Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Cel rozwoju Natury

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W XIV wieku, kiedy na świecie szalała dżuma, zmarło sześćdziesiąt milionów ludzi. W dodatku ludzie umierali natychmiast. Jaka jest jakościowa różnica między tamtym cierpieniem a tym dzisiejszym?

Odpowiedź: Dzisiejsze cierpienia są niemalże regulowane przez człowieka. Weszliśmy w okres rozwoju, w którym możemy regulować wszystko: zarówno cierpienia jak i radość, postęp i regres. Natura ma swój cel – aby doprowadzić nas do absolutnej doskonałości, czyli do całkowitego zaangażowania w obdarzanie i miłość między sobą, czy tego chcemy, czy nie.

Nasza wolna wola polega na wyborze drogi: w którą iść stronę, ale poprzez realizację tego programu. Dlatego jeśli zachowujemy się normalnie, to wtedy program jest dla nas życzliwy, realizujemy go i postępujemy w kierunku celu.

Jeśli nie pragniemy zmierzać w kierunku tego celu w dowolnej formie, jeśli nie ma z naszej strony żadnych przesłanek do tego, aby iść w kierunku świadomości, zgody i realizacji idei Natury, planu Natury, celu Natury, to ten plan jest mimo wszystko nadal realizowany, ale już wbrew naszej woli i jest odczuwany jako ogromne cierpienie.

Z jednej strony są to działania ludzkości w stosunku do naturalnego planu rozwoju, choć ludzie tego nie rozumieją i nie wiedzą o tym. Z drugiej strony ludzkość widzi swój rozwój w zupełnie inny sposób, niż jest to dane przez Naturę. Jest to egoistyczny, straszny, niezrozumiały rozwój, który nie ma żadnego planu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zredukowanie populacji ziemi”


Czego chce od nas natura?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czego dokładnie chce od nas natura? Co każdy z nas powinien zmienić dla lepszej przyszłości?

Odpowiedź: Jesteśmy w integralnej, globalnej naturze, jakby wewnątrz jakiegoś balonu. Cały system natury jest wzajemnie powiązany i znajduje się w pewnej wewnętrznej równowadze. A my, ludzie, jesteśmy specjalnie stworzeni egoistami i nieustannie naruszamy tę równowagę w nas samych i w otaczającej nas przestrzeni: nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej. Problem polega na tym, że mimo ciągłego rozwoju i pracy naszego egoizmu musimy osiągnąć stan, kiedy całkowicie zrównoważymy egoizm, dokonamy na niego skrócenia tzw. cimcum, a następnie będziemy używać go odwrotnie – dla obdarzania, dla prawidłowego połączenia między sobą, gdzie każdy konsumuje tylko to, czego najbardziej potrzebuje.

Dzisiaj każdy normalny człowiek w społeczeństwie zarabia, ma rodzinę, dzieci, dom, pracę i ma normalną egzystencję. Nie potrzebuje więcej. Nie może swoimi działaniami szkodzić środowisku, ale planować je w taki sposób, aby być w równowadze z otaczającym światem – nie w stałej, sztywnej, a w dynamicznej równowadze. Jeśli człowiek tak się zachowuje, wówczas jest mu dobrze i dobrze jest światu. Zaczyna wczuwać się w ten świat i poznawać system przyrody: według jakiej formuły działa, co to jest za siła, która jest w naturze i wszystkim zarządza. Ta wyższa siła nazywa się „Stwórcą”.

W zasadzie natura stworzyła nas tak przeciwnie do swojej równowagi, celowo, żebyśmy zaczęli odczuwać w swoim rozwoju, jak bardzo jesteśmy niedostosowani do niej czyli do Stwórcy, jak bardzo możemy się zmienić i jak być bliżej do natury/Stwórcy. Do tego stopnia, że zaczniemy poznawać tę siłę, która nami zarządza i cały czas chce być z nami w równowadze, w połączeniu.

Na tym polega ludzka egzystencja: na osiągnięciu poziomu połączenia z ogólną siłą natury, zwaną Stwórcą. Osiągając to czujemy, że znajdujemy się w stanie najwyższego komfortu, wiedzy, wieczności, doskonałości. Do tego musimy dojść. Dlatego wirus, który teraz pobudzamy i który z kolei pobudza nas, istnieje właśnie po to, abyśmy mogli znaleźć właściwą interakcję z naturą, abyśmy doszli z nią do równowagi, do odkrycia Stwórcy, do połączenia z Nim.

