Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

W kierunku epoki dobrobytu

каббалист Михаэль ЛайтманMusimy dać przykład całemu światu co możemy osiągnąć, korzystając z wiedzy Kabały, do zjednoczenia nawet nie mas, ale kilkudziesięciu tysięcy ludzi.

O ile lepiej, serdeczniej, bardziej duchowo ludzie zaczną się czuć. Jak dobre interakcje będą się między nimi rozwijać. Jak wzrośnie bezpieczeństwo i czystość w ich miejscach zamieszkania, będzie mniej chorób, mniej problemów z dziećmi. Nawet pieniądze, które w tej chwili posiadają, nagle zaczną wystarczać na wszystko. Człowiek, nie zmieniając niczego, przestanie doświadczać jakichkolwiek problemów.

Wyższe światło, przejawiające się między nami, zacznie wszystko naprawiać, uspokajać. I ludzie to zaakceptują i będą szczęśliwi. Przestaną chorować, zaczną się uśmiechać. Tak Baal HaSulam opisuje przyszłe społeczeństwo w swoim artykule „Ukrycie i odkrycie oblicza Stwórcy”. To jest to, do czego możemy dojść. Czyż nie możemy uczynić ludzi szczęśliwymi? Oddałbym za to wszystko, co wiem i potrafię. Dzisiaj dla większości krajów byłaby to zbawienna metoda. A jutro będzie dla całego świata.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dwie opcje rozwoju ludzkości”


Dwie opcje rozwoju ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Istnieją dwie drogi rozwoju ludzkości.

Jedna droga – straszna, pełna cierpienia. Jest to ciągły wzrost egoizmu bez czegoś przeciwnego do niego, kiedy cierpienia stopniowo dopadają nas raz za razem, pokolenie za pokoleniem, wpędzając w wojny, głód, choroby, wszelkiego rodzaju katastrofy klimatyczne – we wszystko co możliwe!

Może pojawić się wiele problemów! Nagle całą kulę ziemską ogarnie taki atak, że połowa populacji umrze od nieznanej zarazy. Przed nami różnego rodzaju zakaźne i genetyczne problemy, ogólnie wszystko. Dlatego została nam dana nauka Kabały, abyśmy nie przechodzili przez to wszystko, stopniowo sprawdzając nasz egoizm, który napędzałby nas dalej.

Musimy bowiem ujawnić egoizm od najmniejszego egoistycznego poziomu naszego świata do ogromnego egoizmu najwyższego duchowego stopnia. Jeśli przejdziemy od naszego obecnego stanu, najniższego na tej skali, aż do osiągnięcia 125 stopnia, będziemy musieli doświadczyć ogromnego, niewiarygodnego cierpienia. Co gorsza ludzie nie będą mogli umrzeć, dlatego że śmierć dla nich – będzie zbawieniem, nie będą mogli nawet pomóc sobie samobójstwem.

Widzimy, jak łatwo nasz świat zamienia się w pożerających się nawzajem ludzi. Nie wyobrażamy sobie, jak igrają z nami siły wyższe, jak niestabilna jest nasza cywilizacja. Musimy pokazać światu, jak można iść do przodu w dobry sposób, stopniowo poprawiając nasze wzajemne interakcje z pomocą wyższej siły.

Ludzie nie wierzą, że jest to możliwe, dlatego że w arsenale ich środków nie ma możliwości, aby przyciągnąć wyższą siłę. Tylko my ją mamy. Nawiązujemy ten kontakt, w trakcie studiowania Kabały, która przechodzi przez nas, przeze mnie. Grupa otrzymuje i będzie otrzymywać za moim pośrednictwem, nawet jeśli fizycznie nie będzie już mnie. To połączenie nigdzie nie znika, mimo wszystko pozostaje. Dokładnie w taki sam sposób wszyscy inni kabaliści są łączącymi ogniwami, łańcuchem do wyższego światła.

