Artykuły z kategorii

Jaki będzie rozwój w nadchodzącym roku?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy może Pan powiedzieć w punktach, jaki będzie rozwój w nadchodzącym roku? Załóżmy, że najpierw osiągamy jakieś zrozumienie, do określonego etapu, potem robimy to czy tamto, potem kolejne i tak dalej.

Odpowiedź: Z jednej strony tak, z drugiej nie. Mam ogólne zrozumienie tego, co może być, ale to absolutnie nic nie znaczy, ponieważ znajdujemy się na zupełnie nowym etapie rozwoju, wewnątrz takiego ruchu, jakiego nigdy wcześniej nie było.

Istnieje zewnętrzny opis tego procesu, jednak to, jak się przejawi w nas, zależy od naszej wolnej woli, od tego, jaką zewnętrzną formę przyjmą te ruchy: bardziej pomyślne czy mniej, wolniejsze lub szybsze, w jakich różnych formach, stylach i odczuciach się wyrażą.

Dlatego nie mogę powiedzieć dokładnie. Wiem, co powinno się wydarzyć w sensie matematycznym, znam formułę, ale ona może rozciągnąć się ze wszystkimi dodatkowymi zastrzeżeniami. Jak w zapisie całki piszemy „+C”. A to „+C” w zależności od poziomu rozwiązania całki może być dowolne. Wszystko zależy od naszej wolnej woli, od naszych decyzji, sposobu realizacji.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. 2011”


Dobrze, że mój egoizm jest w rozpaczy!

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu „Laska i wąż” (Szamati nr 59): Jeśli rozum człowieka nie jest w stanie czegoś pojąć lub to, co pojmuje, przeczy jego zrozumieniu, powinien powiedzieć, że wiara jest dla niego ważniejsza i wyższa ponad jego wiedzą, zrozumieniem i świadomością. W ten sposób umniejsza znaczenie swojego rozumu i stwierdza, że jeśli jego pojęcia przeczą drodze Stwórcy, to wiara jest dla niego ważniejsza, wyższa od wiedzy.

Ponieważ wszystko, co przeczy drodze Stwórcy, jest bezwartościowe, nie ma żadnego znaczenia w jego oczach, jak powiedziano: „Mają oczy a nie widzą, mają uszy a nie słyszą”. To oznacza że człowiek anuluje wszystko, co widzi i słyszy, wszystko, co nie jest zgodne z drogą Stwórcy. I to nazywa się podążaniem w „wierze ponad wiedzą”.

Jeśli próbuję otrzymać siłę od otoczenia i od Stwórcy oraz kontynuuję drogę, mimo że wydaje mi się ona całkowicie beznadziejna, to znaczy, że kroczę w wierze, w obdarzaniu. Ignoruję to, co podpowiada mi rozum.

Możliwe że mam jeszcze nadzieję, że kiedyś osiągnę to, czego pragnę, i myślę, że później zobaczę w tym korzyść, chociaż teraz jej nie dostrzegam. W takim przypadku, poruszam się w wiedzy. Ponieważ jedynie zgadzam się na odroczenie i mam nadzieję, że wszystko zobaczę „tuż za rogiem”.

Albo postrzegam to jako możliwość zlekceważenia nagrody, wzniesienia się na stopień obdarzania i pójścia bez żadnej kalkulacji przyszłych korzyści dla siebie, bez najmniejszej nadziei, że cokolwiek otrzymam. Nie chcę mieć nadziei, a chce tylko kontynuować, wiedząc, że nic nie mam i nigdy nic nie będę miał, a jednak robię to, aby razem z przyjaciółmi sprawiać zadowolenie Stwórcy.

Od tego momentu mam już prawo prosić o siłę. W sytuacji rozpaczy nie należy szukać jakiegoś materialnego wsparcia: „Kiedyś jeszcze zobaczę… Wkrótce mi się to odkryje… Przyjdzie wyzwolenie, ono zawsze przychodzi nagle, w pośpiechu…”. Tak właśnie ludzie grają na giełdzie, w czasie spadków akcji liczą na przyszły wzrost i pocieszają się tym, że teraz wszyscy przegrywają, a nie tylko ja.

My jednak musimy wykorzystać tę chwilę rozpaczy właśnie po to, by powiedzieć: „Nie widzę żadnej nagrody; to beznadziejne zajęcie, które nie przyniesie żadnego zysku, i bardzo dobrze!”. Moją nagrodą jest to, że mogę teraz wykonywać działania bez żadnego wynagrodzenia. “Paliwo” otrzymam z góry.

