Artykuły z kategorii Praca duchowa

Miara naprawy egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak możemy zrozumieć miarę naszego zła i prosić o jego naprawienie, czyli wyjście z tego stanu?

Odpowiedź: Na ile możemy odkryć w sobie egoizm, na tyle możemy prosić Stwórcę o jego naprawę. W przeciwnym wypadku będzie to prośba o coś pustego.

Dlatego musimy pracować nad sobą, nad naszymi pragnieniami, nad relacjami między przyjaciółmi, aby poczuć, na ile znajdujemy się we władzy egoizmu. A następnie powinniśmy prosić Stwórcę, aby wyprowadził nas spod władzy ego. Nazywa się to wyjściem z egipskiego wygnania.

Pytanie: Czy istnieje punkt, z którego nie ma powrotu do ego? Nie chcę znowu wracać do egoizmu.

Odpowiedź: Nie ma punktu bez powrotu. Musimy wspólnie prosić Stwórcę o jedno: abyśmy wznieśli się ponad egoizm ku Niemu. Tylko z pomocą modlitwy, aby On dał nam więcej sił, możemy przeciwstawić się naszemu ego.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Poczucie wielkości Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób Stwórca otwiera oczy i serce człowieka w Swojej wielkości?

Odpowiedź: Stwórca robi to za pomocą światła i wtedy człowiek otrzymuje odpowiednie doznanie. Żyć w dziesiątce w wielkości Stwórcy oznacza, że każdy z przyjaciół i wszyscy razem myślą tylko o tym, jak odkryć Jego wielkość i pod wpływem tego uczucia iść naprzód.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Krótkie opowiadania: 14. Przejście „egipskiej granicy”

каббалист Михаэль Лайтман Po tym, jak w rezultacie pracy nad połączeniem grupa Abrahama zaczęła odkrywać w sobie nową warstwę egoizmu, między nimi ponownie zaczęła występować niezgoda, jak niegdyś w Babilonie. Oni znaleźli się pod władzą faraona – ogromnego egoizmu panującego nad nimi i ich relacje przekształciły się w „niewolę egipską”.

Właśnie w tym czasie pojawił się kolejny przywódca narodu – Mojżesz (Mosze). Od dzieciństwa był on wychowywany w domu faraona, jednak mimo tego u niego pojawia się ogromne pragnienie, aby wznieść się ponad swoje wychowanie. Mojżesz ucieka od faraona i zwraca się do narodu, wzywając go do wyjścia z Egiptu.

Jednak naród był bardzo słaby. Z jednej strony ludzie rozumieli, że muszą wyjść z niewoli egoistycznej, bo inaczej nie będą mieli możliwości zjednoczenia się i realizacji idei Abrahama, dzięki której będą mogli rozwijać się duchowo i w zjednoczeniu między sobą objawią Stwórcę.

Z drugiej strony Stwórca zniknął z ich percepcji i życie duchowe przestało być przez nich odczuwane. W konsekwencji niewola egipska była dla nich jak noc. A oni już skosztowali i doświadczyli wcześniej, co to znaczy być w stanie duchowym – żyć bez żadnych ograniczeń i odczuwać zewnętrzną przestrzeń, inny wymiar.

Dlatego na początku byli dość pasywni i Mojżesz musiał tak rozgniewać faraona (egoizm), aby ludzie poczuli, jaką silną władzę posiada on nad nimi. I dopiero wtedy uświadomili sobie, jakie cierpienia przynosi im egoizm, i byli gotowi do wyjścia z egoizmu. Nie chcieli już więcej identyfikować się ze swoim egoizmem. Co prawda, nie mieli sił, aby oderwać się od niego, ale pojawiło się pragnienie, by to zrobić.

Pokazując im całą przebiegłość egoizmu, Mojżesz podnosi naród i wyciąga go z egoistycznego stanu. Teraz oni już byli gotowi, aby pokonać wszystkie występujące między nimi spory, niezgody, problemy i wznieść się nad nimi zgodnie z zasadą: „Wszystkie grzechy pokryje miłość”. W ten sposób odrywają się od „niewoli egipskiej”, wznoszą się nad nią i wychodzą z Egiptu.

