Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Uczenie się istnienia według praw zjednoczenia

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Turcji. Lekcja 3

Ludzkość jest już w takim historycznym okresie, w którym coraz wyraźniej odkrywamy, że nasz rozwój był nieprawidłowy. Ponieważ był podyktowany przez złe, egoistyczne siły i dlatego nieustannie towarzyszyły mu wojny, konflikty, problemy i lęki. W końcu musimy przyłączyć się do siły dobra.

Nawet nie mamy pojęcia, jak bardzo takie życie różni się od naszej obecnej egzystencji. Na tym polega cała istota nauki Kabały, która mówi o całokształcie sił istniejących w naturze i o tym, jak możemy je ujawnić, przybliżyć, dzięki nim zbliżyć się wzajemnie i zacząć składać system w tej formie, w jakiej istniał przed rozbiciem systemu wspólnej duszy, Adama Riszon.

W tym systemie wszyscy byli ze sobą połączeni i rozumieli się nawzajem, jakby należeli do tego samego ciała, tego samego umysłu, ze wspólnymi pragnieniami i intencjami jak jedna całość. Tak właśnie istnieją narządy w zdrowym organizmie, gdzie każdy narząd wie, co musi zrobić dla podtrzymania życia wszystkich innych narządów.

Dlatego kabaliści radzą nam pracować w grupie, aby stopniowo poczuć, jak wzajemne wsparcie pomaga nam odkryć system zwany Adamem, czyli „podobnym” (dome) do Stwórcy, siły obdarzania. Naprawdę poczujemy się razem jak jedna siła, z jednym umysłem i jednym uczuciem, w miłości i jedności. W tym celu organizowane są grupy kabalistyczne, gdzie staramy się uczyć tego, jak egzystować zgodnie z prawami zjednoczenia i wznieść się na drugie piętro rzeczywistości.

A wtedy odkryjemy wszechświat w jego prawdziwej formie i dowiemy się, że jest znacznie szerszy i bardziej wzajemnie połączony niż myśleliśmy. Poznamy siły natury, widząc, jak przenikają ten świat na wskroś od krańca do krańca. Oznacza to poznanie Stwórcy, wyższej siły, wzniesienie się na Jego poziom.

Z lekcji nr 3 z kongresu w Turcji, 11.12.2022


Finał rozwoju na pierwszym pietrze

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Turcji. Lekcja 2

W naturze działają dwie przeciwstawne siły i wszystko zależy od tego, w jaki sposób ich użyjemy: dobrą siłę i złą, siłę zbliżenia i siłę oddzielenia. Siły te są obecne na wszystkich poziomach natury: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Musimy nauczyć się zarządzać tymi siłami zamiast tego, by te siły kierowały nami.

O tym opowiadają kabaliści, czyli ci, którzy odkryli wyższy poziom rzeczywistości, drugie piętro naszej egzystencji. Ludzkość kończy już pierwszy etap swojego rozwoju pod panowaniem złej, egoistycznej siły. Następnie, zgodnie z procesem historycznym i zarządzającymi nami siłami, powinniśmy wznieść się na drugie piętro.

Nauka Kabały naucza tego, jak podnieść się z pierwszego piętra na drugie. Kabaliści dokonali już tego wzniesienia setki lat temu. Ale wtedy były to tylko jednostki w każdym pokoleniu – tacy ludzie, którzy wzięli na siebie pracę odnośnie zmiany relacji między ludźmi. Ujawnili więc drugą siłę natury, siłę jedności, i napisali dla nas o tym książki.

Jesteśmy zobowiązani by przejść do egzystencji na drugim piętrze, do realizacji dobrej siły między nami, w ogólnym zjednoczeniu wszystkich razem. W taki sposób powracamy do stanu, który był przed rozbiciem systemu Adama Riszona, pierwszego człowieka, który został podzielony na wiele części. W każdym z nas jest cząstka tego Adama i musimy złożyć wszystkie te części z powrotem, co nazywa się stawaniem jednym człowiekiem o jednym sercu.

