Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Dlaczego przyszłość jest ukryta przed człowiekiem

каббалист Михаэль Лайтман Wizja przyszłości jest ukryta przed zwykłym człowiekiem. I słusznie, dlatego że odebrałaby mu wolną wolę.

Wręcz przeciwnie, daje mu się ciemność, pustkę. Chcesz osiągnąć stan, kiedy będziesz ponad czasem? – Proszę bardzo, idź, ale o własnych siłach, gdy będziesz w tej warstwie świadomie i nie zrobisz nic, co mogłoby zaszkodzić innym.

Zawsze będziesz milczeć, nawet jeśli pozostaniesz w tej warstwie. I nigdy nie ograniczy cię to w swobodnym rozwoju: nie ulegniesz jakiemuś tępemu fanatyzmowi, by płynąć przez tę warstwę fatalistycznie.

Człowiek podnosi się do tej warstwy tylko z ekranem, kiedy bierze na siebie obowiązek drogi do przodu i poruszania się tak, że choć widzi przyszłość, zaplanowaną w 100%, to sam chce ją zrealizować. To się nazywa wiara ponad wiedzę.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kabaliści przeciw jasnowidzom”


Czym jest czas?

Czas możemy obserwować, gdy patrzymy na nasze zegarki, i możemy wyczuć czas, gdy zastanawiamy się nad naszym życiem i uświadamiamy sobie, jak szybko upływa czas. Czujemy go, gdy kontemplujemy wydarzenia w naszym życiu zastanawiając się nad ich konsekwencjami i naszymi emocjami.

Nasze pragnienie otrzymywania, podstawowa materia, z której jesteśmy złożeni, postrzega przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Rozpoznaje ona czas jako zmiany, które zachodzą w naszym pragnieniu otrzymywania przyjemności. Innymi słowy, czas jest zależny od doznań, które powstają z naszego pragnienia otrzymywania. Bez tych doznań nie mielibyśmy pojęcia czasu.

Gdyby w naszych odczuciach nie było różnic między samopoczuciem lepszym i gorszym, nie bylibyśmy świadomi upływu czasu. Gdyby nasze odczucia pozostawały niezmienne, czas, jaki znamy, zatrzymałby się. To znaczy, że czas jest wynikiem wahań w naszych doznaniach. Jeśli nie ma zmian, nie ma czasu. Czym różni się jedna minuta od następnej? Wahania wynikają z procesów, które zachodzą w naszym pragnieniu otrzymywania, i to właśnie nazywamy „czasem”.

Czas jest miarą różnicy między ilością przyjemności, jakiej doświadczamy w naszym obecnym stanie w porównaniu z naszym następnym stanem. Nasze doznania nieustannie się zmieniają, co wyjaśnia, dlaczego zdarzenia w naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości są tak ważne z naszego egoistycznego punktu widzenia. Badamy stany, których doświadcza nasze pragnienie otrzymywania przyjemności, a zmiany pomiędzy tymi stanami zapisywane są w nas jako czas.

Pragnienie przyjemności jest materią stworzenia. Jest to sensor, który odczuwa pełnię lub pustkę. Ocenia stan, w którym się znajduje, na podstawie porównania doznania spełnienia w poprzednim stanie i tworzy pojęcie czasu, oceniając ilość przyjemności w obu stanach. Czas jest narzędziem do mierzenia spełnienia w pragnieniu otrzymywania. Dążymy do zadowolenia, więc patrzymy w przyszłość i zastanawiamy się nad przeszłością, aby dowiedzieć się, jak najlepiej zorganizować się do osiągnięcia pożądanego wyniku. Ponieważ organizujemy nasze spełnienie, dzielimy więc czas na różne fazy.

Zarówno nasza przeszłość, jak i przyszłość opierają się na pragnieniu przyjemności. Pragnienie otrzymywania rozwija się i przechodzi przez następujące fazy: nieożywioną, roślinną, zwierzecą i ludzką. Ludzie jako jedyni odczuwają czas, tzn. rozpoznają przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Fazy te są różne dla człowieka z punktu widzenia odczuwania spełnienia.

