Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Śladami Paryskiej tragedii, cz. 4

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego świat jest tak bezbronny wobec terrorystów?

Pytanie: Dlaczego świat okazał się tak bezbronny wobec terrorystów?

Najsilniejsze kraje, posiadające bardzo potężne uzbrojenie, nie są w stanie poradzić sobie z garstką terrorystów, pozwalając im istnieć już tyle czasu. Rosja bombarduje ich pozycje, kraje koalicji również dokonują nalotów. W rezultacie sytuacja ulega coraz większym komplikacjom. Dochodzi do jakiegoś absurdu!

Odpowiedź: Świat nie jest gotowy zjednoczyć się przeciw terrorystom. W rzeczywistości, ludzie nie czują tego, że przed nimi jest zło, które trzeba wykorzenić ze świata. Jedynie zgadzają się z tym, że trzeba z nimi walczyć i zniszczyć ich pozycje w tych miejscach, gdzie oni się znajdują, aby nie rozprzestrzenili się na cały świat.

Ale w zasadzie, nikt przeciwko nim nie protestuje. Gdyby żyli w swoich granicach, w Syrii i w Iraku, i nie wypełzali na zewnątrz, to zostawiliby ich w spokoju. Ludzie nie czują, że ISIS jest przyczyną cierpienia całego świata. W przeciwieństwie do Izraela, co do którego istnieje ogólna zgoda, że Żydzi są winni wszystkim nieszczęściom.

Przecież antysemityzm to zjawisko, tkwiące wewnątrz ludzkiej natury. Dlatego wobec Izraela nie jest wymagane tworzenie koalicji i podejmowanie specjalnych rozwiązań – i tak wszyscy się z tym zgadzają.

Widzimy, że jak tylko w świecie coś zaczyna się dziać, natychmiast zaczyna się szukać tego, w jaki sposób jest w to zamieszany Izrael. Paradoksalnie, już nawet w związku z Paryską tragedią zaczynają nadmieniać o Izraelu.

I to nie jest paradoks, ta nienawiść tkwi w naturze człowieka i w naturze świata, bo w rzeczywistości ogólny stan zależy od ludu Izraela.

Jest to naturalna nienawiść, a ludzie nie są winni temu, że ją instynktownie odczuwają. Musimy podejść do tego zjawiska realnie, racjonalnie i zacząć je naprawiać. A wtedy będziemy mogli obrócić tę powszechną nienawiść do nas w miłość.

Z programu radiowego 103 FM, 15.11.2015


Kryzys oznacza narodziny nowego

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Stoimy na progu dużo większych i bardziej kardynalnych zmian niż się wszystkim wydaje. System zużył się całkowicie. Gdy parę miesięcy temu Rothschild oświadczył, że wyścig za zyskiem skończony, on nie udawał. Przede wszystkim trzeba zrozumieć kilka podstawowych rzeczy:

1. Wszystkie współczesne wartości i relacje między nimi zostały stworzone przez walący się system. I zanim całkiem odejdzie w zapomnienie, zrobi on wszystko, aby stać się światowym monopolistą we wszystkich rodzajach wartości.

2. System do momentu swojej śmierci zapewne odbierze swoje.

3. Nie można ratować bogactw „nagromadzonych niewiarygodnym trudem”, jeśli tymi „nagromadzonymi” bogactwami nie możemy w każdym momencie rozporządzać.

4. Procesowi upadku systemu towarzyszyć będzie wyeliminowanie zjawiska globalizacji i zniszczenie stosunków międzypaństwowych.

5. Upadek obecnego systemu będzie ogólnoświatowy, tzn. dotknie wszystkich sfer życia, wszystkich krajów i terytoriów.

6. Ponieważ nie tylko proces, ale i następstwa zdarzeń w ramach tego procesu są nieprzewidywalne, dlatego nie powinno się pod wpływem chwili wprowadzać zamieszania próbując przerzucać istniejące aktywa z jednego rodzaju w drugi.

Mój komentarz: Wreszcie na świecie, włączając w to Rothschilda, zaczęto otwarcie uznawać nową niezrozumiałą, obiektywną, społeczno-ekonomiczną rzeczywistość, a nie próbując przekonywać ludzi, że nic niezwykłego się nie dzieje.