Stworzono mi teraz takie warunki, w których nie mam po co się poruszać i nie mam czym – mój pojazd nie będzie pracować bez paliwa. Ale muszę otrzymać to paliwo z góry. Wtedy zrozumiem, jak bardzo potrzebuję Stwórcy i zażądam od Niego siły. Jest tu kilka bardzo subtelnych, delikatnych momentów, które później się rozwiną.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Wierzyć – to znaczy odczuwać

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest wiara zanim przekroczy się machsom?

Odpowiedź: Dopóki człowiek nie przekroczy machsomu i nie wejdzie w duchowy świat, nie ma wiary. Pojęcie wiary w Kabale jest zupełnie czymś innym, niż jest to powszechnie przyjęte w codziennym życiu. W Kabale wszystkie definicje znajdują się na zupełnie innym poziomie.

Wiara – to odczucie Stwórcy. Jeśli Go czuję, wierzę w Niego. Zobaczcie, jak bardzo jest to sprzeczne z tym, co myślałem wcześniej. W zwykłym życiu uważa się, że wiara to gdy nic nie widzę, ale wierzę, że to niby istnieje przede mną.

A Kabała mówi, że to nie jest wiara – a fantazja. Wiara opiera się wyłącznie na realnym odczuciu wewnątrz, jeśli czuję Stwórcę, to w takim stopniu otrzymuję siłę, by pracować przeciwko swojemu Ego. Jedna siła przeciwko drugiej – pozytywna przeciw negatywnej. To właśnie nazywa się posiadaniem siły wiary ponad swoim rozumem, ponad egoizmem i odczucia w nim.

Nad tym wszystkim wznoszę się, dlatego że już mogę wykorzystać wyższy rozum i odczucia. Ale jeśli ich nie posiadam, to na jakiej podstawie będę pracować? Na podstawie czyichś opowieści?

To nie jest wiarą. To po prostu gra, którą ludzie prowadzą w tym świecie z poczucia bezsilności, by jakoś się uspokoić. Dlatego do wiary potrzebne jest osiągnięcie odkrycia! Nauka Kabały – to odkrycie Stwórcy stworzeniom, i to nazywa się wiarą.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


W jaki sposób kształci się kabalista?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób kabalista sam się kształci? Jak Pan to robił rozpoczynając duchową drogę u swojego nauczyciela Rabasza? Co było największym problemem w samokształceniu?

Odpowiedź: Największym problemem jest określenie tego, że to Stwórca kształci, a ty sam powinieneś znajdować się z Nim w stałym kontakcie. Bardzo trudno jest nieustannie być w tej myśli, nie odrywać się od niej. Jeśli uchwyciłeś się jej, nie puszczasz i stale podświadomie odczuwasz więź ze Stwórcą, wtedy od tego zaczyna się prawidłowe wychowanie.

Pytanie: Dlaczego Stwórca nie wychowuje nas na przykładach, tak jest to przyjęte w naszym świecie?

Odpowiedź: Całe twoje życie – to są przykłady wychowania Stwórcy. Jeśli w dowolnym stanie, w każdym momencie życia zaczniesz mówić sobie: „Ja otrzymuję to od Stwórcy. Czego On ode mnie chce? Jak powinienem reagować, jak mam postępować?” – to już jest wielkie osiągnięcie.

Pytanie: Ale człowiek nie może zrozumieć, czego od niego chce Stwórca? Ja mogę mówić, że wszystko pochodzi od Stwórcy, ale dlaczego On to zrobił, nie można powiedzieć?

Odpowiedź: Nie ma to znaczenia. Najpierw pomyśl, że wszystko pochodzi od Stwórcy, nieustannie pytaj, czego On chce, dopóki Stwórca nie odkryje się i nie pokaże ci, czego naprawdę chce. To jest właśnie wzniesienie MAN.

Ty nie musisz odrywać się od Stwórcy, On nieustannie trzyma ciebie „za fraki”. A ty rozwijaj swoją wrażliwość. Jeśli nagle On przestanie Cię trzymać, ty natychmiast odwróć się: „Gdzie On się podział, gdzie On jest?” To jest przyjemny stan. Po co od niego uciekać?

