Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Czy można nauczyć się widzieć przyszłość?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Bardzo bliskie mi jest Pana wyjaśnienie o miejscu człowieka, który w wyniku swojego egoistycznego rozwoju okazał się najniższą i najbardziej nieszczęśliwą istotą w całej przyrodzie. Czasami patrzę na mojego psa i zazdroszczę mu jego życia: on nie martwi się żadnymi pytaniami i nie ma żadnych problemów. Jedyna jego troska – to co teraz zjeść.

W czasach, kiedy ludzkość walczyła o przetrwanie, nie zadawano sobie pytania o sens życia. I właśnie teraz, kiedy osiągnęliśmy względny dobrobyt i nie walczymy o kawałek chleba, nagle wypływa to pytanie: „Do czego potrzebna jest ta cała gra, która nazywa się życiem?“

Okazuje się, że cała nasza mądrość, rozwój, rozum są bezwartościowe, bo nie dają nam odpowiedzi na to fundamentalne pytanie. Jaki powinien być kolejny etap naszego rozwoju? Czy możemy zobaczyć swoją przyszłość?

Odpowiedź: Jeśli jest pytanie, niezaspokojone pragnienie, brak wizji przyszłości, to widocznie możemy znaleźć na niego odpowiedź. W historii istnieli ludzie zdolni przewidzieć przyszłość. Co ciekawe, przyszłość już istnieje! Recz tylko w tym, czy możemy się z nią połączyć.

Jeśli rozwijamy się za pomocą programu funkcjonującego w przyrodzie, to widocznie możemy go odkryć, przeczytać, zrozumieć i poczuć. Przecież on już funkcjonuje w przyrodzie w postaci równowagi sił. Astrofizycy badający życie w kosmosie również mówią, że cały wszechświat – to jedna myśl. I to są bardzo przyziemni ludzie, naukowcy, przyrodnicy i wszyscy oni twierdzą, że znajdujemy się wewnątrz pola myśli.

W przyrodzie jest założony program rozwoju, któremu my podlegamy. My – produkty tego programu i cała nasza ewolucja przebiegała według tego scenariusza. Ten program kontroluje równowagę sił w naturze, w wyniku której elementarne cząstki połączyły się w obiekty i ciała, i tak rozwinął się cały Wszechświat, poczynając od Wielkiego Wybuchu, aż do dnia dzisiejszego.

Jak możemy odkryć tę ukrytą warstwę natury? Wiadomo, że podstawowe i w istocie jedyne prawo natury, które decyduje o wszystkich naszych zmysłach, zrozumieniu i postrzeganiu – to jest prawo podobieństwa właściwości. Prawo podobieństwa mówi tak: jeśli ja coś czuję, to tylko dlatego, że ta właściwość w jakiejś formie istnieje we mnie.

Jeżeli widzę żółty, czerwony, biały kolor, jeśli słyszę jakieś dźwięki, jeśli odczuwam wszelkie możliwe smaki – czyli jeśli rozróżniam coś w moich odczuciach, to znaczy, że we mnie są obecne te same siły, te same właściwości, jak w obserwowanym zjawisku. Właśnie dlatego mogę go poczuć. Jedno określa drugie – mój wewnętrzny model odpowiada zewnętrznemu obrazowi.

Przekonujemy się o tym na przykładzie naszych dzieci, które nie zauważają wiele rzeczy na tym świecie tak długo, dopóki im nie wyjaśniamy, nie dajemy adekwatnych gier, nie pomagamy zobaczyć, poczuć, poznać smaku. Okazuje się, że można rozwinąć w sobie to odczucie nieznanej przyszłości.

Poznać przyszłość można dzięki temu, że przede wszystkim będziemy się uczyć, jaka natura znajduje się powyżej nas. Jeżeli cały Wszechświat – to jeden wielki program, jak w komputerze, a na nas oddziałuje jedna myśl, jeden zamysł, to my powinniśmy umieć zbliżyć się do niego i poznać jego plan odnośnie nas. Jak możemy nawiązać z nim połączenie? Jakie organy odczuć, jakie smaki, siły, jakie myślenie musimy zdobyć, jak przygotować swoje serce i rozum, tzn. pragnienia i myśli, żeby odczuć przyszłość?

Tutaj mamy do czynienia z poważnym problemem. Przecież przyroda, jeżeli mówimy o niej, jak o wyższej myśli, która utrzymuje nasze istnienie i panuje nad nami – w pełni zintegrowana, okrągła, wzajemnie powiązana.