Nasze postrzeganie czasu i jego istoty to dwa różne pojęcia. Nasze własne doświadczanie czasu oparte jest na naszych osobistych doświadczeniach, podczas gdy czas astronomiczny mierzy ruch orbitalny planet, choć i on jest na razie względny.

Cały wszechświat jest pragnieniem otrzymywania, wewnątrz którego obserwujemy procesy zachodzące na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Dlatego wszystko w rzeczywistości jest tak naprawdę w nas. Nasza rzeczywistość jest produktem naszej percepcji. Jeśli nasza percepcja ulegnie zmianie, wówczas zmienią się również pojęcia czasu, ruchu, przestrzeni, wszechświata i całego jego obrazu, w którym żyjemy. To prowadzi nas do zadawania pytań o naszą rzeczywistość i o to, czy mamy moc aby ją zmienić.

Źródło: https://bit.ly/3kS2KmN


W jednej kropli – całe morze

каббалист Михаэль Лайтман W każdym wierszu Tory jest taka głębia… Tora jest nieskończona, jakby w jednej kropli było całe morze. Jak naucza Kabała, w każdym punkcie wszechświata istnieje cały wszechświat.

Pytanie: Jak to możliwe?

Odpowiedź: Jak w obrazie holograficznym, dlatego że wszystko składa się ze wszystkiego. Nasz świat dopiero teraz zaczyna to rozumieć, bazując na holografii. W zasadzie, jeśli istnieje doskonałość, to każda jej część powinna być doskonała. A jak może być niedoskonała, skoro musi być równa, podobna i absolutnie powtarzać całość we wszystkim?

Okazuje się więc, że całość i część są absolutnie równoważne. Każdy człowiek i cały świat są absolutnie sobie równi.

Pytanie: Zatem jak z doskonałego Stwórcy powstało coś niedoskonałego?

Odpowiedź: Stwórca nie stworzył stworzenia z Siebie, ale z niczego. Pragnienie otrzymywania przyjemności jest Jego odciskiem. Oznacza to, że jesteśmy Mu całkowicie przeciwni. Nasz ostateczny stan jest równy Stwórcy i doskonały. Ten stan musimy osiągnąć sami. Wracając do swoich korzeni, stajemy się coraz doskonalsi. Tym zajmuje się Kabała i Tora.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej Księgi”, 12.02.2010


Poszerzyć swoje zmysły

каббалист Михаэль Лайтман W wyniku rozbicia wspólnej duszy, jej zejścia i wymieszania różnego rodzaju rozbitych części na poziomie duchowym zachodzą w nas przeróżne analizy, wyjaśnienia, rozkład tych części i dlatego człowiek często jest w takich stanach, kiedy nie wie, co się z nim dzieje: ktoś go niby prowadzi, wykonuje za niego czynności, jakoś automatycznie idzie przez życie i nagle zdarza się wypadek, zły los, fatum.

Co człowiek może zrobić? Będąc tylko w odczuciu naszego świata, niczego nie rozumiemy. Dlatego są tacy ludzie, którzy uważają, że są jakoby posłańcami wyższych światów. Tak ich nastraja egoizm: ty jesteś wyjątkowy, stamtąd pochodzisz, dbaj o siebie, masz przeznaczenie itd.

To jest znane od zarania wieków. Skąd się wzięły te wszystkie wierzenia? Jakiś dziwak wyskoczył z łóżka wcześnie rano i biegał po mieście krzycząc, że doznał olśnienia. Tak potoczyło się i jest przez tysiące lat. Ale to wszystko ma swoje logiczne zakończenie. Dzisiaj jesteśmy w stanie wyjaśnić takie rzeczy.

