Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Stwórca nie jest osobą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak człowiek formuje w sobie właściwość obdarzania?

Odpowiedź: Nie ma Stwórcy bez stworzenia. A Stwórca jest właśnie tą właściwością obdarzania, którą formujemy. Jeśli jej nie uformujemy, nie ma Stwórcy. A co jest? Istnieje Jego niepoznawalna istota, Acmuto, pierwotny korzeń wszystkiego co istnieje, całkowicie niezwiązany z nami. Formujemy, stwarzamy Stwórcę, wkładając wysiłki i wytwarzając właściwość obdarzania. Generujemy tę właściwość poprzez wspólną pracę między nami. Jeśli ją zrealizujemy, zrodzimy ją, wtedy będzie nazywać się „Stwórcą”.

Duchowy parcuf, który zbudujemy w relacjach między nami, to nasze pragnienie otrzymywania, które ograniczyliśmy, napełniliśmy odbitym światłem, pragnieniem obdarzania, i w konsekwencji, odkryliśmy wewnątrz właściwość obdarzania, która nazywa się „Stwórcą”. Innymi słowy, „Stwórca” – to światło NaRaNCHaJ, które odkrywamy w naszych duchowych naczyniach, naprawionych na obdarzanie.

W rzeczywistości „Stwórca” – to ogólne światło NaRaNCHaJ, które ostatecznie osiągniemy. Tak napisał Baal HaSulam: ogólne światło NaRaNCHaJ, napełniające Malchut świata Nieskończoności, nazywa się „Stwórcą”. A mniejsze części na pośrednich etapach, są miarami Jego poznania.

Stwórca nie jest osobą, nie ma indywidualnych cech, nie ma obrazu. Dlatego nie ma do kogo się zwrócić – sam Go tworzysz. Stwórca nie ma formy, to ty sam nadajesz Mu formę. Nad swoim pragnieniem otrzymywania, stawiasz odpowiednie pragnienie obdarzania, to właśnie oznacza, że stworzyłeś Stwórcę. Inaczej się nie da. Jeśli uważasz, że Stwórca ma formę jeszcze zanim sam ją ukształtowałeś, oznacza to, że oddajesz cześć jakiemuś obrazowi, bożkowi. To właśnie jest „obca praca” – bałwochwalstwo.

Takie są zasady prawidłowego stosunku do natury. Dlatego nie wolno wyobrażać sobie rozmaitych obrazów i podobizn. To było pierwsze odkrycie Abrahama, kiedy „rozbił bożki”, to znaczy zrozumiał, że sam formuje siłę obdarzania. A do tego czasu istnieje jedynie pewien pierwotny korzeń, którego w żaden sposób nie można sobie wyobrazić.

Z lekcji przed kongresem w Toronto


„Ty nas wybrałeś”

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Rabasza “Ty nas wybrałeś”: Zabronione jest nauczanie Tory bałwochwalców, czyli egoistycznych pragnień wewnątrz samego człowieka, które nazywane są „narody świata“. A „zabronione“ w Kabale oznacza „niemożliwe“. Ponieważ Tora realizuje się tylko w tym, kto “uśmierca siebie” dla niej, to znaczy anuluje swoje „ja“ i pragnie przylgnąć do Stwórcy. I wtedy Stwórca daje mu Torę w darze.

Tylko w tym sensie powiedziano „Ty nas wybrałeś i zapragnąłeś nas”. Dlatego człowiek, który mówi, że został wybrany przez Stwórcę, powinien cenić i szanować właściwość Izrael w sobie oraz odrzucić pozostałe pragnienia „narodów świata“.

Należy troszczyć się o to, aby te właściwości, które przybliżają człowieka do duchowości, zawsze były w nim wyróżnione i przemawiały w nim, a wszystkie pozostałe właściwości powinny być tłumione. Wtedy jego wewnętrzna struktura stanie się podobna do duchowego parcufa w tych właściwościach, które przejmuje od otoczenia.