Dlatego musimy dać tę możliwość ludziom. To tak, jakbyśmy mówili do człowieka: „Weź! Zobacz, mam małą rurkę, przez którą spływa wyższa siła, światło. Możesz ją przyjąć i naprawiać się, zachować się w najlepszy sposób w tym życiu, w tym świecie. Da ci to energię duchową, poczucie, gdzie żyjesz, dlaczego, jak, po co. Będziesz w stanie prawidłowo ustawić swoje życie.

Teraz, od tej chwili będziesz rozwijał się w naszym świecie bez cierpienia, w zrozumieniu wiecznych dobrych przyjemności wyższego świata. Poznasz cały wszechświat, Stwórcę, takie poziomy i takie wymiary, których nawet sobie nie wyobrażasz. To nie jest jakiś Hollywood ze swoimi fantastycznymi obrazami. Będziesz człowiekiem stojącym pośrodku wszechświata, pośród wszystkich światów”.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dwa warianty rozwoju ludzkości”


Co proponują elity, a co proponują kabaliści?

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek XX wieku charakteryzował się intensywnym rozwojem przemysłu, gospodarki i finansów. Wszystko było w porządku. Ale potem stworzyliśmy ogromną liczbę niepotrzebnych zawodów: menedżerów, prawników, ekonomistów, socjologów, politologów itd. Co więcej, jeśli wziąć dowolne miasto, to tam mieszka ludność, która tylko obsługuje się nawzajem.

A przy obecnej technologii, którą możemy teraz wprowadzić wraz z rozwojem robotyki, po prostu nie będzie potrzeby nikogo zatrudniać. Powiedzmy, że zostawiamy na Ziemi miliard ludzi – to i tak dużo. Po co nam ta ogromna masa, która pożera całą naturalną infrastrukturę, lata tam i z powrotem po świecie, odpoczywa, pracuje w niepotrzebnych zawodach i nic się z tym nie robi – stworzyli sztuczne wartości, wokół których się obracają.

Wszystkie środki masowego przekazu, cały ten ogromny teatr absurdu, targowisko próżności – z tym trzeba skończyć, matka-ziemia tego nie wytrzyma, konieczne jest, aby zmniejszyć populację. Tak rozważa elity i rozważa egoistycznie absolutnie słusznie.

My, kabaliści, proponujemy przeciwną drogę. Mówimy, że pod warunkiem prawidłowego wzajemnego połączenia między ludźmi nie trzeba będzie nikogo unicestwiać. Możemy dojść do takiej dynamicznej, absolutnej równowagi z naturą, kiedy wszystkim będzie dobrze i nie tylko nie będzie konfliktów, ale wzniesiemy się też w inny wymiar, na inny poziom, na zupełnie inny obszar egzystencji, która nazywana jest wyższym światem.

Elity myślą tylko o tym, jak doprowadzić świat do jakiejś równowagi w materii, energii, informacji i do jakiego poziomu zredukować populację, aby istniała w optymalnym egoistycznym sojuszu między sobą i z otaczającą naturą. A my mówimy, że i tak tego nie da się osiągnąć, dlatego że nie uwzględniają planu Natury. Natura ma swój ścisły plan. A elity wtrącają się w naturalny egoistyczny rozwój człowieka i zamierzają w jakiś sposób go skorygować.

To nie zadziała, ponieważ ze strony Natury wszystko jest zaplanowane, zdeterminowane i absolutnie jednoznacznie istnieje pod presją określonych warunków i praw.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zredukowanie populacji ziemi”


Kiedy roboty zabiorą nam pracę

Co zrobimy, gdy roboty przejmą nasze miejsca pracy? W wielu obszarach rynku pracy już tak się dzieje. Od kasjerów po prawników – skomputeryzowane maszyny zastępują ludzi w zastraszającym tempie, które wciąż rośnie. Niedługo roboty przejmą pracę w rolnictwie, w firmach kurierskich, na większości stanowisk produkcyjnych i wśród pracowników hoteli. Maszyny zastąpią także kasjerów bankowych, pracowników centrów obsługi telefonicznej oraz wiele innych zawodów, które już zostały w znacznym stopniu zautomatyzowane.

