Artykuły z kategorii Praca duchowa

Pytania dotyczące pracy duchowej – 154

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy praca wewnętrzna nie tylko w dziesiątce, ale także w grupie daje nam duchowy postęp?

Odpowiedź: Oczywiście, że daje. Każdy, jak to mówią, jest małą monetą, która jest dodawana do innych i tak powstaje wielki skarb. Dlatego nie należy niczego zaniedbywać.

Pytanie: Skąd brać siłę do uczestniczenia w spotkaniach dziesiątki i na lekcjach?

Odpowiedź: Nie trzeba niczego nigdzie brać. Musisz dogadać się z przyjaciółmi, aby cię podnieśli, wzięli na ręce i przynieśli na miejsce spotkania.

Pytanie: Ponad pół roku temu doszło do wirtualnego połączenia żeńskich dziesiątek z Soczi i Niemiec. Obydwie dziesiątki miały długie doświadczenie w fizycznych spotkaniach i fizycznych połączeniach. Jak obecnie nawiązać taka samą bliską więź, bez możliwości fizycznych spotkań? Czy można dodać do wirtualnego połączenia troskę o materialne sprawy przyjaciółek?

Odpowiedź: Nie, jedno nie może zastąpić drugiego. Nie może.

Pytanie: Jak w dziesiątce możemy wejść pod władzę Jedynego Stwórcy?

Odpowiedź: Tylko poprzez pragnienie zjednoczenia się i stania się jednym pragnieniem w Stwórcy.

Pytanie: Jak powinnam odnosić się do nieaktywnych przyjaciółek w dziesiątce?

Odpowiedź: Dawać im przykład, rozmawiać z nimi.

Z lekcji na temat „Równi jak jeden: nie ma silnego przyjaciela, jest silna grupa”, 13.07.2024


Jak zamienić proch w diamenty

каббалист Михаэль Лайтман Na każdym stopniu człowiek przechodzi nieprzyjemny stan, czuje się, dosłownie jakby w prochu, w ciemności, kiedy duchowość traci smak i przestaje mu świecić. Wydaje mu się, że Stwórca oddalił się od niego. Ale w rzeczywistości jest to zaproszenie do rozwoju.

To właśnie w takim szarym, mglistym i pozbawionym emocji stanie muszę wypracować właściwą postawę. Siły natury teraz nie uwodzą mnie światłem, a dają stan półmroku: ani ciemność, ani światło, tylko jakiś rodzaj szarości. Ale to właśnie w takim stanie mam możliwość, przyciągnięcia Stwórcy, siły obdarzania i zrobienia postępu.

Większość stanów, przez które przechodzi człowiek, jest szare: ani jasne, ani ciemne. Należy być bardzo wrażliwym na nie, aby obudzić w nich potrzebę pracy duchowej, znaczenia Stwórcy, doznania i przejawu wyższej siły. To właśnie wtedy gdy nie odczuwa się w tym żadnego smaku, a tylko smak prochu, jest to znak, że mam możliwość podnoszenia się z tej obojętności i wykonania dużo duchowej pracy.

Proch – jest dosłownie jak piasek a jeśli połączymy ziarenka piasku, ściskając je pod dużym ciśnieniem, to otrzymamy diament. Na tym polega cała różnica między pyłem i diamentem: najtańszą rzeczą i najdroższą. W ten sposób coś taniego zamienia się w klejnot, tylko dzięki naszego naciskowi, wysiłkowi, aby się zjednoczyć. Każdy stopień zaczyna się ze stanu prochu i jeśli go nie porzucam, a odnoszę się do niego właściwie, z całą powagą, to mogę wznieść się z prochu na wielką wysokość, zrobić z piasku diament.

W świecie materialnym, czyli w naszym egoizmie, ten stan jest odczuwany jako proch, ale w duchowym, czyli w obdarzaniu, dla Stwórcy jest to najważniejszy stan. W oczach Stwórcy są to diamenty, ale w moich oczach, z mojego pragnienia otrzymywania przyjemności jest to postrzegane jako zwykły proch.

Dlatego muszę prosić przyjaciół, aby pomogli mi wyjść z mojego egoizmu do obdarzania i właśnie z tego stanu zbudować swoją duchowość. Postaraj się bardziej być w przyjaciołach, niż w samym sobie, a poczujesz, jak podnosisz się z prochu. Módl się, proś, płacz, tylko nie czekaj, że stan sam się zmieni. Sam z siebie piasek nie zamieni się w diamenty.

Silny nacisk, dzięki któremu robię diament z piasku, jest moją niezgodą na postrzeganie mojego szarego stanu jako bezwartościowego, nikczemnego. Egoizm czuje, że w tym stanie nie ma żadnego znaczenia, jak w prochu. Czuję, że upadłem i leżę na ziemi, ale nie zgadzam się z takim odczuciem, ponieważ taką rzeczywistość rysuje mi moje pragnienie otrzymywania przyjemności.