Ona nie rozpada się na oddzielne elementy: nieżywe, roślinne, zwierzęce i ludzkie, na poszczególne kolory i dźwięki. W naturze wszystko łączy się ze sobą w jedną całość, nierozerwalnie związaną.

Ludzkość w wyniku swojego rozwoju na kuli ziemskiej również stopniowo ujawnia wzajemne powiązanie. Chociaż my jego nie pragniemy i każdy chciałby się ukryć w swoim kącie, żeby go nikt nie ruszał. Ale to nie działa i każdego dnia odkrywamy rosnącą wzajemną zależność. Nawet nauka jest coraz bardziej ze sobą powiązana. Wszędzie działają te same prawa, te same zależności, tylko w nieco innej formie, stąd podział na: ciała stałe, ciecz, gaz i plazmę. W rzeczywistości w naturze nie ma żadnych różnic – to my dzielimy ją na poszczególne sektory: biologię, zoologie, mechanikę, elektryczność, badając każdy przedmiot oddzielnie. Po prostu nie jesteśmy w stanie uchwycić wszystkich części razem, całą tą integralną formę.

Aby choć trochę zrozumieć naturę i ją kontrolować, dzielimy ją na odrębne części. Ale istnieje już wiele kierunków, które łączą ze sobą kilka elementów, jak na przykład moja pierwsza specjalizacja: biocybernetyka. Tworzymy coraz więcej takich pokrewnych nauk, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że w rzeczywistości wszystko to jest jednością.

W starożytnych czasach, kiedy nauka nie była jeszcze dobrze rozwinięta, naukowcy posiadali uniwersalną wiedzę we wszystkich dziedzinach, jak na przykład Leonardo da Vinci. Każdy z wielkich ludzi był mędrcem filozofem, bo filozofia zawierała całą wiedzę o przyrodzie. Ale potem tak rozwinęliśmy swoją wiedzę o przyrodzie, że jeden człowiek już nie był w stanie sobie tego wszystkiego przyswoić. Dlatego trzeba było stworzyć podział na oddzielne przedmioty. Ale w gruncie rzeczy to jeden system.

Dlatego powinniśmy nauczyć się czuć, rozumieć, wiedzieć co jest założone w wyższym programie, który będzie zarządzał naszym życiem w danej chwili, jutro i przez wszystkie kolejne lata. Poznawszy go, my nawet poznamy, co się z nami stanie po śmierci. Przecież nasza świadomość, uczucia, wiedza nie umrze razem z tym białkowym organizmem, kiedy on przestanie istnieć. To zupełnie inna materia – to siły, które nie znikają.

Poznamy życie poza ciałem, jeśli staniemy się tak samo integralni, jak cała natura, i zaczniemy przybliżać się do jej programu. Dlatego musimy rozwinąć w sobie integralny organ czucia, żeby cały świat, cała przyroda, wszyscy ludzie zjednoczyli się z nami w jeden system i nie została żadna różnica pomiędzy nimi. Jeśli zbuduję swoje postrzeganie tak, że ja i wszyscy inni połączą się w jedno, to nagle poczuję się żyjącym w wyższym wymiarze, w stosunku od dzisiejszego. Zacznę odczuwać program przyrody, jej siły, za pomocą których ona kieruje nami wszystkimi.

Być może boisz się, że utracisz siebie i przywiążesz się do wszystkich. Ale wiedz, że dzięki temu zaczniesz poznawać siebie.

Z rozmowy na temat nowego życia, 23.02.2014


Europa w pułapce

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak Pan sądzi, co jest przyczyną takiego uprzejmego przyjęcia arabskich imigrantów w UE?

Odpowiedź: Europa wpadła w swoją pułapkę: naturalny historyczny antysemityzm popychał Europę do sojuszu z arabskin światem przeciwko Izraelowi. Najważniejsze – przeciw Izraelowi.

Oprócz tego, dawało to dostęp do zasobów ropy naftowej, rynków zbytu i bezpieczeństwo w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Europa przyjęła warunki uznania Organizacji Wyzwolenia Palestyny i legitymizacji dżihadu przeciwko Izraelowi.

Pozwalało to zamaskować antysemityzm w obronie sprawiedliwych żądań arabskich narodów. Tak więc, w swojej nienawiści do Żydów zbliżyli się z Arabami na tyle, że przekształcili Europę na Wschód – a zatem doigrali się.


Upadek świata

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Międzynarodowy porządek świat staje się coraz bardziej kruchy i w 2016 roku systemowy kryzys będzie tylko wzrastał.