Według Kabały wszystko wyjaśnione jest bardzo prosto, zgodnie z absolutnymi prawami, nie ma żadnego mistycyzmu, tylko wyższa fizyka. Różnica między Kabałą a wszystkimi religiami, wierzeniami, a nawet naukami polega na tym, że Kabała jest bardzo pragmatyczna. Nie jest ograniczona, nie jest konserwatywna, nie jest zamknięta jak inne nauki, gdzie naukowcy są krótkowzroczni w swoich właściwościach.

Nie zdają sobie sprawy, że są ograniczeni w postrzeganiu świata poprzez swoje właściwości, i myślą, że to co widzą jest prawdziwe. A gdyby poszerzyli swoje zmysły, swoje narządy percepcji, to zobaczyliby więcej. Nie mają mechanizmu przesuwania granic swojej percepcji. To jest właśnie ograniczenie nauk, ich martwy punkt.

Dobrą rzeczą w Kabale jest to, że naucza: „Rzeczywiście, mamy tylko to, co widzimy, co możemy wyraźnie zbadać poprzez powtarzanie, doświadczenie, z wieloma ludźmi i tak dalej, ale w ramach tych ograniczeń, które daje nam prawdziwa wiedza.

Jednak te ramy można poszerzyć. Załóżmy, że masz takie a takie ramy, postrzegasz świat przez pewne dioptrie, druga osoba przez inne, a trzecia osoba przez jeszcze inne. Opiszmy więc świat przez te wszystkie dioptrie i zobaczmy jak możemy zmienić nasze widzenie, czyli naszą percepcję, czy możemy ją poszerzyć. Jeśli potrafimy, to bardzo dobrze”.

Mamy więc 125 stopni poznania rzeczywistości, świata. I to nie tylko zrozumienia jego obrazu, ale także odkrycie w głębi, czyli, zrozumienie jakościowe. Nie poszerzamy świata, przybliżając gwiazdy teleskopem czy powiększając mikroorganizmy mikroskopem. My zmieniamy siebie! Zaczynamy postrzegać świat jakościowo, dogłębnie w całej n-wymiarowej przestrzeni.

Wtedy widać jego zarządzanie, jego wewnętrzne powiązania, jego istotę i wszystko inne. Ale znowu absolutnie racjonalnie, naukowo i potwierdzone przez tych, którzy zajmują się poszerzaniem swojej percepcji.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Percepcja rzeczywistości schizofrenika”


Fluktuacje w snach

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Często Pan podaje paralelę między przebudzeniem ze snu i przebudzeniem z uczucia naszego sztucznego, wyimaginowanego świata. Czy sen jest właściwą paralelą do duchowego przebudzenia?

Odpowiedź: Nie, to tylko metafora, nic więcej. Nie ma nic, co łączyłoby sen z odczuciem wyższego świata.

Sen, podobnie jak u zwierząt, jest po prostu fizjologiczną potrzebą człowieka. Jest to konieczna restrukturyzacja mózgu, gdy magazynuje informacje, sortuje je, przygotowuje się do kolejnych wrażeń, po to żeby przetworzyć całą informację, przenieść z percepcji do wiedzy.

Jest to ogromna praca, którą wykonuje natura. My nic tu nie robimy. Ale przed nami jakby rozgrywają się różne wydarzenia, tylko oderwane od materii, i dlatego przybierają takie dziwaczne formy, nic więcej.

We śnie nie ma nic ze świata po drugiej stronie. Po prostu te obrazy, te wrażenia, które widzimy, wychodzące z naszych sztywnych narządów zmysłów, przybierają wszelkiego rodzaju fluktuacje.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Rzeczywistość we śnie”


Iluzja rzeczywistości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W snach widzimy różne obrazy, przeżywamy różnego rodzaju sytuacje. A kiedy się budzimy, rozumiemy, że żadna z nich nie była prawdziwa, a to, co widzimy we śnie, po prostu nie istnieje. A następnego dnia zupełnie o tym zapominamy.

Kabała mówi, że nasz świat – jest iluzją. Czy to oznacza, że gdy człowiek wejdzie w sferę duchową budzi się z ziemskiego snu, to iluzja znika?

