Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Pytania dotyczące pracy duchowej – 46

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica pomiędzy obdarzaniem ze względu na obdarzanie i otrzymywaniem ze względu na obdarzanie?

Odpowiedź: Obdarzanie ze względu na obdarzanie – to poziom Biny, a otrzymywanie ze względu na obdarzanie – to poziom Chochma. Między nimi jest bardzo duża różnica.

Pytanie: Czy zawsze może być Chanuka, gdy mam nadzieję na pomoc Stwórcy?

Odpowiedź: Tak, w takim przypadku znajdujesz się w stanie zwanym Chanuka.

Pytanie: Kiedy człowiek w końcu uświadamia sobie, że jeśli Stwórca mu nie pomoże, to jest zgubiony – czy jest to stan zwycięstwa nad Grekami?

Odpowiedź: Dla człowieka jest to bardzo dobry stan, dlatego że teraz dokładnie wie, że potrzebuje Stwórcy.

Pytanie: Czy jest możliwe uświadomienie sobie tego, że „nie ma nikogo oprócz Niego” i w wierze ponad wiedzę, przyjąć pokojowe porozumienie z egoizmem, nie niszcząc go, ale razem z nim podążać dalej na drodze, która odpowiadałby obu stronom?

Odpowiedź: Nie, to niemożliwe. Dopóki go nie pokonasz, nic się nie stanie. Musisz pokonać egoizm – każdy w sobie i wszyscy razem na całym świecie. W przeciwnym razie z nami będzie koniec.

Pytanie: Mówimy, że podczas Chanuki człowiek przezwyciężył już swój zły początek, sądy ustały i może pracować dla obdarzania. Dlaczego nie możemy po prostu poczekać, na nadejście światła Szabatu, a musimy dalej kontynuować walkę?

Odpowiedź: Światła nie przychodzą automatycznie, a dopiero po twojej walce i po zwycięstwie.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza, 13.12.2023


Powrót do odpowiedzialności…

каббалист Михаэль Лайтман Część Tory Acharei Mot (Po śmierci) mówi o Dniu Pojednania (Jom Kipur). Co to jest „odkupienie”?

Załóżmy, że złodziej przychodzi się wyspowiadać i mówi: „Żałuję, że tak się stało. No cóż, odetnij mi ręce, nie wiem, co zrobić.” Oznacza to, że człowiek czuje, że naprawdę był winny, i aby rozwiązać dręczący go problem przychodzi się wyspowiadać.

Duchowo taki stan może objawić się w każdej chwili, niekoniecznie w Dniu Pojednania, który każdego roku przypada we wrześniu lub na początku października. W wyniku dużej pracy wewnętrznej i autoanalizy człowiek przegląda całego siebie i widzi, jak straszne warstwy podnoszą się na powierzchnię w jego wewnętrznym „bagnie”.

Patrzy na to innymi oczami, bo na co dzień ciągle się usprawiedliwia i nie widzi w sobie nic złego. A kiedy spojrzy na swoje wewnętrzne właściwości prawdziwym, zewnętrznym spojrzeniem, zobaczy, że lepiej umrzeć, niż szukać dla siebie wymówek.

Ten straszny stan powtarza się sukcesywnie u tych ludzi, którzy pragną wznieść się w swoim zrozumieniu do poziomu ujawnienia Stwórcy. Za każdym razem następuje uświadomienie zła w sobie, jego pełne ujawnienie, a następnie zrozumienie, jak pracować z egoizmem, jak go oczyścić i naprawić.

Dlaczego proces ten nazywany jest „powracaniem do odpowiedzialności”? – Ponieważ na osi czasu możemy wrócić do nieskorygowanych pragnień. Pracujemy z pragnieniami, a nie z działaniami, ponieważ działania już zostały wykonane, zamanifestowane i utrwalone, jak gotowa fotografia. Bierzemy wszystkie te pragnienia, właściwości, które wcześniej były niewłaściwymi działaniami, i korygujemy je. Dzięki temu otrzymujemy nowy poziom duchowy.

Niemożliwe jest wzniesienie się na jakikolwiek poziom duchowy bez analizy i ujawnienia w sobie złych pragnień, bez dostrzeżenia, że postępowałem niewłaściwie. Ile rzekomo głupot narobiłem na świecie i jestem gotów spłonąć za nie ze wstydu. Ale stopniowo zaczynam rozumieć, że to nie ja to zrobiłem, ale Stwórca celowo wprowadził mnie w błąd i dziękuję mu za to, bo dzięki temu ujawnił we mnie zło.