Zachodni projekt globalizacji jest główną przyczyną powszechnej gorączki, jednak jego zniszczenie przyjęło już nieodwracalny charakter a teraz główne światowe mocarstwa są zaniepokojone budową i wzmacnianiem tymczasowych struktur bezpieczeństwa, mających na celu złagodzić cios w razie gwałtownego załamania „pokoju w stylu amerykańskim”.

Światowy kryzys ma charakter systemowy: globalna gospodarka i system stosunków międzynarodowych doszedł do martwego punktu. Kraje nadal trzymają się dotychczasowego kursu gospodarczego i politycznego, ale każdy rozumie, że jest to droga donikąd.

Nawet sam Zachód nie wierzy w jego zdolność do zjednoczenia ludzkości. Militarna, ekonomiczna i ideologiczna potęga USA i NATO niewystarczająca jest dla utrzymania obecnego finansowo-gospodarczego i politycznego systemu międzynarodowych stosunków.

Lokalne wojny już trwają. Są zaangażowane w nie światowe potęgi, ale nie są one zaprogramowane na eskalacje w globalną Trzecią wojnę światową. Militarne konflikty są sposobem, aby reformować porządek świata.

W 2016 roku zacznają objawiać się sprzeczności, które nagromadziły się na Zachodzie. Narastać będą sprzeczności między dwoma częściami Zachodu, anglosaskimi Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią oraz krajami europejskimi UE. W Stanach Zjednoczonych 2016 rok będzie rokiem wewnętrzno-politycznym – do władzy, z pewnością dojdzie pewnymi krokami pozasystemowy kandydat Donald Trump – jest to symptom niechęci Amerykanów do bycia światowym hegemonem.

Mój komentarz: 2016 będzie rokiem początku oświecenia ludzkości, uświadomienia sobie braku zrozumienia świata i planu jego rozwoju, ujawnienia stanu „świat w ciemności”. W wyniku rozwoju egoizmu w każdym człowieku, wzajemnego oddalenia od siebie ludzi – ludzkość osiągnęła konfrontację z globalnym systemem natury.

Ta konfrontacja wywołuje siły naprawy – wojny i klęski żywiołowe. Mają one na celu popchnąć człowieka do rozwiązania problemu konfrontacji z globalnym systemem natury, tj. jak uczynić samo społeczeństwo globalnie wzajemnie połączonym dobrymi związkami.


Nowy porządek świata

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: 2015 był pierwszym rokiem, kiedy stało się ostatecznie jasne, że światowy system jest w stanie nierównowagi, która powoduje powstawanie nowych kryzysów. Trend roku – beznadziejna chęć powrotu do „złotego wieku”, u każdego jest swój. Ale żaden nostalgiczny model nie jest do odzyskania.

Politykę dzisiaj wyróżnia niebywała demokratyzacja a rządy nie są w stanie kontrolować tego, co dzieje się na ich terytoriach – niemożliwe jest, aby odciąć się od wpływów globalnego świata.

2015 rok zademonstrował niemożliwość powrotu do starego porządku. Nowy porządek nie może zostać zbudowany na gruzach poprzedniego a wyrasta z jego chaosu w naturalny sposób, wbrew woli zaskoczonych władców.

Mój komentarz: Jeśli wcześniej władcy wierzyli, że to oni rządzą, to w nowym światowym porządku, w pełni ze sobą powiązanym, nie są w stanie ogarnąć go i podjąć żadnego racjonalnego rozwiązania. W nadchodzącym roku zademonstrują nam swoją zupełną  niezdolność zarządzania.

Nowy porządek będzie ustalany pod przewodnictwem mas i rad kabalistów. Nie od razu dojdziemy do takiego wzorca samoedukacji i podejmowania decyzji. Ale proces wszedł już w swoje praktyczne stadium.


Przepowiednie Wangi na rok 2016

каббалист Михаэль ЛайтманReplika: Gazety oraz Internet przepełnione są  przepowiedniami bułgarskiej prorokini Wangi.  Mówiła ona, że ​​44-tym prezydentem Stanów Zjednoczonych będzie czarny amerykanin.

Oświadczała jednak, że będzie ostatnim. W 1989-tym roku zapowiedziała, że ​​”amerykańscy bracia padną zadziobani przez żelazne ptaki” i rzeczywiście 11 września 2001-go roku miał miejsce atak terrorystyczny, który wstrząsnął całą Ameryką.

