Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Ameryka – to nie tylko Hollywood

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W USA mają miejsce masowe protesty przeciwko postanowieniu prezydenta Donalda Trumpa na temat zakazu wjazdu do Ameryki obywateli siedmiu muzułmańskich krajów.

Wydaje się, że środki masowej informacji i ludność nie zaakceptowała apelu prazydenta o jedność i chcą podzielić kraj, przynajmniej w odniesieniu do kwestii imigrantów muzułmańskich?

Odpowiedź: Stare kierownictwo chce po prostu pozostać u władzy i robić wszystko, na co im przyjdzie ochota. A Donald Trump reprezentuje drugą połowę Ameryki – bardziej poważną, przemysłową, finansową, która nie zgadza się na kontynuowanie tego neoliberalizmu.

Dzięki neoliberalnej polityce Stany Zjednoczone straciły wszystkie swoje osiągnięcia, cały przemysł i stopniowo wypalają się. Są ludzie, którzy rozumieją, że tak dalej być nie może.

Ameryka – to nie tylko Hollywood, ale także strefy przemysłowe, pracownicy – ludzie, którzy zbudowali ten kraj. Dlatego też nadszedł czas na nowego prezydenta. Nawiasem mówiąc, on został wybrany na drodze demokratycznych wyborów, które zostały uznane przez wszystkich.

Dlaczego więc mają miejsce protesty przeciwko niemu? Jeśli jego polityka nie odpowiada czyjejś opinii, to dlaczego trzeba wychodzić na demonstracje i protestować? Przecież prezydent działa w ramach prawa, więc w czym jest problem?

Protestanci twierdzą, że chronią prawa muzułmanów. Ale w rzeczywistości oni występują nie w obronie muzułmanów, a po prostu przeciwko Trumpowi, który symbolizuje nowy sposób zarządzania państwem.

Dotychczasowa polityka była nieodpowiedzialna i doprowadziła do całkowitej samowoli w środkach masowej informacji, do masowego bezrobocia, niedziałającego programu opieki zdrowotnej „ObamaCare”, do problemów związanych ze wszystkimi zmianami wprowadzonymi w ciągu ostatnich trzydziestu lat.

Za Donaldem Trumpem stoją poważne siły, finansiści, poważna Ameryka, a nie studenci i młodzież, którzy wychodzą na ulice protestować. Nie sądzę, że protesty są spowodowane pragnieniem ochrony muzułmanów, one są po prostu przeciwko Trumpowi. W taki sposób będą przyjmować każde jego rozporządzenie dopóki nie dojdzie do impeachmentu.

Przecież tak zwani „liberałowie” i „demokraci” nie zgadzają się z tym, że ktoś myśli inaczej niż oni. Oni nie rozumieją, że to właśnie jest demokracja i dlatego teraz należy się uspokoić i pozwolić rządzić prezydentowi. W ogóle jest przyjęte, aby wyciągać wnioski na temat rządów nowego prezydenta dopiero po przejściu pierwszych stu dni, aby dać mu możliwość realizowania swojego programu.

Całe to demonstrowanie protestu jest sprowokowane przez środki masowego przekazu, które czują, że ich czas już minął. I czas neoliberalizmu naprawdę minął, on i tak będzie musiał opuścić scenę. Taka jest tendencja rozwoju ludzkiego społeczeństwa. Dlatego warto się teraz zatrzymać, dopóki jeszcze nie doszliśmy do światowej wojny.

Z programu nowości, 30.01.2017


Klucz do zjednoczenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stan współczesnego świata jest podobny do kryzysu, który wybuchł tysiące lat temu w Starożytnym Babilonie. W jaki sposób udało się Abrahamowi wtedy przyciągnąć ludzi do swojej grupy, aby uczyli się metody połączenia, aby podnieśli się nad ujawniającym się rozdzieleniem?

Odpowiedź: Myślę, że oni czuli kryzys i rychły koniec Starożytnego Babilonu. Abraham wtedy zaproponował metodę, żeby naprawić rozdzielenie w społeczeństwie. A Nimrod zaproponował rozejście się w różnych kierunkach. Część ludzi preferowała metodę Abrahama i poszła za nim, a część poszła za Nimrodem – każdy według swojego odczucia. Tak Babilończycy podzielili się na dwie części.

Pytanie: W Stanach Zjednoczonych bardzo silnie odczuwa się kryzys, polaryzację społeczeństwa. I taki sam podział istnieje między amerykańskimi Żydami. Chociaż oni spierają się nie o metodę zjednoczenia, a każdy tylko udowadnia swoją prawość. O co jest ten spór – o istotę judaizmu?

Odpowiedź: Tu nie ma o co się spierać, przecież istota judaizmu jest jedna – metoda zjednoczenia, miłości do bliźniego jak siebie samego, jak nauczał rabin Akiwa. Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. I wszyscy Żydzi powinni wiedzieć, że tylko oni mają klucz do zjednoczenia.