Każdy pełny stopień duchowy składa się z dziesięciu podstopni. Na każdym z nich należy zrozumieć, że przynosi on ogromne straty, ból, cierpienia i choroby. Stopniowo zgromadzone cierpienia doprowadzają do tego, że naród, uświadamiając sobie stan w niewoli egoistycznej, zgadza się oderwać od swojego egoizmu (nawet w nocy, w ciemności, kiedy nic nie jest widoczne i wszystko jest niezrozumiałe), aby tylko być ze sobą w połączeniu.

Stan przed wyjściem z Egiptu i po wyjściu z niego podobny jest do przejścia granicy. W Egipcie jesteśmy uzależnieni od siebie, nienawidzimy się wzajemnie. Ale jak tylko przyjmujemy prawo dobroci, bezwarunkowego obdarzania i wzajemnej integracji, to jakby przekraczamy granicę i odrywamy się od Egiptu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, cz. 2


Do kogo mam się modlić?

каббалист Михаэль Лайтман Problem polega na tym, że nie wiemy, jak wyobrazić sobie Stwórcę po prostu fantazjować o czymś? I tu zapominamy o zasadzie, że „Stwórca przebywa wśród swego ludu” i „Z miłości do stworzeń rodzi się miłość do Stwórcy”.

Dlatego, jeśli chcę zadowolić mojego Stwórcę, nie mam innego sposobu, aby się do niego zbliżyć i odpowiednio go zwizualizować, niż zbudować grupę, zaangażować się w nią, podnieść jej znaczenie do takiej wysokości, że stanie się dla mnie najcenniejszą rzeczą – ponad całą tą rzeczywistością, jakby była Bogiem.

I wtedy więź między przyjaciółmi objawi się we mnie jako Siła Wyższa, od której czerpię natchnienie, do której się modlę, którą proszę – i cała moja praca będzie tylko temu służyć.

W przeciwnym razie pozostaną tylko piękne słowa: „sprawiać przyjemność Stwórcy”, „z bezinteresownymi intencjami”, „nie dla nagrody”, „łącząc się ze Stwórcą”. Z kim będę się łączył, komu będę dawał? Wszystko to będą dla mnie całkowicie niejasne i nierealne koncepcje, niejasne i znikające z mojego poczucia jaźni.

Dlatego, gdy mówimy o Stwórcy i wciąż jesteśmy zdezorientowani, jak powinniśmy traktować tak nieuchwytną koncepcję, która nie jest postrzegana przez nasze zmysły – powinniśmy pamiętać, że jest to wspólna siła manifestująca się w grupie. Ta wyższa moc jest w rzeczywistości Stwórcą.

Ale dlaczego w takim razie mówi się, że nie ma nikogo poza człowiekiem i Stwórcą, nie ma między nimi żadnych relacji? Co to ma wspólnego z grupą? I tutaj należy pamiętać, że nie jest to grupa różnych ludzi – ale jest tylko jedna wspólna dusza, a człowiek powinien dołożyć starań, aby przywrócić prawidłowe postrzeganie rzeczywistości.

Wtedy zobaczy, że to wszystko jest jego własną duszą. A całkowitą mocą, która wypełnia jego duszę – jest Stwórca. Musimy wznieść się nieco ponad materialną wizję, która pokazuje nam fizyczne ciała w naszym materialnym świecie, które rzekomo znajdują się przed nami i są nam dane do pracy.

Spróbuj zwizualizować wyższy wymiar, całą rzeczywistość – jako twoje jedno naczynie, twoje jedno pragnienie, które teraz w twojej wyobraźni, zwanej złym początkiem, jest podzielone na wiele części. Ale poprzez twoje wysiłki, aby połączyć te części, ujawnisz w tym zjednoczeniu wspólną siłę, która nazywa się twoim Stwórcą.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Jak wyjść z wygnania?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Obecnie znajdujemy się na wygnaniu. Co to znaczy wyjść z niego?

Odpowiedź: Starajcie się myśleć jak Stwórca, to znaczy, bądźcie połączeni ze sobą, pomagajcie sobie wzajemnie, abyście razem mogli wznieść się ponad egoizm, który ciągnie was w dół.

