Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Jak nie zamienić się w słup soli

каббалист Михаэль ЛайтманNie powinniśmy wracać do przeszłości. Kto ogląda się wstecz, zamienia się w słup soli. Od chwili obecnej powinienem iść naprzód, patrząc przed siebie i nieustannie sprawdzać, w jakim kierunku zwracam swój wzrok. Jeśli we właściwym, wspaniale!

Nie należy rozmyślać o tym, co wydarzyło się przed chwilą, to nic mi nie da, jedynie wprowadzi zamęt. W tej chwili otrzymałem określony stan, co oznacza, że został zesłany mi z góry, i wcale nie jest skutkiem poprzedniej chwili.

Dlatego właściwe podejście do tego, co się dzieje, polega na patrzeniu wyłącznie naprzód i postrzeganiu wszystkiego w taki sposób, aby z każdej sytuacji wynieść to, co wzmocni i pogłębi naszą więź ze Stwórcą. Jest Stwórca, który posyła mi określony stan i w tym stanie jestem z Nim związany.

Porzućcie wszelkie inne kalkulacje, żyjcie prościej!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.07.2026


Jak przekracza się machsom?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak przebiega proces wewnętrznego wyjaśnienia? Jak go realizować, aby szybciej zrozumieć sytuację?

Odpowiedź: Jeśli nadal jeszcze nie rozumiesz, jak dokonuje się wyjaśnień, postępuj zgodnie ze swoim rozumem, i zobacz, czy możesz zbudować taki proces, który będzie można nazwać wyjaśnieniem.

„Koniec działania zawarty jest w pierwotnym zamyśle”. Jeśli mówisz o wewnętrznym badaniu, określ dla siebie, co musisz wyjaśnić, aby przejść do duchowości. Teraz mówimy o tym, jak przejść machsom. Nie wiemy co będzie później, ale teraz interesuje nas tylko to. Jak więc twoim zdaniem przechodzi się machsom?

Komentarz: Kiedy dochodzisz do stanu rozpaczy.

Odpowiedź: Skąd mam wiedzieć, czy osiągnąłem już stan rozpaczy czy nie. Pod jakim warunkiem przekraczam machsom? Czego potrzebuję aby to nastąpiło?

Komentarz: Modlitwy.

Odpowiedź: Czy przechodzisz machsom siłą modlitwy, czy siłą rozpaczy? Nie, to Stwórca przeprowadza cię! Zacznij więc od końca! Stwórca daje ci siły. Nie bierze cię za rękę, a obdarza cię siłą wewnątrz twoich pragnień, w rezultacie zachodzi w nich taka zmiana, że zaczynasz odczuwać duchowość i w niej żyć.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.07.2026


Oznaki postępu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie są znaki tego że robimy postęp?

Odpowiedź: W takim stopniu, w jakim zbliżasz się do centrum stworzenia, zaczynasz rozumieć więcej, czuć więcej i bardziej odkrywać cały wszechświat. Wszechświat staje się ci bardziej bliski, i zaczynasz bardziej rozumieć siły duchowe, rozumieć Stwórcę.

Musisz szukać i starać się znaleźć w jaki sposób możesz zbliżyć się do Stwórcy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Postrzegać przyjaciół jako swoje wewnętrzne właściwości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy prowadzimy warsztat w swojej dziesiątce, znamy się nawzajem, czujemy właściwości każdego z przyjaciół i to, co mogą dodać do kręgu. To bardzo głęboka i wewnętrzna praca. Jak pracować, gdy słyszymy wypowiedzi przyjaciół z innych dziesiątek?

Odpowiedź: Należy próbować akceptować przyjaciół jako swoje wewnętrzne właściwości i tak odczuwać. A przyjaciele tak samo odczują cię w sobie. To, co mówi przyjaciel, to co odczuwa, musisz przyjmować tak, jakby pochodziło od ciebie.

Pytanie: Powiedzmy, że jestem na warsztacie z przyjacielem: przyjaciel mówi, a ja próbuję go poczuć. Jak przyjąć to jako swoje?