Żydzi znajdujący się po stronie Donalda Trumpa, republikanów i Żydzi znajdujący się po stronie liberałów muszą osiągnąć połączenie między sobą i pokazać, że jest to możliwe ze względu na dobrą przyszłość ich i świata. Na tym polega misja wszystkich Żydów, a obowiązkiem wszystkich pozostałych – jest wywieranie na nich nacisku.

Dopóki Żydzi nie wypełniają swojej misji, nacisk ze strony narodów świata coraz bardziej rośnie, antysemityzm wzmacnia się. On nie zniknie i nie uspokoi się do tej pory, dopóki Żydzi nie naprawią sytuacji i nie zaoferują rozwiązania. Świat zmierza do znacznie cięższych czasów.

Dlatego Żydzi znajdujący się po jednej i po drugiej stronie powinni zrozumieć, że nie chodzi tu o różnice między lewymi i prawymi, liberałami i konserwatystami, a w ogóle o naprawę wpowszechnej naprawie rzeczywistości. Ameryka dotknięta jest silniejszym kryzysem i naprawa jest możliwa tylko przez połączenie.

Jeśli Żydzi połączyliby się i daliby tym przykład całej Ameryce, to wpłynęłoby to na wszystkich. Siła wyższego światła zaczęłaby wpływać na świat poprzez zjednoczenie Żydów znajdujących się w przeciwstawnych obozach i nienawidzących siebie wzajemnie.

Dlatego oni muszą się połączyć ponad wszelkimi różnicami, nie anulując przeciwieństw, a szukając, jak wznieść się nad nimi ku zjednoczeniu. Jeśli Żydzi zrozumieliby to i zaczęliby poruszać się w tym kierunku, to wszystko inne natychmiast uspokoiłoby się.

Przecież wyższe światło, które zacznie działać poprzez połączenie Żydów, będzie miało wpływ na wszystkich a nie tylko na Amerykę, a na cały świat. Teraz, w tych dwóch przeciwstawnych obozach, od Żydów zależy los świata.

Z lekcji do artykułu „Darowanie Tory”, 10.02.2017


W kierunku nowego społecznego ustroju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówił Pan, że kabalistę nie interesuje materialny świat. Czy kabalista powinien być obojętny na to, co dzieje się w świecie fizycznym, w którym przebywa czasowo?

Odpowiedź: Chcę, żebyś mnie poprawnie zrozumiał. Rzecz w tym, że świat fizyczny jest absolutną konsekwencją naszego zachowania. A zmienić swoje zachowanie możemy tylko za pomocą świata duchowego.

I dlatego wszelkie próby ludzkości, aby coś zrobić w tym świecie, nie pomagają. Wszystko w koło wraca do pozycji wyjściowej: popełniamy ciągle te same błędy, nabijamy sobie te same guzy. Byłoby lepiej, gdybyśmy nic nie robili.

Najlepszą rzeczą dla człowieka jest zajmować się tylko swoim duchowym wzniesieniem. Dlatego kabalistów nie interesuje ten świat, ponieważ jest on pewnego rodzaju odzwierciedleniem naszego postępu.

Baal HaSulam pisze o tym, jak osiągniemy komunistyczne społeczeństwo, ale nie takie, o którym słyszeliśmy od marksistów-leninistów, a prawdziwie równe i sprawiedliwe.

Jednak to społeczeństwo nie jest celem samym w sobie. Ono będzie po prostu odzwierciedleniem wewnętrznego stanu ludzi, którzy będą w dalszym ciągu istnieć na tej ziemi. To właśnie oni będą przebywać w takim wewnętrznym stanie, w takich stosunkach między sobą, gdy stworzą społeczeństwo równych, bliskich sobie wzajemnie ludzi, przecież coraz bardziej będzie działać na nich wyższe światło, jednocząc ich w jedną strukturę.

W zasadzie Marks przewidział wszystko poprawnie i ludzkość na pewno do tego powróci. On pisał o nowym społeczeństwie, nie odnosząc się do Rosji lub do innego kraju, i sądził, że kiedyś takie społeczeństwo będzie zbudowane, dlatego że do tego prowadzi naturalny rozwój natury, jej ewolucja. I miał rację. Tutaj nie trzeba być prorokiem, wystarczy po prostu właściwie pojąć  postępnaszego rozwoju.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.01.2017


To wszystko zależy od nas

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co nas czeka w 2017 roku? Czy ma Pan jakieś prognozy?

Odpowiedź: Nie. To, co zechcesz, to będzie. Jaki byłby sens, aby żyć, albo coś robić, jeśli wiesz o tym, co się wydarzy? Kabała wyjaśnia, że to pozbawia nas wolnej woli. Nasza droga jest nieznana nikomu.

Pytanie: A jest to znane Stwórcy?

