Artykuły z kategorii Rozpowszechnianie metody

Predyspozycje do duchowości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli Kabała nie jest przekazywana genetycznie, a jedynie poprzez wychowanie, to dlaczego uważa się, że Żydzi mają genetyczny duchowy kod?

Odpowiedź: Dlatego że kiedyś już realizowali duchowa naprawę, to znaczy byli już w takich warunkach.

Żydzi są tymi samymi starożytnymi Babilończykami, którzy wyszli razem z babilońskim kapłanem Abrahamem, gdy wprowadził ich w stan powszechnego wzajemnego poręczenia. Dlatego ta grupa do dziś jest tak przeklęta, ponieważ jest zobowiązana do przedstawienia światu tej metody. Wówczas, jeśli świat ją przyjmie, rozwinie się w przyspieszonej skali. A jeśli nie, będzie się rozwijać według naturalnej, powolnej skali czasu. Oto cała różnica!

Pytanie: W jaki sposób duchowe zapisy i duchowe doświadczenie są przechowywane w każdej duszy?

Odpowiedź: Zostały odłożone w parcufach duszy, w stanie wewnętrznym, w drodze którą przebyła, który nigdzie nie znika. Stan ten jakby odchodzi z uczucia człowieka, i nie czuje swojej przeszłości, ale może ponownie wzbudzić ją w sobie. Dlatego ci, którzy kiedyś byli genetycznie w tym stanie, są bardziej predysponowani do duchowości. Ale również inni… Spójrzcie, ilu mamy uczniów ze wszystkich stron świata!

Ludzkość można podzielić w następujący sposób. Na tych, którzy kiedyś byli już w duchowym stanie – to dzisiejsi Żydzi, którzy mają obowiązek dokonać naprawy i przekazać światu wszystko, co możliwe. I na tych, którzy nie byli w tym stanie, ale dzisiaj odczuwają presję. Również muszą dokonać naprawy swojego obecnego składnika duchowego, który popycha ich do przodu.

Ale prawdziwi Żydzi, którzy byli już w duchowości, są zobowiązani do dokonania naprawy, w przeciwnym razie jeszcze bardziej będą mordowani.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kalendarz kabalistyczny”


Ja mówię o faktach!

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli zajmuję się człowiekiem i społeczeństwem, jeśli mówię o tym, jak społeczeństwo powinno się zmienić, jak powinien się zmienić człowiek, to oczywiście zawsze mogę zostać nazwany politykiem. Ale ostatecznie nie działam za pomocą narzędzi politycznych, tylko edukacyjnych.

Ludzie wychodzą na ulicę, aby domagać się od rządu jakiejś politycznej lub społecznej zmiany, a my wychodziliśmy na ulicę, by rozdać im broszury, w których napisaliśmy, że jedyną rzeczą, która może im pomóc, jest zmiana samego siebie.

Mówię do człowieka: „Musisz zmienić swoje nastawienie do innych, a nie żądać czegoś od rządu. Rząd nie jest w stanie nic zrobić. Natomiast ty nie jesteś w stanie wywierać na niego presji. W rezultacie nic dobrego z tego nie wyniknie. Spójrz, co się dzieje na całym świecie! Jedyna rzecz, która pomoże – popatrz, daję ci obiektywne prawa natury: musisz zmienić siebie“.

Jeśli zwracam się do każdego osobiście i mówię o tym, jak zmienić siebie, czy jest to deklaracja polityczna?

Istniejemy w świecie obiektywnych praw. Prawa te pokazują nam, skąd bierze się dzisiejszy zamęt i jak możemy odnaleźć się w obecnym świecie, co zrobić ze sobą, ze społeczeństwem, z rodziną, aby nadal rodzić, rozwijać się i żyć.

Mówię o faktach! Na przykład, wyjaśniam prawo swobodnego spadania i jak możemy je zastosować w naszym życiu, lub prawo prędkości względem czasu i odległości oraz sposób jego wykorzystania. Wyjaśniam wszystko na palcach i pokazuję wszystko w działaniu.

Przyciągam naukowców, którzy opowiadają o tym, że nasz świat jest naprawdę globalny, wzajemny, całkowicie współzależny. Obecnie obowiązują w nim takie prawa, które wcześniej nie istniały. A nasza niezdolność do postrzegania tych praw nazywana jest kryzysem. Ale to jest nasz kryzys, naszego zrozumienia, naszej niezdolności przystosowania się do tego świata.

