę. Niemniej jednak różni ludzie przechodzą różne życia.

Komentarz: Jednak człowiek, przechodząc przez stany duchowe, może w nich utknąć na długi czas.

Odpowiedź: To zależy od jego włączenia się we wspólny system. Przyśpieszenie może być tylko dzięki zewnętrznym siłom: na ile człowiek uczestniczy w pracy grupy, na ile otrzymuje energię od przyjaciół.

Pytanie: Jak człowiek może nie pomylić się, pamiętać, że powinno upłynąć dużo czasu, aby coś przyswoić?

Odpowiedź: A to nie jest jego sprawa. W tym człowiek niczego nie określa. Określa tylko jedynie wpływ grupy na siebie. Jeśli włącza się w grupę, jest bliżej nauczyciela i dziesiątki, to dzięki temu porusza się do przodu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Właściwa droga duchowa“


Nadszedł czas, aby ludzkość przejrzała na oczy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie wyniki chciałby Pan zobaczyć jako efekt swojej pracy?

Odpowiedź: Chciałbym aby rezultatem mojej pracy było to, że świat zacznie rozumieć prawdziwy stan rzeczy. W tym, co piszę na blogu, ciągle powtarza się jedno i to samo. Nie wiem już co robić!? Może powinienem porzucić ten blog?! Ale nie mogę! Kto będzie czytał posty napisane rok, dwa czy pięć lat temu, chociaż są ciągle aktualne? Dlatego piszę codziennie. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Trzeba czekać, aż świat uświadomi sobie impas swojego rozwoju.

Teraz ludzkość już zaczyna mówić o potrzebie zjednoczenia. Tu i ówdzie pojawiają się artykuły, które mówią że potrzebujemy zupełnie innego podejścia do życia. Po pierwsze, rozsądna, normalna, wręcz minimalna konsumpcja, w przeciwnym razie 90% świata, jeśli nie więcej, będzie głodować i potrzebować niezbędnych rzeczy!

Trzeba poważnie zająć się edukacją, aby wszyscy zrozumieli, w jaki świat wkraczamy. Na dzień dzisiejszy istniejemy na zwierzęcym poziomie rozwoju, nie na ludzkim.

Człowiek – jest tym, co jest ponad egoizmem, ponad naszą naturą! Nie jesteśmy na tym poziomie i na razie żyjemy jak zwierzęta. Dlaczego tak jest? Ponieważ zwierzęta uruchamiane są przez naturę instynktownie, instynktownie robią co trzeba, i dlatego nie popełniają błędów. A my, ludzie, stopniowo pozbywamy się tej instynktowności.

Przez wiele lat natura nas popychała i rozwijała, a teraz powoli zaczyna odpuszczać. I tu jesteśmy zgubieni. Od początku XX wieku zaczęliśmy odczuwać pytania: „Co robić? Gdzie iść?” Wcześniej natura nas kierowała, tak jak wszystkie zwierzęta, i nie mieliśmy pytań, ale teraz nie wiemy, co dalej robić. Wchodzimy w nowy, integralny etap, ale sami nie pasujemy do niego i nie wiemy, jak postępować.

Znajdujemy się wewnątrz sił, które przechodzą między nami, ponieważ są integralne. Są połączone między sobą w systemie, a my jesteśmy zupełnie inni. Co więcej, nie widzimy ich i nie czujemy. Po prostu czujemy, że chcielibyśmy coś zrobić, a nie możemy. Na co przycisnąć, co nacisnąć, za co pociągnąć? Coś na nas wpływa, ale co – nie czujemy. Znaleźliśmy się w jakiejś n-wymiarowej przestrzeni i niejako przechodzimy wskroś niej.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zobaczyć przyszłość”


Pytanie – to dążenie do napełnienia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdyby teraz razem z Panem był nauczyciel, czy zadawałby mu Pan pytania?

Odpowiedź: Nie, dlatego że pytania – są czymś co powstaje w tobie i sam musisz na nie odpowiedzieć.

Pytanie: Dlaczego prosi Pan uczniów, aby zadawali pytania?

Odpowiedź: Aby przyśpieszyć wymianę poglądów a przez to – przyśpieszyć zjednoczenie. Im szybciej można ruszyć do przodu, tym lepiej. Szybkość zależy od zbliżenia między wami, a zbliżenie zależy od miary dyskusji w dziesiątkach. Dlatego staram się to wszystko wzbudzić w was.

Pytanie: Czy są jakieś pytania, na które nie ma Pan odpowiedzi?

