Nie będziemy czekać na nowy Holocaust!
Zbliżamy się teraz do szczególnych dat: Dzień Pamięci o Holokauście i Dniu Niepodległości Izraela. Dopóki naród Izraela nie osiągnie zjednoczenia i nie otrzyma prawa naprawdę zostać nazywanym narodem Izraela, wewnątrz niego panuje całkowite oddzielenie i istnieje wiele różnych nurtów.
Istnieją syjoniści, ultrasyjoniści, anty-syjoniści, ultra-ortodoksyjni, anty-religijni, reformiści, konserwatyści – są przeróżne opinie od jednego do drugiego bieguna.
Musimy zrozumieć, że główny spór toczy się wokół państwa Izrael: czy będzie istnieć, czy nie, czy jest państwem prawowitym, czy nie? Jak to możliwe, że to państwo pojawiło się po decyzji jakiś innych narodów? Ten spór powstał jeszcze w XIX wieku, na początku pierwszej i drugiej fali repatriacji do Izraela.
Syjonistyczny ruch poświęcony powrotowi do ziemi Izraela nie miał charakteru religijnego. Wręcz przeciwnie, religijni nie chcieli w nim uczestniczyć. I dzisiaj pozostaje ultra ortodoksyjna część żydowskiego narodu, która występuje przeciw państwu Izrael. Ich zdaniem państwo Izrael może się odrodzić tylko po przyjściu Mesjasza.
I rzeczywiście, w tym stwierdzeniu jest prawda. Nie może być państwa Izrael bez tego, żeby w nim była obecna „siła Mesjasza”, która wyciągnie (moszech) nas z naszego egoizmu i zrodzi siłę połączenia całego narodu, braterską miłość. Tylko wtedy może istnieć prawdziwy naród Izraela i państwo Izrael, i w żadnej innej formie.
Pytanie jest tylko w tym, czy będziemy biernie czekać na „przyjście Mesjasza” i rozwijać się w sposób naturalny (beito), w strasznych bólach porodowych, przechodząc przez wojny i jeszcze jeden Holocaust? Czy skorzystamy z możliwości osiągnięcia tego stanu końcowego drogą światła (ahiszena), „przyśpieszając czas”, jak to powierzono narodowi Izraela.
Możemy przyspieszyć nadejście „Mesjasza”, to znaczy, sami przyciągnąć światło, które wyciągnie (moszech) nas z panującego między nami egoizmu do panowania jedności i miłości. W tym jest cała różnica między religijnymi ludźmi i kabalistami – w ich zrozumieniu Mesjasza i państwa Izrael.
Zasadnicza różnica polega na tym, czy możemy przyspieszyć czas i stać się prawdziwym narodem Izraela zgodnie z definicją. To jest czy możemy zjednoczyć się i obudzić przez to wyższą siłę, zmuszając ją, by zatroszczyła się o nas i przekształciła w prawdziwy naród i państwo, jak powiedziano: „Pokonali Mnie synowie Moi”.
Albo będziemy czekać, aż to się stanie także za pomocą naszej modlitwy, wołania, ale nie przebudzonego przez nas samych naszym dążeniem do jedności i wzajemnego poręczenia za pomocą integralnej edukacji, metody połączenia. Zamiast tego będziemy czekać, dopóki nie przyjdą straszne cierpienia i zmuszą nas do zjednoczenia.
Cierpiąc, człowiek jest zmuszony przeklinać Stwórcę. Nawet jeśli tego nie chce, ale uczucie bólu zmusza go do tego. Jest to bardzo niepożądana droga tak z punktu widzenia człowieka, jak i Stwórcy.
Dlatego kabaliści wzywają nas, abyśmy się obudzili i swoją pracą doszli do modlitwy, aby zapobiec Holokaustowi przyciągając do nas siłę „Mesjasza”, a nie czekać, aż on sam przyjdzie i wszystko się samo ułoży. Samo nic się nie ułoży. Naturalna droga rozwoju mimo wszystko sugeruje, że musimy zwrócić się do Stwórcy. Ponieważ jesteśmy zobowiązani sami odkryć tę konieczność.
Kwestia tylko, w jaki sposób odkrywamy ją: z pomocą wzajemnego oddziaływania na siebie i środowiska na człowieka albo wielkiego cierpienia, które nie pozostawi nam innego wyboru i zmusi nas do tego. Ale to jest bardzo niepożądana droga, ponieważ w ten sposób znajdujemy się bardzo daleko od Stwórcy.
W tym jest cały rozłam, cała różnica, istniejąca pomiędzy naturalną drogą rozwoju i „ahiszena” (droga światła, przyspieszenie czasu), to znaczy między religijnymi nurtami i kabalistami.
Z przygotowania do lekcji, 01.05.2016
Stwórca obiecał Abrahamowi, że jego potomkowie staną się wielkim narodem, ale do tego trzeba przejść całą drogę rozwoju. Wychodząc ze Starożytnego Babilonu, oni dochodzą do ziemi Kanaan.
Głównym bohaterem święta Pesach – jest Mojżesz, tj. duchowy przywódca, specjalna właściwość wewnątrz człowieka, która prowadzi go do wyjścia z Egiptu.
Pytanie:
Pytanie:
Pesach oznacza przejście z odczuwania naszego świata, właściwego dla każdego człowieka w tym świecie, do odczucia Wyższego świata. To może zrobić tylko kabalista.
Pytanie:
Pytanie:
Pytanie:
Pytanie: