Artykuły z kategorii Izrael dzisiaj

Śladami Paryskiej tragedii, cz. 4

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego świat jest tak bezbronny wobec terrorystów?

Pytanie: Dlaczego świat okazał się tak bezbronny wobec terrorystów?

Najsilniejsze kraje, posiadające bardzo potężne uzbrojenie, nie są w stanie poradzić sobie z garstką terrorystów, pozwalając im istnieć już tyle czasu. Rosja bombarduje ich pozycje, kraje koalicji również dokonują nalotów. W rezultacie sytuacja ulega coraz większym komplikacjom. Dochodzi do jakiegoś absurdu!

Odpowiedź: Świat nie jest gotowy zjednoczyć się przeciw terrorystom. W rzeczywistości, ludzie nie czują tego, że przed nimi jest zło, które trzeba wykorzenić ze świata. Jedynie zgadzają się z tym, że trzeba z nimi walczyć i zniszczyć ich pozycje w tych miejscach, gdzie oni się znajdują, aby nie rozprzestrzenili się na cały świat.

Ale w zasadzie, nikt przeciwko nim nie protestuje. Gdyby żyli w swoich granicach, w Syrii i w Iraku, i nie wypełzali na zewnątrz, to zostawiliby ich w spokoju. Ludzie nie czują, że ISIS jest przyczyną cierpienia całego świata. W przeciwieństwie do Izraela, co do którego istnieje ogólna zgoda, że Żydzi są winni wszystkim nieszczęściom.

Przecież antysemityzm to zjawisko, tkwiące wewnątrz ludzkiej natury. Dlatego wobec Izraela nie jest wymagane tworzenie koalicji i podejmowanie specjalnych rozwiązań – i tak wszyscy się z tym zgadzają.

Widzimy, że jak tylko w świecie coś zaczyna się dziać, natychmiast zaczyna się szukać tego, w jaki sposób jest w to zamieszany Izrael. Paradoksalnie, już nawet w związku z Paryską tragedią zaczynają nadmieniać o Izraelu.

I to nie jest paradoks, ta nienawiść tkwi w naturze człowieka i w naturze świata, bo w rzeczywistości ogólny stan zależy od ludu Izraela.

Jest to naturalna nienawiść, a ludzie nie są winni temu, że ją instynktownie odczuwają. Musimy podejść do tego zjawiska realnie, racjonalnie i zacząć je naprawiać. A wtedy będziemy mogli obrócić tę powszechną nienawiść do nas w miłość.

Z programu radiowego 103 FM, 15.11.2015


Dlaczego nienawidzą Żydów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego z całego świata sypią się oskarżenia pod adresem Izraela? Mówi Pan, że nienawiść do Żydów rodzi się w narodach świata nieświadomie, z powodu podziału wewnątrz samego żydowskiego narodu a nie z jakichś zewnętrznych powodów. Ale świat mówi, że nienawidzi nas za nasz stosunek wobec palestyńskiego problemu.

Odpowiedź: Palestyński konflikt – to tylko pretekst do nienawiści. Czy Izrael zaczęto nienawidzić od teraz? Ostatnie dwa tysiące lat Żydom towarzyszy nienawiść: zabijali nas, palali, zapędzali do komór gazowych, organizowali nam pogromy.

Ilu Żydów zginęło w czasach inkwizycji i stalinowskiej represji. Podczas II wojny światowej, Amerykanie nie przyjęli żydowskich uchodźców z Europy i musieli oni wrócić do hitlerowskich Niemiec, gdzie trafili do Oświęcimia.

Żydów nienawidzili we wszystkich czasach. W chwili, gdy Żydzi upadli z braterskiej miłości w bezprzyczynową nienawiść, na świecie narodził się antysemityzm. Nas nienawidzą z powodu złych relacji między nami, a nie za stosunek do Palestyńczyków. W rzeczywistości Palestyńczycy nikogo nie obchodzą, przecież Europa nie wpuszcza palestyńskich uchodźców na swoje terytorium.

Wszystkie te zarzuty są spowodowane tylko przez fakt, że jest to powód, aby oskarżyć Izrael i wylać na niego nienawiść, żyjącą wewnątrz narodów świata, rozpuszczoną u nich we krwi. I ta nienawiść istnieje dlatego, że Żydzi do tej pory nie przekazują dobrego wpływu na świat.

Powiedziano: „Ja stworzyłem zły początek“, to jest wszyscy ludzie posiadają złe, egoistyczne pragnienie. Toniemy w jednym egoizmie, a my musimy zrównoważyć go dobrym pragnieniem. Ale dobre pragnienie mogą przynieść światu tylko Żydzi.

Musimy zobaczyć sytuację tak
ą, jaka ona jest i trochę otworzyć oczy. Żydzi zobowiązani są przynieść światu dobre pragnienie – to jest ich historyczna misja.

