Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Co pomoże nam pokonać zło

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Lidia pisze do nas: „W każdym wideo mówi Pan o połączeniu się z naturą. Monotonnie i przygnębiająco. I tak dla wszystkich jest zrozumiałe, że z naturą trzeba przyjaźnić się i chronć ją. Szkolny kurs biologii i zoologii. A czy w ogóle istnieją inne sposoby, metody, aby pokonać zło?”

Odpowiedź: Droga Lidio! Mam na myśli nie tą naturę, gdzie ptaszki, trawka i tak dalej. Mam na myśli wewnętrzną naturę człowieka. Tę naturę musimy odkryć, ujawnić, jaka ona jest, jak bardzo jest podła, brudna! Wymyć ją, oczyścić z wszelkich egoistycznych relacji między nami i zacząć używać w inny sposób. To właśnie mam na myśli, że musimy być w połączeniu z prawidłową naturą.

Scalenie z naturą oznacza, odkrycie w połączeniu między nami uczuć miłości, wzajemności i wsparcia. I tym połączymy się z podstawą natury, z jej wewnętrzną siłą, którą nazywamy „Stwórcą”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Prawda – to miłość

каббалист Михаэль Лайтман Żyjemy w takim świecie, gdzie bardzo trudno, praktycznie niemożliwe jest odróżnienie prawdy od kłamstwa. Jakie mamy narzędzia do prawidłowej oceny i czym jest prawda z punktu widzenia nauki Kabały?

Prawda – to dobry stosunek jeden do drugiego. A każda inna postawa jest mniej lub więcej zbliżona do kłamstwa. Dobry stounek oznacza po prostu, że dbam o dobro drugiego człowieka.

Aby dojść do prawdy, konieczne jest zbudowanie odpowiedniego środowiska, grupy, w której człowiek mógłby uczyć się od innych i pokazywać im, jak bardzo stara się postępować zgodnie z prawdą. A prawdą nazywa się miłość, połączenie, dobry, życzliwy wpływ człowieka na przyjaciela. Jeśli życzymy dobra jakiemukolwiek człowiekowi na świecie, bez względu na jego płeć, rasę, narodowość, religię, to nazywa się to dobrem i prawdą.

Pojęcie prawdy jest jednak względne, dlatego że absolutna prawda istnieje, ale jako bardzo wysoka kategoria, na razie dla nas niedostępna, której nie możemy ujawnić i nawet przybliżyć się do niej. To prawie niemożliwe. 

Absolutna prawda zakłada, że ​​człowiek troszczy się o dobro jakiegokolwiek stworzenia: nieożywionej natury, roślin, zwierząt, i szczególnie ludzi, pragnąc odnosić się do nich z dobrem i miłością. To jest właśnie prawda!

Z programu „Pokój“


Egoizm w impasie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wspominał Pan wielokrotnie, że obecnie rozpoczął się okres naprawy, a wcześniej był okres przygotowania. Co oznacza okres naprawy i dlaczego wcześniej nie był uważany za naprawę?

Odpowiedź: Dlatego że konieczne było przygotowanie egoizmu do rozpoczęcia w pełni uświadamiana swojej nicości, tymczasowości, beznadziejności, pustki, niemożności napełnienia się, niezdolności doprowadzenia człowieka do czegokolwiek dobrego.

W rezultacie nawet trzeba było przygotować egoizm do tego, że istnieje tylko dla własnej transformacji. Nie niszczyć go w żaden sposób, a przekształcić w obdarzanie i miłość. Dlatego dopóki ta egoistyczna właściwość nie skompromituje się w pełni we wszystkich niezbędnych parametrach, niemożliwe jest rozpoczęcie naprawy.

W naszych czasach osiągnęliśmy taki stan, kiedy widzimy, że nadszedł czas, że nie ma już dokąd uciec: albo staniemy w obliczu poważnych problemów ekologicznych, militarnych i innego samozniszczenia, albo dostaniemy jeszcze możliwość przetrwania.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Możliwość na przetrwanie”


Ludzkość: traci orientację

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym mega-kongres różni się od innych kongresów?

Odpowiedź: Mega-kongres jest ogólnym zjednoczeniem wszystkich Ziemian.

Staramy się przyciągnąć do zjednoczenia jak największą liczbę ludzi, którzy nie są świadomi, którzy nie zgadzają się w jakiś sposób, którzy są z zewnątrz, są neutralni, którzy są dalecy od wszystkiego co duchowe, aby mogli zapoznać się i dowiedzieć, że coś takiego istnieje, aby z wyprzedzeniem zobaczyli, co powoduje ich małe nieszczęścia i globalne cierpienia na świecie.