Tylko w nich może otrzymać Torę, ponieważ są to te same pragnienia, które powstały w wyniku połączenia – pragnienia obdarzania, wypływające z jedności. Natomiast jeśli są to jego osobiste właściwości, to naturalnie będą egoistyczne. Człowiek nigdy nie będzie mógł odczuć w nich prawdy, i dlatego nie można z nimi duchowo się rozwijać.

Jeżeli człowiek podejmuje decyzję, że tylko pragnienia, otrzymane od społeczeństwa, są pragnieniami jego duszy, wtedy rozumie, że inaczej nie da się rozwijać, a wszystko co posiada poza tą iskrą, jest „krzywe“ (brzmi tak samo jak „bałwochwalca“), a nie proste. W taki sposób dochodzi do stworzenia w sobie prawidłowego naczynia, uświadamia sobie, że wszystkie jego osobiste pragnienia są wadliwe.

Z przygotowania do lekcji


Połączenie z prawdą

каббалист Михаэль Лайтман Przeszkody są pomocą przeciw egoizmowi, ponieważ jeśli człowiek łączy je ze Stwórcą, wtedy stają się skuteczne. Kiedy otrzymuję uderzenia, odbieram to jako coś trudnego. Ale jeśli otrzymuję uderzenia i widzę Tego, który mi je posyła, wtedy myślę: „Widocznie jest jakieś uzasadnienie i otrzymam za to nagrodę, zacznę duchowo się rozwijać”.

Tak to jest odbierane, ale nie dlatego, że uderzenia stają się dla mnie czymś słodkim. Po prostu następuje połączenie z prawdą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


Rola umysłu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Baal HaSulama „Jaka powinna być miara wiary w nauczyciela” jest powiedziane, że mają oczy, ale nie widzą, gdzie „u nich” oznacza, że do czasu gdy człowiek znajduje się we władzy wielu, nazywa się „u nich” i nie widzą prawdy. Kto to jest wielu? Czy to jest nasze fizyczne środowisko, które jest dalekie od prawdy?

Odpowiedź: Nie, to my sami, władza naszego egoizmu, która nie pozwala nam zobaczyć prawdy.

Pytanie: Co zatem musi się wydarzyć w umyśle, aby zrozumiał, że istnieje jedna prawda? Czy w tej kwestii jest jakiś udział rozumu, czy tylko Stwórca decyduje o wszystkim?

Odpowiedź: Nie, o wszystkim decydujesz ty, gdy prosisz Stwórcę. Na tym polega rola rozumu.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Radość z wiary w Nauczyciela

каббалист Михаэль Лайтман 0-РабашBywają takie stany, kiedy uczeń myśli, że jest mądrzejszy od nauczyciela i że w czymś lepiej się orientuje od niego. Uważa, że może mieć własne zdanie na temat pracy duchowej.

Zapomina, że „błędy mędrców są twórcze, a twórczość młodych jest destrukcyjna”. Wydaje się uczniowi, że z racjonalnego punktu widzenia ma rację, a nauczyciel w wielu sprawach myli się, albo może nie jest wystarczająco poinformowany. Ale duchowość różni się od materialnego i człowiek, który jest w duchowości, nie może się mylić.

Nawet jeśli dzisiaj wydaje ci się, że nauczyciel myli się, w perspektywie tak nie jest. To tak jak dziecko myśli, że krawiec niszczy tkaninę, rozcinając ją na kawałki, a dorosły rozumie, że z tego powstanie ubranie. Człowiek, który chce robić postępy w duchowości, musi iść z wiarą powyżej wiedzy, mimo że widzi błędy w działaniach nauczyciela.

Cała natura jest podzielona na poziomy i człowiek, który znajduje się na wyższym poziomie, ma z pewnością rację. A widoczne błędy nauczyciela są twoimi błędami! Dlatego też potrzebujemy wiary. Wiara oznacza, że pracuję nie z moim rozumem, a z rozumem wyższego. Anuluję się przed nim i z radością przyjmuję to, co przychodzi do mnie. Być może na moim poziomie wydaje mi się to nieprawidłowe, ale kiedy wzniosę się na wyższy poziom, to odkryję, że jest to prawda.

