Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Czy można zmierzyć duchowość?

каббалист Михаэль Лайтман Duchowość można mierzyć poprzez znaczenie, jakie jej przypisujemy. W świecie materialnym wszystko oceniamy za pomocą fizycznych miar, takich jak objętość, odległość czy waga – lecz w świecie duchowym te parametry nie istnieją. Zamiast tego wszystko mierzy się na podstawie emocjonalnego i percepcyjnego znaczenia, jakie mu przypisujemy. Oznacza to, że waga lub wielkość obiektu duchowego zależy wyłącznie od tego, jak ważny jest on w naszych oczach.

Człowiek, który osiąga duchowość, kabalista, nie czerpie radości z otrzymanych darów, lecz z ważności tego, kto je daje. Duchowe doświadczenie nie leży w samym obiekcie czy przyjemności, ale w rozpoznaniu jego źródła. Na przykład, jeśli ktoś otrzymuje zwykłą filiżankę kawy, jej wartość nie wynika z samej kawy, lecz z tego, kto ją przygotował i z jaką intencją, jaka za nią stoi.

Jeśli daje ją ktoś wyjątkowy, kawa nagle zyskuje ogromne znaczenie. Tak samo jest ze Stwórcą – gdy uświadamiamy sobie, że wszystko, co otrzymujemy, pochodzi od Niego, od wyższej siły miłości, obdarzania i połączenia – wtedy nasze doświadczenie przesuwa się z obiektu na ważność Dawcy, czyli Stwórcy.

Dlatego duchowość zaczyna się od rozwinięcia poczucia znaczenia Dawcy. Im większą wartość przypisujemy Stwórcy, tym bardziej wznosimy się ponad materialne postrzeganie rzeczywistości i wkraczamy w nowy wymiar istnienia. Gdy zaczynamy przywiązywać wagę do znaczenia źródła naszego życia, przechodzimy z poziomu świata materialnego do duchowego. W duchowości nie mierzymy doświadczeń kategoriami materialnymi, lecz budujemy nasz wewnętrzny świat na podstawie wielkości Dawcy.

Musi jednak pojawić się początkowa iskra – jakaś minimalna przyjemność, tak zwany „gram światła”- który dotrze do naszej percepcji. To właśnie na tej podstawie budujemy naszą świadomość znaczenia Stwórcy. W naszym świecie wszystko, czego doświadczamy – chwile radości, miłości, sukcesu, a nawet zwykłe akty dobroci – to jedynie maleńkie fragmenty światła pochodzącego ze Źródła. Naszym zadaniem jest ustalić, skąd to pochodzi, i przenieść naszą uwagę z samej przyjemności na Tego, który ją dał.

Metoda rozwijania tej świadomości istnieje w uporządkowanej strukturze – grupie kabalistycznej, czyli tzw. „dziesiątce”. Kiedy ludzie spotykają się z intencją poszukiwania źródła swojego życia, pomagają sobie nawzajem rozwijać percepcję niezbędną do odkrycia obecności Stwórcy – czyli obecności wyższej siły miłości, obdarzania i połączenia.

Tak jak kobieta w ciąży zaczyna nagle dostrzegać wszędzie wózki dziecięce, albo ktoś, kto szuka konkretnego samochodu, zauważa go częściej – nasza percepcja kierowana jest przez nasze pragnienia. Jeśli pragniemy poznać i poczuć Stwórcę, zaczynamy dostrzegać Jego obecność w każdym aspekcie naszego życia.

Powodem, dla którego większość ludzi nie postrzega Stwórcy, jest to, że Go nie cenią. Cenią jedynie to, co przynosi im bezpośrednią korzyść. Dlatego przez całą historię ludzie czcili materialny zysk, prosząc o błogosławieństwa dla bogactwa, zdrowia i sukcesu. Tymczasem duchowość nie polega na modlitwach o coś dla siebie. Polega na rozwijaniu właściwości miłości i obdarzania. Jeśli będziemy kultywować miłość i obdarzanie wobec innych, stopniowo zaczniemy odczuwać obecność Stwórcy, ponieważ On jest doskonałym ucieleśnieniem tych cech.

