Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Mojżesz – przywódca wiary ponad wiedzę

каббалист Михаэль ЛайтманCzwarty dzień Sukkot jest poświęcony honorowemu gościowi (uszpizin) Mojżeszowi, odkryciu naprawy w sfirze Necach. Nie ma nikogo większego i bliższego człowiekowi niż Mojżesz, który przybliżył nam metodę odkrycia Stwórcy, połączenia Stwórcy ze stworzeniami. Dlatego Mojżesz jest nam tak drogi i tak ważny.

Mojżesz nazywany jest wiernym pasterzem. Nie jest to zwykła siła wiary czy siła przezwyciężenia, a siła troski o stworzenia ze strony Stwórcy, pomagająca doprowadzić je do końca naprawy. Dlatego cała Tora, przeznaczona jest dla doprowadzenia stworzeń do kontaktu ze Stwórcą, nazywa się ją Torą Mojżesza. Na tym polega jego główna troska, podstawowa praca i przeznaczenie.

Kiedy mówimy o Mojżeszu, nie odnosi się to do fizycznego człowieka, a do symbolu, szczególnej właściwości, najważniejszej dla nas zgodnie z programem Stwórcy, dotyczącym zarządzania światem. Dlatego tak ważne jest dla nas, aby zrozumieć tę właściwość i przybliżyć się do niej.

Mojżesz jest jak pasterz, prowadzący stado, przewodnik pomagający swojemu narodowi prawidłowo i pewnie poruszać się w kierunku celu. Ogólna siła, która troszczy się o nas, chroni, strzeże i niezawodnie prowadzi do celu z miłością i uwagą – to siła Mojżesza, ciepła, kochająca, opiekuńcza. Wszystkie te siły, które nas otaczają i ciągną do celu stworzenia, nazywają się Torą. Czyli wyższe światło, które do nas przychodzi, obleka się w nas, napełniając każdego i wszystkich nas razem, jak pasterz, który zbiera swoje stado i prowadzi za sobą do domu.

Pasterz ma szczególną misję – zabrać stado z domu, doprowadzić je do względnie niebezpiecznego miejsca a wieczorem wrócić do domu. Dzięki tej pracy pasterza stada rosną, tuczą i rozmnażają się. „Wierny pasterz” – to przywódca wiary, ponieważ za każdym razem, gdy jego podopieczni oddalają się od domu, a potem wracają do domu, dzięki tym wyjściom i powrotom zyskują coraz więcej siły duchowej, więcej siły wiary, którą kultywuje w nich Mojżesz.

Dlatego musimy postrzegać siebie jako takie zgromadzenie, gotowe do podążania za siłą Mojżesza, która troszczy się o nas. W wyniku tego każdego dnia naprawiamy się i napełniamy siłą wiary ponad wiedzę. To jest główna rzecz, której potrzebujemy, a tę wiarę możemy zdobyć, głównie dzięki Mojżeszowi.

Z lekcji na temat „Uszpizin Mojżesz – sfira Necach”, 13.10.2022


Sukkot – koniec duchowej drogi

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam powiedział (Szamati), że Sukkot – to czas radości, radosnego przezwyciężenia, co oznacza powrót z miłości, kiedy wszystkie przestępstwa zamieniają się w zasługi dla niego.

Okazuje się, że Sukkot symbolizuje koniec drogi duchowej, kiedy wszystkie przezwyciężenia, opory, wszystkie problemy, które napotkaliśmy na drodze, prowadzą nas teraz do powrotu z miłości. Wszystkie przestępstwa zamieniają się w zasługi. Wszystkie egoistyczne pragnienia ze wszystkimi ich grzechami zostaną naprawione i zamienią się w przykazania i zasługi.

To właśnie, symbolizuje święto Sukot. Wychodzi na to, że rzeczywiście wzięliśmy „odpady gumna i winnicy“ i wynieśliśmy je ponad nasze głowy.

Z lekcji na temat „Sukkot”, 08.10.2022


Czy Sądny Dzień wszystko oczyści?

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Jom Kipur – to Dzień Pokuty, Dzień Sądu, Dzień Przebaczenia. Ma wiele nazw. To najważniejszy dzień, nawet świeccy Żydzi w Izraelu obchodzą go. Autostrady są wtedy puste, dzieci bezpiecznie jeżdżą na rowerach. Wszystko zatrzymuje się. Ludzie jakby sprawdzają swój rok, który przeżyli, sprawdzają, zastanawiają się. Podobno jest nawet taki przepis z góry, że trzeba to sprawdzić, dlatego że dostaje się pieczątkę na następny rok.