Jest jednak jedna dziedzina, w której potrzeba coraz więcej ludzi, a komputery nigdy ich nie zastąpią: edukacja. Mówiąc o edukacji, nie mam na myśli nauki. Maszyny mogą uczyć wszystkiego, od matematyki po historię. Nie mogą jednak wykształcić nas w głębszym tego słowa znaczeniu. Maszyny nie mogą zmienić dziecka w pewnego siebie i pozytywnie nastawionego do społeczeństwa dorosłego. To jest coś, co leży wyłącznie w gestii pedagogów.

W dzisiejszym świecie wszystko jest ze sobą połączone. Łączy nas nie tylko Internet. Każdy produkt na naszej planecie jest wytwarzany w wielu krajach; żywność, którą spożywamy, jest uprawiana i produkowana w wielu krajach; energia, którą zużywamy do ogrzewania, gotowania i jazdy samochodem, jest wytwarzana lub pompowana spoza krajów, które głównie z niej korzystają. Gdyby nie nasze wzajemne powiązania na każdym poziomie, od najbardziej osobistych do międzynarodowych, nie przetrwalibyśmy.

Jednak, choć staliśmy się całkowicie połączeni i zależni od siebie nawzajem, staliśmy się też bardzo wrogo nastawieni do siebie. Ostatnie masowe strzelaniny w USA oraz wojna między Rosją a Ukrainą są dobitnymi przykładami wrogości, jaką ludzie i narody odczuwają wobec siebie nawzajem. Nie jest to jednak tylko zjawisko bezosobowe, istnieje także między rodzeństwem, małżonkami, przyjaciółmi i współpracownikami. Nieufność jest wszędzie, a tam, gdzie nie ma zaufania, nie może być silnych wspólnot ani szczęśliwych rodzin. Tam, gdzie nie ma silnych wspólnot ani szczęśliwych rodzin, nie ma też szczęśliwych ludzi. W rezultacie całe społeczeństwo się rozpada i żadna technologia nie jest w stanie tego powstrzymać.

Ponieważ komputery nie są w stanie nauczyć ludzi wzajemnego zaufania i troski o siebie nawzajem, w przyszłości najbardziej potrzebną pracą będzie praca wychowawców: ludzi, którzy uczą innych ludzi, jak stawać się osobami troskliwymi, którzy starają się utrzymać społeczeństwo oparte na wzajemnej odpowiedzialności, a nie na izolacji i podejrzliwości. Takie społeczeństwo nie będzie mniej żywotne czy energiczne niż dzisiejsze społeczeństwo hiperkonkurencyjne. Ludzie nie będą jednak konkurować ze sobą, aby pokonać siebie nawzajem, lecz aby być tymi, którzy w największym stopniu przyczyniają się do zjednoczenia i połączenia między ludźmi.

Nadal będą wyróżnienia i zaszczyty, ale nie będą one przyznawane tym, których egoistyczne działania depczą po drodze wszystkich innych, lecz tym, którzy swoją pracą wzmacniają innych. Osiągnięcia indywidualne nie tylko będą się mnożyć, ale społeczeństwo będzie je popierać, ponieważ będą one służyć rozwojowi całego społeczeństwa, nie będą się odbywać czyimś kosztem. W takim społeczeństwie ludzie będą mieli poczucie, że mogą realizować swoje marzenia i być tym, kim chcą, a jednocześnie pozostać częścią tętniącego życiem i wspierającego się społeczeństwa.

Edukacja w kierunku takiego społeczeństwa wymaga wrażliwości i zrozumienia natury ludzkiej. W miarę jak coraz więcej ludzi będzie przyjmować ten nowy sposób myślenia, będzie coraz więcej takich wychowawców, którzy odwrócą alienację jaka dominuje w naszych dzisiejszych relacjach, i pomogą stworzyć społeczeństwo opiekuńcze i integracyjne.

