Artykuły z kategorii Edukacja

Bardziej ludzki świat dla naszych dzieci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Każdy rodzic chce wychowywać swoje dzieci tak, aby wyrosły na dobrych, szczęśliwych i wykształconych ludzi. Ale mówi Pan, że stare metody wychowania nie działają i potrzebne są nowe instrumenty? Co to jest za nowe wychowanie?

Odpowiedź: Przede wszystkim potrzebujemy nie „nowe” wychowanie a po prostu wychowanie, dlatego że stare nie istnieje. Dzisiaj nie posiadamy żadnego wychowania, nie formujemy człowieka. W związku z tym nie można nazwać „systemem wychowania”, tę edukację, która  istnieje w obecnym czasie w Izraelu i na całym świecie.

Oszukujemy siebie samych, myśląc, że ​​wysyłamy nasze dzieci do szkoły po to, aby je tam wychowali. Szkoła ich nie wychowuje. Dzieci otrzymują w szkole złe przykłady, podczas gdy szkoła dba tylko o oceny. Nauczycieli to nie obchodzi, jak dziecko będzie się zachowywało.

Każdy zgodzi się z tym, że zazwyczaj dzieci w domu nie dostają złych przykładów, z rzadkim wyjątkiem problematycznych rodzin. Skąd zatem nastolatki biorą wszelkie złe nawyki? Albo z internetu, albo ze szkoły – to jest z zewnętrznych wpływów. Dlatego też musimy zatroszczyć się o to, żeby ten zewnętrzny wpływ był pozytywny a nie negatywny.

Szkoła w ogóle nie zajmuje się wychowaniem dzieci. Niezbędne są nowe instrumenty wychowania, żeby przekształcić szkoły w miejsce, gdzie będzie się wychowywać człowieka, a nie tylko dawać mu wiedzę. I wtedy zobaczymy, jak nasze dzieci będą zmieniać się na lepsze, będą w stanie prawidłowo łączyć się ze sobą nawzajem i budować lepszy, bardziej ludzki świat.

Będą umiały budować rodzinę, pomimo tego że będą miały dostęp do wszelkich informacji w internecie. Musimy dać im więcej wiedzy o człowieku, o ludzkim ciele, o płciach – ale w prawidłowej, odkrytej formie.

Jednocześnie z tym, jak dziecko otrzymuje informacje z zewnątrz, konieczne jest uzupełniać ją wyjaśnieniem, żeby dziecko zrozumiało, dlaczego pojawiają się w nim takie pragnienia, takie myśli.

Nie powinniśmy go zawstydzać a rozmawiać należy z nim wprost, bez zawstydzania go, poprawnie i otwarcie, żeby dziecko nie zamykało się, nie wiedząc, jak radzić sobie ze swoją naturą. To wymaga wzajemnej współpracy rodziców i psychologów, specjalistów.

Pytanie: Ministerstwo Edukacji posiada wszelkie środki: psychologów, nauczycieli, wsparcie dla rodziców i ogromne budżetowe środki. Dlaczego nie ma żadnych dobrych rezultatów?

Odpowiedź: Obecnie nie widzę w szkołach takich specjalistów, którzy mogliby formować dobrych ludzi z dzisiejszego pokolenia. Gdzie możemy zobaczyć rezultaty szkolnego wychowania?

Komentarz: Moja córka uczy się w 11 klasie i codziennie trzymają ją w szkole do czwartej, a czasami nawet do szóstej godziny. To kosztuje państwo dużo pieniędzy.

Odpowiedź: To wszystko jest niepotrzebne. Pragnę, żeby moja córka w 11 klasie połowę czasu, który spędza w szkole, zajmowała się nauką tego, jak uformować w sobie człowieka, jak zbudować swoje otoczenie, rodzinę, jak stać się człowiekiem, któremu jest dobrze w dobrym świecie.

A tym szkoła absolutnie się nie zajmuje, bo ona uczy tylko matematyki, fizyki, biologii, to znaczy przygotowuje dziecko do uniwersytetu, innymi słowy do zarabiania pieniędzy. I takie wyniki otrzymujemy.