Odpowiedź: Tak. Ukorzyć się, sprawdzić wszystkie swoje uczynki z poprzedniego roku.

Pytanie: Co to znaczy sprawdzić wszystkie swoje czyny z ostatniego roku?

Odpowiedź: Jak dobry i życzliwy byłeś dla innych, czy jesteś sprawiedliwy. Dlatego że jeśli masz jakieś problemy z innymi, to żaden Sądny Dzień Cię nie odkupi. Tak jest powiedziane! Musisz więc prosić wszystkich o przebaczenie i sprawdzić wszystkie swoje czyny pod kątem połączenia z innymi.

Pytanie: Czy Pan tak to bezpośrednio postrzega?

Odpowiedź: Tak jest napisane i tak to odbieram bezpośrednio!

Komentarz: A więc kogoś nienawidziłem, na kogoś psioczyłem, komuś zrobiłem jakieś paskudne rzeczy…

Odpowiedź: Ja odpuszczam.

Pytanie: „Odpuszczam” – w tym sensie, że jakby proszę ich o wybaczenie?

Odpowiedź: Są tacy ludzie, do których nie mogę się zwrócić i prosić o przebaczenie. Robię to w sobie. Jakby proszę ich o przebaczenie, chociaż wiem, że nie mogę się do nich zbliżyć, ale proszę ich o przebaczenie.

Pytanie: Czy jest to jakby wymagane z góry?

Odpowiedź: Nie tylko z góry. Jest to bardzo poważne psychologiczne działanie, które pomaga człowiekowi przemyśleć swój stosunek do świata i do życia, do ludzi.

Pytanie: Czy to daje człowiekowi jakieś oczyszczenie?

Odpowiedź: Oczywiście, jeśli wiem, że muszę teraz prosić o przebaczenie i wyjść z tego stanu tak żeby wszyscy mi wybaczyli.

Pytanie: A co jeśli nie mam na to ochoty? Bo wiem, że ten ktoś jest podły?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia.

Pytanie: Czyli nawet jeśli mnie obraził, proszę go również o przebaczenie?

Odpowiedź: Tak. Nawet jeśli jest taki podły, jak mówisz, mimo wszystko trzeba prosić o przebaczenie, jakbyś to ty był temu wszystkiemu winny. A skąd możesz wiedzieć? Może tak to jest?

Komentarz: Pan teraz mówi, jakby to było światowe święto. Nie dodaje tu słowa „Żydzi”, „Izrael”. Mówi Pan jakby dotyczyło to każdego człowieka.

Odpowiedź: Generalnie, to każdy powinien mieć taki dzień. Jest wskazany jako żydowski, ale osobiście uważam, że każdy człowiek zobowiązany jest mieć Dzień Pojednania. Niekoniecznie w tym samym czasie. W różne dni, o różnych porach roku, ale każdy naród, każdy człowiek powinien przeżyć go tak, jakby naprawdę stał przed sądem i miał obowiązek poprosić wszystkich o przebaczenie!

Pytanie: Czyli w tym dniu jestem oceniany, taki jakim jestem?

Odpowiedź: Tak!

Pytanie: A jaki powinienem być?

Odpowiedź: Powinienem być podobny do Stwórcy. Oznacza to, że muszę starać się nie czynić nikomu zła, nie mieć złych zamiarów wobec nikogo, o każdej porze dnia i nocy być gotowym do czynienia dobra. I najważniejsze, poprzez miłość do ludzi powinienem dojść do miłości do Stwórcy.

Pytanie: Czyli tak czy inaczej końcowym punktem jest miłość do Stwórcy? Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy? Czy to najważniejsza formuła?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Ale jeśli człowiek nie czuje Stwórcy, nie wierzy w Niego?…

Odpowiedź: To absolutnie nie ma znaczenia. Wszyscy ludzie, począwszy od pełnoletności i dalej, którzy uważani są za dorosłych (w wieku 12 lat kobiety, w wieku 13 lat mężczyźni), zobowiązani są niejako do uświęcenia siebie.

Uświęcać – od słowa „światło”, od słowa „świętość”.