Odpowiedź: W Kabale jest wiele pytań, na które nie można odpowiedzieć. Uczeń musi je poczuć wewnątrz siebie. Pytaniem nazywa się dążenie do napełnienia serca i umysłu. Otrzymanie napełnienia będzie właśnie odpowiedzią. A jeśli ani serce, ani umysł nie są przygotowane na przyjęcie otrzymania napełnienia – podobnie jak dziecko, któremu coś wyjaśniasz, a ono nadal nie rozumie, nic do niego nie trafia – to nic nie można poradzić na to. Dlatego przekaz (odpowiedź) musi pasować do naczynia, pragnienia, intencji którą ma uczeń. W tym tkwi problem.

Pytanie: Czy w swoim czasie zadawał Pan Rabaszowi wiele pytań?

Odpowiedź: Tak. Zadawałem pytania i za siebie i za innych.

Pytanie: A dzisiaj o nic by Pan nie zapytał?

Odpowiedź: Praktycznie nie. Nie mam o co pytać. Ale i tak mogę zadawać mu pytania. Gdybyśmy fizycznie byli obok siebie, to byśmy siedzieli i milczeli.

Z lekcji w języku rosyjskim, 31.12.2017


Prawdziwość duchowej drogi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Już ponad trzydzieści lat zajmuje się Pan Kabałą. Czym jest dla Pana potwierdzenie tego, że jest Pan na właściwej drodze i że jest to cel życia? Być może jest Pan na takim poziomie, gdzie czerpie Pan potwierdzenie, że to prawda?

Odpowiedź: Po pierwsze, potwierdzenie czerpię ze swojego duchowego poznania. Po drugie, mam nie tylko wątpliwości, ale poszukiwanie najlepszej realizacji, łagodniejszego lądowania dla ludzkości. Baal HaSulam w swoim czasie jeździł do Polski, wydawał gazetę, pisał artykuły dla szerokiego grona ludzi o metodzie naprawy człowieka i wejścia na następny stopień. Ale napisał to specyficznym językiem kluczem, który był przyjęty sto lat temu. A ja piszę w sposób ogólny, mniej lub bardziej zrozumiałym kluczem dla wszystkich ludzi.

Mam pewność że działam prawidłowo, w oparciu o poziom, który rozumiem – to po pierwsze. Po drugie, gdyby ktoś przyszedł i pomógł mi jako partner, byłbym niesamowicie szczęśliwy. Ale niestety nie widzę chętnych i rozumiejących. Ponadto czuję wewnątrz siebie połączenie ze swoimi wielkimi nauczycielami i na ile mogę to robić – staram się.

Nie można powiedzieć, że w stu procentach realizuję wszystko, co chciałbym zrobić. Z wieloma rzeczami, przychodzi mi walczyć z samym sobą, ponieważ ja też przechodzę kolejne etapy wzniesienia. Życie toczy się wzdłuż środkowej linii. Nie po prawej, po stuprocentowo udanej i wypełnionej światłem, ale również nie po lewej, egoistycznej.

Rozumiem wszystkie swoje problemy, całą swoją niedoskonałość, wciąż mam nadzieję, że tak prowadzi mnie Stwórca, od czasu gdy przyszedłem do Rabasza, a nawet wcześniej. W taki sposób to robię. Nie mam problemu z tym, aby zgodzić się z tą misją, którą On na mnie nałożył. Każdy ma swoją misję, mnie dana jest taka. Nie robię z tego nic szczególnego. Ponieważ Stwórca zakręca wszystkim tak, jak jest to dla nas konieczne, a na końcu doprowadzi do tego, co jest właściwe.

Jestem zadowolony z tego, że otrzymałem możliwość odczuwania Jego działań we mnie: jak On działa, jak zmusza, jak zarządza mną wewnątrz. To dla mnie wielka przyjemność, kiedy czuję to, co On we mnie robi i pracuję zgodnie z Nim. To nazywa się scalaniem – kiedy posiadasz własną świadomość, swoje myśli i uczucia, a z drugiej strony czujesz, że On jest w tobie i jesteś gotowy, aby być razem z Nim.

To nie jest łatwe, to jest przeciwko egoizmowi, przeciwko pewnym wątpliwościom i problemom. Ale kiedy to przezwyciężasz i czujesz, że osiągasz ten sam ruch, w tym samym tempie, w tym samym kierunku w myślach i uczuciach – to oczywiście, największa przyjemność!