Z programu radiowego 103FM, 08.01.2016


Pojąć wielkość natury

каббалист Михаэль Лайтман Gdybyśmy potrafili pojąć rzeczywistą wielkość natury, byłoby nam bardzo łatwo zrezygnować z naszego egoizmu i stać się takimi samymi oddającymi i kochającymi, jak ona. Trudność polega na tym, że ocena wielkości natury, rodzącej wszystko i wszystkim zarządzającej, zależy nie od samego człowieka, a od jego otoczenia. Jeśli jego otoczenie przenika wielkością sił przyrody, czuje on w sobie dość sił, aby pokonać swój egoizm.

Ale kiedy widzi, jak jego otoczenie lekkomyślnie odnosi się do niej, jej praw i celu doprowadzenia człowieka do podobieństwa do niej – on także zaniedbuje tę wiedzę i przestaje odczuwać ją jako ważną, a następnie w ogóle przestaje ją odczuwać.

Dlatego otrzymanie wielkości celu (osiągnięcie podobieństwa do natury we właściwościach darowania i miłości) od otoczenia jest niezbędnym warunkiem wzniesienia. Z tego powodu człowiek musi:

– zawsze przysłuchiwać się i ze wszech miar cenić otoczenie – dlatego powinien odczuwać siebie najmniejszym ze wszystkich przyjaciół, ponieważ tylko mały otrzymuje od większego

– dążyć do powiększenia otoczenia ilościowo lub jakościowo w swoich oczach, żeby być pod wrażeniem jego wielkości celu – dlatego powinien wychwalać zalety przyjaciół i czcić ich jako największych w pokoleniu. Wtedy otoczenie będzie oddziaływać jako wielkie, ponieważ jakość jest ważniejsza od ilości. 

(z artykułu Baal HaSulama „Artykuł na zakończenie Księgi Zohar”)


Życie płynie za pośrednictwem klawiatury

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Widzę, że mój szesnastoletni brat i jego przyjaciele żyją w zimnym świecie, kontaktują się tylko za pomocą sieci komunikacji elektronicznej, jakby zamknięci w kapsule obojętności. Co może obudzić ich z tej obojętności i jak mogę pomóc mojemu bratu?

Odpowiedź: Myślę, że to jest charakterystyczne dla całego młodego pokolenia, ponieważ ono  dysponuje bardzo dużym i rozwiniętym egoizmem nie pozwalającym czuć się wzajemnie. Widzimy, że wszyscy stają się obojętni. Każdego dnia terroryści zabijają ludzi, ale my jakby przywykliśmy już do tego.

Rodziców nie obchodzą dzieci a dzieci-rodzice i oni coraz bardziej oddalają się od siebie. Znajdujemy się w naturalnym procesie rozwoju i dlatego nie możemy porównywać się z przeszłymi pokoleniami, w których istniały inne relacje między ludźmi.

Nasz egoizm wzrósł nadmiernie i widać to w zachodzących zmianach, z roku na rok. W nasze życie wchodzi technika, nowe technologie, komunikacja za pośrednictwem ekranu komputera, modemu. Nie czujemy siebie nawzajem a komunikujemy się za pomocą wymiany krótkich wykrzykników i emotikonów.

Podobno to wymóg nowej generacji. Ale jest to koniecznym warunkiem, aby przejść na następny stopień, jak wyjaśnia nauka kabały. Jeśli nie zajmowałbym się kabałą, to przebywałbym w takiej samej rozpaczy, jak cały świat. Ale jako kabalista we wszystkim, co się z nami dzieje, widzę rozczarowanie w swoim obecnym stanie, które musimy przejść, aby zechcieć wyskoczyć z niego na następny poziom.

A w następnym stanie zechcemy komunikować się ze sobą nie przez telewizyjny kabel i Internet, ale naprawdę połączyć się. Ponieważ poczujemy, że oddalenie stworzone między nami poprzez dzisiejsze komputery, zapędza każdego z nas w kokon, w klatkę.