Odpowiedź: Tak blisko, jak to tylko możliwe, jakby to działo się wewnątrz ciebie. Tak powinieneś odnosić się do każdego przyjaciela w dziesiątce i do wszystkich razem, dlatego że dziesiątka to twoja dusza. Tylko teraz czujesz ją jako coś poza sobą.

A gdy zaczniecie odczuwać to jako coś w sobie, wtedy poprzez nią osiągniecie połączenie ze Stwórcą. Wówczas odkryje się wewnątrz waszego połączenia Stwórca, jako tworzący i napełniający ją.

Z lekcji na temat „Warunki nauki razem z przyjaciółmi”


Anulować siebie, ale nie egoizm

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest całkowite anulowanie siebie?

Odpowiedź: Całkowite anulowanie ma miejsce wtedy, gdy anuluję swoje troski, myśli i intencje dotyczące siebie i kieruję wszystkie swoje właściwości, uczucia, siły na połączenie z moimi przyjaciółmi. W taki sposób przybliżam wszystkich do stanu, w którym może ujawnić się wyższa siła.

Pytanie: A czego nie należy anulować?

Odpowiedź: Nie należy anulować swojego egoizmu. Powinienem nad tym pracować i w żadnym wypadku nienawidzić go tak, żeby go zniszczyć. Powinienem nienawidzić egoizm w takich ramach, aby wznieść się ponad nim, ale jednocześnie doceniać go, ponieważ dzięki niemu rozwijam się.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Przez ciąg niełatwych stanów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy przyczyną odczuwania ciężkości w pracy może być to, że człowiek odkrywa Stwórcę jako głównego gracza wszystkich działań i odmawia przyjęcia tego?

Odpowiedź: Wszystkie stany, od początkowego aż do momentu odkrycia Stwórcy, są stanami ciężkimi. Lekkość, wzniesienie, siłę, pewność, potencjał i możliwość realizacji można odczuć jedynie dzięki obecności Stwórcy.

Dopiero kiedy On pojawi się przed tobą, wtedy „W nim rozraduje się nasze serce”. Wszystko, co dzieje się przedtem – niezależnie od formy – zawsze będzie trudne, ciężkie i smutne. Jest to robione celowo, jednak jeśli człowiek zgadza sie z tymi nienaprawionymi stanami…

Pytanie: Ale człowiek nie może się z nimi zgodzić. Czy odczucie ciężkości przychodzi jako skutek niezdolności człowieka do przyjęcia tego, że Stwórca zarządza całą rzeczywistością? I im bardziej człowiek rozwija się, tym trudniej jest mu to przyjąć?

Odpowiedź: Nie wiem, jak to wyrazić. W każdym razie, dopóki człowiek nie przeszedł machsomu, jest mu ciężko. Za każdym razem inaczej odczuwamy ten ciężar i bezsilność. Nie da się tego wyrazić słowami. Chodzi o zmieniające się postrzeganie: zmieniają się same pojęcia ciężaru, smutku i lenistwa.

A jednak jest to ciężkie w tym sensie, że trudno jest pracować z jakimkolwiek pragnieniem obdarzania. Czujemy, że jakby trudno było nam działać w pragnieniu otrzymywania, ale w rzeczywistości nie chodzi o to pragnienie. Gdybyśmy odczuwali cel w pragnieniu otrzymywania, pracowalibyśmy z pełną mocą. Nie brakuje nam niczego poza odczuciem celu.

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu doświadczył zapału w prowadzeniu biznesu, w pogoni za czymś interesującym czy pożytecznym, albo w dążeniu do zdobycia czegoś bardzo potrzebnego. Tak jest i teraz: wystarczy pokazać nam jakiś wartościowy cel a ludzie pobiegną za nim. Tym razem jednak cel znajduje się w pragnieniu obdarzania, jest to wyższy stopień, który ukazuje nam swoją odwrotną stronę. Dlatego właśnie tak go odczuwamy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.07.2026


Co kabaliści nazywają modlitwą?

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy początkowo mówię sobie: „Nie ma nikogo oprócz Niego”, a następnie staram się upodobnić do Niego, poprzez zasadę: „Jeśli nie ja dla siebie, to kto dla mnie?”, wtedy gdy sprawdzam i widzę, jak bardzo jestem przeciwny Stwórcy, pojawia się we mnie żądanie skierowane do Niego – modlitwa.