Uznanie to powinno oznaczać, że oprócz „kontynuowania wszystkiego tak jak jest” i ponieważ nikt nie wie, jak się zachować, to Bnei Baruch powinno organizować międzynarodowe centrum badań zachodzącego zjawiska dla wszystkich zainteresowanych (przez internet, w głównych językach).

Rodzące się zjawisko jest nam (kabalistom) znane, z góry przepowiedziane było wyjście z niego tzn. narodziny nowego społeczeństwa od dawna było przez nas opisane. Metoda stopniowego przejścia do nowych (jednolitych) społeczno-ekonomicznych stosunków powinna być zaordynowana przez nas razem ze specjalistami obumierającego systemu.


Dlaczego psuje się pogoda?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Pański post opublikowany na Facebooku narobił wiele zamieszania. Dlaczego nagle zaczął Pan pisać o pogodzie?…

Odpowiedź: Nauka kabały mówi o ogólnym systemie, w którym żyjemy. My sami jesteśmy integralną częścią tego samego systemu. W związku z tym nie jest możliwe, aby jedno nie było powiązane z drugim.

Co ciekawe, pogoda psuje się właśnie ze środkowego punktu systemu, wewnątrz którego znajduje się człowiek.

Nasz świat jest zarządzany poprzez trzy linie. Jeżeli my, naród Izraela, jesteśmy związani ze sobą prawidłowymi, dobrymi związkami, to świat zachowuje się zgodnie ze środkową linią.

Pytanie: Również pogoda?

Odpowiedź: Nie ważne co – każda komórka i każdy atom, a tym bardziej taki złożony system, jak pogoda. To nie jest po prostu pogoda, lecz wpływ na nas całego wszechświata przez słońce, księżyc i jeszcze nam nieznane oddziaływania, włączając wszelkiego rodzaju pola wewnątrz kuli ziemskiej.

To niezwykle skomplikowany system, z którego rozumiemy niewielki ułamek procenta.

Cały system światów, w tym nasz świat, zachowuje się zgodnie z trzema liniami – prawa, lewa i środkowa.

Prawa linia – to siła Hasadim, siła dobra, miłosierdzia. Lewa linia – to siła zła, przezwyciężania, sądu – przeciwko litości, prawej linii. Środkowa linia równoważy między nimi.

W rzeczywistości wszystko zależy od równowagi między lewą i prawą linią, między sądem a litością.

Widzimy to w naszym życiu. Tak zachowujemy się z naszymi dziećmi, chcąc prowadzić je właściwą drogą, przeplatając nacisk i miłość, tak by wszystko było zrównoważone. To nie jest dobre, jeśli jedno będzie przeważało nad drugim.

Tak samo jest z pogodą. Jeśli chcemy, żeby pogoda była normalna, zgodnie z porą roku, to zależy od równowagi między nami.

Do niedawna, póki nie musieliśmy naprawiać siebie, pogoda nie zależała od nas. Przykładowo mniej więcej z początkiem ostatniej dekady, zaczęliśmy odczuwać, że przyroda wychodzi ze stanu równowagi.

Okazuje się, że nie równoważymy świata, nie doprowadzamy do równowagi samych siebie i brak równowagi na świecie przejawia nam się w ten sposób: zamiast deszczu miłosierdzia – wali się na nas powódź.

Będą jeszcze huragany, tsunami i inne problemy powiązane z wodą, która umyka spod dobrej władzy prawej linii. z dobrej prawej linii rządów. Pod władaniem lewej linii zobaczymy jeszcze i duże pożary, i upały do 50 – 60 stopni, i wybuchy wulkanów.

Nie mamy zrównoważonej środkowej linii i dlatego nas rzuca z jednej skrajności w drugą.

Z programu radiowego 103FM, 08.11.2015


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 3

каббалист Михаэль ЛайтманCo terroryści szykują światu?

Pytanie: W internecie wystawiane są mrożące krew w żyłach filmy o tym, jak w Syrii członkowie ISIS zabijają setki dzieci. Przypomina to obraz hitlerowskiego ludobójstwa.