Dziś całe nasze życie skupia się wewnątrz tej klatki, gdzie zamawiamy pizzę i colę i nic nie chcemy widzieć, z wyjątkiem ekranu swojego komputera. Musimy przejść przez ten etap, ale w końcu doprowadzi on nas do uświadomienia sobie zła. Oznacza to, że poczujemy zło swojego obecnego stanu i jego pustkę. W życiu nie będzie napełnienia, celu, sensu.

Wewnątrz człowieka zrodzi się pytanie: „Dlaczego żyję?” właśnie w tym obojętnym pokoleniu, które stało się tak mechaniczne. I wtedy będziemy w stanie dostrzec jego piękny rozwój.
A na razie musimy próbować wyjaśniać, do jakiego celu prowadzi nas taki rozwój, jakie są jego korzyści. Te komputery odkrywają nam prawdę, to znaczy przynoszą uczucie, że nie są one w stanie wypełnić życia człowieka.

Ludzkie życie nie płynie przez klawiaturę i telefon komórkowy, a w uczuciowym związku pomiędzy sobą, gdy podnosimy się na wyższy poziom postrzegania rzeczywistości i zaczynamy czuć wyższy świat. Wtedy czujemy nasze życie wieczne i doskonałe.

Nauka kabały wyjaśnia nam przed jakimi drzwiami nowej rzeczywistości stoimy, gotowymi odkryć się dla wszystkich. Spróbujmy razem pracować nad tym, aby przybliżyć ludzkość do odkrycia tych wrót do nowego świata.

Z programu radiowego 103FM, 08.01.2016


Oddalaj się od zła

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli przyzwyczaimy się do kłamstw i oszustwa, to będziemy zawsze okłamywać, zarówno innych, jak również siebie samych i nie będziemy już w stanie określić co jest prawdą, a co kłamstwem.

I chociaż wydaje się nam, że oszukujemy przyjaciela, w rzeczywistości oszukujemy naturę, dlatego że zawsze znajdujemy się w niej, w jej sferze i jedynie z jej siłami mamy do czynienia. Tylko zapominamy i nie uświadomimy sobie tego. Ale system sił natury reaguje na nasze kłamstwo i dlatego otrzymujemy zwrotne negatywne reakcje.

Natura specjalnie stworzyła w nas iluzję nieobecności pełnego zarządzania nami, abyśmy odczuwali siebie istniejącymi odrębnie od niej – przecież inaczej byśmy w pełni jej podlegali i nie mogli stać się samodzielnymi. Ale w rzeczywistości ona zawsze i we wszystkim nami kieruje.

I dlatego, oszukując przyjaciela, niejako oszukujemy system zarządzania Natury, a martwiąc przyjaciela, martwimy ją.

I przeciwnie, jeśli człowiek przyzwyczaja się do mówienia prawdy, to przynosi mu to pożytek w stosunku do systemu, który nim kieruje, i stopniowo zacznie go odczuwać, wejdzie z nim w dwustronne wysiłki i działania, aż do pełnego, świadomego połączenia.

(Z artykułu Baal HaSulama, księga „Szamati”, artykuł 67, fragment)


Autyści: naprawa dla wszystkich

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego na nasz świat przychodzą tacy ludzie, jak autyści? Jak człowiek na tak niskim poziomie rozwoju umysłowego, który nie umie czytać, pisać i tym bardziej studiować kabały, może przejść naprawę i osiągnąć wyższe światło – Stwórcę?

Odpowiedź: Musimy troszczyć się o takich ludzi. Czy kochamy ich czy nie, czy oni są bliscy dla nas czy nie, społeczeństwo musi wziąć na siebie obowiązek pracy z nimi. W żadnym wypadku nie można ich pozostawiać, ponieważ w tym jest wielka naprawa duszy.

Człowiek, który znajduje się w takim stanie, ma całkowicie zabraną wolność woli i on, oczywiście, nie może naprawić siebie. Ale wypełnia to za niego wyższy system i dlatego tacy ludzie w naszym świecie są również potrzebni.

Pytanie: Czy jest to rownież naprawa dla ich rodziców?

