„Kochaj bliźniego swego” to główne przykazanie wszechświata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam napisał, że jest tylko jedno przykazanie: „kochaj bliźniego swego”. Dlaczego Stwórca wymaga od nas wypełnienia właśnie tego przykazania?

Odpowiedź: Przykazanie „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” zawiera w sobie całą naprawę człowieka. Jeśli człowiek zacznie odnosić się do innych tak jak do siebie, w taki sposób przeobraża swoją egoistyczną naturę we właściwość obdarzania i miłości. W zasadzie, jest to wszystko, do czego Tora powinna nas doprowadzić. To właśnie w tym działaniu odkrywamy Stwórcę.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że istnieją bardziej ważne i mniej ważne przykazania, czy też wszystkie są równie ważne?

Odpowiedź: Trudno nam powiedzieć, które przykazania są ważniejsze, a które mniej ważne. Jednak z wyjaśnienia rabina Akiwy wynika że „kochaj bliźniego swego” jest najważniejszym ogólnym przykazaniem.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Świątynia – blask świętości

каббалист Михаэль Лайтман RABASZ. 566. „Rozproszyć ich potomstwo wśród narodów”: Kiedy człowiek na jakiś czas staje się godny świecenia świętości, nazywa się to że „wszedł do Świątyni”. A zburzenie Świątyni – oznacza że to świecenie zostaje mu odebrane.

Prawidłowe wykorzystanie świecenia świętości oznacza myślenie wyłącznie o naprawie wspólnego kli, wspólnej duszy, zwanej „Beit a-Mikdasz” (Świątynia).

Nie chodzi o budynek, który można zbudować w Jerozolimie, lecz o naszą wspólną duszę, którą tworzymy ze wszystkich pojedynczych dusz poprzez zjednoczenie, i wewnątrz niej, w każdym sercu, przygotowujemy miejsce dla Stwórcy.

Świecenie można utrzymać dzięki modlitwie o naprawę, o zjednoczenie serc. Musimy zjednoczyć wszystkie nasze indywidualne pragnienia w jedno pragnienie, a Stwórca je napełni.

Z lekcji według notatek Rabasza


Uprościć metodę dla każdego

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Czy kabaliści przeszłości, próbowali upraszczać metodę dla każdego człowieka?

Odpowiedź: Nie! Nigdy tak nie było! Dopiero w naszych czasach, w ciągu ostatnich 100 lat, bardzo próbowali obniżyć poprzeczkę.

Komentarz: Ale powiedział Pan, że trzeba obniżyć metodę, tak bardzo, by niemal praktycznie dotykała szczytów egoizmu.

Odpowiedź: Tak aby każda ciocia Grażynka mogła to zrozumieć! Absolutnie wszyscy. Człowiek żyjący na prostym, egoistycznym poziomie musi zrozumieć, że nauka Kabały odkrywa przed nim tajemnice świata, pozwala mu osiągnąć zrozumienie swojego przeznaczenia, a nawet je zmienić.

I rzeczywiście, przyciągając wyższe światło, zmieniamy swój los! Co jeszcze kształtuje naszą przyszłość, jeśli nie to? Tak więc należy to tłumaczyć prosto, bezpośrednio każdemu człowiekowi, stopniowo odkrywając, że niezbędna jest poważna praca nad sobą, praca nad błędami natury.

Z rozmowy: „Zadzwonił mój telefon. Pozdrowienia dla cioci!”


Gotowi by podnieść Szchinę z prochu

каббалист Михаэль ЛайтманRozbicie – jest naprawdę możliwością do naprawy. Dlatego, kiedy dwa tysiące lat temu kabaliści widzieli zniszczenie Świątyni w Jerozolimie, to wszyscy płakali, ale największy z nich mędrzec – rabin Akiwa śmiał się. Ponieważ był przekonany, że teraz nadarza się okazja aby przystąpić do budowy Świątyni, czyli miejsca dla odkrycia się Stwórcy między nami.