W roku 1996 przewidziała, że w 2016 roku, po wojnie w Syrii, która rozpocznie się w 2010 roku, Europa będzie opanowana przez uchodźców. Według jej słów: „Europa będzie islamskim kalifatem. Europejczycy wyjdą z Europy. I stolicą kalifatu będzie Rzym”

Odpowiedź: Rzeczywiście, wszystko, co zostało powiedziane, jest absolutnie logiczne. Na przestrzeni historii spotykamy takich jasnowidzów. Z punktu widzenia kabały jest to zupełnie naturalne. Rozmawiałem na ten temat ze swoim nauczycielem Rabaszem, on odnosił się do jasnowidzów bardzo spokojnie.

Przy tym mogą być to ludzie z zupełnie różnych religii, a nawet niereligijni, jak na przykład Wolf Mesing. Oni po prostu odczuwają czas i czują, jak wszystko powinno być. Ponieważ przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją tylko w stosunku do naszej percepcji. W rzeczywistości znajdują się one w jednej i tej samej przestrzeni. Dlatego dla jasnowidza one sumują się.

Pytanie: Co może Pan powiedzieć na temat prognozy Wangi na 2016 rok, który obecnie niepokoi  wszystkich?

Odpowiedź: Wszystko się zgadza. O tym zostało powiedziane we wszystkich kabalistycznych źródłach jeszcze 2000 lat temu.

Mam wielką nadzieję, że ten rok będzie rokiem, kiedy kabaliści będą w stanie wyjaśnić wszystkim, w jakim kierunku zmierza świat, do czego prowadzi nas ogólna ewolucja, jak w związku między sobą odkryjemy Wyższy świat i przejdziemy na następny poziom istnienia.

Wanga przewidziała wszystko zgodnie z systemem cierpienia, ponieważ istnieją dwie drogi wejścia ludzkości na następny poziom: albo drogą cierpienia, albo drogą światła.

Kabała także mówi o drodze cierpienia, ale jednocześnie podkreśla, że jeśli zechcemy, to możemy wykorzystać siłę wyższego światła, wyższej siły, która pociągnie nas do przodu i  przejdziemy przez wszystkie stany rozwoju szybko, komfortowo i będziemy w stanie w jak najkrótszym czasie osiągnąć nowy stopień.

Pytanie: To znaczy, że można przeskoczyć 2016 rok w mgnieniu oka?

Odpowiedź: Czy w mgnieniu oka – nie wiem, ale uświadomić to sobie jest możliwe w przeciągu dni lub tygodni i w taki sposób przejść całą resztę rozwoju ludzkości, aż do jego całkowitego połączenia w jeden jedyny system i odkrycia w nim Wyższego świata.

Tak więc przyszłość zależy od nas. Albo drogą światła, albo drogą cierpienia, ale tak czy inaczej dojdziemy do tego. Pożądane jest oczywiście nie tak, jak opisała to Wanga, a tak, jak to radzi kabała.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem” 30.12.2015


2015 rok – z powrotem do jaskini

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: 2015 rok zbliża się ku końcowi. Jaki wniósł wkład w historię ludzkości? Dlaczego w tym roku miała miejsce tak ogromna liczba ataków terrorystycznych, na całym świecie?

Odpowiedź: Broń stała się bardzo dostępna i tania. Nic nie przeszkadza człowiekowi ją kupić i używać. I dlatego przy wzrastającym egoiźmie, zwiększającym się z roku na rok, człowiek zaczyna używać broni do rozwiązania swoich problemów.

To pozwala mu zniszczyć przeciwników i zaspokoić swoją złośliwość. A oprócz tego, organizować bandy albo terrorystyczne grupy i poczuć się jak władca.

2015 różni się tym, że stopniowo obumarł przemysł ciężki starego stylu, oparty na obróbce metali, ropy naftowej i węgla. Wszystko przechodzi na lżejsze produkcje, do których nie jest już wymagana duża liczba pracowników, górników, nafciarzy.

Na przykład, w północnej części Stanów Zjednoczonych było skoncentrowanych wiele zakładów, kopalń, przedsiębiorstw produkcyjnych, przemysłowych. Były to okręgi przemysłowe, robotnicze obszary. Ale stopniowo przedsiębiorstwa zostały zamknięte i ludzie zostali bez pracy. W miastach – widmach niebezpiecznie było zatrzymać się, nawet w ciągu dnia a co dopiero nocą.

Podobne procesy występują w innych częściach świata. W Europie, Afryce, Azji także istnieje ogromna liczba bezrobotnych. Zakończył się rozkwit chińskiego przemysłu – nie jest już więcej nikomu potrzebny. Chiny były tak potrzebne, kiedy zamiast drogiego amerykańskiego pracownika można było wynająć taniego chińskiego.