Komentarz: Istnieją modlitwy na Sądny Dzień. Co jest bardziej skuteczne – modlitwa, która jest napisana, czy modlitwa z serca, gdy człowiek siedzi, myśli, i modli się?

Odpowiedź: Niewątpliwie ta, która jest w sercu. To, co napisali mędrcy, – to napisali. Ale gdy myślę co bym napisał, jak jest powiedziane: „Zapisz na sercu swoim”, jest znacznie silniejsze.

Pytanie: Czego życzyłby Pan teraz, w tym Sądnym Dniu, całemu, naszemu trudnemu światu?

Odpowiedź: Światu życzyłbym pokoju. Zaczynając od człowieka w sobie, od przyjaciół, krewnych, bliskich, i kończąc na absolutnie wszystkich, tych najbardziej odległych, aż do ostatniego człowieka na świecie – aby cała kula ziemska została pokryta przebaczeniem. Abyśmy nigdy więcej nie pozwolili, aby nasz egoizm panował nad nami. Wówczas wszystko będzie dobrze!

Pytanie: Czyli muszę jednak dojść do tego, że egoizm rządzi nami?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Sądny Dzień polega właśnie na sądzie nad egoizmem.

Pytanie: Czy tego dnia określam wroga?

Odpowiedź: Niewątpliwie.

Pytanie: To nie mój sąsiad, to ja. A następna moja prośba – to wyjście na zewnątrz?

Odpowiedź: Uwolnij mnie od tej złej skłonności we mnie.

Pytanie: To się nazywa najlepiej przeprowadzony Sądny Dzień?

Odpowiedź: Tak. Kiedy usiądę, wszystko przemyślę i zdecyduję, że nie chcę już więcej używać go i proszę Stwórcę, aby mnie od tego uwolnił.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 29.09.2022


Jom Kipur – prośba o naprawę

каббалист Михаэль ЛайтманW procesie rozwoju duchowego istnieje szczególny stan, który nazywa się Jom Kipur (od słowa „kapara” – odkupienie), co oznacza naprawienie wszystkich grzechów, za które człowiek żałuje i prosi o naprawienie. Rozumiemy, że sami nie możemy niczego naprawić, a grzechy, które popełniliśmy, wcale nie są nasze, ponieważ to Stwórca stworzył złą skłonność, która rządzi nami i zmusza nas do grzechu.

Nie jesteśmy winni tego, że jesteśmy w egoizmie, który za każdym razem popycha nas do myślenia tylko o sobie, a nie o innych i Stwórcy. Dlatego zarówno grzechy, jak i ich naprawienie nie są naszą winą i nie naszą zasługą, ponieważ Stwórca czyni wszystko: przygotował dla nas wszystkie grzechy i przeciwko nim, przygotował wszystkie naprawy, a my jesteśmy między jednym i drugim jak w imadle.

Nasza praca – to odnieść wszystko do Stwórcy: zarówno grzechy, jak i naprawy. Tylko łączymy grzechy z naprawą, na ile rozumiemy i czujemy, że jedno i drugie pochodzi od Stwórcy, a nie od nas. Stwórca jest ponad grzechami i ponad naprawami – jest to szczególna wyższa siła ponad wszystkim.

Dlatego Jom Kipur – to dzień szczególnej radości, pozwalający nam wznieść się jeszcze wyżej ponad stworzeniem i połączyć się z wyższą silą, osiągając jej poziom. Wszystkie grzechy, cały stworzony przez Stwórcę egoizm i osiągnięte dzięki niemu naprawy są potrzebne po to, abyśmy zrozumieli stopień, który znajduje się ponad złym i dobrym początkiem, czyli zrozumieli Stwórcę, którego nie można pojąć w inny sposób.

Stwórca jest oddzielony od całego stworzenia i pojąć istotę tego można tylko, przechodząc przez całe nasze oddzielenie. Łącząc się ze sobą, łączymy się ze Stwórcą. Wznosimy się ponad grzechy, ponad karę i nagrodę i dokonujemy tych napraw tylko po to, aby z ich pomocą dotrzeć do Stwórcy, który jest w oddzieleniu od całego stworzenia. Stwórca przygotował dla nas wszystkie te stany po to, abyśmy mogli Go zrozumieć, Jednego, Jedynego, Nieskończonego.