Pytanie: W jaki sposób prawidłowo poczuć i realizować równowagę z naturą? W końcu każdy ma na to własną wizję.

Odpowiedź: Odnoś się do wszystkich tak jak traktujesz siebie. To jest najlepsze. Jeśli tak będziemy odnosić się do siebie, wtedy na wszystkich poziomach – nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym – wszystko będzie w porządku. Będziemy w dynamicznej równowadze z otaczającym światem i zaczniemy odczuwać poprzez niego wyższy system zarządzania – program, który nazywa się „Stwórcą”.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.04.2020


Korzyści integralnego wychowania

каббалист Михаэль ЛайтманNa świecie istnieje ogromna liczba niepotrzebnych zawodów. Człowiek musi się od nich uwolnić, inaczej całkowicie zaśmieci ziemię. Korzystniej jest go przenieść na integralne wychowanie. Szacuje się, że 75% pracujących ludzi wykonuje zupełnie niepotrzebną pracę. Byłoby znacznie lepiej, gdyby ponad 90% mieszkańców Ziemi przestało robić cokolwiek, a siedziało i konsumowało. Zarówno ludziom, jak i środowisku byłoby lepiej.

Tak więc metoda integralnego wychowania jest pilnie potrzebna, aby doprowadzić gospodarkę do porządku, uczynić ją normalną, ekonomiczną a ludzi przygotować do tego, co jest naprawdę niezbędne.

Nasza zgodność z naturą, którą można osiągnąć dzięki edukacji integralnej, doprowadzi całą naturę i nas do porządku, czyli do harmonii, a wszystkie problemy, które widzimy dzisiaj na świecie i nazywamy to kryzysem, w rzeczywistości będą narodzinami nowej ludzkości. W zasadzie prawdziwe znaczenie słowa kryzys – to „narodziny”, a nie coś negatywnego, co rozumiemy pod tym pojęciem.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Włożyć cząsteczkę siebie”


Rewolucja w pragnieniach

каббалист Михаэль ЛайтманNie mamy wyjścia, po wszystkich zwrotach historii, które mogą się jeszcze wydarzyć, i tak dojdziemy do postanowienia, że musimy wznieść się ponad ludzką egoistyczną naturę i dojść do stanu obdarzania (liszma). To jedyny cel który stoi przed nami, w przeciwieństwie do materialnego ideału bogacenia się i bycia królami świata. Nie można realizować dwóch celów jednocześnie. Pragnienie zawsze powinno być duże i jedyne. Albo jest to duchowy ideał: pragnienie zbliżenia się i połączenia ze Stwórcą, albo materialny ideał: posiadanie wszystkich bogactw świata.

W historii było wielu kabalistów, którzy byli bogatymi ludźmi. Ale to nie było ich celem, po prostu tak potoczyło się ich życie. Równocześnie, byli kabaliści żyjący w biedzie. Wszyscy ludzie, którzy istnieli na przestrzeni historii, dzielą się na dwie grupy: dążący do duchowości i tych, którzy dążą do materialnego. Chociaż wszyscy wychodzimy ze świata materialnego, z pragnienia przyjemności, to życie stopniowo uczy nas, że musimy iść w kierunku duchowego rozwoju.

W naszych czasach przeżywamy prawdziwą rewolucję, choć może jeszcze tego nie czujemy. Ludzie zaczynają odwracać się od materialnych pragnień jedzenia, seksu, rodziny, bogactwa, honoru, wiedzy – w nowym kierunku: do wartości duchowych. Oczywiście dzieje się to nie u wszystkich naraz, ale stopniowo, krok po kroku, ogarniając coraz nowe warstwy ludności świata.

Stopniowa zmiana dokonuje się w całym ogólnym pragnieniu ludzkości. Zgodnie z programem stworzenia, cały świat musi osiągnąć „liszma“, intencję obdarzania, tak jak Stwórca. Jak powiedziano: „Wszyscy Mnie poznają, od małego do wielkiego, a dom Mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów”.