Pytanie: Co to jest dobre pragnienie?

Odpowiedź: Dobre pragnienie – jest to dążenie, aby zjednoczyć się ze wszystkimi. Ale przede wszystkim to zjednoczenie należy osiągnąć wewnątrz narodu Izraela. Wówczas Izrael stanie się przejściowym kanałem, przez który światło, siła jedności, wyleje się na narody świata.

A dopóki nie zjednoczymy się, będziemy nadal cierpieć, by w końcu zrozumieć, że nie ma wyjścia i należy zacząć. Historii nie można zatrzymać i w końcu ona doprowadzi nas do takiego stanu, w którym nie będziemy mieli innego wyboru. Zrozumiemy, że jesteśmy zobowiązani spełnić ten warunk i pokochać bliźniego, jak siebie samego.

Pytanie: Naród Izraela jest znany ze swojej wzajemnej pomocy. Na przykład, ruch kibucowy zrodził się właśnie w Izraelu.

Odpowiedź: Kibuce nie mogą być przykładem prawidłowego połączenia, ponieważ powstały po prostu z pragnienia ulepszenia swojego życia. Zostały zbudowane na zasadach socjalistycznych, to jest na tym, co jest korzystne, a nie z miłości do bliźniego, jak siebie samego. Każdy kibuc dbał tylko o siebie, nie biorąc pod uwagę innych, i dlatego one upadły.

Z programu radiowego na 103FM, 25.10.2015


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 3

каббалист Михаэль ЛайтманCo terroryści szykują światu?

Pytanie: W internecie wystawiane są mrożące krew w żyłach filmy o tym, jak w Syrii członkowie ISIS zabijają setki dzieci. Przypomina to obraz hitlerowskiego ludobójstwa.

Czy nie nadszedł czas, by Izrael interweniował w bieżące sprawy Syrii i spróbował powstrzymać terror? Obwiniamy świat, że milczał i nie bronił żydów w czasie Holokaustu. Dlaczego teraz my sami milczymy?

Odpowiedź: Izrael nie jest w stanie ingerować w to, co się dzieje w Syrii, bo ten konflikt jest wewnętrzną sprawą arabów. Ta nieustanna wojna ciągnie się przez całą ich historię. Ale ona wydawać się będzie niewinnymi igraszkami w porównaniu z tymi działaniami, które oni przygotowują światu.

Ich plan jest bardzo prosty: albo wszyscy innowiercy znikną z powierzchni Ziemi, jakby nie istnieli, albo zgodzą się przyjąć islam. Na drodze do osiągnięcia tego celu mogą dokonywać różnych kalkulacji.

Mogą czekać, dopóki istnieje szansa, że się zgodzisz: będą cię naciskać i zachęcać. Mogą pozwolić ci na razie nie przyjmować islamu pod warunkiem, że będziesz ciągle opłacał duży okup.

Pytanie: Czy myśli Pan, że przygotowują bardziej brutalne zamachy, niż ten, który wydarzył się w ostatnich dniach w Paryżu?

Odpowiedź: Jeśli na ulicach Izraela czasami zdarzają się zamachy, to jest oczywiste, że przygotowuje się ich setki i tysiące razy więcej, ale zostały one ujawnione przez izraelskie służby specjalne i zduszone w zarodku. Inaczej w Izraelu dochodziłoby do jeszcze bardziej przerażających wydarzeń niż we Francji. Ale nam o tym wszystkim nie mówią, aby nie wzbudzać paniki wśród ludności.

Replika: Mówi się, że izraelscy wojskowi ostrzegali o przygotowywaniu zamachu w Paryżu.

Odpowiedź: I o planowanej eksplozji rosyjskiego samolotu Izrael także ostrzegał wcześniej.

Replika: Sądząc po tym, co się dzieje, w terrorystach nie ma niczego, co ludzkie, żadnego serca. W najbardziej chorej wyobraźni nie mogą pojawić się takie straszne obrazy, które oni tworzą w życiu.

Odpowiedź: Terroryści pochodzą z innej części natury i chcą zastraszyć wszystkich. Starają się wykazać, na ile są zdeterminowani i zdolni do wszystkiego. Ich nie obchodzi: żyć czy umrzeć – najważniejszy jest cel, który musi być wykonany. Cel należy osiągnąć tu i teraz, za wszelką cenę.

I dlatego widzimy, że z każdym dniem dołącza do nich coraz więcej ludzi. Ludzie lubią siłę, jasny cel, dążenie, dla którego warto żyć. Jako fanatyk, człowiek bardzo mocno upraszcza życie.

