Artykuły z kategorii Praca duchowa

Różnica między klipą i świętością

каббалист Михаэль Лайтман Różnica między klipą i świętością nie tkwi w działaniu, lecz w intencji. Wszystko, co służy dobru innych, w tym Stwórcy, jest świętością, a wszystko, co służy dla własnej korzyści, jest klipą.

Okazuje się, że nie ma różnicy między klipą i świętością w działaniach, a tylko w intencjach. Jeśli zwrócimy na to uwagę, zobaczymy, że nie ma problemu by bardzo szybko przejść z klipy do świętości i odwrotnie, upaść ze świętości do klipy.

Dlatego należy zwracać uwagę tylko na intencję, i dzięki temu można szybko naprawić nasze działania. Nie ma znaczenia, gdzie Stwórca rzuca nas w naszych wewnętrznych stanach.

Ważne jest aby sprawdzić, z jaką intencją się w nich znajdujemy, i jeśli trzeba, natychmiast ją zmienić za pomocą napraw w grupie. To jest najbardziej niezawodny sposób na sprawdzenie. Człowiekowi zajmuje wiele lat, by ukształtować ten obraz, ale gdy już go dostosuje, dokonuje procesu naprawy stosunkowo szybko i łatwo.

Z rozmowy na Islandii


Stwórca świeci nam poprzez przyjaciół

каббалист Михаэль Лайтман Czy miłość do Stwórcy może być większa niż miłość do przyjaciół? Po prostu nie może być tak, że odnoszę się lepiej do Stwórcy jak do przyjaciół. Ponieważ przyjaciele – to moje duchowe kli, jak jest powiedziane: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

Dlatego musimy zrozumieć, że tak mocno, jak ciągnie nas do Stwórcy, należy przede wszystkim dążyć, nawet jeszcze silniej do zjednoczenia z przyjaciółmi. A w praktyce zwykle jest odwrotnie. Człowiek dąży do Stwórcy i to jest jego celem, a w przyjaciołach, zgodnie ze swoją egoistyczną naturą, w dziesiątce, w miłości do bliźniego – nie widzi ważności.

Rozpoczynamy naszą drogę z pragnieniem znalezienia wyższej siły, która nami zarządza. Ale stopniowo zaczynamy odkrywać, że potrzebujemy duchowego kli, które jest budowane na miłości do przyjaciół, na połączeniu, poczuciu ważności całej ludzkości. Okazuje się, że stosunek do bliźniego staje się dla nas ważniejszy niż stosunek do Stwórcy.

Chociaż Stwórca jest znacznie ważniejszy i jest ostatecznym celem, Stwórca jest wszystkim. Ale jednocześnie ujawnia się nam ważność przyjaciół, ponieważ jeśli Stwórca świeci nam, to tylko przez przyjaciół. Okazuje się, że przyjaciele nabierają dla mnie coraz większej ważności i buduję w swoim sercu taki obraz grupy, aby stał się dla mnie moim kli, gdzie odkryję Stwórcę i mój stosunek do Niego.

Dlatego pytanie: „Czy miłość do Stwórcy może być większa niż miłość do przyjaciół?” wymaga bardzo prostej odpowiedzi: dziś najważniejsza dla nas jest grupa. Chociaż ostateczny cel, czyli Stwórca, zawsze stoi przed nami jak przewodnia gwiazda. Jednak dotrzeć do tej przewodniej gwiazdy możemy tylko w rydwanie zwanym „dziesiątka”.

Z lekcji na temat „Trwoga”


Stopień trwogi

каббалист Михаэль ЛайтманNie ma innego bogactwa w skarbcu Stwórcy poza trwogą przed Stwórcą” (Szamati, artykuł 38).

Istnieją cztery stopnie rozwoju:

Pierwszym stopniem – jest ten świat, świat w którym znajdujemy się.

Drugi stopień – to okres (poziom) przygotowania. Znajdują się w nim ludzie z punktem w sercu, którzy rozwijają jego znaczenie ponad tym światem, ponad egoizmem.