Odpowiedź: Nie tylko dla rodziców ale dla całego społeczeństwa.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.11.2015


Czy można nauczyć się widzieć przyszłość?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Bardzo bliskie mi jest Pana wyjaśnienie o miejscu człowieka, który w wyniku swojego egoistycznego rozwoju okazał się najniższą i najbardziej nieszczęśliwą istotą w całej przyrodzie. Czasami patrzę na mojego psa i zazdroszczę mu jego życia: on nie martwi się żadnymi pytaniami i nie ma żadnych problemów. Jedyna jego troska – to co teraz zjeść.

W czasach, kiedy ludzkość walczyła o przetrwanie, nie zadawano sobie pytania o sens życia. I właśnie teraz, kiedy osiągnęliśmy względny dobrobyt i nie walczymy o kawałek chleba, nagle wypływa to pytanie: „Do czego potrzebna jest ta cała gra, która nazywa się życiem?“

Okazuje się, że cała nasza mądrość, rozwój, rozum są bezwartościowe, bo nie dają nam odpowiedzi na to fundamentalne pytanie. Jaki powinien być kolejny etap naszego rozwoju? Czy możemy zobaczyć swoją przyszłość?

Odpowiedź: Jeśli jest pytanie, niezaspokojone pragnienie, brak wizji przyszłości, to widocznie możemy znaleźć na niego odpowiedź. W historii istnieli ludzie zdolni przewidzieć przyszłość. Co ciekawe, przyszłość już istnieje! Recz tylko w tym, czy możemy się z nią połączyć.

Jeśli rozwijamy się za pomocą programu funkcjonującego w przyrodzie, to widocznie możemy go odkryć, przeczytać, zrozumieć i poczuć. Przecież on już funkcjonuje w przyrodzie w postaci równowagi sił. Astrofizycy badający życie w kosmosie również mówią, że cały wszechświat – to jedna myśl. I to są bardzo przyziemni ludzie, naukowcy, przyrodnicy i wszyscy oni twierdzą, że znajdujemy się wewnątrz pola myśli.

W przyrodzie jest założony program rozwoju, któremu my podlegamy. My – produkty tego programu i cała nasza ewolucja przebiegała według tego scenariusza. Ten program kontroluje równowagę sił w naturze, w wyniku której elementarne cząstki połączyły się w obiekty i ciała, i tak rozwinął się cały Wszechświat, poczynając od Wielkiego Wybuchu, aż do dnia dzisiejszego.

Jak możemy odkryć tę ukrytą warstwę natury? Wiadomo, że podstawowe i w istocie jedyne prawo natury, które decyduje o wszystkich naszych zmysłach, zrozumieniu i postrzeganiu – to jest prawo podobieństwa właściwości. Prawo podobieństwa mówi tak: jeśli ja coś czuję, to tylko dlatego, że ta właściwość w jakiejś formie istnieje we mnie.

Jeżeli widzę żółty, czerwony, biały kolor, jeśli słyszę jakieś dźwięki, jeśli odczuwam wszelkie możliwe smaki – czyli jeśli rozróżniam coś w moich odczuciach, to znaczy, że we mnie są obecne te same siły, te same właściwości, jak w obserwowanym zjawisku. Właśnie dlatego mogę go poczuć. Jedno określa drugie – mój wewnętrzny model odpowiada zewnętrznemu obrazowi.

Przekonujemy się o tym na przykładzie naszych dzieci, które nie zauważają wiele rzeczy na tym świecie tak długo, dopóki im nie wyjaśniamy, nie dajemy adekwatnych gier, nie pomagamy zobaczyć, poczuć, poznać smaku. Okazuje się, że można rozwinąć w sobie to odczucie nieznanej przyszłości.

Poznać przyszłość można dzięki temu, że przede wszystkim będziemy się uczyć, jaka natura znajduje się powyżej nas. Jeżeli cały Wszechświat – to jeden wielki program, jak w komputerze, a na nas oddziałuje jedna myśl, jeden zamysł, to my powinniśmy umieć zbliżyć się do niego i poznać jego plan odnośnie nas. Jak możemy nawiązać z nim połączenie? Jakie organy odczuć, jakie smaki, siły, jakie myślenie musimy zdobyć, jak przygotować swoje serce i rozum, tzn. pragnienia i myśli, żeby odczuć przyszłość?