Ale dzisiaj nie jest już potrzebny ani amerykański robotnik, ani chiński, dlatego że nowe technologie nie wymagają ludzkiej pracy. Okazuje się, że miliardy ludzi pozostanie niepotrzebnych. Nie będzie można ich niczym zająć, niczym wypełnić im czasu, nikt nie będzie ich uczył i dawał wykształcenia – ale broń będzie mogła swobodnie dostać sie w ich ręce. Sytuacja staje się nieprzewidywalna.

W tym roku przekonaliśmy się o tym, że uzbrojeni ludzie łatwo organizują się w grupy, takie jak ISIS Państwo Islamskie i zaczynają pokazywać się jako władcy świata. Początkowo działali w granicach swoich państw, ale dzisiaj to zjawisko przyjmuje międzynarodowy rozmach. Wkrótce cały świat stanie się równie niebezpieczny, jak kiedyś obszar, kontrolowany przez somalijskich piratów, rabujących statki.

2016 będzie rokiem terroru, z napadaniem na samoloty i statki we wszystkich możliwych formach,  zatrzyma międzynarodowy handel i zerwie międzynarodowe związki. Ludzie będą bać się latać samolotami i podróżować do innych krajów. Przy wszystkich nowoczesnych, wysoko rozwiniętych technologiach, nagle okaże się, że one działają przeciwko nam.

Rozpoczyna się wycowanie, jakby poprzedni rozwój obraca się i zrywa połaczenie kiedyś utworzone. Po ataku terrorystycznym w Egipcie, przestali tam przyjeżdżać urlopowicze, później to samo stało się w Turcji, następnego dnia będzie to miało miejsce gdzieś w południowej Francji, ponieważ terroryzm nie zna granic.

W rezultacie będziemy odcinać od siebie coraz więcej dróg, aż nie wrócimy ponownie, może nie do jaskiń, ale każdy do swego mieszkania. Cały ten ogromny otwarty świat, obiecujący wiele możliwości, już się skończył.

I to dobrze, dlatego że to w końcu zmusi człowieka do zastanowienia nad tym, co on ma w tym życiu? Ani praca nie daje mu satysfakcji, ani dzieci, ani żona, ani dom, a na ulice w ogóle strach wychodzić. I to się nazywa ludzkie życie?

Tendencją ostatniego czasu było zwiększenie człowiekowi wolności, otwartości. I on nadal ma możliwość dotrzeć do każdego miejsca, ale nie może sobie na to pozwolić ze strachu, bo wszędzie staje się niebezpiecznie.

Z rozmowy na temat nowego życia, 22.12.2015


Cały świat w nerwach

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: W 2015 roku we wszystkich światowych ośrodkach władzy panował niepokój i złe przeczucia, wszyscy doświadczają uczucia niepewności i strachu. W Europie symbolem roku stały się dwa krwawe terrorystyczne ataki w Paryżu.

Kryzys gospodarczy dręczący kontynent na przestrzeni kilku lat, osiągnął punkt krytyczny, problem uchodźców, konfrontacje krajów UE. W Stanach Zjednoczonych ponury nastrój w społeczeństwie.

Najważniejszym czynnikiem jest niezadowolenie z elity, nierówność i korupcja. Te skargi powiązane są z ideami o narodowym upadku. Nowy poważny wstrząs może stać się zwiastunem prawdziwego nieszczęścia …

Mój komentarz: Przyszłość świata jest z góry przesądzona – świat musi upodobnić się do integralnego systemu natury, długą drogą cierpienia (ewolucji człowieka i społeczeństwa) lub szybką drogą naszego aktywnego udziału. Organizacja Bnei Baruch jest gotowa do realizacji drogi świadomego rozwoju!


Nad ziejącą pustką

каббалист Михаэль ЛайтманDepresja jest jednym z problemów współczesnego świata. Pojawiła się na przełomie XVII – XVIII wieku w postaci lekkiej chandry, charakterystycznej dla arystokracji. Ludzie prowadzili bezczynny tryb życia, nie wiedzieli, co ze sobą zrobić, czym się zająć. W związku z tym, w sposób ukryty zaczęło pojawiać się pytanie o sens życia: jakby wszystko jest, a jednocześnie nic nie ma.

Aby odwrócić uwagę od tych myśli i stłumić rosnącą pustkę, społeczeństwo zaczęło popierać romanse, seks, niewielkie wojny. Następnie rozpoczął się rozwój różnych technologii. Stały się popularne sport, podróże, pogoń za modą. Wszystko miało na celu zajęcie człowieka, danie mu jakiegoś wypełnienia, zamiast prawdziwej odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego żyję?“.