Proszę o wpływ wyższego światła na to zło. Światło koryguje moje właściwości i pragnienia, którymi rzekomo zgrzeszyłem, a dzięki nowym, naprawionym właściwościom zaczynam działać poprawnie. Nazywa się to „powrotem do odpowiedzialności”.

Czyli na pytanie: „Co zrobiłem?” – otrzymuję odpowiedź, że Stwórca specjalnie to dla mnie zaaranżował, abym mógł przejść przez te wszystkie stany i docenić różnicę pomiędzy obecnym a pierwotnym stanem, który On we mnie stworzył, jak to się mówi: „Stworzyłem zły początek”. A teraz proszę o przekształcenie tego złego początku w dobry początek.

Potencjalną różnicą pomiędzy tymi dwoma poziomami jest moc mojej nowostworzonej, nowonarodzonej duszy. W niej otrzymuję objawienie Stwórcy.

Dzień Pojednania kończy się tym, że ujawniam te właściwości w sobie bez ich naprawiania. Następnie rozpoczyna się to, co jest nazywane uściskiem z lewej strony i z prawej strony, i początek wzajemnego oddziaływania ze światłem, który to nazywamy „stosunkiem duchowym”.

Światło wnikając we mnie i pracując nade mną, zaczyna mnie stopniowo udoskonalać, podnosząc mnie do poziomu „Chanuki”, kiedy stanę się „Chafec Chesed”, czyli niechętny do pracy ze swoimi przeszłymi pragnieniami i właściwościami, ponieważ widzę, że wszystkie są szkodliwe. Od Chanuki do Purim naprawiam je, aby zły początek nie pozostał neutralny, ale zamienił się w dobro.

Wszystkie powyższe święta symbolizują działania w duszy kabalisty, ponieważ ten, kto naprawdę naprawia swoje pragnienia i właściwości, robi to za pomocą Kabały – metody przyciągania światła. Dlatego Kabała nazywana jest wewnętrzną Torą lub Torą światła, ponieważ tylko wyższa energia, zwana światłem, może zmienić wszystkie nasze właściwości.

Mówi się, że w miarę powszechnej naprawy, wszystkie święta będą stopniowo zanikać, z wyjątkiem święta Purim, które symbolizuje ostatecznie naprawioną duszę, wypełnioną wyższym światłem – manifestacją Stwórcy w sobie.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice Wiecznej Księgi”


Rosz ha-Szana – sąd nad sobą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W Rosz ha-Szana powinniśmy sądzić siebie. Wiąże się to z samokrytyką: jaki jestem zły, jak bardzo różnię się od Stwórcy. Czym ten samosąd różni się od stanu, w którym „biedak siedzi i posypuje głowę popiołem”?

Odpowiedź: Nie powinieneś posypywać głowy popiołem, przeklinać i osądzać siebie. Musisz tylko kierować się miłością do innych. To jest właśnie „osądzanie siebie”.

Pytanie: Jak nie osądzać swoich przyjaciół?

Odpowiedź: Kochać ich.

Z lekcji na temat „Rosz ha-Szana”, 16.09.2023


Czarnym dniem kalendarza jest 9-ty Awa

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano: „Każdy, kto opłakuje Jerozolimę, dostąpi zaszczytu ujrzenia jej w radości”.

To znaczy, na ile jesteśmy świadomi pełnej skali zniszczenia, które przytrafiło się nam, całemu narodowi Izraela i całemu światu, programowi Stwórcy w stworzeniu, i na ile dotyka to nasze serce, w tej mierze jesteśmy w stanie zrozumieć i odczuć cały ten smutek, zrozumieć przyczynę rozbicia i wyjścia z niego, jak odbudować Jerozolimę, to jest „doskonałe miasto” (ira szlema). I tak ze smutku dochodzimy do radości.

Nie ma bardziej czarnego i żałobnego dnia, niż 9-ty Awa. Jest to źródło wszystkich sądów i wszystkich kłopotów. To właśnie tego dnia w Jerozolimie zawaliła się Świątynia. I do tej pory opłakujemy to przez tysiące lat. A dzisiaj powinniśmy smucić się i opłakiwać to, jakby wydarzyło się wczoraj i jest to osobisty smutek każdego.