Czy nie nadszedł czas, by Izrael interweniował w bieżące sprawy Syrii i spróbował powstrzymać terror? Obwiniamy świat, że milczał i nie bronił żydów w czasie Holokaustu. Dlaczego teraz my sami milczymy?

Odpowiedź: Izrael nie jest w stanie ingerować w to, co się dzieje w Syrii, bo ten konflikt jest wewnętrzną sprawą arabów. Ta nieustanna wojna ciągnie się przez całą ich historię. Ale ona wydawać się będzie niewinnymi igraszkami w porównaniu z tymi działaniami, które oni przygotowują światu.

Ich plan jest bardzo prosty: albo wszyscy innowiercy znikną z powierzchni Ziemi, jakby nie istnieli, albo zgodzą się przyjąć islam. Na drodze do osiągnięcia tego celu mogą dokonywać różnych kalkulacji.

Mogą czekać, dopóki istnieje szansa, że się zgodzisz: będą cię naciskać i zachęcać. Mogą pozwolić ci na razie nie przyjmować islamu pod warunkiem, że będziesz ciągle opłacał duży okup.

Pytanie: Czy myśli Pan, że przygotowują bardziej brutalne zamachy, niż ten, który wydarzył się w ostatnich dniach w Paryżu?

Odpowiedź: Jeśli na ulicach Izraela czasami zdarzają się zamachy, to jest oczywiste, że przygotowuje się ich setki i tysiące razy więcej, ale zostały one ujawnione przez izraelskie służby specjalne i zduszone w zarodku. Inaczej w Izraelu dochodziłoby do jeszcze bardziej przerażających wydarzeń niż we Francji. Ale nam o tym wszystkim nie mówią, aby nie wzbudzać paniki wśród ludności.

Replika: Mówi się, że izraelscy wojskowi ostrzegali o przygotowywaniu zamachu w Paryżu.

Odpowiedź: I o planowanej eksplozji rosyjskiego samolotu Izrael także ostrzegał wcześniej.

Replika: Sądząc po tym, co się dzieje, w terrorystach nie ma niczego, co ludzkie, żadnego serca. W najbardziej chorej wyobraźni nie mogą pojawić się takie straszne obrazy, które oni tworzą w życiu.

Odpowiedź: Terroryści pochodzą z innej części natury i chcą zastraszyć wszystkich. Starają się wykazać, na ile są zdeterminowani i zdolni do wszystkiego. Ich nie obchodzi: żyć czy umrzeć – najważniejszy jest cel, który musi być wykonany. Cel należy osiągnąć tu i teraz, za wszelką cenę.

I dlatego widzimy, że z każdym dniem dołącza do nich coraz więcej ludzi. Ludzie lubią siłę, jasny cel, dążenie, dla którego warto żyć. Jako fanatyk, człowiek bardzo mocno upraszcza życie.

Inaczej współczesny człowiek nie czuje żadnego napełnienia w życiu, nie ma żadnych celów. Nie interesuje go kultura, edukacja, nauka – wszystko jest w kryzysie, w sytuacji bez wyjścia. Nie wiadomo, po co żyć. I nagle zaczyna mu w życiu coś przyświecać. Dlatego wielu młodych ludzi z Zachodu wstępuje do ISIS.

Dla terrorystów ważnym jest, aby pokazać siebie silnymi i okrutnymi, żeby człowiek nie miał wyboru, jak tylko dołączyć do nich. Im bardziej brutalnie i zdecydowanie będą działać, lekceważąc wszystkich, tym bardziej będą stawać się pociągającymi dla młodzieży.

Niedawny przykład: w wiadomościach informowano, że rosyjska dziewczyna z dobrej rodziny, studentka uniwersytetu, została zatrzymana na granicy z Turcją na swojej drodze do Syrii, gdzie chciała wstąpić do ISIS. Nie powstrzymywało jej nawet to, jak islamiści traktują kobiety.

Ciąg dalszy nastąpi…

 Z programu radiowego 103 FM, 15.11.2015


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 2

каббалист Михаэль ЛайтманEuropa przekroczyła czerwoną linię

Pytanie: Ustalono, że wśród terrorystów, którzy zorganizowali masową rzeź w Paryżu, byli uchodźcy z Syrii, którzy uzyskali azyl we Francji. Wiadomo, że wielka fala uchodźców w ostatnim czasie zalała Francję i w ogóle całą Europę. Jak można zatrzymać tę falę?

