Ulepszyć świat czy zmienić siebie?
Komentarz: Głównym problemem współczesnego człowieka jest to, że nie jest przywiązany do wyższych priorytetów, celów. Kiedy mówi Pan, że nasz świat nie istnieje, że jest tylko iluzją, pojawia się pytanie: „Gdzie ja jestem?
Odpowiedź: Nie możesz nic zrobić. Istnieje na to metoda. Oznacza to, że należy stopniowo wprowadzać człowieka do niej, wyjaśniać ją, dawać możliwość zbadania, jak zarządzać swoimi właściwościami. Wszystko to jest nam dane od samego początku. Każdy może i zobowiązany jest poznać prawdę. Trzeba się jej nauczyć.
Wszystkie cierpienia na świecie popychają nas w tym kierunku. Nie popychają nas do ulepszania naszego świata, tej małej sfery, w której istniejemy. Nie ma żadnej potrzeby.
Musimy zmienić siebie tak, aby wyjść w sferę zewnętrzną, a następnie jeszcze w bardziej zewnętrzną i jeszcze w bardziej zewnętrzną. A jeśli zamiast tego zaczynamy ulepszać naszą małą sferę, chcąc w niej pozostać, to dostajemy tylko ciosy od natury, która stara się nas wypchnąć na zewnątrz, jak pestkę z wiśni. To właśnie odczuwamy we wszystkich naszych działaniach w dzisiejszym świecie.
Dlatego nie musimy zmieniać świata ani nawet ulepszać społeczeństwa, ale pomóc człowiekowi osiągnąć następny poziom istnienia z zupełnie innym ekranem, w innym świecie, w innym wymiarze. Niczego innego robić nie trzeba, tylko to. Wszystko inne doprowadzi tylko do dodatkowego cierpienia i odległego końca, czyli oddalenia od dobrego wzniesienia.
Nasz świat dąży tylko do tego, na pewno do tego dojdziemy. Ale wszystko zależy od ilości cierpienia i czasu potrzebnego do uświadomienia sobie, że w końcu trzeba zrobić coś rozsądnego, czyli najpierw dowiedzieć się, co zaplanowała dla nas natura.
Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Iluzja świata”
Natura ma swój własny plan rozwoju. Czy do dzisiaj rozwijaliśmy się zgodnie z naszymi planami? Wszystkie plany, które tworzymy, rozpadają się. A jakie plany ma natura? Poznajmy je więc, zrozumiemy, zobaczmy. Zawsze warto wiedzieć przynajmniej to, w czym istniejemy.
Komentarz:
Obecnie musimy zacząć się ze sobą łączyć, to znaczy nie niszczyć dzielącego nas egoizmu, ale jednoczyć się ponad nim. Wiedząc, że ty i ja jesteśmy przeciwieństwami, całkowicie od siebie oddalonymi, może nawet się nienawidzimy, nie lubimy się, ale nadal musimy pracować nad zbliżeniem, w kierunku połączenia. I tak jest z każdym i ze wszystkimi!

Mam nadzieję, że ludzkość bardzo szybko będzie w stanie uświadomić sobie problem swojej niezgodności z naturą. Widzę z artykułów publikowanych dzisiaj w internecie, że ludzie zaczynają to rozumieć. Jeszcze długa droga do tego, żeby usłyszeli, co do nich mówię – to nie jest łatwe. Ale są już na tej fali. Mój głos jeszcze do nich nie dociera, ale już gdzieś tam w oddali są.
Ludzkość wreszcie zaczyna uświadamiać sobie, że to jej koniec. Ludzie jeszcze nie mówią o tym głośno, ale już mówią o tym, że nie wiedzą, co robić. To już dobry efekt. Nasz egoizm w żadnym razie nie chce działać tak, jak należy. Chce, żeby było tak, jak chce on. Jak małe dziecko, gdy zakrywa oczy: „Nie ma tego!” Wydaje mu się, że jeśli zakryje oczy i nic nie widzi, to znaczy, że to nie istnieje lub jest niewidoczne.
Komentarz:
Komentarz: