Artykuły z kategorii Praca duchowa

Zwiększyć prędkość postępu

каббалист Михаэль ЛайтманCały nasz wybór polega na przyspieszeniu postępu. Załóżmy, że ten świat, z prędkością, z jaką porusza się obecnie, powinien osiągnąć Koniec Naprawy za 100 tysięcy lat. W swoich poprzednich inkarnacjach człowiek przeszedł pewną część naturalną drogą, a teraz może świadomienie przejść razem ze światem całą drogę, która pozostała do Ostatecznej Naprawy, na przykład nie w 70 000 lat, lecz w 7-10 lat.

Jak więc mamy się nie spieszyć? Jedyny wybór, jaki mamy, to nacisnąć na gaz albo nie. Człowiekowi wydaje się, że musi zrobić coś niezwykłego, a to po prostu trzeba robić to samo, tylko szybciej.

Szybkość, rytm, tempo – to przyłożenie wewnętrznego wysiłku do tego, czego potrzebuję. Na przykład, żeby jeszcze trochę bardziej połączyć się z przyjacielem, mocniej naciskam na siebie. Jeszcze trochę się pouczyć, mocniej naciskam na siebie. To znaczy wykonywać wszystko to samo, ale z większym zaangażowaniem.

Co mi da, jeśli będę biegał z kąta w kąt? Jaki pożytek będzie oprócz wiatru? Szybkość oznacza wewnętrzny wysiłek, wkładany w każdy szczegół, który powinienem zbadać i wyjaśnić. Tak jak teraz siedzisz dwie i pół godziny na lekcji, tak dołóż wysiłku, by być bardziej skupionym, bardziej skoncentrowanym na lekcji i jej celu, i nic więcej. Aby ta intencja nie znikała, stale ją utrzymuj.

Przed tobą powinny być tylko lekcja i jej cel. I to już nazywa się, że znajdujesz się na właściwej drodze. Jeśli zagłębisz się w tę myśl i boisz się ją utracić, wtedy zwiększasz szybkość postępu.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Wspólnie możemy pokonać siły zła, które stoją na drodze do miłości

каббалист Михаэль ЛайтманW naszym świecie cała praca nad poznaniem wielkości Stwórcy, duchowych właściwości, ważności celu – przebiega w grupie. Powinno nam to służyć jako paliwo do naszych postępów w kierunku osiągnięcia ważności obdarzania i miłości. Oczywiście, będziemy czuć, że się zmieniamy, że dzieją się w nas różne postępy, zmiany na lepsze, tzn. skierowana na obdarzanie.

Jednocześnie ujawnia się nam lewa linia: wszelkiego rodzaju rozczarowania, porażki, problemy w odniesieniu do grupy, Stwórcy, nauczyciela, metody– czyli we wszystkim co kojarzy nam się z realizacją celu. I jeżeli rozwiniemy w sobie ważność duchowości, wówczas zobaczymy faraona i wszystkich grzeszników, którzy ujawniają się w lewej linii – od najmniejszych do największych, tak jak Tora ich opisuje:  Bilama, Balaka i wszystkich innych.

Faraon lub wąż jest to ogólna nazwa dla wszystkich grzeszników. Wszystkie te egoistyczne siły ujawniają się w lewej linii. I najważniejsze, co określa charakter tych złych sił, to duma, która zmusza nas do zadawania pytań: „Do czego potrzebna mi jest ta duchowa praca? Kim jest Stwórca, że powinienem ​​Go słuchać? „

Jest to ogromna ludzka pycha, która podnosi się przeciwko Stwórcy i krzyczy: „Ja będę panował!”  W taki właśnie sposób objawia się to człowiekowi. I w jakim stopniu on ją naprawi, wtedy zaczyna uświadamiać sobie wielkość Stwórcy i zaczyna rozumieć, że Stwórca jest wielki przez swoją skromność. Człowiek zaczyna doceniać skromność jako najważniejszą właściwość, bo ona oznacza doskonałość.

Lecz skromność to tylko jeden stopień Biny. A później nad nią powstaje coś jeszcze – obdarzanie oparte na skromności.  Skromność człowieka w odniesieniu do innych przejawia się w jego gotowości służenia im. I wówczas osiągnie on „miłość do bliźniego jak siebie samego” – prawdziwą miłość.

Z  lekcji do artykułu Szamati


Spór między kabalistami

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak może dochodzić do jakiegoś sporu między kabalistami?

Odpowiedź: Kabalista to człowiek, który znajduje się w duchowym świecie i odczuwa duchowość. Pytasz, jak więc mogą odczuwać ją inaczej? Dokładnie tak samo, jak w naszym świecie.

