Artykuły z kategorii Sens życia

Jest wyjście!

каббалист Михаэль Лайтман Właśnie tam, gdzie jesteśmy bezradni i pozbawieni nadziei, niezdolni zmienić sytuacji, właśnie tam odczuwamy konieczność zmiany siebie. (Viktor Frankl, austriacki psychiatra, psycholog i filozof, który przeżył piekło nazistowskich obozów koncentracyjnych).

Kiedy człowiek stoi wobec Absolutu, przed czymś, czego nie może zmienić, wtedy rozumie potrzebę zmiany siebie, że jedynie to jest jego możliwością, żeby cokolwiek zrobić, by dalej właściwie istnieć w świecie, tym że zmieniam siebie. Od tej chwili do następnej i kolejnej. I tak stopniowo, przeżyć całe życie w taki sposób, że w każdej chwili zmieniasz siebie.

Pytanie: Więc Pan wręcz preferuje sytuacje bez wyjścia?

Odpowiedź: A jakże inaczej? Jak można bez nich?! Jeśli człowiek nie odczuwa ślepego zaułka…

Komentarz: Czyli stan bez wyjścia, to dla Pana jest wyjście?

Odpowiedź: Tak jak mały samochodzik, zabawka dla dzieci, uderza w przeszkodę i zaczyna skręcać. Jeszcze raz uderza i znowu skręca. I tak wciąż szuka, aż ze wszystkich możliwości odkrywa, że jest wyjście.

Pytanie: To znaczy że człowiek, który porusza się od ślepego zaułka do ślepego zaułka, ostatecznie zawsze znajdzie wyjście?

Odpowiedź: Oczywiście. Wszystko jest zaprogramowane.

Pytanie: Czyli w zasadzie, jako człowiek, powinienem zaśpiewać hymn na cześć ślepego zaułka?

Odpowiedź: Oczywiście! Przecież to jest właśnie siła naszego kształtowania.

Komentarz: Ale zawsze chcę unikać ślepych zaułków. Człowiek chce ich unikać.

Odpowiedź: A czy możesz podjąć naprawdę właściwą decyzję bez ślepego zaułka?

Komentarz: Mało prawdopodobne.

Odpowiedź: Raczej nie.

Komentarz: Jaką prawidłową decyzję, powinna podjąć ludzkość obecnie? To pytanie globalne, aktualne dzisiaj, konieczne.

Odpowiedź: W każdym przypadku jest to samo, anulować siebie. Anulować siebie.

Komentarz: To „anulowac siebie”, powiedzmy że jest zrozumiale dla Pana uczniów…

Odpowiedź: A powinno być zrozumiałe dla wszystkich.

Pytanie: Czym jest to słowo „anulować siebie” dla Pana?

Odpowiedź: To jest nie ja decyduję, co robić, nie ja określam cel, nie ja go sobie rysuję, a potem próbuję osiągnąć. Ja mogę tylko jedno, anulować siebie wobec innych tak, aby osiągnęli swój cel.

Jeśli stawiam sobie za cel coś innego niż pomaganie innym, oznacza to, że stoję im na drodze. Jeśli anuluje siebie, to pomagam im iść do celu. Ostatecznie wszyscy powinni używać siebie, by pomagać innym w osiągnięciu ich celu.

Pytanie: A co wtedy dzieje się z moim „ja”?

Odpowiedź: Wtedy właśnie to „ja” manifestuje się jako wspólne, zbiorowe, w którym odkrywa się wyższa siła natury, jedyna istniejąca i zarządzająca wszystkim.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Najbardziej aktualne pytanie

каббалист Михаэль Лайтман I stał się cały naród Izraela odpowiedzialny jeden za drugiego, tak jak Tora była darowana dopiero po tym, jak każdy został zapytany: czy zgadza się przyjąć na siebie wypełnienie przykazania „Kochaj bliźniego swego” (Baal HaSulam, artykuł „Poręczenie”).

Pytanie: Co to znaczy że „każdy został zapytany”? A może to pytanie w odniesieniu do nas jest niewłaściwe?