Jednak i tu pojawiają się problemy: czy robisz to dla osiągnięcia przyjemności, czy w imię czegoś innego, znacznie wyższego. Ale z tego wszystkiego, człowiek odczuwa prawdę swojego stanu. To daje mu siłę.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Gdzie są dowody prawdziwości Kabały?”


Utrata pamięci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego człowiekowi, który studiuje Kabałę, zdarzają się takie stany, kiedy wymazana jest pamięć, tego, co osiągnął?

Odpowiedź: Jest to konieczne dlatego, abyśmy zaczęli odczuwać nowe stany – lepsze, wyższe. Przecież system integralny, analogowy, ciągły, działa na zasadzie zegara: wejście-wyjście, wejście-wyjście, cały czas na impulsach. Dlatego wymazanie poprzedniego stanu jest konieczne dla wznowienia na następnym poziomie.

Pytanie: Jest to tak silne, że człowiekowi nie pozostają żadne wrażenia, żadne wspomnienia. Jak uniknąć tego, żeby go całkowicie nie wyrzuciło?

Odpowiedź: Jeśli człowiek nie wyrządza żadnej szkody, to nawet jeśli jest neutralny i gdzieś uczestniczy, przyczepiając się z boku, to już wystarczy, aby nie odleciał gdzieś w swoim locie.

Pytanie: Na czym zatem polega jego udział? Jest na krawędzi, „dynda” jak na sznurku, w każdej chwili mogą go opuścić.

Odpowiedź: Każdy człowiek ma swoją drogę. Niektórzy od razu akceptują wszystkie warunki i bez żadnego mówienia „w przyszłości” decydują od razu: „To – ja, to – jest moje, nie zadowolę się niczym mniejszym, całkowicie wchodzę w to i nie chcę myśleć o niczym innym”. A są tacy, którzy cały czas wątpią i nie wiedzą dokładnie: czy tak, czy nie i tak dalej. Nikogo nie ograniczamy, nie mówimy nikomu, co ma robić. Człowiek jest w tym wolny, wszystko zależy od niego.

Wielu przechodzi przez różnego rodzaju wieloletnie wątpliwości – „wahają się”, przychodzą, odchodzą albo słyszą coś zupełnie innego, nie to co trzeba, aż nagle coś im klika gdzieś wewnątrz. Człowiek zaczyna rozumieć: „Okazuje się, że chodzi o połączenie. To właśnie w połączeniu między ludźmi znajdę luk wyjścia z tego świata do następnego świata”.

Minie trochę czasu, zanim odkryje się w człowieku obraz, to wyraźne poczucie, że właśnie tam, gdzie wszystkie nasze doznania łączą się razem, istnieje przejście w następny wymiar. Tam zachodzi krzywizna przestrzeni i wyjście na następny poziom istnienia, a to jest możliwe tylko w ogólnym zjednoczeniu, do którego ludzkość jest teraz popychana poprzez powszechny kryzys.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Utrata pamięci”


Wewnętrzne przestrojenie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można zrezygnować z tego świata, to znaczy nie używać go ze względu na siebie?

Odpowiedź: A co w nim jest takiego, że nie chcesz zrezygnować z niego? Co ciebie tu trzyma?

Komentarz: W rzeczywistości, nic nie trzyma, ale jest jakaś obawa…

Odpowiedź: To dlatego, że nie wiesz, na co ją zamieniasz! Ale nie pokazano ci następnego świata, żebyś nie zamienił „krowy na byka”, bo wtedy egoistycznie będziesz chciał przejść do następnego świata. Jak można to pokazać?! Egoistycznie nie ma mowy że tam zajdziesz! Ponieważ będziesz cały czas skupiony na tym: „Ja chcę tam, dlatego że tam jest dobrze!”

Dlatego, aby odepchnąć cię od takiego nastawienia do wyższego świata, dostajesz wszelkiego rodzaju przeciwstawne, nie dobre stany. Odpychają cię, dają zmęczenie, oderwanie, obojętność. Człowiek, który mimo wszystko walczy, w rezultacie osiąga pojawienie się w nim nowego doznania do wyższego świata – nie egoistycznego: „Chcę go, dlatego że jest jakościowo inny! Zaczyna to odczuwać”. Jak na przykład, w naszym świecie człowiek woli być biednym muzykiem, a nie bogatym kupcem. Ma marzenia, które są mu drogie.