Oznacza to, że musimy się do tego dostosować, i wtedy kryzysu nie będzie, ale nastąpi wspaniały, szeroki rozwój. Ale dopóki nie możesz wchodzić w interakcje z tym nowym, globalnym, integralnym światem, jesteś w kryzysie. To nie jest kryzys zewnętrzny, to twój wewnętrzny, konceptualny kryzys.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kabała, polityka i religia”


Wielkość Szchiny

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest Szchina (Boskość)?

Odpowiedź: Uczucie w człowieku, że Stwórca ubiera się w niego i napełnia go, nazywa się Szhiną. Stwórca lub Szhina to jedno i to samo.

Pytanie: Jak wielkość Szchiny w moich oczach wpływa na moich przyjaciół i na całą rzeczywistość?

Odpowiedź: W bezpośredni sposób. Wielkość Szchiny to wielkość Stwórcy, wielkość Jego siły, ogarnięcie Jego siłą całego wszechświata. Nie mamy żadnych innych problemów, jak tylko odczuć, odkryć wielkość Stwórcy. To jest dla nas najważniejsze.

Wtedy będziemy mogli prawidłowo zwracać się do Niego, nie zapominać o Nim, rozumieć, że zależymy tylko od Niego. Koniecznie trzeba opowiedzieć o tym całej ludzkości.

Wszystko na świecie opiera się na odkryciu wielkości Stwórcy. Pierwszymi, którzy to otrzymali była grupa ludzi, którzy wyszli z Babilonu. Nazywali siebie „eudim” – od słowa „ihud”, „jedność”. W swoich czasach połączyli się między sobą właśnie po to, aby poznać Stwórcę. To właśnie oni, muszą właściwie przedstawiać całemu światu jedność Stwórcy.

Z lekcji na temat Odkryć chwałę Jego królestwa”, 31.07.2023


Ogólne odkrycie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie z punktem w sercu chcą odkryć Stwórcę jako dobrego, który nas stworzył i nami zarządza. Czy ludzie bez punktu w sercu dojdą do takiego odkrycia?

Odpowiedź: Tak. To, co każdy z nas robi wewnątrz siebie i między nami, jest pochłaniane przez wspólne pragnienie. Dlatego wszyscy żyjący na ziemi, nasycani są wspólnym napełnieniem, które pragniemy wzbudzić. W końcu dojdziemy do stanu, w którym wszystkie, wspólne pragnienia zostaną odkryte, a Stwórca objawi się w nich jako Jedyny napełniający.

Pytanie: Okazuje się, że można popychać innych ludzi do ujawnienia Stwórcy?

Odpowiedź: Tak, jesteśmy zobowiązani, do popychania siebie ku Stwórcy. Bardzo trudno jest człowiekowi samodzielnie dotrzeć do Stwórcy. A jeśli inni go popchną, człowiek dotrze do tego łatwo i szybko.

Z lekcji na temat „Odkryć chwałę Jego królestwa”, 30.07.2023


Nie jestem politykiem

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Kiedy zaczynał Pan nauczać, uczył Pan swoich uczniów czystej Kabały, bez żadnych przykładów. A w ostatnich latach, wydaje się, że poszedł Pan w kierunku pro-politycznym.

Odpowiedź: Nie, to nie ma nic wspólnego z polityką. Dla mnie rozmowa z socjalistami, liberałami, demokratami, kimkolwiek, jest jednym i tym samym. To wszystko są małe ludzkie zabawki.

Mówię im o tym, jak wykorzystać obecny stan natury, wobec którego są absolutnie bezsilni, niczego nie rozumieją i muszą opanować zupełnie inną metodę życia na tym świecie. Jaka to dla mnie różnica, kim oni są?! To nie jest polityka. Polityka byłaby wtedy, gdybym stanął między nimi. Ale ja się w to nie mieszam!

Może wygląda to w ten sposób, ponieważ ludzie są przyzwyczajeni do tego, że ktoś, kto mówi o stanie świata, społeczeństwa, jest nazywany politykiem.

Ale ja wcale nie jestem politykiem. Dla mnie oni wszyscy są absolutnie jednakowi! Zagubione owce, które zawsze robiły tak, jak podpowiadał im egoizm. A dziś nie są w stanie zarządzać naszym światem, ponieważ na świecie pojawiła się jeszcze jedna, dodatkowa siła – altruistyczna. Oznacza to, że coś należy zrobić. Tutaj właśnie wyjaśniam im, jak to zrobić.

Po prostu mówię o tym, co widzę na świecie, a jednocześnie nie skłaniam się ani ku jednemu, ani ku drugiemu, ani ku trzeciemu. Absolutnie! Dlatego, że mimo wszystko nikt tym niczego nie rozwiąże. Wszak rozwiązanie jest możliwe tylko za pomocą naprawy naszego stosunku do świata, i do natury.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kabała, polityka i religia”


Dwie drogi duchowego rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Czasami patrzę na Pana i odnoszę wrażenie, że jest Pan zmęczony już, ciągłym wzywaniem ludzkości do pójścia dobrą drogą.

Odpowiedź: Nie widzę końca tego. Widzę, że tylko dobre uderzenia uczynią z nas właściwych ludzi. Czasami wewnętrzne, czasami zewnętrzne, nie ważne jakie, najważniejsze jest, aby zadziałały. Jeśli wewnętrzne uderzenia nie pomagają, to następują uderzenia zewnętrzne. I tak stopniowo człowiek wzrasta.

Pytanie: Czy nikt nie może od tego uciec?

Odpowiedź: Jest to naturalny proces. Ale są w nim formy pożądane i niepożądane.

Istnieją dwie równoległe drogi: droga światła – kiedy wywołujesz światło na siebie, żądasz, aby cię zmieniło, i droga cierpienia – kiedy jesteś popychany „kijem do szczęścia”, jak nieposłuszne dziecko, dopóki nie zmądrzejesz i nie zaczniesz prosić, o zmianę.

Ale ile minie czasu, zanim te udary zmienią człowieka?!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Bezlitośni ludzie”


Natura chroni naukę o sobie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: „Wprowadzenie do nauki Kabały” Baal HaSulam napisał już po drugiej wojnie światowej jako jeden z czterech wstępów do Księgi Zohar.

Odpowiedź: Tak, ten materiał jest bardzo trudny do wyrażenia, tym bardziej w taki dostępny dla wszystkich sposób, jak to zrobił Baal HaSulam.

Pytanie: Dlaczego ludzie nie studiują tych informacji? Przecież opisał to pod koniec lat 40. XX wieku. Od tego czasu minęło już wiele lat.

Odpowiedź: Tej informacji nie można praktycznie nigdzie zastosować, tylko wewnątrz człowieka. A tego nikt nie chce zrobić. Jeśliby można było ją wykorzystać, do tego żeby zarobić…

Pytanie: Pomimo wszystko nie rozumiem. Ludzie studiują różne rzeczy i nie daje im to żadnych dochodów. Nie mówię o tym, żeby się zmienić, ponieważ zmienić swoją naturę jest bardzo trudno. Jedynie poczytać jako źródło informacji, jako coś ważnego. W końcu Baal HaSulam po raz pierwszy opisał stworzenie pragnienia, i to nawet prostym językiem! Dlaczego nigdzie nie studiuje się jego dzieł?

Odpowiedź: Dlatego że ludzie uważają, że ich nie potrzebują. Są od tego bardzo daleko. Jakby było to gdzieś na niebie, a nie na ziemi.

Pytanie: Ale na przykład materiały o mumiach egipskich studiowane są na uniwersytetach i różne rzeczy z nimi robią. A tutaj konkretnie człowiek wyjaśnia takim językiem…

Odpowiedź: Tak jest zrobione celowo, aby ludzie nie mieli specjalnie ochoty, aby każdy, kto chce, nie chwytał się tego i nie kombinował. Natura specjalnie strzeże tej nauki.

Kabała jest nauką o podstawach natury. Dlatego natura chroni ją tak bardzo, aby odkryła się tylko wtedy, kiedy ludzkość będzie chciała wyrzec się obrazu natury, który dzisiaj wyobrażamy sobie, kiedy naprawdę zrozumie, że musi się zmienić, aby ocalić siebie i świat.

Z programu telewizyjnego „Wprowadzenie do nauki Kabały”, 16.07.2023


Aby 9 Awa był najpiękniejszym dniem ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można przezwyciężyć egoizm na poziomie światowym?

Odpowiedź: Egoizm – to siła natury, która istnieje i panuje w nas, i nie możemy jej pokonać ani w sobie, ani między nami. Jest to jedyna siła, która zarządza wszystkim, od atomów, cząsteczek, organizmów elementarnych po coraz większe asocjacje połączeniowe, aż do zarządzania ludźmi i ich wzajemnymi relacjami.

