Świat, w którym nie da się zmęczyć
Komentarz: Pan tak pięknie opisuje duchowy świat, że ogarnia mnie straszna zazdrość wobec tych doznań, o których Pan opowiada, podkreślając, że są one najlepsze, najbardziej ekscytujące.
Odpowiedź: Nie wyobrażasz sobie, jak to działa! To naprawdę działa wewnątrz! Te wzloty, te upadki! To tak, jakbyś latał i zanurzał się pod wodą, wpływał do groty i odkrywał tam jakieś tajemnice. Jesteś zazdrosny, tak? To bardzo dobra właściwość! Pomaga iść naprzód.
Komentarz: Pan tak barwnie opisuje te uczucia!
Odpowiedź: Dlatego takie światło nazywa się „taamim” – „smaki”. Nie wyobrażasz sobie, jakie to smaki!
Jest to takie napełnienie, w tak intensywnych kolorach, z miliardem różnych odcieni, jakich nie ma w naszym świecie. Co więcej, każdy odcień wyraźnie różni się od innego, nawet jeśli są obok. Generalnie jest to niezwykłe uczucie, taka gra, takie wewnętrzne życie, wypełnione kolorami, emocjami!
Nie czujesz zmęczenia – to jest ciekawe. Bo ile jesteś w stanie znieść w naszym świecie? Organizm męczy się zewnętrznym wpływem. A kiedy napełnienie przychodzi z wnętrza, to cały czas trzyma i ożywia cię. Polecam.
Pytanie: Czy Pan przenika do wewnątrz tego systemu przez jakieś litery?
Odpowiedź: Nie ma żadnych liter. Kiedy patrzysz na litery, przenikasz wewnątrz i wywołujesz na siebie wpływ duchowych sił, które jakby stoją za literami. A żadnych liter nie ma. One rysują się w tylnej części głowy, a w rzeczywistości na ciebie działają siły. A z tymi siłami pracuje już twoje pragnienie.
Ciebie tutaj nie ma. Uczyniłeś tak, że z jednej strony jest twoje pragnienie, a z drugiej siła, która na nie wpływa. I postrzegasz wszystko w ten sposób, bez żadnych pośrednich systemów, z których coś odczytujesz, coś rozumiesz albo nie rozumiesz. Wszystko jest w twoim „pudełku”. Musisz je po prostu usunąć, ono ci przeszkadza.
Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Gra ceną w życiu”