Artykuły z kategorii Dusza i ciało

Dojrzałe podejście do problemów


Dojrzałe podejście do problemów jest wtedy, gdy wiesz, że możesz dotrzeć do celu tylko, gdy je przezwyciężysz. Pokonujesz nieprzyjemne odczucia w swoim egoizmie, ciemności i ponad tą ciemnością prosisz o kontakt z grupą, ze Stwórcą. Być może, że twoja prośba jest nie do końca uczciwa i skrycie czekasz tylko na to, żeby twoje problemy zniknęły, żeby ciemność choć troszkę zbladła, aby poczuć chwilę wytchnienia, ulgi, pewności siebie. Ale pomimo to, trzymasz się jakoś, czytasz właściwe artykuły, szukasz połączenia z grupą i z nauczycielem.

Jesteś jak dziecko, które pragnie być wzięte na ręce. Szukasz jakiegokolwiek wsparcia, które pozwoli ci nie prosić o to, aby rozproszyła się ciemność, lecz wznieść się ponad nią, myśląc o Stwórcy, a nie o własnych odczuciach. Troszczysz się o Jego przyjemność, nie o swoją! Jeśli uda Ci się myśleć w ten sposób, to w konsekwencji, będziesz w stanie odpowiednio do tego poczuć radość.

Jeśli jesteś w stanie jeszcze bardziej starać się sprawić Stwórcy przyjemność, poprzez grupę i przy użyciu wszystkich innych środków, to radujesz się jeszcze bardziej. Jeśli nie, to proś o to, abyś mógł poczuć życie w innych, zewnętrznych pragnieniach, to znaczy nie w swoim własnym ciele, ale tam, gdzie znajduje się twoja dusza. Objawy choroby znikną, gdy przestaniesz o tym myśleć: wtedy przyłączysz się do Stwórcy.

Wyjdziesz ze swojej skóry, tak jakbyś umarł i przylgniesz do Stwórcy – duszą, a nie ciałem. To się nazywa „życie w wierze ponad rozumem”, „wyjście z siebie”, „przekroczenie granicy między życiem i śmiercią”, przynajmniej w niewielkim stopniu.

Później, po tej transformacji, stopniowo idziesz coraz dalej i w ten sposób pokonujesz śmierć. Musimy przyswoić sobie chociaż model tego przejścia i wtedy już wszystko przebiegać będzie zgodnie z tą zasadą, w tym samym stylu.

Z lekcji do artykułu Szamati, 4.04.2013


Koło się zamyka


Europejski Kongres, Lekcja 6

Co udało się nam osiągnąć na europejskim kongresie? Przede wszystkim pewnego rodzaju wzajemne zrozumienie. Zebraliśmy się tutaj jako jednolita europejska grupa. Niezależnie od tego, że dzielą nas rożne języki i mentalności. Jest to Babilon, który 3800 lat temu rozpadł się na części.

Dziś przedstawiamy sobą ten sam Babilon i znowu zbieramy się razem, ale nie po to, aby kontynuować babilońskie cierpienia, lecz żeby się połączyć zgodnie z metodą, która już w tamtych czasach była ujawniona dla świata. Zupełnie tak samo jakbyśmy zatoczyli koło, powracając z powrotem w ten sam stan. Nie ma znaczenia, że dzisiaj zamiast 3 mln ludzi jest 7 miliardów. Jedna dusza coraz bardziej i bardziej dzieliła się na części, aby ułatwić każdemu naprawę swojej własnej małej cząsteczki, ale zasadniczo reprezentujemy tą część Babilonu, która jest gotowa przyjąć naprawę. Nasze światowe kli – jest dokładnie tym “creme de la crème”, które wznosi się do góry. Musimy się zebrać, połączyć i wtedy będzie możliwa realizacja naprawy całego świata.