Odpowiedź: Teraz już nic nie można z tym zrobić. Europa przekroczyła już czerwoną linię. Według statystyk urodzeń wszystkich krajów europejskich za dwadzieścia lat cała Europa będzie muzułmańska, czyli zdecydowana większość społeczeństwa będzie wyznawać islam.

Jeśli we francuskich i niemieckich rodzinach rodzi się średnio 1.3 dziecka na parę małżeńską, to w muzułmańskich – 8.1 dziecka na rodzinę. Przy takiej proporcji populacja muzułmanów będzie rosła w ogromnym tempie, a europejska nieustannie będzie się zmniejszać. Francuzi są w iluzji, myśląc, że żyją pod sztandarem wolności, równości, braterstwa. Nie zdają sobie sprawy, że na ich terytorium wkraczają ludzie zupełnie innej mentalności, niepodzielający ich poglądów. A to należy wziąć pod uwagę.

Islam od początku swojego istnienia postawił sobie prosty, jasny dla wszystkich cel, którego nie ukrywa: zatknąć zielony sztandar islamu nad całą ziemią. Dlatego muzułmanie starają się przejąć władzę na całym świecie.

Dla nich nie ma znaczenia, jakiej jesteś narodowości: Żyd, Francuz lub Niemiec – jeśli nie jesteś muzułmaninem, to nie masz prawa istnieć. Żywym możesz pozostać tylko pod jednym warunkiem, że przyjmiesz islam.

Wszyscy muzułmanie tak myślą, ponieważ jest to zapisane w Koranie. Nawet umiarkowany islam popiera ideę, że islam musi zapanować na całym świecie. I dlatego widzimy, jak w arabskich wioskach doskonale współistnieją członkowie Al-Fatah, Hamas i ISIS (lub ISIL). Wszyscy mieszkają obok siebie i modlą się w jednym meczecie, tylko każdy ma swój poziom uczestnictwa w tym ruchu.

Jednak dla nich jest oczywiste, że islam musi zwyciężyć – co do tego nie ma wątpliwości. Różnią się tylko stopniem fanatyzmu w osiągnięciu jednego celu, z którym zgadzają się wszyscy muzułmanie: szyici i sunnici. Ostateczny cel jest prosty: islam powinien rozprzestrzeniać się na całej ziemi. Całe osiem miliardów ludzi lub tylu, ilu z nich pozostanie, powinni stać się muzułmanami. Dlatego w tej sprawie nie ma z kim prowadzić pokojowych negocjacji. Ponadto w islamie dopuszcza się tymczasowe umowy, odkładając ostateczną decyzję na jakiś czas. Ale dla wszystkich jest jasne, że w końcu ona musi być zrealizowana.

Dlatego nie znajdziesz takiego Araba, który naprawdę byłby przeciwko muzułmańskiej wyprawie na świat. Po prostu są tacy, którzy mniej są w nią zaangażowani i się tak nie palą, czyli nie są na tyle ekstremistami, ale to wszystko.

Trzeba zrozumieć tę filozofię i przyznać, że żadne pokojowe porozumienia nie są tu możliwe. Nie warto mieć nadziei, że kiedyś Arabowie zaczną dobrze odnosić się do Izraela. Jeśli spojrzeć na to realnie, to widzimy, że to się nie udaje i nigdy się nie uda. Nie mam nic przeciwko nim, po prostu jestem zaznajomiony z podstawami tej religii i dlatego rozumiem mentalność tego typu ludzi.

Ta filozofia życiowa istnieje już tysiąc trzysta lat i przyjdzie nam ją przyjąć jako fakt. Jest rzeczą jasną, że nasza konfrontacja będzie trwać wiecznie. Dla wielu na świecie jest to zrozumiałe, ale oni milczą, aby nie ściągać na siebie piekła lewicy, która myśli inaczej. Lewica tak bardzo wierzy w swoje ideały, że wydaje jej się, że będzie mogła przekonać arabów, ale to się nie uda. Przecież islam jest bardzo silną religią z naturalnymi korzeniami i widzimy, że z każdym dniem dołączają do niej coraz to nowe setki, jeśli nie tysiące ludzi. Tendencja jest wprost przeciwna do tego idealnego obrazu, który malują sobie zwolennicy porozumień pokojowych. Chciałoby się w niego wierzyć tak samo jak oni, ale niestety, to nie odpowiada prawdzie.