Odpowiedź: Nie. Stwórca wysyła nam sygnały, i tak jak my reagujemy na nie, tak budujemy swoją przyszłość. Znany jest ostateczny cel, ale dojście do niego – nie. O tym nie jest wcześniej nigdzie, nic napisane.

Wszystko zależy od człowieka, od jego relacji z innymi ludźmi i od całego społeczeństwa.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.01.2017


Podstawowy dochód

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Francuski kandydat na prezydenta, były minister edukacji Benoit Hamon twierdzi, że Francuzi będą mogli otrzymywać 750 euro miesięcznie. To będzie kosztować skarb państwa 400 mld euro i państwo, jego zdaniem, poradzi sobie z tym. Uważa on, że taka skromna, ale regularna wypłata uratuje ludzi od obawy przed przyszłością.

Odpowiedź: To jest niemożliwe, aby wprowadzić podstawowy dochód w jednym państwie, dopóki znajduje się ono w połączeniu z innymi krajami UE. A, co powiedzą miliony Włochów? A, co powiedzą Hiszpanie, Grecy i wszyscy inni? Jak narody sąsiednich krajów będą odnosić się do swoich rządów, jeśli we Francji wprowadzą bazowy dochód dla wszystkich?

Pytanie: A jeśli Unia Europejska rozpadnie się, to będą mogli wprowadzić to prawo?

Odpowiedź: W tym przypadku, tak. W przeciwnym razie nie jest wykluczona możliwość oddziaływania na siebie wzajemnie: „Nie chcę, abyś ty wprowadzał podstawowy dochód, dlatego że ja nie jestem w stanie tego zrobić. Znaczy, że ja będę rzucać ci kłody pod nogi.”

Pytanie: Co stanie się z człowiekiem, który będzie otrzymywał podstawowy dochód?

Odpowiedź: Naturalna degradacja. Jeśli człowieka do niczego się nie zobowiąże, to wyniknie z tego absolutna degradacja, dlatego że egoizm – to nasza natura. On, jak i cała natura, dąży do stanu spokoju albo do równomiernego prostoliniowego ruchu. To wszystko: żadnych zbędnych i żadnych nowych ruchów.

Jest to właśnie degradacja narodu. Państwo nic nie może zrobić, jeśli nie będzie zmuszać ludzi do wyjścia ze „swojej nory” i uczestniczenia w poważnych działaniach rozwijających ich i poruszających naprzód.

Dlatego tutaj konieczne jest wprowadzenie integralnej edukacji, wychowania, wszelkiego rodzaju  społecznego działania. Przy czym, one powinny być obowiązkowe. A jeśli nie, to z ludzkości nic nie pozostanie. Ona ponownie stoczy się na poziom zwierzęcia, które (zwierzę) będzie siedziało w swojej norze i spoglądało stamtąd na świat z pustką w oczach.

Pytanie: A więc należy wprowadzić bazowy dochód, czy nie?

Odpowiedź: Można go wprowadzić tylko pod warunkiem, że będziemy zobowiązani zająć ludzi.

Przede wszystkim należy wprowadzić system, który będzie poważnie zajmował się tymi ludźmi i  zobowiązywał ich. Konieczne jest, aby postawić warunek do otrzymania podstawowego dochodu: jeśli człowiek będzie zajmował się w określonych ramach, pracując nad sobą, budując nową przyszłość, nowy kraj, nowe społeczeństwo, wtedy będzie przysługiwał mu podstawowy dochód. A pracować będą roboty.

Wtedy wszystko zacznie kwitnąć. W wyniku edukacji i wychowania potrzeby ludzi zmniejszą się do minimum, dlatego że wynagrodzenia jako takiego, nie będzie.

Stopniowo bazowy dochód stanie się obowiązkowy. W zasadzie tylko on pozostanie. Ponieważ w przeciągu najbliższych dziesięciu lat coraz więcej miejsca będą zajmować roboty, wtedy ludziom odpadnie konieczność pogoni za zbytkiem, dlatego że wszyscy będą mieli określony normalny dochód.

Możliwe, że oni będą otrzymywać go nie w pieniądzach, ale w postaci towarów, produktów żywnościowych, odzieży, bezpłatnego korzystania z energii elektrycznej, energetycznych zasobów i tak dalej. To znaczy, wszystko będzie mniej więcej zredukowane do płatności bezgotówkowych.

A w ogóle cała ta droga – to ruch do komunizmu. Każdy będzie posiadał obowiązkowy podstawowy dochód i ludzie zaczną pracować nad budową nowego sprawiedliwego, wolnego, równego i zjednoczonego społeczeństwa. To jest właśnie praca człowieka.