Kiedy w człowieku zachodzi ponowna ocena wartości, zaczyna zbliżać się do wyższego świata. Cała nasza metoda – grupa, nauka, rozpowszechnianie – jest zbudowana tylko po to, aby pomóc człowiekowi w wewnętrznej przebudowie. W taki sposób zbliża się do zastąpienia wartości naszego świata wartościami wyższego świata. I nagle okazuje się: że aby anulować siebie, człowiek jest gotowy wkładać ogromne wysiłki. Kto tak robi w naszym świecie?! Każdy chciałby zgnieść innych jak niedopałek i rozdeptać! A tutaj jest na odwrót. Jak to się dzieje? Pod wpływem wyższego światła.

To będzie przejawiać się coraz bardziej jawnie, i ludzie w naszym świecie poczują, że jest to możliwe fizycznie – dosłownie fizyczne – wewnętrzne psychologiczne przestrojenie. Można to bardzo szybko przeprowadzić na sobie, zmienić wartości, postawy i wejść w zupełnie nową matrycę.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Nowa matryca”


Pragnienie, by osiągnąć coś wielkiego

Wszyscy chcemy odnieść sukces, coś osiągnąć. Społeczeństwo wpaja nam to od najmłodszych lat. Niektórzy ludzie odnoszą wielkie sukcesy, a inni po prostu snują się przez życie. W tym niekończącym się dążeniu niewielu zatrzymuje się, by zastanowić się: co tak naprawdę powinno być uznawane za sukces w życiu? Z czym powinniśmy dotrzeć do mety, abyśmy mogli w ostatnich chwilach podsumować skalę naszego sukcesu i powiedzieć: „Świetnie! Udało mi się w życiu!”.

Naszym wewnętrznym motorem jest pragnienie odczuwania przyjemności i radości. Dlatego chcemy osiągać różne rzeczy, a kiedy nam się to udaje, czujemy się usatysfakcjonowani. Mamy pragnienia egzystencjalne, takie jak jedzenie, seks, rodzina; pragnienia ludzkie, takie jak pieniądze, honor, kontrola, a także pragnienia wiedzy i edukacji.

Na kombinację pragnień, które mamy w danym momencie, wpływają nasze osobiste skłonności i wpływ środowiska, który na nas oddziałuje. W wyniku tych wszystkich czynników wyznaczamy sobie cele. Na drodze do ich zdobycia zwykle napotykamy konkurentów i staramy się wygrać. Osiągnięcia i sukcesy są oczywiście mierzone w odniesieniu do nich.

Margaret Thatcher była córką właściciela małego sklepu spożywczego. W wieku 24 lat ubiegała się o miejsce w parlamencie i przegrała. Dzięki wytrwałości w dążeniu do celu udało jej się w końcu osiągnąć stanowisko premiera Wielkiej Brytanii i zyskała miano „żelaznej kobiety”. Dla wielu jest ona symbolem osoby, która zbudowała swój sukces od podstaw.

Z kolei osoby, które wywodzą się z zamożnych rodzin i które osiągnęły wysokie stanowiska dzięki układom swoich rodziców, są traktowane jako osoby, które odniosły mniejszy sukces w życiu. Oznacza to, że sukces mierzy się stopniem inwestycji, wysiłku i osiągnięcia. W miarę upływu życia pragnienie sukcesu staje się coraz wyraźniejsze, wyostrza się, skupia, a pokonywanie przeszkód na drodze do celu wymaga od nas przejścia przez wewnętrzne zmiany, budowania siebie.

Na przestrzeni dziejów byli ludzie, w których budziło się pragnienie bycia wyjątkowym – pragnienie realizowania życia w pełni. Postawili sobie za cel zgłębienie tajemnicy życia samego w sobie, tajemnicy sukcesu w ujęciu odgórnym. Ci sami ludzie zadawali sobie pytanie: Czy rodzimy się po to, by żyć i umrzeć jak wszystkie inne stworzenia na świecie, czy też jest coś wyższego, co możemy osiągnąć w czasie naszej egzystencji na ziemi?

Czy istnieje jakiś wieczny cel, który pozostanie w naszych rękach nawet po śmierci ciała? Czy jest jeszcze coś innego – rodzina, bogactwo, szacunek, status, wiedza, wykształcenie – wszystko to, czego nie możemy zabrać ze sobą, odchodząc z tego świata? Zazwyczaj ludzie nie myślą o sukcesie na takim poziomie z prostego powodu: nie ma oczywistych odpowiedzi na tak wielkie pytania. A skoro tak, to po co się w to zagłębiać? Lepiej jest płynąć z tym, co się dzieje, bez nadmiernego analizowania.