Pragniemy, aby zrozumieli jednolitą tendencję ludzkości, społeczeństwa, całej natury. W końcu wkraczamy w okres niepowodzeń, który ma charakter systemowy i musimy sobie z tym poradzić. Po co cały czas przed tym uciekać? Występują wulkany, susze, powodzie, terroryzm, wojny i jeszcze inne problemy.

Musimy rozwiązywać problemy! Przecież jesteśmy jednak istotami rozumnymi. Spróbujmy więc zrozumieć świat, w którym żyjemy. Nauka praktycznie się poddała. Politycy też, nic nie mogą zrobić, widzimy to po wynikach ich szczytów. Finansiści również. Jedynie, to mogą ostatecznie ukraść jak najwięcej, ale co będzie dalej, nikt nie wie i nie rozumie.

Ludzie stracili wszelką orientację, nie mają siły, żeby cokolwiek zrobić. Nie panujemy nad niczym i nie kontrolujemy niczego. To znaczy, że nasz egoizm przestał być tą siłą napędową, która nami zarządzała i za pomocą której moglibyśmy zarządzać naszym życiem. Teraz to nie działa.

Obecnie naszym życiem może zarządzać tylko globalna społeczność, integralna i zamknięta natura całego systemu. Tego trzeba się nauczyć. Musimy przestawić nasze mózgi, jak załoga łodzi podwodnej w stanie niebezpieczeństwa i walki. Specjalnie są szkoleni by byli solidarni, by odczuwali się wzajemnie, rozumieli, że ich osobiste ocalenie zależy tylko od wspólnego sukcesu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kongres wszystkich Ziemian”


Największa siła na świecie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pan mówi, że doszliśmy do okresu, w którym proces naprawy już się rozpoczął. Ale tego nie zauważamy. Nie widzimy niczego oprócz tego, że wszystko dzieje się z większą intensywnością.

Odpowiedź: Proces ujawniania naszej egoistycznej natury praktycznie się rozpoczął i jest zrozumiały dla wszystkich. Psychologowie, socjologowie, politycy, którzy się nad tym zastanawiają, zaczynają mniej więcej uświadamiać sobie, że egoizm, który leży w naszej naturze, jest w zasadzie tym, co nas niszczy.

Ludzie po prostu myślą, że nie ma na niego lekarstwa, i dlatego poddają się i spokojnie żyją dalej i mówią: co można zrobić? Tacy właśnie jesteśmy. Nadal będziemy się nawzajem zjadać.

Dlatego musimy rozwijać naukę Kabały, pokazując im, że to wszystko nie jest tak, że proces już się rozpoczął, ale musimy wziąć go pod swoją kontrolę i sami doprowadzić do celu, aby natura nas nie poganiała „kijem do szczęścia”. Oczywiście, nie widzimy jeszcze, aby egoizm został naprawiony, ale już widzimy, uświadomienie egoizmu jako zła. To jest już właśnie przedwstępny etap.

Już kilka milionów ludzi na świecie jest w stanie usłyszeć, że egoizm jest przeznaczony do naprawy, aby przy jego pomocy właśnie wznieść się do poziomu Stwórcy. Jeżeli podejmiemy wysiłki w celu rozpowszechniania, to jednocząc się ze sobą, przełamiemy niedowierzanie, pustkę, lenistwo ludzkości i umożliwimy zrozumienie, że ​​możemy osiągnąć doskonałość, wieczność, że jesteśmy na etapie bardzo poważnego, wysokiego procesu.

Nie stanowimy istot bez steru i żagli, bez rodowodu. Istniejemy w wyższym procesie natury, w Stwórcy, który prowadzi nas z jednego krańca stworzenia do drugiego, a teraz jesteśmy w bardzo krytycznym, kulminacyjnym momencie, z którego możemy poruszać się dalej świadomie, odkrywając przed sobą światy, czując się częścią wszechświata.

Myślę, że nasz obecny stan jest szczególny. Tak napisali kabaliści. Musimy jedynie starać się uczynić te dni ludzkości bardziej intensywnymi, bardziej odsłaniającymi ten wielki cel, który stoi przed ludzkością. Został on stworzony przez naturę, a my i tak do tego dojdziemy, tylko teraz możemy świadomie i szybko sami to zrealizować.

Pytanie: Mówi Pan o procesie naprawy nie w odniesieniu do grupy, a w odniesieniu do całej ludzkości?

