Artykuły z kategorii Stwórca

Drzwi są zawsze otwarte

Pytanie: Przed czym musimy być ostrożni w ostatnich dniach przed kongresem?

Odpowiedź: Musimy wystrzegać się zbędnych, wtórnych myśli i myśleć tylko o systemie połączenia, który chcemy odkryć między nami – tak, że każdy w głębi swojego serca czuje się połączony z innymi.

I ten z nas, u którego ujawni się wewnętrzne połączenie, rozpozna tam od razu Światło, Stwórcę!

Między Światłem i pragnieniem następuje natychmiast zgodność. W tym samym momencie, w którym postrzeżesz nawet tylko najmniejsze pragnienie duchowe, natychmiast otrzyma ono formę. Naczynie nie może istnieć bez formy.

W duchowości niemożliwym jest ujawnić bezczynny mechanizm, który trzeba będzie najpierw nakręcić, potem uruchomić do pracy.

Baal HaSulam pisze, że wejście i drzwi w świat duchowy ujawniają się zawsze jednocześnie, a drzwi są widoczne tylko wtedy, kiedy są otwarte, to znaczy, że w tej samej chwili zostanie ujawnione nam zarówno naczynie/pragnienie jak również Światło/Stwórca.

Z lekcji do artykułu „Wygnanie i odkupienie”, 11.03.2010


Jestem pierwszy i Jestem ostatni

Zawsze powinniśmy dokonywać realistycznej weryfikacji, bez żadnych złudzeń, tego co podsyca nasze pragnienia i jakie zasoby są nam dostępne, będąc jednocześnie świadomym ich wadliwej natury i możliwości ich naprawienia. Kiedy mamy takie nastawienie do rzeczywistości odkrywamy, że znajdujemy się pomiędzy dwoma schematami: „Jestem Pierwszy i Jestem Ostatni”, a w środku mamy możliwość dokonania wolnego wyboru – przyciągnąć moc naprawy.

Przyciągamy ją zgodnie z zasadą „zrobimy i usłyszymy”, innymi słowy: jednoczymy się w grupie i podczas nauki, aby przyciągnąć Światło, które naprawia. W ten sposób odkrywamy, że wszystkie nasze stany są zaprogramowane z góry od samego początku, od planu stworzenia, od połączenia, które zostało zaplanowane w przyszłości. Światło wywołuje te stany, aby sięgnąć naszego pragnienia przyjemności i aby działać wewnątrz niego w określonym porządku, od najprostszych do najmocniejszych pragnień. Niemniej jednak, my zawsze mamy możliwość wyboru.

Czasem pozostaje ukryte przed nami, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Czasem nawet pozostajemy w całkowitym ukryciu, natomiast innymi razy my wybieramy to ukrycie dla siebie. W ten sposób wznosimy się: Od Tego który jest Pierwszy, poprzez nas samych, Do Tego, który jest Ostatni.

W tym samym czasie musimy rozumieć, że wszystko ma miejsce tylko wewnątrz połączenia czy jedności dusz, czyli tam, gdzie miało miejsce rozbicie i także tam, gdzie Stwórca budzi odpowiednie reszimot (geny informacyjne). Musimy skierować naszą naprawę tylko na to miejsce rozbicia, by odkryć jedność dokładnie w tym miejscu.

Dlatego zawsze wykonuję praktyczne zajęcia, próbując zjednoczyć się z przyjaciółmi, by przywołać braterską jedność. Poprzez to przybliżam siebie i cały świat bliżej dobra. Pierwszy impuls do tego działania był mi ofiarowany przez Stwórcę, ale później przychodzi Światło i oddziałuje na mnie w takim stopniu w jakim ja czynię wysiłki, odkrywając Pierwszego i Ostatniego w tym samym punkcie jedności, który osiągamy.

Okazuje się, że celem naszych wysiłków jest kochać bliźniego swego jak siebie samego, a ostatni krok na tej drodze wznosi nas do poziomu miłości, do Stwórcy. Miłość do bliźniego jest przygotowaniem kli, podczas gdy miłość do Stwórcy oznacza, że przychodzi On ostatni i dopełnia czynu.