Równolegle rozwijały się środki masowego przekazu: radio, telewizja, do których wkrótce dodano internet, wypełniający wolny czas i wszystkie dziedziny życia człowieka. Przecież do internetu „wrzucane“ są najróżniejsze informacje, które zapełniają powstającą w nas pustkę.

Bez względu na to, czym człowiek by się nie zajmował, coraz bardziej ujawnia się w nim wewnętrzna świadomość bezwartościowości, nieważności, ograniczenia swojego istnienia. Mniej lub bardziej wykształconego człowieka podświadomie nurtuje pytanie o sens życia. Ta ziejąca pustka znajduje się wewnątrz niego i musi coś z tym zrobić.

Aby w jakiś sposób pohamować depresję, zaczęto ludziom oferować środki uspokajające, a dzisiaj oficjalnie zezwolono na lekkie narkotyki. Pod płaszczykiem walki o ludzkie zdrowie, organizacje państwowe zakazują palenia papierosów, za to powoli zabijają ludzi narkotykami.

Tak więc, dzisiaj wszystko jest możliwe. Człowiek nie jest niczym ograniczony, także z seksualnego punktu widzenia, ani z punktu widzenia zapotrzebowania na narkotyki. Wypełniaj się wszystkim, czego sobie życzysz, po to, żeby nie czuć depresji. Przecież ona doprowadza do tego, że jesteś w stanie zabić wszystko i wszystkich, w tym nawet i siebie – już nie jest to straszne.

Poszukiwanie sensu życia jest najtrudniejsze. Ponieważ, aby go odnaleźć, człowiek musi się wznieść ponad siebie. A wyżej siebie podnieść się nie może, z wyjątkiem tych przypadków, kiedy wolą losu odnajduję naukę kabały. Choć jest to również długa droga, ale przynajmniej widzi jakąś perspektywę – choć jeszcze nie czuje, ale chociaż teoretycznie.

Okazuje się, że depresja to problem całej ludzkości. Im szybciej ludzkość pod wpływem internetu i ogólnego rozwoju będzie szła do przodu, coraz więcej ludzi poczuje nicość życia, jego ograniczenie i krótkotrwałość.

Jednak podświadomie czujemy, że w naszym życiu zawarty jest znacznie większy potencjał niż ten, w którym teraz istniejemy. Przecież człowiek nie jest stworzony po to, aby żyć jak zwierzę, to znaczy do zajmowania się sobą, swoim potomstwem i własnym gospodarstwem, aż do grobowej deski. Jest w nim jakiś wewnętrzny zalążek, wymagający rozwiązania i realizacji. Z jednej strony taki zalążek posiada każdy człowiek, a z drugiej strony można go zdusić.

Dziś wiodącą branżą na świecie jest branża rozrywkowa. Na nią przeznaczane są ogromne środki i siły itd. Ale nawet ona już nie wystarcza. Już nie zadowoli nas Hollywood i inne masowe rozrywki.

Człowiek w poszukiwaniu sensu życia staje się niecierpliwy. Nawet w internecie nie może oglądać dowolnego klipu dłużej niż 5 minut. Za rok to będzie o minutę krócej, a potem jeszcze minutę krócej. Nurtuje go pytanie: „Czy znajdę tu coś? Jeśli nie, to nie chcę nawet oglądać“.  Przecież oglądanie długich klipów tylko powiększa pustkę, czyli lepiej ich nie oglądać.

Problem jest w tym, że jeśli człowiek otwiera dowolną książkę czy zajmuje się jakąś sprawą, to boi się zakończyć swoje zajęcie jeszcze większym ujawnieniem pustki, bezużyteczności, nieważności, brakiem odpowiedzi na nurtujące go pytanie i dlatego stara się mu zapobiec.

Dlatego ludzie ograniczają swoje rozmowy internetowe i telefoniczne, ograniczając się do krótkich fraz: „do jutra“, „zadzwońmy się“ – tak jakby chcieli zostawić coś na przyszłość. A co ich czeka jutro? Taka sama pustka, jak dzisiaj, ale lepiej przerwać rozmowę w środku, żeby było o czym porozmawiać później.

Człowiek musi czuć, że ma przyszłość. Lecz przyszłości nie ma. Dzisiaj jakoś udaje nam się ją widzieć, choć iluzorycznie i mgliście – jeszcze możemy się okłamywać. Ale z dnia na dzień to odczucie przemija i w rękach ludzi nie zostaje nic, czym mogliby wypełnić pustkę.