Zewnętrzne rozbicie pokazuje nam, że istnieje rozbicie wewnątrz nas. I jeśli ujawnimy, jak silne jest nasze zewnętrzne rozbicie, to zrozumiemy, jak bardzo jesteśmy rozbici wewnętrznie i mamy możliwość podniesienia Szchiny (Boskości) z prochu.

To stan, w którym się znajdujemy, ujawniając, że nie mamy ani siły, ani zrozumienia, ani wskazówek by zacząć budować nasze zjednoczenie, które nazywa się „Świątynią”, czyli miejsca, w którym może się odkryć Stwórca. Dlatego możemy się również cieszyć, że uświadomiliśmy sobie czego nam brakuje.

Wiele ludzi narzeka, że nie mamy żadnych szans, żadnych sił, żadnej możliwości, aby osiągnąć zjednoczenie. Ale to dobrze, że uświadomiliśmy sobie, jak bardzo jesteśmy przeciwni właściwościom Świątyni, miejsca odpowiedniego dla odkrycia Stwórcy. Naszym zadaniem jest zbudowanie naczynia (kli), w którym może odkryć się Stwórca.

To dobrze, że rozumiemy, że nie leży to w naszej mocy i możliwościach, ponieważ jesteśmy całkowicie przeciwstawni do tego. Oznacza to, że możemy tylko żądać, modlić się, prosić. Musimy postarać się zbliżyć do siebie nawzajem, wbrew naszemu egoizmowi, na ile to tylko możliwe, i następnie krzyczeć do Stwórcy, że nie jesteśmy w stanie zakończyć tego działania, i On musi zakończyć to za nas, jednocząc nas w jedno duchowe kli, w którym On może się odkryć. Jak jest powiedziane: „Stwórca zakończy za nas tę pracę”.

Pierwszym zadaniem jest odkrycie Szchiny, miejsca, w którym odkryje się Stwórca. To miejsce zbudowane jest na połączeniu między nami. Jeśli w dziesiątce nie jesteśmy w stanie zjednoczyć się w jednego człowieka z jednym sercem, to znaczy że jesteśmy w stanie rozbicia. Jeśli jednak jesteśmy już świadomi tego stanu i nie zgadzamy się go znosić, ale chcemy naprawić charakter naszego połączenia, to znaczy że jesteśmy gotowi podnieść Szchinę z prochu.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość do naprawy”


Żeński chisaron

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest chisaron kobiety?

Odpowiedź: Żeński chisaron to naturalne pragnienie, które się kształtuje w kobietach, tylko trzeba nad nim intensywniej pracować. Nie ma tu nic sztucznego!

Powiedzmy, że czegoś pragnę – więc dzisiaj tego pragnij. A potem pragniesz bardziej świadomie – więc pragnij tego bardziej świadomie i tak dalej. To nie jest sztuczne pragnienie wymyślanie tego, czego nie ma.

Zajmujemy się wnikaniem w prawdziwą naturę – nie w tę złudną, egoistyczną naturę, która nas otacza, ale w wieczną, doskonałą naturę, która jest w 100% altruistyczna i nakierowana na obdarzanie.

Obecnie przebywamy w małym, iluzorycznym wymiarze, jak we śnie, gdzie wszystko działa odwrotnie do obdarzania. W rzeczywistości cała natura opiera się na altruizmie, obdarzaniu i miłości, cała natura jest właściwością Stwórcy. Jedynie nasz stan świadomości jest zamglony, dlatego odczuwamy wszystko odwrotnie.

Komentarz: Czyli trzeba zostawić kobiety w spokoju…

Odpowiedź: Tak, niech wszystko toczy się naturalnie, jak powinno! Wystarczy więcej pragnienia, więcej zaangażowania, więcej dążenia, a wszystko przełoży się na działanie. A intensywność tego procesu zależy od wspólnego wysiłku, od wspólnego wpływu który mamy na siebie nawzajem.