Myślę, że udało nam się tutaj osiągnąć takie wzajemne zrozumienie a teraz jawi się przed nami poważna praca, to znaczy realizacja naszego przeznaczenia. Zobaczycie jak będą o każdego z was zabiegać i jak każdy z was będzie potrzebny. Każdy może stać się nauczycielem czy wychowawcą. Ludzie będą się was chwytać jak tonący brzytwy, ponieważ nie rozumieją w jakim stanie się znajdują i z pewnością nie będą rozumieć metody naprawy, którą nagle ujawnią: „Jak trzeba się łączyć?”, „Jak należy siedzieć w kręgu?” ,”O czym mówić?”, „Jak współpracować ze sobą?”, „W jaki sposób się kontaktować?”, itd. Mam tu na myśli takie subtelności, które czujemy w naszym wnętrzu, ponieważ tym żyjemy.

Jednakże opowiedzieć komuś o tym w formie nauki czy metody jest bardzo trudno. Dla każdego jest jasne, że to, co człowiek czuje w sobie, to jedno, ale kiedy zaczyna przekazywać to komuś innemu, a ten nie rozumiejąc i nie czując tematu powtarza to w czysto mechaniczny sposób – wtedy jest to coś zupełnie innego.

Dlatego na każdego z was będzie ogromne zapotrzebowanie. Zacznijcie studiować wirtualnie metody integralnej edukacji a zobaczycie, jak ludzie będą się do Was garnąć. Każdy z was będzie wart złota. Stwórca zwróci się do nas tylko wtedy, gdy będziemy mieli przepłw do świata zewnętrznego. Wspomina się o tym we wszystkich kabalistycznych książkach. Tak jest tworzona natura – całkowite otwarcie systemu rozpowszechniania. I jeśli zostanie poprzez nas otwarty kanał do świata zewnętrznego, wtedy przejdzie na niego wyższe Światło, które nie będzie słabnąć, tylko krążyć i ujawniać się.

Jeśli będziemy przedstawiać sobą nie zatyczkę lecz otwarty kanał, to Światło będzie przechodzić przez nas.

Z 6 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Świat z jednym wolnym punktem


Pytanie: Dlaczego człowiek powinien otwarcie powiedzieć: „Ten świat został stworzony dla mnie”?

Odpowiedź: Człowiek powinien odkryć, że ten świat został stworzony dla niego: wszystko to, co istnieje w nim i wokół niego, bo wszystkie widoczne właściwości i działania, prowadzą do naprawy jego duszy, jeżeli je prawidłowo wykorzystuje – i nic poza tym nie istnieje.

Przed każdym z nas znajduje się świat nieskończoności, a my postrzegamy tę nieskończoność jako obraz tego świata. Ale kiedy odniesiemy wszystkie minione sytuacje do świata nieskończoności, to znaczy do zasady: „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy, który jest dobry i czyniący dobro”, i zbierze wszystkie czasy w jednym punkcie, ponieważ wszystkie one mówią na ten sam temat i prowadzą do korzenia, który kieruje nas z powrotem do miejsca przeznaczenia, to może z pełnym przekonaniem powiedzieć, że cały świat został stworzony tylko dla niego.

I tak powinien robić każdy człowiek: bo każdy ma swój własny świat, który odkrywa w swoim pragnieniu. Odkrywa, że wszyscy ludzie w odniesieniu do niego są siłami jego własnej duszy, i tylko on sam dysponuje wolną wolą. Teraz wydaje się mu, że na świecie istnieją inne siły poza nim. Ma takie postrzeganie, bo nie osiągnął jeszcze zrozumienia, że cały świat znajduje się w jego wnętrzu, jest zawarty w nim i przeznaczony tylko dla niego, aby mógł w nim odkryć ogólną jedność.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 20.02.2013 


Czym nas „karmią“?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego kabaliści nie napisali podręcznika uczącego życia, tak żeby każdy człowiek mógł z niego korzystać?

Odpowiedź: Jeżeli w takiej książce byłoby napisane jak zdobyć majątek czy jak coś wygrać, wtedy ludzie by ją czytali, lecz w niej byłoby napisane o wyrzekaniu się, o obdarzaniu. Więc komu chciałbyś ją dać Gdybym miał coś, czym mógłbym zainteresować zwykłych ludzi, to uczyniłbym to już dawno temu.

