Każdy stan jest naprawą
Każdy stan, który do mnie przychodzi, przyjmuję takim jaki jest, i chcę go sprawdzić, niezależnie od tego, czy jest mi dobrze, czy źle. Jak powiedziano: „Wszystko, co czyni Stwórca, wszystko czyni dla dobra”.
Odnoszę się do każdego stanu, jak do czegoś co ma prawo istnieć i przychodzi po to, aby mnie naprawić do tego stopnia, że nawet „jeśli ostry miecz zostanie przyłożony do twojego gardła, nie trać wiary w miłosierdzie”. Oznacza to że każdy stan jest naprawą.
Oczywiście, łatwo to powiedzieć, ale nie zawsze udaje się tak postępować. W pierwszej chwili człowiek jest gotowy stawić opór i wszystko zniszczyć. Przy czym po chwili zastanowienia zaczyna się do tego odnosić, powiedzmy, we właściwy sposób.
Jeśli uświadomisz sobie, że ten stan przyszedł do ciebie dla twojej naprawy, powinieneś przejść do trzeciego stanu – uświadomić sobie, że nie ma nikogo oprócz Niego. Wtedy, w tym stanie, poprzez cierpienie i ból, zaczniesz odkrywać Stwórcę i natychmiast odczujesz zadowolenie.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 07.07.2026