Z lekcji w języku rosyjskim


Stan „ponad wiedzą”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Coraz bardziej doznaję cierpienia z powodu mojego nienaprawienia, ale tak wpływa na mnie ukryte światło. A jak odczuwać cierpienia z powodu braku światła Tory, jeśli nie wiemy, co to jest?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, czy studiowałeś Torę, czy nie. Twoje dążenie zbliżenia się do Stwórcy jest odczuwane jako brak w odkryciu Stwórcy. Dlatego nawet jeśli niczego nie uczyłeś się, dążenie do tego jest najważniejsze.

Pytanie: Często słyszymy, że powinniśmy podążać wiarą ponad wiedzę. Jest powiedziane: „Chociaż człowiek może wierzyć ponad wiedzą w to, czego nie rozumie, to jednak ponad wiedzą chisaron nie jest odczuwany”. Czym jest ten stan „ponad wiedzą”? Tam przecież chisaron nie jest odczuwany.

Odpowiedź: Zwykła wiara – to wiara z przyzwyczajenia. A my musimy starać się podążać wiarą ponad wiedzą. Załóżmy, że teraz coś przeczytałeś i zdecydowałeś, że będziesz dokładnie przestrzegać jakiejś zasady, o której jest napisane w tekście.

Nieważne, czy to rozumiesz czy nie, czy ci się to podoba czy nie, ale przyjmujesz na siebie, a to oznacza, że znajdujesz się względem tej pozycji w wierze ponad wiedzą, która zobowiązuje cię do pójścia naprzód, nawet jeśli nie wiesz, nie widzisz, nie czujesz tego, co czytasz.

Pytanie: A jeśli człowiek zrozumie i chisaron przestaje być odczuwalny, jak to działa?

Odpowiedź: Poczujesz to.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Jeśli nie ma radości, oznacza że nie ma wiary

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Rabasza „O karmieniu i narodzeniu”: Powiedziano: „Pracujcie dla Stwórcy z radością”, co oznacza, że ​​człowiek powinien odczuwać radość dlatego, że pracuje dla Stwórcy. A jeśli pracuje bez radości, świadczy to o braku wiary w wielkość i znaczenie Króla. Inaczej naturalnie odczuwałby radość i wewnętrzne uniesienie.

To znaczy, człowiek nie powinien starać się uzyskać radości z pracy, lecz powinien zobaczyć, dla kogo pracuje i jak wielki jest Gospodarz, a radość nadejdzie już jako konsekwencja. Natomiast jeśli nie odczuwa radości z pracy, oznacza to, że nie ma pojęcia o wielkości Stwórcy i musi naprawić siebie w kwestii wiary.

Są ludzie, którzy w ogóle nie czują żadnego związku z duchowością i po prostu żyją ziemskim życiem. Są ludzie, których palą się do duchowości i nie mogą jej porzucić. I są tacy, którzy dążą raz w jedną i raz w drugą stronę, wahając się między jednym a drugim.

Zależy to wyłącznie od tego, jak silnie światło świeci człowiekowi. Być może światło jest tak słabe, że daje człowiekowi jedynie poczucie ziemskiej egzystencji. Człowiek goni wtedy za przyjemnościami, ale nie są one jeszcze skierowane ku Stwórcy, lecz ku temu, co widzi przed sobą.

Jeśli światło staje się nieco silniejsze, człowiek zaczyna rozróżniać, że wszystko, co istnieje, ma swój wewnętrzny korzeń i przychodzi w określonym celu, z jakiegoś powodu. W ten sposób człowiek postępuje naprzód, raz bardziej, raz słabiej odczuwając pytanie: „Po co jest to życie?”.

Ostatecznie światło doprowadza człowieka do takiego miejsca, gdzie może zrealizować swoje pragnienie duchowości. Ale i tam światło ciągnie go raz w jedną, raz w drugą stronę, a dzięki zmianie stanów odkrywa, że brakuje mu połączenia ze źródłem swojego przeznaczenia, źródłem życia, siłą, która nim zarządza. Im bardziej odczuwa swoją zależność od jakiejś wyższej siły, tym bardziej pragnie ją poznać, zrozumieć i zbliżyć się do niej.

Człowiek napotyka różne stany, w których musi zmienić swoje podejście do tego, co się z nim dzieje. Ponieważ z jednej strony odczuwa te stany jako przyjemne i nieprzyjemne, a z drugiej strony musi zrozumieć, że wszystkie pochodzą z tego samego światła, które ukazuje człowiekowi raz dzień, raz noc, raz światło, raz ciemność.