Oznacza to powrót do istnienia systemu jako Adam, co oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy. Będziemy wtedy kontynuować istnienie już na drugim piętrze rzeczywistości, na stopniu zjednoczenia. To przejście może być dokonane w dobry sposób, dzięki sile jedności, przebudzenia jej między nami. Albo będziemy musieli postępować do przodu pod wpływem złej siły, w przypadku jeśli w czasie nie zrealizujemy naszego zjednoczenia za pomocą prawidłowego, progresywnego rozwoju, od mniejszego zjednoczenia do coraz silniejszego.

Jeśli nie obudzimy dobrych sił natury dla naszego połączenia, to natychmiast zaczną działać w odwrotnej, negatywnej formie. Wówczas ujawnią się między nami złe siły, generując konflikty, wojny, wewnętrzne i zewnętrzne problemy w stosunkach między nami i dla każdego z osobna.

Dlatego już sto lat temu nauka Kabały zaczęła odkrywać się dla wszystkich. Kabaliści wyjaśniają, co należy zrobić, aby odkryć nasz następny stopień, drugie piętro w najszybszy i najlepszy sposób. Baal HaSulam był pierwszym kabalistą, który obszernie odkrył tę metodę dla wszystkich, napisał o tym wiele książek, z których się uczymy.

Z lekcji nr 1 z kongresu w Turcji, 10.12.2022


Drugie piętro rzeczywistości

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Turcji. Lekcja 1

Jako stworzenia istniejemy jednocześnie w dwóch światach. Tak zwany niższy świat – to świat, który jest odczuwany przez nas teraz zgodnie z naszą pierwotną naturą, z którą się urodziliśmy i w której się rozwijamy. Ale kabaliści opowiadają nam, że istnieje jeszcze wyższy świat, do którego musimy się wznieść.

Różnica między tymi dwoma światami wynika z różnicy między dwiema siłami natury: siły, która nas od siebie oddala, i siły, która nas zbliża. To jest jak plus i minus, tylko istniejące na ludzkim poziomie. Im bardziej się do siebie zbliżamy, anulując dzielący nas egoizm, tym bardziej jesteśmy podobni do wyższej siły, siły Stwórcy, siły, która przyciąga i jednoczy, co oznacza, że możemy przejść z postrzegania tego świata w postrzeganie wyższego świata.

Na razie jeszcze jesteśmy pod panowaniem pragnienia otrzymywania przyjemności, które zmusza każdego do działania tylko dla własnej korzyści. My natomiast musimy osiągnąć zjednoczenie, anulując swój egoizm, i zjednoczyć się nad nim jak jeden człowiek z jednym sercem. Jest to poziom, na którym istnieje Stwórca – jedna siła, która zarządza całym wszechświatem.

W naturze istnieją tylko te dwa poziomy: poziom egoistyczny i poziom altruistyczny, stopień nienawiści i stopień miłości. Jesteśmy na końcowym etapie swojego egoistycznego rozwoju i stopniowo zaczynamy dostrzegać, że najwyraźniej istnieje jeszcze i drugi poziom istnienia jako zjednoczonej ludzkości.

W dobry czy zły sposób, ale będziemy musieli zapoznać się z tym drugim piętrem rzeczywistości i wznieść się na niego. W tym celu są dwie możliwości: dobra lub zła droga. Zła droga – to droga cierpienia, poprzez uderzenia, które już kiedyś odczuliśmy w przeszłości i które dopiero nadejdą w przyszłości. A dobra droga – to droga światła, siły która łączy, zbliża i uczy nas tego, jak być na wyższym poziomie istnienia.

O ej drodze opowiada nauka Kabały, o tym, jak wznieść się z naszego stopnia, z poziomu podziału i przeciwstawienia, na poziom zjednoczenia. Kabała mówi o tym już od tysięcy lat. Będziemy musieli studiować tę metodę i realizować ją w relacjach między nami – między wszystkimi mieszkańcami tego świata. O tym jest napisane we wszystkich kabalistycznych księgach. Te dwie siły istnieją w naturze i wszystko zależy od tego, jak je wykorzystamy.

Z lekcji nr 1 z kongresu w Turcji, 10.12.2022


Jeśli zjednoczenie nie jest w imię dobra…

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Zasadniczo nasz świat zorganizowany jest na zjednoczeniu. W każdym razie ludzie gromadzą się w celu realizacji jakiegoś przedsięwzięcia, wokół jakiejś idei, na przykład piłki nożnej itp.

Odpowiedź: To znaczy, że jednoczą się w egoistycznym kierunku – jak czerpać dla siebie korzyści ze zjednoczenia, a nie pozwolić wygrać drugiemu. Jak mafia lub inna organizacja, która musi być silna, aby pokonać innych.

Jeśli zjednoczenie nie jest ukierunkowane w imię dobra, pokoju, miłości i odkrycia wyższego stanu, to jest przeciwwskazane. Mimo wszystko doprowadzi to do złych skutków, jak widzieliśmy na przykładzie Związku Radzieckiego, gdzie idea jedności, braterstwa, równości, solidarności została wykastrowana. Przecież na początku naprawdę wszystkich do tego zachęcano, wszystkich uważano za braci, równych sobie, wszyscy byli zjednoczeni, był impuls i nie miało znaczenia, że wszyscy zarabiali po sto dwadzieścia rubli.

To przemawiało do ludzi, a na Zachodzie nie potrafili na to odpowiedzieć, mimo że otrzymywali wielokrotnie więcej. Ale jeden otrzymywał pięćset razy więcej, a drugi tylko pięć razy więcej, a ta różnica psuje człowiekowi wszystko. Jakby wszyscy mieli po sto dwadzieścia, to byłoby lepiej. Gdyby ta idea została podniesiona…

Ale to wymagało duchowego podłoża. Dlatego brak prawidłowej edukacji, kiedy nikt nie wiedział, jak tego dokonać, dało swój skutek.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Umysł tłumu”


Przyszły rok będzie przełomowy

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Alexander napisał: „W ostatnich miesiącach nie ma w ogóle dobrych wiadomości. Widzę wśród krewnych, bliskich, przyjaciół, jak wyłączyli empatię. Po prostu nie oglądają nic, nie słuchają, nie prowadzą rozmów, jeśli są niebezpieczne dla ich spokoju. Rozumiem ich. Człowiek nie może żyć w ciągłym stresie. Ale jeśli przestaniemy się martwić, współczuć, to kim się staniemy? W co się zamienimy? Co się stanie z nami, ze światem? Czy może Pan to wyjaśnić, bardzo proszę”.

Odpowiedź: Myślę, że świat przejrzał na oczy. Świat zaczyna uświadamiać sobie, dokąd się zapędził albo gdzie pozwolił się zagonić. Myślę, że przyszły rok będzie rokiem prawdziwego przebudzenia. Będzie przełomowy. Kiedy nawet Ameryka, a szczególnie Europa – będą się zmieniać.

Komentarz: Wszyscy czekają z przerażeniem na następny rok, z wielkim strachem…

Odpowiedź: A ja, wręcz przeciwnie, uważam, że będzie to rok olśnienia, uświadomienia sobie, że na pewno nie może dojść do wojny nuklearnej. Już to widzieliśmy i widzimy to teraz. Generalnie doszliśmy do dobrego finału.

Pytanie: A teraz Aleksander pyta o współczucie: stracimy je czy nie? Co się stanie, ze współczuciem?

Odpowiedź: Nie potrzeba żadnego współczucia. Musimy po prostu zrozumieć, że powinniśmy zrobić wszystko, aby dać światu właściwe wyobrażenie o tym, co jest dobre, a co jest złe. Wszyscy muszą uświadomić sobie to, że nikt nie ma prawa podnosić ręki na drugiego człowieka. Nikt nie ma prawa grozić drugiemu siłą. Właśnie wtedy zobaczymy prawdziwy świat.

Pytanie: Jakie uczucia będą przeważały w ludzkości, w człowieku w tym nowym świecie, do którego Pan zmierza? O czym człowiek będzie myślał?

Odpowiedź: Człowiek będzie myślał tylko o jednym: jak może rozwijać się w kierunku dobra. Jak może przejawiać dobro od siebie dla wszystkich.