Jedyne, co możemy zrobić, to odkryć z pomocą nauki Kabały w naturze, drugą siłę, przeciwną do egoizmu, która może ją zrównoważyć. To właśnie dzięki równowadze sił między nimi możemy istnieć. Co więcej, ta równowaga czyni człowieka wiecznym i doskonałym. Może to osiągnąć każdy, ale nie poprzez wierzenia czy jakiekolwiek duchowe nauki, ale tylko naukową metodą kabalistyczną, którą w zasadzie może opanować każdy. Ale przede wszystkim Kabała jest przeznaczona dla Żydów.

Misja naszego narodu polega na tym, aby najpierw doprowadzić do wzajemnej równowagi, wzajemnej miłości i jedności, a następnie pokazać tę drogę całej ludzkości. Ale my o tym zapomnieliśmy i dlatego cierpimy z powodu antysemityzmu i nienawiści pochodzącej od absolutnie wszystkich narodów, nawet od tych, które nigdy nie miały z nami w kontaktu.

Znani antysemici, przeważnie Żydzi, tacy jak Wielki Inkwizytor Hiszpanii, Torquemada itp., doskonale rozumieli, że Żydzi posiadają metodę zjednoczenia, której tak bardzo brakuje światu, zwłaszcza w naszych czasach. Pisali o tym, wylewając nie tylko swoją nienawiść, ale jednocześnie ujawniając istotę Kabały.

Antysemici instynktownie czują, że mamy metodologię, która przynosi światu szczęście, równowagę i powszechne wywyższenie, ale nie przekazujemy jej światu. Sami jednak jej nie znamy. Ta metoda istnieje tylko w nauce Kabały, i obecnie zajmują się nią tylko setki ludzi spośród narodu żydowskiego. Dlatego nasz problem i wszystko, co odnosi się do 9-tego Awa i innych dat żałoby w historii naszego narodu polega na tym, że nie wypełniamy swojego przeznaczenia: zjednoczenia się i przekazania tej metody całemu światu.

Jesteśmy dumni z tego, że jest wśród nas wielu wielkich naukowców, lekarzy, muzyków. Ale świat nie potrzebuje tych osiągnięć, nie bierze ich pod uwagę. Ludzkość czeka na to, co jest w nauce Kabały – czeka na metodę zjednoczenia. A my ją straciliśmy. W Torze jest powiedziane, że „kochaj bliźniego jak siebie samego – to jest główne przykazanie Tory”, ale my nawet o tym nie myślimy i nie pamiętamy. Można zapytać każdego wierzącego człowieka, co trzeba zrobić? – To nie wie. Ten stan nazywa się wygnaniem (galut), w którym jesteśmy już od dwóch tysięcy lat.

A wcześniej byliśmy w jedności. W tym szczególnym stanie ludzi zjednoczonych ponad swoim egoizmem istnieje możliwość, aby poczuć wyższy świat i żyć nie wewnątrz egoistycznego pragnienia i właściwości, w którym istnieje cała nieożywiona, roślinna, zwierzęca materia i człowiek ale ponad tym stanem materii, w równowadze między wzajemnym przyciąganiem i odrzuceniem

Tego uczy nas nauka Kabały. W praktyce uczy nas metody Abrahama, który zgromadził ludzi z całego Babilonu i wyjaśnił im, że rozwiązanie kryzysu polega właśnie na zjednoczeniu ponad egoizmem. Jest to specjalna, bardzo złożona metoda.

Faktem jest, że cały nasz świat zbudowany jest na negatywnej sile – sile pochłaniania, gdy każdy chce wszystkiego tylko dla siebie. To jest nasz naturalny stan. I nie tylko nasz. Jest to także charakterystyczne dla atomów, molekuł, wszelkich żywych organizmów. Wszystko istnieje tylko dla maksymalnego komfortu w sobie i między sobą. Aby nawiązać dobre wzajemne relacje, człowiek musi opanować przeciwstawny, dopełniający system komunikacji między ludźmi i wszystkimi częściami natury i przy jego pomocy prawidłowo wykorzystywać egoizm.

Dlatego nauka Kabały nazywa się nauką otrzymywania (Kabała – od słowa „otrzymywać”), ponieważ w tym przypadku, tak naprawdę otrzymujemy, po pierwsze, wiedzę o tym systemie zarządzania, który istnieje wokół naszego świata, i zaczynamy rozumieć, dlaczego wszystko tak dzieje się z nami, między nami, wokół nas.