Z lekcji na temat artykułu „Wygnanie i zbawienie”, 24.10.2022


Szczególna siła jedności

каббалист Михаэль ЛайтманW naszym zjednoczeniu jest szczególna siła. Łącząc się ponad sobą ze stanu „ja” do stanu „my”, ujawniamy nową siłę w naturze, która nazywa się „mądrością tłumu”. To właśnie integralność nam daje. Przede wszystkim ta siła jest ponad wszystkimi innymi siłami. Z jej pomocą możemy naprawić wszystkie problemy naszego świata: swoje życie, zdrowie, relacje w rodzinie, bezpieczeństwo, uspokoić ludzi i narody, naprawić środowisko.

Ta siła znajduje się w naturze, nie ma w niej nic nadprzyrodzonego. Jest ponad naszą zwykłą, egoistyczną naturą. Ale generalnie nie jest nadprzyrodzona. Podchodzimy do niej rozsądnie. Zacznijmy łączyć się między sobą, pomożemy sobie nawzajem wznieść się i zaczniemy odczuwać, jak ta siła unosi się nad nami. Jeśli zaczniemy działać w taki sposób, nagle zobaczymy, że możemy wszystko naprawić.

W dzisiejszym świecie istnieje ogromna liczba „tykających mechanizmów”. Co się robi na Atlantyku z ropą! Co się dzieje w oceanie z zanieczyszczeniem! Co się dzieje w otaczającej nas atmosferze, wokół nas! Żyjemy siedząc na „tykającym mechanizmie” i nie wiemy, kiedy on wybuchnie.

Zacznijmy powoli to wszystko uśredniać, uspakajać, spowalniać to tempo, to napięcie. Nie mamy innego wyjścia. A jednak da się to zrównoważyć, spójrzcie, jakie to proste: jednocząc się między sobą, odkrywamy siłę, która jest wyższa od nas.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Właściwy sposób na wykorzystanie innych”


Świat nie jest bezdennym garnkiem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówi Pan całkiem otwarcie o wielu sprawach. Nie obawia się Pan jakiegoś ataku ze strony organów ściagania?

Odpowiedź: Nie, wręcz przeciwnie, im więcej ludzi mnie zna, tym bardziej jestem otwarty. Im więcej mówię wszystkim i wszędzie, jak należy rozwijać się i jak ja rozumiem wszechświat, jego ruch, jego cel, tym trudniej jest się do mnie dobrać, uchwycić się za mnie – jestem jak goły, za którego jest bardzo trudno uchwycić się.

Przecież nie mówię o sobie czy o nich, a o naturze, o świecie, o społeczeństwie, w którym żyjemy. Nie ma tu nic szczególnego do ukrycia – czasy już nie są takie same! Jeśli wcześniej mówiłem, że nadchodzi kryzys, to wszyscy się śmiali, a później, kiedy uderzyło ich to po głowie, przestali się śmiać.

Mówiłem, że wszystko się kończy, dlatego że znajdujemy się na ograniczonej planecie. Nie możemy cały czas rozwijać się w takiej formie, kiedy konsumujemy, konsumujemy, bo już wyskrobaliśmy z tego „garnka” wszystko, co w nim było! Co dalej? Nikt nie chciał myśleć.

Taka myśl nigdy nie przyszła ludzkości do głowy, a teraz nagle… Co czyni ludzi mądrzejszymi? To, że sami widzą dno, do którego doszli. Jakie dno osiągnęliśmy, że już dziś posiadanie tego, co najpotrzebniejsze, staje się problemem. A teraz będzie jeszcze problem ze znalezieniem energii, materiałów na niezbędne rzeczy dla ludzkości!

Mówiłem i nadal mówię, że trzeba zawczasu zrobić coś z masami bezrobotnych – nie będzie można nigdzie ich umieścić. Myślicie, że można ich zniszczyć narkotykami, propagandą homoseksualną, rozpadem rodziny i tak dalej? Nie będziecie w stanie tego zrobić. To bardzo długotrwały proces, nie uda się, postępujecie wbrew naturze. Przeciwko naturze, a nie przeciwko społeczeństwu, które jakby możecie jakoś złamać. To nie zadziała!

Ale ludzie nie słuchają. Nie oznacza to jednak, że powinienem zamilknąć.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ochrona przed wrogami”


Aby zbawić cywilizację, trzeba od niej uciec?

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: W ostatnim czasie głównym pomysłem Elona Muska jest kolonizacja Marsa. „To nie tylko kosmiczny przełom”, powiedział, – ale także zbawienie ludzkości przed wojną”.