Jom Kipur jest głównym symbolem procesu pojmowania wyższej siły, oderwanej od całego stworzenia. Bez zjednoczenia nie da się osiągnąć nawet najmniejszego duchowego odkrycia, bez myślenia o całym światowym kli, o wzajemnej pomocy, o całej ludzkości. Przeznaczeniem wszystkich narodów jest wzniesienie się ponad swój własny egoizm i powrót do systemu Adama Riszon, aby stać się jak jeden człowiek, jedno pragnienie.

***

Jom Kipur – to stan duchowy, w którym człowiek odkrywa, że jego grzech polega na tym, że myślał, że sam grzeszy, i nie wiedział, że wszystko pochodzi od Stwórcy. To znaczy że nie uznał „nie ma nikogo oprócz Niego”. Myślał tak, że wszystko robi sam, i oceniał swoje myśli i pragnienia w swoim egoizmie. Ale teraz człowiek chce naprawić swoje błędy, wszystkie te nieczyste wyjaśnienia, które nie są związane z Jedną, Jedyną wyższą siłą. I o to modli się i prosi Stwórcę.

Na tym polega istota Sądnego Dnia – dnia, w którym człowiek chce odkupić, naprawić wszystkie stany i wyjaśnienia, których nie mógł odnieść do wyższej siły. Przecież cała nasza praca polega na tym, aby odnieść wszystko, co dzieje się na świecie, do wyższej siły, a siebie uznać jedynie stworzeniem, zarządzanym przez nią w stu procentach.

Wzniesienie po 125 duchowych stopniach to coraz większe utożsamianie się z wyższą siłą, aż do całkowitego z nią połączenia. Kiedy całkowicie naprawimy kelim celowo rozbite przez Stwórcę i podniesiemy go na Jego poziom, wtedy będziemy gotowi do rozpoczęcia prawdziwej drogi, w zrozumieniu i połączeniu ze Stwórcą. Ale to są tajemnice końca naprawy. Kiedy osiągniemy to wszyscy razem, wszystkie stworzenia, które są teraz na tym świecie i te które nie są w nim, wtedy pójdziemy dalej i dowiemy się, co Stwórca dla nas przygotował po ogólnej naprawie.

***
W Jom Kipur ujawniamy, że nie tylko dobro, ale także zło pochodzi od Stwórcy i mają one równą wartość. Człowiek powinien błogosławić zarówno za zło, jak i za dobro, ponieważ dzięki obu tym siłom osiąga zjednoczenie ze Stwórcą. To połączenie się z wyższą silą jest naszym jedynym wspólnym celem i dlatego każdy przeżyty stan powinien być traktowany jako zaproszenie do połączenia. Nie ma znaczenia, co czuję i co się dzieje w moim umyśle, sercu, ciele, w relacjach – tym pokazują mi, gdzie mogę dodać, wzmacniając połączenie z wyższą siłą.

***
Sens postu w Jom Kipur polega na tym, że działamy wyłącznie siłą wiary, nie korzystając z siły otrzymywania.

Z lekcji na temat „Jom Kipur”, 26.09.2020


Dzień Sądu – Dniem Radości

каббалист Михаэль ЛайтманJom Kipur – to Dzień Sądu, dzień, w którym ujawnia się kli (pragnienie), które musimy naprawić. Rabasz napisał w wielu artykułach, że przychodzimy na Dzień Sądu zgodnie ze swoim wewnętrznym stanem, który może ujawnić się bez żadnego związku z pojawieniem się święta w kalendarzu.

Każdy z nas w swoim rozwoju osobistym przechodzi przez te stany, wzniesienia, zwane „Rosz haSzana“ (Nowy Rok), Jom Kipur (Dzień Sądu) i inne. Jom Kipur – to bardzo wysoki stan i potrzeba ogromnego światła, które wpływałoby na nas, aby ujawnić ten dzień, ten stopień w nas. Wymaga to całej sekwencji działań. Człowiek czyni wielkie wysiłki w ramach grupy, wewnątrz naszego połączenia, gdzie kiedyś nastąpiło rozbicie.

Miejsce rozbicia dano nam po to, byśmy je naprawili. Wtedy zrozumiemy, co nazywa się naprawą, jaka jest budowa tego miejsca, jak wyższa siła stworzyła i utrzymuje go. W taki sposób odkrywamy Stwórcę. Aby to osiągnąć, staramy się – zgodnie z główną zasadą Tory „kochaj bliźniego, jak siebie samego“.