Inaczej współczesny człowiek nie czuje żadnego napełnienia w życiu, nie ma żadnych celów. Nie interesuje go kultura, edukacja, nauka – wszystko jest w kryzysie, w sytuacji bez wyjścia. Nie wiadomo, po co żyć. I nagle zaczyna mu w życiu coś przyświecać. Dlatego wielu młodych ludzi z Zachodu wstępuje do ISIS.

Dla terrorystów ważnym jest, aby pokazać siebie silnymi i okrutnymi, żeby człowiek nie miał wyboru, jak tylko dołączyć do nich. Im bardziej brutalnie i zdecydowanie będą działać, lekceważąc wszystkich, tym bardziej będą stawać się pociągającymi dla młodzieży.

Niedawny przykład: w wiadomościach informowano, że rosyjska dziewczyna z dobrej rodziny, studentka uniwersytetu, została zatrzymana na granicy z Turcją na swojej drodze do Syrii, gdzie chciała wstąpić do ISIS. Nie powstrzymywało jej nawet to, jak islamiści traktują kobiety.

Ciąg dalszy nastąpi…

 Z programu radiowego 103 FM, 15.11.2015


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 2

каббалист Михаэль ЛайтманEuropa przekroczyła czerwoną linię

Pytanie: Ustalono, że wśród terrorystów, którzy zorganizowali masową rzeź w Paryżu, byli uchodźcy z Syrii, którzy uzyskali azyl we Francji. Wiadomo, że wielka fala uchodźców w ostatnim czasie zalała Francję i w ogóle całą Europę. Jak można zatrzymać tę falę?

Odpowiedź: Teraz już nic nie można z tym zrobić. Europa przekroczyła już czerwoną linię. Według statystyk urodzeń wszystkich krajów europejskich za dwadzieścia lat cała Europa będzie muzułmańska, czyli zdecydowana większość społeczeństwa będzie wyznawać islam.

Jeśli we francuskich i niemieckich rodzinach rodzi się średnio 1.3 dziecka na parę małżeńską, to w muzułmańskich – 8.1 dziecka na rodzinę. Przy takiej proporcji populacja muzułmanów będzie rosła w ogromnym tempie, a europejska nieustannie będzie się zmniejszać. Francuzi są w iluzji, myśląc, że żyją pod sztandarem wolności, równości, braterstwa. Nie zdają sobie sprawy, że na ich terytorium wkraczają ludzie zupełnie innej mentalności, niepodzielający ich poglądów. A to należy wziąć pod uwagę.

Islam od początku swojego istnienia postawił sobie prosty, jasny dla wszystkich cel, którego nie ukrywa: zatknąć zielony sztandar islamu nad całą ziemią. Dlatego muzułmanie starają się przejąć władzę na całym świecie.

Dla nich nie ma znaczenia, jakiej jesteś narodowości: Żyd, Francuz lub Niemiec – jeśli nie jesteś muzułmaninem, to nie masz prawa istnieć. Żywym możesz pozostać tylko pod jednym warunkiem, że przyjmiesz islam.

Wszyscy muzułmanie tak myślą, ponieważ jest to zapisane w Koranie. Nawet umiarkowany islam popiera ideę, że islam musi zapanować na całym świecie. I dlatego widzimy, jak w arabskich wioskach doskonale współistnieją członkowie Al-Fatah, Hamas i ISIS (lub ISIL). Wszyscy mieszkają obok siebie i modlą się w jednym meczecie, tylko każdy ma swój poziom uczestnictwa w tym ruchu.

Jednak dla nich jest oczywiste, że islam musi zwyciężyć – co do tego nie ma wątpliwości. Różnią się tylko stopniem fanatyzmu w osiągnięciu jednego celu, z którym zgadzają się wszyscy muzułmanie: szyici i sunnici. Ostateczny cel jest prosty: islam powinien rozprzestrzeniać się na całej ziemi. Całe osiem miliardów ludzi lub tylu, ilu z nich pozostanie, powinni stać się muzułmanami. Dlatego w tej sprawie nie ma z kim prowadzić pokojowych negocjacji. Ponadto w islamie dopuszcza się tymczasowe umowy, odkładając ostateczną decyzję na jakiś czas. Ale dla wszystkich jest jasne, że w końcu ona musi być zrealizowana.

Dlatego nie znajdziesz takiego Araba, który naprawdę byłby przeciwko muzułmańskiej wyprawie na świat. Po prostu są tacy, którzy mniej są w nią zaangażowani i się tak nie palą, czyli nie są na tyle ekstremistami, ale to wszystko.

Trzeba zrozumieć tę filozofię i przyznać, że żadne pokojowe porozumienia nie są tu możliwe. Nie warto mieć nadziei, że kiedyś Arabowie zaczną dobrze odnosić się do Izraela. Jeśli spojrzeć na to realnie, to widzimy, że to się nie udaje i nigdy się nie uda. Nie mam nic przeciwko nim, po prostu jestem zaznajomiony z podstawami tej religii i dlatego rozumiem mentalność tego typu ludzi.