I tylko mała część będzie zajmować się projektowaniem robotów i ich programowaniem. Dzisiaj roboty stają się zunifikowane. I chociaż na zewnątrz wszystkie wyglądają tak samo, ale są zaprogramowane na różne sposoby: jedne gotują, drugie kleją, zakręcają itd. Widziałem całe fabryki, które są w sposób zunifikowany zbudowane. Bardzo ładnie!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 18.01.2016


Zjednoczenie – najcenniejszą walutą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób będzie przebiegać przejście od pieniędzy, na nową walutę, którą jest połączenie między ludźmi, jeśli na razie oni tylko coraz bardziej oddalają się od siebie i każdy zamyka się w swojej skorupie?

Odpowiedź: Inaczej nie można tego ujawnić, na ile połączenie jest dobre, dopóki każdy nie zamknie się w swojej skorupie i nie dojdzie do wniosku, że tam niczego nie ma. Konieczne jest uświadomienie sobie zła, całej pustki życia, zrozumienie, że indywidualizm – to śmierć.

Wychodzi wszystko na odwrót. Zawsze wydawało się, że liberalizm i demokracja są związane z połączeniem, dobrymi relacjami między ludźmi. Ale w końcu do czego doszliśmy: do tego, że nikogo nie interesują inni, tylko żeby jego zostawili w spokoju i go nie ruszali. Czy to nazywa się demokracją?

Spójrzcie, dokąd nas to przywiodło. Cała sprawa w tym, że ludzki egoizm nie jest zrównoważony i dlatego, czego byśmy nie dotknęli, wszystko obraca się w przekleństwo. Widzimy, że z naszej natury nie może wyjść nic dobrego.

Wydawałoby się, że co może być lepszego, niż liberalizm? Jakim progresywnym wydawał się z opisów jego założycieli 100-150 lat temu, jaki piękny świat obiecywał nam! Demokracja – to władza narodu, gdy całe społeczeństwo wybiera, jak zarządzać krajem w jak najlepszy sposób. I co w końcu się stało: władza elity nad wszystkimi innymi, którzy znaleźli się na dole, w ubóstwie.

Dlatego próba współczesnego człowieka schowania się przed tym społeczeństwem i niechęć kontaktu z kimkolwiek – to obowiązkowy etap przed podjęciem decyzji, że naszym jedynym ratunkiem – jest połączenie.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006 r.), 22.01.2017


Neoliberalizm schodzi z historycznej sceny

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Z historii jasno wynika, że ludzkość przyszła już przez bardzo ciężkie kryzysy, i to nas niczego nie nauczyło. Człowiek w kółko powtarza stare błędy, mimo całego doświadczonego bólu i cierpienia. Dlaczego uważa Pan, że obecny kryzys zmusi nas do zmiany?

Odpowiedź: Jest bardzo duża różnica między tymi kryzysami, które miały miejsce wcześniej i dzisiejszymi. Na wszystkich poprzednich etapach swojego rozwoju ludzkość instynktownie czuła, co należy robić, jak się rozwijać, dokąd iść. Kryzys dojrzewał i ludzkość, żeby go rozwiązać – organizowała rewolucje: Wielką Francuską Rewolucję, światowe wojny itp.

Narody walczyły ze sobą o ziemię, o naturalne zasoby. Było dla nich jasne, czego chcą i co jest do tego potrzebne. Ale dziś nie jest to jasne. Dawniej jedne kraje chciały zdobyć inne, stać się bogatsze, poszerzyć swoje granice. Ale dzisiaj już nie ma granic – one praktycznie nie istnieją. Chcesz żyć w innym kraju – proszę, chcesz coś wziąć – proszę, bierz i korzystaj.

Stan jest taki, że nie ma uzasadnionego powodu do wojny. Co można dzisiaj zdobyć poprzez wojnę? Wziąć ludzi do niewoli, żeby pracowali dla Ciebie? Ale do nowoczesnej produkcji nie potrzebni są pracownicy. Zawładnąć twoją ziemię? Ale, po co nią zawładnąć, jeśli można ją kupić o wiele taniej niż wojenne koszty.

Na przykład Chiny kupują ziemię w Afryce do prowadzenia rolnictwa. W razie potrzeby można robić interesy w dowolnym miejscu na świecie. Ludzkość nie ma już powodu do rewolucji i wojen. Po raz pierwszy w historii nie wiemy, co dalej robić ani z pokojem, ani z wojną. Rozwój zatrzymał się, dlatego że nie jest zrozumiałe, jak dalej rozwijać się i po co.

We wszystkich poprzednich czasach poruszaliśmy się tam, gdzie wskazywał nam egoizm, i poruszaliśmy się coraz dalej naprzód. I nie można powiedzieć, że niczego się nie nauczyliśmy na tej drodze – przecież zrozumieliśmy główną rzecz, że cały nasz rozwój był egoistyczny.

Ale dzisiaj nie możemy rozwijać się nawet w egoizmie, ponieważ nie jest jasne, dokąd. Nawet, jeśli ktoś walczy o władzę, to tylko z osobistych interesów, ale nikt nie ma żadnego podejścia, kierunku, drogi. Kryzys polega na tym, że straciliśmy związek z rzeczywistością.