Trzeci stopień – to powrót (naprawa) z lęku, stopień Biny, chafec chesed, w którym człowiek staje się sprawiedliwym. Tutaj następuje realna naprawa 613 pragnień duszy w „obdarzaniu dla obdarzania”.

Czwarty stopień – to powrót (naprawa) z miłości, stopień doskonałego sprawiedliwego. Tutaj 613 pragnień zostaje naprawionych na „otrzymywanie dla obdarzania” – podobieństwa do Stwórcy.

Stopień trwogi jest bardzo ważny, jest wstępem do podobieństwa do Stwórcy. Raz po raz światło zwiększa egoistyczne pragnienia człowieka, a człowiek wznosi się ponad nie, preferując utożsamianie się z punktem w sercu. No i wtedy, na stopniu miłości, zaczyna używać swoich pragnień do „otrzymywania dla obdarzania”.

W taki sposób, stopień trwogi stanowi naczynie, w którym człowiek na następnym etapie, stopnia miłości, otrzymuje odkrycie Stwórcy, światło Nieskończoności. Etapy rozwoju zmieniają się w swojej kolejności, a o trwogę musimy dbać ciągle. Ponieważ „trwoga” – to nieustanna praca nad ekranem i odbitym światłem, aby cały czas pozostawać nad swoim pragnieniem.

Oczywiście, całą pracę wykonuje światło, ale od nas powinna pochodzić prośba o to. W grupie również trzeba nieprzerwanie wywyższać ten cel, podtrzymywać jedność i więź, w której tworzy się wspólne naczynie – intencja dla obdarzania, wzniesienie każdego ponad swoim egoizmem.

Tak pomagamy sobie nawzajem, łączymy punkty w sercach i tworzymy z nich nasze naczynie dla otrzymania bogactwa. I kiedy nasza jedność realizuje się, w niej natychmiast odkryje się światło.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Jak zasłużyć na dobre nastawienie Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманZ jednej strony stoi Stwórca, z drugiej jestem ja, a między nami pośrodku – ten rozdarty, rozbity świat. Kiedy go składam, składam, składam, jak w kalejdoskopie, to stopniowo przejawiam stosunek Stwórcy do mnie.

Pytanie: A czy ten stosunek jest dobry?

Odpowiedź: W tym celu muszę siebie uczynić dobrym, a wtedy będę mógł zobaczyć ten kalejdoskop, jak składa wszystko poprawnie.

Pytanie: Co to takiego „jestem dobry”?

Odpowiedź: „Jestem dobry” to taki człowiek, który we wszystkim, co istnieje na świecie, widzi tylko dobro, przejaw Stwórcy. To nie jest proste. Ale jesteśmy zobowiązani, do tego musimy dojść. Wszyscy powinni spróbować zebrać obraz Stwórcy.

Pytanie: Za wszystkim, co się dzieje? Za absolutnie wszystkim?

Odpowiedź: Oczywiście, za wszystkim. Gdy tylko tak zmieni się moje nastawienie, natychmiast przejawi się doskonałość.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Początkiem mądrości jest trwoga przed Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман W Księdze Zohar jest powiedziane, że „Początkiem mądrości jest trwoga przed Stwórcą, jak również początkiem poznania. Wszak strach nazywany jest początkiem i jest bramą, która otwiera wejście do wiary. I na tym przykazaniu opiera się cały świat”.

Trwoga przed Stwórcą jest wspólnym fundamentem, który wszystko spaja i utrzymuje na sobie całą budowlę. Człowiek drży przed Stwórcą, który jest korzeniem wszystkiego, wszystkim zarządza i wszystko organizuje. Nie ma nic na świecie, co by istniało poza Stwórcą, jest On jedyną wyższą silą, która obejmuje wszystko.

Błędem jest sądzić, że człowiek może istnieć niezależnie od Stwórcy i sam o czymś decydować. Coś takiego nie istnieje w naturze. Tylko Stwórca tworzy wszystko, a zatem trwoga przed Stwórcą jest korzeniem wszystkiego. Lękać się Stwórcy to znaczy drżeć przed wielkością Tego, który panuje wszędzie i wszystkim zarządza, jak przed jedyną siłą na świecie, od której człowiek jest w stu procentach zależny.