Ta filozofia życiowa istnieje już tysiąc trzysta lat i przyjdzie nam ją przyjąć jako fakt. Jest rzeczą jasną, że nasza konfrontacja będzie trwać wiecznie. Dla wielu na świecie jest to zrozumiałe, ale oni milczą, aby nie ściągać na siebie piekła lewicy, która myśli inaczej. Lewica tak bardzo wierzy w swoje ideały, że wydaje jej się, że będzie mogła przekonać arabów, ale to się nie uda. Przecież islam jest bardzo silną religią z naturalnymi korzeniami i widzimy, że z każdym dniem dołączają do niej coraz to nowe setki, jeśli nie tysiące ludzi. Tendencja jest wprost przeciwna do tego idealnego obrazu, który malują sobie zwolennicy porozumień pokojowych. Chciałoby się w niego wierzyć tak samo jak oni, ale niestety, to nie odpowiada prawdzie.

Ciąg dalszy nastąpi…

 Z programu radiowego 103FM, 15.11.2015


Przysłuchiwać się przewidywaniom kabalistów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dziesięć lat temu ostrzegał Pan przed inwazją Arabów na Europę, o tym co będzie się dziać w Izraelu i na świecie, ale nikt w to nie wierzył. A teraz ma Pan nadzieję, że uwierzą?

Odpowiedź: Teraz wszyscy widzą, że tak jest. Jeśli przejrzycie moje stare zapisy z przed piętnastu lat, to zobaczycie, co pisałem o tym, co będzie z europejską społecznością, z Rosją i Ameryką, z Arabską wiosną.

Wyjaśniałem, że przyczyna jest w tym, że Ameryka specjalnie doprowadza wszystkich do chaosu, dlatego że inaczej nie mogłaby zarządzać zamkniętym światem.

Dziesięć lat temu w Moskwie, w wywiadzie dla telewizji, publicznie oświadczyłem, że arabski świat zaludni całą Europę i doprowadzi do stanu, o którym nawet nie chcę mówić. Oni sami to zobaczą.

Dlaczego mam być prorokiem i mówić o złych rzeczach? Ogólnie można powiedzieć o tym, co należy naprawić i coś zrobić, a w szczegółach – nie warto.

Ale na przyszłość muszę powiedzieć, że i europejczycy, i arabowie zamieszkujący Europę, obrócą się przeciwko Izraelowi, i ruszą na nas z krucjatą. Nieważne, jakbyśmy się nie starali dobrze wyglądać w oczach Europy, nienawiść rośnie i będzie  rosła. W tej kwestii  Europejczycy w pełni staną po stronie Arabów. Nie pozostanie ani jednego człowieka, który byłby za nami tak, jak w nazistowskich Niemczech.

Nic nam nie pomoże. Na poziomie tego świata przegramy wszystko! Można wygrać tylko na poziomie wyższego świata. Chcecie – zapraszam was. Nie chcecie – będzie problem.

Dlatego musimy rozpowszechniać w narodzie wiedzę o kabale, aby ludzie wiedzieli, co ona proponuje nam robić, i jakie wynagrodzenie za to daje.

Z programu TV „Konfrontacja. Jak wszystko działa w rzeczywistości”, 28.10.2015


Program życia, cz. 6

каббалист Михаэль ЛайтманCzłowiek przyszłości wynaleziony w Izraelu

Pytanie: Izrael jest wiodącym krajem w zakresie rozwoju nowych technologii. Jaka jest jego rola w rozwoju człowieka przyszłości? Czy ten człowiek będzie „wynaleziony” w Izraelu?

Odpowiedź: Nie ma co wymyślać, ten człowiek przyszłości już jest wśród nas wiele tysięcy lat. Izrael jest jedynym krajem, który ma na niego patent. Wszyscy będą uczyć się od nas tej metodyki, którą podzielimy się ze wszystkimi całkowicie za darmo.

Pytanie: Gdyby taki altruistyczny człowiek pojawił się w Izraelu, od razu by go zjedli, przecież wszyscy są samolubni.

Odpowiedź: Dlatego tacy ludzie ukrywają się, ale są między nami.

Pytanie: Dzisiejszy Izrael wygląda wprost przeciwnie: panuje w nim rozłam i wzajemna nienawiść. Dlaczego właśnie tu powinien rozwinąć się człowiek przyszłości z otwartym sercem?

Odpowiedź: Izraelici są najbardziej egoistycznymi ludźmi na świecie, dlatego że muszą przed wszystkimi pozostałymi zrozumieć i poczuć, jak straszny jest ten stan i że koniecznie należy go zmienić. Dlatego cały świat naciska na Izrael. Presja będzie kontynuowana ze strony krajów arabskich, Europy, Ameryki, Rosji, powstaną nowe, potężne fale antysemityzmu.