Ciąg dalszy nastąpi…

 Z programu radiowego 103FM, 15.11.2015


Świat znajduje się na ostrzu noża, a Zachód nie może już być zbawiony

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia (Paul Craig Roberts, pomocnik w polityce gospodarczej Ministerstwa finansów USA w admin. Reagana): Na ile mogę sądzić, nie tylko demokracja opuściła zachodni świat, ale również współczucie, moralność, uczciwość, szacunek dla prawdy, sprawiedliwości, lojalności.

Cywilizacja zachodnia zamieniła się w pustą powłokę. Nic w niej nie pozostało oprócz przemocy, chciwości, przymusu.

Zachodni świat znajduje się w stadium ostatniego tchnenia. Bezrobocie jest koszmarem dla europejskich i amerykańskich młodych ludzi, szczególnie dla wykształconych. Mentalność Wall Street – nieograniczona chciwość – jest eksportowana do Europy. Zamiast niezależnych europejskich krajów wzmacnia się faszystowska centralizacja władzy i arystokracja bogactwa.

Mój komentarz: Wszystko idzie zgodnie z planem Stwórcy – uświadomienia zła naszej natury, aż do jedynego pragnienia, aby uwolnić się od niego, jako od źródła wszelkiego zła, uwolnić się, jak wąż od swojej skóry. Szybkość i łatwość uwolnienia zależy tylko od uświadomienia sobie naszego egoizmu, jako jedynego zła ludzkości.

Właśnie do tego przeznaczona jest kabała. Z jej pomocą możliwe jest szybkie zrozumienie zła,  właściwości otrzymywać, i nienawidzić, aby uwolnić się od niego, i opanować dobro – właściwość obdarzania i miłości.


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 1

каббалист Михаэль ЛайтманWolność i bezgraniczna tolerancja

Pytanie: Po straszliwym zamachu w Paryżu, który zabrał 129 żyć, wiele osób mówi, że zaczyna się trzecia wojna światowa…

Odpowiedź: Na razie to jeszcze nie trzecia wojna światowa, ona będzie wojną nuklearną, która całkowicie zniszczy świat. Oczywiście, nie umniejszam znaczenia tej tragedii, która dotknęła Francję i całą ludzkość. Niestety, takie zamachy stają się już powszechne. Tydzień temu w Egipcie spadł samolot rosyjski, na którym znajdowało się ponad dwieście osób.

To jeszcze nie jest wojna światowa, ale jej pierwsze objawy. Jeśli będzie tak dalej, to nieuchronnie dojdziemy do niej, ponieważ cały świat stacza się coraz niżej, coraz bliżej katastrofy.

Pytanie: Francja to ojczyzna takich demokratycznych pojęć, jak wolność, równość, braterstwo – haseł wielkiej rewolucji francuskiej. Jak to możliwe, że to właśnie tutaj wzbierają ciemne siły zła?

Odpowiedź: Od czasów rewolucji francuskiej demokracja doświadczyła po drodze wielu wypaczeń. Wolność obróciła się w samowolę dla wszystkich i to bez żadnych granic. A to już jest źle. Wszystko powinno być wyważone, przecież nasz świat istnieje na podstawie równowagi dwóch sił: światła i ciemności, plusa i minusa, zimna i ciepła.

Cała przyroda opiera się na interakcji dwóch przeciwieństw. A jeśli mówimy tylko o jednej wolności, bez żadnych ograniczeń, to może ona doprowadzić do tak tragicznych konsekwencji, które są nawet jeszcze gorsze od ciężkiej niewoli i dyktatury.

Dopóki ludzkość nie miała wolności, dla wszystkich było jasne, jakie niepożądane skutki niesie zniewolenie przez innych. Ale bardzo trudno oprzeć się tym, którzy czynią zło pod sztandarem wolności i demokracji. Dlatego wszystko co dobre, nawet wolność, jest niezbędna we właściwej proporcji.

