Artykuły z kategorii

Egoizm nas wykorzystuje

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy egoizm może na jakiś czas wziąć górę nad człowiekiem, który nie jest w duchowym poznaniu?

Odpowiedź: Tak, może wziąć górę specjalnie po to aby opuścić go. A zadaniem człowieka jest przekształcić ten egoizm z powrotem we wzniesienie. Dodano mu 20 kilogramów egoizmu, i teraz człowiek musi naprawić go na 20 kilogramów obdarzania i miłości. A po co dodali jeszcze dodatek?

Pytanie: A co jeśli pogrążył się nagle, bardzo głęboko w egoizmie?

Odpowiedź: Nie martw się. Wyższy stopień działa tak, jak uczymy dziecko chodzić: odsuwamy się od niego o krok i czekamy, kiedy dziecko zrobi krok w nasza stronę. Tak działa wyższy system. Przecież nie odchodzimy daleko od dziecka, tak postępują również z nami, chociaż człowiekowi wydaje się, że został całkowicie porzucony.

Pytanie: A kiedy człowiek czuje się lepszy od wszystkich innych, lekceważy ich, to nie może się z nikim zjednoczyć?

Odpowiedź: Jeśli człowiek czuje się lepszy, nie może być w duchowym. Jest to sprzeczne z właściwościami wyższego świata. Jeśli działa na niego wyższe światło, to człowiek czuje się niższy od innych, zobowiązany wobec nich, odnosi się do nich, jak ojciec do syna, ponieważ syn jest w centrum uwagi, a ojciec troszczy się o niego i cała uwaga ojca skierowana jest na niego.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Egoizm mnie wykorzystuje”


Kim on jest, poganiacz osłów?

каббалист Михаэль Лайтман Księga Zohar. Przedmowa. Poganiacz osłów, p. 85: … Rabin Elazar i Rabbi Aba zeszli ze swoich osłów i pocałowali go. Powiedzieli: „Jaka w tobie mądrość, a ty poganiasz osły za nami! Kim jesteś?” Odpowiedział im: „Nie pytajcie mnie, kim jestem, ale pójdziemy dalej i będziemy zajmować się Torą. Każdy powie mądrość swoją, aby oświetlić naszą drogę”.

Poganiacz osłów – to otaczające światło, które powraca do źródła. Jaka jest różnica między nim i światłem, które odkryje się w konsekwencji? – Otaczające światło obróci się w wewnętrzne. Kiedy odkrywa się, wtedy staje się jasne, że jest to na przykład światło Jechida. A do tego czasu nie wiemy, do jakiego stopnia się zbliżamy, kto jest naszym przewodnikiem.

Poganiacz osłów – to jest to samo otaczające światło, które przenosi nas, nasze awjut/grubość pragnienia, naszych „osłów” ze stopnia na stopień.

Z lekcji według Księgi Zohar. Przedmowa


Dlaczego z wiekiem czas biegnie szybciej?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego czas z naszym wiekiem biegnie szybciej? Jak to wyjaśnić?

Odpowiedź: Tak właśnie jest to zorganizowane. Przecież wszystko to jest subiektywne i dzieje się tylko w odniesieniu do naszych wrażeń. Jeśli porównamy życie współczesnego człowieka, które trwa 70-80 lat, z człowiekiem, który w średniowieczu żył zaledwie 30-35 lat, to te 30 lat wyda mu się dłuższe niż 80 lat nam, dlatego że mamy więcej możliwości do wypełnienia tego czasu.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 25.12.2022


Nie ma chwili spokoju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy człowiek odwraca się od duchowej ścieżki próbując urządzić się w życiu, czy system zostawia go w spokoju, czy po pewnym czasie zaczyna poganiać go uderzeniami?

Odpowiedź: Dlaczego miałby być zostawiony w spokoju? Po co on istnieje na tym świecie?! Żeby poczuć się wygodniej, jak zwierzę?!

Kiedyś w czasach burżuazyjnych tak właśnie było. Ale dzisiaj czegoś takiego nie ma i nie może być, ponieważ cała ludzkość idzie naprzód z ogromną prędkością, a Natura nie zostawi nikogo w spokoju. Będzie nas szarpać, ciągnąć za uszy, bić po policzkach – ogólnie mówiąc, będzie nami wstrząsać. Przy takim tempie rozwoju, jakiego dziś doświadczamy, jak można nas zostawić w spokoju?!

Pytanie: Czyli, jak to się mówi, byłych uczniów nie ma, co oznacza, że wszyscy są w pewien sposób połączeni?