Jak radzą nam kabaliści, nie realizujemy tej zasady w całym społeczeństwie, ponieważ jest to niemożliwe, ale przede wszystkim w jednej lub kilku małych grupach. Starając się realizować tę zasadę metodą kabalistów w połączeniu między nami, od miłości do przyjaciół osiągnąć miłość do Stwórcy, odkrywamy, jak bardzo nie przebywamy w miłości i obdarzaniu.

Nie mówimy o naszym życiu na tym świecie – czy nam jest źle, czy dobrze, nie tak sprawdzamy zło i dobro, nie z tym przychodzimy na Sądny Dzień. Tylko wtedy, gdy jestem w grupie, dążę do połączenia między nami, budzę światło powracające do źródła, a ono mi świeci – wtedy widzę, jak bardzo pogrążony jestem w nienawiści i oderwaniu od przyjaciół, od starających się połączyć, żeby odkryć w tym połączeniu właściwość obdarzania, Stwórcę.

Odkrywam w sobie siłę odrzucenia, siłę rozbicia- i tylko o niej mogę powiedzieć, że ujawniłem zło. Tylko z tym złem mogę przyjść do Stwórcy i zażądać od Niego naprawy. Wtedy Sądny Dzień stanie się Dniem Radości, ponieważ odkryję chorobę egoizmu, swoją naturę, która musi być naprawiona. Ujawniłem stan „Ja stworzyłem egoizm“ i teraz mogę prosić Stwórcę o Torę – siłę, żeby go naprawić, dlatego że dalej On powiedział: „I stworzyłem Torę do naprawy egoizmu, dlatego że światło w niej powraca do źródła“, to znaczy do Mnie.

Dlatego tylko po ciężkiej pracy nad połączeniem między nami, tylko po tym, jak wyższe światło świeci z poziomu miesiąca Elul („Ja do Umiłowanego – a Umiłowany do mnie“) tylko po tym, kiedy osiągamy Rosz haSzana, pragnąc Nowego Początku, nowej zmiany na drodze, dążąc tylko do połączenia między nami – narodzin nowego systemu- nowego Człowieka (Adam) w nas – tylko wtedy dochodzimy do stanu, w którym sprawdzamy wszystkie nasze dziesięć właściwości, a dziesiątego dnia po Nowym Roku, na początku nowej drogi dochodzimy do Dnia Sądnego.

Wtedy z jednej strony jesteśmy w stanie pełnej beznadziei i bezradności, a z drugiej strony w ogromnej radości dlatego, że nareszcie możemy krzyczeć do Stwórcy, aby nam pomógł. Mamy pełne zaufanie, że On nam pomoże, ponieważ już sprawdziliśmy siebie i uświadomiliśmy sobie, że wszyscy jesteśmy źli i nie jesteśmy w stanie z tym nic zrobić. Z drugiej strony, w połączeniu między sobą uzyskaliśmy pewność, że w takim wypadku Stwórca pomaga i oczekuje tej chwili.

Baal HaSulam napisał, że „nie ma szczęśliwszego momentu w życiu człowieka, niż kiedy odkrywa, że jest w pełni bezsilny i nie wierzy w swoje siły, dlatego że podjął wszelkie możliwe działania, jakie tylko mógł podjąć, ale niczego nie osiągnął. Dlatego że właśnie w takiej chwili, w takim stanie jest gotowy do pełnej, jawnej modlitwy, modlitwy- prośby, modlitwy do Stwórcy!” Ta chwila nosi nazwę Sądnego Dnia. Od tej chwili i później człowiek jest już pewien, że otrzyma światło naprawy.

Z lekcji na temat artykułów Rabasza, fragmenty z Dnia Sądnego, 15.10.2010


Rosz ha-Szana – dobre odnowienie

каббалист Михаэль ЛайтманŚwięto Rosz ha-Szana – to początek nowego roku według kalendarza żydowskiego. Jak każdy inny naród, świętując nowy rok, mamy nadzieję, że przyniesie nam dobre odnowienie. Święto Rosz ha-Szana poprzedza okres zwany „Slichot” (Pokuta), kiedy przeprowadzamy krytyczną analizę wszystkiego, co zrobiliśmy w ciągu ostatniego roku, sprawdzając, na ile dobrze lub źle odnosiliśmy się do ludzi.