Pytanie: Ale w ciągu dnia moja głowa jest pełna najróżniejszych myśli związanych z moimi egoistycznymi pragnieniami. Nieustannie czegoś chcę. Co się dzieje, gdy wychodzimy z Egiptu? Co jest dodawane?

Odpowiedź: Dodana zostaje siła, która pcha cię w górę i możesz coś zrobić z jej pomocą. Ta siła działa w twoim umyśle i w twoich uczuciach. Tak to działa.

Pytanie: Rabasz podaje przykład, że jeden człowiek pragnie chleba, a inny pragnie pięknego domu. Czy ma to związek z pragnieniami duchowymi?

Odpowiedź: Nie, nie ma znaczenia, jakie pragnienia ma człowiek. Stwórca wybiera to, co jest mu potrzebne, z pomocą czego człowiek będzie bliżej wyzwolenia się ze swojego egoizmu.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Nie przegapić możliwości wzniesienia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak pracować z właściwością lenistwa, gdy serce jest leniwe, aby sformułować prawidłową, szczerą modlitwę?

Odpowiedź: To nie jest łatwe. Myślę, że w tym celu trzeba zjednoczyć całą dziesiątkę i wszyscy musicie tak współpracować, aby nie było między wami miejsca na lenistwo.

Trzeba z całych sił walczyć z obojętnością i lenistwem, bo w takich momentach przegapiacie możliwość, wzniesienia duchowego.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Świat, w którym nie da się zmęczyć

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pan tak pięknie opisuje duchowy świat, że ogarnia mnie straszna zazdrość wobec tych doznań, o których Pan opowiada, podkreślając, że są one najlepsze, najbardziej ekscytujące.

Odpowiedź: Nie wyobrażasz sobie, jak to działa! To naprawdę działa wewnątrz! Te wzloty, te upadki! To tak, jakbyś latał i zanurzał się pod wodą, wpływał do groty i odkrywał tam jakieś tajemnice. Jesteś zazdrosny, tak? To bardzo dobra właściwość! Pomaga iść naprzód.

Komentarz: Pan tak barwnie opisuje te uczucia!

Odpowiedź: Dlatego takie światło nazywa się „taamim” – „smaki”. Nie wyobrażasz sobie, jakie to smaki!

Jest to takie napełnienie, w tak intensywnych kolorach, z miliardem różnych odcieni, jakich nie ma w naszym świecie. Co więcej, każdy odcień wyraźnie różni się od innego, nawet jeśli są obok. Generalnie jest to niezwykłe uczucie, taka gra, takie wewnętrzne życie, wypełnione kolorami, emocjami!

Nie czujesz zmęczenia – to jest ciekawe. Bo ile jesteś w stanie znieść w naszym świecie? Organizm męczy się zewnętrznym wpływem. A kiedy napełnienie przychodzi z wnętrza, to cały czas trzyma i ożywia cię. Polecam.

Pytanie: Czy Pan przenika do wewnątrz tego systemu przez jakieś litery?

Odpowiedź: Nie ma żadnych liter. Kiedy patrzysz na litery, przenikasz wewnątrz i wywołujesz na siebie wpływ duchowych sił, które jakby stoją za literami. A żadnych liter nie ma. One rysują się w tylnej części głowy, a w rzeczywistości na ciebie działają siły. A z tymi siłami pracuje już twoje pragnienie.

Ciebie tutaj nie ma. Uczyniłeś tak, że z jednej strony jest twoje pragnienie, a z drugiej siła, która na nie wpływa. I postrzegasz wszystko w ten sposób, bez żadnych pośrednich systemów, z których coś odczytujesz, coś rozumiesz albo nie rozumiesz. Wszystko jest w twoim „pudełku”. Musisz je po prostu usunąć, ono ci przeszkadza.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Gra ceną w życiu”


Trzymaj się Mojej ręki

каббалист Михаэль Лайтман Z Przedmowy do Księgi Zohar: „Zanim staniemy się godni odwrócenia swojego pragnienia otrzymywania przyjemności na otrzymywanie dla obdarzania, silne zamki zamykają bramy do Stwórcy, bramy do połączenia, oddalając nas od Stwórcy.