Czymkolwiek by się nie zajmowali, pustka pozostaje i robi się coraz bardziej ziejąca, czarna i mroczna. Dlatego młode pokolenie spokojnie rozstaje się z życiem, przecież o wiele łatwiej zapomnieć się, zażywając narkotyki, i spokojnie odejść, niż nosić w sobie tę ciemność.

Mamy do czynienia z ogromnym problemem, którym nikt nie chce i nie może się zająć. Tylko Kabała daje na niego odpowiedź. Ale oczywiście, póki ludzie nie są całkowicie rozczarowani, oni nas nie usłyszą. Powinniśmy być gotowi przedstawić im naukę Kabały w zrozumiały dla nich sposób, żeby zrozumieli, że tylko my mamy odpowiedź, a odpowiedź jest tylko jedna – osiągnąć nieskończone, wieczne, doskonałe istnienie, które nie jest skupione w naszym ciele, ale wewnątrz nas, w poczuciu swojego „ja“.

Przecież moje ciało (zwierzęca substancja) za jakiś czas umrze, a człowiek we mnie – jest wieczny. Dlatego muszę oddzielić swoje „ja“ od tego, co teraz uważam za siebie, wyjąć go, odizolować od mojego ciała i zacząć rozwijać, wychowywać i tworzyć. To jest „człowiek we mnie“ i powinienem go tworzyć.

Pytanie: Okazuje się, że jeśli człowiek wejdzie na tę drogę, to depresja minie?

Odpowiedź: Tak, ale będą pojawiały się na pewno inne problemy, ponieważ on musi się podnieść. Jednak wszystkie będą się sprowadzać do tego, aby oderwać go od jego „zwierzęcia“. Wznosząc się nad ciałem, człowiek będzie istniał w wieczności i doskonałości.

Jest to odpowiedź, którą daje nauka Kabały, ale odpowiedź prawdziwa, realizowana przez nas samych, w naszym świecie i w nas. W tym nie jesteśmy od nikogo zależni, nikt nie może nas ograniczyć. W tym jest nasza wolna wola. Do realizacji tej drogi nie potrzebujemy żadnych sztucznych technik, ani specjalnych narzędzi – po prostu wszystko jest w naszych rękach.

Z programu TV „Krótkie historie“ cz.2, 23.10.2014


Terror – to nowe rozwiązanie starego problemu

каббалист Михаэль ЛайтманыOpinia: Aby pokonać terror, cywilizowany świat musi się zjednoczyć w reakcji na terroryzm. Ostateczne zwycięstwo nad terroryzmem – to nieosiągalne złudzenie.

Kraje rozwinięte nie mogą prowadzić skutecznej wojny przeciwko partyzantom. Nie można poświęcać wysokich ideałów.

Wojna jest przegrana, jeśli przewiduje ograniczenie demokratycznych zasad i swobód obywatelskich. „Wyprane“ petrodolary z Iraku i Syrii idą na opłacanie ataków terrorystycznych na Zachodzie, dlatego „uszczelnienie“ „bram bezpieczeństwa“ przed brudnymi pieniędzmi ma priorytetowe znaczenie.

Komentarz: Walka z terroryzmem jest przegrana dlatego, że walczą ideami, a nie bronią. Ale idee Zachodu są martwe. Jest tylko jedna idea, która pokona terror – jest to idea ogólnego połączania ponad różnicami. Ona powinna stać się globalną i obowiązującą – i o nią powinni walczyć wszyscy. A kto jest przeciwny – jest wrogiem całego świata.


Krach klimatycznej konferencji

каббалист Михаэль ЛайтманReplika: Zakończyła się Międzynarodowa ekologiczna konferencja w sprawie zmian klimatycznych na naszej planecie. Ban Ki-moon, przewodniczący ONZ, nazwał ją triumfem ludzi dla planety.

Podkreślił, że kraje zgodziły się zatrzymać globalny wzrost temperatury poniżej 2 stopni Celsjusza. Przy czym powiedział: „Porozumienie musi przejść ważny sprawdzian – realizację! I ta praca rozpoczyna się jutro”.

Cały świat zobaczył scenę, jak uczestnicy konferencji stali, obejmując się, we wzniosłym stanie ducha.

Odpowiedź: Przypomina mi to pożegnanie ze zmarłym nad jego mogiłą.

Ich słowa brzmią dalece nieoptymistycznie. Mówię o tym całkiem poważnie, dlatego że przekroczyliśmy już czerwoną metę i wszyscy mają świadomość, że nie ma powrotu.

Wszystkie ich piękne frazy o niczym nie mówią. Tym bardziej, że one nie zostaną wypełnione. Ludzkość nigdy nie uczyła się na błędach z przeszłości. Dlatego optymistyczne przemówienie Ban Ki-moona będzie tylko wisieć w powietrzu.