Judaizm zbudowany jest na zasadzie miłości do bliźniego jak do siebie samego, dlatego człowiek ma obowiązek przeprowadzić rachunek, czy rzeczywiście zachowywał się w dobry sposób w stosunku do wszystkich ludzi na świecie. Wtedy zobaczy, że nie zawsze sprostał tej zasadzie, i dlatego żałuje i prosi o przebaczenie za to, że obraził ludzi, popełnił przestępstwo lub niezamierzone przeoczenie.

Po takiej pokucie dochodzimy do początku nowego roku. Rosz ha-Szana – to szczególny dzień, od którego rozpoczyna się nowy rok. Ponieważ zgodnie z Torą, świat został stworzony pięć dni przed Rosz ha-Szana. A szóstego dnia został stworzony człowiek, Adam, który, jak wiadomo, zgrzeszył i został wygnany z Raju. Dlatego jesteśmy zobowiązani do wykonania naprawy grzechu Adama, ponieważ wszyscy jesteśmy częściami jego duszy.

W rzeczywistości są cztery początki roku. Tak naprawdę rok zaczyna się od wyjścia z Egiptu, o którym jest powiedziane: „Teraz staliście się Moim narodem”. Dlatego nowy rok, nowy okres należy odliczać od momentu wyjścia z Egiptu, to jest w Pesach.

Drugi początek roku – to Rosz ha-Szana, który świętujemy teraz. A potem będzie jeszcze święto początku roku dla drzew – Tu bi-Szwat. Jest jeszcze jeden początek roku na upamiętnienie darowania Tory. Okazuje się, że świętujemy cztery początki roku. Ale najbardziej tradycyjnym świętem początku żydowskiego roku jest Rosz ha-Szana.

Tradycyjnymi symbolami Rosz ha-Szana są jabłka z miodem i okrągła chałka. Wyrażają naszą nadzieję na dobry nowy rok. Zwyczajem jest również spożywanie granatów w święto, symbolizujących swoimi ziarnami wiele dobrych uczynków, które zobowiązujemy się wykonać w nowym roku. W święta zwyczajowo spożywa się okrągłą chałkę, gdyż krąg – jest symbolem doskonałości. Jabłka i chałkę zanurza się w miodzie na upamiętnienie dobrego, słodkiego roku.

Zgodnie ze zwyczajem przyjęte jest jedzenie głowy ryby i życzenie wzajemne, aby nie pozostawać w ogonie, a być głową. Ryba uosabia również stworzenie żyjące w wodzie, a woda symbolizuje miłosierdzie, Chesed. Dziecko w chwili narodzin wychodzi z matczynych wód, w których rosło. Wszystkie te symbole wskazują na to, że wkraczamy w nowy okres, w nowe życie.

Z programu „Świat”


Straszne dni początku roku

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek roku (Rosz ha-Szana) nazywany jest „strasznymi dniami”, dlatego że zachodzą w nas bardzo drastyczne zmiany. Pracujemy przeciwko ogromnemu, „strasznemu”, autentycznemu egoistycznemu pragnieniu z pomocą ogromnej i „strasznej” siły Stwórcy. Jest to początek naprawy w jego najpierwszym punkcie, gdzie spotykają się pragnienie otrzymywania i pragnienie obdarzania – te dwa skrajne bieguny zaczynają się jednoczyć w swoim przeciwieństwie.

W Rosz ha-Szana człowiek sprawdza siebie i widzi, że jest pełen grzechów i zobowiązany jest do naprawy, aby zbliżyć się do Stwórcy. Dlatego decyduje, że ​​musi podjąć kroki w kierunku Stwórcy. Rozumie jednak, że zbliżenie się do Stwórcy jest możliwe tylko po naprawie swojego serca, zbudowaniu w nim budowli Malchut, która będzie podobna do właściwości Stwórcy, Keter, obdarzania i miłości.

A można to zrobić tylko dzięki połączeniu się z przyjaciółmi – w przeciwnym razie nie można zmienić swojego serca. Człowiek zobowiązany jest przylgnąć sercem do przyjaciół, zmieszać się z ich sercami do takiego stopnia, żeby ​​wszyscy stali się jednym sercem. Wówczas w tym jednym sercu będzie mógł odczuć stosunek Stwórcy do nich.