Odpowiedź: To pytanie wciąż jest wewnątrz ciebie, w twojej duszy. Każdego dnia musisz na nie odpowiadać: czy jesteś gotów iść naprzód?

Z tym pytaniem człowiek się rozwija: „Kim jestem? Po co istnieję? Dlaczego ja? Do jakiego celu zmierzam? Dzięki czemu? Co dokładnie powinienem robić? Na czym polega każdy mój krok?”. Czyli to wszystko, ukierunkowuje go w dążeniu do właściwości obdarzania, do właściwości duchowej.

Najważniejsze dla nas jest zdobycie pierwszej duchowej właściwości. To oznacza, że zaczniemy odczuwać duchowy świat.

Z lekcji na temat „Poręczenie”


Gdzie szukać sensu życia?

каббалист Михаэль Лайтман Obecnie ludzkość osiągnęła stan, w którym pytanie o sens życia zaczyna przebijać się niczym powszechny krzyk. Człowiek chce wiedzieć, po co istnieje, po co warto żyć. Kiedyś jego pragnienia, nie wykraczały poza ramy ziemskiej egzystencji. Najważniejsze było by mieć jedzenie, seks, rodzinę, bogactwo, wiedzę, sławę, władzę.

Te pragnienia, które istnieją w człowieku w naszym świecie, rozwijały się w nas przez całą historię ludzkości i dzięki nim rozwinęliśmy nasze życie, komunikację, więzi. Do połowy XX wieku to wszystko było wystarczające, a potem egoizm zmienił się. Zaczął pytać: jaki jest sens życia? To właśnie on zadaje nam dzisiaj to pytanie.

Ostatnim jego pytaniem jest: „Po co to wszystko?”. Czyli jedzenie, seks, rodzina, wiedza, sława – to wszystko jest dobre, ale po co, skoro wszystko się kończy, umiera? Jaki to ma sens. Nawet jeśli przedłużysz swoje życie o kolejne 100 lat. Co dalej? Pytanie pozostaje. Przez tysiące lat nasz egoizm rozwijał się w obszarze spraw doczesnych, a teraz pyta wprost: „Po co?!”.

Dlatego przeżywamy kryzys nauki, sztuki, edukacji, rodziny. Cały świat pogrążony jest w depresji i narkotykach, ponieważ ludzie pragną wiedzieć, po co istnieją. Nie chcą zakładać rodzin, ani mieć dzieci, ponieważ nie widzą w tym sensu. Czują to, a wcześniej tego w ogóle nie czuli, żyli jak zwierzęta, które nie mają tego problemu. A dzisiaj jest to naszym największym problemem, jak odnaleźć sens życia i gdzie go szukać?

W zasadzie nie możemy go znaleźć w naszym świecie. Nie znajdziemy go ani na Marsie, ani na odległych gwiazdach, bo to wszystko są martwe ciała, nieożywiona natura. Dlatego aby odnaleźć sens, musimy wznieść się ponad nasze życie. Natura popycha nas do tego, byśmy wyszli poza rozwój nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej, ludzkiej natury naszego świata i podnieśli się na wyższy poziom, do następnego wymiaru.

Ale jak wznieść się ponad samego siebie? Przecież, aby to zrobić, trzeba mieć inną naturę. Jest to trudne, ale możliwe. W naszym świecie istnieje metoda, która pozwala tego dokonać. Naucza o tym, jak znaleźć sens życia i już od samego początku stawia to pytanie przed ludzkością.

Ta metoda ma 5777 lat. Pomimo że jest stara, dzisiaj okazuje się bardzo aktualna, ponieważ zaczyna się ujawniać dopiero w naszym pokoleniu i wzywa ludzkość do jej odkrycia, przyswojenia, i dzięki niej wzniesienia się na następny poziom rozwoju, do następnego wymiaru, do następnego świata – jeszcze za naszego życia.

Od samego początku stawiała to pytanie, ale czekała, aż ludzkość dojrzeje i wskazywała na koniec XIX – początek XX wieku jako na czas, w którym zacznie się jej odkrywanie, i z jej pomocą człowiek zacznie poznawać i osiągać wyższy świat.