Odpowiedź: Całej ludzkości. Grupa jest grupą, samą w sobie. O naszej międzynarodowej grupie, liczącej setki tysięcy ludzi na świecie, którzy słyszą i już są przeniknięci tym, można powiedzieć tylko jedno: ta grupa jest już realną duchową siłą na świecie, ale nie na ludzką skalę. Jeśli liczyć nie według głów, ale według duchowych właściwości, to jesteśmy największą siłą na świecie.

Powinniśmy szanować naszą wspólnotę, rozumiejąc, jaką mamy możliwość rozwoju: przyspieszenie rozwoju ludzkości, uczynienie go przyjemnym, lekkim, ekscytującym zamiast podziałów, niepokoju, strachu przed wojną światową czy katastrofą ekologiczną.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Największa siła na świecie”


Osiągniemy stan szczęścia

каббалист Михаэль Лайтман Siła, która nas dziś zmienia i wywraca całą ludzkość do góry nogami – co to jest? Czym jest ten niewielki program?

Wewnętrzna siła w tym programie jest najwyższą siłą natury, ponieważ manifestuje się właśnie w człowieku, a człowiek jest jednak, wyższym stopniem rozwoju natury. Natura zmienia go i jest skierowana konkretnie na niego. Im szybciej osiągniemy integralną interakcję wszystkich części natury, im szybciej osiągniemy to, zrozumiemy że jest to integralny system interakcji, wzajemnego wsparcia, itd., tym szybciej osiągniemy stan szczęścia, napełnienia, wieczności!

Nie śmiertelności, jak dzisiaj, a wieczności, doskonałości. Wszystko to będzie jawnie przejawiać się między nami. Zobaczymy to przed sobą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Izrael służy jako centrum połączenia ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Cały system, poprzez który światło przechodzi na świat do wszystkich narodów świata, zależy od Izraela. Dlatego naród Izraela jest założony, jako taki uparty i oporny, jak powiedziano, „zatwardziały”. Przecież im większy opór na początku, tym bardziej potem droga do światła może się otworzyć.

Antysemityzm istniał na świecie we wszystkich czasach, ale w naszych czasach po prostu eksploduje i wybucha na zewnątrz, dlatego że egoistyczne pragnienia na świecie stają się coraz bardziej agresywne i wymagające. Dlatego narody świata domagają się napełnienia od narodu Izraela. Wydaje im się, że Izrael kradnie to napełnienie narodom świata i to powoduje wszystkie pretensje.

Widzimy, że nienawiść do Izraela rośnie coraz bardziej. Jednocześnie nie widać, aby Izrael dążył do tego, by to zrekompensować i dać napełnienie narodom świata, stając się centrum powszechnego zjednoczenia i połączenia ze Stwórcą. Ostatecznie, przez uderzenia ze strony narodów świata i z góry, naród Izraela poczuje, że jest zobowiązany zjednoczyć się ze Stwórcą, w przeciwnym razie nie będziemy zbawieni.

Dlatego naród Izraela powinien uprzedzić uderzenia lekarstwem: zbadać system i dowiedzieć się, od czego zależy przyjście światła do wszystkich stworzeń, i jak można rozpocząć i zakończyć tę pracę, aby spróbować wypełnić swoją misję.

Narody świata widzą w Izraelu źródło zła i dlatego dążą do jego zniszczenia. Jeśli Izrael nie wypełnia swojej roli, służeniem źródła dobra, zamienia się w źródło problemów. Dlatego narody świata obwiniają Izrael, czują, że nie otrzymują od niego napełnienia.

A naród Izraela nie rozumie swojej misji i nie chce uznać swojej odpowiedzialności wobec narodów świata i wobec Stwórcy, gdyż nakłada to na nich obowiązki. Zjednoczenie całego świata zależy od Żydów, cała Tora mówi o miłości do bliźniego jak do siebie samego. Jesteśmy zobowiązani przekazać tę metodę, tę zasadę wszystkim narodom, a wówczas cały świat zostanie naprawiony.

Z lekcji na temat „Dzień Pamięci Katastrofy i bohaterstwa”


Czy zmierzamy ku kolejnej wojnie światowej?

