Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Materiał w rękach Mistrza

каббалист Михаэль ЛайтманNa każdym kroku odkrywamy, że naprawa jest pracą Stwórcy, a my jedynie prosimy o nią. Nasza praca polega na wznoszeniu modlitwy. A przezwyciężanie polega na tym aby prosić i oddać siebie Stwórcy jako rozbite odłamki, gotowe na to, aby uczynił z nami wszystko, czego chce i co zamierzył. Jesteśmy na to gotowi i oddajemy siebie jako materiał w ręce Mistrza.

Nie jesteśmy już w stanie przezwyciężyć niczego, poza oddaniem się Stwórcy i gotowością aby oddać siebie w celu naprawy w taki sposób, jak On uzna to za właściwe. Do tej zgody przygotowujemy się wcześniej z pomocą przyjaciół, grupy. I to jest wielka praca, a nie bierne oczekiwanie, aż z góry zostanie wobec nas wykonane jakieś działanie. Pracujemy nad tym, aby rozpoznać swoje rozbicie, braki i prawdziwą modlitwę.

Stwórca dokonuje naprawy siłą światła, ale my musimy być gotowi do zjednoczenia, wyczerpując wszystkie próby i upewniając się, że sami nie możemy tego zrobić. Wtedy przychodzimy do Stwórcy, jak dziecko które ze łzami biegnie do ojca, gdy nie potrafi samo ułożyć klocków i prosi o pomoc.

Ale nie możemy Go prosić z góry. Ten klej, który łączy cegiełki naszego domu, powstaje z naszego niezadowolenia, naszych łez, przeżytych cierpień. Przynosimy to wszystko ze łzami do Stwórcy, skarżąc się, że klocki nie chcą się ze sobą połączyć albo że łączą się i natychmiast rozpadają. Więc czego tutaj brakuje?

W naszych łzach brakuje wyższej siły. Kiedy modlitwa (MAN) z naszej strony i odpowiedź (MAD) ze strony Stwórcy łączą się, przemieniają się w taką siłę, która właściwie i na zawsze spaja wszystkie rozbite odłamki. W ten sposób, za każdym razem odkrywamy zjednoczenie ze Stwórcą.

Z lekcji na temat „Wzajemne włączanie się”


Grupowa praca jest najważniejsza

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy pragnienie Stwórcy może pojawić się we mnie tylko podczas nauki?

Odpowiedź: W naszym stanie, tylko podczas nauki i poprzez wykonywanie dobrych uczynków. Nazywa się to Torą i dobrymi uczynkami. Co oznacza postęp za pomocą Tory i dobrych uczynków? Poprzez Torę uczysz się, a podczas nauki wzbudzasz otaczające światło. Dobre uczynki to różnego rodzaju działania, które wykonujesz, i które również prowadzą cię do otaczającego światła.

Zasada “Kochaj bliźniego jak siebie samego”, miłość do otoczenia, zjednoczenie grupy – wszystko to są działania, które w chwili ich wykonywania, wzbudzają otaczające światło, ponieważ działasz po to aby połączyć się z innymi duszami w celu zbliżenia się do Stwórcy. Nazywa się to wypełnianiem przykazań.

Wszystkie środki, o których mówili mędrcy, nazywane są nauką i naszymi grupowymi działaniami. Jeśli zapytasz, co jest ważniejsze: grupowe działania czy nauka, to grupowa działalność jest ważniejsza, ponieważ popycha cię do nauki i nastawia cię na właściwe intencje. Ale jeśli po prostu siedzisz i się uczysz, może się zdarzyć, że rezultat twojej pracy będzie negatywny.

Wszystko zależy od intencji, od tego, czego oczekujesz od nauki. Twoje oczekiwania pojawiają się podczas wykonania działań związanych z nauką. Dlatego praca grupowa jest najważniejsza.

Nawet jeśli nie będziesz się uczyć, a będziesz zajmować się jedynie rozpowszechnianiem, tłumaczeniami i inną pracą dla grupy, dzięki temu pojawią się w tobie właściwe, dobre pragnienia skierowane do Stwórcy, i wtedy to będzie wystarczające, aby otrzymać odpowiedź. Oczywiście nie tylko to, ale praca przygotowawcza jest bardzo ważna.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.07.2026


Wszystko zależy od wysiłków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówimy, że otaczające światła wywołują w nas różnego rodzaju rozpoznanie wyjaśnień.

Odpowiedź: Światło pobudza kli. Światło naprawia kli. My musimy jedynie dać mu powód by to zrobiło.

Pytanie: Mówimy, że tylko światło może mnie naprawić, ponieważ z jednej strony, nie zrobi ono niczego, dopóki tego nie zapragnę, a z drugiej strony, tylko ono może wzbudzić we mnie to pragnienie.

Odpowiedź: Możesz nadal kontynuować, i tak będzie to samo. Na tym polegają właśnie nasze stany: wzloty, upadki, różnego rodzaju relacje. Dokładnie to co się dzieje! To znaczy ujawnia się albo kli, albo światło: albo jedno, albo drugie. To wszystko! Niczego innego nie ma.

Pytanie tylko, czy powinniśmy być tak mądrzy, aby znać w najdrobniejszych szczegółach cały proces, przez który przechodzimy, i czy jeśli nagle nie będę znał jakiegoś szczegółu tego procesu, to, nie daj Boże, nie będę mógł go przejść? W tym tkwi pytanie!

Czy to nasza wiedza popycha nas do przejścia przez ten proces, a nasza niewiedza nas zatrzymuje? Nie! Załóżmy, że usiądzie tutaj jakiś psycholog albo filozof, szybko pojmie o czym mówimy, a po kilku lekcjach zacznie tak wyjaśniać i żonglować terminologią, że aż będzie chciało się go słuchać. Prawdziwe objawienie proroka Eliasza.

A obok siedzi ktoś, kto w ogóle z trudem pojmuje, o czym jest mowa, i sam jest na tyle wewnętrznie prymitywny i emocjonalnie nierozwinięty, że po prostu nie będzie w stanie poczuć tego, o czym mówi się na lekcji. No i co z tego?! To zupełnie nie ma znaczenia!

Dwóch takich ludzi może siedzieć obok siebie. Jeden – dosłownie Szymon z rynku, a nie Rabi Szymon, którym wcześniej był. I ten biedny Szymon z rynku z trudem chwyta to, co jest napisane w artykule i znajduje się jakby we mgle. A drugi, powiedzmy, wrażliwy intelektualista, wszystko rozumie, i z łatwością żongluje słowami na każdy temat.

Nie ma to absolutnie żadnego związku z ich postępem, ponieważ wszystko zależy od wysiłku! Jeśli ten prosty, niewykształcony człowiek daje z siebie wszystko, całkowicie oddaje się sprawie, liczą się tylko jego wysiłki! A ten inteligentny, subtelnie odczuwający i szybko pojmujący intelektualista, być może nie wkłada wystarczająco dużo wysiłku, a nawet nie musi. Trudno mu się wysilić, ponieważ nie czuje, że jest tutaj w co się zaangażować.

Nie chodzi o to, że go to nie interesuje, albo że odczuwa lekceważenie. Po prostu nie dostrzega trudności, nie widzi pola do działania. Ale w rzeczywistości wszystko przebiega zgodnie z miarą wysiłku. I tylko. Okazuje się, że wrażliwy filozof jest w rzeczywistości nieszczęśliwy, ponieważ z góry nie dostał wystarczającego „awijut” (pragnienia, potrzeby) i zanim zacznie je otrzymywać, upłynie dużo czasu.