Ilu jest na tym świecie naukowców, którzy spierają się ze sobą! Jeden postrzega rzeczywistość w taki sposób, a drugi w inny. Nie chodzi nawet o to, że postrzegają rzeczywistość inaczej, lecz o to, że różnią się w swoich poglądach na temat praw, według których ta rzeczywistość funkcjonuje. Jest to coś częściowo ukrytego, a częściowo ujawnionego.

Załóżmy, że widzimy jakieś zjawisko. Ty uważasz, że źródło tego zjawiska jest takie a takie, i dlatego przejawia się ono przed nami w taki sposób. Jednak to, co ukazuje się naszym oczom, widzimy tak samo. Ale ani ty, ani ja nie widzimy tego, co znajduje się za tym zjawiskiem.

To są już wyższe stopnie. Całkiem możliwe, że nie chodzi nawet o następny stopień, lecz o coś na dwieście stopni wyżej. Widzimy rzeczywistość, tak jak w naszym świecie, ale przyczyna tego, co widzimy, może znajdować się na dwieście stopni wyżej niż poziom, który osiągnęliśmy. I wtedy zaczynamy rozważać: „Czy jest tak, czy może inaczej?”.

Taki był spór między Baal HaSulamem a Raszaszem. Baal HaSulam napisał o tym trochę pod koniec księgi „Bramy Intencji”. Jednak to, co pisał, stanowi tylko niewielką część tego, co istnieje. Ten spór jest dla nich bardzo zasadniczy, a dla nas, nie aż tak bardzo, ponieważ Raszasz jest rzeczywiście święty. To, co osiągnął, jest dla nas świętymi, boskimi słowami.

Ale to, na co wskazuje jako przyczyny tego, co widzi, znajduje się w rzeczywistości dwieście stopni wyżej. A ponieważ jeszcze tego nie osiągnął, Baal HaSulam się z nim nie zgadzał, gdyż Baal HaSulam osiągnął więcej i pisał z poziomu, który osiągnął. Jego zdaniem, Raszasz nie myli się w tym, co przedstawia mu jako fakt. Fakty są prawdziwe, ale kiedy mówi o przyczynach tego, co się dzieje, w tym się myli.

To jak dwóch fizyków w naszym świecie, których spory są nieskończone, ponieważ dotyczą przyczyny, która jest ukryta, i może znajdować się bardzo wysoko i bardzo daleko. Dlatego również miedzy kabalistami istnieje wiele rozbieżności, różnic zdań.

I jest to sprawiedliwe, ponieważ są oni tylko badaczami. Badają działania Stwórcy i na tyle na ile mogą upodobnić się do tych działań, osiągają je, a na tyle na ile nie mogą się do nich upodobnić – nie osiągają ich. Jednak przyczyny zawsze znajdują się wyższej niż to, co osiągają. Co więcej, również w wyjaśnieniu przyczyn mogą się mylić, ponieważ temu, czego się nie osiągnęło, nie można nadać nazw.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.08.2026


Jak przyspieszyć rozwój duchowy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli człowiek wszedł już na drogę obdarzania, jak może przyspieszyć swój rozwój?

Odpowiedź: Polecam dużo czytać. Na początku człowiek nie rozumie, czym są przyjaciele, na czym polega praca, ani czego się od niego wymaga. Czasami ludzie pojmują to dzięki swojej naturze, ale niektórym natura nie sprzyja jednoczeniu się i pracy z innymi ludźmi. Są osoby, które po prostu nie są do tego przystosowane, z natury są raczej obserwatorami i mają skłonność do kontemplacji.

Dlatego na pierwszym etapie trzeba dużo czytać. W naszych czasach proces rozwoju przyspiesza się, ale mimo wszystko w pierwszym roku człowiek powinien, niczym maszynka do mięsa, “przemielić” w sobie różne artykuły i listy Baal HaSulama i Rabasza, przyswajać je i powtarzać, aby wchłonąć jak najwięcej materiału.

Człowiek może zapominać, nie rozumieć i nie zastanawiać się nad tym, na rozmyślanie przyjdzie czas później, ponieważ na początku nie jest do tego zdolny. Powinien po prostu czytać to, co zostało napisane, otwierać siebie i napełniać się wiedzą.

Z czasem zacznie to w nim działać. Dzięki początkowemu dążeniu, już samo czytanie materiału nawiązuje w nim kontakt z otaczającym światłe. Kiedy zdobędzie w tym wystarczające doświadczenie – kilka miesięcy, pół roku, rok – zacznie dobrze pracować.