Lecz jeśli przezwyciężymy je i nie pozwolimy, aby ostudziły miłość w naszym sercu, to wówczas zamki zamieniają się w wejścia, i ciemność zamienia się w światło, a gorycz zamienia się w słodycz. Ponieważ każdy zamek pozwala nam osiągnąć szczególny stopień zarządzania Stwórcą i staje się wejściem do stopnia Jego poznania.“

W każdym wydarzeniu swojego życia należy tylko widzieć, siły działające na nas. I nieważne w jakim kierunku działają, ale wszystkie mają na celu popchnięcie nas do zbliżenia się do Stwórcy, odkrycia i przylgnięcia do Niego.

Jeśli człowiek pracuje razem z tymi siłami i zajmuje się potrzebami swojego ciała tylko w zakresie niezbędnym do istnienia tego zwierzęcia, a wszystko inne poświęca swojej duszy, stara się wyjaśnić i zbadać wszystkie te siły, to odkrywa, że na świecie nie ma nic przypadkowego, i wszystkie wypadki, zdarzają się tylko po to, aby człowiek za każdym razem jeszcze mocniej przylgnął do Stwórcy.

Człowiek dochodzi do punktu, w którym okazuje się że nie jest przeciwko tym siłom, oddzielającym go od Stwórcy, które stoją po przeciwnej stronie, lecz słyszy od Stwórcy zaproszenie: „Pójdźmy do Faraona!” Oznacza to, że człowiek i Stwórca stoją obok siebie, wspólnie występują przeciwko faraonowi, a te siły są przeciwko nim. Stwórca mówi do człowieka: „Trzymaj się Mojej ręki i pójdziemy razem!”

To jest bardzo ważny punkt w życiu człowieka – jego miejsce w stosunku do Stwórcy i w odniesieniu do przeszkód. Czy znajdują się ze Stwórcą po przeciwnych stronach przeszkód, czy te przeszkody oddzielają człowieka od Stwórcy?

Albo człowiek anuluje się i przylega do Stwórcy, i wtedy okazuje się że jest w Jego ramionach albo trzyma się Jego ręki, jak dziecko obok dorosłego, i wtedy te przeszkody okazują się być przeciwko nim, jak powiedziano: „Pójdźmy do Faraona!”

Wtedy praca staje się zupełnie inna, ponieważ człowiek postrzega te siły, które przyszły po to, aby wzmocnić ich scalenie, więź człowieka i Stwórcy. To tak, jakby szczekający pies, zmuszał dziecko, by ze strachu przylgnęło do matki lub ojca.

Oznacza to, że siły te są natychmiast odczuwalne jako pomoc, jeśli człowiek znajduje się po tej samej stronie co Stwórca, który zaprasza go do pójścia razem do Faraona. I wtedy faraon działa, aby doprowadzić ich do większej wzajemnej bliskości. Na tym właśnie polega cała różnica.

Z przygotowania do lekcji


Objęcie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca odpycha nas silną ręką dlatego, aby nas mocniej zjednoczyć. I wtedy poczujemy Jego silną rękę jako mocne objęcie. Jeśli nie odpychamy się wzajemnie, to widzimy, że Stwórca też nas nie odpycha. A jeśli obejmujemy się nawzajem, to poczujemy, że Stwórca również bierze nas w objęcia.

Tak jakby na nas były ostre kolce, które uniemożliwiają nam objęcie. Ale rozumiemy, że te kolce należą do Stwórcy, a nie do przyjaciela. Jeśli, próbuję objąć przyjaciół, czuję ostre kolce i odrzucenie, to są to moje kolce i moja nienawiść, a nie przyjaciół, bez względu na to, jak bardzo wydaje mi się, że to przyjaciele są winni.

Dlatego obejmujemy się nie zważając na nic, wiarą ponad wiedzę: najpierw na siłę, a potem zgodnie z pragnieniem. Wówczas wszystkie kolce nie tylko znikają, a stają się klejem naszej nierozerwalnej więzi.

Z lekcji na temat „Pesach”


Czym jest prawda?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest prawda?

Odpowiedź: Prawda – jest wyższym światłem, które pokrywa wszystkie różnice i niezgodności istniejące w kelim. Światło Stwórcy w czystej formie, zanim przechodzi przez kelim, nazywa się prawdą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2025