Wtedy wszystkie czołowe stacje telewizyjne zapraszałyby mnie na wywiady: „On posiada receptę na uniwersalną, niekończącą się przyjemność!“. Natomiast tutaj niestety istnieje psychologiczna bariera: musimy wznieść się ponad naszą naturą i wejść na wyższy poziom istnienia, i wtedy otrzymamy przyjemność.

Jak mogę wznieść się ponad „szpony” śmierci? Ludzie wierzą, że mogą osiągnąć przyszły świat, to znaczy świat duchowy, po śmierci ciała. Nie wiem, w czym im przeszkadza ciało, ale tak to widzą: ciało zostaje pogrzebane w ziemi a dusza wznosi się „w górę”.

Jak można wyobrazić sobie stan, w którym uśmiercam swoje ego? Jest powiedziane: „Kto chce żyć – niech uśmierci siebie“, dopiero wtedy można naprawdę żyć. Jak można tego dokonać? W jaki sposób wytłumaczyć to ludziom?

Tutaj oferujemy lekarstwo na tą chorobę. Najpierw uświadamiamy ludziom ich chorobę, co oznacza, że działamy podobnie jak Stwórca, który objawia kryzys ludzkości. Dziś każdy odczuwa jakieś problemy, więc jaka jest diagnoza? Jesteśmy chorzy na egoizm, ale to uświadomienie nie wystarczy, teraz musi przyjść specjalista, aby porozmawiać z pacjentem, żeby ten zechciał go wysłuchać, bo jeśli ludzie nie słuchają, to choroba będzie rozwijać się dalej, aż ból wyostrzy ich słuch.

W końcu ludzkość musi usłyszeć co jest ważne, że cały problem polega na nieprawidłowych relacjach między ludźmi. Oni nie wiedzą, jak poprawnie żyć w zintegrowany świecie, jak wychowywać dzieci i budować właściwe relacje. Muszą uświadomić sobie, że całym problemem jest nasze ego. Później będziemy w stanie prowadzić dalsze rozmowy i wyjaśniać za pomocą integralnego wychowania, w jaki sposób ludzie powinni się łączyć. Wówczas zaczną w końcu rozumieć, co się dzieje.

Uświadomią sobie wreszcie, dlaczego zachowują się jak szaleni, że pracują po 14 godzin dziennie, więc nie mają czasu by pomyśleć o czymkolwiek innym. Dzieci celowo wychowywane są w szkole w ten sposób. Stacje telewizyjne emitują seriale o morderstwach i przemocy – a wszystko służy do tego, aby przekształcić człowieka w zero, zrobić z niego ” zwierzę”, by nie wiedział, jak znaleźć rozwiązanie dla swojego życia.

Pytanie: Dlaczego kabaliści nie rozpoczną kampanii przeciwko egoizmu, podobnie jak np kampanie antynikotynowe? Dlaczego nie napiszą książki o tym, jak można zapobiec “egoistycznej gorączce”.

Odpowiedź: Kabaliści nie posiadają takiego autorytetu jak lekarze; Baal Ha-Sulam próbował już wcześniej ostrzec ludzi, ale nikt go nie słuchał. Natomiast w kwestii „skutecznych kampanii” – one też mają egoistyczny motyw. Być może producenci papierosów tracą, ale inne grupy czerpią z tego zyski, na przykład producenci żywności, którzy wytwarzają niezdrową żywność.

Korzystają oni z tego, że ludzie nie palą i nie umierają wcześniej na raka, dlatego kupują ich produkty przez wiele następnych lat. Produkty te czynią ludzi chorymi i dzięki temu firmy farmaceutyczne stają się coraz bogatsze. Najważniejsze jest, aby trzymać ludzi jak zwierzęta w klatce, w nowoczesnym systemie, który nie pozwala im zbyt wiele zastanawiać się nad ważnymi sprawami.