Dla niektórych, lepszym rozwiązaniem niż samo czytanie, będzie praca w grupie, jednak jedno jest niemożliwe bez drugiego. Warto to różnicować, a proporcja zależy od charakteru człowieka. Zarówno praca dla dobra grupy i nauka powinny pozostawać ze sobą w odpowiedniej proporcji.

A więc rozwój, szczególnie na początku, można znacznie przyspieszyć poprzez intensywne czytanie. Później natomiast należy więcej pracować i zastanawiać się, dlaczego to robię. Na dalszych etapach trzeba coraz więcej pracować dla dobra społeczeństwa, ponieważ wtedy stajemy przed trudnymi pytaniami i problemami, a ich przezwyciężanie pomaga nam postępować naprzód.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 12.08.2026


Naśladować Stwórcę

каббалист Михаэль ЛайтманLudzie nie rozumieją, że praca dla Stwórcy to jest właśnie Kabała. O pracy dla Stwórcy mówi się wszędzie: zarówno ludzie religijni, jak i świeccy wiedzą, że człowiek wierzący zajmuje się pracą dla Stwórcy. Jednak czym ta praca jest, tego nikt nie wie.

Dla większości oznacza ona codzienne przestrzeganie Tory i przykazań, i nic więcej. Nikt nie rozumie, że w rzeczywistości praca dla Stwórcy to w istocie Kabała. Kabała jest uważana za coś zbędnego: „Kabałą zajmują się ludzie, którzy nie potrafią inaczej, którzy mają inne rozumienie, ludzie trochę zepsuci – krótko mówiąc, nienormalni”.

W rzeczywistości prawdziwa praca dla Stwórcy w czystej postaci to właśnie Kabała. Ten, kto pragnie pracować dla Stwórcy, dąży do tego, aby stopniowo zacząć realizować to czego pragnie Stwórca, naśladuje Stwórcę.

Baal HaSulam w księdze „Owoce mądrości” napisał: „Podstawową zasadą, aksjomatem, dla człowieka badającego stworzenie jest naśladowanie działania Stwórcy”. „Badający stworzenie” – to ci, którzy naprawdę chcą zrozumieć stworzenie, nabyć mądrość Kabały, ogólnie mądrość.

Dziełem Stwórcy nazywa się „zarządzanie” lub “naturę stworzenia”. Naśladując Go, stajemy się tymi którzy pracują dla Stwórcy. O tym powiedziano: „Poznaj swojego Stwórcę i służ Mu”. Uczymy się na podstawie Jego działań wobec stworzenia, obserwując jak On nadzoruje wszystko i wszystkim zarządza.

Przejmujemy od Niego cały ten system nadzoru i zarządzania a następnie zaczynamy sami sobą zarządzać zamiast Niego, rozporządzać sobą. Przecież czym On zarządza, jeśli nie nami, naszym pragnieniem? Stworzenie – to my, „coś z niczego”.

W taki sposób, poprzez wszystkie wzloty i upadki, poprzez wszystko, co On czyni, stopniowo uczymy się na podstawie tego, jak Stwórca postępuje z nami, pragnąc zamiast Niego, stać się panami samych siebie. W miarę jak stajemy się do tego zdolni, nabywamy ekran i rzeczywiście stajemy się tacy. Na tym właśnie polega kwestia pracy dla Stwórcy. Nic więcej nie istnieje, a ten, kto myśli, że istnieje coś jeszcze, po prostu tego nie rozumie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 12.08.2026


Jak zasłużyć na otrzymanie pierwszego ekranu?

каббалист Михаэль ЛайтманNa jakie przyjemności człowiek powinien prosić o ekran, aby nabyć go jako pierwszy stopień? Nie można istnieć bez pragnienia, przyjemności, dążenia do przyjemności. O co więc prosić by nabyć ekran?

Przyjemności duchowe są ukryte, a materialne są jawne. Dlatego, jeśli ponad wszystkimi materialnymi przyjemnościami człowiek prosi o ekran, aby mimo wszystko w jakiś sposób upodobnić się do Stwórcy, dążyć do Niego, zjednoczyć się z Nim, oznacza to, że osiąga pierwszy duchowy stopień.

To znaczy, osiąga stan, w którym z jednej strony nie odczuwa żadnych przyjemności w tym świecie, nic go nie pociąga poza Stwórcą. Odczuwa rozpacz, ponieważ w tym świecie nie ma niczego, co mogłoby go napełnić. Nie ma czym nakarmić swojej duszy („nefesz” – to otrzymujące kelim człowieka), nie ma z czego czerpać przyjemności. Bez tego nie może istnieć, jest całkowicie unieruchomiony, pozbawiony sił.