Światło chce, aby człowiek odnosił się do tych stanów ponad nimi, to znaczy aby nie było dla niego ważne, czy czuje się dobrze czy źle, lecz aby poprzez te stany, lepiej poznawał korzeń z którego pochodzą. Oznacza to pracę nad wielkością Stwórcy. Nie jest ważne, co człowiek otrzymuje od Stwórcy, ponieważ wszystko wykorzystuje dla duchowego postępu.

A potem nawet jeszcze więcej: z zadowoleniem przyjmuje wszystko, co pochodzi od Stwórcy, nie dlatego, że w taki sposób się rozwija, a dlatego, że może tym przynieść radość Stwórcy. W ten sposób człowiek coraz bardziej jednoczy się z działaniami Stwórcy i odczuwa Jego wielkość. Coraz mniej wiąże się ze stanami, które otrzymuje od Stwórcy, i ze swoimi odczuciami, a coraz bardziej skupia się na tym, od kogo to wszystko otrzymuje.

Z przygotowania do lekcji


Prawdziwa miłość

каббалист Михаэль Лайтман Miłość – to najwyższy i największy cel, do którego tylko może dążyć człowiek. Zbawienie człowieka zawiera się w miłości i osiąga się je poprzez miłość. (Viktor Frankl, austriacki psychiatra, psycholog i filozof, który przeżył piekło nazistowskich obozów koncentracyjnych).

Chodzi tu o miłość – zrozumienie istoty natury, która polega na takim zjednoczeniu wszystkich ludzi, że nie czują, żadnego oddzielenia. To właśnie powstające odczucie wspólnoty, przebywania w jednym pragnieniu, stanowi osiągnięcie celu życia.

To jedno pragnienie, połączenie wszystkich w jedno pragnienie – jest właśnie miłością.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Moglibyśmy osiągnąć wspaniałe życie

каббалист Михаэль Лайтман Dzięki odkryciom dokonanym przez kabalistów na przestrzeni tysięcy lat nauka Kabały wyjaśnia nam, na czym polega cel stworzenia i dokąd prowadzi nas ewolucja oraz według jakich praw się rozwija. Stwórca stworzył nas jako jedną duszę a następnie rozbił ją, w rezultacie czego pojawiło się wiele różnych pragnień, które zaczęły odczuwać się wzajemnie jako obce. Na skutek tego rozbicia każdy czuje się niezależny, indywidualny, różniący się od innych i instynktownie ich odpycha, a oni – jego.

W ten sposób świat rozwijał się coraz bardziej: nieożywiona natura, rośliny, zwierzęta, ludzie. Ludzkość rozwinęła się dzięki temu, że pragnienia te cały czas rosły, przejawiały coraz większą niezależność i brak jedności, przeciwieństwo interesów. Na wszystkich poziomach natury funkcjonuje siła przyciągania i siła odpychania.

W nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym świecie siła przyciągania działa w sposób instynktowny, aby pomóc wszystkim istnieć tak, jak nakazuje natura, a nie przez wolny wybór. Wśród ludzi również działa siła przyciągania w formie naturalnego pociągu do seksu, rodziny. W takiej formie ludzkość istniała przez pokolenia.

W rzeczywistości między ludźmi nie ma tego przyciągania. Stwórca, ogólna siła, która rozbiła wspólne pragnienie na wiele części, pragnie, aby rozwinęły się i odkryły jak bardzo są od siebie oddalone i przeciwstawne. Jednocześnie odkrywamy nasz związek i zależność, oraz korzyści płynące z naszego połączenia.

Chociaż moglibyśmy osiągnąć wspaniałe życie poprzez zjednoczenie i współpracę ludzi, państw, narodów, zamiast tego tracimy ogromne siły, pieniądze i środki na wojny, próbując zniszczyć się nawzajem. Przykro patrzeć, jak ludzkość desperacko walczy o podział, zamiast czerpać korzyści ze zjednoczenia.

Szkoda, że ludzie nie rozumieją, że to wszystko jest grą Stwórcy z nami. Konieczne jest zachowanie siły zła, nie niszcząc jej, ale budując ponad nią siły dobra, pokrywając wszystkie grzechy miłością. Wtedy będziemy istnieć w systemie zawierającym całą siłę zła i całą siłę dobra. Dobra siła pokryje całe zło i pokona je, i w takiej formie możemy otrzymać całe dobro z tego systemu.