W końcu ten, kto nie opłakuje zniszczenia Świątyni, nie będzie mógł być obecny przy jej odbudowie. Dlatego musimy odczuć w głębi serca to, co nazywa się rozbiciem i jakiej naprawy powinniśmy oczekiwać, w jakiej formie i z jakim rezultatem. Nastąpiło straszne rozbicie – rozbiło się kli, czyli połączenie między stworzeniami i Stwórcą. A teraz, kto wie, kiedy i jak i jakimi działaniami uda się to naprawić. Dlatego jest to rzeczywiście bardzo smutny dzień.

Z lekcji na temat „Dziewiąty Awa”, 27.07.2023


Ludzkość w niewoli egipskiej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego aby wyjść z egoistycznego stanu, trzeba najpierw wejść do Egiptu?

Odpowiedź: Dlatego, aby uświadomić sobie, kim jesteś, że jesteś absolutnym przeciwieństwem Stwórcy, że nie jesteś człowiekiem, a zwierzęciem, którym rządzi wyłącznie egoizm. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy znajdujesz się w stanie, który nazywa się „Egipt”.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że cała ludzkość jest jeszcze w Egipcie?

Odpowiedź: Tak. Absolutnie cała ludzkość znajduje się w stanie „Micraim” („Egipt”), kiedy człowiek jest nieświadomy, że jest kontrolowany wyłącznie przez egoizm. „Micraim” („mic ra”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „koncentracja zła”.

Pytanie: Oznacza to, że aby odkryć miłość, trzeba poznać nienawiść. Okazuje się, że egipskie wygnanie jest gwarancją tego, że człowiek kiedyś w przyszłości nabędzie altruistyczną właściwość?

Odpowiedź: Tak. Wszystko to jest już zaplanowane i powinno tylko przybrać swoje materialne oblicze.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Co jest obchodzone w Pesach

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kim są „Egipcjanie” i „Izraelczycy” w pracy duchowej?

Odpowiedź: Tora mówi o człowieku jako o obiekcie, który zawiera w sobie cały świat. Wszystko znajduje się w człowieku.

Egipcjanie w nas – to egoistyczne siły; Izraelici – to altruistyczne siły lub siły, które chcą być altruistyczne, ale są pod władzą Egipcjan (egoizmu). Faraon reprezentuje cały egoizm, w którym się znajdujemy.

Stwórca – to wyższa siła, która rządzi zarówno faraonem, jak i Mojżeszem i całą resztą. Jego zadaniem jest doprowadzenie całego stworzenia do podobieństwa do Siebie, do altruizmu. Wymaga to jednak uświadomienia sobie egoizmu jako zła i wydostanie się z niego.

Mojżesz – to siła, wyrażająca część Stwórcy, która znajduje się w człowieku i ciągnie go do przodu w kierunku odkrycia i osiągnięcia wyższych duchowych właściwości. Między tymi siłami zachodzą interakcje, kiedy człowiek czuje w sobie, które z jego pragnień są egoistyczne, które altruistyczne, które wymagają połączenia ze Stwórcą, a które pochlebiają faraonowi.

W taki sposób człowiek porządkuje je w sobie i w efekcie swojej pracy rozumie, co w nim przemawia – widzi, że całkowicie jest pod władzą faraona. Wszędzie gdzie się obróci, faraon ukrywa się w nim.

Wydaje mu się, że już pracuje na rzecz obdarzania i miłości do bliźniego, że jest ponad wszystkimi ziemskimi egoistycznymi pragnieniami, ale jednak kontynuuje odkrywanie ich w sobie. W końcu nie tylko rozpacza, ale nabiera przekonania że faraon panuje nad nim w 100 procentach.

Ale jednocześnie wyróżnia się w nim szczególny punkt, zwany Mojżesz, który sprzeciwia się faraonowi. Człowiek zmaga się z nim, skazując się na dziesięć egipskich plag, które muszą przejść przez egoizm. Człowiek zaczyna więc rozumieć, że można się pozbyć egoizmu. Ale w jaki sposób? Tego póki co nie rozumiemy.