Z drugiej strony, musi istnieć w nim przyciąganie do czegoś, bo inaczej, o co miałby prosić o ekran i naprawę? Dlatego musi być w nim bardzo silne dążenie do Stwórcy. Jeśli człowiek w pełni osiągnie te dwa warunki, zgodnie z tym, co w nim istnieje, wtedy otrzymuje z góry pierwszy ekran.

Z jednej strony myśli: „lepsza śmierć, niż takie życie, na tym świecie nie mam niczego, nie jest mi on potrzebny, jestem chory z miłości do duchowości”. Z drugiej strony człowiek musi mieć pewność, że może zmusić Stwórcę aby obdarzył go ekranem.

Wszystko to stopniowo się w nim gromadzi. Kiedy człowiek i jego działania w odniesieniu do Stwórcy spotykają się w jednym punkcie, zasługuje na otrzymania pierwszego ekranu. Wtedy odczuwa obecność Stwórcy, a jego pierwsze duchowe pragnienie łączy się z ekranem i staje się zarodkiem („ubar”).

To właśnie jest dar, o który człowiek powinien prosić Stwórcę. Tych rzeczy nie można przekazać słowami, można je przekazać tylko komuś, kto jest na to gotowy, wtedy Stwórca pozwala mu prosić.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.08.2026


Kiedy przeważa pragnienie duchowości

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy człowiek zaczyna uczyć się w grupie, słuchać, zajmować się rozpowszechnianiem, powinien otrzymywać więcej otaczającego światła, powinien zacząć się zmieniać. Jednak Rabasz mówił, że jest to bardzo, bardzo trudne.

Dlatego potrzebujemy tylko ludzi, którzy mają punkt w sercu. Nie potrzebujemy całego świata, lecz tylko tych punktów, które musimy odnaleźć na całym świecie. Dlaczego nasza sieć powinna obejmować cały świat? Tylko po to, aby dotrzeć do wszystkich tych szczególnych jednostek, rozproszonych po całej Ziemi. Pojawiło się pragnienie, i to wszystko, człowiek jest gotowy do poznania Stwórcy, a jeśli tego pragnienia nie ma, to nie.

Są ludzie, którzy nie rozumieją, że może istnieć inna Tora, jak rozumiał to Rabi Fiszer, który powiedział kiedyś, żeby zostawiono mnie w spokoju i dano mu możliwość szukania tego, czego szuka, ponieważ nie potrafił zadowolić się tym, co mu oferowano. Gdyby nie Rabi Fiszer, porzuciłbym religię. Jak powiedział wiele lat temu Elimelech, gdyby nie Kabała, stałby się człowiekiem świeckim, tak bardzo nudziło go życie bez osiągnięcia duchowego.

Ludzie religijni nie rozumieją, że jeśli człowiek ma prawdziwe pragnienie osiągnięcia duchowości, jest ono znacznie silniejsze, niż wszystkie inne pragnienia. Nie rozumieją, że człowiek po prostu nie może postępować inaczej. Chcą zamknąć go w pewnych ramach, aby pozostawał na tym samym poziomie.

Pamiętam, jak dano mi Gmarę i powiedziano: „Ucz się tego od rana do wieczora, taka jest wola Stwórcy”. Nie mogłem! Pojechałem na kilka miesięcy uczyć się do Kfar Chabad, przeczytałem kilka traktatów, ale bez jakiejś reakcji z góry, nie da się ich studiować.

Baal HaSulam i Agra pisali, że człowieka, który pokłada nadzieję właśnie w tym, i tego oczekuje, może zaspokoić jedynie nauka Kabały. W „Przedmowie do TES” jest napisane: ten, kto czuje, że Tora jest dla niego sucha, powinien to zostawić i spróbować szczęścia w nauce Kabały.

Poziom nieożywiony nie może się zgodzić z poziomem roślinnym. Roślinność oznacza to, czego nie mogę kontrolować, wymyka mi się z rąk, ponieważ rośnie. Nie można już utrzymać jej w ziemi, ani zatrzymać przy sobie, wymyka się.

Każdy ruch rozwoju, wynika z tego, że człowiek odrzuca, burzy, i anuluje poprzedni stan. Dlatego przychodzi kolejny stopień. Nie możesz stać się rośliną, dopóki całkowicie nie anulujesz w sobie tego, co nieożywione. Dopiero wtedy zaczynasz się wznosić. Poziom nieożywiony, jest twoją podstawą, ale z drugiej strony musisz stale przekraczać go, wychodząc poza niego.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.08.2026


Prawa i lewa linia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W księdze „Szamati” („Usłyszane”) bardzo często pojawia się termin „prawa i lewa linia”. W jakich stanach znajdujemy się w lewej linii, a w jakich w prawej?