Każdy kolejny poziom rozwija się z poprzedniego. Z materii nieożywionej rozwinęła się natura roślinna, następnie zwierzęca, potem społeczeństwo ludzkie. A teraz nadszedł czas aby wznieść się na następny poziom – ponad społeczeństwo ludzkie i ukształtować nowego człowieka.

Ta metoda jest bardzo realna, dostępna i potrzebna każdemu z nas. Proponujemy wszystkim by się z nią zapoznali. Nie wymaga ona od nas żadnych szczególnych zmian, żadnych poświęceń, wysiłków fizycznych i działań, wystarczy zacząć ją studiować. Nie nawołuje do wiary w coś, do składania ofiar, lecz wyjaśnia system świata, w którym żyjemy. Wtedy stanie się jasne, co trzeba ze sobą zrobić, aby poznać prawdziwy świat, następny poziom istnienia.

Obecnie go nie odczuwamy, tak jak kamień nie odczuwa świata roślin, a roślina nie odczuwa świata zwierząt, ponieważ nie znajduje się na ich poziomie. Podobnie i my, przeczuwamy coś – kolejny stopień naszego rozwoju, ale bardzo słabo, nie rozumiemy, gdzie i jak. Na razie pojawia się w nas pytanie. Spróbujmy obrócić go w prawidłową odpowiedź, i wtedy doświadczymy wielkiej przyjemności, napełnienia! Wejdziemy w odczucie prawdziwego życia!

Zaczynając naukę tej metody, stopniowo zrozumiecie system, w którym się znajdujecie – jego matrycę. Ta wiedza poprowadzi was naprzód. Ona nie zniewala nikogo ani do niczego nie zobowiązuje. Jest to po prostu ratunek dla dzisiejszego pokolenia. Odkrywa się przed wami cel, który wcześniej pozostawał ukryty.

Życzę wam powodzenia w jego odkrywaniu!

Z programu telewizyjnego „Pytania o sens życia”


Co robić, jeśli od środka wypalam się?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Żyłem normalnie, pracowałem normalnie, angażowałem się w pracę, i nagle – bum, pusto, bum i nie ma po co żyć. Trudzę się, mam pracę, pieniądze, a nie widzę sensu tego wszystkiego.

Odpowiedź: To naturalne. To jest wzrost człowieka. To stopniowy rozwój człowieka.

Jego egoizm się nie napełnia. To wciąż ten sam egoizm, nasza podstawa. Ale kiedyś on się napełniał, czerpał przyjemność z pracy, z uznania, ze sławy, z wiedzy, z pieniędzy, z możliwości w jaki sposób to wszystko realizowało się, ale dzisiaj już nie. Obojętne jest mu zdanie otoczenia, obojętne jest wspinanie się po jakiejś drabinie.

Nastąpiło można powiedzieć, pewne zmęczenie, może jak w każdym metalu, w każdym materiale. Tak samo i tutaj.

Komentarz: To się nazywa „wypalenie”, jest nawet taki termin.

Odpowiedź: Wypalenie. Dobrze powiedziane, tak.

Egoizm przełączył się na kolejny tryb pracy. Nie wystarcza mu to, że wszystko mu dają – to, co było wcześniej, powodowało zadowolenie, napełnienie, podsycało próżność i tak dalej. A teraz nie. I co robić? Nie wiem, po co to robić, po co żyć, po co pracować. Nie wiem! To mnie zupełnie nie interesuje.

Po prostu nie ma zadowolenia. Nie ma napełnienia, nie ma nasycenia. Po co pracować? Po co żyć? Nie. To koniec. Dajcie pigułkę i tyle. Ludzie do tego dojdą!

Komentarz: Tak, czuję, że osiągną, to pewne.

Odpowiedź: A dlaczego nie? To jest uwolnienie od cierpień. Chciałbym zapomnieć i zasnąć.

Pytanie: No dobrze, to proszę tabletkę. Teraz doprowadził nas Pan, powiedzmy, do takiego ślepego zaułka. Już niemal dokładnie poczułem, że tak będzie, jestem praktycznie pewien, że tak będzie. Co człowiek ma zrobić w takiej sytuacji? Cały czas Pan mówi, że będzie taki powszechny, globalny krzyk.