Komentarz: Tak chce się tego! A wydaje się, że to takie odległe.

Odpowiedź: Nie. Oczywiście dojdą do tego. Nie mamy dokąd pójść. Ale trzeba o tym więcej mówić. Postarać się, żeby to spełniło się jak najszybciej.

Pytanie: Czy ten punkt dobra, połączenia itd. może się obudzić w człowieku, który tego nie miał? Wręcz przeciwnie, jest zupełnie inny, jest jastrzębiem. Czy ten punkt może się w nim pojawić?

Odpowiedź: Otrzyma to uczucie, że tak powinna żyć ludzkość.

Pytanie: Skąd to przyjdzie do człowieka, w taki sposób?

Odpowiedź: Od otaczającego środowiska. Poprzez powietrze.

Pytanie: Pewnego dnia człowiek obudzi się, i nastąpi jakby kliknięcie, i powie: „Jak ja dotąd żyłem?”

Odpowiedź: Tak. Inaczej żyć się nie da. Można żyć tylko aby oddawać, dlatego że nie można już dłużej udowodniać ludziom, że „kijem do szczęścia” nie da się nic osiągnąć.

Komentarz: Zazwyczaj było tak: że gdy człowiek próbował kogoś zniszczyć, kogoś upokorzyć, a to wracało do niego jak bumerang, wtedy zastanawiał się nad tym. A Pan mówi, że jest to możliwe także w inny sposób. Możliwe, że nagle nastąpi w człowieku taki przewrót.

Odpowiedź: Myślę, że ludzkość przechodzi bardzo silne nagromadzenie wszelkiego rodzaju negatywnych uczuć i powinny ostatecznie dać swój wynik.

Pytanie: Odwrócić się? W zupełnie przeciwnym kierunku?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Daj Boże!

Odpowiedź: Musimy mieć nadzieję!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 03.11.2022


Czy bajka może spełnić się w życiu?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że kabaliści mogą przywołać dobrą siłę, która pozytywnie wpłynie na wszystkich. Ale to jest jakaś abstrakcja. Czy też mimo wszystko przejawi się w realnym fizycznym życiu?

Odpowiedź: Oczywiście przejawi się to w realnym fizycznym życiu na wszystkich jego poziomach i znajdzie odzwierciedlenie we wzajemnych relacjach ludzi w procesie ich codziennego życia, stosunkach ekonomicznych, produkcji, konsumpcji. Absolutnie! We wszystkim! Ponieważ gdy człowiek się zmienia, to zmieni się wszystko, czego dotknie.

Pytanie: Możliwe że takim sposobem nastąpią zmiany w tym, co jest dzisiaj głównym problemem: szaleńczej konsumpcji, która prowadzi do unicestwienia zarówno środowiska zewnętrznego, jak i samego człowieka?

Odpowiedź: Oczywiście! Człowiek przestanie zachowywać się jak konsument. Wręcz przeciwnie, będzie wykonawcą ogólnego systemu natury, który powinien istnieć w harmonii.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Izrael i jego wpływ na świat”, 18.11.2021


Nie przebudowywać świata, a zrozumieć jak jest zbudowany

каббалист Михаэль ЛайтманZe względu na wszystkie wydarzenia mające miejsce na świecie, Stwórca stopniowo wprowadza do naszej świadomości, że rozwijamy się w niewłaściwy sposób, od ciosu do ciosu, zarówno każdy indywidualnie, jak i wszyscy w ogóle. Musimy w końcu zrozumieć prawa systemu, w którym się znajdujemy. Naiwnością jest sądzić, że sami budujemy te systemy.

Widzimy, że nasz wszechświat i cała rzeczywistość istnieje zgodnie z pewnymi prawami, które ujawnia fizyka, chemia, biologia, astronomia. Wszystko działa zgodnie z prawami, i my, ludzie, również podporządkowujemy się im. Dlaczego nagle myślimy, że sami możemy wymyślać nowe prawa, jak nam się podoba?

