Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Różnica między naturą kobiecą a męską

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli mówimy o kli, które należy naprawić używając rodzaju żeńskiego, to czy nie wynika z tego, że to kobiety przede wszystkim, powinny zajmować się Kabałą, a nie mężczyźni?

Odpowiedź: Dlaczego więc zamiast nas nie posadzić kobiet nad książkami, a my w tym czasie moglibyśmy wrócić do domu i oglądać mecz piłki nożnej? Kobieta symbolizuje pragnienie duchowości (chisaron). Hebrajskie słowo oznaczające rodzaj żeński „nekewa”, pochodzi od słowa „nekew” oznaczającego (otwór, puste miejsce). Człowieka, który odczuwa chisaron do Boskości, właśnie do Stwórcy, i pragnie upodobnić się do Niego pod względem właściwości, nazywa się „nekewa”.

Nekewa jest to kli, które należy naprawić i napełnić światłem. Te kelim, jak już mówiliśmy o naszym praojcu Abrahamie, przechodzą na jego potomstwo. To dziedzictwo jest przekazywane właśnie w linii męskiej. To mężczyźni, a nie kobiety, otrzymują kelim. W tym również są dwa stopnie. Kobieta jest bardziej związana z rzeczywistością, z naturą. To właśnie ten czynnik określa jej funkcję i jej pragnienia w naszym świecie. Trudno jest jej wyjść poza swoją naturę.

Natomiast mężczyźnie znacznie łatwiej jest oderwać się od postrzeganej rzeczywistości. Nie jest tak silnie związany z naturą, dlatego też znacznie częściej popełnia błędy w tym świecie niż kobieta. Kobiety zachowują się o wiele bardziej racjonalnie niż mężczyźni. Z natury są realistkami, są bardziej zrównoważone i stabilne. Widzimy to w życiu codziennym.

Ale pragnienie duchowości nie ma nic wspólnego ze biologiczną płcią. Zależy bezpośrednio od zdolności człowieka, do wzniesienia się ponad swoją naturą i dążenia do Boskości. A kobiety według swojej natury, nie są zdolne do tego tak, jak mężczyźni. Zgodnie ze swoimi właściwościami mężczyźni mają znacznie większą możliwość, wyjścia poza granice swojej natury.

Dlatego chisaron do duchowości nie pojawia się ze względu na biologiczny czynnik, lecz stosownie do tego, na ile człowiek jest zdolny wznieść się ponad swoją naturę i skierować się ku Boskości. Dlatego właśnie mężczyzna jest zobowiązany studiować wewnętrzną część Tory i zajmować się duchową pracą. Kobieta nie ma takiego obowiązku.

Tylko w takim stopniu, w jakim rzeczywiście pojawia się w niej potrzeba duchowości, musi również przejść proces naprawy kelim. Ale ile jest kobiet posiadających prawdziwe pragnienie do duchowości? Dlatego kobieta powinna sprawdzić, na ile jej pragnienie duchowości jest prawdziwe.

Jeśli ma już podstawowe rzeczy, odpowiadające jej naturze: dom, męża, rodzinę, dzieci a mimo to nadal dąży do Boskości, oznacza to, że jej pragnienie jest prawdziwe, i że posiada w sobie „właściwą iskrę”. Jeśli natomiast wydaje się jej, że dąży do duchowości, ale nie ma tych podstawowych rzeczy, można powiedzieć, że po prostu szuka napełnienia jako rekompensaty za niezaspokojone pragnienia materialne.

Dlaczego w ten sposób nie ocenia się mężczyzny? Ponieważ mężczyzna nie odczuwa tak silnej potrzeby posiadania rodziny, domu, żony i dzieci jak odczuwa ją kobieta. Mężczyzna jest mniej związany z tymi zwierzęcymi pragnieniami, dlatego nie ma potrzeby przeprowadzania sprawdzania. Oczywiście, wobec mężczyzn istnieją określone wymagania: powinien być żonaty, mieć rodzinę, być związany z domem i pracować.