Tutaj mamy do czynienia z poważnym problemem. Przecież przyroda, jeżeli mówimy o niej, jak o wyższej myśli, która utrzymuje nasze istnienie i panuje nad nami – w pełni zintegrowana, okrągła, wzajemnie powiązana.

Ona nie rozpada się na oddzielne elementy: nieżywe, roślinne, zwierzęce i ludzkie, na poszczególne kolory i dźwięki. W naturze wszystko łączy się ze sobą w jedną całość, nierozerwalnie związaną.

Ludzkość w wyniku swojego rozwoju na kuli ziemskiej również stopniowo ujawnia wzajemne powiązanie. Chociaż my jego nie pragniemy i każdy chciałby się ukryć w swoim kącie, żeby go nikt nie ruszał. Ale to nie działa i każdego dnia odkrywamy rosnącą wzajemną zależność. Nawet nauka jest coraz bardziej ze sobą powiązana. Wszędzie działają te same prawa, te same zależności, tylko w nieco innej formie, stąd podział na: ciała stałe, ciecz, gaz i plazmę. W rzeczywistości w naturze nie ma żadnych różnic – to my dzielimy ją na poszczególne sektory: biologię, zoologie, mechanikę, elektryczność, badając każdy przedmiot oddzielnie. Po prostu nie jesteśmy w stanie uchwycić wszystkich części razem, całą tą integralną formę.

Aby choć trochę zrozumieć naturę i ją kontrolować, dzielimy ją na odrębne części. Ale istnieje już wiele kierunków, które łączą ze sobą kilka elementów, jak na przykład moja pierwsza specjalizacja: biocybernetyka. Tworzymy coraz więcej takich pokrewnych nauk, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że w rzeczywistości wszystko to jest jednością.

W starożytnych czasach, kiedy nauka nie była jeszcze dobrze rozwinięta, naukowcy posiadali uniwersalną wiedzę we wszystkich dziedzinach, jak na przykład Leonardo da Vinci. Każdy z wielkich ludzi był mędrcem filozofem, bo filozofia zawierała całą wiedzę o przyrodzie. Ale potem tak rozwinęliśmy swoją wiedzę o przyrodzie, że jeden człowiek już nie był w stanie sobie tego wszystkiego przyswoić. Dlatego trzeba było stworzyć podział na oddzielne przedmioty. Ale w gruncie rzeczy to jeden system.

Dlatego powinniśmy nauczyć się czuć, rozumieć, wiedzieć co jest założone w wyższym programie, który będzie zarządzał naszym życiem w danej chwili, jutro i przez wszystkie kolejne lata. Poznawszy go, my nawet poznamy, co się z nami stanie po śmierci. Przecież nasza świadomość, uczucia, wiedza nie umrze razem z tym białkowym organizmem, kiedy on przestanie istnieć. To zupełnie inna materia – to siły, które nie znikają.

Poznamy życie poza ciałem, jeśli staniemy się tak samo integralni, jak cała natura, i zaczniemy przybliżać się do jej programu. Dlatego musimy rozwinąć w sobie integralny organ czucia, żeby cały świat, cała przyroda, wszyscy ludzie zjednoczyli się z nami w jeden system i nie została żadna różnica pomiędzy nimi. Jeśli zbuduję swoje postrzeganie tak, że ja i wszyscy inni połączą się w jedno, to nagle poczuję się żyjącym w wyższym wymiarze, w stosunku od dzisiejszego. Zacznę odczuwać program przyrody, jej siły, za pomocą których ona kieruje nami wszystkimi.

Być może boisz się, że utracisz siebie i przywiążesz się do wszystkich. Ale wiedz, że dzięki temu zaczniesz poznawać siebie.

Z rozmowy na temat nowego życia, 23.02.2014


Nad ziejącą pustką

каббалист Михаэль ЛайтманDepresja jest jednym z problemów współczesnego świata. Pojawiła się na przełomie XVII – XVIII wieku w postaci lekkiej chandry, charakterystycznej dla arystokracji. Ludzie prowadzili bezczynny tryb życia, nie wiedzieli, co ze sobą zrobić, czym się zająć. W związku z tym, w sposób ukryty zaczęło pojawiać się pytanie o sens życia: jakby wszystko jest, a jednocześnie nic nie ma.