Jeśli każdy chce ustanowić swoje prawa dla istnienia świata tak, jak mu odpowiada, to wynikną z tego tylko wojny i konflikty między ludźmi. Nikt nie rozumie, co to jest właściwy system zarządzania światem. Na wyborach wszyscy krzyczą na siebie nawzajem, że wiedzą lepiej, jak zbudować świat. Ale świata nie trzeba budować, należy tylko zrozumieć, jak on już jest zbudowany i jak bardziej poprawnie jest włączać się w ten system, który już istnieje.

Mówi się, że „Świat działa tak, jak zwykle” i nie ma potrzeby niczego w nim zmieniać. Zmienić należy tylko siebie, dostosowując się do systemu ustanowionego wewnątrz rzeczywistości. To jest zadanie w tym, żeby zmienić człowieka, a nie zmieniać świat. Dla zrozumienia tego, dano nam właśnie naukę Kabały.

Kiedy zaczynamy wyjaśniać, jak bardzo zaprzeczamy prawom powszechnej rzeczywistości i odnajdujemy w sobie przyczynę tej opozycji – nasz egoizm, to możemy go naprawić drogą przyłączenia się do systemu stworzenia, wznoszącego się ponad wszelkie stworzenie, jak Stwórca. Jak jest powiedziane: „I staniecie się jak bogowie, poznającymi prawa dobra i zła”.

Otrzymujemy wtedy nieograniczone możliwości w całym stworzeniu. I to nie tylko w naszym materialnym świecie odczuwanym w pięciu fizycznych organach zmysłowych, gdzie możemy swobodnie przemieszczać się z jednego krańca rzeczywistości do drugiego – ale także w duchowej rzeczywistości. Wszystko to można osiągnąć, ale oczywiście jest to długi proces, w ciągu którego będziemy musieli edukować siebie i nasze dzieci. On może rozciągać się na kilka pokoleń, aż całe społeczeństwo ludzkie przejdzie w harmonię z naturą.

Nieożywiona natura, rośliny i zwierzęta nie potrzebują naprawy, gdyż działają zgodnie z naturalnymi instynktem. Tylko my, ludzie, jesteśmy przeciwni naturze i dlatego wyrządzamy zło sobie i całej naturze. Dlatego naszym obowiązkiem jest studiowanie praw natury i zmienić siebie w zgodności z tymi odkrytymi przez nas prawami. Teraz u wielu wynikają pytania, które powodują niezrozumienie i ból: dlaczego na świecie mają miejsce takie wojny i cierpienia?

Na razie tylko studiujemy prawa natury, a następnie stopniowo zaczniemy je wypełniać, to znaczy coraz bardziej przybliżać się do zjednoczenia i nawet do miłości między wszystkimi ludźmi, najwyższego stopnia jedności. I wtedy zaczniemy rozumieć, jak możemy się zmienić. A zgodnie z naszymi zmianami zacznie zmieniać się natura, zwracając się ku nam i stając się dobrą i przyjazną. Nauka Kabały uczy nas, jak musimy się zmienić, aby odkryć prawdziwe prawa natury.

Z lekcji według artykułu „Pokój na świecie”, 02.11.2022


Nic nie przeraża bardziej niż utrata twarzy

Ze wszystkich naszych lęków prawdopodobnie najbardziej intensywny jest strach przed utratą twarzy, przed wstydem. Dla większości z nas szacunek do samego siebie znaczy więcej niż cokolwiek innego. Jeśli go tracimy, często wolimy umrzeć. Żaden inny gatunek poza człowiekiem tak tego nie przeżywa. Zwierzęta myślą tylko o tym, aby ich życie było jak najbardziej komfortowe fizycznie. Jeśli napotkają silniejsze zwierzę, wycofują się bez namysłu, a już na pewno bez zażenowania. My natomiast niekiedy decydujemy się na konfrontację z tymi, którzy są uważani za silniejszych od nas w nadziei, że zdobędziemy w ten sposób szacunek lub dlatego, że wstydzimy się przyznać, że jesteśmy słabsi od kogoś innego. Komplikacje wynikające z zachowań motywowanych chęcią zdobycia uznania są ogromne.