Źródło: https://bit.ly/3zUaEQH


Kobieta XXI wieku, cz. 3

каббалист Михаэль ЛайтманDuchowa wojna o pokój

Tylko kobiety, jednocząc się, mogą zmienić sytuację na świecie i przywrócić w nim porządek. Ale niestety kobiety niewystarczająco aktywnie deklarują się. W każdym kraju są prawa, które pozwalają kobietom żądać dostępu do stanowisk kierowniczych, aby właściwie organizować życie w tych państwach.

Zazwyczaj kobiety walczą o swoje prawa, o równouprawnienie, ale to przypomina rodzinne sprzeczki w kuchni. A ja mówię o walce duchowej. Kobieta musi zrozumieć, że to jest teraz najważniejsze, i musi zobowiązać cały świat, tak jak matka zmusza swoje dzieci do nauki, do sprzątania po sobie, chodzenia do szkoły, do mycia się. Tak należy postrzegać rolę kobiety – jako matki ludzkości.

Cały świat czeka, aż kobieta zacznie prawidłowo wypełniać swoją rolę i zobowiąże wszystkich do uświadomienia sobie i poznania duchowego celu świata. Jeśli jednoczymy się ze sobą we właściwej formie, to pozwalamy wyższemu światłu, wyższej sile natury, aby weszła w nas i zaczęła nad nami pracować. Na tym polega rola kobiety, rola matki.

Okazuje się, że walka powinna toczyć się nie o prawa samych kobiet, ale o możliwość ich wpływania na społeczeństwo. Kobietom brakuje wiedzy, połączenia, organizacji. Jeśli chcą się rozwijać, to będą musiały dużo uczyć się i zgodnie z tym prawidłowo zjednoczyć się, poznać swoją misję i z należytą mądrością i uczuciem zrealizować swoje przeznaczenie. Nie ma innego wyjścia, tak samo jak z dzieckiem, które nie chce się uczyć.

Kobiecie nie jest łatwo, ponieważ na przestrzeni dziejów, przyzwyczaiła się do pozostawania w cieniu. Tylko odpowiednia edukacja pomoże tutaj. Należy zacząć od małych funkcji, a z nich rozwinie się poważna organizacja. Kobieta powinna znać program i cel stworzenia, etapy, przez które postępujemy naprzód, i środki, dzięki którym je osiągamy. A oprócz tego kobiety, które dzisiaj zaczynają się uczyć, przygotowują się do roli liderów społeczeństwa i ludzkości.

Musicie mieć świadomość, że wypełniacie szczególną misję i musicie być coraz bardziej uparte i gotowe zrobić wszystko co trzeba, aby uratować ludzkość przed trudnymi próbami, które nas czekają, jeśli nie zrealizujemy prawidłowo tego szczególnego etapu. Jestem przekonany, że jesteście w stanie to zrobić, i jestem gotowy pomóc we wszystkim, w czym tylko mogę. Życzę Wam sukcesu!

Z programu „Kobiety w nowym świecie”


Posłuchajcie tego, co mówią kabaliści!

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli ludzie poznają plan Natury, zrozumieją, że ludzkość musi osiągnąć podobieństwo do Natury, które osiąga się przez absolutne wzajemne uzupełnianie, i nie egoistyczne, lecz ponad – egoistyczne. Musimy do tego dojść. Od tego nigdzie nie uciekniemy. Ale przy ograniczonym egoistycznym spojrzeniu na świat, tego zadania nie da się rozwiązać. Już od lat elity wprowadzają w życie politykę likwidacji instytucji małżeństwa, wywyższając wszelkiego rodzaju nienaturalne związki, homoseksualne i inne – to ich sprawa. Ale posłuchajcie tego, co mówimy my, kabaliści, co mówi Kabała.