Stwórca nie objawił się nam bezpośrednio, lecz otoczył nas innymi ludźmi, dając nam swego rodzaju „plac zabaw”, na którym możemy rozwijać naszą zdolność do miłości i połączenia. Traktując innych z troską i szacunkiem, uczymy się odnosić do Stwórcy w ten sam sposób. Dlatego mądrość Kabały uczy, że miłość do Stwórcy zaczyna się od miłości do drugiego człowieka.

Jednak ta zmiana nie jest łatwa. Wymaga fundamentalnego przewartościowania – z doceniania rzeczy materialnych na docenianie relacji i intencji. Wyobraź sobie wystawne wesele wypełnione znamienitymi osobistościami, a dzieci biegające wokół są całkowicie nieświadome ich znaczenia. Podobnie, każdego dnia mijamy niezliczoną liczbę osób, nie dostrzegając ich prawdziwej wartości. Rozwój duchowy wymaga, byśmy nauczyli się dostrzegać nie wartość rzeczy materialnych, lecz wartość relacji międzyludzkich – i ostatecznie naszej relacji ze Stwórcą.

Na podstawie filmu „Znaczenie duchowości — stany duchowe z kabalistą dr Michaelem Laitmanem

https://michaellaitman.medium.com/can-you-measure-spirituality-51c6421ebf70


Pokochaj siebie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: „Cały czas powtarza Pan jedno zdanie: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” – i mówi nam, że tak należy żyć. Ale jeśli nienawidzę siebie, co mam z tym zrobić? Najpierw trzeba pokochać siebie, a potem dopiero bliźniego, prawda? Albo ja czegoś nie rozumiem?”

Odpowiedź: Masz rację. To właśnie o tym w rzeczywistości mówi ta fraza. Ty rzeczywiście jesteś na dobrej drodze do zrozumienia sensu tej wielkiej frazy. „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego” – czyli musisz pokochać siebie i bliźniego, jak siebie samego.

Jesteś na tym świecie. Co to znaczy pokochać siebie? Zrób tak, żeby w tym świecie było ci dobrze, ciepło, bezpiecznie, spokojnie. Jak to zrobić?

Jak zrobiłbyś to dla ukochanego człowieka, jak kochający człowiek? Wyobraź sobie siebie na miejscu każdego wokół ciebie. I wtedy zobaczysz, że tak naprawdę cały świat – to tylko ty.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Obiektywne postrzeganie świata

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowcy dokonali jeszcze jednego odkrycia: dowolne przedmioty, od samochodów, ptaków, ludzkich twarzy do liter alfabetu, wyglądają zupełnie inaczej w oczach ludzi zaznajomionych z nimi, niż w oczach tych, którzy dopiero co je zobaczyli.

Odpowiedź: Nauka Kabały różni się od innych nauk tym, że od razu pokazuje człowiekowi świat na następnym poziomie, i dlatego wszystkie obecne i przyszłe badania, które dla egoizmu są zawsze jakimś odkryciem i nowością, w Kabale nie są uważane za nowości i odkrycia.

Kabała od razu daje nam egoistyczną i jednocześnie ponad egoistyczną podstawę postrzegania świata, i dlatego wszystko, co istnieje na tych dwóch poziomach i pomiędzy nimi, człowiek studiujący Kabałę zaczyna postrzegać absolutnie prawidłowo.

Świat nie ma swojego oblicza, swojej formy, swojego wyglądu, dlatego miara percepcji zależy tylko od człowieka – w jakim stopniu postawi się w absolutnie obiektywnym stanie, to znaczy wzniesie się ponad wszystkie swoje doznania.

Ponieważ wszystko co czujemy, odczuwamy w swoich pragnieniach, właściwościach, uczuciach. Gdyby nasze właściwości zmieniły się, postrzegali byśmy drzewa, niebo, ptaki, ziemię, ludzi i wszystko wokół, inaczej niż nam się teraz wydaje. Zależy to od naszych wewnętrznych właściwości.

Jeśliby na przykład przyleciał do nas człowiek z innej planety, to postrzegał by wszystko, co istnieje na Ziemi, zupełnie inaczej, niż my widzimy w naszych właściwościach. Dlatego nie należy mówić, że świat ma jakieś określone, obiektywne niezależne od nas formy, właściwości, prawa. Wszystko to odkrywa się i istnieje tylko w odniesieniu do samego człowieka.