Jednak pomimo wszystkich kłopotów, jakich przysparza nam pogoń za honorem, jest on również motorem rozwoju człowieka. Gdyby nie pragnienie wypierania innych, nie rozwinęlibyśmy cywilizacji i nadal bylibyśmy tak samo dzicy jak nasi przodkowie, którzy mieszkali w jaskiniach lub spali na drzewach w obawie przed atakiem dzikich zwierząt.

Weźmy na przykład 8-letniego chłopca, który właśnie wspiął się na El Capitan razem ze swoim ojcem. Klif ten jest jednym z największych wyzwań dla wspinaczy na świecie, to wysoki granitowy monolit o wysokości około 3000 stóp (914 m) znajdujący się w Parku Narodowym Yosemite w Kalifornii. Co skłoniło jego ojca do narażenia syna na takie ryzyko? Pragnienie sławy, pogoń za honorem, jak powiedział sam ojciec: „Co za niesamowity tydzień! Jestem bardzo dumny z Sama [imię chłopca]”.

Dla wielu ludzi szacunek oznacza coś więcej niż ich fizyczne życie. Najwyraźniej w niektórych przypadkach znaczy to więcej niż życie ich dzieci.

Im dalej posuwamy się od poziomu zwierzęcego do poziomu ludzkiego, tym bardziej cenimy sobie szacunek i tym mniej myślimy o naszej fizycznej egzystencji. Zazdrościmy każdemu, kto osiągnął coś, co uważamy za godne pochwały, ponieważ sami też chcemy pochwał. Niektórzy zazdroszczą nawet sławnym osobom sprzed wielu pokoleń, takim jak wielcy władcy czy zdobywcy. Inni chcą być najlepsi po wsze czasy w swojej dziedzinie i mają nadzieję, że ich osiągnięcia przetrwają ich fizyczne życie długo po ich odejściu.

Jednak pragnienie szacunku nie jest całkowicie negatywne. Wszystko ma swoją pozytywną stronę, także dążenie do szacunku. Pogoń ta sprawia, że ​​dopracowujemy i ulepszamy nasze wartości i cele. Podnosi nas od pragnień fizycznych do pragnień duchowych i w rezultacie prowadzi nas do wyrzeczenia się naszej natury, ponieważ egocentryzm wydaje się nam haniebny.

Kiedy tak się dzieje, a nasze własne egoistyczne dążenie do szacunku prowadzi nas do chęci stania się altruistami, zdajemy sobie sprawę, że gdyby nie dążenie do honoru, nie doszlibyśmy do tak wzniosłego i szlachetnego celu. Szlifując i szlifując nasze wartości, zaczynamy zdawać sobie sprawę, że przekroczenie pragnienia szacunku i skupienie się na innych, a nie na sobie, jest najbardziej zaszczytnym, godnym podziwu i wartościowym celem. Osoba, która do tego doszła, nie będzie już zabiegać o szacunek i uniknie komplikacji towarzyszących temu pragnieniu.

Co więcej, taka osoba będzie życzliwa dla innych, i to nie po to, by zyskać ich szacunek, ale dlatego, że sama życzliwość jest cechą najbardziej godną szacunku.

Społeczeństwo „zaszczepia” w naszych umysłach wszelkiego rodzaju idee dotyczące tego, co jest godne szacunku, a co nie. Często te idee są szkodliwe dla nas lub dla innych. Ten, kto wzniósł się ponad zależność od szacunku płynącego ze społeczeństwa, nie będzie pod wpływem ulotnych, negatywnych idei. Taka osoba poczuje, że poddanie się własnemu ego jest najbardziej haniebnym stanem, a troska o innych jest stanem godnym największego podziwu. Kiedy robienie godnych podziwu rzeczy stanie się motywacją ludzi do działania, świat będzie wspaniałym miejscem do życia.

Źródło: https://bit.ly/3AQnkIF


Życie nie kończy się w chwili śmierci

каббалист Михаэль ЛайтманWarunki i zasady życia ostatniego pokolenia wymagają, aby każdy członek społeczeństwa wiedział, jak to społeczeństwo funkcjonuje, w jakim celu istnieje i w jakiej formie powinno istnieć. Człowiek musi sobie uświadomić, że nie ma innej drogi niż ta, którą pokazuje nam natura, wpływając na nas ze wszystkich stron, a naszym obowiązkiem jest świadome podążanie w kierunku właściwego celu naszego rozwoju, unikając popełniania błędów.