Odpowiedź: Nie. Chodzi o to, że ta iluzja nie zniknie do pełnej naprawy całego świata. Nawet jeśli człowiek traci cielesne kontakty ze światem, to mimo wszystko jego obecność w tym świecie nie znika. To znaczy, mówiąc z grubsza, umarli są razem z nami. Wszystko to bowiem jest pragnieniem, które rysuje się przed nami. Może przybierać szczególne formy, ale samo w sobie jest wieczne.

Światło stworzyło pragnienie, które musi przybrać formę podobną do światła, przejść od właściwości otrzymywania do właściwości obdarzania. Na tym polega cała droga. Ale samo pragnienie istnieje równolegle do światła, mają jakby równą wartość.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Rzeczywistość we śnie”


Transformacja miłości w nienawiść

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Powiedział Pan, że jeśli zewnętrzny obraz innego człowieka byłby we mnie, to bym go kochał i w jakiś sposób usprawiedliwiał. A ponieważ widzę go na zewnątrz, to od razu szukam w nim jakichś wad. Ale zdarza się tak, że człowiek ciągle krytykuje swoje wewnętrzne cechy i odczuwa jakieś wyrzuty sumienia.

Odpowiedź: Tylko wtedy gdy cierpi z ich powodu, jeśli wywołują w nim negatywne emocje, w przeciwnym razie nie.

Powiedzmy, że powiedziano mi, iż mam brzydkie uszy i słysząc to, zaczynam cierpieć. Od tej pory nie dobrze odnoszę się do swoich uszu, nie lubię ich. Co mogę zrobić? To znaczy, że taki stosunek do siebie został mi narzucony, inaczej nie pomyślałbym o tym.

Spójrzcie, jak matka odnosi się do swojego dziecka: może i jest bardzo brzydkie, ale jest jej! Matka nie widzi w nim nic brzydkiego, dlatego że je kocha. Jak jest powiedziane: wszystkie grzechy lub wszystkie wady pokrywa miłość.

Ale gdy człowiek cierpi, wtedy obiekt cierpienia stopniowo zmienia się z ukochanego lub neutralnego w znienawidzony. Zaczyna więc zmieniać się z miłości i przechodzić do nienawiści, ponieważ dawny obiekt miłości, który dawał mu przyjemność, teraz dostarcza cierpienie. Dlatego jego postrzeganie transformuje się w nienawiść, niechęć. Ale dzieje się to tylko na naszym ziemskim poziomie.

A na duchowym poziomie wszystko dzieje się w zależności od właściwości światła.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Znowu ci Żydzi!”


Świat jest odbiciem pragnień człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Według Kabały to, co widzę na zewnątrz, jest moim odzwierciedleniem, widzę przez pryzmat swojego egoizmu. Jeśli czyjeś cechy mnie drażnią, to są to cechy we mnie. A może być tak, że jestem odbiciem cechy drugiego człowieka dla niego samego?

Odpowiedź: Naturalnie. Każdy z nas widzi nie drugiego człowieka, a swoje odbicie w nim. Tak mówią o tym źródła pierwotne. Nie widzisz drugiego, widzisz go w swojej percepcji: czy jest to dla ciebie dobre lub złe, w zależności od twoich nawyków, mentalności itd. Nie postrzegasz go, ale jakby korelację jego i siebie.

Świat jest odbiciem twojego pragnienia. Wszystko, co widzisz, to twoje pragnienie na zewnątrz ciebie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jestem lustrem dla innych”


Istota duchowego pragnienia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówimy, że cały wszechświat składa się z materii. Ale Pan twierdzi, że materia – to pragnienie. A fizycy twierdzą, że materia składa się z atomów i cząsteczek.

Odpowiedź: Wynika to z naszego postrzegania tej materii. W stosunku do nas, materia tak się przejawia.

Pytanie: W takim razie z czego składa się duchowe pragnienie?

Odpowiedź: Pragnienie składa się z dziesięciu Sefirot, które dzielą się na kolejne dziesięć, jeszcze na kolejne dziesięć i tak dalej. Studiując „Naukę Dziesięciu Sefirot”, poznajemy strukturę naszego pragnienia.