Jeśli będzie wytrwały w nauce, oczywiście dojdzie do stanu Szymona z rynku i zacznie od tego stanu. Często widzimy to u nas. Dlatego Kabała jest potrzebna w naszym bardzo materialistycznym, grubym, egoistycznym pokoleniu, a nie w poprzednich pokoleniach, które we wszystkim odczuwały boską obecność. Dla nich było to jasne i naturalne. Bardzo łatwo było im dostrzec związek między materialnym i duchowym światem.

Wypełniali wszystkie przykazania. Wiecie, jak to jest z wypełnianiem przykazań związanych z ziemią? To coś niesamowitego – 300-400 przykazań. A przykazania, związane ze Świątynią? Mieli czyste wewnętrzne odczucia, dlatego nie potrzebowali Kabały, nie musieli wkładać wysiłku. A z nami jest odwrotnie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.07.2026


Indywidualność nie znika

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego stworzenia po dokonaniu naprawy nadal się różnią?

Odpowiedź: Każdy człowiek odczuwa siebie, nawet po tym, jak już zjednoczył się ze wszystkimi, ponieważ każdy z nas, ma własny punkt, stworzony jako „istnienie z niczego”. Każdy znajduje się w Stwórcy, w samym zamyśle stworzenia, i powinien dojść do celu zamysłu stworzenia – „obdarzyć przyjemnością Swoje stworzenia”.

Zamysł stworzenia znajduje się w Stwórcy, jest Jego myślą, a nie moją. Muszę ponownie włączyć się z ten zamysł. I każdy włącza się w niego. Oczywiście, wszyscy razem jesteśmy jednością, jednym kli, ale osobowość, indywidualność każdego pozostają.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.07.2026


Przyspieszyć proces naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Moja naprawa – to bardzo trudna i długa droga. Nie chcę czekać jeszcze 20 lat, żeby do tego dojść. Jakie wysiłki należy podjąć, aby naprawić się szybciej?

Odpowiedź: Jeśli uważasz, że naprawa dotyczy tylko ciebie, wtedy możesz czekać jeszcze 2000 lat. A jeśli uważasz, że naprawa powinna być między wami, w grupie, wtedy bardzo szybko poczujesz, co musisz zrobić, i ze wszystkim zdążysz.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


„Niech będzie pragnienie na górze”

каббалист Михаэль Лайтман Wiadomo, że aby przyciągnąć dobro z góry, trzeba najpierw przeprowadzić przebudzenie z dołu. Należy zapytać: dlaczego potrzebne jest przebudzenie z dołu? I dlatego modlimy się: „Niech będzie pragnienie na górze”, to znaczy, my musimy obudzić pragnienie na górze, aby przekazać je w dół. (Baal HaSulam. Szamati. Artykuł 57. Przybliżyć go do pragnienia Jego)

Modlić się o przebudzenie pragnienia na górze oznacza modlić się, aby Stwórca miał pragnienie naprawić nas. Ono musi być skoncentrowane na człowieku zgodnie z jego stanem, położeniem i charakterem. Dlatego proście Stwórcę, aby On zmienił was tak, aby Jego stosunek do was stał się inny i aby pojawiło się w was pragnienie obdarzania Go.

Stwórca ma przyjemność z modlitwy sprawiedliwych, dlatego że zaczynają właściwie oceniać, że jest Dający i Czyniący dobro, i dążą do Niego z pragnieniem wzniesienia się.

Pytanie: Czy możemy uzyskać naprawę poprzez jedną modlitwę bez przechodzenia przez wszystkie stany wstępne?

Odpowiedź: Nie, jedną modlitwą nie możemy przejść przez wszystkie stany. Stwórca dzieli nasze stany na wiele części, oddalonych wzajemnie od siebie, i na każdą z nich musimy wznieść modlitwę.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Odnosić się do wszystkich, jak do części własnej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Wszystko, o czym Pan mówi, dotyczy zarówno pracy wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Z jednej strony są to dwie różne rzeczy, a z drugiej, nie da się ich od siebie oddzielić.