Z rozmowy: „Zadzwonił mój telefon. Żeński chisaron”


Oczarowanie świętością

каббалист Михаэль Лайтман Cały świat został stworzony w taki sposób, aby pomóc nam osiągnąć świat duchowy. Przechodzimy przez cykle żyć, z pokolenia na pokolenie, aby pewnego dnia osiągnąć swoją realizację i wejść do duchowości. Cały cel naszego świata, wszystko, co się w nim dzieje, także natura, którą otrzymaliśmy i którą nieustannie rozwijamy, prowadzą wyłącznie do tego. Wszystkie osobiste i zbiorowe trudności oraz problemy mają na celu popchnąć nas do duchowego rozwoju.

Ale jak możemy to osiągnąć? Nie da się tego dokonać samym cierpieniem. Przede wszystkim należy dokładnie zdefiniować, czym jest to, co materialne a czym duchowe, ponieważ ludzie w tym najczęściej się mylą. Materialne to dążenie do własnej korzyści, a duchowość to działanie dla dobra bliźniego, także Stwórcy. Musimy nieustannie przypominać sobie tę prostą, jasną, konkretną definicję.

Nie jesteśmy zdolni działać dla dobra bliźniego, i jest to zrobione celowo, abyśmy potrzebowali pomocy. Czyli musimy sami zapragnąć wydostać się z własnego egoizmu, osiągnąć poziom obdarzania, i to nie dlatego, że w obdarzaniu będzie nam lepiej, a w egoizmie gorzej. Bo tylko wtedy zamieniamy jeden egoistyczny cel na drugi – obydwa są materialne.

Jesteśmy zobowiązani zapragnąć duchowości, ponieważ jest to wielka, wyjątkowa, wyższa właściwość, wobec której odczuwamy szczególne wewnętrzne drżenie. Chcemy duchowego dlatego, że nagle staje się dla nas ważne samo w sobie. Jest w nim pewne oczarowanie, które nazywa się oczarowaniem świętości.

Nie szukamy duchowości, dla korzyści. Korzyść stopniowo zanika. Pod wpływem siły z góry zaczynamy się zmieniać i odczuwać, że duchowość jest nam droga, że ma przyciągającą siłę. Chcemy być w obdarzaniu nie po to, by uciec od problemów, lecz po prostu z szacunku do tej właściwości.

Ale dlaczego ta droga jest tak trudna? Dlaczego nie pozwala nam się osiągnąć obdarzania od razu? Dlaczego ta właściwość nie przychodzi natychmiast i w całości, lecz trzeba długo i stopniowo osiągać ją, przez długi proces, jakby nas wyciskano i wystawiano na próbę? Wszystko po to, aby na wszystkich etapach tej drogi człowiek nieustannie potrzebował pomocy i zwracał się do Stwórcy.

Jak na początku zamieniamy materialne na duchowość, tak potem zamieniamy duchowość na Stwórcę. Dla nas nie jest ważne duchowe zrozumienie, a kontakt ze Stwórcą. To jest sens całej naszej długiej drogi.

Z lekcji według artykułu „Darowanie Tory”


Dać szczęście drugiemu

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Proszę powiedzieć, jak Kabała odnosi się do adopcji.

Odpowiedź: Adopcja jest oczywiście dobrym uczynkiem, ponieważ mówimy o sierotach, o ludziach którzy nie mają bliskich. A kiedy dajesz im poczucie, że jest ktoś obok, kto się o nich troszczy, kto ich kocha i tak dalej, wtedy, oczywiście adopcja zamienia się w działanie, podobne do działania Stwórcy.

Tak jak my chcielibyśmy czegoś wzniosłego, silnego, wyższego, co by nam pomagało, akceptowało nas, wspierało, nas dorosłych. A dla dziecka to ogromna pustka, beznadzieja, rozpacz, że nie ma się do kogo zwrócić i nikogo nie ma! Nie możemy sobie nawet tego wyobrazić.

Dlatego adopcja, jeśli jest naprawdę dobrą adopcją, jest najlepszym czynem w naszym świecie. Ponad tym są już tylko duchowe doznania, odczucia człowieka.

