Artykuły z kategorii

Potomkowie kabalistów

каббалист Михаэль Лайтман Naród Izraela ma swoje pochodzenie od „ojców”, kabalistów. Dlatego cała jego struktura różni się od struktury innych narodów. Nawet królowie i ministrowie, którzy rządzili w ich czasach nie byli arystokratami, jak jest to przyjęte u innych narodów.

Cała nacja, która wywodziła się z grupy kabalistów, pierwotnie miała wyraźne prawo, które mówiło, że wszyscy są równi i nikt nie ma w stosunku do drugiego, żadnych przywilejów, na które nie zasługuje, a które otrzymuje w wyniku dziedziczenia po ojcu lub matce, jak jest to w zwyczaju narodów świata.

W narodzie Izraela nigdy nie istniało niewolnictwo lub ucisk jednej części względem drugiej. Od czasów Abrahama i później, nie było tak, żeby każdy chłopiec nie był uczony poznania duchowości, że chłopcy nie umieliby czytać, nie wiedzieliby po co żyją. Było to setki lat przed zburzeniem Świątyni.

W taki sposób w osnowie narodu, zostały pierwotnie założone warunki, prawa, zadania Końca Naprawy. Ale kiedy ich dotknęła siła zniszczenia, to przyjęli na siebie zwyczaje swoich sąsiadów, na wskutek czego wszystko się rozpadło.

I chociaż mieszali się ze wszystkimi narodami świata, jednak nie doprowadziło to do żadnych zmian w samym narodzie, do wprowadzenia praw że są wyżej lub niżej od innych, żadnej zmiany w dziedzinie edukacji, funkcji społecznych itd.

Rzecz w tym, że podstawą narodu stali się kabaliści, i tym samym położono fundament dla naprawy. Ta grupa rzeczywiście może doprowadzić do naprawy reszty ludzkości. Nie dlatego że powoduje te naprawy, lecz przebudza w narodach świata ich prawidłową formę.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Zasługa ojców

каббалист Михаэль Лайтман Cel stworzenia jest przeznaczony dla wszystkich dusz, każdej z osobna i wszystkich razem. Jednak nie jest możliwe, aby wszyscy razem osiągnęli ten cel, ponieważ u niektórych ludzi warunek poręczenia nie jest w stanie się natychmiast obudzić – tylko po wstępnej pracy innych dusz.

Baal HaSulam napisał, że praojcom nie potrzebne było poręczenie, ponieważ ich dusze były „subtelne” i wskutek swojej wzniosłości i czystości, już przebywały w połączeniu ze Stwórcą bez dokonywania praktycznych działań, czyli bez wypełnienia wstępnych napraw, bez wypełniania przykazań.

Nie musieli osiągać warunku „zrobimy i usłyszymy”, ponieważ ze względu na „subtelność” ich dusz, od początku byli gotowi do wzajemnego poręczenia, bez podejmowania tych wysiłków, które wymagane są od nas, z naszym „grubym” awijutem.

Subtelne” dusze, ze względu na swoją czystość przyjmują Torę, realizują poręczenie, a to prowadzi do wypełnienia warunku „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Wtedy w nich obłócza się światło Tory, i są w połączeniu ze Stwórcą.

Po otrzymaniu tego przez praojców, nastąpiło to, co nazywa się „zasługą ojców” dla synów. Innymi słowy, te dusze, które mogą już przyłączyć się do „subtelnych” dusz ze swoim znacznie „grubszym” awijutem, wykorzystują te czyste dusze poprzez łączenie i wzajemne włączenie.

Dlatego prawo poręczenia realizowane jest również dla nich, ale tylko po wykonaniu określonej pracy, poprzedzonej działaniami. Jakie to są działania? – Wszystko, co może doprowadzić ich do warunku wzajemnego poręczenia.

A osiągając to, stają się godni otrzymania Tory, czyli światła, systemu naprawy swojego awijuta, w celu osiągnięcia zasady „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, gdy Stwórca będzie już przebywać w ich wspólnym kli.