Zapoznajmy się więc z obiektami, ze światem znacznie głębiej: czym one są! Wtedy odkryjemy, że przestajemy widzieć nasz świat i w jego miejsce zaczniemy widzieć wyższy, duchowy świat: siły, wzajemne relacje, wewnętrzne właściwości, które rysują się w nas jak zwykłe, materialne obiekty.

A jeśli wniknąć głębiej, przestaniemy widzieć materialne obiekty, bo nie istnieją. Zobaczymy tylko właściwości, a nie materialne ciała.

Na przykład, mężczyzna jest żonaty prawie czterdzieści lat. Przez ten czas przyzwyczaił się widzieć jakiś obraz w miejsce swojej żony. A żona postrzega go dokładnie tak samo – jako pewien obraz, który uzyskuje się z obserwacji człowieka, jego cechy, wzajemne relacje i wszystko inne. Jak to mówią, ludzie przyzwyczajają się do siebie, nie zauważają w sobie pewnych rzeczy, itd.

Częściowo można to porównać do tego, co by się z nami stało, gdybyśmy zaczęli opanowywać właściwość Wyższego Świata. Po prostu zobaczylibyśmy go zamiast naszego świata.

Jak żona która postrzega swojego męża zupełnie inaczej, niż człowiek z zewnątrz, gdyż jest dla niej pewnego rodzaju obrazem – bardziej wewnętrznym niż zewnętrznym – tak również widzielibyśmy wewnętrzny obraz naszego świata, który nazywamy „Wyższym Światem”. Zobaczylibyśmy siły, właściwości, a nie zewnętrzne otoczki, jakie maluje dla nas nasze pięć zwierzęcych, cielesnych zmysłów.

Każdy z nas może to zrobić. Tylko trzeba studiować Wyższy Świat, i wtedy pojawią się w tobie adekwatne do niego wewnętrzne właściwości. Zaczniesz odczuwać go takim, jaki jest w rzeczywistości. A nasz obrazowy świat obiektów zniknie.

Pytanie: Oznacza to, że jeśli na płaszczyźnie tego świata widzę stół, ścianę, ciebie itd., to wznosząc się ponad płaszczyznę, zobaczę siły?

Odpowiedź: Tak. Siły, rysujące w tobie takie obiekty, które w rzeczywistości nie istnieją.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Ty sam rysujesz swój własny świat

каббалист Михаэль Лайтман Istnieje takie prawo natury, twarde, bardzo twarde prawo, które mówi, że mój stosunek do innych determinuje ich stosunek do mnie.

To jest dla nas bardzo dziwne. Ale jeśli będziemy próbować, starać się, to oczywiście stopniowo zobaczymy, że świat zależy tylko od naszego stosunku do niego i będzie się zmieniał na lepsze.

To znaczy, że sam rysujesz swój własny świat.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 03.01.2022


Jak walczyć ze złymi pragnieniami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Z listu: „Drogi Michaelu Laitmanie, od dawna jest Pan dla mnie radiem i telewizją. Jestem z Panem od trzech lat. Chcę zadać pytanie: skąd się biorą pragnienia? I takie pragnienia, do których wstyd się przyznać.

A czasem nie można się ich pozbyć. Nie było ich we mnie, mam inny charakter. Czy może mi Pan odpowiedzieć, jak walczyć z takimi pragnieniami, które nie są dobre?”.

Odpowiedź: Nie wiem, co oznaczają złe pragnienia.

Komentarz: Ale człowiek w jakiś sposób czuje się niekomfortowo z pragnieniami, które nagle się w nim pojawiają.

Odpowiedź: Cóż, pragnienia istnieją. Człowiek jest złożonym zwierzęciem. Składa się z części zwierzęcej, ludzkiej i być może duchowej.

Pytanie: Więc ma pragnienia na wszystkich poziomach?

Odpowiedź: Tak, więc nie ma w tym nic złego. Wszystkie pragnienia mają prawo się ujawnić i istnieć w człowieku.

Pytanie: Wszelkie pragnienia?

Odpowiedź: Absolutnie każde. A człowiek może mieć wobec nich różne postawy.