Wszystko zależy od tego, czy człowiek jest gotowy, by to przyjąć. Niektórych to wzmacnia, ponieważ rozumieją, że to jest dobry znak i należy zgodzić się z wyższym zarządzaniem. Inni nie mogą opanować swojego egoizmu i oddalają się od drogi do celu. Właśnie tak jest powiedziane: „Tam gdzie sprawiedliwy idzie do przodu, grzesznik cofa się“.

Nie można przejść na wyższy poziom, nie przyjmując go z wiarą powyżej wiedzy wobec nauczyciela i grupy. Przyjmuję wszystko, co jest w nich, anuluję siebie. To się nazywa być „chafec chesed” – nic nie chcieć dla siebie. Jest to pierwsza naprawa. Od najniższego do najwyższego stopnia zawsze powinieneś poruszać się, nabywając poziom „chafec chesed” w odniesieniu do wyższego stopnia. To się nazywa rozwijać się z wiarą powyżej wiedzy.

Oznaką wiary jest radość! Jesteś „zadowolony ze swojego losu” i chcesz zgodzić się z nauczycielem, z grupą i Stwórcą – niczego więcej nie pragniesz! Cieszysz się, ponieważ zgadzasz się z nimi. Oznacza to, że osiągnąłeś naprawę i możesz przejść na wyższy stopień. Twój egoizm uspokoił się i teraz musisz otrzymywać dodatkowe przeszkody, aby naprawiając je, otrzymać w nich światło Chochma. A to już jest o wiele trudniejsze.

Teraz musisz zacząć obdarzać – nie tylko zgadzać się z nauczycielem i grupą, a pracować z ich pragnieniem zamiast swoim. Twoje pragnienie musi służyć ich pragnieniom, a to jest zawsze przeciwieństwem! Musimy przejść przez kilka radykalnych zmian w swoim egoizmie! Dlatego też stopień wiary w nauczyciela określa wysokość poziomu ucznia.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Sami tworzymy Stwórcę

каббалист Михаэль ЛайтманBałwochwalcą jest ten, kto kłania się swojemu egoizmowi, czyniąc z niego bożka. Narody świata, które malują ikony i tworzą posągi, nie są uważane za bałwochwalców, ponieważ nie wiedzą, że ich pierwotną naturą jest egoizm. Innymi słowy, jedni tworzą materialne obrazy, a inni robią to w postaci wyobrażeń umysłowych.

Zapytajcie dowolnego Żyda, dlaczego zamyka oczy podczas wypowiadania modlitwy „Szma Israel” – „Słuchaj, Izraelu, nasz Stwórca, Stwórca jest Jeden”? Nie wie. Nawet nie rozumie, że robi to dlatego, iż człowiek nie powinien sobie wyobrażać absolutnie żadnego obrazu!

Stwórca – właściwość obdarzania i miłości, istnieje tylko w naszym wewnętrznym, właściwym pragnieniu, i możemy odkryć tę właściwość tylko zgodnie z naszym pragnieniem. A poza tym w ogóle Go nie ma! Nigdzie nie istnieje, nawet w postaci otaczającego światła. Po prostu my tak mówimy, aby choć w jakiś sposób wyrazić duchowe właściwości materialnym językiem.

Stwórca – to Bore („bo” – przyjdź, „re” – zobacz). W takim stopniu, w jakim dochodzisz do swojego kli (naczynia), możesz Go odkryć. A poza naczyniem On nie istnieje. Nie da się tego wyjaśnić zwykłemu człowiekowi. Uważa on, że skoro wierzy, to znaczy że Stwórca istnieje.

W rzeczywistości istota wiary nie polega na tym. Sami tworzymy Stwórcę, który pojawia się w nas z pewnego transcendentalnego wymiaru, zgodnie z naszymi właściwościami.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”


Nie twórz sobie bożka…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto w Kabale nazywany jest „bałwochwalcą”?