Pytanie: Każdy kryzys zaczyna się z chaosu i zamieszania, a potem nagle wyjaśnia się rozwiązanie. Czym odróżnia się obecny kryzys?

Odpowiedź: Obecny kryzys różni się tym, że nikt nie widzi, jak go rozwiązać i jaka może być nasza przyszłość. Nie ma żadnego programu działania, nawet prób, aby coś zaproponować.

We wszystkich poprzednich kryzysowych stanach przy sterze pozostawał ten sam egoizm. On tylko dostawał nowe środki do swojej realizacji: maszyny, elektryczność, komputery. Cały progres realizował się przez rozwój przemysłu.

Dopóki człowiek nie umiał uprawiać ziemi, prowadził koczowniczy tryb życia. I nagle pojawiła się możliwość uprawiać rolnictwo na dużych obszarach ziemi, do tego byli potrzebni pracownicy. Nie było sensu płacić pracownikom, jeśli można było zdobyć niewolników. Dlatego warto było prowadzić wojny, podbijać obce ziemie, ludzi. Wszystkie wojny były wynikiem ekonomicznych kalkulacji.

Ale dzisiaj tego nie ma. Po raz pierwszy w całej historii stoimy na takim przejściu, gdzie egoistyczne pragnienie już nie funkcjonuje. Człowiekowi nie musi pracować, zarabiać – wręcz przeciwnie, państwo będzie musiało zatroszczyć się o to, jak zapewnić mu zagwarantowany dochód.

Zburzyła się i zniknęła ta podstawa, na której rozwijała się ludzkość. Przecież, jeśli ona nie opiera się na pieniądzach, ilości pracy, produktywności, to jak zbudować społeczeństwo? Według jakiego kryterium oceniać człowieka? Człowiek stał się jakby w ogóle zbyteczny na ziemi – po co on jest potrzebny?

Kiedyś potrzebowaliśmy siebie nawzajem, żeby usługiwać sobie nawzajem, sprzedawać, kupować, rozwijać się. A co zrobić z człowiekiem dzisiaj, jeśli wszędzie pracują komputery?

Wychodzi na to, że człowiekowi pozostaje tylko praca duchowa – więcej nie ma co robić na tej ziemi. Człowiek będzie miał zajęcie tylko pod warunkiem, że będzie wykonywał pracę duchową, a swojemu ciału zapewni niezbędne potrzeby, dopóki cały świat nie wzniesie się na duchowy poziom.

Takiego stanu jeszcze nigdy nie było, dlatego odkrywa się nauka Kabały. I jest to etap naturalnego rozwoju. Pytanie: co robić dalej? Przedtem funkcjonowaliśmy ze względu na swoje egoistyczne pragnienia, aby przechodzić ze stanu w stan: system niewolnictwa, feudalizm, kapitalizm i tak doszliśmy do współczesnego neoliberalizmu.

Ale dziś egoizm już nie działa, przecież pieniądze przestały być dla niego paliwem. Ludzie zostali bez pracy i po prostu trzeba zapewnić im wszystko, co niezbędne. A jeśli nie ma pracy i zarobków, jako środków płatniczych, to egoizm już nie działa. Dlatego stopniowo przechodzimy na nowe pieniądze – na ekranach. Pieniędzmi będzie miara związków między ludźmi.

Na ile każdy może połączyć się z resztą – na tyle on wygra. Im silniejszy i jawny egoizm, nad którym człowiek będzie mógł się podnieść – tym większą nagrodę otrzyma i będzie mógł rozkoszować się z połączenia z innymi. Będzie to przyjemność z odkrycia duchowego świata, dającego o wiele większe napełnienie, niż wszystko poprzednie: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, wiedza.

Pieniędzmi będzie teraz ekran nad swoim egoizmem! A byłe pieniądze znikną, o tym już się mówi. One jeszcze pozostaną w jakichś relacjach między ludźmi, ale w zasadzie wszystko przejdzie na  „płatności bezgotówkowe“.

Oznacza to, że to nie będą prawdziwe pieniądze, a przekaz liczb, cyfr z jednego konta bankowego na drugie. Na razie człowiekowi pozostaną pieniądze na drobne wydatki, ale i one później znikną. Stoimy na progu wielkiej rewolucji.

Już w tym 2017 roku oczekują nas wielkie zmiany. Świat z dnia na dzień porusza się w kierunku uświadomienia zła – spójrzcie, o czym mówią w świecie, co czują, co piszą. Z każdym dniem coraz bardziej jesteśmy świadomi, że nasz stan jest zły. Człowiek musi otrzymać wiele ciosów, dopóki nie zgodzi się z tym, że trzeba wyjść ze swojego egoizmu.