Będziemy doświadczać coraz większych problemów, dopóki nie uznamy, że wystarczy cierpień i pora realizować nowy program – pora, aby przekazać go całemu światu.

Życzę wszystkim dobrego Nowego Roku i wejścia w tym roku w nowy świat.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.09.2015


Zapobiec trzeciej wojnie światowej, cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego istnieją konflikty?

Pytanie: Jeszcze dziesięć lat temu mówił Pan, że konfrontacja Izraela i radykalnie nastawionej części arabskiej społeczności – wcale nie jest lokalnym konfliktem.

Radykałowie rozpoczną od konfrontacji z Izraelem i prędzej czy później dojdą do konfrontacji z całym światem. To zapoczątkuje trzecią wojnę światową, która będzie się tylko rozrastać.

Wtedy, delikatnie mówiąc, wydawało mi się, że są to kabalistyczne dziwactwa. Dzisiaj jestem zmuszony powtórnie zwrócić się do Pana – czy mógłby Pan bardziej szczegółowo opowiedzieć o tym? Być może teraz będziemy bardziej uważnie przysłuchiwać się kabalistycznym prognozom, ze szczególną troską.

Odpowiedź: Niestety, to co powiedziano w kabale, realizuje się przez całą historię z matematyczną dokładnością. Mogą występować nieznaczne różnice w czasie, ale w zasadzie, nawet i to nie zachodzi.

Czterdzieści lat temu mój nauczyciel powiedział mi, że od mniej więcej 1995 roku rozpocznie się ujawnianie kabały dla mas, następnie będzie kolejny okres, itd. Wszystko to dokładnie spełnia się, powodując u wszystkich, którzy są zaznajomieni z jego przepowiedniami, wielki dreszcz strachu.

Trzecia wojna światowa to nie to, co poprzednie wojny. Ona składa się z dużej ilości niekończących się, powoli toczących się lokalnych konfliktów, które nękają całą ludzkość.

Fakt, że ludzkość osiągnęła granice szczyt swojego rozwoju. Ona zaczyna rozumieć, że nie radzi sobie ani ze sobą, ani z prawami przyrody, które rządzą jej życiem.

Nie tylko nie znamy praw przyrody, ale nawet nie potrafimy zarządzać własnym społeczeństwem w dowolnej dziedzinie życia. Nauka znalazła się w ślepym zaułku, rodziny rozpadają się, ludzie wolą zapomnieć się w narkotykach lub środkach uspokajających.

Ludzkość jest w rozterce. Możni tego świata nie wiedzą, co robić. W ogóle świat, w którym wcześniej z powodzeniem orientowaliśmy się, stał się absolutnie niezrozumiały. Dlatego zaczynają się konflikty.

Świat stał się integralny, zaokrąglił się, działają w nim nowe prawa – prawa całkowitego, nierozerwalnego związku pomiędzy wszystkimi.

Każdy ma wpływ na cały świat, a cały świat na niego – to wszystko jest ze sobą powiązane. Jeszcze nie widzimy tej sieci sił, ale ona mocno nas wiąże, jak komórki w organizmie ludzkim. O tym kabała pisała tysiące lat temu.

Ale problem jest w tym, że jesteśmy zbudowani na indywidualnej, egoistycznej zasadzie, zamiast zintegrowanej. Nie możemy objąć całego systemu, nie możemy poprawnie współdziałać ze sobą, nie jesteśmy nastawieni na to, aby wraz z otrzymywaniem, darować.

Człowiek jest jedyną istotą w przyrodzie, która zbudowana jest na zasadzie egoizmu. Przecież nieżywy, roślinny i zwierzęcy poziom przyrody istnieją instynktownie – one nie mają wolności wyboru. Człowiek zbudowany jest na innej zasadzie – w nim pracuje tylko egoizm.

Okazuje się, że jeśli nieżywa, roślinna i zwierzęca przyroda znajduje się w dynamicznej równowadze: plus-minus, zimno-ciepło, ciemność-światło, to nasza wewnętrzna, egoistyczna natura nie jest równoważona przez dobrą siłę i ma wyłącznie negatywną postać.

Pytanie: Ale są ludzie, którzy mogą być oburzeni: „Przepraszam, ale wczoraj przeprowadziłem staruszkę na drugą stronę drogi“, inny powie: „Przepraszam, ale 10 lat temu nawet nie spodziewaliśmy się, że będziemy tworzyć tak fantastyczną społeczność na Facebooku“, itd. Czyli mimo wszystko mamy też pozytywny kierunek rozwoju?

