Przez ciąg niełatwych stanów
Pytanie: Czy przyczyną odczuwania ciężkości w pracy może być to, że człowiek odkrywa Stwórcę jako głównego gracza wszystkich działań i odmawia przyjęcia tego?
Odpowiedź: Wszystkie stany, od początkowego aż do momentu odkrycia Stwórcy, są stanami ciężkimi. Lekkość, wzniesienie, siłę, pewność, potencjał i możliwość realizacji można odczuć jedynie dzięki obecności Stwórcy.
Dopiero kiedy On pojawi się przed tobą, wtedy „W nim rozraduje się nasze serce”. Wszystko, co dzieje się przedtem – niezależnie od formy – zawsze będzie trudne, ciężkie i smutne. Jest to robione celowo, jednak jeśli człowiek zgadza sie z tymi nienaprawionymi stanami…
Pytanie: Ale człowiek nie może się z nimi zgodzić. Czy odczucie ciężkości przychodzi jako skutek niezdolności człowieka do przyjęcia tego, że Stwórca zarządza całą rzeczywistością? I im bardziej człowiek rozwija się, tym trudniej jest mu to przyjąć?
Odpowiedź: Nie wiem, jak to wyrazić. W każdym razie, dopóki człowiek nie przeszedł machsomu, jest mu ciężko. Za każdym razem inaczej odczuwamy ten ciężar i bezsilność. Nie da się tego wyrazić słowami. Chodzi o zmieniające się postrzeganie: zmieniają się same pojęcia ciężaru, smutku i lenistwa.
A jednak jest to ciężkie w tym sensie, że trudno jest pracować z jakimkolwiek pragnieniem obdarzania. Czujemy, że jakby trudno było nam działać w pragnieniu otrzymywania, ale w rzeczywistości nie chodzi o to pragnienie. Gdybyśmy odczuwali cel w pragnieniu otrzymywania, pracowalibyśmy z pełną mocą. Nie brakuje nam niczego poza odczuciem celu.
Każdy z nas przynajmniej raz w życiu doświadczył zapału w prowadzeniu biznesu, w pogoni za czymś interesującym czy pożytecznym, albo w dążeniu do zdobycia czegoś bardzo potrzebnego. Tak jest i teraz: wystarczy pokazać nam jakiś wartościowy cel a ludzie pobiegną za nim. Tym razem jednak cel znajduje się w pragnieniu obdarzania, jest to wyższy stopień, który ukazuje nam swoją odwrotną stronę. Dlatego właśnie tak go odczuwamy.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.07.2026