Jest to podobne do rodziny, która stoi u progu rozwodu: przez jaką wrogość, problemy i dramaty musi ona przejść, dopóki nie zrozumie, że należy się rozwieść. Wystarczy spojrzeć na to, jak Amerykanie protestują przeciwko swojemu nowemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi. To nie są protesty przeciwko niemu osobiście, a przeciwko nowemu podejściu i mają miejsce dlatego, że wszyscy bohaterzy poprzedniego „neoliberalnego” ustroju schodzą z historycznej sceny.

Przy czym oni przykładają niewiarygodny wysiłek, aby utrzymać się i nie odejść. Toczy się straszna walka i razem z tym przychodzi uświadomienie zła. Wkrótce te same procesy zaczną się w Europie i starzy przywódcy zaczną schodzić ze sceny. Spójrzcie, do jakiego stanu oni doprowadzili Europę, i mimo to nie chcą odejść i udowodniają swoją prawość.

W końcu nie pozostanie ani jednego przywódcy ze starym podejściem. Neoliberalizm i demokracja odchodzą w historie i z każdym dniem ludzkość coraz bardziej to rozumie.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006 r.), 22.01.2017


Ameryka wita nowego prezydenta, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak pogodzić dwa obozy, na które rozbiło się amerykańskie społeczeństwo z powodu nowego prezydenta?

Odpowiedź: Nie możliwe jest ich pogodzić. Ta część, która otrzymała teraz władzę i siłę, stworzy nowy system i zacznie rządzić. Drugiej części, nazywającej siebie „demokratami” przyjdzie dostosować się do tej władzy.

I nie należy tego żałować, ani się na to żalić. Przecież, co dobrego zrobił Obama podczas swojego panowania: urządził arabską wiosnę? Zniszczył cały Bliski Wschód tak, że tłumy uchodźców zalały Europę?

Spójrzcie, co Obama zrobił z Europą. Pokażcie choć jedno miejsce, gdzie on przyniósł korzyść – nie ma go. Ale ogromne kłamstwo, które rozprzestrzeniły kanały masowej informacji wokół jego działalności doprowadziło do tego, że został ponownie wybrany na drugą kadencję. To świadczy tylko o tym, na ile ten świat podatny jest na jakiekolwiek kłamstwa.

Teraz sytuacja się trochę zmieni. To po prostu cud, że Trumpowi udało się dojść do władzy i opozycyjna, „ekstraliberalna” siła zademonstrowała niemożność kontynuowania poprzedniej drogi.

Oczywiście, Trumpowi jest bardzo daleko do naprawionego społeczeństwa z prawdziwą demokracją i pluralizmem. Rzecz na razie idzie tylko o tendencje w kierunku naprawy człowieka, społeczeństwa, świata. Rząd Obamy i Hillary Clinton był skierowany na to, żeby zniszczyć świat i przez to zniszczenie rządzić. Ale to nigdy się nie uda.

Oni Amerykę również zniszczyli, straciła ona cały swój przemysł. Nawet niewielką zmianą prawa mogli przeprowadzić newralgiczne ulepszenia, ale działali na odwrót i popychali kraje w przepaść.

Można powiedzieć, że w ostatniej chwili tej części społeczeństwa, która zagłosowała za Trumpem, udało się opamiętać i powiedzieć: „Dość!” Są to ludzie, związani z pracą, z ziemią, z religią. I oni rozumieją, jak niebezpieczne jest to, co dzieje się w kraju.

To tylko nazywało się demokracją i liberalizmem. „Demokracja” oznacza władzę narodu, a gdzie naród miał władzę? A liberalizm istnieje tylko jako filozoficzne pojęcie, a w praktyce przekształca się w pełną anarchię, gdzie każdy robi to, co chce.

W Torze taki system, gdzie każdy postępuje tak, jak mu się podoba, określany jest jako najbardziej błędny. Przecież to oznacza, że ​​egoizm rozwija się bez żadnych ograniczeń.

Do takiego stanu doszliśmy we wszystkich dziedzinach ludzkiej działalności: w żywności, seksie, rodzinie. To niemożliwe, aby pozostawić egoizm bez jakiegokolwiek nadzoru.

Pytanie: W Europie zbierają się prawicowe siły i planują pójść za przykładem Trumpa. Jak Pan widzi przyszłość Europy?

Odpowiedź: Dobrze, jeśli zmiany te pójdą w środkowej linii, gdyż w przeciwnym razie Europę czeka faszystowski reżim. Baal HaSulam ostrzegał, że dalszy rozwój może pójść, albo w kierunku naprawy świata, albo w kierunku faszyzmu. I widzimy, że jego przewidywania potwierdzają się.

Tak odbywa się uświadomienie zła, pomału ludzie zaczynają rozpoznawać zło ludzkiej natury i konieczność, aby jakoś je naprawić. Przynajmniej dochodzą coraz bliższej do prawdy. Już odsłania się nieco prawidłowy kierunek.