Aby odwrócić uwagę od tych myśli i stłumić rosnącą pustkę, społeczeństwo zaczęło popierać romanse, seks, niewielkie wojny. Następnie rozpoczął się rozwój różnych technologii. Stały się popularne sport, podróże, pogoń za modą. Wszystko miało na celu zajęcie człowieka, danie mu jakiegoś wypełnienia, zamiast prawdziwej odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego żyję?“.

Równolegle rozwijały się środki masowego przekazu: radio, telewizja, do których wkrótce dodano internet, wypełniający wolny czas i wszystkie dziedziny życia człowieka. Przecież do internetu „wrzucane“ są najróżniejsze informacje, które zapełniają powstającą w nas pustkę.

Bez względu na to, czym człowiek by się nie zajmował, coraz bardziej ujawnia się w nim wewnętrzna świadomość bezwartościowości, nieważności, ograniczenia swojego istnienia. Mniej lub bardziej wykształconego człowieka podświadomie nurtuje pytanie o sens życia. Ta ziejąca pustka znajduje się wewnątrz niego i musi coś z tym zrobić.

Aby w jakiś sposób pohamować depresję, zaczęto ludziom oferować środki uspokajające, a dzisiaj oficjalnie zezwolono na lekkie narkotyki. Pod płaszczykiem walki o ludzkie zdrowie, organizacje państwowe zakazują palenia papierosów, za to powoli zabijają ludzi narkotykami.

Tak więc, dzisiaj wszystko jest możliwe. Człowiek nie jest niczym ograniczony, także z seksualnego punktu widzenia, ani z punktu widzenia zapotrzebowania na narkotyki. Wypełniaj się wszystkim, czego sobie życzysz, po to, żeby nie czuć depresji. Przecież ona doprowadza do tego, że jesteś w stanie zabić wszystko i wszystkich, w tym nawet i siebie – już nie jest to straszne.

Poszukiwanie sensu życia jest najtrudniejsze. Ponieważ, aby go odnaleźć, człowiek musi się wznieść ponad siebie. A wyżej siebie podnieść się nie może, z wyjątkiem tych przypadków, kiedy wolą losu odnajduję naukę kabały. Choć jest to również długa droga, ale przynajmniej widzi jakąś perspektywę – choć jeszcze nie czuje, ale chociaż teoretycznie.

Okazuje się, że depresja to problem całej ludzkości. Im szybciej ludzkość pod wpływem internetu i ogólnego rozwoju będzie szła do przodu, coraz więcej ludzi poczuje nicość życia, jego ograniczenie i krótkotrwałość.

Jednak podświadomie czujemy, że w naszym życiu zawarty jest znacznie większy potencjał niż ten, w którym teraz istniejemy. Przecież człowiek nie jest stworzony po to, aby żyć jak zwierzę, to znaczy do zajmowania się sobą, swoim potomstwem i własnym gospodarstwem, aż do grobowej deski. Jest w nim jakiś wewnętrzny zalążek, wymagający rozwiązania i realizacji. Z jednej strony taki zalążek posiada każdy człowiek, a z drugiej strony można go zdusić.

Dziś wiodącą branżą na świecie jest branża rozrywkowa. Na nią przeznaczane są ogromne środki i siły itd. Ale nawet ona już nie wystarcza. Już nie zadowoli nas Hollywood i inne masowe rozrywki.

Człowiek w poszukiwaniu sensu życia staje się niecierpliwy. Nawet w internecie nie może oglądać dowolnego klipu dłużej niż 5 minut. Za rok to będzie o minutę krócej, a potem jeszcze minutę krócej. Nurtuje go pytanie: „Czy znajdę tu coś? Jeśli nie, to nie chcę nawet oglądać“.  Przecież oglądanie długich klipów tylko powiększa pustkę, czyli lepiej ich nie oglądać.