Z tym uczuciem wkracza w ciemną noc, gdzie z jednej strony nie może zobaczyć ani zrozumieć, w jaki sposób odbywa się wyzwolenie, ale z drugiej strony, gorąco tego pragnie. Ta noc nazywana jest nocą wyjścia z Egiptu, którą obchodzimy w Pesach.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Ostatnia moneta

каббалист Михаэль Лайтман W miarę postępu, zły początek, siła egoizmu, za każdym razem ujawnia się coraz mocniej – tak, że w końcu nie wiemy, co robić. Tak jakby przed nami pojawiła się ściana, na którą nie możemy się wspiąć. W końcu dochodzimy do Końcowego Morza – do wzburzonych, złowrogich wód, gotowych nas pochłonąć i odciąć od życia.

Tak zaczynamy odczuwać wszystkie siły natury, ale kiedy przezwyciężamy te wszystkie stany i włączamy je w siebie, to stajemy się silniejsi i na tym polega nasz postęp.

Powiedziane jest jednak, że gdyby „synowie Izraela uwierzyli wiernemu pasterzowi Mojżeszowi tak jak należy, to mogliby usłyszeć jego głos i uratować się od klipy Paro”. Oznacza to, że jest jeszcze jakaś szansa na wydostanie się, ale pytanie tylko, czy ją wykorzystają, czy nie.

Tak jak w matematyce, gdzie dwa minusy dają plus, tak samo jest w postępie duchowym, w wyjściu z Egiptu. Jeśli większość grupy pragnie pracować dla Stwórcy na rzecz obdarzania, wówczas mogą zobowiązać Go, do pomocy im.

Z niebios nie dają połowy – trzeba osiągnąć pełną miarę odkrycia zła, i wtedy przyjdzie pomoc z góry w całej pełni. Dlatego możemy narzekać i wnosić pretensje, ale dopóki nie włożymy pełnej miary wysiłku, niezbędnego w naszym stanie, nie nastąpi przełom. Dopiero wtedy gdy wrzucimy do koszyka wysiłków, ostatnią monetę, Stwórca pomoże nam osiągnąć cel.

Z lekcji na temat „Pesach”, 08.04.2023


Święto Sukkot: Józef

каббалист Михаэль ЛайтманJózef jest nazywany sprawiedliwym, a sprawiedliwy jest fundamentem świata. To Józef wprowadza człowieka do wnętrza jego egoizmu, ustanawia jego związek z faraonem. A potem z pomocą Józefa człowiek łączy się z bardziej wzniosłymi właściwościami, z Mojżeszem.

Poprzez Józefa zaczynamy zapoznawać się z wyższym systemem, dzięki niemu możemy się zjednoczyć i spróbować odnaleźć duchowe właściwości, aby przybliżyć się do wyższej siły i poznać Stwórcę. Każda duchowa właściwość jest poznawana poprzez Józefa, poprzez sfirę Jesod, poprzez nasze zjednoczenie.

Józef sprawiedliwy – to fundament świata, ponieważ tylko poprzez zjednoczenie, poprzez Jesod, poznajemy wszystkie inne wysokie duchowe właściwości. Józef w naszej pracy – to najbardziej potrzebne i bliskie dla nas uczucie: połączenie w grupie. Poprzez punkt jedności zaczynamy poznawać właściwość Józefa.

Tora opowiada, jak bracia sprzedają Józefa w niewolę. Na razie nie rozumieją tej właściwości, dlatego że są od niego wyżsi i jeszcze nie są zaznajomieni z właściwością „Józef”. Uważają Józefa za młodszego brata i nie zgadzają się, żeby się wyróżniał.

Najważniejsze w Józefie jest to, że prowadzi nas do zjednoczenia. Józef nie posiada swojej indywidualnej właściwości – łączy w sobie wszystkie inne właściwości w dążeniu do zjednoczenia, a przez niego – do Stwórcy. Józef – to wspólna właściwość, w którą wszyscy pozostali bracia są włączeni i odkryci kosztem rosnącego pragnienia przyjemności, czyli faraona. 

I dlatego od właściwości Józefa, od Jesoda przychodzi pożywienie, siła życia i siła poznania. Odkrycie faraona również następuje poprzez Józefa. Na początku niewoli egipskiej faraon był dobry i nie czuło się, że jest to niewola. Wręcz przeciwnie, rozwijaliśmy się – a wszystko to z pomocą Józefa. Józef – to początek poznania dobra i zła w całym naszym życiu i dlatego jest nam wszystkim najbliższy.