Kobieta nie jest zobowiązana do pracy zawodowej. Zgodnie z jej naturą, dom jest miejscem jej pracy. Rozumiecie, jak różni się jej ukierunkowanie od mężczyzny? Zgodnie z prawem każdego państwa, mężczyzna powinien zabezpieczyć rodzinę, a kobieta prowadzić domowe gospodarstwo. Takie podejście istnieje nawet do dziś, w XXI wieku. I to nie podlega zmianom, jest to prawo natury. Dlatego kobiety i mężczyzn ocenia się w odmienny sposób, zgodnie z ich wewnętrzną strukturą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026


Odkryć postawę Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak dochodzi do odkrycia oblicza Stwórcy jako dobrego w zarządzaniu? Przecież wszystko, co osiągamy, poznajemy w wierze ponad wiedzą, jakbyśmy nie chcieli odkrywać Go bezpośrednio.

Odpowiedź: Jeśli człowiek nastraja się na to, że koniecznie pragnie odkryć relację Stwórcy wobec siebie, i nie tylko wobec siebie, to zgodnie z siłą jego nacisku, z jego pragnieniem, wywołuje reakcję Stwórcy. Wynika z tego, że człowiek zwraca się do Stwórcy z pytaniem, by poznać podejście Stwórcy do niego i otrzymać odpowiedź.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do TES”


Zgodnie z myślami człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманW „Przedmowie do zakończenia Księgi Zohar” Baal HaSulam napisał, że różnica właściwości między człowiekiem a Stwórcą jest oceniana przede wszystkim na podstawie jego myśli.

Jeśli człowiek myśli o sobie, zadaje sobie pytania: Czy istnieje, czy nie, co się ze mną stanie, jaki jest sens życia i tym podobne, od których wszystko się zaczyna, oznacza to, że jest pogrążony w sobie, zamknięty w swojej skorupie, nazywa się to zwrócony „twarzą ku sobie”.

W takim stanie jest oczywiście oddzielony od Stwórcy, ponieważ Stwórca nie ma myśli o Sobie skierowanych ku Sobie. Ma tylko jedną myśl obdarzać i czynić dobro, skierowaną na zewnątrz. Dlatego nawet tak ogólne myśli, jak „Czy istnieję?” oddzielają człowieka od Stwórcy.

Pytanie: Ale przecież te myśli również pochodzą od Stwórcy?

Odpowiedź: Oczywiście! Wszystkie myśli pochodzą od Niego. Przychodzą po to, abyś zwrócił na nie uwagę. Człowiek nigdy nie jest karany za to, kim jest w danym momencie.

To dotyczy tylko naszego świata, jeśli człowiek coś ukradnie, trafia do więzienia. W Torze tak nie jest! Jeśli ukradłeś, to sam ten czyn jest już karą, a teraz musisz dokonać naprawy. Sam czyn stanowi nagrodę, albo karę.

Kara nie oznacza jednak, że człowiek zostaje ukarany, oznacza jedynie że zgodnie ze swoimi czynami osiąga kolejny stopień, z którego ponownie zaczyna duchowy postęp.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 05.07.2026


Wielkość celu i wielkość Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest wielkość Stwórcy?

Odpowiedź: Wielkość Stwórcy oznacza że cel jest dla mnie ważniejszy niż ja sam, że Stwórca jest dla mnie ważniejszy niż to, co dzieje się ze mną w danym momencie, i niż wszystko to, co pochodzi z głębi mnie samego. Stwórca i cel są w istocie jednym i tym samym.

Należy osiągnąć wewnętrzną równowagę, aby wielkość celu, wielkość Stwórcy, którą teraz otrzymałem, dała mi dodatkową siłę, większą od tych sił, które już posiadam i które wkładam w swoje funkcjonowanie w życiu materialnym. Dzięki temu będę mógł wznieść się jeszcze nieco wyżej, zwrócić się do Stwórcy i świadomie uzależnić się od Niego.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 05.07.2026


Co dla kabalisty jest nagrodą?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli człowiek wie, że Stwórca wykonuje wszystkie działania, to dlaczego to nie osłabia jego wysiłków? Przecież człowiek oczekuje nagrody za swoje czyny.