Pytanie: Czy nie jest Pan optymistą?

Odpowiedź: Nie mam powodów do optymizmu. Jestem realistą i patrzę na rzeczy realistycznie.
Zgodnie ze wsz
ystkimi obliczeniami, nasze istnienie w takiej formie, w jakiej ono teraz jest i będzie dalej trwać, jeśli my zasadniczo się nie zmienimy z egoistów na altruistów jest skazane na bardzo szybki i bardzo nieprzyjemny koniec.

Żadne połowiczne rozwiązania nie pomogą. W całej historii ewolucji nie było czegoś takiego, żeby ludzkość na czymś się nauczyła i przechodziła od złego do dobrego. Tylko od złego – do jeszcze gorszego. I to nie jest pesymizm, a rzeczywistość.

Podstawą naszego świata naprawdę jest egoizm. I jeśli go nie przekształcimyon nadal będzie nas pogrążał.

Replika: Prostemu człowiekowi jest bardzo trudno zrozumieć, że należy się zmienić z egoisty w altruistę.

Odpowiedź: Ale od tego, czy on rozumie czy nie, rzeczywistość się nie zmienia. My znajdujemy się w ramach praw natury i jeśli nie zmienimy ich naszą wewnętrzną naprawą z egoistycznej  nienawiści na dobre relacje, miłość i wzajemną integrację, to wszystko nadal będzie kręcić się jak zwykle. I wtedy będziemy dalej podążać w kierunku śmierci cywilizacji.

I ta przyszłość nie znajduje się gdzieś za górami. Myślę, że w ciągu najbliższych 20-30 lat będziemy świadkami zniszczenia nie tylko środowiska, ale również samozagłady. Dlatego jedynym wyjściem jest zmiana natury człowieka, który jest źródłem wszystkich problemów. Każdy żyje nie tyle dla siebie, co na szkodę innych.

Dopóki nie byliśmy tak bardzo związani ze sobą, nie byliśmy integralną ziemską cywilizacją, małą wioską, to wszystko było mniej lub wiecej normalnie. Ale teraz doszliśmy do stanu, gdy zostaliśmy zamknięci w jeden system.

A on powinien być wzajemnym, altruistycznym, inaczej bardzo szybko pochłonie sam siebie, jak guz nowotworowy, który pożera siebie w niewiarygodnym tempie.

Jeśli potrzebne było nam, powiedzmy, sto tysięcy lat do tego, aby rozwinąć się do XX wieku, to wystaraczający jest ten jeden wiek lub półtora wieku, aby wszystko zniszczyć.

A przyczyna jest tylko jedna – ludzki egoizm. Będąc rozproszonym, on lokalnie porażał ogromne jednolite ciało ludzkiej cywilizacji i choroba przejawiała się to tu, to tam. A kiedy to wszystko połączyło się razem, to również egoizm połączył się i stał się globalnym, integralnym, pożerającym wszystko.

Pytanie: A jednak jest to fakt, że uczestnicy ekologicznej konferencji razem doszli do takiej decyzji, nic to Panu nie mówi?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie. Zrozumiałe jest, że nic się nie zmieniło. Oni nie po raz pierwszy zbierali się. Czy egoiści mogą cokolwiek rozwiązać?

Prawidłowe rozwiązanie może być przyjęte, tylko jeśli my, istniejący w przyrodzie jak jeden integralny system, przestaniemy pochłaniać się nawzajem i zaczniemy uzdrawiaś się wzajemnie, i wzajemnie się uzupełniać. Tylko wtedy możemy mieć nadzieję na jakąś przyszłość.

Tak więc, rozwiązanie leży w naszych rękach. Jestem bardzo zadowolony, że doszliśmy do finiszowej prostej. Oczywiście, świat będzie potrzebował odkrycia nauki kabały w całej swej mocy, żeby ludzkość zobaczyła, że istnieje ratunek. W przeciwnym razie ludzkość będzie jak w ciemności. I tu należy dać jej światło na końcu tunelu.

My nie możemy nic zrobić z naszym egoizmem. Mamy tylko jedną metodę – naukę kabały, która wyjaśnia, jak radzić sobie z ego, jak zmienić je na przeciwną mu właściwość połączenia, miłości, jedności, zjednoczenia.

A jeśli ludzkość będzie odrzucać kabałę, to będzie dalej staczać się w dół. Nic nie można zrobić! Cóż, świat zaczął się od Żydów i zakończy się na nich.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 13.12.2015