Artykuły z kategorii

Z czego składa się wszystko, co istnieje

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wiemy, że strukturą naszego świata są atomy. Zbudowane są z jąder, jądra z protonów, neutronów i elektronów. A jaka jest struktura duchowej materii?

Odpowiedź: Duchowa materia to pragnienie.

Pytanie: A z czego się składa to pragnienie?

Odpowiedź: Pragnienie istnieje samo z siebie. Jest stworzone przez Stwórcę, więc nie ma już pytania o to, czym jest. To samo pragnienie, istnieje w naturze i cała natura składa się z niego. A to pragnienie jest tylko po to żeby się zadowolić, otrzymywać przyjemność, zyskać korzyść, żeby być napełnionym czymś, co jest poza nim.

A poza tym istnieje jeszcze pragnienie obdarzania, nasycenia, napełnienia. Te dwa pragnienia składają się na wszystko, co istnieje.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 12.02.2023


Świat jest odbiciem pragnień człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Według Kabały to, co widzę na zewnątrz, jest moim odzwierciedleniem, widzę przez pryzmat swojego egoizmu. Jeśli czyjeś cechy mnie drażnią, to są to cechy we mnie. A może być tak, że jestem odbiciem cechy drugiego człowieka dla niego samego?

Odpowiedź: Naturalnie. Każdy z nas widzi nie drugiego człowieka, a swoje odbicie w nim. Tak mówią o tym źródła pierwotne. Nie widzisz drugiego, widzisz go w swojej percepcji: czy jest to dla ciebie dobre lub złe, w zależności od twoich nawyków, mentalności itd. Nie postrzegasz go, ale jakby korelację jego i siebie.

Świat jest odbiciem twojego pragnienia. Wszystko, co widzisz, to twoje pragnienie na zewnątrz ciebie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jestem lustrem dla innych”


Przedstawiciele innego umysłu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy „przedstawicielami Biny” nazywa Pan Żydów czy ogólnie swoich uczniów?

Odpowiedź: Uczniowie czy Żydzi to jedno i to samo. Pierwotne źródła określają Żydów jako ludzi, którzy dążą do Stwórcy i chcą zrozumieć sens życia, a nie jako o przeciętnych obywateli. Moi uczniowie to są Żydzi, od słowa „jehudim” – „dążący do jedności”.

Ludzie, którzy pielęgnują w sobie to dążenie, zaczynają odczuwać wszystkie swoje ziemskie dążenia jako sztuczne, zbędne, ale z których mimo wszystko muszą korzystać i w których powinni żyć, dlatego że jest to konieczne dla naprawy świata. Poprzez to wchodzą w kontakt ze światem.

Na początku żyją jak wszyscy inni. Być może odnoszą sukcesy na poziomie materialnym, być może jest odwrotnie. Ale w zasadzie ich cierpienie jest wewnętrzne, a nie zewnętrzne. Czasami przechodzą bardzo interesujące metamorfozy.

Pytanie: Jaka jest różnica w postrzeganiu życia tej części ludzkości, która ma się przebudzić, a przeciętnym człowiekiem?

Odpowiedź: Na człowieka, który ulega ciągłej przemianie, cały czas działa wyższe światło. Dlatego postrzega świat w nieco inny sposób, nie tak jak inni ludzie. Podejmuje dziwne decyzje, ma strome zakręty w życiu. Przechodzi wiele postaw życiowych: rezygnuje, przenosi się, akceptuje, odrzuca, daje się ponieść tej czy innej sprawie, szybko ochłonie itd. Jest to cecha jego szybkiego rozwoju.

Wydaje się być trochę dziwny, nieco nieogarnięty, trochę gwałtowny, przesadza lub jest zarozumiały. Ale w końcu pomimo wszystko, odkrywa swoje znalezisko i mówi: „Jest, znalazłem!”

Od teraz wszystko zależy od jego dalszego rozwoju. Na ile siła jego pragnienia odkrycia celu życia jest naprawdę głęboka, na tyle będzie kontynuował. Tutaj ma znaczenie ogromna liczba czynników, które budzą się między nim a źródłem jego rozwoju: na ile słyszy to, co mu się mówi, i tym przenika, jak dzieli wspólne nawyki, zwyczaje ze środowiskiem, w którym przebywa, i wiele więcej.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Przedstawiciele innego umysłu”


Każdy porusza się po własnym wektorze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak człowiek może postępować właściwie, nie dokonując żadnych obliczeń? Załóżmy, że dla jednego człowieka uczęszczanie na poranne lekcje i udział w różnych zajęciach to normalne warunki nauki. Dla innej osoby codziennie uczęszczanie na lekcje jest zbyt trudne. Co powinien zrobić?

Odpowiedź: Ile może, tyle niech uczestniczy, to jego sprawa. Każdy działa w miarę ważności. Jeden uczęszcza każdego dnia, to jest dla niego bardzo ważne, aby niczego nie przegapić, każda minuta lekcji – jest koniecznością. A dla kogoś innego, normalne jest, że przychodzi raz w miesiącu dołączyć się, że tak powiem.

Dajemy każdemu możliwość działania według swojego pragnienia. Jednocześnie nie odbieramy im wolnej woli, tylko mówimy o ważności celu. Teraz niech sami spróbują zrobić to, co w ich mocy, każdy na swój sposób.

Powiedzmy, że jeden będzie robił klipy o Kabale, drugi będzie pisał artykuły, trzeci będzie cały czas chodził na zajęcia, czwarty będzie komponował piosenki i tak dalej. Każdy uczeń porusza się po własnym wektorze, zgodnie ze swoją wewnętrzną strukturą. I co z tego? Nie ma potrzeby porównywać ich ze sobą.

Pytanie: Oznacza to, że jeden uczeń nie powinien wywierać presji na drugiego?

Odpowiedź: Nie ma takiego prawa! Może jedynie podnieść w nim wielkość celu, nie więcej.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Przemoc wobec przyjaciela”