Pożądane jest, aby było to dziesięć osób, nie więcej i nie mniej, zgodnie z ogólną strukturą pierwotnie stworzoną przez Stwórcę. Ponieważ formy relacji Stwórcy ze stworzeniami przechodzą dziesięć metamorfoz, dopóki nie przejdą od właściwości Stwórcy do właściwości stworzenia.

Im mocniej zjednoczymy nasze serca w jedno serce, tym więcej zostawiamy miejsca dla Stwórcy, aby panował w nim. Prosimy Stwórcę, aby był Królem nad nami w tym świętym domu zbudowanym dla Niego, w Świątyni Jego wielkości. Chcemy, aby stało się to miejscem obdarzania, gdzie Stwórca będzie panował, wypełniając sobą więzi między nami. A my będziemy cały czas dążyć by ulepszać i powiększać to połączenie, aby Stwórca coraz bardziej się w nas objawiał.

Z lekcji na temat „Rosz ha-Szana”, 21.09.2022


Know-how Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między tym, co oferuje ludzkości nauka Kabały, a tradycyjnym wychowaniem, gdzie mówi się: „Kochajcie się nawzajem, bądźcie dobrymi dziećmi”? Na czym polega nasze know-how?

Odpowiedź: Nasze know-how polega na tym, że powinniśmy tworzyć grupy, w których ludzie będą się między sobą komunikować i zaczną czuć, że zbliżając się do siebie, naprawdę wchodzą w zupełnie inne odczucie świata, że to właśnie w zbliżeniu, i to nawet nie dzieci, ale dorośli powinni wznieść się ponad swój egoizm, ponad siłę, która ich od siebie oddziela.

Ludzie powinni zrozumieć, że zbliżając się pomimo przeciwstawnych egoistycznych sił, będą mogli poczuć zupełnie inny stan swój i innych, związek między sobą i innymi. Ludzie powinni zacząć odczuwać nowy stan społeczeństwa, który opiera się na przyjaźni, miłości i wzajemnej pomocy. Właśnie tego musimy ich nauczać.

To w zasadzie jest założone w podstawie święta Tu be-Aw (Dzień miłości), które następuje po 9 Awa, uosabiającym rozbicie, oddalenie. A 15 Awa (Tu be-Aw) oznacza, wręcz przeciwnie, zjednoczenie, zbliżenie.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 05.08.2022


Szawuot: Wszystko co możliwe – tylko nie to

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Święto Szawuot – to święto darowania Tory na Górze Synaj. Nazywane jest też jeszcze „Świętem Plonów“ lub „Świętem Zbiorów“. Okazuje się, że wszystkie prawa, cała moralność, wszystkie praktyki duchowe, wszystkie religie zaczynają się od tego punktu – od góry Synaj.

Odpowiedź: Propozycja jest z góry, odkrycie z góry światu metody jego istnienia i stopniowej naprawy do takiego poziomu, kiedy świat wejdzie w wieczność i doskonałość.

Pytanie: Co zostało powiedziane z góry światu?

Odpowiedź: Światu powiedziano tak: nasz świat istnieje na niskim, materialnym poziomie i istniejemy w nim jak egoistyczne, najbardziej szkodliwe, najbardziej nikczemne, nic nie warte stworzenia w porównaniu ze wszystkimi innymi stworzeniami natury. Ale mamy możliwość wzniesienia się na najwyższy poziom całej natury, to znaczy do jej wyższego korzenia, który znajduje się w nieskończoności w stosunku do nas według wysokości.

Możemy to zrobić. W przeciwnym razie nasze życie tutaj, na tej planecie będzie przez cały czas przerywane życiem i śmiercią, życiem i śmiercią każdego z nas, wszystkich. A między życiem i śmiercią będą jeszcze wojny, cierpienia, głód i mnóstwo innych problemów. Tak więc cała nasza egzystencja będzie jednym ciągłym cierpieniem.

Pytanie: A co zostało powiedziane? Jak dojść do tego dobrego stanu, o którym Pan mówił?

Odpowiedź: Bardzo prosto. Główne prawo Tory – to „kochaj bliźniego jak siebie samego”. To wszystko! A dalej – idź i wypełniaj.