Problem jest w tym, że jeśli człowiek otwiera dowolną książkę czy zajmuje się jakąś sprawą, to boi się zakończyć swoje zajęcie jeszcze większym ujawnieniem pustki, bezużyteczności, nieważności, brakiem odpowiedzi na nurtujące go pytanie i dlatego stara się mu zapobiec.

Dlatego ludzie ograniczają swoje rozmowy internetowe i telefoniczne, ograniczając się do krótkich fraz: „do jutra“, „zadzwońmy się“ – tak jakby chcieli zostawić coś na przyszłość. A co ich czeka jutro? Taka sama pustka, jak dzisiaj, ale lepiej przerwać rozmowę w środku, żeby było o czym porozmawiać później.

Człowiek musi czuć, że ma przyszłość. Lecz przyszłości nie ma. Dzisiaj jakoś udaje nam się ją widzieć, choć iluzorycznie i mgliście – jeszcze możemy się okłamywać. Ale z dnia na dzień to odczucie przemija i w rękach ludzi nie zostaje nic, czym mogliby wypełnić pustkę.

Czymkolwiek by się nie zajmowali, pustka pozostaje i robi się coraz bardziej ziejąca, czarna i mroczna. Dlatego młode pokolenie spokojnie rozstaje się z życiem, przecież o wiele łatwiej zapomnieć się, zażywając narkotyki, i spokojnie odejść, niż nosić w sobie tę ciemność.

Mamy do czynienia z ogromnym problemem, którym nikt nie chce i nie może się zająć. Tylko Kabała daje na niego odpowiedź. Ale oczywiście, póki ludzie nie są całkowicie rozczarowani, oni nas nie usłyszą. Powinniśmy być gotowi przedstawić im naukę Kabały w zrozumiały dla nich sposób, żeby zrozumieli, że tylko my mamy odpowiedź, a odpowiedź jest tylko jedna – osiągnąć nieskończone, wieczne, doskonałe istnienie, które nie jest skupione w naszym ciele, ale wewnątrz nas, w poczuciu swojego „ja“.

Przecież moje ciało (zwierzęca substancja) za jakiś czas umrze, a człowiek we mnie – jest wieczny. Dlatego muszę oddzielić swoje „ja“ od tego, co teraz uważam za siebie, wyjąć go, odizolować od mojego ciała i zacząć rozwijać, wychowywać i tworzyć. To jest „człowiek we mnie“ i powinienem go tworzyć.

Pytanie: Okazuje się, że jeśli człowiek wejdzie na tę drogę, to depresja minie?

Odpowiedź: Tak, ale będą pojawiały się na pewno inne problemy, ponieważ on musi się podnieść. Jednak wszystkie będą się sprowadzać do tego, aby oderwać go od jego „zwierzęcia“. Wznosząc się nad ciałem, człowiek będzie istniał w wieczności i doskonałości.

Jest to odpowiedź, którą daje nauka Kabały, ale odpowiedź prawdziwa, realizowana przez nas samych, w naszym świecie i w nas. W tym nie jesteśmy od nikogo zależni, nikt nie może nas ograniczyć. W tym jest nasza wolna wola. Do realizacji tej drogi nie potrzebujemy żadnych sztucznych technik, ani specjalnych narzędzi – po prostu wszystko jest w naszych rękach.

Z programu TV „Krótkie historie“ cz.2, 23.10.2014


O wychowaniu dzieci

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Przez długi czas przeglądałam Pana klipy, próbując znaleźć odpowiedź na to pytanie, ale nie znalazłam.

Mój mąż i ja jakiś czas temu zaczęliśmy studiować kabałę, małymi kroczkami zaczęliśmy podążać tą drogą. Na samym początku drogi na niektóre pytania, które zadawaliśmy na temat życia, zaczęliśmy otrzymywać odpowiedzi.

Mamy troje małych dzieci – syna i dwie córki (4 lata, 2 lata i 9 miesięcy), i mnie jako matkę martwi pytanie, czy mogę przekazać im istotę kabały.