Po prostu wyznaczać sobie cele, inwestować, osiągać, odnosić sukcesy w życiu, jak wszyscy. Jeść, pić, cieszyć się, jakby jutra miało nie być, bo jutro możemy umrzeć. Tak żyliśmy z pokolenia na pokolenie, ale dziś już zaczynamy dostrzegać zmiany. Coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie: jaki jest sens tego całego sukcesu, skoro z góry wiadomo, że wszyscy mamy datę ważności?

Również najbardziej zaawansowane odkrycia naukowe utwierdzają nas w przekonaniu, że istnieje coś, poza tym, co jesteśmy w stanie postrzegać naszymi zmysłami, poza tym, co obecnie określamy jako twardą rzeczywistość. Wyjaśniają one, że obraz, który postrzegamy, jest całkowicie subiektywny i gdybyśmy byli inni, prawdopodobnie postrzegalibyśmy inny obraz rzeczywistości.

Prawdziwa przestrzeń sukcesu jest otwarta dla tych, którzy nie zgadzają się żyć tylko dla samego życia, lecz dążą do odkrycia szerszego obrazu, wyższej rzeczywistości, wykraczającej poza naszą wąską egzystencję. Stopniowo, dzięki tym poszukiwaniom, jesteśmy w stanie osiągnąć prawdziwy sukces: Kiedy poznamy i zrozumiemy, że istnieje kolosalny mechanizm otaczający nasze życie i nasz świat, wielki system, który działa i kieruje nami. Ten cel przygotowuje nas bardzo dogłębnie do przejścia z poziomu zwierzęcego na poziom ludzki, do wejścia w szeroki świat wieczności i do zrozumienia, dlaczego on istnieje.

Źródło: https://bit.ly/3P8IHdE


Jak pokazać komuś innemu znaczenie duchowości?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak pokazać drugiemu człowiekowi znaczenie tego co duchowe, skoro tylko fantazjujemy i nigdy tego nie czuliśmy?

Odpowiedź: Ważność duchowości powinna być przedstawiona w formie czegoś wyższego, lepszego, wspólnego, jako stan wzajemnego połączenia, przyjaźni, miłości, wzajemnego zrozumienia. Można przedstawić to bardziej szczegółowo, rozkładając na pewne części składowe.

Na przykład, duchowe – to pełna interakcja, pełne włączenie się w siebie nawzajem.

Miłość – to wzajemne ustępowanie, umniejszanie siebie, wywyższenie drugiego, zrozumienie tego, czego potrzebuje, pomaganie mu, aby mógł rozwijać się. To wiele różnych interakcji: otrzymywanie od drugiego, ponieważ on chce, abym otrzymywał; jak mogę mu pomóc i napełnić go i tak dalej.

Takie podejście prowadzi do bliskiej interakcji, do tego stopnia, że ​​przestajemy widzieć, gdzie tutaj jestem ja i gdzie jest on. I w tym miejscu, gdzie znikają „ja” i „on”, pojawia się poczucie wyższego stopnia.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak grać w ważność duchowości?”


Skąd otrzymać wyższą energię do wznoszenia się?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przebywając w środowisku kabalistycznym i wykonując działania nakierowane na wspólny cel, człowiek napotyka na wewnętrzne trudności, które należy przezwyciężyć. Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź: Dlatego że jesteśmy w ramach naszego świata i absolutnie nie mamy kontaktu ze światem duchowym. Do świata duchowego można wejść tylko wtedy, gdy człowiek otrzymuje wyższą energię do wznoszenia się. Tak dzieje się tylko w tym przypadku, jeśli naprawdę chcesz oderwać się od wszystkich egoistycznych pobudek, które napędzają cię do działania w tym świecie, i wykonujesz działania, które są poza tobą i nie mają z tobą nic wspólnego, bo są skierowane tylko do Stwórcy.

Ponieważ nie czujemy wyniku tego działania i nie mamy z niego żadnych korzyści, nie mamy energii, aby je wykonać. Nasze ciało (egoizm) nie może pracować w tym kierunku i w tym czuję się całkowicie oderwany od możliwości znalezienia się kiedykolwiek w duchowym świecie. Widzę, że to nieprawdopodobne, przecież nie jestem jakimś silnikiem, który może pracować bez energii. Jestem – silnikiem, który pracuje z energią. Energią jest dla mnie przyszła nagroda, a wtedy u mnie pojawia się możliwość, aby działać.