To wszystko sprowadza się do czyichś zysków, które pochodzą z żerowania na społeczeństwie konsumpcyjnym. I mogłoby to trwać wiecznie, gdyby nie istniał plan natury. Pozostalibyśmy niewolnikami, używając bezkrytycznie wszystkiego tego, czym “karmią” nas supermarkety i media.

Ale Stwórca ma inne plany, tak więc zbliżamy się do upadku obecnego kapitalistycznego rozwoju.

Z lekcji do artykułu “Pokój”, 15.02.2013


Na progu świata duchowego


Zakończyliśmy kongres i doszliśmy już trochę „do siebie”. Jedni znajdują się we wzniesieniu, a inni w upadku – trudno to powiedzieć, każdy znajduje się w swoim własnym stanie.

Teraz należy się zastanawiać: „Co się stanie z moją duszą?” i zacząć próbować wznosić się z całym tym obciążeniem, które nabyliśmy w wyniku kongresu. Gdzie są te wszystkie wyjaśnienia o postawie człowieka wobec grupy, anulowaniu siebie, oceny ważności celu, który jest już blisko a my zaczynamy w praktyce czuć pierwsze duchowe właściwości ?

Teraz znajdujemy się w obliczu Święta Paschy w Izraelu i kolejnych kongresów. Musimy usilnie i poważnie pracować nad tym, by połączenie, które osiągnęliśmy spowodowało realne duchowe wzniesienie.

Musimy tak przeć do przodu, że będziemy mogli poprzez swój wysiłek przeniknąć do wnętrza realnych duchowych odkryć, a nie tylko trochę poczuć je z zewnątrz. Dlatego powinniśmy uczyć się wyciągać wnioski z przeszłości i przygotować się do przyszłości. Musimy zastanowić się ile wewnętrznych właściwości duchowych możemy teraz przejść – będzie to naszym przygotowaniem do następnego kongresu.

Z lekcji do Księgi Zohar, 27.01.2013 


Pragnienie nie ma barier


Pytanie: Jak powinniśmy przygotować się do kongresu Arava przez pozostałe trzy dni?

Odpowiedź: Przede wszystkim to nie jest pragnienie materialnej natury, dlatego nie muszę łączyć się z przyjaciółmi za pomocą kabli aby podzielić się z nimi radością, albo układać rurociągu, przez który będą mogły przepływać nasze impulsy od jednego do drugiego. W rzeczywistości wzajemne połączenie już istnieje i chociaż nasi mężczyźni jeszcze tego nie czują, są przeniknięci żeńskim pragnieniem i są pod wpływem wyników wczorajszego kongresu kobiet. 

Pragnienie nie zna barier, tak więc wszystkie nasze sukcesy zostają przekazane do wspólnego naczynia i to natychmiast. Ponieważ my wszyscy jesteśmy jednym pragnieniem, jedną duszą. I kiedy łączymy się, kiedy osiągamy pewne podobieństwo, to rozprzestrzenia się ono nie tylko pomiędzy nami, ale wszędzie. Nieprzypadkowo Rabasz zawsze na bieżąco śledził wiadomości. Zobaczymy jeszcze, jak duchowe doświadczenia odzwierciedlają się w naszym świecie. Poprzez nasze dążenie do wyższego, aktywujemy duchowość i stamtąd wprawiamy w ruch materialne i w rezultacie tego w tym świecie tworzą się nowe uwarunkowania.

Dzisiaj, przed kongresem Arava, powinniśmy się czuć jak u podnóża góry Synaj. W ciągu tych trzech dni każdy z nas powinien, jak tylko może, odłączyć się od wszelkich zwykłych trosk. Oczywiście, przyjdą do nas nowe przeszkody, ale te będą odpowiadać jedności, do której się przygotowujemy.