Odpowiedź: Tak. Ale to zależy od tego, w jakim tempie się rozwijają. Człowiek, który przychodzi studiować Kabałę, przez pierwsze kilka lat w ogóle nie rozumie, gdzie się znajduje, ponieważ jest to jego pierwsza adaptacja do Kabały, do odczuwania, do przestrzeni, do tego, że świat jest zorganizowany zupełnie inaczej, ponieważ wszystko jest we mnie, wszystko przechodzi przeze mnie, zależy ode mnie.

To jest bardzo trudne. Dlatego nie ma tu znaczenia staż czy lata pracy. Człowiek może tu siedzieć przez pięć, a nawet dziesięć lat i być zupełnie nieświadomym tego, czego się uczymy. Są i tacy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Byłych uczniów nie ma”


Zrozumienie poprzez miłość

каббалист Михаэль Лайтман Temat miłości wydaje się najprostszy i najbardziej zrozumiały. Ale tak naprawdę jest najtrudniejszy, ponieważ jest centralnym tematem w kwestii postrzegania Stwórcy i zbliżania się do Niego, w zrozumieniu korzenia świata. Mylimy pojęcie miłości duchowej z miłością egoistyczną, znaną nam z tego świata, którą potrafimy używać intuicyjnie. Jak niemowlę, które cały czas płacze, domagając się miłości od pierwszego dnia swoich narodzin. Tak też człowiek działa do ostatniego dnia swojego życia.

Nie odnosimy się do miłości w jej prawdziwej, właściwej formie. Myślimy, że miłość jest czymś prostym, zrozumiałym sama w sobie. I to wyjaśnia, dlaczego tak mało ludzi osiąga zrozumienie duchowe, czyli miłość altruistyczną w imię obdarzania, miłość do świata, miłość do przyjaciół, dzięki której wchodzimy w miłość duchową.

Problem polega na tym, że nie rozumiemy, że całe nasze życie i droga rozwoju duchowego jest skierowana na nabycie miłości do bliźniego. Na tym polega ogromna trudność, dlatego że w naturalny sposób rozumiemy miłość w egoistycznej formie i postrzegamy wszystko poprzez miłość do samego siebie. Ale nie wiemy, czym jest miłość do świata, miłość do Stwórcy, ten jedyny sposób, jakim można się do Niego zbliżyć i zacząć Go odczuwać.

Każdy może poczuć w swoim sercu, jak bardzo zaniedbuje miłość, jeśli nie jest to miłość egoistyczna, a miłość do świata. Nauka Kabały uczy nas innego stosunku do Stwórcy i do prawdy. A my uważamy, że głównym celem jest nauczenie się tego, jak rozprzestrzeniają się światy w dół, jak narodziły się sefirot i duchowe parcufim, a im lepiej nauczymy się techniki duchowego świata, tym większy zrobimy postęp. Ale to jest całkowicie błędne.

W rzeczywistości wszystko zależy od tego, jak rozwijamy w swoim sercu uczucie miłości do bliźniego, tak abyśmy odnosili się do wszystkich mieszkańców tego świata, do wszystkich ludzi, zwierząt, roślin i nieożywionej natury, do wszystkich poziomów z góry do dołu z miłością. Z tej miłości możemy odnieść się do Stwórcy, który stworzył ten świat i przekazał nam po to, abyśmy naprawili siebie, budując w sobie prawidłowy stosunek na wszystkich czterech stopniach naszego pragnienia otrzymywania przyjemności.

Najpierw trzeba zrobić skrócenie na swoje pragnienie otrzymywania napełnienia i zamienić je na miłość do świata, miłość do wszystkiego, co znajduje się poza nami. Wszystko to zostało stworzone przez Stwórcę i dlatego mam obowiązek kochać całe Jego stworzenie, aby się do Niego zbliżyć. Nie pozostaje nic więcej do zrobienia w naszym życiu, jak tylko obrócić nienawiść lub obojętność wobec całego świata – w uczucie bliskości i miłości, zwanej miłością uniwersalną.

I dopiero w miarę takiej powszechnej miłości do bliźniego zaczniemy odczuwać, co to znaczy kochać Stwórcę i zbliżyć się do Niego. Zamieniając egoizm w miłość osiągamy całą prawdziwą duchową rzeczywistość.

Dlatego temat miłości jest najważniejszym, centralnym, głębokim tematem, wewnątrz którego czeka nas spotkanie ze Stwórcą. Postarajmy się więc uwolnić od miłości do siebie i docenić przyjaciół. Nieważne, czy są bliscy, czy dalecy, dobrzy czy źli, ale są z nami na tej samej drodze i posiadają szczególne pragnienie osiągnięcia prawdziwej miłości.