Odpowiedź: Praca wewnętrzna jest moją osobistą pracą, dotyczącą mojej indywidualnej więzi ze Stwórcą. Praca zewnętrzna wykonywana dla społeczeństwa, skierowana jest na zewnątrz, nie do wewnątrz, lecz poza mnie. Wydaje się, że są to dwie odrębne rzeczy.

Jak można je połączyć? Jeśli nie będę niczego wnosić do społeczeństwa, nie będę mógł się rozwijać. Spróbuj siedzieć wyłącznie nad książkami, a zobaczysz, jak bardzo zaczniesz się cofać. Tak nic nie osiągniesz.

Przestańmy prowadzić całą naszą działalność na zewnątrz, a zobaczysz, co stanie się z nami już po dwóch tygodniach. Dla samych siebie nie potrzebujemy ani książek, ani filmów. Nie możesz ujawnić swojego pragnienia do duchowości, jeśli nie pracujesz dla rozpowszechniania.

Pytanie: Czy to znaczy, że w gruncie rzeczy powinniśmy myśleć o tym, jak połączyć się z pozostałymi duszami?

Odpowiedź: Na razie nie wiemy jeszcze, jak połączyć się z duszami, ani jak przyczynić się do tego, by naprawdę działać dla nich. To jest jeszcze daleko przed nami, nie posiadamy jeszcze prawdziwej intencji obdarzania, by myśleć wyłącznie o tym, aby innym było naprawdę dobrze. Istnieje wspólne zadanie, w ramach którego coś robimy, wiedząc, że inaczej będzie źle. W takiej prostej formie, proponujemy ludziom wyjście z obecnej sytuacji.

Kiedy jednak człowiek przechodzi machsom i nawiązuje więź z innymi duszami i ze Stwórcą, jego praca przybiera inną formę: stopniowo zaczyna odnosić się do wszystkich dusz, jak do części swojej duszy. Włączając je w siebie, wywołuje w nich procesy naprawy, dzięki czemu otrzymuje światło w ich kelim. Oznacza to, że człowiek wznosi się coraz wyżej, zbliżając się do Stwórcy.

Dlatego zasada „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” jest najważniejsza. Co oznacza zasada („klal”)? Jest to ogólne prawo („klali”), dzięki któremu osiąga się cel stworzenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.07.2026


Nić pociągnięta z Nieskończoności

каббалист Михаэль Лайтман Kabaliści napisali, że Stwórca odkrywa się w połączeniu między nami, w centrum grupy. Wszystko, co dzieje się między nami, w centrum naszej grupy, odbierane jest na wyższym dla nas stopniu, który nazywa się „Stwórcą”.

Znajdujemy się na duchowej drabinie, po której musimy wspinać się na następny stopień, a potem jeszcze wyżej. Zawsze otrzymujemy instrukcję, światło, sygnały i przebudzenia ze znacznie wyższego stopnia. Dlatego musimy dążyć do nawiązania połączenia z wyższym stopniem i włączenia się w niego. To połączenie osiąga się poprzez wielkość wyższego stopnia.

Wyższy stopień w odniesieniu do niższego zawsze uważany jest za Stwórcę wobec stworzenia. Ponieważ zeszliśmy po tych stopniach ze świata Nieskończoności, poprzez parcufim Galgalta, AB, SAG aż do poziomu tego świata: poprzez pięć światów po pięciu parcufim w każdym świecie i pięć Sefirot w każdym parcufie – łącznie 5x5x5 = 125 stopni.

Po tych samych stopniach wznosimy się z powrotem. I za każdym razem wyższy stopień względem niższego nazywa się Stwórcą. Przede wszystkim dlatego, że to on rzeczywiście spowodował powstanie niższego stopnia w procesie zejścia z góry na dół. A także dlatego, że przez niego możemy się podnieść z powrotem i, osiągając go, „przyjść i zobaczyć” Stwórcę (bor-re). A z tego stopnia możemy wspiąć się jeszcze wyżej i tak postępować dalej.