Pytanie: Czy to było powiedziane dokładnie w tym momencie? Dlaczego tego nie usłyszeliśmy

Odpowiedź: Bo my niczego nie usłyszeliśmy. Usłyszeliśmy, co tam się mówi, i od razu zapytaliśmy: „Czy masz inną Torę?” Odpowiedź była taka: „Nie, innej Tory nie ma. To jest dla ciebie najlepsze, chociaż ty tego nie rozumiesz. Dlatego weź i wypełniaj”.

Komentarz: To okazuje się, że od tysiącleci unikamy tego prostego prawa…

Odpowiedź: Tak. Tylko nie to!

Pytanie: Czy to symbolizuje święto Szawuot? Żyjcie według tego prawa – i wszystko będzie dobrze

Odpowiedź: Tak. Ale Szawuot – to jednak święto dla zaawansowanych ludzi. To ludzie, którzy byli w swoim egoizmie, odczuli jego szkodliwość i nieuchronność. Zrozumieli, że jedyną możliwością, aby się go pozbyć – jest po prostu ucieczka od niego! A gdy uciekali, to byli gotowi na wszystko, nawet na śmierć, byle tylko nie pozostawać w egoizmie! Dlatego rzucili się do morza i pokonali je bez przeszkód. Doszli do stanu, w którym byli gotowi przyjąć prawa wyższego świata zamiast naszych egoistycznych praw naturalnych, – jak to się mówi „zrobić i usłyszeć”.

To było podczas otrzymywania Tory. Co to jest otrzymanie Tory? To znaczy, że przyjmuję na siebie prawa wyższego świata. Nie chcę żyć w naszym ziemskim świecie tak, jak istniejemy obecnie, gdy jest coraz gorzej i gorzej (to nam obiecuje Tora), ale chcę wznieść się wyżej do właściwości, do praw wyższego świata. Te prawa są proste: miłość do bliźniego, miłość do wszystkich, przyjmowanie każdego jako części swojego ciała, swojej duszy, swojego „ja”.

Pytanie: Te prawa są tak bardzo aktualne teraz, jak nigdy…

Odpowiedź: Tak, coraz bardziej. Dlatego że jesteśmy egoistami, postrzegamy wszystko zgodnie z tym, co czujemy w naszych egoistycznych właściwościach. Co możemy zrobić? Czujemy, że żyjemy niewłaściwie, a na to, jak żyć prawidłowo, zamykamy oczy, nie możemy przyjąć na siebie tego wyższego prawa miłości do bliźniego. Ile cię to kosztuje? Czy będziesz za to coś płacić? Nie. Czy będziesz za to cierpieć? Nie. Nie masz do czynienia z przeciwstawnymi odrzuceniami, antagonistycznymi relacjami – nie ma nic! Więc weź i zrób – „Nie mogę!”

Gdyby wręcz przeciwnie, była taka gra, że przeciwko tobie jest wróg, a ty jesteś przeciwko niemu. A tutaj nawet tego wroga nie widać, on jest wewnątrz ciebie, to twój egoizm i nic nie możesz zrobić. Dlatego w taki sposób egoizm nas kupuje.

Pytanie: Jak być z tym wężem wewnątrz mnie? Jak mogę zapanować nad nim? W końcu nadszedł czas!

Odpowiedź: To cała metoda, która wyjaśnia, jak to zrobić. Zasadniczo to nie ja to robię, ale wyższa siła. To ona wykonuje wszystko, ale na moją prośbę. A moja prośba może być tylko wtedy, gdy będzie poparta jeszcze przez ludzi wokół mnie. Będę myślał o ich naprawie, a nie o mojej naprawie, w taki sposób będziemy sobie wzajemnie pomagać. Należy tylko połączyć się z kilkoma innymi przyjaciółmi w intencji osiągnięcia takiego wzajemnego połączenia.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 30.05.2022


Najważniejsza rzecz, jaką powinien zrobić człowiek

каббалист Михаэль Лайтман Opowiadanie wyjścia z Egiptu obejmuje całą historię ludzkości, jeszcze niedopowiedzianą, na obecny czas praktycznie jeszcze nie rozpoczętą.

W Torze to tylko krótka historia. Ale sama Tora – to instrukcja. Należy zrozumieć, jak jest napisana.

To jest wyjście z niewoli swoich egocentrycznych uczuć – to najbardziej podstawowe działanie z całej Tory, które powinien zrobić człowiek.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 19.04.2022