Odpowiedź: Tak, ale ten krzyk – to uświadomienie sobie prawdziwego pragnienia zrozumienia sensu życia. To znaczy, po co mi to wszystko potrzebne? Do tego stopnia, że nawet dzieci, to co dla człowieka jest najważniejsze, a szczególnie dla kobiety, nie będą już przynosiły radości.

Wszystko mam, absolutnie wszystko, ale nie mogę nawet mechanicznie wykonywać swojej pracy, robić czegoś dla nich. Nic! I to jest właśnie prawdziwa rozpacz z powodu braku napełnienia egoistycznego kli.

Pytanie: Kiedy w końcu nadejdzie wyzwolenie?

Odpowiedź: Wyzwolenie z tego stanu przyjdzie wtedy, gdy rozlegnie się potężny krzyk na całe niebiosa, i dopiero wtedy ludzkość zacznie rozumieć – po co tak naprawdę istnieje. Nie wcześniej. Tylko wtedy, gdy pojawi się prawdziwa potrzeba zrozumienia sensu życia. Dożyjemy tego!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Co oznacza odkrycie Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zgodnie z Kabałą sens istnienia człowieka polega na odkryciu Stwórcy. Co dokładnie zostaje odkryte człowiekowi?

Odpowiedź: Istniejemy w pewnym polu informacji, ale nie wiemy, gdzie i czym to jest. Nie wiemy, skąd się pojawiliśmy, na jakiej zasadzie istniejemy, co nami zarządza, skąd w każdej chwili, biorą się nasze myśli i pragnienia. Nie wiemy, co nami kieruje, gdy decydujemy, co robić. Płyniemy gdzieś z nurtem życia i wydaje nam się, że sami coś robimy. A w rzeczywistości tak nie jest.

Aby zrozumieć, kim jesteśmy i gdzie się znajdujemy, musimy odkryć siłę, która wszystkim zarządza. Tym właśnie zajmuje się nauka Kabały. Nie ma ważniejszego celu w naszym życiu niż odkrycie wyższej siły i sposobu jej zarządzania nami. Dopiero wtedy dowiemy się, kim naprawdę jesteśmy, po co i jak funkcjonujemy.

Pytanie: Co oznacza samo słowo „odkrycie”?

Odpowiedź: Nawet nie wiem, czy istnieję w tej chwili, czy nie, ani co oznacza moje życie.

Komentarz: Ale przecież czuję, że jestem w jakimś świecie.

Odpowiedź: A czy czujesz, że ktoś tobą zarządza i czy wiesz kto?

Komentarz: Rzeczywiście, pierwotnej przyczyny nie odczuwamy.

Odpowiedź: Ani początku, ani środka, ani końca nie odczuwamy. Poznanie Stwórcy powinno odkryć mi wszystko, co chcę wiedzieć o sobie, o swoim istnieniu, o świecie: gdzie jestem, po co i czym to wszystko jest.

Pytanie: Czyli kiedy odkrywam przyczynę mojego istnienia, jego cel – to nazywa się odkryciem Stwórcy?

Odpowiedź: Nie. To jest raczej odkrycie Jego odniesienia do mnie. Ale w zasadzie tak właśnie Stwórca się odkrywa, tylko w relacji do nas.

Pytanie: Czy jest to jakieś odczuwalne poznanie?

Odpowiedź: Oczywiście, głęboko odczuwalne, wyraźne, jednocześnie naukowe.

Pytanie: Gdzie to się przejawia w człowieku? Załóżmy, że jeden człowiek osiągnął to, a inny nie. Jaka jest między nimi różnica?

Odpowiedź: Różnica polega na tym, że człowiek, który poznał Stwórcę, odczuwa nasz świat jako część ogromnej rzeczywistości. Widzi, jak wszystko się ze sobą łączy, nie tylko w naszym świecie, a w całym wszechświecie. Rozumie, dlaczego zachodzi każde działanie zarówno z nim jak i z innymi. Odczuwa cały obraz rzeczywistości.