Widzimy, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat Francja stała się schronieniem dla emigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Faktycznie, we Francji nic nie pozostało z dawnego europejskiego kraju, słynnego ze swej klasycznej literatury, wzorcowej kultury i oświaty, którą kiedyś była . Po tym pozostały tylko wspomnienia.

Dawne hasła „Wolność, równość, braterstwo” zamieniły się w piękne słowa, które nie są realizowane w żadnym miejscu. I wątpię, czy można je zrealizować, bądźmy realistami. Jest demokracja, o której lubimy pięknie mówić jak o sztuce teatralnej, i jest brutalna rzeczywistość, w której demokracji już dawno nie ma.

Trzeba oddzielić marzenia od rzeczywistości. Przy całym moim głębokim szacunku do Francji jako pierwszego kraju, który zaprowadził cały świat do demokracji, nowej kultury, oświaty, trzeba zauważyć, że było to tylko powiewem czasu.

Nadszedł burzliwy okres renesansu, który dał światu impresjonizm i wszystkie inne rewolucyjne innowacje, ale się zakończył. Dziś, po upływie 150-ciu lat, jesteśmy zupełnie w innym okresie. W dzisiejszych czasach panuje siła i terror. Francja zamiast niebiesko-biało-czerwonej stała się zielona, a to bardzo wpływa na całe jej życie. Nie można mówić, że Francja to francuski kraj, jeśli 10% ludności to muzułmanie, którzy zaczynają dyktować wszystkim swoje prawa.

Prezydent Francji reprezentuje już nie ją, a te siły, które na niego naciskają. I dlatego Francja podzieliła się na dwa obozy. Skrajnie prawicowy, pod przewodnictwem Le Pena, chce powrotu do wcześniejszego stanu.

I choć to prawie faszyści, ale w obliczu potwornego terroru, który ma miejsce teraz we Francji, już nie wydają się francuzom takimi ekstremistami. Francuzi zaczynają skłaniać się ku poglądowi, że nie ma innego wyjścia, jak tylko trzymać się skrajnie prawej linii.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu radiowego 103FM, 15.11.2015


Zapobiec trzeciej wojnie światowej, cz.2

каббалист Михаэль ЛайтманPotrzebujemy dobrej siły

Pytanie: Co mówi kabała o groźbie trzeciej wojny światowej?

Odpowiedź: W latach dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to naukowcy przystąpili do skonstruowania broni jądrowej, wielki kabalista XX wieku Baal HaSulam w książce „Ostatnie pokolenie“ pisał, że jeśli ludzkość nie opamięta się w porę i nie wykorzysta metody własnej naprawy w celu zrównoważenia pozytywnych i negatywnych sił w każdym z nas, w społeczeństwie i na świecie, to nieuchronnie doprowadzi do wojny atomowej.

Ale mądry człowiek widzi już wcześniej, co może się wydarzyć, i dlatego omija zbliżające się nieszczęścia, one nie są mu potrzebne. Przeczuwa zbliżające się cierpienia i to mu pomaga wybrać inną drogę – drogę naprawy swojej natury.

W związku z tym ludzkość ma dwie drogi: albo dobrowolne przyjęcie i realizację metody własnej naprawy, albo dojście do tego samego, ale poprzez wielkie cierpienia i zniszczenia.

One obejmą zarówno Europę, jak i Rosję, i oczywiście cały Bliski Wschód. W kabale wymieniono obszary od Europy po Ural i od Skandynawii po Emiraty.

Pytanie: Czy istnieją jakieś podejścia analityczne kabalistów do tekstu Apokalipsy, czy w jej przepowiedniach oni widzą tylko ukryte znaczenie?

Odpowiedź: W tych tekstach nie ma ukrytych znaczeń. Z kabały niezwykle prosto i jasno wynika, o czym one mówią.

Powtarzam, mamy dwie możliwości:

  • Albo naprawimy siebie i staniemy się społeczeństwem, gdzie dobro i zło dojdzie do równowagi, a my będziemy żyć w harmonii między sobą, która to rozprzestrzeni się na cały otaczający nas świat, na wszystkich poziomach: nieżywym, roślinnym i zwierzęcym.