Pytanie: Czy adoptowane dziecko może być bliskie na poziomie własnego dziecka?

Odpowiedź: Nawet bliższe.

Pytanie: W jakim przypadku?

Odpowiedź: W takim, gdy człowiek naprawdę pragnie zbliżyć się do dziecka i zaadoptować je. Nasze właściwości są przeciwieństwem dobroci, Stwórcy, zjednoczenia, które odkrywamy w sobie jako negatywne, jako upadki itd., są nam dane po to, by je przezwyciężać i na ich podstawie budować połączenie, miłość, które niemożliwe do odkrycia bez wcześniejszej nienawiści.

Wszystkie cierpienia pokrywa miłość. Dlatego człowiek, który adoptuje dziecko, ma w rzeczywistości znacznie większą szansę na okazanie miłości drugiemu, niż zwykły biologiczny rodzic.

Pytanie: Dlatego to może być wyższy stan?

Odpowiedź: To jest wyższy stan. Widzimy, jak w Kabale to się przed nami odkrywa, i jak to obecnie ujawnia się w ludzkości, jak bardzo jesteśmy przeciwni sobie, oddaleni, jak wzajemnie się nienawidzimy i tak dalej. Tylko po to, by w przeciwieństwie do tego odkryć miłość.

Pytanie: Czyli miłość odkrywa się, kiedy bierzemy dziecko? A bierzemy je z litości do niego czy z litości do siebie, że jestem sam, że nie mam własnych dzieci?

Odpowiedź: To naturalne. Z tego stanu, w jakim znajduje się człowiek.

Pytanie: Jaka intencja jest prawidłowa i naprawdę działa?

Odpowiedź: Dać szczęście drugiemu.

Komentarz: Ta odpowiedź wszystko wyjaśnia!

Odpowiedź: Tak. Ale czy to istnieje w ludziach?… W każdym razie ten czyn jest bardzo szlachetny, szczególny. Wszystkie wysiłki człowieka, który się na to decyduje, są w rzeczywistości wielkie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Różnica między klipą i świętością

каббалист Михаэль Лайтман Różnica między klipą i świętością nie tkwi w działaniu, lecz w intencji. Wszystko, co służy dobru innych, w tym Stwórcy, jest świętością, a wszystko, co służy dla własnej korzyści, jest klipą.

Okazuje się, że nie ma różnicy między klipą i świętością w działaniach, a tylko w intencjach. Jeśli zwrócimy na to uwagę, zobaczymy, że nie ma problemu by bardzo szybko przejść z klipy do świętości i odwrotnie, upaść ze świętości do klipy.

Dlatego należy zwracać uwagę tylko na intencję, i dzięki temu można szybko naprawić nasze działania. Nie ma znaczenia, gdzie Stwórca rzuca nas w naszych wewnętrznych stanach.

Ważne jest aby sprawdzić, z jaką intencją się w nich znajdujemy, i jeśli trzeba, natychmiast ją zmienić za pomocą napraw w grupie. To jest najbardziej niezawodny sposób na sprawdzenie. Człowiekowi zajmuje wiele lat, by ukształtować ten obraz, ale gdy już go dostosuje, dokonuje procesu naprawy stosunkowo szybko i łatwo.

Z rozmowy na Islandii


Stwórca świeci nam poprzez przyjaciół

каббалист Михаэль Лайтман Czy miłość do Stwórcy może być większa niż miłość do przyjaciół? Po prostu nie może być tak, że odnoszę się lepiej do Stwórcy jak do przyjaciół. Ponieważ przyjaciele – to moje duchowe kli, jak jest powiedziane: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

Dlatego musimy zrozumieć, że tak mocno, jak ciągnie nas do Stwórcy, należy przede wszystkim dążyć, nawet jeszcze silniej do zjednoczenia z przyjaciółmi. A w praktyce zwykle jest odwrotnie. Człowiek dąży do Stwórcy i to jest jego celem, a w przyjaciołach, zgodnie ze swoją egoistyczną naturą, w dziesiątce, w miłości do bliźniego – nie widzi ważności.