Nie możemy sobie nawet wyobrazić, co to znaczy. Ale przynajmniej z tego obrazu człowiek zaczyna rozumieć, co dzieje się z nim i innymi niezależnie od historii, geografii, czy jakiejkolwiek dziedziny. Rozumie całe stworzenie i Stwórcę, który tym stworzeniem zarządza.

Z programu telewizyjnego „Podstawy Kabały”


Z radością ustąpię swoje miejsce każdemu

каббалист Михаэль Лайтман Cytat: „Dwa najważniejsze dni w twoim życiu to dzień, w którym przyszedłeś na świat, i dzień, w którym zrozumiałeś, dlaczego” – powiedział Mark Twain.

Odpowiedź: Generalnie tak. Pierwszy dzień – to jest naturalne, inaczej nie ma do kogo się zwrócić. A drugi dzień – jest wtedy gdy w tobie rodzi się człowiek.

Pytanie: A kiedy Pan zrozumiał, dlaczego?

Odpowiedź: Myślę, że to było kilka lat po tym, jak przyszedłem do Rabasza. To nie jest łatwe. Jeśli mówimy o świadomym zrozumieniu tego, do czego człowiek został stworzony, nie o tym, co mu się wydaje, ale dokładnie do jasno określonego celu, to oczywiście, z pewnością po wielu latach. Pięciu – sześciu latach.

Pytanie: Po przyjściu Pana do swojego nauczyciela?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A co Pan zrozumiał?

Odpowiedź: Zrozumiałem, że muszę realizować siebie absolutnie całkowicie, dlatego że nauczyciel na to czeka.

Pytanie: A czy wtedy Pan rozumiał, co wydarzy się teraz – wyobrażał Pan sobie taką wielką ilość uczniów, tak wielu widzów słuchających, że będą się do Pana zwracać?

Odpowiedź: Wciąż tego nie rozumiem, ponieważ nie biorę tego pod uwagę. Nawet gdyby cały świat zebrałby się teraz i włączyłby środki komunikacji i wysłuchał naszej lekcji. Co innego mogę im jeszcze powiedzieć, oprócz tego? Tylko przekazać metodę zbliżania ludzi do Stwórcy.

Komentarz: I nawet Pan nie pomyśli: „Zobacz, cały świat słucha, ja tak długo to tego szedłem! Mój nauczyciel tak bardzo tego pragnął!”.

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: Jaki jest Pana stosunek do tych ludzi, którzy Pana słuchają, widzą, chcą Pana słuchać?

Odpowiedź: Martwię się, żeby odnieśli sukces. Właśnie to jest ważne. Każdemu ustąpiłbym swoje miejsce, jeśli moje miejsce jest bliżej Stwórcy niż ich. Absolutnie! Oddałbym wszystko od razu!

Pytanie: Kiedy było was 10 ludzi, czy miał Pan poczucie, że przyjdzie jeszcze wielu ludzi?

Odpowiedź: Tak. Ale wtedy stawialiśmy przed sobą to zadanie i chcieliśmy, żeby było nas wielu.

Dzisiaj nie mam aspiracji, żeby było wiele ludzi. Dzisiaj mam dążenie do bardziej jakościowej naszej więzi. Aby wszyscy uczniowie połączyli się ze sobą w jeden system i w nim zacząłby się odkrywać Stwórca coraz bardziej. A pozostali też się podciągną. Obecnie najważniejsza jest praca – nad jakością centralnej grupy.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Kiedy życie nabiera sensu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy może Pan powiedzieć, na czym polega sens życia?

Odpowiedź: Sens życia polega na tym, żeby zmienić swoją naturę z otrzymywania na obdarzanie, z nienawiści na miłość, z odrzucenia na zbliżenie do innych. A wtedy w tych właściwościach poczujesz zupełnie inne istnienie. I to będzie odwrotny świat.

Zyskasz napełnienie w tym, że napełniasz innych. I nie będzie wtedy żadnego rozczarowania.

Komentarz: Dobrze gdyby taki człowiek był!

Odpowiedź: Dojdziemy do tego.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Kto przychodzi studiować Kabałę?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Z reguły człowiek przychodzi studiować Kabałę bliżej trzydziestego roku życia. Nie ma czegoś takiego, jak osiemnastolatkowie chcący poznać sens życia.

