Stopień trwogi

каббалист Михаэль ЛайтманNie ma innego bogactwa w skarbcu Stwórcy poza trwogą przed Stwórcą” (Szamati, artykuł 38).

Istnieją cztery stopnie rozwoju:

Pierwszym stopniem – jest ten świat, świat w którym znajdujemy się.

Drugi stopień – to okres (poziom) przygotowania. Znajdują się w nim ludzie z punktem w sercu, którzy rozwijają jego znaczenie ponad tym światem, ponad egoizmem.

Trzeci stopień – to powrót (naprawa) z lęku, stopień Biny, chafec chesed, w którym człowiek staje się sprawiedliwym. Tutaj następuje realna naprawa 613 pragnień duszy w „obdarzaniu dla obdarzania”.

Czwarty stopień – to powrót (naprawa) z miłości, stopień doskonałego sprawiedliwego. Tutaj 613 pragnień zostaje naprawionych na „otrzymywanie dla obdarzania” – podobieństwa do Stwórcy.

Stopień trwogi jest bardzo ważny, jest wstępem do podobieństwa do Stwórcy. Raz po raz światło zwiększa egoistyczne pragnienia człowieka, a człowiek wznosi się ponad nie, preferując utożsamianie się z punktem w sercu. No i wtedy, na stopniu miłości, zaczyna używać swoich pragnień do „otrzymywania dla obdarzania”.

W taki sposób, stopień trwogi stanowi naczynie, w którym człowiek na następnym etapie, stopnia miłości, otrzymuje odkrycie Stwórcy, światło Nieskończoności. Etapy rozwoju zmieniają się w swojej kolejności, a o trwogę musimy dbać ciągle. Ponieważ „trwoga” – to nieustanna praca nad ekranem i odbitym światłem, aby cały czas pozostawać nad swoim pragnieniem.

Oczywiście, całą pracę wykonuje światło, ale od nas powinna pochodzić prośba o to. W grupie również trzeba nieprzerwanie wywyższać ten cel, podtrzymywać jedność i więź, w której tworzy się wspólne naczynie – intencja dla obdarzania, wzniesienie każdego ponad swoim egoizmem.

Tak pomagamy sobie nawzajem, łączymy punkty w sercach i tworzymy z nich nasze naczynie dla otrzymania bogactwa. I kiedy nasza jedność realizuje się, w niej natychmiast odkryje się światło.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”