Na razie ludzie jeszcze nie mówią o naprawie człowieka, nie posiadając metody, która umożliwiłaby zrobienie tego. Dlatego rzecz idzie tylko o to, jak naprawić system rządzący egoistycznymi ludźmi, a nie o naprawę człowieka.

Lecz Kabała mówi, że nie ma sensu naprawiać systemu – należy naprawić tylko człowieka, przecież w nim jest korzeń wszelkiego zła. W tym jest cała różnica.

Stopniowo ludzie zrozumieją, że niemożliwe jest, aby zbudować dobry system. Z kogo go utworzyć? Trump na pewno jest lepszy niż Hillary Clinton i Obama – jest to już krok w kierunku korekty świata, ale naprawa nie może być realizowana przez niego.

Pytanie: W tych dniach w Niemczech odbył się zjazd prawicowych europejskich sił. I wszyscy prawicowi liderzy byli jednomyślni w swoim pragnieniu, aby powrócić do troski i wzmocnienia własnych państw.

Odpowiedź: Jest to zrozumiałe, przecież integracja zakończyła się. Ona była nieprawidłowa od samego początku. Już dwadzieścia lat temu było jasne, że jest jej przeznaczony rozpad. Dlatego nadszedł czas, aby skończyć z nią, dopóki ona ostatecznie się nie zawali, i uratować to, co jest jeszcze możliwe. Świat stanął na skraju przepaści, przed nową wojną światową, ale zatrzymał się w ostatniej chwili.

Chociaż niezrozumiałe jest ile ze swojego programu uda się Trumpowi zrealizować. On nie może oddzielić Ameryki od całego świata i przywrócić jej przemysł. A co najważniejsze – jest to wewnętrzny problem, który podzielił Amerykę na dwie części. Przecież nowe pokolenie jest bardzo zepsute i przyzwyczaiło się żyć na zasiłku. Konieczne jest zajęcie się wychowaniem ogromnej masy ludzi.

Jaką pracę można dać ludziom, którzy już przez dwadzieścia lat byli na bezrobociu? Oni nie wiedzą, co to jest praca. Oni prowadzili wolny styl życia i niczym się nie zajmowali. Jest to nierealne, aby zmusić ich do pracy. Trzeba zacząć od edukacji.

Trump powinien dać Amerykanom integralne wychowanie i zrobić z nich przykład dla całego świata. Miejmy nadzieję, że nagle w jego głowie pojawi się ta myśl i pragnienie w sercu.

Świat z każdym dniem pokazuje się coraz bardziej dojrzały do naprawy. Jest oczywiste, że światu potrzebne są zmiany, ale nikt na razie nie wie, skąd je wziąć.

Z lekcji do broszury „Kryzys i jego rozwiązania” (forum w Arosie, 2006r.), 22.01.2017


Ameryka wita nowego prezydenta, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na następny dzień po objęciu urzędu prezydenta USA Donalda Trumpa, Ameryka i cały świat podzielił się na dwie części: na protestujących przeciwko jego zarządzaniu i na tych, którzy go wspierają. Czy uważa Pan, że jest to zjawisko przejściowe, czy podział będzie coraz bardziej się wzmacniał?

Odpowiedź: Rzeczywiście, w świecie nastąpił rozłam, którego nigdy nie było wcześniej. Po II wojnie światowej w świecie pojawiła się moda na „liberalizm”. Ludzkość zdecydowała, że ​​na zachodzie, „wolnym świecie” można sobie pozwolić na wiele bez żadnych ograniczeń religii, państwowego ustroju i każdy może czuć się mniej więcej wolnym.

Liberalizm sam w sobie – to dobra rzecz, ale jeśli jest zbudowany na ludzkim egoizmie, to prowadzi to do spaczenia. Dzieje się tak we wszystkim, co robi człowiek. Istnieje wiele pięknych właściwości i dążeń, znakomitych planów, które człowiek oferuje z całego serca.

I ludzkość entuzjastycznie je akceptuje nie biorąc pod uwagę faktu, że ludzka natura jest egoistyczna od urodzenia. A gdy tylko te piękne programy zaczynają być realizowane, zaczyna wciskać się w nie egoizm i zamienia je tak, że wychodzi tylko zniszczenie.

Przecież, jeżeli chcemy coś naprawić, to przede wszystkim musimy naprawić swój egoizm i wtedy naprawią się wszystkie aspekty naszego życia. A bez tego z wszystkich programów zawsze wyjdzie tylko szkoda.

Dlatego neoliberalizm i demokracja początkowo wyglądały bardzo kusząco, obiecując zapewnienie każdemu dobrego rozwoju. Problem jest jeden, że wszystko to oparte było na egoizmie i dlatego doprowadziło do zniszczenia, które dzisiaj obserwujemy.