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, największy i najbardziej znany kabalista XX wieku, pisał o możliwości wybuchy trzeciej, a nawet czwartej wojny światowej. Na przykład w artykule „Ostatnie Pokolenie” napisał:

„Istnieją dwie drogi do osiągnięcia pełni: droga Tory albo droga cierpienia. Stwórca dał ludzkości technologię, aż w pewnym momencie wynaleziono bombę atomową i wodorową. Jeśli jeszcze nie stało się to oczywiste, jaką zagładę mogą one przynieść światu, ludzkość może poczekać na trzecią a nawet czwartą wojnę światową. Bomby spełnią swoje zadanie, a relikty, które pozostaną po zniszczeniu, nie będą miały innego wyboru, jak tylko podjąć się tej pracy, w której zarówno jednostki, jak i narody będą pracować dla siebie tylko tyle, ile potrzeba do przetrwania, a cała reszta ich wysiłków będzie skierowana ku dobru innych. Jeśli wszystkie narody świata zgodzą się na taki stan rzeczy, nie będzie już wojen, ponieważ nikt nie będzie się troszczył o własne dobro, lecz wyłącznie o dobro innych”.

Wielu zadaje pytanie, czy rzeczywiście do tego dojdzie. Kabaliści widzą ogólny system zarządzania i potencjalne ścieżki przed nami. Widzą, że wolność wyboru istnieje dla każdej jednostki i dla całej ludzkości.

Istnieją dwie drogi, którymi możemy podążać przez rzeczywistość: droga cierpienia lub droga Tory, droga światła. Droga Tory nie odnosi się tu do religii. Chodzi raczej o poznanie i zrozumienie praw, według których działa natura, o uświadomienie sobie, że ludzki egoizm stoi w sprzeczności z ogólnym, altruistycznym prawem natury, i że można dokonać przemiany: od egoizmu do altruizmu, aby osiągnąć z nią harmonię, a tym samym – szczęśliwe, pokojowe i spełnione istnienie.

Jeśli natomiast będziemy dalej podążać drogą materializmu, skupiając się wyłącznie na doczesnej, fizycznej egzystencji, to prędzej czy później ten świat doprowadzi nas do ślepego zaułka. Popchnie nas w stan będący nie do zniesienia, który ostatecznie zmusi nas do duchowego wzniesienia. Jednak zanim zdecydujemy się podnieść powyżej naszego obecnego poziomu, możemy doświadczyć ogromnego cierpienia, w tym grozy trzeciej i czwartej wojny światowej, a także innych katastrofalnych wydarzeń.

Jak dotąd, nie widać oznak, by świat zmierzał ku lepszemu. Wojny światowe trzecia i czwarta, katastrofy ekologiczne, głód, kryzysy klimatyczne, trzęsienia ziemi i inne wstrząsy, są ukryte w planie natury. Wydarzenia te istnieją jako potencjalne scenariusze, które czekają na aktywację, by się urzeczywistnić – w zależności od naszych wyborów.

Ich celem jest wstrząśnięcie ludzkością, przebudzenie świadomości, uzmysłowienie konieczności wejścia na wyższy poziom rozwoju, w którym dobrowolnie zrównoważymy się z ogólnym altruistycznym prawem natury. Jeśli jednak podejdziemy do tych zagrożeń z czysto fizycznej perspektywy, myśląc wyłącznie o naszym przetrwaniu, doświadczymy tych przemian w najbardziej bolesny sposób.

Jeżeli natomiast wybierzemy drogę duchowego wzrostu i harmonii z naturą, połączymy się z zupełnie innymi siłami. Zamiast być zmuszanymi do rozwoju przez cierpienie, zaczniemy sami wpływać na system zarządzania natury wobec nas. Wtedy nasza rzeczywistość nie będzie nas zmuszać do zmiany poprzez ból, zamiast tego wzniesiemy się na następny, wyższy poziom istnienia poprzez nasz wolny wybór.

Wtedy wszystko będzie wyglądało inaczej. Świat przekształci się w cudowne miejsce, a my zintegrujemy się w jego zarządzaniu. Będziemy postępować z pełnym zrozumieniem wiedząc, dlaczego rzeczy dzieją się tak, a nie inaczej i dokąd zmierzamy. Takie podejście całkowicie odmieni nasze życie i nasze nastawienie.

Następnie wkroczymy na ścieżkę światła – wznosząc się ponad naszą cielesną naturę i rozwijając w sobie pragnienie połączenia z czymś wyższym. System zarządzania natury istnieje ponad naszym egoistycznym postrzeganiem i odczuwaniem, a naszym zadaniem jest go pojąć i włączyć się w jego działanie. Wszyscy musimy przejść przez ten proces, a ci, którzy jeszcze tego nie uczynili, nieuchronnie doświadczą go w swoim czasie.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/are-we-on-the-way-to-another-world-war-f5c5c8f4355b


Marzenie kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czasami mówi Pan, że ludzie są gotowi nas usłyszeć, tylko my nie jesteśmy jeszcze gotowi, by właściwie przekazać kabalistyczną wiedzę. Czy rzeczywiście człowiek jest gotów nas usłyszeć?