Problem należy rozwiązać w formie globalnej, dlatego że jeśli nie postępujecie zgodnie z Naturą, nic nie osiągniecie. Nie uda wam się tak po prostu zredukować liczby ludzi na planecie do dwóch, albo nawet do pół miliarda, co uważa się za optymalne, aby nie naruszać ekologicznej równowagi Ziemi. To nawet nie zadziała, choć wydaje się rozsądne. Rozumiem was. Gdybym nie posiadał wiedzy o wyższym prawie Natury, jego realizacji, schemacie i strukturze, byłbym razem z wami. Ale wasze plany się nie spełnią. Napotkacie na takie przeszkody w realizacji waszych planów, które doprowadzą do ogromnych problemów, dlatego że postępujecie przeciw prawom Natury.

Spadek populacji nie nastąpi z powodu zmniejszenia liczby mieszkańców planety, ale dlatego, że idziecie nie tą drogą – nie jednoczycie ludzi, nie zamieniacie ich w jedną całość, jako harmonijną jedyną integralną Naturę. To jest to, co chciałbym powiedzieć elitom i ogólnie ludziom. To znaczy nie widzę nic strasznego w tym, co się dzieje. Tylko że to jest nieracjonalne. Działają tutaj prawa Natury, które jednak trzeba brać pod uwagę.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zredukowanie populacji ziemi”


Kobieta XXI wieku, cz. 2

каббалист Михаэль ЛайтманJaka jest różnica między męskim i żeńskim stylem przywództwa i jak je połączyć?

Jeśli przywódca, czy to mężczyzna czy kobieta, nie wie o celu i programie stworzenia oraz jak należy przewodzić, aby doprowadzić do tego, czego wymaga od nas natura, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Przede wszystkim potrzebne jest integralne wykształcenie, a w konsekwencji tego kobiety będą zajmować ważniejsze stanowiska w społeczeństwie.

Taki jest zew czasu. Przed rozpoczęciem ostatniego okresu, zanim ludzkość weszła w etap ostatecznej naprawy poprzez zjednoczenie, studiowanie nauki Kabały i organizację dziesiątek, społeczeństwem rządzili mężczyźni. Ale gdy tylko zaczęliśmy rozpowszechniać metodę integralnej edukacji i przystąpiliśmy do pracy w dziesiątkach, żeby przywrócić jedną wspólną wielką duszę Adama Riszon, kobiety zaczęły wysuwać się na pierwszy plan.

Mężczyźni będą bardziej zaangażowani w organizację dziesiątek i wewnętrznych struktur społeczeństwa, a kobiety przejmą bardziej zewnętrzne przywództwo. Dlatego niestrudzenie powtarzam, że rozpowszechnianie jest głównie zadaniem kobiety. Ta sama kobieta, która zawsze pozostawała w cieniu, nagle musi teraz wyjść na pierwszy plan i podjąć się zadania przebudowy społeczeństwa. A ciekawe jest to, że mężczyźni się na to zgadzają. Natura pozwala kobiecie iść do przodu i nikt nie protestuje. To cud, który nigdy wcześniej nie zdarzył się w historii. Ten proces trwa już od stu lat.

Kobieta zawsze miała predyspozycję do przywództwa, ale wcześniej było to na małą skalę i nie wychodziło poza ramy domu. Mężczyzna nie jest zdolny do zarządzania domem, nigdy nie wie, gdzie co leży. Jego sposób myślenia nie jest przystosowany do takiej pracy i to kobieta zawsze gospodarowała w domu.

Jednak z biegiem czasu nastąpiła zmiana. I to jest konsekwencją wewnętrznej organizacji duszy, która stopniowo zbliża się do naprawy. W wyniku tego światło przeszło z góry przez sefirot Keter, Chochma itd. do Malchut i zaczęło coraz bardziej dochodzić do kobiety. Dlatego kobiety poczuły się bardziej świadome zmian zachodzących na świecie i są gotowe do wyrażania swojej opinii w ważnych kwestiach.

Nie ogranicza się to już do wiedzy, gdzie w kuchni znajduje się sól i pieprz. Kobiety są gotowe doradzać mężczyznom: i swoim mężom, i rządowi, i parlamentowi, proponując rozwiązania. Już nie chodzi o to, jak ugotować zupę, ale jak zrobić politykę. A wszystko dlatego, że nadszedł czas, kiedy wyższe światło zbliżyło się do Malchut i oświeciło kobietę.