Dla każdej dziesiątki istnieje nić, pociągnięta do niej ze świata Nieskończoności. I po tej nici mamy wznieść się do świata Nieskończoności, aż do końca naprawy. Jeśli realizujemy rady kabalistów, to za każdym razem wznosimy się ze stopnia na stopień: od Malchut do Biny i znowu od Malchut do Biny.

Niższy stopień nazywa się Malchut w stosunku do wyższego stopnia, zwanego Bina. A siła wznoszenia się nazywa się wiarą ponad wiedzą, siłą obdarzania, siłą Biny ponad siłą Malchut, pragnieniem otrzymywania przyjemności. Jeśli przedkładamy pragnienie obdarzania, połączenie z przyjaciółmi, to możemy wznieść się od Malchut do Biny, z niższego stopnia do wyższego.

Z lekcji według artykułu „Szamati” nr 14


Stopniowe odnawianie się

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Wszystko, co codziennie czytamy, brzmi jak ten sam tekst.

Odpowiedź: Powiedziano: „Wyczerpały się modlitwy Izraela”, „Dobiegły końca modlitwy Dawida”. Nie ma już więcej sił! Może to wynikać z wielkiej rozpaczy, albo z pragnienia większego zjednoczenia.

Komentarz: W pewnym sensie, wszystko to wydaje się takie samo. Cały czas mówimy o tym samym.

Odpowiedź: Widzisz, słucham tego już od 25 lat. Od 20 lat o tym mówię i za każdym razem odkrywam coś nowego. Ty również się odnawiasz. Na zewnątrz nic się nie zmienia. To ty się zmieniasz, i zaczynasz dostrzegać coś nowego. Właśnie o tym mówimy.

Bo o czym jeszcze można mówić, skoro wszystko da się wyrazić jednym zdaniem z psalmu: „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Stwórca”. Nie ma już nic więcej do dodania!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.07.2026


Odwrotna strona światła

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Wydaje się, że w naszej grupie panuje pewna atmosfera wywyższania cierpienia. Nawet w artykułach zbyt mało podkreśla się, że cierpienie – to klipa.

Odpowiedź: Jesteśmy zobowiązani walczyć z cierpieniami, powinniśmy podkreślać, że są one przeciwieństwem światła i przychodzą jako skutek tego, że widzimy jego odwrotną stronę (achoraim).

Nie jesteśmy jeszcze naprawieni na tyle, aby widzieć światło. Kiedy spływa na nas nieco więcej światła, odczuwamy jedynie jego odwrotną stronę. Ponieważ naczynie przeciwstawne światłu, odczuwa jego przeciwieństwo. Gdyby teraz rzeczywiście przyszło do mnie światło, odczułbym taką ciemność, z której nie można się wydostać.

Można to porównać do stanu głodującego człowieka, który trafia na ucztę do bogaczy. Od tygodnia nie widział nawet kromki chleba, a tu jest taka obfitość jedzenia, że niemal wala się ono pod nogami. Czy odczuje z tego powodu przyjemność? Nie, odczuje jedynie jeszcze większe cierpienie. Wcześniej sądził, że cały świat żyje tak samo jak on, że jego sytuacja nie jest aż tak straszna i można ją jakoś znieść. Kiedy jednak zobaczył takie bogactwo, jego własne życie wydało mu się przerażające.

Dlatego musimy zrozumieć, że wszystkie przeciwstawne uczucia przychodzą do nas z powodu nienaprawionych naczyń. Jednak niezależnie od tego nie sądzę, aby w artykułach nie wyjaśniano, że nie wolno pogrążać się w przygnębieniu, ani nie poddawać się takim stanom, jak rozpacz, poczucie ciężaru, czy bezsilności. Myślę, że jest o tym napisane we wszystkich artykułach.

A te przypomnienia wydają ci się niewystarczające dlatego, że chcesz stale mieć je przed oczami, ponieważ właśnie w taki stan jesteś nieustannie wciągany.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.07.2026