Jednak modlitwa nie oznacza, że proszę albo dziękuję. Prośba i wdzięczność oznaczają jedynie, że doszedłem do określania prawdziwego stanu, do końca analizy miejsca, w którym się znajduję. Nic więcej nie jest potrzebne.

Ta sytuacja, w której dokładnie poznałem swój stan, nazywa się prośbą, modlitwą, albo skruchą, nie ważne jak ją nazwać. Ale kiedy osiągam to ostateczne odczucie, wtedy wszystko się zmienia, i nie muszę już nic mówić.

Modlitwą nazywa się najgłębsze uczucie w sercu. Po wielu rozmyślaniach, wyjaśnieniach i przemianach, dochodzę do ostatecznego rozpoznania: kim jestem i czym jestem. Kabaliści nazywają to modlitwą – jest to miejsce, w którym stawiam pieczęć, i kończę wyjaśnienie, analizę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.07.2026


Działania, wywołujące otaczające światło

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak utrzymać stan „Nie ma nikogo oprócz Niego”, gdy wykonuję różne czynności, które rozpraszają mnie i wprowadzają w zamieszanie, ponieważ przynoszą przyjemności albo nieprzyjemności?

Odpowiedź: Przede wszystkim należy wierzyć, że wszystkie te sytuacje są mi dane po to, abym wychodząc z nich, stopniowo określił i odkrył, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”. To powinno być celem.

Człowiek powinien stworzyć dla siebie pewne znaki i przypomnienia, zbudować system, oraz wyznaczyć ścisłe ramy, aby wszystko to zmuszało go co piętnaście lub trzydzieści minut, do powracania do tego samego stanu. Aby wszystkie te środki w sposób czysto mechaniczny przypominały mu o Stwórcy. A potem będzie już mógł pracować samodzielnie.

To oczywiste, że na początku nie ma w tym żadnego smaku, lecz z czasem on pojawia się. Za pomocą tych działań w których pozornie „nie ma żadnych korzyści”, przyciągasz otaczające światło, a ono oddziałuje na ciebie w ogólnej formie dzięki czemu pamiętasz o tym i cały czas pozostajesz w tym odczuciu.

Stopniowo osiągasz stan, w którym czujesz, że przebywasz przynajmniej nie w podwójnym, a w prostym pojedynczym ukryciu, kiedy Stwórca stale jest obecny w tle, ale ty czujesz, że pozostaje ukryty. Po moim nauczycielu Rabaszu można było wyczuć, że nigdy nie odłącza się od Stwórcy, i wywierało to bardzo silne wrażenie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.07.2026


Patrzeć na materialne przez duchowość

каббалист Михаэль ЛайтманLudzie którzy zajmują się Kabałą, mają dwa naczynia – serce i punkt w sercu, a także dwa światła: iskra tego świata (ner dakik) oraz otaczające światło wyższego świata. Wynika z tego, że znajdujemy się w dość złożonym stanie wewnętrznym: serce stale „powiększa się”, lecz odpowiednio do tego, w jakim stopniu jest to niezbędne dla rozwoju punktu w sercu.

Dlatego czasami czujemy, że nic nas nie łączy z tym światem, że niczego od niego nie chcemy. Ale nie dlatego, że serce jakby znika, lecz dlatego, że punkt w sercu dąży do czegoś własnego i tłumi wszystkie pragnienia w sercu. Innym razem jest odwrotnie, punkt w sercu niemal znika, a serce zaczyna nam ukazywać, że wręcz popadamy w szaleństwo na punkcie wszystkich przyjemności tego świata.

Poza tym istnieją etapy rozwoju, które nie zależą od nas, lecz od struktury duszy każdego człowieka oraz od ogólnej struktury dusz – zgodnie z tym, jak zbliżają się one do machsomu.