Odpowiedź: Nie, jeszcze nie jest gotów. Gdyby był gotów, to by nas usłyszał. Jednakże jest to problem dwustronny: zarówno z mojej, jak i z jego strony. Ja nie mogę mu jeszcze wszystkiego powiedzieć w sposób jak najbardziej przystępny i otwarty, a on z kolei nie jest jeszcze w stanie pojąć mnie swoimi wewnętrznymi właściwościami. Musimy się więc jeszcze do siebie zbliżyć.

Dlatego mówię, że może mam jeszcze kilka lat życia na to, by uczynić metodykę Kabały bliższą, bardziej zrozumiałą i łatwiejszą dla wszystkich. Z drugiej strony, ludzkość stopniowo zbliża się do mnie, ponieważ od tyłu popychają ją kryzysy.

Oczywiście, nie życzę nikomu nieszczęść, ale mam nadzieję, że te ciosy wpłyną na ludzi i szybciej doprowadzą ich do celu. Patrzę na te kryzysy jak na ujawnienie choroby, która nas dusi, przygniata, ale wciąż jest stłumiona wewnątrz.

Co zrobiono z poprzednią falą kryzysu? Zapędzono ją do środka, zatruto „antybiotykami”, tak jak się zatruwa lekami. Niby jej nie ma, ale tli się wewnątrz, wszystko już tam gnije, a ty jeszcze tego nie czujesz. Nagle robią człowiekowi prześwietlenie, otwierają go i mówią: to już koniec, zaszywamy cię – i na cmentarz.

Ale ja nie chcę, żeby do tego doszło. Dlatego lepiej będzie, jeśli ludzkość jednocześnie zrozumie zło swojego stanu i otrzyma naszą metodykę. Ludzie pojmą, że nie mają dokąd uciec, że muszą naprawić swój stan – i tuż obok znajdzie się metoda, jak go naprawić i osiągnąć pewność, spokój, normalne życie.

Mówimy im przynajmniej o tym, a nie o przyszłym świecie. Przynajmniej w tym świecie mogą osiągnąć dobre życie – dla siebie, dla swoich dzieci, dla wszystkich. Doprowadzenie do tego ludzkości – to nasze zadanie. Będzie to pierwszy etap naprawy, pierwszy etap przyjęcia Kabały jako metodologii naprawy. To jest moje marzenie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Berg i Laitman”


Dla następnego pokolenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdybym otworzył Księgę Zohar i nie powiedziano by mi, że jest ważna, to raczej prawdopodobne jest, że nic bym w niej znalazł. No cóż, taka bajka. Wyobraźmy sobie człowieka, który jest zupełnie z nami nie związany, otworzy tę księgę. Co tam znajdzie? Co tam przeczyta?

Odpowiedź: Nic. Ale dowie się o tej księdze ode mnie. W dodatku będzie miał różne nagrania naszych zajęć. Otworzy księgę i jednocześnie zacznie oglądać lub słuchać naszych lekcji w zapisie, będzie to studiował, a to da mu wejście do wyższego świata.

A wcześniej powinien przeczytać także inną literaturę, np. artykuły Rabasza o grupie, o powiązaniach między ludźmi, artykuły Baal HaSulama, które także formułują jego podejście do Księgi Zohar, i w taki sposób dotrze do samej Księgi Zohar. Jestem pewien, że ludzie w końcu będą się właśnie tego uczyć.

Myślę, że następne pokolenie w końcu dojdzie do wniosku, że człowiek nie musi tak ciężko pracować, jak teraz. Żeby tylko eksploatować, zubażać naszą planetę i produkować zupełnie niepotrzebne rzeczy?! Człowiek będzie wytwarzał rzeczy najpotrzebniejsze dla swojego istnienia, a resztę czasu spędzi na studiowaniu, rozpowszechnianiu i wymianie właśnie informacji duchowych.

Ludzie stopniowo zaczną odczuwać siebie, że istnieją w obu światach. Jestem pewien, że tak się stanie. Jeśli nie w następnym pokoleniu, to jeszcze w następnym, ale na pewno się to stanie.

Komentarz: Ale Pan żyje obecnym stanem.

Odpowiedź: Robię w swoim czasie to, co muszę zrobić. Czuję się jak pierścień w łańcuchu kabalistów. Mam swoją własną precyzyjną misję. Myślę, że jest to wyraźnie widoczne w moim życiu, czemu się poświęcam i co wypełniam. Nie mam w związku z tym żadnych pytań ani problemów.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zohar – księga nr 1”