Niezbędne jest tutaj wprowadzenie ograniczenia, postawienie granicy, prawdziwej przepaści pomiędzy troskami tego świata a troskami dotyczącymi kongresu. Należy oczyścić się z wszystkich materialnych obrachunków ze światem, co jest łatwe, gdy wyjeżdżasz w odosobnione miejsce i wyłączasz telefon komórkowy, i będąc z grupą, co jest już trudniejsze. W efekcie powinny pozostać nam tylko i wyłącznie duchowe relacje z przyjaciółmi i już teraz rozpoczynamy przygotowania, a dokładniej mówiąc, nawet nie przygotowania ale realizację.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 14.01.2013


Kongres kobiet: jedyne pragnienie


Pytanie: Co oznacza zjednoczenie pragnienia?

Odpowiedź: Pod określeniem: pragnienie – rozumiemy nie pragnienia z tego świata jak: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, władza, wiedza – tylko pragnienie do zjednoczenia, do wyjścia z samego siebie, do dawania.

Powinniśmy dążyć do osiągnięcia jednego ogromnego, zjednoczonego pragnienia, co znaczy, że wszyscy zapragniemy. I jeśli wszyscy wzniesiemy się ponad siebie i wszyscy zapragniemy naszego zjednoczenia, otrzymamy z górny Wyższe Światło, które nas połączy i stworzy wspólną duszę, wspólny duchowy system. W nim zaczniemy istnieć.

Z wirtualnej lekcji, 06.01.2013


Poczuć pragnienie nauczyciela


Pytanie: Co znaczy być pana uczniem?

Odpowiedź: Tu nie chodzi o mnie samego. Chodzi tu o prawo, które funkcjonuje we wspólnocie dusz. Powinniśmy zjednoczyć te dusze w prawidłowy system, z właściwym połączeniem. To połączenie już istnieje, powinniśmy się z nim tylko identyfikować, podłączyć do niego, oczyścić je z naszych śmieci i wstrzyknąć w nie siłę miłości z naszych pragnień.

„Uczniem” jest ten, kto bierze w tym udział, kto wykonuje tą pracę. Pracuje nad połączeniem: ze mną – na zasadzie „zrób sobie nauczyciela”, i z grupą – na zasadzie „kup sobie przyjaciela“. A wszystkich innych sądzi „według skali zasług“. I wszystko to dzieje się w celu osiągnięcia połączenia z wyższą siłą.

Pytanie: Jak można sprawdzić postęp na tej drodze?

Odpowiedź: Tylko według stopnia samo anulowania się. W przeciwnym wypadku twoja kontrola będzie egoistyczna. Człowiek powinien pokonać swoją wewnętrzną barierę, która przeszkadza w zjednoczeniu, nie powinien robić nic „za plecami”, potajemnie, lecz uczciwie szukać punktu połączenia, przez co będzie w stanie osiągnąć wyższą mądrość.

Każdy musi przeprowadzić to poszukiwanie sam. W idealnym przypadku, powinieneś wiedzieć, czego ja chcę, bez konieczności zadawania wielu pytań. W konsekwencji, powinieneś anulować swoje ego, żeby nie pobłażać własnym pragnieniom. Wtedy będziesz w stanie poczuć moje pragnienie i napełnić je.

Przy tym nie ma znaczenia, czy ja albo inni o tym wiedzą. Ty po prostu działasz i przez to osiągasz połączenie: przeze mnie z wyższym systemem, ze Stwórcą.

Pytanie: Na ogół ignorujemy pana, nie rozumiejąc tego …

Odpowiedź: To jest naturalne, czy tego chcesz czy nie. I trzeba nauczyć się rozumieć własną relację ze Stwórcą. Nawet jeśli jest ona ukryta, jednakże nie może tak być, że odnosisz się w stosunku do Niego lepiej, niż do mnie.

Dlatego przed tobą znajduje się nauczyciel i grupa, bo Stwórca jest ukryty przed tobą, tak że z ich pomocą możesz „praktykować“ samoanalizę: „Kto jest mądrzejszy w moich oczach: ja czy oni? Kto jest wyżej: ja czy oni? Czy chcę podporządkować ich swoim planom? Czy też schylam głowę i robię to, co jest dla nich dobre?