Z pierwszej części lekcji kabały, „Jestem Pierwszy i Jestem Ostatni”, 21.10.2010


Przygotuj się do odkrycia duchowości!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kongres to nasz następny stan. Co mamy robić, aby przyjść do niego z prawidłowym pragnieniem, żądaniem?

Odpowiedź: Potrzebujemy odczucia braku, dążenia, tęsknoty, jak przed upragnionym spotkaniem i oczekiwaniem radosnego wydarzenia.

Potrzebujemy pragnienia, aby ujawnił się związek między nami, żeby okrył się on w całej mocy i w nim przejawiła się siła obdarzania, Stwórca, światło wypełniające wspólną duszę. Ale nie należy szukać samego braku, musimy ciągle myśleć o upragnionym stanie. W wyniku tych poszukiwań, wyobrażając sobie tę jedność, dojdziemy do odczucia jej braku! Dzięki temu odkryje się w nas ta pustka, pragnienie. Światło tworzy pragnienie!

Ten, kto nie szuka dobrego stanu, nie odczuje w sobie jego braku, ponieważ gdy go szukasz, na ciebie oddziałuje otaczające światło tego stanu i zwiększa twoje pragnienie do niego.

Będziesz dążył do dobrych stanów, do miłości i jedności i zgodnie z tym odkryjesz przeciwne  stany – odrzucenie i nienawiść. Przecież funkcjonujemy w dwóch przeciwstawnych systemach: otrzymywania i obdarzania, lewa linia i prawa.

Człowiek to odwrotny odcisk Stwórcy, forma egoistycznego pragnienia, a wszystkie światła, które oddziałują na nas, wywracają naszą formę na odwrotną stronę, sprowadzając tym samym do prawdziwej formy – z „dla otrzymywania” na „dla obdarzania”. To jest to, co światło robi z nami. Ale zawsze na początku odkrywamy odwrotną, egoistyczną formę.

Jeśli dążę do dobrej formy, to koniecznie nastąpi upadek i odkryję nienawiść, pogardę.

Ale nie należy umyślnie pogrążać się wewnątrz zła i robić sobie wyjaśnienia, ta egoistyczna forma sama się przejawi i zmusi mnie do jej badania.

Na ile będę usiłował uwolnić się od niej, na tyle zbadam ją we wszystkich szczegółach, aby przekształcić w obdarzanie.

Z lekcji do artykułu „O Jehudzie”, 01.11.2010


Frakcja światła – co jest w niej ukryte?

Proste wyższe światło wypełnia całą rzeczywistość i wszystko zależy od otrzymywania.
Nic się nie zmienia, Stwórca stworzył w Swoim świetle punkt pragnienia i nic więcej.
Wszelki rozwój następuje w tym punkcie, który dosłownie rozdyma się, zmieniając rozmiary, dopóki czuje, że otrzymuje coś od kogoś. Tak więc, pragnienie – to ten sam punkt rosnący w percepcji otrzymującego.

Pragnienie nie rośnie samo, ale za sprawą uczuć Dającego. W pierwszym stadium (bchina alef) stworzenie czuje się otrzymującym. Ledwie odczuwa Dającego, zaczyna się zmieniać.

W drugim stadium (bchina bet) ono już pragnie upodobnić się do Dającego i rozmyśla o tym, jak to uczynić. W ten sposób rozpoczyna się początek Zeir Anpin – trzeciego stadium (bchina bet) w którym tworzy się podobieństwo do Stwórcy w zakresie otrzymywania dla obdarzania.

A potem, czując, co oznacza być podobnym do Stwórcy, stworzenie przechodzi na czwarte stadium (bchina dalet) i pragnie uzyskać pozycję Stwórcy. Wtedy budzi się wstyd i odbywa się pierwsze ograniczenie (cimcum alef).

Takim sposobem, z wykluczeniem pierwszego stworzenia „czegoś z niczego”, cały dalszy rozwój powodują uczucia Dającego.

W prostym wyższym świetle nie zachodzą zmiany. Powiedziano jednak, że w Nieskończoności (Ejn Sof) będzie tylko małe światło nefesz de-nefesz. W duchowości obliczeń nie prowadzi się w kilogramach lub litrach, nie liczy się tam masa ani objętość, lecz jakość.

