Czas wydostać się ze „zgniłego jabłka”
Pytanie: Nasze czasy są pełne dezinformacji i kłamstw. Ujęli to tak: „Dezinformacja pojawia się w wyniku politycznego rozczarowania, kryzysu gospodarczego lub niepokojów społecznych”. Dzisiaj wszystkie te czynniki są obecne. Do tego dochodzi Internet, co oznacza że kłamstwami można manipulować. Są firmy, które mogą to promować i kreować opinię publiczną. Poczucie, że żyjemy wewnątrz tylko dezinformacji i kłamstwa, jest właściwe?
Odpowiedź: Tak. Ale jest kontrolowane przez Stwórcę.
Pytanie: Czyli nie przez tych pismaków?
Odpowiedź: Zarówno ręce jak i mózgi ludzi są zarządzane przez Stwórcę. Umieścił nas w kompletnej dezinformacji i nazwał tym światem. Dlatego nie traktuj ludzi poważnie. Niech ci pismacy sobie piszą. Ludzkość musi jakoś istnieć. Stwórca wymyślił wszystkie rodzaje stanowisk.
Pytanie: Czy należy przynajmniej spróbować odróżnić dezinformację, kłamstwo od prawdy? Czy w ogóle trzeba ich szukać?
Odpowiedź: Ale ich nie ma – żadnego z nich.
Pytanie: Zatem takie pytanie: dlaczego On to zrobił?
Odpowiedź: Dlatego abyśmy mieli dosyć takiego stanu na tyle, że po prostu zechcemy się z niego wydostać wszelkimi możliwymi sposobami. I to wszystko.
Pytanie: W przypowieści Baal HaSulama jest napisane, że robak znajdujący się wewnątrz robaczywego jabłka myśli: „Oto jest mój świat”. Nagle wypełza na zewnątrz i mówi: „Okazuje się, że istnieje jeszcze inny świat!” Czy to my jesteśmy wewnątrz tego jabłka? Jak wydostać się na zewnątrz? Jak zobaczyć prawdziwy świat?
Odpowiedź: Dla zwykłego człowieka nie jest to możliwe. Zwykłego – czyli każdego, spośród miliardów ludzi. To niemożliwe. Ale są pojedyncze dusze, które już dojrzały pośród miliardów dusz i są w stanie uchwycić wzywanie, tak jak to zrobił ten robak, i wyruszyć w kierunku wyjścia z robaczywego jabłka.
Pytanie: Czy poruszając się w kierunku wyjścia z robaczywego jabłka, toruje on drogę innym robakom?
Odpowiedź: To nie jest jego sprawa. Sam nawet nie wie, że idzie, jak idzie i dokąd.
Komentarz: Nie wiadomo dokąd idzie, jak idzie?
Odpowiedź: Dlaczego musisz to wiedzieć? Po co?
Komentarz: W stronę światła. Jak to się zwykle mówi.
Odpowiedź: Do jakiego światła?! Nie poszedłbyś do światła.
Komentarz: To znaczy, przywykłem do istnienia wewnątrz tego jabłka…
Odpowiedź: Tam, gdzie jest ciemno i sucho, tam powinieneś być. A gnijące jabłuszko – jest słodkie.
Pytanie: Czyli człowiekowi również dane jest z góry – aby wyjść na zewnątrz? Nie robi sam tego wszystkiego? Nie własnymi wysiłkami?
Odpowiedź: Nie. Jak człowiek może to zrobić? Nawet później, kiedy już zrozumie, jak jest zarządzany, widzi, że absolutnie nie jest to zrobione przez niego.
Pytanie: To co robimy wewnątrz zgniłego jabłka, wszystkie nasze działania, wszystkie programy ekonomiczne, wojny, budowanie wszelkiego rodzaju nowych światów, formacji, wszystkich wieków, wszystkich lat – czy to wszystko jest wewnątrz tego jabłka?
Odpowiedź: Celem jest, aby zgromadzić wewnątrz siebie wystarczającą ilość gnijącej warstwy, aby później można było jeszcze tym odżywiać się, gdy wychodzisz z „jabłka”. W każdym razie, wyjdziemy i zobaczymy. Właśnie wtedy dowiadujemy się, że będąc w tym „robaczywym jabłku” oczywiście nie możemy kierować się innymi zasadami, tylko naturą, która w nas jest. Czyli małym egoizmem, małymi przyjemnościami i dalej w tym wzrastać, tworząc wokół siebie ściółkę.
Pytanie: Ja tworzę to wszystko, a potem to już nawet nie zależy ode mnie, żeby dotrzeć chociaż trochę, żeby mieć wszystkiego dość i chcieć się stamtąd wydostać? Poza tym jabłkiem jest jeszcze inny świat.
Odpowiedź: To Stwórca, jeśli zechce, trochę cię poprowadzi.
Pytanie: Czy ze mnie płynie jakaś prośba do Stwórcy, aby mną pokierował, czy nie? I czy On odpowiada na tę prośbę, kiedy ona naprawdę dojrzeje?
Odpowiedź: Jeśli to jest prawdziwa prośba – w grupie, z innymi „robaczkami”, to tak.
Pytanie: Najważniejsze, żeby w rzeczywistości do tego dojść ? Czy dlatego Stwórca trzyma nas w tym słoju?
Odpowiedź: Tak.
Pytanie: Dlaczego jest tyle błędnych informacji o Stwórcy?
Odpowiedź: Są dwie rzeczy. Po pierwsze dlatego, że Stwórca zarządza wszystkim i wszystkimi. A po drugie, dlatego że nie wiemy nic o tym, kim On jest, czym On jest i co On robi. Dlatego można robić do nieskończoności wszystko, co chcesz. Każdy, z punktu widzenia swojej informacyjnej, punktu w sercu, będzie pleść co zechce.
Pytanie: A ja, zwykły człowiek, będę wybierał. Według czego wybieram tę lub inną drogę do Stwórcy?
Odpowiedź: To co jest przyjemniejsze dla twojego egoizmu. Aby „Robaczek“ się pożywił. Pomaga nam to stosunkowo szybko przejść przez wszystkie stany i zacząć rozróżniać, gdzie jest ten stan, w którym istnieje coś nowego, świeżego, zupełnie dla nas nieoczekiwanego, co możemy wybrać spośród wszystkich innych stanów i tak zestawić z nich nowy poziom egzystencji – zbliżyć się do wyjścia z tej zgnilizny.
Pytanie: Więc mimo wszystko jest jakaś nadzieja?
Odpowiedź: Nie nadzieja, a absolutnie dokładna przyszłość. Jeśli się do tego przyłączę, to jest to już blisko przed nami.
Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”
Pytanie:
Komentarz:
Obecnie ludzkość osiągnęła stan, w którym pytanie o sens życia zaczyna przebijać się niczym powszechny krzyk. Człowiek chce wiedzieć, po co istnieje, po co warto żyć. Kiedyś jego pragnienia, nie wykraczały poza ramy ziemskiej egzystencji. Najważniejsze było by mieć jedzenie, seks, rodzinę, bogactwo, wiedzę, sławę, władzę.
„
Komentarz:
Komentarz:
Komentarz:
Z jednej strony stoi Stwórca, z drugiej jestem ja, a między nami pośrodku – ten rozdarty, rozbity świat. Kiedy go składam, składam, składam, jak w kalejdoskopie, to stopniowo przejawiam stosunek Stwórcy do mnie.