Odpowiedź: Tak, ale to też jest regulowane przez nasz egoizm. Okazuje się, że nie możemy tak zwyczajnie czynić dobra, nie wspominając już o wykonywaniu głównego przykazania, miłości do bliźniego. Dlatego człowiek potrzebuje pozytywnej siły wewnętrznej, która doprowadzi go do równowagi.

Ten problem  jest odczuwalny przez każdego z nas, bo w zasadzie jesteśmy prowadzeni tylko przez negatywną siłę. Gdzie mamy szukać pozytywnej siły, by skutecznie kierować sobą i światem? I to jest to zadanie, które dzisiaj stoi przed ludzkością w najjaskrawszej formie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 23.10.2015


Co zamówi naród Izraela, to będzie

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Kiedyś najgorszym dla nas był ostrzał „katiuszami” z północy. Potem była druga  libańska wojna i wszyscy zrozumieli, że ostrzał – to nie jest najgorsze. Teraz pojawiło się Państwo Islamskie ISIS.  Konflikty są coraz gorsze i gorsze! Tu jeszcze Rosja i Syria …

Odpowiedź: W świecie istnieje wiele opinii. Mówię z punktu widzenia kabały, dlatego dla mnie nie istnieje Putin, Obama i inni polityczni przywódcy.

Powiedziano w bardzo prosty sposób, że serca wszystkich tych przywódców znajdują się w rękach Stwórcy, tj. zależą od systemu sił, zarządzających światem. Ale ten system sił określamy my – naród Izraela, a nie Obama i nie Putin.

Pytanie: To znaczy, że oni są dla Pana siłą?

Odpowiedź: Oni są dla mnie wykonawcami tego, co my zamówimy.

Cały świat wykonuje to, co zamawia naród Izraela. Jeśli my jednoczymy się, to zamawiamy dobry, „taniec”, jeśli nie, to niestety zły. Ale mimo wszystko i w tym, i w innym przypadku wolność woli istnieje tylko u nas. Mówię o tym z roku na rok.

Należy wejść w system zarządzania i zobaczyć, że ze wszystkim tak jest. To wyjaśnia nam nauka kabały.

Komentarz: Ale naród Izraela posiada rząd.

Odpowiedź: Nasz rząd także nie jest w stanie niczego zmienić – tylko większa konsolidacja i jedność narodu, ponieważ tylko poprzez siebie możemy przekazać w ten świat dobrą siłę.

Rzecz w tym, że wszyscy ludzie są związani między sobą tylko jedną egoistyczną siłą: każdy człowiek, w każdej chwili swego istnienia myśli tylko o własnej korzyści. A nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom natury zbudowany jest na połączeniu w sobie dwóch sił – pozytywnej i negatywnej: plus/minus, ciepło/zimno, dzień/noc.

Będąc pod wpływem jednej negatywnej siły, nieustannie wchodzimy w konflikty i zderzamy się ze sobą. Ale nie jest możliwe żyć w ten sposób. Potrzebujemy drugiej siły – pozytywnej, a nie mamy jej.

Wnieść ją w nasz świat, zrównoważyć za jej pomocą negatywną siłę i w ten sposób zbalansować siebie, pozwala nauka kabały. Ona wyjaśnia, jak to zrobić.

Ten system równowagi istniał już w narodzie Izraela 2000 lat temu, a potem upadliśmy z niego w egoizm i staliśmy się takimi, jak wszyscy. Teraz musimy ponownie przywrócić ją, do tego popycha nas rozwój całej ludzkości. Świat będzie nas nienawidził do tej pory, dopóki nie odkryjemy pozytywnej siły i dla siebie, i dla niego.

Z programu TV „Konfrontacja. Jak wszystko działa w rzeczywistości”, 28.10.2015


Ratunek Europy

каббалист Михаэль ЛайтманPanowanie chaosu

Wielu w Europie niepokoi zawarcie transatlantyckiego traktatu o wolnym handlu. Na papierze mówi się o wzmocnieniu więzi handlowych i rozwoju współpracy.

Jednakże sedno tego porozumienia zależy od procesu, który wprowadza w życie prezydent Stanów Zjednoczonych.

Obama chce wszędzie wywołać chaos. Afryka Północna i Bliski Wschód już pogrążone są w wirze destabilizacji – teraz nastąpiła kolej na Europę, której sytuację„strują“ za pomocą fali uchodźców.

Ogólna tendencja jest jasna: osłabienie narodów i krajów, aby wymazać granice pomiędzy nimi i zanurzyć je w chaosie dla wzmocnienia swojej władzy.

Pytanie: Po co elita światowa burzy istniejący porządek?

Odpowiedź: On nie jest jej już więcej potrzebny. Po co komu miliardy ludzi?

Z drugiej strony masowe katastrofy, klęski nie wpłyną na światowy wierzchołek. Nikt nie zapuka do ich drzwi, nikt nawet nie wie, gdzie mieszkają ci „władcy niebios“. Dla nich od dawna nie ma granic i ograniczeń, mają inny „styl życia“.