Może wydawać się to egoistyczne, ale chciałabym naprowadzić je na tę drogę, która odkryłaby im możliwość otrzymania przyjemności i darować, nie otrzymując nic w zamian. Znaleźć sens w tym życiu.

A może okaże się, że nie jest im to potrzebne. Rozumiem, że jest to niezbędne, aby pokierować je,ale jak to zrobić, tak żeby to nie stało się dla nich presją.

Mówi Pan, że tylko osobiste doświadczenie – jest właśnie edukacją dzieci. I czy istnieje różnica, jak dostarczyć informacje chłopcu i dziewczynce (oczywiście, zgodnie z kabalistyczną nauką)?

Odpowiedź: Uwolnijcie dzieci od swoich planów i niczego im nie narzucajcie. Urosną – zobaczą,  czym się zajmujecie i same zdecydują – czy jest to dla nich, czy nie.

Pytanie: Czy może Pan powiedzieć, jak się obchodzić z 12-letnim siostrzeńcem, po tym, jak matka mu umarła, a ojciec go nie utrzymuje? Obecnie mieszka on ze swoim wujem i dziadkiem. Chciałbym, żeby zrozumiał i uczył się kabały, tylko nie wiem, jak go pokierować na to.

Odpowiedź: Należy zadbać o jego materialny stan i dać mu dyskretnie przeczytać coś lekkiego z naszych materiałów.


Miłość i zrozumienie ponad wszystko

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dzisiaj jest wiele rodzin, które ze przez orientację homoseksualną nie akceptują swoich dzieci; te dzieci są odrzucane przez rodziny. Po ataku terrorystycznym w klubie nocnym Bar Noar w Tel Aviv, jednego z poszkodowanych rodzina nie odwiedziła w szpitalu.

Podkreślał Pan wielokrotnie, że jest to ważne, aby dzieci traktować zgodnie z ich potrzebami i preferencjami. Jak rodzice powinni traktować swoje homoseksualne dziecko?

Odpowiedź: Nie mogę narzucać i mówić rodzicom w jaki sposób powinni budować relacje z ze swoimi dziećmi – jakiekolwiek by one nie były – ale wierzę, że miłość i zrozumienie powinna wszędzie brać górę. Ani społeczeństwo ani mas media nie wyjaśniają tych rzeczy ludziom, choć w szczególności w mas mediach jest wielu ludzi, którzy rozumieją ten problem.


Depresja – schorzenie braku sensu życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeden z naszych słuchaczy napisał, że jego dziecko nie jest zainteresowane życiem, i że chce umrzeć.

Odpowiedź: Dzisiaj w naszym świecie przejawia się już dążenie do czegoś innego, oprócz naszego życia. Szczególnie przejawia się to u dzieci. Wcześniej nigdy nie było takich problemów, jak dziecięca depresja. Dziś pojawia się ona u człowieka od najmłodszych lat!

Nie wspominam już o depresji u zwierząt. Inna rzecz – u dorosłych ludzi i to około 100 lat temu depresja nie istniała. Pojawiła się, jako pewnego rodzaju melancholia z nudów, w kręgach arystokracji.

Ale z całą mocą przejawiła się w naszych czasach. Przy czym tym schorzeniem – brakiem sensu życia jest dotknięta ogromna ilość ludzi. I to jest też postęp. Natura specjalnie wywołuje w nas takie odczucia.

Pytanie: Jak długo trwa, aby osiągnąć stan, w którym będzie można patrzeć na swoje ciało, jak na coś obcego, na przykład, jak na psa obok siebie?

Odpowiedź: Ten stan nie zależy od czasu, ponieważ począwszy od XXI wieku, gdy nauka kabały zaczęła wchodzić do naszego świata, ludzie ciągle rozwijają się wewnętrznie. Dlatego teraz nie możemy powiedzieć, jak długo to potrwa u każdego. Być może u człowieka, który przyjdzie teraz, zajmie to lata, a u tego, kto przyjdzie za pięć, czy dziesięć lat – miesiące.

Dziś ludzie rodzą się z innymi zasobami duchowej siły. Oni w ciągu kilku miesięcy chwytają to, na co nam zajęło lata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.09.2015