Właściwość Józef realizuje się poprzez nasze połączenie. Dlatego nazywa się „Wszystko”, łącząc w sobie wszystkie właściwości i przez nie łącząc nas ze Stwórcą. Poznanie Józefa – to osiąganie połączenia, istoty naszego połączenia. To pierwszy krok, który wyprowadza nas z tego świata i prowadzi do odkrycia Stwórcy, wyższego, duchowego świata.

Józef jest jak drzewo, które przynosi nam wszystkie owoce życia. Jest to połączenie z wyższym korzeniem, z którego płynie całe dobro do świata. Dzięki niemu żywimy się, dzięki niemu żyjemy, płodzimy i rozmnażamy się. To miejsce naszego połączenia między sobą i ze Stwórcą – czyli miejsce wyjścia z percepcji tego materialnego świata i wejścia w duchowy świat. Wszystko to urzeczywistnia się poprzez właściwość Józefa – najbliższego nam stopnia.

Wiadomo, że aby zrobić choć jeden krok do przodu, musimy zjednoczyć się w dziesiątki. Józef nazywany jest „Wszystkim”, ponieważ łączy w sobie wszystkie nasze właściwości razem. Każdy człowiek z dziesiątki ma swoje, różniące się od innych cechy, ale wznosząc się ponad siebie, możemy być razem. Jeśli wznosimy się ponad nasze egoistyczne różnice, każdy nad swoim egoizmem, to wówczas stajemy się podobni, równi i możemy się zjednoczyć, dopełniać się nawzajem.

To się realizuje w miarę osiągnięcia sfiry „Jesod”, zwanej „Wszystko”. Kiedy wznosimy się nad swoim egoizmem i dochodzimy do wiary ponad wiedzę, do zjednoczenia w dziesiątce, to tworzymy nową duchową właściwość, wspólną dla wszystkich, która nazywa się „Stwórcą”. On rodzi się z połączenia między nami i dlatego mówi się: „Wy stworzyliście Mnie!”

Okazuje się, że przez nasze zjednoczenie stworzyliśmy Stwórcę – tak odkrył się w stosunku do nas. Pierwsza znajomość ze Stwórcą, z wyższą siłą, wyższym światem następuje poprzez właściwość Jesod. Dostojni goście, „uszpizin”, którzy przychodzą do Sukki, organizują nam prawidłowe środowisko. A Józef jest ostatnim w tym łańcuchu, jakby w miejsce Malchut.

Z lekcji na święto Sukkot


Święto Sukkot: Aaron

каббалист Михаэль ЛайтманTora nie wyróżnia zbytnio Aarona. Aaron cały czas towarzyszy Mojżeszowi, jakby kryjąc się w jego cieniu. Mojżesz pełni rolę łącznika między Stwórcą a narodem, a Aaron stoi obok niego jako jego pomocnik, brat. Z tej historii wynika że rola Aarona nie jest zbyt zrozumiała. Ale właśnie dlatego, że nie jest zbyt jasna, jest najwyraźniej bardziej ukryta, co znaczy, że jest bliższa człowiekowi, bliższa dla ciebie i dla mnie, dotyczy naszej pracy.

Aaron przygotowuje naczynia, połączenie narodu ze Stwórcą. Mojżesz przychodzi z góry, a Aaron – z dołu, z narodu, ze wszystkich właściwości człowieka, z całej grupy, z dziesiątki odnoszącej się do Stwórcy. Dlatego rola Aarona nie wyróżnia się tak bardzo, ponieważ człowiek musi dodać do niej swoją pracę. Mojżesz występuje jako przedstawiciel Stwórcy przed narodem, a Aaron – jako przedstawiciel narodu przed Stwórcą.

Jeżeli jestem we władzy Stwórcy, poza którym nie ma nikogo innego, powinienem zawsze być zadowolony, w jakimkolwiek stanie jestem. A jeśli jestem z czegoś niezadowolony, to znaczy, że jestem oddzielony od Stwórcy. W związku z tym muszę powrócić do mojej więzi z Nim, a znakiem tego, że mam to połączenie, będzie moja radość z każdego stanu, w jakim będę.

Właściwość Aarona – to najważniejsza jakość w człowieku. Właściwości Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz – to tylko przygotowanie z góry. A właściwość Aarona – to nasza praca z dołu, którą realizujemy, kiedy osiągamy wiarę ponad wiedzę, to znaczy miłosierdzie (Chesed), które jest ponad wszystkim, to obdarzanie, które jest ponad wszelkim pragnieniem przyjemności.