Fizycy uważają, że cały wszechświat narodził się z jednego punktu. Jak? Nie wiadomo, bo w rzeczywistości wszystko mierzone jest według zupełnie innych kryteriów, na razie nam nie znanych, – według znaczenia.

Wydaje się nam, że znaczenie jest niewystarczająco ważne, niewystarczająco realne, lecz w rzeczywistości jest ono najistotniejsze i najskuteczniejsze.

I dlatego wielkość kli zależy od świadomości znaczenia Dającego – innymi słowy, otrzymywane światło zależy od tego, na ile zdołam powiększyć naczynie.

Świat – iskra, naczynie – mogę powiększać aż po Nieskończoność. To zależy ode mnie.

Z lekcji z rozdziału Rabasza, 20.09.2010


Pojąć Rozum wszechświata

каббалист Михаэль ЛайтманRozum jest tym środkiem, który łączy Stwórcę i stworzenie, jest to miara połączenia mnie jako tworu z Nim – moim Stwórcą. Rozum znajduje się pośrodku między nami i nie należy ani do mnie, ani do Niego.

Posiadać rozum oznacza być działaniem, które łączy się z Tym, który działa. I przez ten kontakt   między działaniem i Działającym, w wyniku mojego pojmowania Jego działań wobec mnie, poznaje i pojmuje Go.

Stwórca nazywa się „Bo-re”, co znaczy „ przyjdź i zobacz”. Oznacza to, że nigdy nie pojmuję Jego istoty, a jedynie Jego stosunek do mnie, jak powiedziano: „Po Twoich czynach poznajemy Cię”.

Badam to, co dzieje się we mnie, i za tymi działaniami szukam Stwórcy. W taki sposób poznaję Go. To znaczy powinienem odkryć korzeń każdej swojej właściwości i każdego stanu i zrozumieć, że „Nie ma nikogo oprócz Niego” i że wszystko pochodzi od dobrego i czyniącego dobro Stwórcy.

Jeśli ujawniam, że wszystko pochodzi od Stwórcy i że to tylko dla mojego dobra (bez względu na to, jak bardzo złe mi się to wydaje), oznacza to, że osiągnąłem korzeń. I tak w każdym stanie.

Podobnie jak w materialnych przedmiotach możemy spostrzec myśl mistrza i zrozumieć, dla kogo i dlaczego była zrobiona ta rzecz, tak samo możemy badać stworzenie, w którym zawarta jest cała informacja o Stwórcy. Ponieważ wszystko, co On miał w zamyśle, w rozumie – urzeczywistnił w materii. I teraz poprzez przeróżne formy materii możemy osiągnąć Jego rozum. Połączenie naszego rozumu z Jego rozumem nazywa się zlaniem się stworzenia ze Stwórcą.

Oznacza to, że światło Chohma przyobleka się w światło Chasadim w tej mierze, w jakiej  naprawiliśmy siebie, aby otrzymywać od Niego światło bez żadnych przeszkód i zakłóceń wynikających z naszego egoizmu.

Jeżeli obmywamy nasze egoistyczne pragnienie światłem Chasadim, to w niego może przyoblec się światło Chohma – rozum Stwórcy. Czyli on przenika w te czyste, naprawione pragnienia i my pojmujemy Jego rozum.

Z lekcji do artykułu „Twórczy rozum”, 28.10.2010


Kim jesteś Adamie?

 Adam jest wspólną duszą, która została stworzona przez światło, przez Stwórcę, jako wewnętrzna część, wewnątrz zewnętrznej części świata duchowego.

Pierwotnym stanem duszy jest G”E; ujawnienie ACHaP, egoistycznego pragnienia, które doprowadziło do grzechu, do właściwości otrzymywania dla siebie samego.

W następstwie tego miało miejsce rozbicie i w każdym człowieku znajduje się tego część, w której wszystkie inne części powinny dążyć do połączenia i jedności miłości bliźniego swego jak siebie samego – w grupie, w ogólnej właściwości obdarzania.

Adam był pierwszym człowiekiem, który przed 5770 laty odkrył Stwórcę, ogólną właściwość obdarzania, (od niego zaczęło się obliczanie czasu według żydowskiego kalendarza). Po nim, wszyscy inni ludzie muszą do 6.000 lat, również objawić Stwórcę.

