Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Początkiem mądrości jest trwoga przed Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман W Księdze Zohar jest powiedziane, że „Początkiem mądrości jest trwoga przed Stwórcą, jak również początkiem poznania. Wszak strach nazywany jest początkiem i jest bramą, która otwiera wejście do wiary. I na tym przykazaniu opiera się cały świat”.

Trwoga przed Stwórcą jest wspólnym fundamentem, który wszystko spaja i utrzymuje na sobie całą budowlę. Człowiek drży przed Stwórcą, który jest korzeniem wszystkiego, wszystkim zarządza i wszystko organizuje. Nie ma nic na świecie, co by istniało poza Stwórcą, jest On jedyną wyższą silą, która obejmuje wszystko.

Błędem jest sądzić, że człowiek może istnieć niezależnie od Stwórcy i sam o czymś decydować. Coś takiego nie istnieje w naturze. Tylko Stwórca tworzy wszystko, a zatem trwoga przed Stwórcą jest korzeniem wszystkiego. Lękać się Stwórcy to znaczy drżeć przed wielkością Tego, który panuje wszędzie i wszystkim zarządza, jak przed jedyną siłą na świecie, od której człowiek jest w stu procentach zależny.

Ale to nie jest kwestia strachu przed Stwórcą, to jest kwestia strachu przed oddzieleniem się od tej siły, która obejmuje wszystko. Każdy moment naszego istnienia należy postrzegać jako zesłany przez Stwórcę. To się nazywa trwoga przed Stwórcą. Stwórca jest całą naturą, obejmującą wszystkie prawa natury, które On sam ustanowił.

Z lekcji według Księgi Zohar na temat „Trwoga”


To, co człowiek otrzymuje, tego jest godny

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zawsze zaczynamy pracę od „lo liszma” (dla otrzymywania), a dopiero potem zostaje nam dana właściwość „liszma” (dla obdarzania). W tym momencie oskarżyciel mówi: „Dlaczego daje się im te wzniosłe stany, skoro nie pracowali na nie i nawet się ich nie spodziewali?”. Na czym polega przewrotność tego oskarżenia?

Odpowiedź: Oskarżyciel nie ma racji, twierdząc, że nie można osiągnąć właściwego stanu, jeśli nie przeszło się przez niewłaściwy. Uważa on: jak to możliwe, że ktoś otrzymuje stan sprawiedliwego, jeśli wcześniej nie był grzesznikiem i nie zasłużył na tę sprawiedliwość?

Pytanie: Okazuje się, że oskarżyciel wprowadza nas w błąd, twierdząc, że na to nie zapracowaliśmy?

Odpowiedź: Tak. W rzeczywistości to, co człowiek otrzymuje, jest tym, na co zasługuje.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


„Silną ręką i srogim gniewem”

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu „Silną ręką i srogim gniewem” („Szamati” nr 70): Ten kto naprawdę chce przyjść, aby pracować dla Stwórcy, aby połączyć się z Nim przez podobieństwo właściwości, by wejść do Pałacu Stwórcy, nie otrzymuje takiej możliwości od razu. Najpierw jest sprawdzany, bo być może ma jeszcze inne pragnienia poza pragnieniem połączenia się ze Stwórcą.

Dlatego stawiane są przed nim przeszkody, dawane są mu obce myśli i wysyłani są do niego ludzie z zewnątrz, aby przeszkodzić, odciągnąć i nakłonić, by porzucił swoją drogę i żył, jak wszyscy inni.

Jeśli jednak człowiek pokonuje wszystkie przeszkody, które pojawiają się na jego drodze, przebija się przez nie, i nie można go zatrzymać ani sprowadzić z drogi zwykłymi przeszkodami, to Stwórca wysyła mu całe armie nieczystych sił, które odpychają człowieka, nie od czegoś, ale od połączenia ze Stwórcą. I to nazywa się – silną ręką Stwórca odpycha go.