Odpowiedź: Człowiek, który znajduje się w duchowym odczuciu, rozumie, że to jest właśnie nagroda. I nie potrzebuje innej nagrody. W następnej chwili pragnie jeszcze bardziej połączyć się z Boskością, jeszcze mocniej wyostrzyć swoje zmysły w poszukiwaniu kontaktu ze Stwórcą. Pragnienie więzi z Nim jest dawane człowiekowi poprzez coraz silniejsze oddziaływanie Otaczającego Światła, to jest właśnie nagrodą.

Powinniśmy zrozumieć, że podążanie w kierunku stanu Ostatecznej Naprawy, obejmujące następujące po sobie stany światła i ciemności, jest już nagrodą. Polega ona na tym, że człowiek zostaje doprowadzony do tego stanu, otrzymuje pragnienie do duchowości, oraz możliwość realizowania swojego pragnienia (chisaronu). Czym to jest, jeśli nie nagrodą?

Karą natomiast jest to, gdy człowiek zostaje jakby pozostawiony samemu sobie, i odczuwa, że znajduje się w stanie zastoju, zawieszenia. Trudno wyobrazić sobie większą karę.

Mówimy o ludziach którzy żarliwie dążą do duchowości, i o których napisano, że są „Jehudim”, czyli potomstwem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Czym Abraham różnił się od innych narodów? Tym, że stał się kabalistą, poznał Stwórcę, zapragnął zjednoczyć się z Nim. Na tym polega różnica między Abrahamem a narodem, z którego się wywodził – z miasta Ur Chaldejskiego, w Mezopotamii.

Oznacza to, że nasz naród jest szczególny nie ze względu na swoje pochodzenie czy cechy genetyczne, lecz dlatego, że istniała grupa kabalistów, która oddzieliła się od pozostałej ludzkości. Ta grupa zaczęła być nazywana Judejczykami lub Hebrajczykami.

Jehudim (od słowa ichud – zjednoczenie) to ci, którzy dążą do zjednoczenia ze Stwórcą, natomiast Hebrajczycy Iwrim (od słowa laawor – przejść/przekroczyć) to ci, którzy przechodzą przez machsom. To właśnie jest nasz naród. Jednak gdy tylko człowiek spada ze stopnia „mekubal” (kabalisty), nazywany jest gojem (nie Żydem).

Dlatego ten, kto znajduje się w procesie duchowego wzniesienia, przyjmuje wszystko, co jest mu zsyłane z góry, jako nagrodę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026


„Zdanie Tory jest przeciwne zdaniu ogółu”

каббалист Михаэль Лайтман Nasze kabalistyczne wychowanie i nauka całkowicie różnią się od wychowania ogółu. Religia uczy człowieka być zdyscyplinowanym, wstać i wykonywać co należy, robić i jeszcze raz robić.

Kabała natomiast rozwija w człowieku zdolność wewnętrznej analizy. Człowiek zaczyna nie zgadzać się ze Stwórcą, oskarża Go, a nawet przeklina, chce się przeciw Niemu zbuntować, a następnie zaczyna rozumieć skąd pochodzą te właściwości, porównuje swoje cechy z przeciwstawnymi właściwościami Stwórcy, i stopniowo uświadamia sobie, co należy preferować.

Wówczas najpierw usprawiedliwia Stwórcę, potem pragnie stać się do Niego podobny, a następnie sam wychodząc z tych przeciwnych stanów, upodabnia się do Niego. Taki jest rozwój człowieka. Dlatego powiedziano: „Zdanie Tory jest przeciwne zdaniu ogółu”. Ogół wychowuje i kształci człowieka w sposób przeciwny Torze.