Na początku drogi, kiedy przychodzę do grupy, mam energię do działania, gdyż czuję, że jestem aprobowany, jestem razem z grupą, zajmuję się ważną pracą. Włączam się, palę do pracy, przecież tu mówią o celu stworzenia, o tym, że cały świat wkrótce się do tego zwróci. Powstaje we mnie wielkość tego, co robimy. Ale jeszcze wciąż jest egoistyczna. W miarę jak uczestniczę we wszystkim i rozwijam się, pojawia się we mnie zrozumienie, że zmierzam do tego, żeby zacząć działać na zupełnie innym paliwie – żeby to, co robię, było ważne dla innych, z korzyścią dla całego świata, żeby z tego miał przyjemność jakiś Stwórca, jakaś siła.

Może nawet całemu światu byłoby dobrze, jak również Stwórcy, ale żeby w ogóle nie wiedzieli o mnie, a nawet ja sam nie wiedziałbym, że wykonuję takie dobre, wielkie czyny. Ale wtedy pojawia się pytanie, jak mogę je wykonać? W imię czego? I co najważniejsze, z jaką energią? W czym jest realizacja tego zadania? Moje egoistyczne ciało nie jest w stanie cokolwiek zrobić, dopóki nie zobaczy lepszego przyszłego stanu.

W naszym świecie mogę siebie przekonać: jeśli będę zajmować się tym, to wygram to, a jeśli tamtym, to wygram tamto i tak dalej. Zawsze wybieram najbardziej optymalny stan – osiągnięcie maksymalnej korzyści przy minimalnym wysiłku. A tutaj nie mam w ogóle nic. Jak można podejmować jakiś nadprzyrodzony wysiłek bez żadnej korzyści dla siebie? To jest mój silnik nie działa. Tutaj pojawia się potrzeba otoczenia, pomocy z góry, żeby ona przyszła i dała mi taką możliwość. Ale czy ja chcę, żeby pojawiła się u mnie taka możliwość, żeby pracować na „powietrzu”, a nie na „benzynie”?

Tutaj potrzebne są wspólne wysiłki przyjaciół, grupy, bardzo silne wsparcie, aby człowiek stopniowo przybliżył się do takiej konieczności i zrozumiał, że jest to możliwe. Ponieważ istnieje tutaj jeszcze jeden uczestnik procesu naprawy, dotarcia do perpetuum mobile – wyższe światło, Stwórca. Ale lepiej nazywać to „światłem”, dlatego ze Stwórcę kojarzymy z jakimś obiektem, a wyższe światło jest bardziej abstrakcyjne. Jest to właściwość obdarzania i miłości, która może wpływać na mnie i pomóc mi stworzyć takie warunki.

Więc człowiek, grupa, wyższe światło, rozpowszechnianie – wszystkie te razem wzięte niezbędne warunki stopniowo przekształcają się w wystarczające warunki, aby człowiek zaczął otrzymywać wyższą energię, która daje mu możliwość wykonywania altruistycznych działań poza sobą. Tak człowiek dochodzi do swojego pierwszego duchowego działania i w nim zaczyna czuć siebie „poza sobą” – to jest zupełnie inną strukturę, system i połączenie, które odkrywa się między wszystkimi. Widzi ten świat jak korytarz, przez który musi przejść w wyższy świat, zaczyna rozumieć sens wszystkiego, co dzieje się z nim i z innymi ludźmi.

Pojawia się u niego zupełnie inny stosunek do grupy, do przyjaciół, on żyje nowym życiem – odkrywa się przed nim wieczność systemu, w którym on istnieje, dlatego że wszedł na poziom „Adama”, „człowieka”. A do tego czasu uważa się nas za zwierzęta, ponieważ w zasadzie jesteśmy tymi samymi wysoko rozwiniętymi, ale bardziej zepsutymi zwierzętami. Tak właśnie rozwijamy się.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wpływ Kabały na człowieka”


Nierówności – zło czy radość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego nierówność zawsze była odczuwana przez człowieka jako zło?

Odpowiedź: Dlatego że relacje między ludźmi są egoistyczne. A kiedy stają się altruistyczne, to nierówność między nami daje nam możliwość otrzymywania lub obdarzania drugiego w pewnej dysproporcji między nami. Powoduje to że każdy ma poczucie obdarzania i otrzymywania, co w zasadzie nie ma znaczenia, tylko wyraża nasze wewnętrzne motywacje.

Oznacza to, że w przyszłym społeczeństwie człowiek będzie zupełnie inny, jego koncepcja wiecznych wartości kardynalnie się zmieni. Będzie zadowolony, że Stwórca stworzył nas nierównymi.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 24.06.2022