Wymaga to dużo czasu, zanim człowiek zrozumie, że wszystko, co odczuwa, pochodzi od Stwórcy i tylko po to dzieje się, aby naprowadzić go na właściwy cel. Nie ma żadnego działania, sytuacji, przypadku, który nie prowadziłby go do celu, czyli do połączenia ze Stwórcą. Człowiek nie może w żaden sposób wpływać na to, wszystko dzieje się zgodnie z zapisem w genach informacyjnych (reszimot). Jedynie siła i sposób, w jaki się odkrywają te reszimot zależą od tego, jak człowiek odpracował poprzednie reszimot.

Ale wszystko następuje zgodnie z programem, według którego człowiek musi odkryć w sobie silne pragnienie do połączenia – odpowiadające duchowemu pragnieniu, czyli stałe, maksymalnie silne i skierowane wyłącznie na jeden cel. W duchowości nie istnieje nic „na trochę”, ale tylko na maksimum, dlatego i pragnienie człowieka powinno być niezłomne.

Dlatego Stwórca manifestuje swoją silną, władczą rękę, stawiając człowieka przed trudnymi pytaniami, problemami, jak się tylko da dezorientuje go, po to aby człowiek wzmocnił się pokonując wszystkie te przeszkody. Musi przeanalizować wszystkie swoje kierunki i zostawić tylko jeden, i umocnić się tak, by już nic nie mogło go zepchnąć z drogi.

W tym celu Stwórca posyła mu coraz trudniejsze próby, jak w przypowieści o człowieku wspinającym się na górę do pałacu Króla gdzie na swojej drodze spotyka coraz bardziej srogich strażników. A wszystko to po, by w człowieku pozostało tylko jedno silne pragnienie, by dosłownie eksplodował dążeniem przebicia się do duchowego świata, czyli osiągnięcia obdarzania, anulowania siebie, i wyjścia poza własne granice.

Podobne jest to do porodu, w którym działają dwie siły: siła wypychająca od wewnątrz i siła, która blokuje wyjście od zewnątrz. To napięcie między tymi siłami narasta, aż osiągnie wystarczający stan, w którym możliwe jest otwarcie drzwi i następuje przebicie. Wtedy nowo narodzone dziecko wychodzi na zewnątrz.

Te dwie siły wzajemnie przeciwstawiają się sobie: siła Stwórcy i siła stworzenia, i w rezultacie doprowadzają do napięcia, które jest wystarczające do przełomu. Jak powiedziano: „W tym samym miejscu, w tym samym czasie, w tej samej kobiecie – powstaje taka koncentracja napięcia, która prowadzi do realizacji.

Z przygotowania do lekcji


Ty naprawiasz całe stworzenie!

каббалист Михаэль Лайтман Wydaje nam się, że naprawiamy tylko własną duszę. Ale w rzeczywistości dusza każdego człowieka rozciąga się pomiędzy wszystkimi duszami. Dlatego, kiedy naprawiam swoją niewielką część, przez to naprawiam włączenie swojej cząstki we wszystkich duszach.

Dlatego nie można powiedzieć, że człowiek naprawia tylko jedną własną duszę. Naprawia całe stworzenie, tylko w bardzo małym stopniu, włączone w to stworzenie. A potem dodaje jeszcze kolejne naprawy i następne, a w międzyczasie inni ludzie też naprawiają siebie i swoje włączenie w tego człowieka.

O tym jest powiedziane: „Niech człowiek pomoże bliźniemu” – ja naprawiam siebie w nim, a on naprawia siebie we mnie, i tak wszyscy naprawiamy wszystkich i stajemy się jak jeden człowiek z jednym sercem.

W każdego człowieka włączone jest 600 000 dusz, które same w sobie również dzielą się na 600 000, a te dzielą się na kolejne 600 000 i tak dalej. Okazuje się, że każdy z nas jest jak Adam Riszon, i gdy wszyscy jednoczymy się razem, to też stajemy się jak jedna dusza Adama Riszon. Tutaj nie liczy się ilość, ale głębia poczucia jedności.

Z lekcji na temat „Jednoczymy się w jedną duszę”


Między świętością i nieczystością

каббалист Михаэль Лайтман W człowieku są trzy rodzaje ciał: 1) ciało wewnętrzne, które jest obłóczeniem świętej duszy „nefesz”, 2) klipa Noga, 3) skóra węża „miszcha de-chiwija”. (Baal HaSulam. Szamati 247. Myśl jest właściwością pożywienia)

Pytanie: Jaką rolę w naprawie odgrywa klipa Noga?

