Czas gorzki, jak maror
Na początku rozwoju duchowa droga wydaje się przyjemna, pociągająca, zachęcająca, obiecująca niezwykłe osiągnięcia i odkrycia, wzniesienie. Ale potem zaczynamy rozumieć, czym musimy za to wszystko zapłacić i co jest od nas wymagane, aby dostosować się do duchowego stopnia. Dlatego droga staje się coraz trudniejsza, nie jest już tak atrakcyjna, ale odpychająca, myląca, upokarzająca.
To jest okres, który symbolizuje maror (gorzkie zioła). I rzeczywiście, nie jest łatwo go przejść, bo to tak, jakby szukać celu w ciemnościach, przedzierając się przez wiele niebezpiecznych ścieżek i wąskich mostów, wspinając się na górę, na której stoi pałac królewski. Prawdopodobieństwo trafienia do niego, jest takie samo, jak prawdopodobieństwo strzału do małej monety z ogromnej odległości.
Dlatego należy wyostrzyć swoją percepcję i przyzwyczaić się do nowego stanu, wznosząc się wiarą ponad wiedzę ku nowemu odczuciu. Tutaj pomoże tylko wzmocnienie wielkości celu i wielkości Stwórcy. W przeciwnym razie duchowy cel traci znaczenie dla naszego egoistycznego pragnienia. Widzimy, jak wielu ludzi pozostawia tę drogę, nie potrafi rozwinąć w sobie odczucia znaczenia duchowego celu ponad wszelką ciemnością i trudnościami.
„I tylko bohaterowie”, jak napisał Baal HaSulam, osiągają cel, nie widząc dla siebie innego wyboru, dzięki wzajemnemu poręczeniu. Jest to okres gorzkiego maroru. Tylko ci, którzy przygotują się prawidłowo, rozwiną w sobie nowy system zwany „wiarą” i zaczną pracować w obdarzaniu, w oderwaniu od swojego egoizmu, wyjdą z wygnania i wkroczą na ziemię płynącą mlekiem i miodem.
Z lekcji według artykułu Rabasza „Jeśli przełkniesz maror”
Korzenie duchowe mają wpływ także i na materialne gałęzie. Wszystko jest zdeterminowane porządkiem rozprzestrzeniania sił, oddziałujących na nasz materiał, pragnienie otrzymywania przyjemności. W działaniu tych świateł istnieje szczególna okresowość, przyczynowość, mechanizm napędowy, który zarządza wszystkim z poziomu głowy świata Acilut.
Pytanie:
Pytanie:
Zbliżamy się obecnie do święta Pesach, które symbolizuje początek naprawy. Ponieważ wszystko zaczyna się od wyjścia z Egiptu, po którym następuje darowanie Tory. Naprawy są możliwe tylko w człowieku, który już przeszedł przez egipskie wygnanie. Stworzenie zaczyna się od grzechu z Drzewa Poznania i rozbicia duszy, po którym następuje proces jej naprawy.
Pytanie:
Przed przejściem przez machsom człowiek nie wie, gdzie się znajduje. I nawet zaraz po tym, jak przechodzi machsom, również nie wie, gdzie jest – odczuwa duchowość, ale jak niemowlę, jak zarodek w łonie matki. Anuluje siebie, nie ma jeszcze własnego ekranu, poza tym, który otrzymał, aby obezwładnić swój egoizm i przebywać w duchowości w pasywnej formie, jako obserwator.
Pytanie:
Jest powiedziane, że wyjście z Egiptu dzieje się nagle, „w pośpiechu”. Oznacza to, że musimy poczuć wszyscy razem, w naszym wspólnym pragnieniu, jak bardzo pragniemy tego wyzwolenia.