Dlatego kobieta czuje się na siłach z tym pracować. Jest w stanie lepiej zaprowadzić porządek na świecie niż mężczyzna, dlatego że należy do ostatniej sfiry, a wznosząc odbite światło, wiąże wszystkie sefirot, znajdujące się przed nią. Dlatego ma zdolność zarządzania nimi wszystkimi. Mężczyzna zostaje przy swojej określonej roli, a kobieta zyskuje siłę zarządzania wszystkimi, tak jak to robi z dziećmi w przedszkolu. Daje sobie radę ze wszystkimi sprawami.

Nie wszystkie kobiety mogą być takie jak Margaret Thatcher czy Golda Meir, niemniej jednak każda kobieta posiada szczególną umiejętność w zarządzaniu. Myślę, że w dzisiejszych czasach powinniśmy zastąpić mężczyzn kobietami w parlamentach . Wiemy, że w każdym miejscu, gdzie pracuje kobieta, będzie panował porządek. Świat nie potrzebuje męskiej wybuchowej siły, ale umiarkowanego, zrównoważonego przywództwa kobiet, wolnego od wszelkich błahych kalkulacji, które są czasem charakterystyczne dla kobiet.

Kobieta, która potrafi wszystko dobrze, właściwie wyważyć i postrzega swój kraj jako swój dom, ważny i drogi dla niej, potrafi pogodzić wszystkie sprzeczne nurty i partie i zrównoważyć je. Może to zrobić tylko kobieta.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu „Kobiety w nowym świecie?”


Cel rozwoju Natury

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W XIV wieku, kiedy na świecie szalała dżuma, zmarło sześćdziesiąt milionów ludzi. W dodatku ludzie umierali natychmiast. Jaka jest jakościowa różnica między tamtym cierpieniem a tym dzisiejszym?

Odpowiedź: Dzisiejsze cierpienia są niemalże regulowane przez człowieka. Weszliśmy w okres rozwoju, w którym możemy regulować wszystko: zarówno cierpienia jak i radość, postęp i regres. Natura ma swój cel – aby doprowadzić nas do absolutnej doskonałości, czyli do całkowitego zaangażowania w obdarzanie i miłość między sobą, czy tego chcemy, czy nie.

Nasza wolna wola polega na wyborze drogi: w którą iść stronę, ale poprzez realizację tego programu. Dlatego jeśli zachowujemy się normalnie, to wtedy program jest dla nas życzliwy, realizujemy go i postępujemy w kierunku celu.

Jeśli nie pragniemy zmierzać w kierunku tego celu w dowolnej formie, jeśli nie ma z naszej strony żadnych przesłanek do tego, aby iść w kierunku świadomości, zgody i realizacji idei Natury, planu Natury, celu Natury, to ten plan jest mimo wszystko nadal realizowany, ale już wbrew naszej woli i jest odczuwany jako ogromne cierpienie.

Z jednej strony są to działania ludzkości w stosunku do naturalnego planu rozwoju, choć ludzie tego nie rozumieją i nie wiedzą o tym. Z drugiej strony ludzkość widzi swój rozwój w zupełnie inny sposób, niż jest to dane przez Naturę. Jest to egoistyczny, straszny, niezrozumiały rozwój, który nie ma żadnego planu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zredukowanie populacji ziemi”


Czego chce od nas natura?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czego dokładnie chce od nas natura? Co każdy z nas powinien zmienić dla lepszej przyszłości?

Odpowiedź: Jesteśmy w integralnej, globalnej naturze, jakby wewnątrz jakiegoś balonu. Cały system natury jest wzajemnie powiązany i znajduje się w pewnej wewnętrznej równowadze. A my, ludzie, jesteśmy specjalnie stworzeni egoistami i nieustannie naruszamy tę równowagę w nas samych i w otaczającej nas przestrzeni: nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej. Problem polega na tym, że mimo ciągłego rozwoju i pracy naszego egoizmu musimy osiągnąć stan, kiedy całkowicie zrównoważymy egoizm, dokonamy na niego skrócenia tzw. cimcum, a następnie będziemy używać go odwrotnie – dla obdarzania, dla prawidłowego połączenia między sobą, gdzie każdy konsumuje tylko to, czego najbardziej potrzebuje.