Ale to nie jest kwestia strachu przed Stwórcą, to jest kwestia strachu przed oddzieleniem się od tej siły, która obejmuje wszystko. Każdy moment naszego istnienia należy postrzegać jako zesłany przez Stwórcę. To się nazywa trwoga przed Stwórcą. Stwórca jest całą naturą, obejmującą wszystkie prawa natury, które On sam ustanowił.

Z lekcji według Księgi Zohar na temat „Trwoga”


Przynieś swoje serce Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak powinienem przeżyć życie, aby wznieść prawdziwą modlitwę, na którą przyjdzie odpowiedź?

Odpowiedź: Musisz postarać się odkryć swoje serce, sięgnąć tam a wtedy zobaczysz, jaka modlitwa się w nim kryje i jak z niego wypływa. Ale musi to być autentyczne, prawdziwe. W przeciwnym razie to nie jest modlitwa.

Pytanie: Kiedy mówi Pan „serce”, to oczywiście nie chodzi o serce jako organ. Co ma Pan na myśli?

Odpowiedź: Mam na myśli wszystkie twoje najgłębsze pragnienia i marzenia, a mówiąc dokładniej – twoje pretensje do życia.

Pytanie: Więc to właśnie jest „serce”?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A te wszystkie niespełnione pragnienia – czym one są?

Odpowiedź: To są pragnienia z którymi chcesz przyjść do Stwórcy. I prosić by ci wyjaśnił, dlaczego nie zostały spełnione.

Pytanie: Na które z moich niespełnionych pragnień mogę otrzymać odpowiedź?

Odpowiedź: Tylko na jedno – jeśli kiedykolwiek pragnąłeś, to czy oczekiwałeś na spełnienie tych pragnień przez Stwórcę? Nie chodzi o to, czego pragnąłeś! Tylko czy pragnąłeś Stwórcy, który to napełni. Właśnie w tym znajduje się napełnienie tych pragnień.

To znaczy, nie pragnąłeś pieniędzy, szczęścia, sławy, powodzenia, czegokolwiek, a czekałeś, żeby to zrobił Stwórca. Dlatego że pragnąłeś, aby napełnił twoje pragnienia i tylko to by cię mogło naprawdę zaspokoić. I nic więcej nie jest potrzebne! Tylko Stwórca! Nawet jeśli napełni jedną kroplą, to ona wystarczy, ponieważ to zrobił On!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


To, co człowiek otrzymuje, tego jest godny

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zawsze zaczynamy pracę od „lo liszma” (dla otrzymywania), a dopiero potem zostaje nam dana właściwość „liszma” (dla obdarzania). W tym momencie oskarżyciel mówi: „Dlaczego daje się im te wzniosłe stany, skoro nie pracowali na nie i nawet się ich nie spodziewali?”. Na czym polega przewrotność tego oskarżenia?

Odpowiedź: Oskarżyciel nie ma racji, twierdząc, że nie można osiągnąć właściwego stanu, jeśli nie przeszło się przez niewłaściwy. Uważa on: jak to możliwe, że ktoś otrzymuje stan sprawiedliwego, jeśli wcześniej nie był grzesznikiem i nie zasłużył na tę sprawiedliwość?

Pytanie: Okazuje się, że oskarżyciel wprowadza nas w błąd, twierdząc, że na to nie zapracowaliśmy?

Odpowiedź: Tak. W rzeczywistości to, co człowiek otrzymuje, jest tym, na co zasługuje.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


„Silną ręką i srogim gniewem”

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu „Silną ręką i srogim gniewem” („Szamati” nr 70): Ten kto naprawdę chce przyjść, aby pracować dla Stwórcy, aby połączyć się z Nim przez podobieństwo właściwości, by wejść do Pałacu Stwórcy, nie otrzymuje takiej możliwości od razu. Najpierw jest sprawdzany, bo być może ma jeszcze inne pragnienia poza pragnieniem połączenia się ze Stwórcą.