Odpowiedź: To są bardzo trudne pojęcia. Prawa linia to jak reguła, obdarzanie, miłość, emanacja, światło. Lewa linia to egoizm, otrzymywanie, przyciąganie do siebie. Musimy znajdować się w dwóch liniach, ponieważ na interakcji obdarzania i otrzymywania buduje się połączenie z człowiekiem lub ze Stwórcą.

Połączenie obu linii tworzy średnią linię – prawidłowy zestaw właściwości obdarzania i otrzymywania. W niej budujemy między sobą dynamiczny system wzajemnych połączeń. Na przykład, ile ja daję tobie, tyle i otrzymuję; ile ty mi dajesz, tyle otrzymujesz. Poprawnie nastrajając połączenie, zaczynamy między dwoma liniami odczuwać Stwórcę.

Innymi słowy, środkowa linia to sam Stwórca. Jego odkrycie buduje się na dwóch przeciwstawnych właściwościach, ale same te właściwości nie mają do Niego odniesienia.


Nagroda – praca dla Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego w pierwotnych źródłach napisano, że sama praca dla Stwórcy lub ze względu na Niego uważana jest za nagrodę?

Odpowiedź: Dlatego że człowiek osiąga przez to, swój najwyższy poziom duchowy. Staje się wieczny i doskonały jak Stwórca, staje się godny zjednoczenia ze Stwórcą, dowiaduje się, czym jest wyższa siła i ogólnie cały wszechświat, cały wyższy świat.

To znaczy że wznosi się na poziom, na którym nie jest niczym ograniczony. Można to porównać do tego, że gdy pracujesz dla jakiegoś wielkiego człowieka, to sama praca na niego staje się dla ciebie przyjemnością.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Punkt w sercu nie jest dziedziczony

каббалист Михаэль ЛайтманPragnienie duchowości zaczyna się od punktu w sercu, który Stwórca umieszcza w człowieku. Może pojawić się zarówno u człowieka religijnego, jak i u osoby całkowicie świeckiej. Z reguły dzieje się to z człowiekiem świeckim, ponieważ poszukuje on czegoś więcej, religia przestaje mu wystarczać.

Jednak materialne przestrzeganie Tory i przykazań nie doprowadzi człowieka do duchowości, ani nie zwiększy jego pragnienia otrzymywania. Pragnienie otrzymywania jest zupełnie innym kli. Zaczyna się od punktu w sercu i prowadzi dalej, do duchowości.

Istnieje machsom – linia, granica poniżej której znajduje się człowiek-zwierzę, posiadający materialne pragnienia do pieniędzy, szacunku, wiedzy. Jeśli później ujawnia się punkt w sercu, czyli pragnienie duchowości, jest to „cząstka Stwórcy z góry”, która nie ma związku z pozostałymi pragnieniami.

Człowiek religijny przestrzega przykazań w ramach życia w tym świecie i może to robić bez punktu w sercu. Punkt w sercu jest czymś zupełnie innym. Ludzie posiadający punkt w sercu są zarówno wśród religijnych jak i świeckich, zarówno wśród Żydów, jak i wśród narodów świata, o czym pisali Rabi Elazar i Rabi Szymon. Widzimy to również na przykładzie Rabinów Akiwa i Onkelosa.

To są rachunki Stwórcy z góry. Nie jest konieczne aby wszyscy synowie sprawiedliwego ojca również byli sprawiedliwi. Czy ktoś pamięta imiona wszystkich synów Mojżesza? Wiemy, że przekazał Torę Jehoszua. Punkt w sercu nie jest dziedziczony, jest umieszczany w człowieku i tak przebiega jego rozwój. Nie jestem winien temu, że otrzymałem takie pragnienie, i działam zgodnie z nim.

Jeśli punkt w sercu budzi się w człowieku, to znaczy że jest. Jeśli się nie budzi, to go nie ma, ponieważ sami nie możemy wywołać jego ujawnienia. Jak napisał Rabasz: jeśli człowiek znajdzie się w grupie, która dąży do duchowości, w pewnym sensie przyspiesza to jego rozwój, a Stwórca ujawnia w nim punkt w sercu.

Oznacza to, że w swoim rozwoju zwierzęcym człowiek dochodzi do takiego poziomu, na którym punkt ten zaczyna się w nim odkrywać, czyli skraca się czas rozwoju, który pozostał mu do momentu odczucia punktu w sercu.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.08.2026