Człowiek, który tutaj przychodzi, zaczyna otrzymywać taką edukację, dzięki której stopniowo uwalnia się od wszelkich ograniczających ram, od wszystkich początkowych uwarunkowań – od wszystkiego. Powinien badać, analizować, rozważać wszystkie możliwe stany, niczego się nie bać, i na tej podstawie wybrać prawdę. W przeciwnym razie pozostanie na poziomie zwierzęcym.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 06.07.2026


Każdy stan jest naprawą

каббалист Михаэль Лайтман Każdy stan, który do mnie przychodzi, przyjmuję takim jaki jest, i chcę go sprawdzić, niezależnie od tego, czy jest mi dobrze, czy źle. Jak powiedziano: „Wszystko, co czyni Stwórca, wszystko czyni dla dobra”.

Odnoszę się do każdego stanu, jak do czegoś co ma prawo istnieć i przychodzi po to, aby mnie naprawić do tego stopnia, że nawet „jeśli ostry miecz zostanie przyłożony do twojego gardła, nie trać wiary w miłosierdzie”. Oznacza to że każdy stan jest naprawą.

Oczywiście, łatwo to powiedzieć, ale nie zawsze udaje się tak postępować. W pierwszej chwili człowiek jest gotowy stawić opór i wszystko zniszczyć. Przy czym po chwili zastanowienia zaczyna się do tego odnosić, powiedzmy, we właściwy sposób.

Jeśli uświadomisz sobie, że ten stan przyszedł do ciebie dla twojej naprawy, powinieneś przejść do trzeciego stanu – uświadomić sobie, że nie ma nikogo oprócz Niego. Wtedy, w tym stanie, poprzez cierpienie i ból, zaczniesz odkrywać Stwórcę i natychmiast odczujesz zadowolenie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 07.07.2026


Wdzięczność jest obdarzaniem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy świadome czerpanie przyjemności z czytania Księgi Zohar i zadowolenie, którego przy tym doświadczam, są już obdarzaniem Stwórcy?

Odpowiedź: Nie, to na razie jest jeszcze otrzymywanie.

Pytanie: A jeśli dziękuję Stwórcy i rozumiem, że za wszystkim stoi On, czy to jest obdarzenie?

Odpowiedź: Tak, jeśli odczuwacie, że za tym wszystkim stoi Stwórca i dziękujecie Mu, to jest już obdarzanie Stwórcy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Postępować, aby stać się jak Stwórca

каббалист Михаэль ЛайтманStwórca, wyższa siła, która zamierza doprowadzić stworzenie do dobrego stanu, pragnie wznieść je na Swój stopień, do najlepszego i najwyższego poziomu, czyli uczynić ze stworzenia Stwórcę. Różnica między nimi polega na świadomości tego stanu.

Od człowieka wymaga się aby sam uświadomił sobie stan, w którym się znajduje, wychodząc z całkowitego braku świadomości tego co duchowe, ponieważ duchowość jest przed nami całkowicie ukryta.

Co oznacza że jest ukryta? Obecnie wydaje nam się, że duchowość prawdopodobnie istnieje, ale po prostu jej nie odczuwamy, oznacza to, że jesteśmy jakby w stanie nieświadomości. Jednak nawet tego jeszcze nie odczuwamy, ponieważ można czuć się „nieświadomym” tylko wtedy, gdy wie się co to znaczy być świadomym. Jeszcze tego nie mamy, a mimo to w jakiś sposób zaczynamy przeczuwać, że coś takiego istnieje.

Człowiek powinien sam odkryć ten brak – to, czego brakuje między nim a Stwórcą. Jeśli odkrywa to samodzielnie, oznacza to że sam zbudował swoje kli i rozumie, co to znaczy znajdować się na stopniu Stwórcy, zamiast pozostawać na naszym zwierzęcym stopniu, który w duchowości nazywa się „poniżej istnienia”. Istnieje machsom, a to, co znajduje się poniżej machsomu, jakby w ogóle nie istniało.