Pytanie: Więc jeśli pojawiają się złe pragnienia, nawet takie, które szokują człowieka, co należy zrobić?

Odpowiedź: Rozumiem. Co robić? Otrząsnąć się, strząsnąć je z siebie i dalej istnieć. Trzeba zacząć robić coś innego, wtedy pragnienie się zmieni.

Komentarz: Proszę odpowiedzieć na pytanie „skąd się one biorą i dlaczego przychodzą?”.

Odpowiedź: Z góry! Po co? Aby człowiek mógł się rozwijać. Aby go rozwinąć.

Pytanie: Kiedy mówi Pan „rozwinąć”, co to znaczy? Stworzyć w nim określone pragnienia?

Odpowiedź: Pragnienia, emocje, intencje i tak dalej – takie pragnienia, które będą odpowiednie dla bardziej rozwiniętego człowieka, którym w ten sposób się stanie.

Pytanie: Powiedział Pan „z góry”. Czy istnieje jakiś bank pragnień, które trzeba pokonać?

Odpowiedź: Tak, istnieje bank pragnień, które musimy odczuć. Każdy z nas i wszyscy razem.

Pytanie: A kiedy ten bank zostaje opróżniony, rozładowany, pragnienia przemijają, co dzieje się dalej? Kiedy wszystkie pragnienia już przeze mnie przeszły, co to oznacza?

Odpowiedź: Koniec świata. Wszystkie pragnienia zostały przepracowane, a potem odchodzą na emeryturę.

Pytanie: Koniec świata – jak Pan myśli, co to jest?

Odpowiedź: Koniec świata – oznacza to, że nie ma nikogo, kto mógłby żyć dalej, nie ma powodu i celu.

Pytanie: Więc już tu nie wrócę?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: A gdzie będę? Ten świat się skończył. Gdzie ostatecznie trafię?

Odpowiedź: Do innego świata.

Pytanie: A co tam jest – w innym świecie?

Odpowiedź: A w innym świecie czeka na ciebie szczęście, pokój i wszystkie dobre rzeczy.

Pytanie: Już mi się to podoba. Więc w zasadzie cały ten łańcuch pragnień powinien doprowadzić mnie do tego światła, gdzie jest szczęście, pokój i wszystko?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Jak powinienem realizować te pragnienia, aby osiągnąć spokój i szczęście?

Odpowiedź: Osiągniesz to tak czy inaczej. Więc nie martw się. Jedyne, co musisz zrobić, to zgodzić się, że zostaniesz tam doprowadzony. A więc, zgodnie z tym, żyj spokojnie, oddychaj spokojnie i traktuj spokojnie tę wyższą moc, która cię tam zaprowadzi.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 20.07.2023


Dzień pozbywania się złych wspomnień

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przed Nowym Rokiem Nowojorczycy pozbyli się złych wspomnień z minionego roku. Spisali je na papierze i wrzucili do ognia. W tym celu w centrum miasta, na Times Square, stworzono specjalne miejsce.

Dzień Pozbywania się Złych Wspomnień odbywa się już po raz piętnasty. Wcześniej kartki papieru z notatkami niszczono przy użyciu niszczarki do papieru, teraz się je pali. Ludzie żegnają się ze wspomnieniami pandemii, z tym, co się tam wydarzyło, ze zmianą władzy, z czymkolwiek, czegokolwiek chcą. Proszę powiedzieć, czy konieczne jest pozbywanie się wszystkiego, co złe? Czy należy się tak oczyszczać?

Odpowiedź: Nie. Nigdy nie powinieneś oczyszczać się ot tak, ponieważ w ten sposób stwarzasz przestrzeń na nowe, podobne działania i odczucia. Musimy zrozumieć, dlaczego się pojawiły, jak naprawdę możemy się ich pozbyć i jak upewnić się, że nic innego nie zajmie ich miejsca. Czyli powinna odbyć się taka praca nad błędami

Pytanie: Czy to nie jest „grzebanie w przeszłości”? Wie Pan, ludzie mówią: „Po co tam grzebać? Wystarczy odwrócić kartkę i to wszystko, i zapomnieć o tym”.