Odpowiedź: Klipa Noga znajduje się pomiędzy świętością (kdusza) i nieczystością (klipot) i pomaga w naprawie będąc czasami w kdusza, czasami w klipa. Za jej pomocą naprawiamy stworzenie.

Pytanie: Czym różnią się pragnienia i myśli klipy Noga od skóry węża „miszcha de-chiwija” i czy konieczne jest nauczenie się rozróżniania ich w sobie?

Odpowiedź: Będzie to przechodziło stopniowo, jak u małych dzieci, które jeszcze niczego nie rozróżniają, a potem zaczynają coraz bardziej odczuwać wszelkiego rodzaju niuanse, które są w każdym pragnieniu, w każdym działaniu.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Niepozorny posłaniec Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманKsięga Zohar. Przedmowa, p. 85: Poganiacz osłów jest pomocą dla dusz sprawiedliwych, zesłaną z wyższego poziomu po to, aby wznosić ich ze stopnia na stopień. Bez tej pomocy, którą Stwórca posyła sprawiedliwym, nie mogliby wyjść ze swojego stopnia i wznieść się jeszcze wyżej. Dlatego zgodnie z wielkością i stopniem każdego sprawiedliwego, Stwórca posyła mu wysoką duszę o niezwykłym poziomie, która pomaga mu w drodze.

Można powiedzieć, że ta pomoc to jest to samo światło, które powraca do Źródła. A „Stwórca” – to ogólne światło Nieskończoności, które posyła się człowiekowi naczynia-pragnienia. Ponieważ do wzniesienia się na następny stopień potrzebne jest nowe „obłóczenie”, które w naszym przypadku przychodzi przez nauczyciela.

Tak czy inaczej, każda prośba wznosi się do Nieskończoności i tylko stamtąd przychodzi światło, nawet dla najmniejszych napraw. Na pośrednich stopniach nie ma nic, ponieważ wszystkie światy przebywają w stanie Chafec Chesed. Jeśli chodzi o tych, którzy podnoszą prośbę, nazywani są „sprawiedliwymi” i otrzymują pomoc od szczególnej, znacznie wyższej duszy – od „poganiacza osłów”, czyli Pragnienia.

Tak więc „sprawiedliwy” – to człowiek, który pragnie wznieść się z obecnego stanu do stanu znacznie wyższego obdarzania. I w zależności od swojego poziomu otrzymuje do pomocy szczególną duszę, przeznaczoną specjalnie i tylko dla danego działania. Dla innych działań przyjdą już inni posłańcy od Stwórcy. Kabaliści opisali to metaforycznie w postaci „liter”, lub właściwości, które Stwórca zmienia dla wypełnienia określonego zadania.

Ale w każdym razie „poganiacz osłów” – to wysoka dusza, dzięki której siła pragnienia sprawiedliwego, który dokonuje wzniesienia, łączy się z jakościową istotą tego wznoszenia – z tym poziomem, na jakim wykonywana jest praca. Dlatego za każdym razem człowiekowi posyła się na pomoc inną duszę. Dla każdego działania – specjalny posłaniec.

Na początku sprawiedliwy wcale nie zna swojej duszy i wydaje mu się, że jest to znacznie niższa dusza, która dołączyła do niego w drodze. Nazywa się to narodzinami duszy sprawiedliwego.

Wydaje nam się, że grupa i nauczyciel nie są aż tak ważni. Lekceważmy ich – innymi słowy, zaniedbujemy szczególne, jedyne środki zesłane nam z góry. Z biegiem czasu ten środek coraz bardziej traci w naszych oczach, wydaje się coraz bardziej prymitywny i mało znaczący. Naprawdę któż się liczy z jakimś tam poganiaczem? Co nas obchodzi kierowca taksówki, który wiezie nas na ważne wydarzenie?

Dopiero potem uświadamiamy sobie jego rolę…

Z lekcji według Księgi Zohar. Przedmowa


Jak spodobać się Stwórcy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak mamy unikać błędów i wybierać tylko to, co daje Stwórca?