To bardzo dobrze, że egoizm czuje się teraz w prochu, ale moje pragnienie obdarzania, punkt, dążenia z tego prochu do Stwórcy, chcę podnieść z prochu do góry. I to się nazywa wiara ponad wiedzę. Czuję wtedy, że to właśnie z tego prochu, z pragnienia wydobycia się z niego, naciskając go, przekształcam w najcenniejszy stan, dosłownie jakbym robił diamenty z piasku.

Materiał pozostaje ten sam, tylko stopień jego kompresji zamienia go w drogocenny klejnot. Odczucie duchowości w egoistycznych pragnieniach nazywa się „proch”, a odczucie duchowości w pragnieniu obdarzania nazywa się „diamentem”.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”


Zrównoważyć „dzień Stwórcy” i „noc Stwórcy”

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek musi zajmować się Torą zarówno w dzień, jak i w nocy, a noc i dzień powinny być dla niego równe, jak jest powiedziane w Księdze Zohar. Oznacza to, że stan doskonałości, zwany „dniem” i stan niedoskonałości, zwany „nocą”, muszą być zrównoważone. (RABASZ. Artykuł 300. Ziemia, w której nie będziesz jadł chleba w niedostatku)

Pytanie: Jeśli człowiek ma pragnie modlić się i dziękować, nazywa się to dniem Stwórcy, a jeśli nie ma pragnienia, nazywa się to nocą Stwórcy. W czym mogą być równe?

Odpowiedź: W tym, że każde z tych pragnień, powinno być dla człowieka jednakowo ważne, ponieważ warunki pochodzą od Stwórcy a człowiek powinien jednakowo odnosić się do obydwu stanów. Dzień, kiedy świeci Stwórca, i noc, kiedy Stwórca ukrywa się przed tobą.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”, 15.09.2024


Od kongresu do kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na kongresie zawsze czujemy wzniesienie: jestem pewien, że teraz będę stale chodzić na lekcje, rozpowszechniać, pisać artykuły, opracowywać teksty – robić wszystko co potrzeba. To zrozumiałe, że teraz jest taki stan. Jak go wykorzystać i nie skupiać się na myślach o sobie?

Przede wszystkim, trzeba wziąć tę odpowiedzialność na siebie albo myśleć o przyjaciołach, żeby mieli siłę, aby to robić? Jak mimo wszystko utrzymać się do następnego kongresu?

Odpowiedź: Jeśli znikniesz do następnego kongresu, to po prostu będziesz wolnym słuchaczem, przyjedziesz po to, żeby posiedzieć, uczestniczyć, posłuchać i nic więcej. Najważniejsza jest codzienna praca pomiędzy kongresami, abyś żałował, że istnieją takie stany.

Jeśli po kongresie powracasz do swojego pasywnego stanu, jest to o wiele gorsze, niż gdybyś nie był na kongresie. Oznacza to, że przyjechałeś, podłączyłeś się, napełniłeś, a potem odjechałeś i wszystko to wyrzuciłeś. Nie dałeś nic innym, ani sobie, wszystko jest na minus. Bój się tego stanu. Życie może zakończyć się bardziej negatywnie, zanim w to wszedłeś.

Jeśli nie ma rozpowszechniania, to wszystko na próżno! Zobacz, co napisali o tym Baal Sulam, Rabasz, wszyscy wielcy kabaliści.  Zostałeś wybrany nie po to, żeby siedzieć i słuchać pięknych przemówień nauczyciela, ale po to aby doprowadzić świat do naprawy. Jeśli tego nie robisz, to lepiej nic nie rób. Idź i odpoczywaj. Mówię całkowicie poważnie.

Nie wyobrażacie sobie, co stanie się z człowiekiem, który otrzymał przyciąganie z góry, aby następnie za jego pośrednictwem wprowadzić w świat pragnienie Stwórcy a tego nie robi. Powiedziano o tym: „Byłoby lepiej, gdyby w ogóle się nie urodził”.

Z lekcji na temat „Pytania światowego kli”


Droga, która daje poczucie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam napisał, że nie ma nic bardziej naturalnego i koniecznego niż połączenie ze Stwórcą, ponieważ On jest naturą. Czy można to przekazać światu nie poprzez wiarę poniżej wiedzy, religię, ale w wiedzy lub ponad wiedzę?

Odpowiedź: Nie. Wyobraźcie sobie, że jesteśmy w stanie, gdy Stwórca ze swojego poziomu, ze swojej wysokości, wysyła nam pewne sygnały. Nie możemy ich poprawnie rozpoznać. Jedyne, co możemy zrobić, to prosić Go, aby przyciągnął nas do siebie. Tylko wtedy zaczniemy bardziej czuć, rozumieć Stwórcę i wejść z Nim w relacje.

Odczucie Stwórcy może dać tylko ta droga, o której mówi Kabała. A wszystkie inne drogi zbudowane są na tym, żeby człowiek przyuczał się do wiary, że istnienie jakaś siła.