Demokracja i liberalizm doprowadziły do ​​takich spaczeń, przez które cierpią wszyscy. Każdy robi to, co przyjdzie mu na myśl – i to jest najbardziej egoistyczna, odrażająca forma ze wszystkich możliwych. Szczególnie w naszych czasach, kiedy egoizm tak bardzo się rozwija, że dochodzi do  zupełnie niewyobrażalnych żądzy, skłonności, właściwości.

Okazuje się, że nie ma żadnych ograniczeń nad egoistycznymi przejawami, żadnej władzy nad nimi: ani nad gazetami, ani nad rządem, ani nad magnatami finansowymi, ani nad systemem sądowniczym, policją, uniwersytetami. Nie można pouczać dziecka, bo ono poskarży się na rodziców policji. W społeczeństwie nie ma żadnych ograniczeń, które trzymałyby go w jakichś ramach, aby nie doprowadzić do całkowitej anarchii.

Jest to podobne do dzieci, którym została dana swoboda szaleć tak, jak im się zechce. I w końcu, co stanie się z takimi dziećmi? Dlatego doszliśmy do takiego kryzysu w państwowym aparacie, finansach, środkach masowej informacji, w organach ścigania i sądownictwie.

Problemem jest to, że nie bierze się pod uwagę, iż prawdziwa demokracja wymaga wcześniejszej naprawy egoistycznej natury człowieka. Demokracja musi opierać się na skorygowanej podstawie, w innym przypadku ona będzie zniszczona.

Podział, który wystąpił dzisiaj w świecie – to jest różnica między ludźmi, którzy należą jeszcze do poprzedniego pokolenia, które jednak chce jakiegoś porządku, i młodszego pokolenia, wychowanego w okresie ostatnich trzydziestu lat i nieuznającego żadnego porządku, a przyzwyczajonego robić to, co zechce.

I dlatego oni, już po zgodnych z prawem wyborach, wychodzą demonstrować swój protest. Jeśli oni walczą za demokrację, to, dlaczego nie zgadzają się z prezydentem, który otrzymał większą liczbę głosów?

Najwyraźniej myślą, że możliwość wylania na zewnątrz całego swojego egoistycznego charakteru – to demokracja i wyznacznik nowoczesnego, rozwiniętego człowieka. W tym nie ma żadnej naprawy, zrozumienia stworzenia, nawet zrozumienia tego, jak funkcjonuje społeczeństwo. Przecież, w międzyczasie społeczeństwo funkcjonuje dzięki innym ludziom, którzy je strzegą, jeszcze jakoś funkcjonuje armia i policja.

Ale już zbudowany jest system wielowładztwa. Każdy chce rządzić: państwowy aparat, finansiści, środki masowej informacji, wojsko i policja. Tak się dzieje dzisiaj na całym świecie, ale to musi się skończyć.

Teraz pojawia się możliwość, aby zlikwidować tą sprzeczność pokojową, spokojną drogą. Na razie jest jeszcze możliwe naprawić to zniszczenie, które przeprowadzili liberalni władcy w Europie i poprzednie amerykańskie przywództwo w Stanach Zjednoczonych.

Teraz właśnie o to idzie walka między dwiema częściami Ameryki i ona nie będzie wcale prosta. Chociaż cały proces nie zależy ani od jednych, ani od drugich, ale w każdym razie będzie zmierzał w kierunku naprawy. Pytanie tylko jest takie, jaką drogą on pójdzie: dobra, czy zła. Miejmy nadzieję, że Trumpowi przynajmniej w czymś uda się zrealizować swój program zmian, a uświadomienie zła będzie przechodzić przez rozum, a nie drogą cierpienia.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosa, 2006 r.), 22.01.2017


Nie zagłębiać się w przeszłość

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W ludzkości założone są potężne odwieczne postawy ideologicznych, gospodarczych i politycznych konfliktów różnych sortów i maści.

Jakim cudem masy ludzi będą w stanie odnosić się do siebie pozytywnie, powyżej konfliktu religii, gospodarki, historycznej zemsty, odrzucenia, nienawiści?

Odpowiedź: Cały przeszły negatywny bagaż ludzkości nie ma znaczenia.

Jaka to różnica, jakimi byliśmy kiedyś i jak odnosiliśmy się do siebie nawzajem?! Przecież to wszystko jest wysyłane z góry! Ani ja, ani ty nie jesteśmy winni, że natura w taki sposób konfrontowała nas ze sobą! I gdzie możemy uciec od tego? Było – było – i co z tego?! To wszystko, to ani ja, ani ty! Nas doprowadzono do tego z góry.

I żadnych samobiczowań! Nas prowadzono przez takie sytuacje, żebyśmy poczuli, uświadomili sobie zło! Zło, które stworzył Stwórca – „Ja stworzyłem zło!”. On stworzył zło. I naszym zadaniem jest teraz zrównoważyć to zło dobrem!

Tak więc nie należy zagłębiać się w przeszłość. Dobrze, że zło odkrywa się jako negatywne. To właśnie popycha nas do odkrycia pozytywnego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.07.2016