  • albo, jak chuligani, będziemy bić się i wyniszczać jeden drugiego, dopóki nie zostanie niewielki ułamek ludzi na spalonej, wycieńczonej ziemi. Ta część ludzi, która przeżyje, na podstawie swoich cierpień, tak czy inaczej zacznie budować prawidłowe społeczeństwo, w którym dobro i zło będzie zrównoważone.

Dlatego to wszystko zależy od naszej wolnej woli. Czy wybrać drogę naprawy swojej natury, zrównoważyć siebie, a przez to całe społeczeństwo, które w zasadzie obejmuje 3 terytoria: Europę, Rosję i Amerykę. Albo nadal ślepo iść zabawiając się tylko siłą – jedni przeciw drugim.

Pytanie: Co oznacza w Apokalipsie otwarcie pieczęci?

Odpowiedź: Te pieczęci – to ukryte właściwości natury, które możemy ujawnić w celu naszej naprawy.

Pytanie: Te pieczęci nie są jeszcze otwarte?

Odpowiedź: Wszystko zależy od nas.

Kabała już się ujawniła ludziom. To daje nam możliwość  osiągnięcia wszelkich źródeł dobrej siły, które istnieją na świecie, ale nie otwieramy ich. One są zapieczętowane i trzeba je otworzyć, i wtedy dobra siła się przejawi i zrównoważy naszą złą, egoistyczną siłę.

Pytanie: W Apokalipsie otwarcie pieczęci prowadzi do nowych wydarzeń końca świata. Może lepiej ich nie otwierać?

Odpowiedź: Nie, my potrzebujemy dobrej siły. Musimy prawidłowo zrozumieć co jest napisane. Wykorzystuję kabalistyczne źródła i w oparciu o nie jeszcze raz mówię: tutaj nie ma żadnych problemów. W zasięgu ręki mamy tę możliwość. Nie jesteśmy ślepymi marionetkami w rękach natury. Możemy to zrobić. To jest w naszej mocy.

Z programu TV „Rozmowy z Maichaelem Laitmanem“, 23.10.2015


Pękł wulkan Yellowstone

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość: Mega-wulkan w parku narodowym USA, Yellowstone popękał. Wulkanolodzy nazywają to początkiem apokalipsy! Szczelina ma ponad 700 m długości i 40 m szerokości. Według prognoz, miałoto miejsce jeszcze około 40 tysięcy lat wcześniej, a teraz wstrząsy się wzmagają i pęknięcie poszło już po obwodzie wulkanu.

Super i mega wulkany zetrą wszelkie życie z kontynentu północno-amerykańskiego. Całą ludzkość czeka wieloletnia nuklearna zima, spowodowana przez ogromne emisje popiołu do stratosfery ziemi.

Coś takiego miało miejsce już nie raz. Na naszej planecie ze stałą częstotliwością występują okresy lodowcowe, z których większość występuje bezpośrednio po erupcji mega-wulkanów. Nie ma ratunku przed tym strasznym niebezpieczeństwem.

Komentarz: Jak wiele nieszczęść przygotowano dla nas – a wszystkie one pochodzą z naruszenia równowagi duchowej, która określa sobą równowagę w przyrodzie.

Rozwiązaniem tego i wszystkich innych problemów jest zrównoważenie całego systemu przyrody na najwyższym poziomie – w relacjach między ludźmi, w wykonaniu przykazania biblijnego „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego“, które w takiej formie przekazuje nam warunek równowagi natury.


Zapobiec trzeciej wojnie światowej, cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego istnieją konflikty?

Pytanie: Jeszcze dziesięć lat temu mówił Pan, że konfrontacja Izraela i radykalnie nastawionej części arabskiej społeczności – wcale nie jest lokalnym konfliktem.

Radykałowie rozpoczną od konfrontacji z Izraelem i prędzej czy później dojdą do konfrontacji z całym światem. To zapoczątkuje trzecią wojnę światową, która będzie się tylko rozrastać.

Wtedy, delikatnie mówiąc, wydawało mi się, że są to kabalistyczne dziwactwa. Dzisiaj jestem zmuszony powtórnie zwrócić się do Pana – czy mógłby Pan bardziej szczegółowo opowiedzieć o tym? Być może teraz będziemy bardziej uważnie przysłuchiwać się kabalistycznym prognozom, ze szczególną troską.