Odpowiedź: Zbawienie jest tylko w tym sensie, że ​​jeśli ludzkość tym się zajmie, to zapomni o wojnie. A inaczej, oczywiście żaden Mars nie uratuje ludzkości przed wojną. Ludzkość może uratować od wojny tylko lekarstwo przeciwko naszemu egoizmowi. Jeśli będziemy przyjmować takie lekarstwo – od naszego egoizmu – to nie ma potrzeby lecieć na Marsa, wojny nie będzie.

Generalnie spacer na Marsa nic nam nie da. To dziecinada.

Pytanie: Ale jednak Musk mówi o zbawieniu ludzkości, dzięki czemu uciekniemy od wojny, którą tutaj rozpętamy. A Pan mówi, że nie możemy od tego uciec?

Odpowiedź: Od czego? Czy to Ziemia czy ludzie ci przeszkadzają?

Komentarz: Ale, tu będzie wojna, a my – raz, dwa! – i uciekniemy.

Odpowiedź: To inna sprawa. Czyli nie obchodzi cię, co stanie się tutaj z innymi ludźmi, uważasz że ucieczka od cywilizacji jest zbawieniem cywilizacji.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 17.02.2022


Zbawienie – polega na zjednoczeniu

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiat, cały czas będzie dostawał przeszkody do tej pory, dopóki nie znajdzie wyjścia. Albo zaczniemy przysłuchiwać się metodzie integralnego zjednoczenia, albo będziemy otrzymywać różnego rodzaju ciosy: osobiste, społeczne, wojny itd., aż zrozumiemy, że musimy słuchać.

Usłyszeć, że jedynym sposobem na życie – jest zjednoczenie. Ludzkości nie pozostaje już nic innego – albo żyć w rywalizacji między sobą, w ciągłej walce, albo w zjednoczeniu. Wiemy, że podczas kataklizmów czy wojen człowiek instynktownie do tego dąży. To znaczy, że będziemy uczeni za pomocą różnego rodzaju problemów.

Wtedy zaczniemy rozumieć, że musimy dążyć do zjednoczenia, aby uciec od cierpienia. Ale na razie będzie to czysto egoistyczny ruch naprzód i nic więcej. To jest bardzo dalekie od prawdziwego wyjścia z egoizmu.

Znając naturę człowieka, stopniowo, konsekwentnie odsłaniamy przed nim etapy jego rozwoju. Nie ma w tym żadnego podstępu. Jest miłość, dobroć i wychodząc z miłości zawsze odnosimy się do człowieka zgodnie z tymi stanami, przez które musi przejść.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zwycięstwo – jest znakiem porażki”


Ciche odchodzenie – krok w kierunku lepszej równowagi

Znaki były od dawna, ale blokady dały duży impuls do działania. Teraz „ciche odchodzenie” jest poważnym problemem dla pracodawców, zwłaszcza, że wiele osób nadal pracuje z domu, zacierając granicę między czasem pracy a czasem wolnym. Chociaż nie ma jednoznacznej definicji pojęcia „ciche odchodzenie”, to w zasadzie oznacza ono, że ludzie dążą do tego, by robić mniej, pracować mniej godzin i zapominać o pracy po wyjściu z biura. Mówiąc krótko, oznacza to, że pracują tak mało, jak to możliwe, aby utrzymać się na stanowisku.

Niektórzy eksperci winą za to zjawisko obarczają pracowników, twierdząc, że ludzie stają się leniwi. Inni obarczają winą szefów i twierdzą, że kadra kierownicza musi nauczyć się pracować z milenialsami, jeśli chce z nich więcej wydobyć.

Myślę, że chodzi po prostu o to, że ludzie chcą znaleźć równowagę. Zdrowa równowaga między pracą a wypoczynkiem jest kluczem do prowadzenia dobrego życia. Nie jest to sztywna linia, ale coś, co każda osoba musi określić dla siebie w oparciu o jedną zasadę: pracuj tylko tyle, ile jest konieczne. Wszystko, co wykracza poza to, co jest konieczne, jest zbędne, a zatem wyczerpujące, nieprzyjemne i szkodliwe.

Takie podejście dotyczy nie tylko pracy. Jest to jedyny sposób, w jaki możemy osiągnąć zrównoważony poziom konsumpcji, jedyny sposób, w jaki możemy uratować ziemię, powietrze i wodę przed wyczerpaniem i zanieczyszczeniem. Jeśli zrównoważymy nasz czas i wysiłek pomiędzy pracą a wypoczynkiem, da nam to czas i energię na bardziej emocjonalnie satysfakcjonujące działania. Krótko mówiąc, wszyscy skorzystamy ze znalezienia właściwej równowagi między czasem pracy a czasem wolnym.