Rozpoczynamy naszą drogę z pragnieniem znalezienia wyższej siły, która nami zarządza. Ale stopniowo zaczynamy odkrywać, że potrzebujemy duchowego kli, które jest budowane na miłości do przyjaciół, na połączeniu, poczuciu ważności całej ludzkości. Okazuje się, że stosunek do bliźniego staje się dla nas ważniejszy niż stosunek do Stwórcy.

Chociaż Stwórca jest znacznie ważniejszy i jest ostatecznym celem, Stwórca jest wszystkim. Ale jednocześnie ujawnia się nam ważność przyjaciół, ponieważ jeśli Stwórca świeci nam, to tylko przez przyjaciół. Okazuje się, że przyjaciele nabierają dla mnie coraz większej ważności i buduję w swoim sercu taki obraz grupy, aby stał się dla mnie moim kli, gdzie odkryję Stwórcę i mój stosunek do Niego.

Dlatego pytanie: „Czy miłość do Stwórcy może być większa niż miłość do przyjaciół?” wymaga bardzo prostej odpowiedzi: dziś najważniejsza dla nas jest grupa. Chociaż ostateczny cel, czyli Stwórca, zawsze stoi przed nami jak przewodnia gwiazda. Jednak dotrzeć do tej przewodniej gwiazdy możemy tylko w rydwanie zwanym „dziesiątka”.

Z lekcji na temat „Trwoga”


Stopień trwogi

каббалист Михаэль ЛайтманNie ma innego bogactwa w skarbcu Stwórcy poza trwogą przed Stwórcą” (Szamati, artykuł 38).

Istnieją cztery stopnie rozwoju:

Pierwszym stopniem – jest ten świat, świat w którym znajdujemy się.

Drugi stopień – to okres (poziom) przygotowania. Znajdują się w nim ludzie z punktem w sercu, którzy rozwijają jego znaczenie ponad tym światem, ponad egoizmem.

Trzeci stopień – to powrót (naprawa) z lęku, stopień Biny, chafec chesed, w którym człowiek staje się sprawiedliwym. Tutaj następuje realna naprawa 613 pragnień duszy w „obdarzaniu dla obdarzania”.

Czwarty stopień – to powrót (naprawa) z miłości, stopień doskonałego sprawiedliwego. Tutaj 613 pragnień zostaje naprawionych na „otrzymywanie dla obdarzania” – podobieństwa do Stwórcy.

Stopień trwogi jest bardzo ważny, jest wstępem do podobieństwa do Stwórcy. Raz po raz światło zwiększa egoistyczne pragnienia człowieka, a człowiek wznosi się ponad nie, preferując utożsamianie się z punktem w sercu. No i wtedy, na stopniu miłości, zaczyna używać swoich pragnień do „otrzymywania dla obdarzania”.

W taki sposób, stopień trwogi stanowi naczynie, w którym człowiek na następnym etapie, stopnia miłości, otrzymuje odkrycie Stwórcy, światło Nieskończoności. Etapy rozwoju zmieniają się w swojej kolejności, a o trwogę musimy dbać ciągle. Ponieważ „trwoga” – to nieustanna praca nad ekranem i odbitym światłem, aby cały czas pozostawać nad swoim pragnieniem.

Oczywiście, całą pracę wykonuje światło, ale od nas powinna pochodzić prośba o to. W grupie również trzeba nieprzerwanie wywyższać ten cel, podtrzymywać jedność i więź, w której tworzy się wspólne naczynie – intencja dla obdarzania, wzniesienie każdego ponad swoim egoizmem.

Tak pomagamy sobie nawzajem, łączymy punkty w sercach i tworzymy z nich nasze naczynie dla otrzymania bogactwa. I kiedy nasza jedność realizuje się, w niej natychmiast odkryje się światło.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”