Z lekcji do artykułu „Wprowadzenie do Panim Meirot”,29.08.2010


Co trzyma rodzinę razem?

Tylko silne społeczeństwo może pomóc rodzinie utrzymać się, gdyż może ono obojga małżonków utrzymać we właściwym kierunku rozwoju duchowego, ponieważ przechodzą oni przez różne stany – zarówno wzniesienia jak i upadki.

Muszą oni stać się integralną częścią tego społeczeństwa i powinni zrozumieć, że niemożliwe jest samemu osiagnac duchowosc, ponieważ do tego jest konieczna druga połowa. Społeczeństwo przyszłości będzie poważnie troszczyło się o połączenie pomiędzy małżonkami. Wpływ środowiska odgrywa w tym bardzo ważną rolę.

Otrzymaliśmy już wystarczająco dużo ciosów od natury i musimy w końcu zrozumieć, że koniecznym jest osiągnąć z nią równowagę. W związku z tym musimy budować dobre relacje między nami, właśnie wtedy ta harmonia będzie miała na nas pozytywny wpływ i wszystko wróci do normy: upały, zimno, pole magnetyczne, tysiące różnych parametrów – wszystko stanie się zrównoważone. Będzie miało się odczucie, że ten świat jest rajem (nawet na poziomie materialnym)!

Dlatego musimy osiągnąć równowagę i do tego jest bardzo prosty warunek: znajdując się we wzajemnym połączeniu na wszystkich płaszczyznach i wszystkich poziomach: na nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i na poziomie człowieka. Jeden z tych warunków brzmi: prawidłowe połączenie wewnątrz rodziny. Kabaliści nie przyjmowali do siebie na studia nie żonatych młodych mężczyzna, ponieważ mężczyzna bez kobiety to tak jak tylko “połowa ciała”. I nie jest to możliwe, aby naprawić tylko “połowę ciała”. Wcześniej było to bardzo surowym warunkiem.

Dzisiaj, wszystko jest bardziej swobodne i wszyscy mogą studiować, ponieważ znajdujemy się w okresie przejściowym i nie możemy zobowiązywać ludzi do zawarcia małżeństwa, którzy nie są w stanie się połączyć. Jednak przyjdzie czas i mam nadzieję że wkrótce, gdzie następne pokolenie zrozumie, że dla osiągnięcia równowagi z naturą jest konieczny materialny porządek i jest konieczna rodzina.

Rodzinę można utrzymać tylko w jednolitym i wspólnym dążeniu do duchowego celu. Połączenie pomiędzy małżeństwem na poziomie gospodarstwa domowego, materialnym: dzieci, rodzina, dom, gospodarka – to nie może być już utrzymane, nie jest wystarczające.

Ponieważ egoizm urósł tak bardzo, że ludzie nie potrzebują siebie nawzajem. Każdy ma pracę, każdy jest w stanie wynająć mieszkanie. Człowiek czuje się dziś stosunkowo niezależny i nie potrzebuje wsparcia ze strony kobiety i dzieci – ma do dyspozycji supermarket, nowoczesny domowy sprzęt, ubezpieczenie zdrowotne… Nie jest już tak, jak to było w przeszłości, gdzie bylibyśmy bez rodziny, po prostu zagubieni.

Dlatego tylko wyższy cel, który wykracza poza poziom zwierzęcy – na poziom człowieka (Adama – od słowa “podobny”) – podobny do Stwórcy, cel, który otworzy nam wieczność, i wykracza także poza ziemskie życie i ponad śmierć – tylko to jest jedyny sposób na zapewnienie wewnętrznej duchowej jedności w rodzinie. Dziś jest to jeszcze trudne do zrealizowania.
Z wykładów na temat „Kabała dziś”. Aktualności w świetle Kabały “, 08.10.2010


Bezcenne krople jedności

Wszystko, co się z nami działo, wszystkie cierpienia które musieliśmy znosić w trakcie całej naszej historii, były na naszą korzyść.

Baal HaSulam pisze (list 23), że osoba, która ujawniłaby jedną jedyną kroplę jedności ze Stwórcą, byłaby z radością gotowa na odcięcie sobie rąk i nóg kilka razy dziennie, aby tylko jeden jedyny raz w życiu (!) odczuć smak połączenia, zlania się ze Stwórcą.