Odpowiedź: Są tacy i tacy.

Ale w wieku osiemnastu lat… Problem polega na tym, że musimy się rozwijać i jakoś realizować na poziomie życia. Działają w nas hormony. Musimy poznać ten świat, pojąć go w jakiś sposób i upewnić się, jak bardzo jest niedoskonały. Wszystko to jest dane człowiekowi.

Wiele osób przychodzi do nas po przejściu tego wszystkiego. Jakby to powiedzieć, mają ustabilizowane zrozumienie tego świata, braku w nim,czegoś dobrego.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kto przychodzi do Kabały?”


Nie będzie żadnego rozczarowania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak Pan odnosi się do twierdzenia, że istnieje gen samobójstwa? Mówi się, że amerykańscy naukowcy odkryli 22 geny samobójstwa. Czy taki gen samobójstwa istnieje? Uważa Pan, że to działa?

Odpowiedź: Gen – nie wiem, nie jestem ekspertem w tej sprawie. Ale predyspozycja do tego oczywiście istnieje. Występuje u Japończyków, i są takie narody, są takie plemiona, są takie czasy i tak dalej.

Pytanie: A jak możemy pokonać, powiedzmy, tę predyspozycję lub gen?

Odpowiedź: Sensem życia.

Pytanie: Sens? Tylko poszukiwanie sensu?

Odpowiedź: Tylko. A jak inaczej? Bo to sens życia i jego prawidłowa realizacja, właśnie teraz prowadzą cię do nowego życia. Nie musisz umierać ani niczego sobie wyobrażać. Zobacz swój przyszły świat już teraz, w tym życiu. Proszę bardzo, wszystko jest przed tobą. Zależy to tylko od prawidłowej realizacji.

Pytanie: A czy może Pan powiedzieć, na czym polega sens życia?

Odpowiedź: Sens życia polega na zmianie swojej natury z otrzymywania na obdarzanie, z nienawiści na miłość, z odrzucania na zbliżenie do drugiego człowieka. Wówczas w tych nowych właściwościach poczujesz zupełnie inne istnienie. I będzie to odwrócony świat.

Odnajdziesz napełnienie w tym, że napełniasz innych. I nie będzie żadnego rozczarowania.

Komentarz: Dobrze gdyby taki człowiek był!

Odpowiedź: Zmierzamy do tego.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czego nam brakuje, aby być szczęśliwym?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego skoro jest mi źle, ma to oznaczać, że istnieje coś lepszego?

Odpowiedź: Żeby pojąć to, czym jest dobro, gdzie jest lepiej, a gdzie gorzej, trzeba przeanalizować, czy moje cierpienia są dla mnie wystarczające. Może warto dostrzec w nich jakąś ideę, logikę?

Możliwe że jest jakiś schemat i jeśli go znajdę, to będzie mi się żyło lepiej? W końcu od życia chcemy tylko jednego: by żyć lepiej! Nie płyniesz pod prąd życia – płyniemy razem z nim.

W naszym świecie brakuje nam tylko pewnej części informacyjnej, aby być szczęśliwym: wiedzieć, dlaczego żyjemy, dlaczego cierpimy, dlaczego umieramy, dlaczego się urodziliśmy – wiedzieć wszystko o swoim życiu! Czy w tym wszystkim jest jakiś cel?

W każdym razie nie można ukryć się przed tymi wszystkimi pytaniami! Czyż niezadowolenie, cierpienie z powodu wszystkich tych pytań i różnych nieszczęść, które na nas spadają, nie są wystarczające, aby poważnie podejść do poszukiwania odpowiedzi?! Jeśli nie, to żyjmy dalej tak, jak żyliśmy: „Pijmy i jedzmy, bo jutro umrzemy”.

Ale i tej możliwości już się nam nie daje: gorycz przychodzi wcześniej, nie mam ochoty „pić i jeść”, zapominając o jutrzejszym dniu. Nie wolno mi się cieszyć nawet dzisiejszym dniem!

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”