Odpowiedź: Ty! Przecież w każdej minucie, nawet tego nie odczuwając, tworzysz bożki dosłownie z powietrza. Jeśli tego, co się z tobą dzieje, nie łączysz zawsze z Jedyną Siłą, nazywaną „Jeden, Jedyny, Zjednoczony”, jeśli nie odnosisz tego zawsze do jednej przyczyny, uznając wszystko inne, poza Nią jedynie za przejawy tej Jedynej Siły, zajmujesz się bałwochwalstwem.

Załóżmy, że żona mówi ci coś nieprzyjemnego. Powinieneś rozumieć, że przyszlo to od Stwórcy, a ona jest jedynie marionetką, która w taki sposób pokazuje ci stosunek Stwórcy do ciebie. Jeśli jednak wszystko odnosisz do niej, – „tworzysz bożka”. Powinieneś odnosić to do niej, a przez nią – do Stwórcy. Tutaj musi być dwoje.

Należy zrozumieć, że reżyserem tego spektaklu jest Stwórca, że w taki sposób przedstawia nam Siebie – właśnie po to, abyśmy połączyli wszystkie różne i przeciwstawne przejawy Jego działania w jedną formę, w jedno Źródło, Stwórcę. Ale jest to możliwe tylko pod warunkiem, że wykorzystasz cały świat po to, aby połączyć go w swoim postrzeganiu w jedną całość i powiązać z jednym Źródłem.

Z lekcji według artykułu „Charakter nauki Kabały”


Odkryć wielkość Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: A co konkretnie powinienem zrobić, gdy czuję „zatwardziałość serca”

Odpowiedź: Bez zbędnych emocji spróbuj wyjaśnić ten stan: Kto to robi, dlaczego, jak zarządza tobą, jak Stwórca organizuje ci otoczenie. Nie upadaj, ale zacznij panować nad sytuacją, w której się znajdujesz, aby stworzyć punkt kontaktu ze Stwórcą.

Tak jak Stwórca powiedział do ciebie: „Pójdźmy do faraona, dlatego że Ja uczyniłem jego serce zatwardziałe!”, tak teraz ty możesz żądać od Niego. Właśnie teraz jest ten moment, kiedy możesz żądać od Niego pomocy. Przecież właśnie dlatego doprowadził cię do faraona.

Stwórca nigdy nie odpowie ci w stanie, gdy czujesz się dobrze i wszystko wokół ciebie świeci. W takich stanach nic nie otrzymasz! Ponieważ w nich nie potrzebujesz Stwórcy. Można dziękować Stwórcy za Jego dobroć, ale to wszystko jest po prostu podłym egoizmem.

Kiedy Stwórca cię usłyszy? Właśnie w złych stanach (Wrotach Łez, Szaar Admaot). W przeciwnym razie, dlaczego teraz istnieje i dlaczego umieścił cię w takim stanie? Tylko w takich stanach naprawdę potrzebujesz Stwórcy! Wszystkie te stany zostały ci dane tylko po to, abyś chwycił Stwórcę za rękę. Jesteś mały, stoisz obok Niego: „Tyś zatwardził jego serce? Teraz pomóż mi! Boję się! Nie chcę! Nie wiem, co robić! Zmiłuj się nade mną!”

A co powiedział Stwórca? – „Ja zatwardziłem jego serce – ponieważ chcę się tobie objawić. Chcę, żebyś zobaczył Moją Wielkość! Poprzez faraona Ja stanę się wielki!” Stwórca może być wielki w twoich oczach tylko pod warunkiem, że boisz się swojego egoizmu – faraona, nie wiesz, co z nim zrobić i jesteś pokorny. Wówczas, jeśli Stwórca może wyzwolić cię z tego stanu, zaczniesz szanować i doceniać Jego siły i wielkość. W taki sposób poznajemy, kim jest Stwórca.