Odpowiedź: Nie. Pod żadnym pozorem nie odwracaj kartki. Odwrócisz ją, ale on pozostał. Musi zostać naprawiony. Więc możesz to jeszcze raz sprawdzić i poprawić. Z miejsca, do którego teraz dotarłeś, przejrzyj wszystkie stare stany i napraw je.

Komentarz: Ale tak jest wtedy, gdy człowiek czuje, że popełniła błędy. A zazwyczaj myśli: „Te kłopoty spadły na nas i trzeba się ich pozbyć”…

Odpowiedź: To coś w rodzaju starożytnych czarów. Jakiś rodzaj sekty, kiedy wrzucali wszystko w ogień.

Pytanie: Czy Pan uważa, że się tego nie spali, że będzie gorzej?

Odpowiedź: Na pewno nie pozbędziesz się go w ten sposób. Nie ma naprawy. Wręcz przeciwnie, chcę się tego wszystkiego pozbyć. Nie chcę tego naprawić, nie pozostawić to naprawione, ale po prostu wyrzucić.

Pytanie: A w takim razie, jeśli będę tak żyć – po prostu to wyrzucę, to jaki będzie następny rok, który mnie wtedy czeka?

Odpowiedź: Nie lepszy od poprzedniego. Widzimy to przecież.

Pytanie: A co jeśli wykonam tę pracę nad błędami i spróbuję się naprawić?

Odpowiedź: Wtedy to zupełnie inna sprawa. Kiedy ty się zmieniasz, zmienia się świat. Ponieważ świat wokół Ciebie jest praktycznie kopią tego, co dzieje się w Tobie.

Pytanie: Czyli musimy postawić kolejny punkt na Times Square?

Odpowiedź: Tak. Aby ludzie mogli stanąć i poczuć, jak mogą się zmienić, aby mogli poczuć, że świat zewnętrzny jest lepszym miejscem – dzięki nim samym.

Pytanie: Wyobraźmy sobie, że ludzie stoją i powiedziano by im, że teraz powinni nawiązać ze sobą relacje, zmienić się, to czy przywitalibyśmy ten rok w lepszym stanie?

Odpowiedź: Oczywiście. Spojrzeliby na to rozsądnie, a nie z nastawieniem, że na świecie dzieją się straszne rzeczy, a my zwyczajnie jesteśmy w nie wciągani.

Pytanie: Czyli zawsze podkreśla Pan, że człowiek powinien patrzeć nie na zewnątrz, lecz do wewnątrz siebie?

Odpowiedź: Wyłącznie. Świat zewnętrzny jest odbiciem nas samych, nas samych.

Pytanie: Czy zatem powinniśmy zwrócić wzrok do wewnątrz?

Odpowiedź: Do wewnątrz.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 01.03.2022


Życie w rzeczywistości „Nie ma nikogo oprócz Niego”

каббалист Михаэль Лайтман Żyjemy w rzeczywistości, gdzie „nie ma nikogo oprócz Stwórcy”, pytanie tylko, jak bardzo to sobie uświadamiamy, czujemy, realizujemy, postępujemy w tym rozpoznaniu. Możesz po prostu powiedzieć, że „nie ma nikogo oprócz Niego” i wszystko jest wykonywane z góry przez Stwórcę, wyższą siłę i się uspokoić, to znaczy nie przywiązywać do tego szczególnego znaczenia.

A można w każdej sytuacji przydarzającej się człowiekowi, grupie, narodowi lub całemu światu – w szczęśliwych i nieszczęśliwych czasach błogosławić Stwórcę za złe, jakby za dobre. Przecież wszystkie odczucia przechodzą przez nasze pragnienie otrzymywania przyjemności i jeśli bylibyśmy naprawieni, to widzielibyśmy tylko dobro, które emanuje z jedynej siły „dobrej i tworzącej dobro”.

A jeśli nie jesteśmy jeszcze naprawieni, to wyższa siła przybliża nas do naprawy naszego egoizmu i dlatego nieustannie ujawnia nam naszą niezgodność z absolutnie dobrym wyższym zarządzaniem i naszym jedynym źródłem, oprócz którego nie ma niczego – z jedną wyższą siłą.