A pierwszą rzeczą, której człowiek musi się nauczyć i wytłumaczyć innym, jest to, że pokój w społeczeństwie, pokój na świecie i pokój w indywidualnym państwie zależą od siebie nawzajem. Widzimy, w jakim rozbiciu znajduje się dzisiaj świat, w jakie konflikty uwikłane są kraje i jak to uderza w każdego człowieka. Przecież dopóki są jeszcze ludzie niezadowoleni z państwa, to będą dążyć do zmiany władzy w kraju.

Musimy zdać sobie sprawę, że istnieje tylko jeden sposób na naprawę świata, w przeciwnym razie zawsze będziemy konfrontować się z tymi samymi problemami i wojnami. Dlatego tak konieczne jest rozpowszechnianie nauki Kabały, która wyjaśnia strukturę świata i cel jego istnienia, mówiąc, że istnieje tylko jeden sposób na osiągnięcie tego celu – zwiększenie wzajemnego zbliżenia między wszystkimi ludźmi.

Jedynie w ten sposób możemy dojść do dobrego życia, a nie, tylko żyjąc wygodnie do końca swoich dni, a po nas choć potop, ale osiągnąć życie wieczne. Nikt nie umiera, ponieważ nie ma śmierci, jest tylko zmiana formy naszego istnienia. Raz za razem nasza forma odnawia się w wielu reinkarnacjach życia. Ludzie od zawsze marzyli o życiu wiecznym. Tylko z poczucia beznadziei człowiek stara się o tym nie myśleć, jak krótkie jest życie i jak dużo jest w nim cierpienia. Musimy zacząć się do siebie zbliżać, w przeciwnym razie świat nie ma przyszłości.

W tym sensie człowiek jest bardziej nieszczęśliwy niż zwierzę, ponieważ zwierzę nie wie, że umrze i nie robi żadnych planów na przyszłość. Człowiek natomiast wie, że śmierć jest przed nim, a mimo to nadal żyje zmierzając w jej kierunku – jest to całkowicie przerażający stan.

Jaką ulgą byłaby świadomość, że życie się nie kończy, że istnieje życie po śmierci. Nasz wszechświat jest nieskończony i wieczny. Czas pożegnać się z komunistyczną ideą, że człowiek nie ma w życiu nic poza zwierzęcym ciałem. Ciało zwierzęce oczywiście umrze, ale wszystko inne w nas – duch ludzki pozostanie. Mamy możliwość naprawienia swojej duszy, swojej wewnętrznej części, nie znikającego ludzkiego „ja” i przynależności do wieczności.

Z lekcji według artykułu „Pokój na świecie”, 07.11.2022


Czy staniemy się kolonią mrówek?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Naukowcy z Uniwersytetu Rockefellera przeprowadzili badanie dotyczące zachowania mrówek, przy ekstremalnej dla nich podwyższonej temperaturze. Okazało się, że gdy pojedyncza mrówka w grupie czuje pod sobą ciepło, to zachowuje się jakby go nie czuła, trzyma się i rusza dalej, dopóki cała kolumna nie zmieni kursu. Jest nawet taka fraza: „ Wybiegają jak jedno” – mówią naukowcy. Podejmują jedną decyzję dla wszystkich, czyli mają pełne zaufanie do zbiorowego umysłu.

Jak odniósłby Pan to do człowieka i czy ma to zastosowanie do człowieka? Czy człowiek może osiągnąć taki stan z innym człowiekiem?

Odpowiedź: Nie. To znaczy, że można osiągnąć taki stan dzięki ogromnej pracy wewnętrznej, ale nie instynktownie, jak ptaki czy ryby, czy jeszcze coś innego.

Pytanie: Czyli, jeśli dla nich jest to instynktowne, to dla nas jest to praca, aby osiągnąć taki stan?

Odpowiedź: Oczywiście. Widzisz przecież, jak ryby w morzu pływają w ogromnym stadzie, tam mogą być setki tysięcy.