Pytanie: Naszego pragnienia? Czy może jest to wspólne pragnienie całego wszechświata?

Odpowiedź: Wspólne, całego wszechświata, ale nie materialnego wszechświata!

Pytanie: A czy można powiedzieć, że istnieje prawo „szczegółowe i ogólne są równe”, i dlatego studiując na sobie strukturę dziesięciu Sefirot, mogę zrozumieć to, co dzieje się we wszystkich duchowych światach?

Odpowiedź: Oczywiście. Analogicznie.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 12.02.2023


Nadludzie czy ludzie, czujący naturę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Naukowcy uważają, że kiedyś na Ziemi Izraela żyli nadludzie. Czy mogło tak być z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Nie, nigdy nie było tutaj nadludzi, którzy odwiedzaliby naszą Ziemię i rzekomo pozostały po nich malowidła jaskiniowe przedstawiające skafandry kosmiczne lub jeszcze coś innego. To wszystko są spekulacje!

Ludzie byli blisko natury i znali jej wewnętrzne właściwości. Stanowili z nią jedność.

Kiedy byłem w Kolumbii, to na jedno ze spotkań ze mną, przyszło czterech Indian, którzy mieszkają wysoko w górach, w Andach. Byli bardzo ciekawie ubrani, nie pozwalali się fotografować, rozmawiając z nami patrzyli nie na nas, a jakby na wskroś. Ich wzrok był skierowany tylko do wewnątrz, do siebie.

Powiedzieli, że około miesiąc przed moim przyjazdem do Kolumbii poczuli, że w ich kraju ma pojawić się szczególny człowiek i postanowili szukać kontaktu ze mną. Czy możesz sobie wyobrazić?! Mieszkają w Andach, gdzie nie mają żadnego połączenia ze światem, nie mają elektryczności, nie ma niczego, poczuli jakieś fale i przyjechali mnie odwiedzić.

Komunikacja z nimi była interesująca, dlatego że człowiek, który czuje naturę i jej prawa, czuje w zasadzie tak samo prawa Kabały. Czyli mieszka w Andach na wysokości 4 tysięcy metrów i czuje drugiego człowieka, który musi być gdzieś niedaleko. Niedaleko to są setki kilometrów.

Komentarz: Ale kabalista i taki człowiek, są zupełnie różni. Przecież ludzie, którzy czują naturę, mimo wszystko muszą się jeszcze rozwijać.

Odpowiedź: Nie, to im wystarczyło. Nie musieli nawet rozmawiać. W zasadzie podeszli do mnie, posiedzieliśmy razem, porozmawialiśmy krótko i to im wystarczyło. Wszystko inne otrzymują, jak mówią, poprzez naturę, z powietrza – w taki sposób docierają do nich te informacje. Nie ma potrzeby rozmawiać, wszystko jest w naturze.

Komentarz: Jednak ci ludzie nie doszli do duchowego poznania, do jakiego dochodzi kabalista.

Odpowiedź: Rozumieją i czują, tylko na bardzo małym poziomie. Są bowiem w tej samej naturze i czują siły, które za nią stoją.

Pytanie: Ale nadal muszą jeszcze rozwijać się do świadomości, którą osiąga kabalista?

Odpowiedź: Być może nie jest to im potrzebne. Reprezentują mniej rozwinięty egoizm i dlatego muszą naprawiać siebie na jego poziomie, nic więcej. Jaka to różnica? Jeśli wszyscy jednoczymy się razem w jedną całość, w jedno pragnienie. A oni stanowią w tym jednym pragnieniu małą słabą część.

Ja stanowię bardziej egoistyczną część. No i co z tego? W końcu wszyscy organicznie połączymy się w jedną wspólną całość, w jedno ciało i każdy będzie czuł wszystko absolutnie dokładnie tak samo, jak nasze wspólne ciało.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Tajemnicze cywilizacje przeszłości”