Przy otrzymaniu Tory, wystarczy tylko warunek „zrobimy i usłyszymy”, czyli zgodzić się, żeby miała miejsce siła poręczenia, że chcemy to wypełnić, aby z góry przyszła ta zdolność. A po otrzymaniu siły Tory, zaczynamy to realizować – i wtedy stajemy się „jak jeden człowiek z jednym sercem” i jednym naczyniem. Stajemy się godni otrzymania Tory, a następnie musimy ją wypełnić, czyli przystąpić do naprawy.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Warunek doskonałego kli

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Baal HaSulam napisał, że nawet jeśli jeden człowiek nie wypełnia warunków poręczenia, to wszyscy pozostali nie będą mogli osiągnąć zasady „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Odpowiedź: Nie, Baal HaSulam pisał o ideale, ponieważ jeśli mówimy o wspólnej duszy Adama Riszona, która zbudowana jest z sześciuset tysięcy dusz (nieważne, może z kilku miliardów – w każdym jest dusza), to wszystkie muszą się zjednoczyć.

Nie ma problemu, zrobić to z góry: niewielka zmiana w świetle – i cały świat zacznie szaleć, pędząc tam, gdzie świeci. Nie ma tu nic skomplikowanego. Złożoność polega na tym, jak pobudzić świat, żeby osiągnął uświadomienie sobie zła, że​​ rzeczywiście znajduje się w stanie, który wymaga zmiany.

Pytanie: W artykule Baal HaSulama powiedziano, że jeśli choć jeden człowiek nie zgadza się z warunkiem poręczenia, nikt nie będzie w stanie go wypełnić. Co zatem oznacza ten „jeden”? Tych, którzy są pogrążeni w miłości własnej?

Odpowiedź: Pytasz, czy ten „jeden” jest winny temu, że myśli w ten sposób? Czy inni mogą wpłynąć na niego by myślał inaczej? Czy może być tak, że wszyscy starają się być w poręczeniu, a ten „jeden” nie? Przecież jest jeszcze 599. 999 naprawionych części w tym jednym. Może być nienaprawiona tylko jego część?

Baal HaSulam podaje to po prostu jako przykład, jako teoretyczną sytuację: tak, wszyscy i każdy, muszą być naprawieni i zjednoczeni we wzajemnym połączeniu do ostatniego szczegółu, we wszystkich właściwościach. Jest to warunek doskonałego ogólnego kli, gdy jest wypełniony, Stwórca odkrywa się w nim, a kli staje się równe Stwórcy.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Dokąd może zaprowadzić nas egoizm?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Według statystyki, jeśli ktoś atakuje drugiego i widzi w nim oznakę słabości, to napadający ma jeszcze silniejsze pragnienie wyrządzić człowiekowi krzywdę.

Odpowiedź: Naturalnie. To jest nasz egoizm. Gdy widzimy słabość drugiego człowieka, jesteśmy pewni swojej bezkarności, i pragniemy jeszcze większego gnębienia go.

Bardzo szybko ciągnie nas albo w jedną, albo w drugą stronę. Wszystko zależy od społeczeństwa, od środowiska, które może ukierunkować nas w taki czy inny sposób. Jest to ogromna siła, która siedzi w nas. Straszna siła!

Obecnie jesteśmy w takim punkcie rozwoju historycznego, w którym możemy skierować się w jedną lub drugą stronę. Znowu może nastąpić powrót faszyzmu, i to tego najstraszniejszego, kiedy dojdzie do wojny światowej na taką skalę, że zostanie z nas tylko mała garstka ludzkości.

W dodatku, na takim poziomie jak pokazane jest w hollywoodzkich filmach: zniszczona kula ziemska zamieszkana przez nielicznych, ocalałych ludzi, którzy żyją wśród gór metalu na wysypiskach, jedynych pozostałościach po wszystkim, co kiedyś było.

Kabała opisuje, że jest to możliwe. Mimo wszystko ci ludzie, którzy zostaną, wykonają swoje zadanie, czyli doprowadzą egoizm do jego naprawionej formy. Ale nastąpi to drogą wielkich cierpień.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Poręczenie: decyzja należy do nas

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy poręczenie jest naprawą? Sam nie mogę siebie naprawić. Domyślam się, że to nie jest moja praca – osiągnięcie poręczenia?