Jeśli chodzi o obawy dotyczące zapotrzebowania na produkcję i wzrostu gospodarczego, uważam, że już teraz produkujemy zdecydowanie za dużo. Większość produktów, które wytwarzamy i kupujemy, nie polepsza naszego życia. Nie czynią nas szczęśliwszymi i nie ułatwiają nam życia. Jedynymi, którzy czerpią z nich korzyści, są akcjonariusze producentów, podczas gdy reszta z nas cierpi z powodu zanieczyszczenia środowiska, korków ulicznych i niezliczonych godzin spędzonych na budowaniu zbędnych rzeczy.

Ekonomiści i ci, których byt zależy od utrzymania machiny gospodarczej w ruchu, mogą bić na alarm na widok cichego odchodzenia, ale dla reszty z nas to chyba dobra wiadomość. Nadszedł czas, by zacząć żyć zdrowo. Będzie to lepsze dla nas, lepsze dla naszych dzieci i lepsze dla planety.

Źródło: https://bit.ly/3rPgMVV


Sam nie zawsze znaczy samotny

Wydaje się, że media społecznościowe, pandemie i współczesne życie uczyniły z nas ludzi odizolowanych, bardziej wyobcowanych niż kiedykolwiek wcześniej i cieszących się głównie własnym towarzystwem. Czas, jaki ludzie spędzają na rozmowach, spada od prawie trzydziestu lat i nawet telekonferencje nie są w stanie odwrócić tego trendu.

Wygląda na to, że komunikowanie się z innymi ludźmi po prostu nie jest atrakcyjne dla coraz większej liczby osób. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że stajemy się coraz bardziej narcystyczni, trend ten nie powinien nas dziwić. W przyszłości możemy spodziewać się jego kontynuacji, a nawet przyspieszenia.

Ja również czuję, że wolę zostać w swoim pokoju i spędzać czas tak, jak lubię, niż spotykać się z ludźmi, którzy w dużej mierze mnie nie interesują. Mam swoje książki; mam wiadomości naukowe i inne wiadomości, które oglądam; i mam różne inne zainteresowania. Mogę zrozumieć ludzi, którzy czują, że nie potrzebują innych do zaspokojenia swoich potrzeb społecznych, ponieważ wszyscy stajemy się coraz bardziej skupieni na sobie. U wielu ludzi maleje potrzeba wzajemności, aprobaty ze strony społeczeństwa.

Nie jest jednak tak, że ludzie stają się coraz bardziej aspołeczni. Stają się coraz bardziej wymagający i nie chcą tracić czasu ani energii na daremne znajomości, które nie przynoszą im żadnych realnych korzyści. Ludzie są obojętni na innych ludzi, ponieważ stają się bardziej zorientowani na cel. Obierają sobie życiowe cele i wysilają się, aby je osiągnąć. Jest to pozytywna zmiana, która doprowadzi do poszukiwania celu życia.

Jeśli chodzi o mnie, to pomimo mojego odosobnionego charakteru, mój życiowy cel wymaga, abym połączył się z jak największą liczbą ludzi, i to na najgłębszym możliwym poziomie: w sercu. Aby osiągnąć mój cel, jestem gotów połączyć się z każdą osobą i każdego przytulić. Ale gdyby nie mój cel, nadal byłbym szczęśliwie odosobniony w moim pokoju, tak jak byłem, zanim zacząłem rozpowszechniać mądrość Kabały na całym świecie, co jest moim życiowym celem i dla którego z radością dokonam każdego poświęcenia.

Podobnie jak ja, tak samo wielu innych ludzi staje się coraz bardziej zorientowanych na cel. Jest to ewolucja w ludzkości, a nie regres. W przyszłości będziemy widzieć coraz więcej ludzi łączących się wokół wspólnych celi i unikających przypadkowych interakcji, które będą im wydawać się bezcelowe. Będą oni żyć na dwóch poziomach: na poziomie powierzchownym będą wydawać się zdystansowani lub powściągliwi, ale na głębszym poziomie będą głęboko połączeni z tymi, z którymi łączy ich cel.

Źródło: https://bit.ly/3SNBEsE