I nie jest to żadna przesada! Gdyby człowiek przeprowadził kalkulacje, ile światła przyniesie mu jedna jedyna kropla jedności w stosunku do najstraszniejszych cierpień tego świata, rozpoznałby, że jedno przeważa drugie! Nie pojmujemy tego, co oznacza wyższe światło, które ubiera się w dusze… Wierzymy, że jest to po prostu coś przyjemnego i przynoszącego rozkosz. Nie czujemy tego, co w rzeczywistości oznaczają te słowa, a mianowicie: wieczność, doskonałość, harmonia.

Z lekcji do artykułu “Wprowadzenie do Panim Meirot” z 17.08.2010


Między nami znajduje się cały wszechświat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Podczas lekcji mówię sobie, że chcę poczuć, o czym jest napisane w Zoharze, jednak widzę, że nie mam prawdziwego pragnienia do tego. Jak mogę osiągnąć takie pragnienie?

Odpowiedź: Jest to problem naszych wspólnych myśli. Być możenie całkiem zdajemy sobie sprawę, że Zohar mówi o naszych zaawansowanych stanach i że najważniejsze podczas czytania tej księgi jest moje pragnienie osiągnięcia tych stanów.

Jakie są nasze zaawansowane stany? – Kiedy jesteśmy ze sobą połączeni i w tym połączeniu ujawniamy duchowość, powszechną właściwość emanacji, obdarzania – Stwórcę.

Właśnie taką intencję powinniśmy mieć przy czytaniu księgi Zohar. W przeciwnym razie całe to czytanie jest na próżno i w niczym nam nie pomoże. Wręcz przeciwnie, otrzymamy od niego poczucie ciemności, negatywne przebudzenie. Przecież nie ma wyjścia: w każdym razie trzeba będzie nas posuwać naprzód – a więc będzie to zrobione przymusowo.

Dlatego wszystko zależy od tego, na ile prawidłowo będziemy wyobrażać sobie nasz zaawansowany stan podczas czytania Zoharu – stan połączenia między nami, wewnątrz którego odkrywamy właściwość emanacji, miłość, poręczenie, zjednoczenie, które panują w całej rzeczywistości, we wszystkich światach. Ponieważ cała rzeczywistość, wszystkie światy aż do świata nieskończoności – wszystko może być ujawnione tylko w połączeniu miedzy nami.

W jakim stopniu będziemy chcieli odkryć ten stan podczas czytania Zoharu, w takim przyciągniemy do siebie światło naprawy.

Z lekcji do księgi Zohar 12.08.2010


Tajemnica aktu stworzenia

Pytanie: Co jest takiego szczególnego w wysiłku, który zmienia człowieka?

Odpowiedź: Wysiłek nie zawiera się w samym pragnieniu, tylko w naszym dążeniu znalezienia różnicy pomiędzy nami i światłem, pomiędzy Stwórcą i stworzeniem.

Cały wysiłek skierunkowany jest na punkt stworzenia, w którym odkrywa się różnica pomiędzy “egzystującym z egzystującego” (Jesz mi Jesz) i “stworzonego z niczego” (Jesz mi Ajn).

Cały czas badamy rozbicie, które powstało pierwotnie pomiędzy Stwórcą a stworzeniem. Dlatego cały wysiłek jest skierowany na to, aby odkryć kim jest On, a kim jestem Ja.

To jest wewnętrznym jądrem tego procesu, ale dla mnie uzewnętrznia się to w odczuwalnych rzeczach – w otrzymywaniu światła, w pokonywaniu poziomów, w nowej percepcji, odczuciu- tj. w zewnętrznej formie mojego pragnienia.

Ale wewnątrz działa tylko ten punkt różnicy pomiędzy właściwościami Stwórcy i stworzenia – sam akt stworzenia, to jedyne działanie, które zostało wykonane przez Stwórcę.

To jest wyższa tajemnica tego, jak z egzystującego (Jesz) powstało coś z niczego (Jesz mi Ajn).

Z lekcji z artykułu Baal HaSulama „Wprowadzenie do Księgi Zohar”, 10.03.2010