Dlatego stawiane są przed nim przeszkody, dawane są mu obce myśli i wysyłani są do niego ludzie z zewnątrz, aby przeszkodzić, odciągnąć i nakłonić, by porzucił swoją drogę i żył, jak wszyscy inni.

Jeśli jednak człowiek pokonuje wszystkie przeszkody, które pojawiają się na jego drodze, przebija się przez nie, i nie można go zatrzymać ani sprowadzić z drogi zwykłymi przeszkodami, to Stwórca wysyła mu całe armie nieczystych sił, które odpychają człowieka, nie od czegoś, ale od połączenia ze Stwórcą. I to nazywa się – silną ręką Stwórca odpycha go.

Wymaga to dużo czasu, zanim człowiek zrozumie, że wszystko, co odczuwa, pochodzi od Stwórcy i tylko po to dzieje się, aby naprowadzić go na właściwy cel. Nie ma żadnego działania, sytuacji, przypadku, który nie prowadziłby go do celu, czyli do połączenia ze Stwórcą. Człowiek nie może w żaden sposób wpływać na to, wszystko dzieje się zgodnie z zapisem w genach informacyjnych (reszimot). Jedynie siła i sposób, w jaki się odkrywają te reszimot zależą od tego, jak człowiek odpracował poprzednie reszimot.

Ale wszystko następuje zgodnie z programem, według którego człowiek musi odkryć w sobie silne pragnienie do połączenia – odpowiadające duchowemu pragnieniu, czyli stałe, maksymalnie silne i skierowane wyłącznie na jeden cel. W duchowości nie istnieje nic „na trochę”, ale tylko na maksimum, dlatego i pragnienie człowieka powinno być niezłomne.

Dlatego Stwórca manifestuje swoją silną, władczą rękę, stawiając człowieka przed trudnymi pytaniami, problemami, jak się tylko da dezorientuje go, po to aby człowiek wzmocnił się pokonując wszystkie te przeszkody. Musi przeanalizować wszystkie swoje kierunki i zostawić tylko jeden, i umocnić się tak, by już nic nie mogło go zepchnąć z drogi.

W tym celu Stwórca posyła mu coraz trudniejsze próby, jak w przypowieści o człowieku wspinającym się na górę do pałacu Króla gdzie na swojej drodze spotyka coraz bardziej srogich strażników. A wszystko to po, by w człowieku pozostało tylko jedno silne pragnienie, by dosłownie eksplodował dążeniem przebicia się do duchowego świata, czyli osiągnięcia obdarzania, anulowania siebie, i wyjścia poza własne granice.

Podobne jest to do porodu, w którym działają dwie siły: siła wypychająca od wewnątrz i siła, która blokuje wyjście od zewnątrz. To napięcie między tymi siłami narasta, aż osiągnie wystarczający stan, w którym możliwe jest otwarcie drzwi i następuje przebicie. Wtedy nowo narodzone dziecko wychodzi na zewnątrz.

Te dwie siły wzajemnie przeciwstawiają się sobie: siła Stwórcy i siła stworzenia, i w rezultacie doprowadzają do napięcia, które jest wystarczające do przełomu. Jak powiedziano: „W tym samym miejscu, w tym samym czasie, w tej samej kobiecie – powstaje taka koncentracja napięcia, która prowadzi do realizacji.

Z przygotowania do lekcji


Ty naprawiasz całe stworzenie!

каббалист Михаэль Лайтман Wydaje nam się, że naprawiamy tylko własną duszę. Ale w rzeczywistości dusza każdego człowieka rozciąga się pomiędzy wszystkimi duszami. Dlatego, kiedy naprawiam swoją niewielką część, przez to naprawiam włączenie swojej cząstki we wszystkich duszach.

Dlatego nie można powiedzieć, że człowiek naprawia tylko jedną własną duszę. Naprawia całe stworzenie, tylko w bardzo małym stopniu, włączone w to stworzenie. A potem dodaje jeszcze kolejne naprawy i następne, a w międzyczasie inni ludzie też naprawiają siebie i swoje włączenie w tego człowieka.