Stwórca dał nam to wewnętrzne, ukryte dążenie. Zacznijmy więc pracować, odkopywać ukrytą w nas miłość, aż dojdziemy do światowej miłości, to znaczy zbliżenia się i zjednoczenia z całym stworzeniem i jego wewnętrzną siłą, czyli Stwórcą. Jest to centralne ziarno całej duchowej pracy. Można zapomnieć nazwy parcufim AB-SAG i nie wiedzieć, jak nazywają się wyższe światy, ale poczujemy to poprzez miłość i nie będzie to zwykłe zapamiętanie, a prawdziwe zrozumienie.

Z lekcji według Księgi Zohar na temat „Miłość”, 02.01.2023


Czy można zmienić przyszłość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przeszłość jest zawsze odkryta i niezmienna. A przyszłość, wręcz przeciwnie, jest zamknięta, nieznana, zmienna. Czy zgadza się Pan z takim stwierdzeniem?

Odpowiedź: Uważam, że przeszłość, przyszłość i ogólnie czas istnieją tylko w nas. W nas zachodzą psychologiczne, wewnętrzne zmiany, które za każdym razem rysują nam nowe postrzeganie otaczającego nas świata, choć on sam zupełnie się nie zmienia. Żyjemy w absolutnym pełnym świetle – takiej sile, która nieustannie, równo na nas oddziałuje.

Ale my się zmieniamy i dlatego zmienia się w nas poczucie równego, nieskończonego, spokojnego światła.

Pytanie: Czy jednak można jakoś zmienić przyszłość?

Odpowiedź: Niczego nie można zmienić! Istnieje tylko jedno równe światło, w którym zostaliśmy stworzeni. Zmieniamy się zgodnie z naszymi wewnętrznymi odczuciami i zgodnie z tym odczuwamy obraz zmieniającego się świata. Dlatego możemy wpłynąć tylko na to, aby zmienić siebie w bardziej obiektywną stronę.

Pytanie: Okazuje się, że przyszłość ma kilka opcji. Jeśli siebie nie zmienię, będę odczuwać przyszłość w jeden sposób, a jeśli się zmienię, to w inny sposób?

Odpowiedź: Tak. Ale to ty.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 25.12.2022


Wszystkie stany są wewnątrz nas

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ciekawe jest to, że nic nie dzieje się w czasie teraźniejszym. Przynajmniej dla nas.

Wszystko, co widzimy, słyszymy, czujemy, myślimy – jest produktem przeszłości. Ponieważ światło potrzebuje czasu, aby do nas dotrzeć, wszystko, co widzimy, jest w przeszłości. Powiedzmy, że światło potrzebuje ośmiu minut, aby dostać się ze Słońca do Ziemi. Okazuje się, że żyjemy w obrazie, w którym nic się nie dzieje w teraźniejszości, to już się stało. Czy zgadza się Pan z takim stwierdzeniem?

Odpowiedź: Oczywiście. Jest to prawo fizyki: że promień światła pokonuje drogę ze Słońca do Ziemi przez tyle minut.

Pytanie: Mówi się, że światło od najbliższej gwiazdy idzie przez cztery lata. Zatem to, co widzimy, już się wydarzyło. A jeśli chodzi o stany duchowe, to czy nie wydaje się, że wszystkie stany są również z góry określone i ujawniają się tylko w stosunku do nas?

Odpowiedź: W świecie duchowym nie ma prędkości. Dlatego wszystkie sytuacje, wydarzenia, które były, są i będą przechodzą wewnątrz nas. Wszystkie już istnieją, tylko odkrywają się w odniesieniu do człowieka.

Pytanie: Na przykład, jakaś wojna, która powinna wydarzyć się za rok, jakby już istnieje w projekcie?

Odpowiedź: Istnieje i może się wydarzyć. Ale to, czy się wydarzy, zależy również od naszych działań.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 25.12.2022


Duchowe ciało

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Człowiek może odczuwać swoje ciało, gdy go boli. A jak to się dzieje z ciałem duchowym?

Odpowiedź: Wszystko, co czujemy w naszym świecie, odczuwamy tylko z powodu jakiegoś bólu, ograniczenia, nacisku itp., nawet najprzyjemniejsze doznania. Uczucia wynikają z odczuwania granicy. A w świecie duchowym jest odwrotnie. Wznoszę się ponad odczuwanie mojego ciała, dla mnie ta egoistyczna granica nie istnieje.