Dlatego człowiekowi dano wszelkiego rodzaju siły, zarówno za jak i przeciw, oraz wolny wybór ale tylko w odniesieniu do postępu w tym kierunku. Gdybyś znał wszystkie właściwości swojej duszy, wszystkie prawa natury działające wokół ciebie, wiedział, kim naprawdę jesteś, i jaka jest otaczająca cię rzeczywistość, zobaczyłbyś, że jesteś zaprogramowanym robotem. Nie masz niczego, o czym mógłbyś sam decydować, poza jednym – dążyć do tego, aby stać się podobnym do Stwórcy.

Poza tym, wszystkie pozostałe aspekty są zaplanowane, z góry ustalone, nie ma w nich żadnego wyboru, ani niczego przypadkowego, wszystko działa jak w zegarku. Natomiast postępować po to, by stać się jak Stwórca – właśnie tutaj istnieje wolny wybór. Ale tylko w tym. Wystarczy choć odrobinę zboczyć z kierunku, i związać się z czymś innym, wolnego wyboru już nie ma. Tylko w tym celu!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 06.07.2026


Nie ma przykazania cierpienia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak stale pamiętać, że poza więzią ze Stwórcą, wszystkie dobre i złe odczucia, dobre i złe wydarzenia, wszystko, co się dzieje, służy wyłącznie temu, aby wzmocnić więź z Nim?

Odpowiedź: Nawet na najwyższym stopniu, zarówno w rozumie jak i w sercu, powinieneś cały czas szukać więzi z Nim i stale trzymać się tego punktu. Wszystko, co się wydarza, jest po to, aby coraz bardziej pogłębiać tę więź. Jak to osiągnąć? Jak ją utrzymać? Zbuduj odpowiedni system, zarówno wewnętrzny, jak i zewnętrzny.

Może ci się wydawać, że dzięki cierpieniu przynajmniej przypominasz sobie o Stwórcy. Zrozum jednak, że cierpienie, którego teraz doświadczasz, i dzięki któremu jak ci się wydaje, przypomniałeś sobie o Nim, zostało ci zesłane przez Stwórcę, i to w tym cierpieniu poczułeś właśnie Jego obecność. Oczywiście przyszło ono w określonym celu, ale nie jest to celem samym w sobie. Celem nie jest odczuwanie Stwórcy poprzez cierpienie, lecz odczuwanie Go w zjednoczeniu, i w bliskości z Nim.

Poprzez cierpienie Stwórca przypomina ci o Sobie do tego stopnia, że zaczynasz Go potrzebować. Ale co się dzieje później, gdy już odczujesz tę potrzebę? Czy mówisz wtedy: „Dobrze, będę siedział i cierpiał, warto cierpieć, byle tylko o Nim nie zapomnieć”. Nie? Czy nie lepiej jest być w radości? – Zatem przejdź do radości.

Załóżmy, że odczuwasz cierpienie. W ten sposób Stwórca przypomina ci o Sobie, to jest Jego narzędzie. Jakby wbijał ci drzazgę, przypominasz sobie o Nim, ale nadal pozostajesz w swoim cierpieniu. Czy naprawdę chcesz mieć z Nim taką więź? Przecież w takim stanie znajdujesz się pod wpływem systemu nieczystych sił (klipot), który poprzez tę więź wysysa duchowe obfitości, ponieważ zgadzasz się być w tym stanie, w rezultacie klipa tylko się umacnia.

Czym jest klipa? To zło, które odczuwasz jako pochodzące od Stwórcy. Jest to stan całkowicie przeciwny temu, jaki powinien być. Trzeba uświadomić sobie, że znajdujesz się pod władzą klipot, które należy przezwyciężać i osiągnąć odczucie, że Stwórca jest dobrem i rozkoszą.

Nie należy myśleć, że skoro otrzymujesz od Niego coś, co odczuwasz jako zło i dzięki temu przypominasz sobie o Nim, to w ten sposób budujesz z Nim więź. Wręcz przeciwnie, trzeba dążyć do tego, by pozostawać z Nim w zjednoczeniu, w więzi opartej na wspólnej radości. Ból nie może być tym co wspólnie łączy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 07.07.2026