Na tym polegał cel rozbicia, aby ujawnić w nas ukryte wewnętrzne dobre siły jako przewagę światła z ciemności. Jeśli nie odkryjemy ciemności, nie odkryjemy również światła i wszystkich jego właściwości. Dlatego jesteśmy zobowiązani przejść przez wszystkie złe stany, jako  „wieczór i poranek – jeden dzień”. Noc i dzień zawsze następują po sobie, aby miłość pokryła wszystkie grzechy. Dlatego najpierw zawsze odkrywa się grzech, a dopiero potem jedność.

Nasza praca polega na tym, aby złożyć system, obejmujący w sobie dwie przeciwstawne siły. Nie powinny one dotykać się ze sobą jak plus i minus w zwarciu sieci elektrycznej. Należy umieścić między nimi obciążenie, rezystor, opór. Wtedy plus i minus nie będą anulować się wzajemnie, ale zjednoczą się i dadzą pozytywny rezultat na tym oporze, pożyteczną pracę.

Naszym zadaniem jest stać między plusem i minusem, między egoistyczną naturą stworzoną przez Stwórcę, złym początkiem a wyższym światłem, które przyciągamy naszymi wysiłkami jako dobry początek. Między tym dobrym i złym początkiem istniejemy, wykonujemy swoją pracę.

Wówczas system Adama Riszon, stworzony przez Stwórcę jako miniaturowy model, istniejący początkowo tylko dzięki Jego sile, napełni się naszą siłą, naszym ładunkiem. Plus i minus, siła zła i siła dobra będą mogły pracować w tym systemie jak dwa bieguny, nie anulując się nawzajem, ale tworząc różnicę potencjałów, pozwalającą odkryć naszą pracę w systemie wspólnej duszy Adama.

Ciemność będzie świecić jak światło: te dwie siły będą w stanie zapalić całe Światło Nieskończoności w tym systemie, który wcześniej był rozbity. Jeśli wkładamy w niego pełną miarę siły, aby ponownie połączyć nasze pragnienia, to otrzymujemy jedno wspólne pragnienie, w którym odkrywa się całe światło.

Należy patrzeć na ten system jak na sieć techniczną, niezależną od naszych odczuć. Oznacza to, że możemy przechodzić od absolutnego minusa do pełnego plusa, od odrzucenia do zjednoczenia, od nienawiści do miłości. To dobrze, że ciągle zachodzą w nas zmiany, od jednej skrajności do drugiej. Najważniejsze jest, aby stale pamiętać, że istniejemy w systemie jednej duszy Adama i to jest cała natura, która musi zostać doprowadzona do właściwego zjednoczenia.

Wtedy przestaniemy zależeć od swoich emocji, ale zaczniemy podążać rozumem, to znaczy zajmiemy się właśnie nauką Kabały, nauką o zjednoczeniu. Niech pojawiają się w nas różne doznania, od plusa do minusa, a najważniejsze, aby ponad wszystkimi tymi doznaniami dążyć naprzód, do pełnej jedności, która nazywa się miłością.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”


W świecie miłości Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманDrugim przykazaniem Tory jest przykazanie miłości do Stwórcy. Oznacza to, że czujemy, rozumiemy i postrzegamy Stwórcę jako absolutnie dobrą siłę, która utrzymuje sobą, cały świat, całą ludzkość. Dlatego jeśli chcemy być bliżej Stwórcy, musimy zachowywać się jak On, z dobrocią wobec wszystkich.

Jest powiedziane: nawet jeśli Stwórca zabierze człowiekowi duszę, to nadal należy Go kochać. Innymi słowy, nawet jeśli widzisz w naturze coś, co według twojego rozumowania wydaje się niewłaściwe, musisz zrozumieć, że to ty tak postrzegasz rzeczywistość. W rzeczywistości wszystkie prawa Stwórcy są dobre i podyktowane absolutną miłością Stwórcy do stworzenia.

Z programu telewizyjnego „Przedmowa do Księgi Zohar”


„Dzień i noc” w pracy duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano: „Dzień dniowi przekazuje mowę, noc nocy przekazuje wiedzę”.

To oznacza, jakie wrażenia gromadzimy z przeżywanych dni i nocy, czyli ze stopni, które przechodzimy, i z odczuć, które nas prowadzą.

Ostatecznie pojawia się w nas kli i możemy poczuć prawdziwy stan, w którym się znajdujemy. Innymi słowy, dzień i noc to stany, które otrzymujemy na drodze do Stwórcy. Dlatego nie ma się czym martwić, poza tym, by te stany następowały po sobie. Wtedy przejdziemy je szybko i łatwo.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sefirot”