Pytanie: A człowiek często porzuca drugiego i ucieka, dlatego że jest to dla niego bolesne. Jak Pan uważa jako kabalista: czy powinniśmy dojść do takiego stanu, kiedy zaczniemy odczuwać siebie nawzajem, żebyśmy mogli znajdować się na tym samym oddechu?

Odpowiedź: Ogólnie rzecz biorąc, będziemy musieli. Ale nie robi się tego w taki sam sposób, jak w przypadku ryb czy ptaków, ale przez wołanie do Stwórcy i prosząc Go, aby On nas zjednoczył w Sobie. Aby On zjednoczył nas w swoim wyższym umyśle, w pragnieniu, a wtedy będziemy obracać się razem z Nim. Do do tego właśnie chcemy dążyć. Oznacza to, że Stwórca będzie tą jednoczącą nas siłą, która nami zarządza, prowadzi – będzie wszystkim!

Pytanie: A czy wtedy odejdą moje myśli o sobie, że jest mi gorąco?

Odpowiedź: A ja będę w Nim. Jakie tam jeszcze mają być myśli? Wszystko już jest.

Pytanie: To znaczy, że jestem całkowicie w Nim i polegam tylko na tym?

Odpowiedź: Tak. On ciebie już pochłonął. Jak i wszystkich.

Pytanie: Wówczas stajemy się jednym ciałem, sercem?

Odpowiedź: Tak. Spójrz na te ryby – one instynktownie są w Nim. A my potrzebujemy, aby On uczynił to z nami.

Pytanie: A kiedy widzimy, jak poruszają się ptaki, mrówki i ryby, po co nam to pokazują? Abyśmy to widzieli i nawet może czasem im zazdrościli?

Odpowiedź: Abyś zobaczył, że istnieje taki stan połączenia, zjednoczenia, posłuszeństwa, kiedy każdy anuluje siebie dla dobra wszystkich. To jest nasz cel – wbrew naszemu egoizmowi, indywidualności, dojść do takiego samego stanu.

Pytanie: A jeśli by nam nie wpisano tej tożsamości?

Odpowiedź: Wtedy bylibyśmy jak ryby lub ptaki. Jaki byłby tego sens?

Pytanie: Czyli nie czulibyśmy wtedy tego szczęścia?

Odpowiedź: Tylko wtedy, jeśli wbrew sobie będziemy chcieli tak zrobić! Wtedy otrzymujesz przyjemność poddania się Stwórcy, wbrew sobie, aby być razem ze wszystkimi, od których chcesz się oddzielić! Rozumiesz, jakie przeciwstawne siły tu działają? Na styku tych przeciwnych sił dokładnie odczuwasz scalenie z wyższym.

Komentarz: „Błogość”, – powiadają.

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli we mnie nie zniknie to uczucie, braku połączenia się z innymi?

Odpowiedź: Nie. Powyżej tego.

Pytanie: Tak czy inaczej pozostaję z tą „czarną dziurą” w sobie?

Odpowiedź: Oczywiście. „Wszystkie przestępstwa pokryje miłość”. Oznacza to że egoizm zawsze musi być na dole, a nad nim będzie wznosić się takie połączenie – miłość. W przeciwnym razie miłość przepadnie. Przestępstwa muszą być.

Komentarz: Czy bardzo różnimy się od mrówek…

Odpowiedź: One tego nie mają, tak spokojnie działają…

Pytanie: Ale nie mają takiego poczucia szczęścia, okazuje się? Szczęścia, odkrycia?

Odpowiedź: Nie, mają poczucie spełnienia instynktu. Mrówki czują się w tym jak wykonawcy, są samowystarczalne, ale nie ma w tym żadnej przyjemności. Nie ma tego upojenia. A my otrzymaliśmy możliwość przyjemności i bycia szczęśliwymi.

Komentarz: Dokładnie wtedy, gdy przezwyciężamy siebie.

Odpowiedź: Tylko i wyłącznie.

Pytanie: A inaczej człowiek nie może osiągnąć szczęścia?

Odpowiedź: Nie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 04.08.2022