Co zaś się tyczy amerykańskiego rządu, to troszczy się on o władzę Stanów Zjednoczonych na świecie. Dzisiaj jest zainteresowany rozprzestrzenieniem ogólnego chaosu.

Niechaj Amerykanie nawet i sami go nie kontrolują, ale w ten sposób wprowadzają w życie swoją koncepcję władzy.

Ich cel – to własny interes i oczywiście, że to jest sprzeczne z interesem Europy.

Pytanie: Być może dlatego w Europie dojrzał opór do obecnego procesu? Przechodzą masowe demonstracje, rozlegają się też słabe głosy czołowych polityków, oponujących przeciwko oddzielnym pozycjom USA. Pana zdaniem, jaki wpływ będzie miała umowa o wolnym handlu na europejskich obywateli?

Odpowiedź: Przede wszystkim mowa tu nie o interesach obywateli, a o władzy. Z ekonomicznego punktu widzenia sytuacja może być dla nich dobra, ale pod innymi względami będą pod dominacją USA. To właśnie przede wszystkim chce zrealizować amerykański rząd w osobie Obamy.

I tak ostatecznie przyjdzie Europie przejść przez duży chaos. Przy czym tworzą go „okrężną drogą“ poprzez Bliski Wschód, zachęcając miliony ludzi do opuszczenia domów, w poszukiwaniu lepszego życia na europejskim kontynencie.

W większości uchodźcy nie wyglądają na biedaków ratujących się od nieszczęść i rychłej śmierci. Są dobrze ubrani, mają smartfony i pieniądze, większość z nich to młodzi mężczyźni. Wyglądają bardziej, jak turyści, a nie biedaki potrzebujący nagłej pomocy. Co więcej, oni nie proszą – oni stawiają wymagania.

Tak więc, w wyniku tego wszystkiego powstanie europejski chaos, którym amerykanie są bardzo zainteresowani.

Poszkodowany kontynent

Ogólnie rzecz biorąc, obecną sytuację należy rozpatrywać z punktu widzenia celu stworzenia, z poziomu działania sił Natury. Umożliwiają one działania liderom w taki sposób, który stwarza warunki, w których ludzie będą potrzebowali tego celu, ponieważ dalej tak żyć nie będzie można.

Zbliżamy się do wielkiego zamętu, uświadomienia sobie zła. Europa odczuje, że chcą ją pozbawić własnej kultury – a ona Europejczykom jest bardzo droga. “Kultura“ dla nich – to nie pojęcie abstrakcyjne a podstawa bytu. Są nawet gotowi na obniżenie standardu życia, ale nie na wyrzeczenie się europejskiej kultury, tradycji i dziedzictwa historycznego.

Tak chaos doprowadzi Europejczyków do uświadomienia sobie zła i zobaczą, że z tej sytuacji trzeba się wydostać za wszelką cenę. Z jednej strony chaos, z drugiej – zagrożenie islamem, z trzeciej – ryzyko wojny domowej…

Wszystko to doprowadza Europę do chwili prawdy: „Co się z nami dzieje? Dokąd zmierzamy? Co się stanie z naszą religią? Z naszą niezależnością? Z naszą kulturą? W jednej chwili możemy stracić wszystko…“

W rzeczywistości zostawiają ludzi bez Europy, którą oni kochają, bez tego uczucia, którego nie można przekazać słowami. Europejczyk czuje się mieszkańcem kontynentu z wieloma cywilizowanymi państwami. Dla niego nie Ameryka, ani nie Rosja a właśnie Europa – to centrum świata. Jej upadek podobny jest do śmierci.

Eurobabilon

Wtedy to my, naród Izraela, będziemy zobowiązani udzielić pomocy Europejczykom. Jak to było w historii, właśnie nas „wywołają do tablicy“, chcemy tego, czy nie. I my musimy dać Europie prawdziwe wyjaśnienie tego, co się dzieje.

Wzajemny związek między wszystkimi – to rzecz nieunikniona. Nie możecie uciec ani od osiedlających się u was Islamczyków, ani od Amerykanów, ani od Rosjan. Jesteście teraz – jakby obiektem ogólnego przymusu. Jest was dużo, jesteście bardzo różni i całe to zamieszanie czyni was „Babilonem“.

Jesteście nowoczesnym Babilonem. Musicie przyjąć metodę połączenia ponad różnicami: religijnymi, kulturalnymi, językowymi – tak by stać się rzeczywiście zjednoczoną Europą. W ten sposób uratujecie wszystkich.

Kiedy zapragniecie jedności, to zstąpi na was wyższa siła, wznosząca się ponad wszystkimi innymi. To ona zaprowadzi porządek w tym chaosie. Wtedy przestaniecie się obawiać jakichkolwiek czynników zewnętrznych, nawet muzułmanów pośród was.