Zaczynamy nie tylko odkrywać system zarządzania, ale także aktywnie w nim uczestniczyć, rozumiejąc, co powinno się stać w wyniku tych czy innych naszych działań. W takim przypadku postępujemy właściwie. Po drugie, ujawnienie wyższego systemu zarządzania pozwala nam jasno widzieć, przestać popełniać błędy i istnieć w naszym świecie, włączając i zamykając w niego wyższe zarządzanie. Taki udział w wyższym zarządzaniu doprowadza człowieka do stanu, kiedy tworzy się w nim wewnętrzny system powiązań między obiema częściami wszechświata, który nazywa się „duszą”.

W tym systemie zaczynamy istnieć niezależnie od naszego ciała, ponieważ ciało w tym procesie może umrzeć, a my już przeszliśmy do odczucia pełnego systemu – nie tylko egoistycznego, w którym istnieje nasze białkowo-materialne ciało, ale do następnego poziomu.

Kabaliści opisują to wszystko w swoich książkach. Nie tak łatwo jest je zrozumieć. Ale generalnie, kiedy zaczynamy pracować ze sobą w grupie kabalistycznej – w małym społeczeństwie, które budujemy między sobą, stwarzamy warunki do wzajemnego uzupełniania się, włączania, połączenia, aż do miłości, o której mówi się: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. – to jest główne prawo Tory”.

To nie są tylko piękne słowa. Ponieważ w wyniku realizacji tego prawa, właśnie w zjednoczeniu zaczyna być odczuwana druga, pozytywna siła natury, i między obiema siłami powstaje uwarunkowanie do zrozumienia wyższego świata. Do tego powinniśmy dążyć. Wówczas tragiczne wydarzenia związane z 9-tym Awa już nie będą miały miejsca. Do tego czasu będziemy coraz bardziej znienawidzeni na świecie. W mierze rozwoju ludzkości, rozwoju egoizmu, rozwoju kryzysu, narody świata będą coraz bardziej rozwijać podświadome przeświadczenie, że Żydzi są winni wszystkim kłopotom.

I nie możemy od tego nigdzie uciec. Będziemy zobowiązani, albo dobrą drogą, jak wzywa Kabała, albo poprzez presję ze strony nienawidzących nas, mimo wszystko dojść do zrozumienia w czym tkwi przyczyna odwiecznej nienawiści, założonej w naturze, a nie tylko spławiać problem i próbować jakoś obejść albo odkupić się. To nam nie pomoże, dlatego że jedyne prawo natury jest niezmienne. Jeśli będziemy je wypełniać, to wręcz przeciwnie, staniemy się narodem-nauczycielem dla całej ludzkości.

Wielki kabalista Baal Szem Tow powiedział, że zapytał Mesjasza: „Kiedy przyjdziesz?” Mesjasz odpowiedział mu: „Przyjdę, kiedy moje źródła rozprzestrzenią się na zewnątrz”, czyli kiedy nauka Kabały zostanie ujawniona całemu światu. O konieczności jej rozpowszechniania jest napisane we wszystkich dziełach kabalistycznych.

W ramach naszej globalnej ogólnoświatowej organizacji robimy to. Widzimy, jak zmieniają się postawy ludzi wobec Kabały, wobec narodu żydowskiego, jak stają się naprawdę bardzo blisko nas, i to we wszystkich krajach świata. Mamy w rękach metodę, która zbliża ludzi, a świat dzisiaj tylko na to czeka. Dlatego, aby nie popaść ponownie w tragiczne wydarzenia 9 Awa i wypełnić naszą wspólną misję, musimy dojść do wzajemnego zbliżenia z pomocą nauki Kabały. A wtedy świat będzie chciał się do nas zbliżyć.

Miejmy nadzieję, że to już ostatni raz, kiedy przeżywamy tę tragiczną datę. Powiedziano, że 9 Awa stanie się najpiękniejszym dniem ludzkości, dlatego że anioł zła stanie się aniołem życia, ponieważ ten egoizm, który został ujawniony 9 Awa, zostanie zrównoważony przy pomocy dobrej siły i przekształci się w ogromną pozytywną siłę, która zjednoczy nas ze sobą.

Z wykładu publicznego w Nowym Jorku


Co wpływa na opinię kabalisty?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co wpływa na Pana opinię w danej chwili? Uczniowie? Wydarzenia? Na podstawie czego zaczyna Pan mówić pewne rzeczy?

Odpowiedź: Moja opinia o świecie, o jego zarządzaniu, o systemie zarządzania jest niezmienna. Kiedy cały ten ogromny system – wyższy świat, a następnie nasz świat – zmienia się w swojej interakcji, wtedy i ja mogę również powiedzieć coś nowego i być może nawet istotnego o naszym świecie i jego interakcji z wyższym światem. W zasadzie mam ten system absolutnie dokładnie zbudowany. Widzę go, czuję, rozumiem. Jeśli w nim zachodzą jakieś zmiany, wtedy można o nich mówić.

Gdyby w naszym świecie nie było żadnych poważnych zmian zachodzących pod wpływem wyższego świata, gdyby dzisiaj materialny świat nie był pobudzany z góry do swojej równowagi ze światem duchowym, ponieważ jest to brak równowagi, której doświadczamy jako uniwersalny, globalny, integralny kryzys, to nie mówiłbym o niczym. Studiowałbym naukę Kabały jako teorię, bez żadnego związku z naszym światem, który nie wiadomo, kiedy zostanie zrealizowany w naszym świecie.

Tak studiowałem to w latach 80-tych, 90-tych i zupełnie nie wierzyłem, że dożyję aby to wszystko zobaczyć jak się urzeczywistni. Nagle to się zaczęło. Kabała przejawiła się w jawnej formie – widzę, jak to wszystko kręci się w świecie zgodnie z wyższym zarządzaniem. I to wyraźnie widzę!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kto wpływa na Laitmana?”


Zawiłości wirtualnego rozpowszechniania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wśród Pana uczniów panuje pewne zrozumienie wyjścia na zewnątrz, do mas. Materiały kabalistyczne w 90% przeznaczone są dla wewnętrznego rozwoju, ale wielu ludzi myśli, że przez to rozpowszechniają na zewnątrz. Jak się przed tym chronić?

Odpowiedź: Wszystko to utworzy się jednocześnie. Nauczyciel nie może pracować bez uczniów, i uczniowie bez nauczyciela. Po zdobyciu pewnej wiedzy, uczniowie, wszystko inne poznają w praktycznej pracy. Muszą pracować z wirtualnymi sieciami, z populacją. Stopniowo, w miarę rozwoju wirtualnej społeczności, będziemy mogli mówić inaczej, odkrywać się.

Kiedy zaczynasz pracować z małym dzieckiem, komunikujesz się z nim na jego poziomie: np. zabawki, lalki, klocki itd. Powoli je podciągasz, dajesz mu bardziej abstrakcyjne zabawki, bardziej złożone zadania, zbudowane nie na jego prymitywnych uczuciach, ale wymagające już jakiejś umysłowej pracy.

Musisz stopniowo rozwijać dziecko: od prostych miękkich zabawek do klocków, od klocków do rysowania, od rysowania do logiki i tak dalej. Wszystko to trzeba kształtować! Obecnie musimy pracować konkretnie z „miękkimi zabawkami” – musimy pokazywać ludziom w sieciach społecznościowych to, co chcą zobaczyć. I trochę, jakieś pół procenta, żeby tam była nasza idea.

Pytanie: Jak się zabezpieczyć, żeby to dziecko nie spaliło mieszkania albo przedszkola?

Odpowiedź: Dziecko niczego nie spali. Jedyne, co może zrobić, to odrzucić cię i znowu powrócić do siebie. Wtedy cierpienia będą je bić, dopóki znów cię nie usłyszy i dopóki nie zbliżysz się do niego trochę, dopóki nie dopasujecie się ze sobą. Tak na każdym poziomie musimy iść razem. Tutaj wszystko zależy od tego, jak bardzo odczuwa cierpienia i jest gotowe słuchać się, a także od tego, jak bardzo możesz siebie uniżyć, żeby cię usłyszało.

Pytanie: Ma Pan uczniów, którzy są dla Pana jak małe dzieci. Jak te małe dzieci mogą nie narozrabiać, aby nie wpłynąć negatywnie na inne dzieci, które są jeszcze młodsze?

Odpowiedź: Nie zrobią tego! Ponieważ droga cierpienia jest najgorszą drogą. W rezultacie naszymi wysiłkami podniesiemy ludzkość i poprowadzimy ją w górę. Nie ma nic gorszego niż siedzieć i nic nie robić. Dlatego ze wszystkich sił musimy starać się rozpowszechniać. Jeśli gdzieś kapie, to przebije się. Może nie teraz, ale nadal wszystko pozostanie w sieci, i nagle za kilka lat zacznie się pojawiać. Ludzie przypomną sobie!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wyjście w świat”