Z dnia na dzień odkrywają się w nas geny informacyjne (reszimot): w każdym z osobna i dla wszystkich razem, którzy chcą dotrzeć do prawdy. Dlatego, każdego dnia dostrzegamy coraz więcej przeszkód w zaakceptowaniu tej zasady. Ale te przeszkody należy przyjmować z miłością, chociaż jest to niezwykle trudne, i zrozumieć, że wszystko pochodzi z jednego źródła.

Te przeszkody wymagają od nas prawidłowego, uważnego stosunku. Oczywiście, że w naszym egoizmie chcielibyśmy je wyeliminować. Ale z drugiej strony nauka Kabały uczy nas, że są one wysyłane specjalnie, aby pomóc nam postępować do pożądanego stanu, ustanawiając nad wszystkimi przeszkodami zasadę: „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy, dobrego i tworzącego dobro”.

Jedynym sposobem na ustanowienie tej zasady jest zjednoczenie według prawa miłości do bliźniego, kiedy „wszystkie grzechy zostaną pokryte miłością”.

W miarę naszych wysiłków, aby się zjednoczyć, odkrywa się nam coraz bardziej, że wszystkie przeszkody pochodzą z jednego źródła – absolutnego dobra. „Nie ma złoczyńców w pałacu królewskim”, ale po to, żeby nas nauczyć, król ukrywa się i wysyła nam swoich posłańców, którzy przedstawiają się nam jak złodzieje, rabusie.

Musimy postarać się zobaczyć za nimi wyższą rękę i tak walczyć z nimi, aby zbliżyć się do jedynej siły, dobrej i tworzącej dobro.

Oznacza to, że nasze życie jest naprawdę nierozerwalnie związane z „nie ma nikogo oprócz Niego”. Dzień po dniu musimy coraz bardziej utwierdzać się w tym, że we wszystkim, co się z nami dzieje, nie ma nikogo oprócz Stwórcy. I nie mówić po prostu słowami, a realizować wewnątrz grupy (dziesiątki) prawo miłości do bliźniego jak do siebie samego.

Wtedy zobaczymy, jak bardzo te środki: rozbicie pragnień i ich zjednoczenie w obdarzaniu i miłości między nami, przybliżają nas do Stwórcy. Dzięki nim otrzymujemy wspólną siłę, która pozwala nam zbliżyć się do Niego i dostarczyć Mu wewnątrz nas miejsce, gdzie On mógłby królować.

Z lekcji na temat „Życie w rzeczywistości „Nie ma nikogo oprócz Niego”, 08.01.2018


Zadanie kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Kongres „Jednoczmy się w Liszma”. Lekcja nr 2

Pytanie: Jaka jest rola rozumu w pracy duchowej, jeśli najważniejsze jest wzniesienie się ponad wiedzę? Jak możemy sprawdzić, że rzeczywiście wznosimy się ponad wiedzę, a nie tylko tłumimy nasze wątpliwości?

Odpowiedź: Uczymy się postrzegać otaczający nas świat nie we właściwości otrzymywania, lecz we właściwości obdarzania. W takim przypadku w tym naszym postrzeganiu rzeczywistości odczujemy Stwórcę.

Aby właściwie odczuwać wszystko, co istnieje, musimy najpierw przyswoić sobie percepcję rzeczywistości stworzeń, następnie percepcję rzeczywistości Stwórcy a potem na ich podstawie budować swoje poczucie rzeczywistości. To właśnie uznamy za zadanie naszego forum.

Musimy znaleźć taki kontakt ze Stwórcą, kiedy On cały czas zmienia swój stosunek do nas, a my, zgodnie z tym, musimy zmieniać swój stosunek do Niego.

W rezultacie okaże się, że zaczniemy odczuwać Jego działania, Jego intencje i będziemy tak postępować, aż dostrzeżemy, że tylko Stwórca, panuje we wszystkich naszych odczuciach.

Z lekcji nr 2 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „Jednoczymy się w Liszma”, 20.02.2025


Co to jest obdarzanie?

каббалист Михаэль Лайтман Kongres „Jednoczmy się w Liszma”. Lekcja nr 2

Pytanie: Czym jest obdarzanie?

Odpowiedź: Obdarzanie – jest redukcją na postrzeganie bieżącej rzeczywistości i stopniowe odkrywanie prawdziwej rzeczywistości w stopniu obdarzania innego.