Odpowiedź: Zawsze trzymać się razem, dążyć do Stwórcy i prosić, aby właśnie On zarządzał nami.

Pytanie: Jak podobać się Stwórcy?

Odpowiedź: Stwórca wybiera was zgodnie z waszymi czynami. Niczym innym się nie kieruje.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Poganiacz osłów

каббалист Михаэль Лайтман Na wszystkich stopniach, aż do samego końca naprawy, odkrywa się nam szczególna siła z wyższego stopnia, która zawsze towarzyszy człowiekowi, pomagając mu wznosić się ze stopnia na stopień. Przecież człowiek, który znajduje się na obecnym stopniu, sam nigdy nie jest w stanie wznieść się na wyższy stopień, ponieważ posiada siłę tylko z tego samego stopnia, na którym jest. A gdyby miał siłę z wyższego stopnia, to już by na nim był.

Ale między stopniami zawsze istnieje jakieś pośrednie ogniwo, pośrednik na drodze. Między zwierzęciem i człowiekiem takim pośrednikiem jest małpa, między rośliną i zwierzęciem „pies polny” i tak dalej. A pośrednikiem między stopniami w duchowości jest „poganiacz osłów”. Oprócz niego istnieją inne „anioły”, czyli siły, które na różne sposoby pomagają nam wznosić się z jednego stanu w drugi.

Także teraz, kiedy chcemy wykonać jakieś działania, zawsze przychodzi do nas wyższa siła i pomaga. Nie ważne jak ją nazywamy – otaczającym światłem czy aniołem, ale to właśnie ta siła prowadzi nas do przodu, pomagając nam wznosić się ze stopnia na stopień. Od niższego zależy tylko pragnienie, stanowcza potrzeba, musi ze swoim „osłem” dążyć do tego, aby podnieść się, być niemalże zdolnym do tego – i wyraźnie świadomym swojej niezdolności.

Dlatego dwaj mędrcy wyruszający w drogę, zaopatrują się zawczasu w przewodnika – „poganiacza osłów”. Mają osły, bagaże na osłach – wiedzą także, dokąd mają iść. Potrzebują tylko kogoś, kto poprowadzi ich do przodu. Z reguły ta pomoc z góry pochodzi od rabina Amnona Saby (zob. Księga Zohar. Przedmowa. Litery rabina Amnona Saba). Jest to bardzo wysoki stopień, z którego przychodzi nam na pomoc wyższe światło i nazywa się „poganiacz osłów”.

Z lekcji według Księgi Zohar. Przedmowa


Opanować duchowy stopień

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek nie zawsze coś odczuwa. Czasem czuje, czasem nie. Jaka jest różnica, czy jego praca przebiega z odczuciami, czy też pracuje z pewnością, bez odczuć?

Odpowiedź: A skąd zatem bierze się jego pewność?

Pytanie: Z wiary w mędrców – z tego, co opisują w swoich księgach, lub z wiary w nauczyciela.

Odpowiedź: To, co jest napisane w księgach, niczego nie potwierdza. Jeśli czuję, że sam się w tym znajduję, oznacza to, że opanowałem dany stopień.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość do naprawy”, 21.07.2025


W centrum pragnienia do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Istnieje wyrażenie: „modlący się za przyjaciela otrzymuje pierwszy”.

Jeśli człowiek modlący się za przyjaciela widzi, że przyjaciel otrzymuje, a on sam nie, to czy to oznacza jakąś niepoprawność, czy to jest normalne?

Odpowiedź: Jeśli człowiek widzi, że przyjaciel emanuje z siebie dużo energii, uczestniczy we wszystkich działaniach, które wykonuje grupa, to wtedy rozumie, że to jest jego praca. I odwrotnie. Musimy czuć, gdzie naprawdę powinniśmy być.

Każdy z nas i wszyscy razem musimy być w centrum pragnienia do Stwórcy, gdy wszystkie nasze pragnienia zbierają się razem, jednoczą się i dążą ku Niemu. To jest najważniejsze.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość do naprawy”, 22.07.2025