O tym jest powiedziane: „Niech człowiek pomoże bliźniemu” – ja naprawiam siebie w nim, a on naprawia siebie we mnie, i tak wszyscy naprawiamy wszystkich i stajemy się jak jeden człowiek z jednym sercem.

W każdego człowieka włączone jest 600 000 dusz, które same w sobie również dzielą się na 600 000, a te dzielą się na kolejne 600 000 i tak dalej. Okazuje się, że każdy z nas jest jak Adam Riszon, i gdy wszyscy jednoczymy się razem, to też stajemy się jak jedna dusza Adama Riszon. Tutaj nie liczy się ilość, ale głębia poczucia jedności.

Z lekcji na temat „Jednoczymy się w jedną duszę”


Odkrycie ARI dla ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Są ludzie, którzy ze swej natury domagają się połączenia z Wyższym. Opowiadają potem i wyjaśniają nam, z kim jesteśmy w związku, kto nami zarządza i kim w rzeczywistości jesteśmy. Takich ludzi było w historii wielu, wśród nich byli tacy, którzy zostawili nam środki do nawiązania połączenia z Wyższą Siłą. Pamiętamy o tych ludziach, szanujemy i studiujemy ich dzieła.

Ogromny wkład w to wniósł człowiek, którego nazywali Ari, Izaak Luria Aszkenazi. Żył w XVI wieku, wcześniej zmieniło się już wiele pokoleń kabalistów, począwszy od Adama Riszon do Abrahama, Izaaka i Jakuba. Za każdym z tych imion kryje się cała szkoła kabalistyczna dla duchowego rozwoju człowieka.

Ari ma ogromne znaczenie w rozwoju Kabały. Dzisiaj jest dzień jego pamięci i jeśli pamiętamy o nim i studiujemy jego dzieła, to otrzymujemy możliwość połączenia się z tą szczególną duszą, jakiej nie było jeszcze w całej ludzkości.

Ta dusza odgrywa bardzo szczególną rolę w systemie Adama Riszon, ponieważ wniosła tak ogromny wkład w jego naprawę, z którym nikt nie może się zrównać.

Jeśli chcemy nawiązać kontakt z Ari, to musimy związać się z zasadami nauki Kabały, których nauczał swoich uczniów, tzn. powinniśmy w całej pełni wypełniać zasadę miłości do bliźniego jak siebie samego.

Odkrycie Ari dla ludzkości można porównać pod względem ważności z otrzymaniem Tory od Mojżesza. Przecież nie rozumiemy i nie wiemy jak interpretować Torę. Ari zrobił jeszcze jeden krok naprzód, wyjaśniając nam, czym jest wewnętrzna istota Tory, dlaczego i w jaki sposób należy ją wypełniać, czyli poprzez nasze zjednoczenie, dzięki któremu łączą się wszystkie części stworzenia.

Stworzenie zostało celowo rozbite, abyśmy mogli zebrać i poprzez swoje wysiłki doprowadzić do naprawy, w taki sposób osiągając wewnętrzną siłę, która jednoczy wszystko, Stwórcę.

Z samej Tory nie bylibyśmy w stanie tego zrozumieć. Ale po tym, jak pokolenie za pokoleniem upadało coraz niżej po zburzeniu Pierwszej i Drugiej Świątyni, i zbliżając się do ostatniego etapu dwóch tysięcy lat wygnania, w XVI wieku nadszedł czas ujawnienia ludzkości metody naprawy. Wtedy odkrywa się dusza Ari, aby wyjaśnić nam, jak wyższy system wpływa na nas i co zgodnie z nim powinniśmy zrobić.

Ari dał nam jasne, uogólnione, systematyczne wyjaśnienie tego, gdzie znajdujemy się, jaka siła zarządza nami z góry i jak powinniśmy zgodnie z tym postępować z dołu, na czym polega nasz cel.

Z lekcji na temat „Dzień pamięci Ari”