W rezultacie przestaję odczuwać swoje ciało i w ogóle ten świat, ponieważ anuluję egoistyczną granicę, wznoszę się ponad nią w altruistyczne właściwości. Dla mnie ten świat zaczyna się stopniowo rozpuszczać. Nie widzę go jako materialnego, ale na razie jeszcze, jako mi przedstawianego. W końcu jednak całkowicie znika. Nie mam z tym żadnych problemów – niech zniknie iluzoryczny świat.

A duchowe ciało – to są moje właściwości, powiązane z innymi, czyli to, co buduję na podstawie połączenia, złączenia z nimi. Tam, gdzie mogę odnosić się do innych tak, jak odnosi się do nich Stwórca – to są moje duchowe właściwości. W takich przypadkach jestem również nieograniczony. Moje duchowe ciało nie sprawia mi żadnych problemów.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ciało duchowe”


Prawdziwa historia świata

каббалист Михаэль Лайтман Historię świata można postrzegać albo jako ziemską, albo jako taką, która rozwija się w naszym rosnącym egoistycznym pragnieniu. Widzę ją przed sobą jakby na obszernym, głębokim, trójwymiarowym sferycznym ekranie, który nazywa się „ten świat”. W nim i wokół siebie oglądam kino, w dodatku na żywo i ja w nim uczestniczę. A w rzeczywistości to jest we mnie, w moim pragnieniu.

Cały nasz świat – to moje pragnienia, moja projekcja, tylko widzę je na zewnątrz, a nie wewnątrz siebie. Nie ma znaczenia, czy to na zewnątrz, czy wewnątrz, ale to wszystko – ja.

Jednak fałsz mojego postrzegania trzeba odłożyć na bok, dlatego że cały wszechświat dzielę na „ja” i „poza mną”, bo tak mój egoizm na razie postrzega ten obraz. A kiedy usunę swój egoizm, odkryję, że to wszystko jest jedno moje „ja” i będę odczuwał wszystko w sobie, a nie na zewnątrz siebie.

Chodzi tu o egoizm, który rozwijał się od Wielkiego Wybuchu do nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury. Ludzka natura przejawiła się, powiedzmy, minus 50 000 lat temu, i do minus 5 000 tysięcy lat temu rozwinęło się prymitywne wspólne społeczeństwo, w którym wszyscy byli równi, każdy miał to samo.

Najpierw rozwinęły się pragnienia, które działały na poziomie nieożywionym, a w V wieku naszej ery pojawiły się pragnienia do bogactwa. Oznaczało to okres bardzo burzliwego rozwoju ludzkości, pojawienia się pierwszych technologii i tak dalej. Od V do XV wieku, aż do schyłku średniowiecza, nastąpił okres dążenia do władzy. A wraz z renesansem, wielkimi odkryciami, wynalezieniem prasy drukarskiej i innymi osiągnięciami rozpoczął się okres rozwoju nauki, epoka oświecenia, która trwała do końca XX wieku.

Obecny XXI wiek i następne – to już zupełnie nowy okres: wyjście poza granice naszej natury na znacznie wyższy stopień – stopień podobieństwa do Stwórcy. Ale nie możemy sobie z tym poradzić. Po raz pierwszy w naszej historii znaleźliśmy się w całkowitej nieświadomości tego, co się z nami dzieje.

Istnieje wiele różnych opinii, teorii. Rozumiemy, że wszystkie nic nam nie mówią. Ale z rozwoju natury możemy się domyślać, że natura wymaga od nas integralności, jedności, wypełnienia biblijnej zasady „kochaj bliźniego”.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Prawdziwa historia świata”


Jaka jest różnica między Torą i Księgą Zohar?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na czym polega kolosalna różnica między Torą i Księgą Zohar?

Odpowiedź: Jest tylko w stylu, w formie przedstawienia i w absolutności Tory. To, co jest w niej napisane, – jest absolutne. W Księdze Zohar jest bardzo dużo wyrażeń, które mogą być błędnie zinterpretowane.

Zohar sam w sobie jest niekompletny. Pierwotnie zawierał około trzydziestu tomów. Do tej pory odnaleziono tylko niewielką jego część. Oznacza to, że jest niekompletny, fragmentaryczny i nie może rościć sobie prawa do bycia tym samym co Tora. Jednak w sile swojego przekazu Zohar wpływa na nas znacznie silniej niż Tora.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zohar kontra Tora”