Odpowiedź: Niestety, to co powiedziano w kabale, realizuje się przez całą historię z matematyczną dokładnością. Mogą występować nieznaczne różnice w czasie, ale w zasadzie, nawet i to nie zachodzi.

Czterdzieści lat temu mój nauczyciel powiedział mi, że od mniej więcej 1995 roku rozpocznie się ujawnianie kabały dla mas, następnie będzie kolejny okres, itd. Wszystko to dokładnie spełnia się, powodując u wszystkich, którzy są zaznajomieni z jego przepowiedniami, wielki dreszcz strachu.

Trzecia wojna światowa to nie to, co poprzednie wojny. Ona składa się z dużej ilości niekończących się, powoli toczących się lokalnych konfliktów, które nękają całą ludzkość.

Fakt, że ludzkość osiągnęła granice szczyt swojego rozwoju. Ona zaczyna rozumieć, że nie radzi sobie ani ze sobą, ani z prawami przyrody, które rządzą jej życiem.

Nie tylko nie znamy praw przyrody, ale nawet nie potrafimy zarządzać własnym społeczeństwem w dowolnej dziedzinie życia. Nauka znalazła się w ślepym zaułku, rodziny rozpadają się, ludzie wolą zapomnieć się w narkotykach lub środkach uspokajających.

Ludzkość jest w rozterce. Możni tego świata nie wiedzą, co robić. W ogóle świat, w którym wcześniej z powodzeniem orientowaliśmy się, stał się absolutnie niezrozumiały. Dlatego zaczynają się konflikty.

Świat stał się integralny, zaokrąglił się, działają w nim nowe prawa – prawa całkowitego, nierozerwalnego związku pomiędzy wszystkimi.

Każdy ma wpływ na cały świat, a cały świat na niego – to wszystko jest ze sobą powiązane. Jeszcze nie widzimy tej sieci sił, ale ona mocno nas wiąże, jak komórki w organizmie ludzkim. O tym kabała pisała tysiące lat temu.

Ale problem jest w tym, że jesteśmy zbudowani na indywidualnej, egoistycznej zasadzie, zamiast zintegrowanej. Nie możemy objąć całego systemu, nie możemy poprawnie współdziałać ze sobą, nie jesteśmy nastawieni na to, aby wraz z otrzymywaniem, darować.

Człowiek jest jedyną istotą w przyrodzie, która zbudowana jest na zasadzie egoizmu. Przecież nieżywy, roślinny i zwierzęcy poziom przyrody istnieją instynktownie – one nie mają wolności wyboru. Człowiek zbudowany jest na innej zasadzie – w nim pracuje tylko egoizm.

Okazuje się, że jeśli nieżywa, roślinna i zwierzęca przyroda znajduje się w dynamicznej równowadze: plus-minus, zimno-ciepło, ciemność-światło, to nasza wewnętrzna, egoistyczna natura nie jest równoważona przez dobrą siłę i ma wyłącznie negatywną postać.

Pytanie: Ale są ludzie, którzy mogą być oburzeni: „Przepraszam, ale wczoraj przeprowadziłem staruszkę na drugą stronę drogi“, inny powie: „Przepraszam, ale 10 lat temu nawet nie spodziewaliśmy się, że będziemy tworzyć tak fantastyczną społeczność na Facebooku“, itd. Czyli mimo wszystko mamy też pozytywny kierunek rozwoju?

Odpowiedź: Tak, ale to też jest regulowane przez nasz egoizm. Okazuje się, że nie możemy tak zwyczajnie czynić dobra, nie wspominając już o wykonywaniu głównego przykazania, miłości do bliźniego. Dlatego człowiek potrzebuje pozytywnej siły wewnętrznej, która doprowadzi go do równowagi.

Ten problem  jest odczuwalny przez każdego z nas, bo w zasadzie jesteśmy prowadzeni tylko przez negatywną siłę. Gdzie mamy szukać pozytywnej siły, by skutecznie kierować sobą i światem? I to jest to zadanie, które dzisiaj stoi przed ludzkością w najjaskrawszej formie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 23.10.2015