Człowiek musi przejść przez stan, który nazywa się rozpoznaniem zła: czy moje pragnienia serca są dobre czy nie? Jeśli są złe, to dlaczego? Czuję w nich przyjemność, więc dlaczego miałoby to być złe? Jest to złe dlatego, że są one przeciwne pragnieniu punktu w sercu, a ja dążę do niego, ponieważ tam być może, poczuję że mam więcej przyjemności.

Znajdujemy się w różnych stanach, w których jeden się wznosi, drugi upada itd. Dlatego, z jednej strony wydaje nam się, że powinniśmy postępować naprzód w kierunku większego poznania Stwórcy, do machsomu. Z drugiej strony, wchodzimy w jeszcze większą ciemność.

Powinniśmy bardziej dążyć do duchowości, ale jednocześnie przechodzimy przez wiele okresów, kiedy przyciąga nas wyłącznie to co materialne. Te stany przechodzą przez człowieka przez długi czas, aż w końcu dochodzi do tego, że duchowość jest dla niego najważniejsza, a wszystko materialne postrzega przez duchowość.

Oznacza to, że człowiek działa w tym świecie tylko po to, by osiągnąć duchowość: żyje, pracuje, wykonuje wszystko, co jest konieczne, ale wyłącznie w tym celu. Cel ten przyciąga go do tego stopnia, że odwraca całe jego istnienie, ale nie anuluje zwyczajnego życia.

Rabasz napisał: jeśli człowiek wykorzystuje wszystko, co do niego przychodzi, aby połączyć się z duchowością, ze wszystkim, co przychodzi do niego poprzez działania w naszym świecie to w końcu prowadzi go do stanu, w którym dąży do duchowości ze wszystkich sił.

A ponieważ ten świat już posłużył mu do zbudowania silnego pragnienia do duchowości, nie potrzebuje go już więcej i wtedy otrzymuje wejście do świata duchowego. Nadal pozostaje w naszym świecie, ale to nie odgrywa już żadnej roli.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.07.2026


Jeśli nie chcę wstawać na lekcje…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić, jeśli lenistwo nie pozwala mi wstać rano, żeby pójść na lekcje?

Odpowiedź: Jeśli nie chcę wstawać rano, to jest to znak, że nadszedł czas aby zastanowić się, po co to robię. Wszystkie zwierzęce właściwości zostały nam dane nie bez powodu, lecz po to, abyśmy mogli się rozwijać.

Trzeba jednak wykorzystać je w odniesieniu do Stwórcy, a nie do innych ludzi, i nie po to, by ich zmieniać, ale aby za ich pośrednictwem nawiązywać więź ze Stwórcą. Kiedy leżę w łóżku o trzeciej nad ranem, i nadchodzi czas by wstawać, powinienem wtedy dokonać różnych kalkulacji: czy warto wstać i po co? Jeśli kieruję je ku duchowemu postępowi, oznacza to, że właściwie z nich korzystam.

Jeśli jednak stosuję je w odniesieniu do całego otaczającego mnie świata, to co mi to da? Te właściwości nie zostały dane mi po to, aby leżały gdzieś w szufladzie biurka. Są moje i dzięki nim powinienem budować swoją więź ze Stwórcą. A kiedy przekształcą się one w duchowe właściwości, zaczyna się już inna praca.

Ale na razie istnieję w nich ze swoją rozrzutnością, dumą, niecierpliwością, i poprzez wszystkie te właściwości postępuję naprzód. Kieruję je ku Stwórcy, nie biorąc ich pod uwagę ani nie kierując ich ku innym ludziom. Nie powinienem prowadzić z nimi żadnych kalkulacji.

Pytanie: Z jednej strony mówimy, że nie powinno się prowadzić z nimi żadnych kalkulacji, a z drugiej strony mówimy, że z nich korzystamy?

Odpowiedź: Oczywiście, wykorzystujemy je w odniesieniu do Stwórcy, w duchowej pracy. Jak mógłbym z nich nie korzystać, skoro znajdują się we mnie i działają? Nie mogę ich ignorować. Zarówno w odniesieniu do Stwórcy, jak i do otoczenia, mogę jedynie określić, w jakiej formie, w jakiej mierze i w jakim kierunku z nich korzystam.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.07.2026