Faraon daje nam miarę mierzenia wielkości i siły Stwórcy. Załóżmy, że faraon obciąży cię ciężarem o wadze 20 kg, a Stwórca cię od tego zbawi. Wtedy oceniasz siłę Stwórcy na 20 kg – dokładnie przeciwko Faraonowi. Przecież Stwórca, Światło, nie ma żadnej formy. Formę daje Mu twoje pragnienie (kli). Tak właśnie podążasz naprzód. Dlatego tylko takie stany są dobre.

Z wieczornej lekcji według księgi Zohar


I ciemność zajaśnieje jak światło…

laitman_9156_1_wp.jpgPytanie: Jaka jest różnica między ciemnością a światłem?

Odpowiedź: Różnica między ciemnością a światłem polega na tym, że człowiek wnosi w ciemność światło Chasadim i wtedy odkrywa, że ciemność jest światłem Chochma.

Nie ma nocy. Nocą nazywa się brak światła Chasadim. Dzień – gdy istnieje światło Chasadim, a noc – gdy go nie ma. Światło Chochma jest zawsze obecne. Ponieważ Chochma – to Stwórca. Dlatego świeci zawsze, w 100%. Ale po C“A (Cimcum Alef) objawia się tylko w takiej mierze, w jakiej człowiek generuje światło Chasadim, intencję obdarzania.

Dlatego ciemność, cierpienia, które teraz odczuwamy, są przejawem Stwórcy! Wyższe Światło zbliża się do nas, ale odczuwamy je jako ciemność, zło i uderzenia, ponieważ na razie, jesteśmy mu przeciwstawni.

Z lekcji według artykułu „Istota nauki Kabały“


Skierować swoje „narzędzie” na cel

каббалист Михаэль Лайтман„Bałwochwalca”, który nieustannie się w nas budzi, jest dla naszego dobra. Dzięki niemu coraz bardziej zbliżamy się do celu. W rzeczywistości nie ma takiego pojęcia, jak „oddalenie” między nami a Stwórcą, które zwykle wyobrażamy sobie jako dystans 6000 lub 125 stopni. „Odległość” wyraża się w tej precyzji, z jaką mogę dostrzegać kategorie: „ja” i Stwórca, to, co nas oddziela i to co mamy wspólnego.

Odległość między mną a Stwórcą mierzy się głębią właściwości i wewnętrznych określeń. Jeśli tak odnoszę się do rzeczywistości, jest to bardziej prawidłowe, ponieważ nie muszę nigdzie biec, lecz po prostu skoncentrować się na tym, co jest we mnie, aby zobaczyć, na ile bardziej rozumiem, kim jest Stwórca, kim jestem ja, co to znaczy upodobnić się do Niego właściwościami, zbliżyć się do Niego, wyrazić te pojęcia w prawdziwych duchowych kategoriach.

Ważne jest, aby zawsze pamiętać poprawne definicje. Jeśli w ciągu dnia stykam się z jakimś zamieszaniem, warto zastanowić się nad tym głębiej, wziąć „Naukę Dziesięciu Sfirot”, znaleźć definicje, kim jest Stwórca, czym jest stworzenie, czym jest upodobnienie się do właściwości, co znaczy zbliżyć się do Niego, czym jest Jeden, Jedyny, Zjednoczony, co oznacza „nie ma nikogo oprócz Niego”. Jeśli wyjaśnię sobie wszystkie te definicje, to w taki sposób właściwie skieruję na cel, swoje „narzędzie” (swoje kelim – pragnienia).

Kiedyś spędziłem dwa miesiące na poligonie szkoleniowym, obserwowałem, jak uczą, prawidłowego celowania. Są tam specjalne tabele, pokazujące jak to zrobić, które wyjaśniają jak uwzględnić wiatr, odległość, pozycję głowy, czym i w jaki sposób załadować broń. Nie widzisz celu, znajduje się on 30 kilometrów od ciebie, ale musisz skierować pocisk możliwie jak najdokładniej, na ile tylko potrafisz.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026