W tym właśnie zawiera się cała praca. Został ci dany „sprzęt do ćwiczeń” , na którym możesz przeprowadzić przygotowanie. Jeśli nie chcesz wykonywać tych przygotowawczych zadań, to szkoda, abyś tracił swój czas, idź sobie lepiej i ciesz się życiem …

Z lekcji do artykułu „Istota nauki Kabały”, 26.11.2012


Przezwyciężanie problemów

Pytanie: Dlaczego czasami spada na człowieka ulewa materialnych ciosów i problemów? Jaki jest tego powód? Jak można to przezwyciężyć przez połączenie w grupie?

Odpowiedź: Są ludzie, na których faktycznie zwala się ulewa materialnych, fizycznych lub rodzinnych problemów. A są tacy, którzy przechodzą wszystko łatwiej. Wszystko zależy od struktury ludzkiej duszy, jej orientacji w stosunku do innych dusz, od tego, co konkretnie człowiek musi naprawić.

Jedyne, co możemy zrobić, to postrzegać wszystkie te problemy jako niezbędne dla naszego rozwoju. Jeżeli oprócz rozwiązywania tych problemów, będziemy kontynuować naukę, inwestować w centrum grupy, w rozpowszechnianie, tak intensywnie jak tylko jest to możliwe, wtedy wszystko łatwo przezwyciężymy, choć początkowo będzie się nam wydawać, że wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane. Jednak wszystkie te problemy musimy rozwiązać, w żadnym wypadku nie uciekać od nich!

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie“ , 22.10.2012


Modlitwa za rozwój duszy

Pytanie: Jaka jest potrzebna modlitwa do przezwyciężenia przeszkód?

Odpowiedź: Najpierw należy osiągnąć błogosławieństwo, a następnie prośbę. Prośba powinna być sformułowana w taki sposób, by sprawić przyjemność Stwórcy. Oznacza to, że istnieje cała sekwencja działań i pragnień, i jedno zbudowane jest na drugim, aż wszystkie te ogniwa połączą się w jeden łańcuch.

W tym łańcuchu powiązane są: wielkość Stwórcy, moja własna nicość i prośba o to, aby Stwórca dał mi siły i naprawił mnie. Wszystko to jest dziełem Stwórcy, a nie moją pracą. Wszystko to jest konieczne dlatego, bym mógł osiągnąć naprawiony stan, czym będę mógł sprawić przyjemność Stwórcy.

Kiedy buduję to wszystko w jeden prawidłowy łańcuch, pokazuję tym, na ile rozumiem ten proces, w jakim stopniu zgadzam się z nim i chcę w nim uczestniczyć. Jest to po prostu moje duchowe naczynie.

Jeżeli wszystkie pragnienia, myśli, przyczyny i skutki są prawidłowo uporządkowane, to tworzą one taką modlitwę, jaka sformułowana jest w modlitewniku, który został napisany przez kabalistów. Kabaliści w ten sposób dali nam przykład, w jaki sposób budować swój apel we wdzięczności, prośbie i z intencją sprawienia przyjemności Stwórcy – oznacza to zbudować własne naczynie. Modlitwa – jest to budowa duchowego naczynia.

Więcej się od nas nie wymaga. Ale żeby z góry zostało wykonane działanie, powinniśmy zrozumieć, że naczynie jest budowane przez Światło, do czego jednak niezbędna jest nasza prośba o to. A kiedy uzyskamy odpowiednie naczynie, to będziemy już mogli wykonać działania otrzymywania ze względu na dawanie.

Przede wszystkim konieczne jest uświadomienie zła, jego sprecyzowanie, pragnienie odsunięcia się od niego i prośba o naprawę. Najpierw naprawiamy się w dawaniu ze względu na dawanie, a następnie osiągamy otrzymywanie ze względu na dawanie. A wszystko to znajduje odzwierciedlenie w kolejności modlitw w modlitewniku, który został przygotowany dla nas przez członków wielkiego zgromadzenia kabalistów (Sanhedryn) jeszcze przed duchowym rozbiciem.

Z lekcji do listu Rabasza, 06.09.2012