Staniecie się przykładem dla całego świata, podniesiecie się na wyżyny. Europa przemieni się na wzór naprawionego Babilonu.

Europejczycy będą musieli zaakceptować naszą praktyczną naukę o dobrych wzajemnych związkach, jedności bazującej na zasadzie miłości do bliźniego, jak do siebie samego. I gdy tylko zaczną się jednoczyć zgodnie z prawem świata, opisanym w nauce kabała, przyjdzie im z pomocą pozytywna energia jedności, założona w Naturze. My nazwaliśmy ją „światłem powracającym do źródła“.

W taki sposób Europa pomoże wszystkim. Ma taką szansę.

W przeciwnym razie rozpoczną się wojny, gorsze od tej, którą rozpętał Hitler.

Z rozmowy o nowym życiu, 12.10.2015


Planetarne tsunami

каббалист Михаэль ЛайтманWszelkie zło – złem Izraela

Pytanie: Niektórzy cieszą się tym, że Europa zalana jest muzułmańskimi uchodźcami, sądząc, że zasłużyła sobie na to. Co Pan sądzi na ten temat?

Odpowiedź: Nie ma co się cieszyć z cudzego cierpienia. Tym bardziej, że wszelkie nieszczęścia zawsze będą obracały się przeciwko nam.

W dłuższej perspektywie, wychodzi na to, że jeśli komuś na świecie dzieje się krzywda, to wszystkiemu jesteśmy winni my i tylko my. Tak i kryzys uchodźców spowoduje pretensje do nas. Azjaci, Afrykanie i Europejczycy – wszyscy przyjdą do nas i powiedzą: „Jesteście winni tego, że my cierpimy. Takie mamy odczucie i już“.

To co odbywa się dzisiaj na świecie – to przygotowanie ataku na Izrael. Bez względu na to, gdzie miałyby miejsce wydarzenia i komu byłoby od nich źle, siła nieszczęść, poczucie goryczy, brak wyjścia, bezradność – wszystko to w niedalekiej przyszłości spadnie na nas. Zwali się, jeśli nie przygotujemy lekarstwa na tę chorobę.

Karty na stół

Jest to niezbędne, aby zapobiec atakowi – oto co mówią kabaliści. Musimy powiadomić ludzkość, „wyłożyć karty na stół“ i całym światem stać się „jak jeden człowiek z jednym sercem“.

Innego wyjścia nie ma, to pochodzi z samej natury, z wyższej siły. Istnieje metoda, która pozwala na poprawę stosunków z nią. Metoda ta nosi nazwę nauki jedności, nauki kabały – wcielmy ją w życie dla dobra wszystkich.

Przecież ludzkość jest jedną rodziną – wszyscy jesteśmy potomkami wychodźców ze starego Babilonu. Działajmy więc!

Inaczej tak długo, jak będziemy „podgryzać“ siebie nawzajem, wszystkim będzie tylko gorzej. Nie można bezczynnie patrzeć, jak cierpią inni. Musimy wziąć odpowiedzialność za wszystkich – po prostu dlatego, że od tego, tak czy inaczej, nie uciekniemy.

Przecież wszelkie wzajemne związki stały się nierozerwalne. Od nich się nie uchronimy, nawet jeśli będziemy próbowali ukryć się na jakiejś samotnej wyspie pośrodku oceanu. Bardzo szybko fale kryzysowego „tsunami“ przetoczą się przez całą kulę ziemską.

Witamy w Afryce?

Ponadto nie uwzględniamy nadchodzących klęsk żywiołowych i katastrof finansowych. Tymczasem szereg z nich jest w stanie ogarnąć cały świat i pozostawić wszystkich w położeniu afrykańskich biedaków – innymi słowy, poniżej poziomu trzeciego świata.

Jednak dzisiaj kraje trzeciego świata mają możliwość zwrócić się o pomoc i otrzymać choćby jakieś datki. Jednak globalny kryzys gospodarczy grozi załamaniem wartości pieniądza – a wtedy nie będzie do kogo się zwrócić.

Gnieżdżąca się w chałupie rodzina z kozą i działką –  przeżyje. Co ma zrobić Europejczyk, jeśli zostanie bez pracy i źródła dochodu? To jeszcze gorsze od biedy- przecież ludzie na zachodzie, prócz realizacji swoich obecnych planów, do niczego innego nie są zdolni.

Powiedziano: „Stworzyłem zły początek i Torę jako „przyprawę“. W rezultacie, planetarna fala „tsunami“, której zwiastuny już są widoczne, oczyści cały stary świat – ten sam „zły początek“- abyśmy skorzystali z „przyprawy“- środka jego naprawy i przenieśli się do nowego świetlanego świata.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.08.2015