Artykuły z kategorii

Prawdziwa bojaźń

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli człowiek prawidłowo studiuje naukę Kabały, zaczyna otrzymywać nieustającą przyjemność, przechodzi od zwycięstwa do zwycięstwa, wznosząc się po stopniach duchowego wzniesienia, zdobywając coraz większy chisaron.

Coraz bardziej naprawia go intencja dla obdarzania i napełnia go coraz bardziej. Dostaje jeszcze więcej chisaronu, więcej intencji dla obdarzania, więcej napełnienia, i tak postępuje do nieograniczonego nasycenia, które nazywa się „Ostateczną Naprawą” (Gmar Tikun).

Jednak Gmar Tikun nie oznacza, że wszystko zostało zakończone. Nie może istnieć stałe, niezmienne obdarzanie. Obdarzanie musi stale wzrastać, inaczej nie jest obdarzaniem. Dlatego człowiek stopniowo osiąga stan, który nazywa sie „ein sof” – nieskończoność, kiedy nie ma już żadnych ograniczeń w możliwości ciągłego powiększania swoich naczyń (kelim) wraz z intencjami i napełnieniami.

Wtedy osiaga to, co nazywa się prawdziwą, autentyczna bojaźnią. Człowiek boi się, czy będzie w stanie obdarzać, to znaczy zdoła wziąć na siebie dodatkowe braki, czy będzie w stanie naprawić się za ich pomocą, dodać ekran i otrzymywać dla obdarzania. Na tym polega pojęcie prawdziwej bojaźni.

A w rezultacie otrzymuje napełnienie z góry – światło Tory. To napełniające go światło i bojaźń razem tworzą uczucie zwane radością Tory. O tym jest powiedziane, że przebywanie w radości jest wielkim przykazaniem (micwa). Ponieważ człowiek, który naprawił swoje kelim, otrzymał napełnienie i wyższe światło zwane „Torą”, osiąga wtedy radość.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 07.01.2026


Prędkość postępu jest w naszych rękach

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można sprawdzić, że zmierzając ku Stwórcy, nie mylę się w tym, jak Go sobie wyobrażam?

Odpowiedź: To, że człowiek myli się i niczego nie rozumie, są to stany, które należy przejść. Innymi słowy, są to naprawy, bez których nie można przejść dalej, koniecznie należy je realizować, jedna po drugiej na swojej drodze. Nie próbujcie przeskoczyć kilka stopni na raz – i tak nie możecie tego zrobić.

Postęp jest możliwy tylko stopniowo, gdy wznosisz się jak po stopniach, krok po kroku. Zajmuje to lata, ponieważ droga, którą przechodzimy do machsomu, po machsomie, powraca, powtarza się, i tak aż do całkowitego zjednoczenia ze Stwórcą. Uczymy się, że te same grzechy i błędy, będące wynikiem podwójnego i prostego ukrycia, potem przekształcają się w przykazania a następnie prowadzą do wiecznej miłości.

Pozwól sobie wchłonąć te rzeczy. Bez włączenia w siebie wszystkich szczegółów i detali, które są w tobie przed machsomem, nie przekroczysz go. Będą one potrzebne później. Nie oznacza to, że powinniśmy próbować przeskoczyć wszystkie stany pośrednie.

„Przeskok” oznacza zrobić wysiłek, przejść to szybciej, ponieważ szybkość zależy od nas. Możemy jedynie dokładać wysiłki, aby postępować jeszcze szybciej, ponieważ szybkość jest w naszych rękach.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.01.2026


Bojaźń przed Niebiosami

каббалист Михаэль Лайтман Bojaźnią przed grzechem nazywa się stan, w którym człowiek przestrzega wszystko tylko dla siebie, czyli jego motywacją jest – dla siebie. A bojaźnią przed Niebiosami nazywa się stan, kiedy jego powodem – jest dla Niebios, czyli przestrzega Tory i przykazań, ponieważ takie jest pragnienie Stwórcy. (Rabasz. 250. „W kim jest bojaźń przed Niebiosami – 1”)

Musimy osiągnąć stan, kiedy wszystkie nasze organy, pragnienia, intencje, zgodzą się z tym, co robimy. Wtedy osiągniemy prawidłową bojaźń przed Niebiosami. Korzeniem prawdziwej bojaźni przed Stwórcą jest pragnienie człowieka aby Go obdarzać. Człowiek boi się, że nie będzie w stanie oddawać Stwórcy całego siebie.

Musimy dążyć do tego, aby bojaźń przed Stwórcą i uznanie Jego wyższości pomagały nam w pracy duchowej, wtedy będziemy mogli ukierunkować się na Niego. Natomiast bojaźń przed przyjaciółmi polega na tym, że chcesz widzieć w ich stosunku do ciebie, takie uczucia, jakie sam im okazujesz.

Z lekcji według notatek Rabasza