Pytanie: Czyli bez zjednoczenia ludzi w dziesiątki, bez praktycznej metody, nie można przekazać jej światu?

Odpowiedź: Nie. Natura jest tak skonstruowana, że tylko poprzez dziesiątki możemy przybliżyć się do Stwórcy.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”, 15.09.2024


Przygotowanie do lekcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czytając źródła pierwotne przed snem, zdarza się, że zagłębiam się w jedno zdanie przez długi czas. Z drugiej strony zmuszam się do przeczytania całego artykułu. Co jest preferowane: jakość zagłębiania się w artykuł czy dążenie do tego, aby przeczytać jak najwięcej?

Odpowiedź: To zależy od stanu człowieka. Czasami tylko jeden akapit wyjaśnia więcej niż przeczytanie całego artykułu. Dlatego trudno powiedzieć, ile trzeba przeczytać. Ale z reguły lepiej jest przeczytać ten artykuł, który będziemy studiować jutro. W taki sposób stopniowo przyzwyczajamy się, do opanowania dużej objętości materiału.

Zwykle otrzymywaliśmy od Rabasza artykuł, który napisał dzień wcześniej i czytaliśmy go razem na wspólnym zebraniu. A następnego ranka Rabasz wyjaśniał nam ten artykuł, rozwijał go, odpowiadał na pytania. Powinniśmy robić to samo, nie należy wybiegać w przyszłość.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”, 15.09.2024


Podążanie za nauczycielami

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kiedy nie ma Pana z nami, spada nieco znaczenie lekcji, niektórzy przyjaciele przestają podłączać się na nie.

Odpowiedź: To zawsze się zdarza i będzie się zdarzać, ponieważ człowiek rodzi się i wychowuje w taki sposób, że musi widzieć przed sobą jakiś wielki przykład. Dlatego radzę wam, abyście przyzwyczajali się do pójścia za swoimi nauczycielami.

Ja też miałem nauczyciela – wielkiego nauczyciela. Umarł na moich rękach. Niemniej jednak wszystko potoczyło się dalej. Zadałem mu również to samo pytanie i powiedział, że tak właśnie powinno być. Więc to nic strasznego.

Nadal jesteśmy ze sobą wzajemnie połączeni, nikt nigdzie nie idzie, ani nie odchodzi. To, co dzieje się na naszych oczach, jest jak dziecinne gry. Musimy być ponad nimi.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 19.09.2024


Moja dusza – w dziesiątce

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę poczuć, że moja dusza jest w dziesiątce?

Odpowiedź: Jeśli odłączę się od dziesiątki i poczuję, że bez niej nie ma powietrza, że wszystko, co było tak ważne, przepada – oznacza to, że moja dusza jest w dziesiątce.

Z lekcji na temat „Pytania światowego kli”


Przejść wszystkie etapy naprawy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy w pracy duchowej jest miejsce na błędy każdego z dziesiątki, które mogą mieć negatywny wpływ na innych? Czy różne błędy – to także część naprawy?

Odpowiedź: Jest to część naprawy, ale zdarzają się błędy.

Pytanie: Czy mogą mieć wpływ na pracę całej dziesiątki?

Odpowiedź: Nawet bardziej niż na całą dziesiątkę.

Pytanie: Jak wystrzegać się popełniania błędów?

Odpowiedź: Należy bać się oddalenia od przyjaciół. Im bliżej siebie jesteście, tym mniejsze szanse na popełnienie błędu. Aby każdy członek dziesiątki mógł zająć swoje właściwe miejsce, dziesiątka musi być gotowa przejść wszystkie etapy naprawy. Nie jest to takie trudne. Ale przyjaciele muszą o tym wiedzieć i być na to gotowi.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego kongresu kabalistycznego „Wzmacniamy się w dziesiątce”, 13.09.2024


Przywracanie swojej części wspólnej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Musimy stać się wiernymi pomocnikami Stwórcy. Czy obliczenia dotyczą każdego czy tylko dziesiątki?

Odpowiedź: Obliczenia dotyczą każdego i dziesiątki. Aby przybliżyć dziesiątkę do tej pracy, musimy rozmawiać o tym, omawiać i być w tym cały czas. Nie jest to takie trudne, ponieważ wszyscy jesteśmy od siebie zależni, nie mamy dokąd pójść.

Tak naprawdę jesteśmy w tym samym systemie. A jeśli ten system zacznie działać prawidłowo, z naszym właściwym udziałem, to wszyscy zyskają i szybciej osiągniemy cel stworzenia, nie wplątując się w jakieś niepotrzebne decyzje, ruchy.

Musimy być oddani wspólnej sprawie a żeby ją realizować będziemy łączyć się ze sobą w różne zjednoczenia. W taki sposób szybciej przywrócimy naszą część, nasz element, naszą część wspólnej duszy.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego kongresu kabalistycznego „Wzmacniamy się w dziesiątce”, 13.09.2024