Dzisiaj każdy normalny człowiek w społeczeństwie zarabia, ma rodzinę, dzieci, dom, pracę i ma normalną egzystencję. Nie potrzebuje więcej. Nie może swoimi działaniami szkodzić środowisku, ale planować je w taki sposób, aby być w równowadze z otaczającym światem – nie w stałej, sztywnej, a w dynamicznej równowadze. Jeśli człowiek tak się zachowuje, wówczas jest mu dobrze i dobrze jest światu. Zaczyna wczuwać się w ten świat i poznawać system przyrody: według jakiej formuły działa, co to jest za siła, która jest w naturze i wszystkim zarządza. Ta wyższa siła nazywa się „Stwórcą”.

W zasadzie natura stworzyła nas tak przeciwnie do swojej równowagi, celowo, żebyśmy zaczęli odczuwać w swoim rozwoju, jak bardzo jesteśmy niedostosowani do niej czyli do Stwórcy, jak bardzo możemy się zmienić i jak być bliżej do natury/Stwórcy. Do tego stopnia, że zaczniemy poznawać tę siłę, która nami zarządza i cały czas chce być z nami w równowadze, w połączeniu.

Na tym polega ludzka egzystencja: na osiągnięciu poziomu połączenia z ogólną siłą natury, zwaną Stwórcą. Osiągając to czujemy, że znajdujemy się w stanie najwyższego komfortu, wiedzy, wieczności, doskonałości. Do tego musimy dojść. Dlatego wirus, który teraz pobudzamy i który z kolei pobudza nas, istnieje właśnie po to, abyśmy mogli znaleźć właściwą interakcję z naturą, abyśmy doszli z nią do równowagi, do odkrycia Stwórcy, do połączenia z Nim.

Pytanie: W jaki sposób prawidłowo poczuć i realizować równowagę z naturą? W końcu każdy ma na to własną wizję.

Odpowiedź: Odnoś się do wszystkich tak jak traktujesz siebie. To jest najlepsze. Jeśli tak będziemy odnosić się do siebie, wtedy na wszystkich poziomach – nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym – wszystko będzie w porządku. Będziemy w dynamicznej równowadze z otaczającym światem i zaczniemy odczuwać poprzez niego wyższy system zarządzania – program, który nazywa się „Stwórcą”.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.04.2020


Korzyści integralnego wychowania

каббалист Михаэль ЛайтманNa świecie istnieje ogromna liczba niepotrzebnych zawodów. Człowiek musi się od nich uwolnić, inaczej całkowicie zaśmieci ziemię. Korzystniej jest go przenieść na integralne wychowanie. Szacuje się, że 75% pracujących ludzi wykonuje zupełnie niepotrzebną pracę. Byłoby znacznie lepiej, gdyby ponad 90% mieszkańców Ziemi przestało robić cokolwiek, a siedziało i konsumowało. Zarówno ludziom, jak i środowisku byłoby lepiej.

Tak więc metoda integralnego wychowania jest pilnie potrzebna, aby doprowadzić gospodarkę do porządku, uczynić ją normalną, ekonomiczną a ludzi przygotować do tego, co jest naprawdę niezbędne.

Nasza zgodność z naturą, którą można osiągnąć dzięki edukacji integralnej, doprowadzi całą naturę i nas do porządku, czyli do harmonii, a wszystkie problemy, które widzimy dzisiaj na świecie i nazywamy to kryzysem, w rzeczywistości będą narodzinami nowej ludzkości. W zasadzie prawdziwe znaczenie słowa kryzys – to „narodziny”, a nie coś negatywnego, co rozumiemy pod tym pojęciem.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Włożyć cząsteczkę siebie”