Studiowanie właściwości Aarona oznacza przyjęcie go jako gościa do naszej sukki. Chcemy, aby jego właściwość zbudowała naszą duszę, właściwy związek między nami. Obłóczyć właściwość Chesed we wszystkie swoje wewnętrzne właściwości, które nazywają się „naród Izraela”, oznacza wypełnić pracę Aarona – przejąć jego właściwość na siebie, na wszystkie swoje pragnienia przyjemności.

Z lekcji na święto Sukkot


Bezgraniczna wiara ponad wiedzę

каббалист Михаэль ЛайтманMojżesz miał kilka funkcji, ale najważniejszą dla niego było przybliżenie narodowi Izraela pojęcia wiary – metody połączenia ze Stwórcą. Dlatego nie ma innego człowieka, a raczej właściwości, bardziej ważnej pracy, niż Mojżesza. Nazywa się to Torą Mojżesza, dzięki której osiągamy cel swojego stworzenia.

Problem polega na tym, że nie rozumiemy, czym jest wiara, ponieważ nie jest tym, za co jest powszechnie przyjęta. Wiara – to siła, która ciągnie człowieka do Stwórcy, z dołu do góry. Dlatego bez wiary niemożliwy jest nawet najmniejszy postęp, nawet jeden krok w kierunku celu stworzenia.

Wiara – to siła, która podnosi nas z dołu w górę, od pragnienia otrzymywania przyjemności do właściwości obdarzania. Wiara – to siła Stwórcy. Nie należy lekceważyć słowa „wiara”, jakby była czymś drugorzędnym. Ponieważ jest to siła Stwórcy, którą nabywa człowiek.

Wiara – to znacznie wyższe pojęcie, niż wiedza, dlatego że dla wiary nie ma granic, nie ma ograniczeń, zdolnych ją zatrzymać. Ponieważ wiara – to obdarzanie, siła Stwórcy, której nikt nie może powstrzymać. Nie jest ograniczona do kelim posiadacza wiary, a tylko do tych kelim, które człowiek nabył poza sobą. Ale poza nim, to nieskończoność – Stwórca, naród, a on sam jest jak punkt.

Okazuje się, że właściwość wiary jest nieograniczona. Dlatego musimy dojść do wiary, aby poczuć się w tym samym stanie, jak Stwórca. Nie da się inaczej wyobrazić sobie, czym jest duchowość, obdarzanie, miłość, wyjście poza granice samego siebie. To dosłownie jak wyjście w odkryty kosmos poza granice ziemskiej grawitacji, kiedy wszystkie przestrzenie wszechświata otwierają się przed tobą.

W taki sposób otwiera się przed nami całe stworzenie i tylko miara wiary, którą nabyłeś, ogranicza zakres twojego pojmowania. Dlatego właściwość wiary – to najwznioślejsza właściwość. I pozwala nam czuć się w pewien sposób jak Stwórca.

Zdarza się, że wiara zaprzecza wiedzy, ale Kabała naucza, że cała nasza wiedza jest postrzegana wewnątrz wiary. W stopniu, w jakim potrafimy wznieść się ponad egoistyczne pragnienia, poznajemy pragnienia obdarzania i wiemy jakie jest ich napełnienie, a także, kto dał nam pragnienia otrzymywania, pragnienia obdarzania, ekran i odbite światło. Dlatego studiowanie Kabały i zdobycie wiary nie ogranicza człowieka, a wręcz przeciwnie, otwiera go.

Wiary nie można przenieść od jednego człowieka do drugiego czy ją zademonstrować. Można jedynie doradzić, co zrobić, aby wznieść się na znacznie wyższy poziom wiary. Jest to właściwość, która odkrywa się tylko wewnątrz, temu, kto zdobył wiarę, ponieważ wiarę osiąga się tylko ponad wiedzą tego człowieka.

Na ile sam podejmuje wysiłki i podnosi się ponad swoje egoistyczne pragnienia, na tyle nabywa kelim dla otrzymania wiary. Tak więc buduje Stwórcę w sobie i dlatego nazywany jest człowiekiem, Adamem (podobnym do Stwórcy) właśnie dzięki sile wiary.

Z lekcji na temat „Uszpizin Mojżesz – sfira Necach”, 13.10.2022