W takim przypadku zaczniemy odczuwać, od Kogo otrzymujemy. Chociaż wszystko co istnieje, istnieje dzięki Stwórcy, ale jeśli będziemy w taki sposób otrzymywać od Niego, to możemy Go studiować. Będzie to nasza przewaga nad wszystkimi innymi stworzeniami zamieszkującymi nasz świat.

Z lekcji nr 2 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „Jednoczymy się w Liszma”, 20.02.2025


Cześć jeżyku

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Był taki bajkopisarz – Siergiej Kozłow. Napisał bajkę „Jeżyk we mgle”, na podstawie której powstała animacja uważana za najlepszą animację wszech czasów. Stworzył ją Norsztein.

Jest tam taki wers:

 „I dziś Jeżyk powiedział do Misia:

– Jak to dobrze, że mamy siebie nawzajem.

Miś kiwnął głową.

– Wyobraź sobie: mnie nie ma, siedzisz sam i nie masz z kim porozmawiać.

– A gdzie ty jesteś?

– A mnie nie ma.

– Tak nie bywa – powiedział Miś. – Przewrócę wszystko do góry nogami i cię znajdę.

– Nie ma mnie, nigdzie mnie nie ma!!!

– Wtedy wybiegnę w pole – powiedział Miś – i krzyknę: „Je-e-e-żyku!”. A ty usłyszysz i krzykniesz: „Misiu-u-u!”

– Nie – powiedział Jeżyk. – Nie ma tam mnie, nawet kropelki. Rozumiesz?

– Czego się do mnie przyczepiłeś? – zdenerwował się Miś. – Jeśli ciebie nie ma, to i mnie nie ma. Zrozumiałeś?”

Pytanie: Z jednej strony patrzysz: „Jeśli ciebie nie ma, to i mnie nie ma”. Niby po przyjacielsku powiedziane. Jak mogę być bez przyjaciela? Z drugiej strony, jest w tym jakaś głębia!

Niech Pan powie, co dla Pana znaczy: jeśli ciebie nie ma, to i mnie nie ma?

Odpowiedź: Jeśli człowiek nie znajduje drugiej osoby, w której mógłby zobaczyć siebie, to i siebie nie odnajdzie. W kim miałby zobaczyć siebie? Przecież widzimy siebie w innych. Dlatego potrzebuję innych, żebym zobaczył siebie, swoją twarz, swój charakter, swoje cechy. Tylko w ten sposób odkrywam siebie – patrząc na innych. Okazuje się, że jeśli nie ma ciebie, to nie ma mnie.

Pytanie: A w postrzeganiu rzeczywistości – jeśli mnie nie ma, to nie ma niczego. Co znaczy „nie ma niczego”? Świat przecież istnieje.

Odpowiedź: Ale Balmont pisał to samo: „Póki żyję, wszechświat jaśnieje. Umrę – wraz ze mną umrze on”.

Pytanie: Ale jak zrozumieć, że nie ma mnie i wszystko, co zostało stworzone, ten świat, wszyscy ci ludzie, wszystko to również znika?

Odpowiedź: To wszystko jest we mnie. Jeśli nie odczuwam drugiego – naprawdę drugiego, poza sobą – nie odczuwam w nim siebie, wtedy w ogóle nie odczuwam świata.

Pytanie: Czyli zawsze muszę przez kogoś widzieć siebie?

Odpowiedź: Przez kogoś, tak.

Pytanie: A to, że widzimy siebie teraz takimi brzydkimi, to dlaczego?

Odpowiedź: A dlatego, że zamykamy się, ograniczamy się i nie chcemy nikogo widzieć oprócz siebie. To znaczy widzę wokół siebie lustra, lustra, same lustra. A w nich jest tylko moja twarz, taka wypaczona, z różnymi grymasami, minami. I nic poza tym nie widzę. To właśnie jest mój świat.

Pytanie: Czyli jeśli nikogo do siebie nie wpuszczam i sam nigdzie nie wchodzę, to jestem straszny? Wtedy to jest mój świat, egoistyczny: ja – sam?

Odpowiedź: Widzę siebie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.02.2022