Odpowiedź: Poręczenie osiąga się poprzez wspólną pracę każdego i wszystkich razem. Musimy osiągnąć porozumienie, że poręczenie jest niezbędne, że bez niego nie możemy się zjednoczyć, że jest warunkiem zjednoczenia wszystkich pragnień i wszystkich dusz.

Jeśli zdecydujemy, że tego chcemy, to ponieważ jesteśmy poniżej naszego naprawionego stanu, poprzez nasze pragnienie bycia w nim, przyciągamy otaczające światło. Chcemy być w tym stanie, nawet jeśli nie wiemy i nie rozumiemy, co to jest, ale wystarczy że go pragniemy.

Wtedy do nas z góry, zstępuje siła w postaci otaczającego światła i zaczyna nas naprawiać, tak abyśmy zgodzili się być dla siebie wzajemnymi poręczycielami, osiągnęli i wypełnili warunek, odkrywając nasze wzajemne włączenie w duszach.

Tak naprawdę odkrywamy jedyny istniejący stan, a wszystkie inne stany, w których, jak nam się wydaje, teraz jesteśmy, są jedynie różnymi poziomami nieświadomego stanu.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Kabalista poza ciałem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy kabalista przechodzi do innego wymiaru, czy może obserwować to, co dzieje się na tym świecie bez swojego ciała, czyli obserwować proces z zewnątrz i wpływać na niego?

Odpowiedź: Oczywiście! Tylko nie w formie ciał, a w formie sił. Sam widzisz ciała. Na przykład teraz widzisz mnie na ekranie swojego komputera. A jeśli widziałbyś mnie nie na ekranie, a wewnątrz twardego dysku? Tam właśnie zawarta jest cała informacja!

Po co widzieć monitor komputera?! Wystarczy spojrzeć na twardy dysk! To wszystko. Po co ci pięć narządów zmysłów?! Po co ci te osłony, obudowy. Wewnątrz elektronów znajduje się wyższe duchowe życie. Tak to wygląda z punktu widzenia kabalisty. To jest główny obraz. Całość jest w duchowym. A nasz świat jest włączony w duchowy.

Na przykład, gdy mówimy o małych dzieciach, mówimy o ich pragnieniach, wysiłkach, właściwościach, a nie o ich zewnętrznym wyglądzie. Mówimy na tym poziomie, na którym ich potrzebujemy, włączają się razem z nami. Tak więc wszystkie właściwości naszego świata są absolutnie nieobecne w duchowym. W świecie duchowym postrzegamy tylko siły egoistyczne.

Komentarz: Ale z drugiej strony, Pan cały czas zniża świat duchowy do poziomu naszego świata.

Odpowiedź: Ponieważ nie ma różnicy! Różnica polega tylko na tym, jak człowiek to postrzega: jeden tak, drugi inaczej. Ale same światy nie istnieją.

Pytanie: Teraz rozmawiamy z Panem przez ekran, a nie w myślach. Komunikujemy się i ta informacja w jakiś sposób przechodzi do innych ludzi. Dlaczego tak powinno być?

Odpowiedź: Dlatego, abyśmy zrozumieli konieczność, niezbędnego połączenia między nami, abyśmy chcieli się zjednoczyć!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kabalista poza ciałem”


Właściwe spojrzenie na życie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Najczęściej człowiek pragnie, aby było mu dobrze. Powiedzmy, jeśli choruje lub ma jakieś problemy, to jakby podświadomie myśli: „Tak, chcę otrzymać wsparcie od wyższej siły, aby pokonać tę przeszkodę”, chociaż w głębi duszy chciałby poczuć się jak najlepiej.

Odpowiedź: Tylko na początku. Oznacza to, że jest to jeszcze nieukształtowane pragnienie. A potem stopniowo, z głębi cierpienia, zaczyna uświadamiać sobie z jego głębi i przyczynowości, że nie jest przeznaczone aby cierpiał a jego uśmierzenie nie jest celem samym w sobie. Jaki jest więc sens tego życia? Cierpieć i łagodzić cierpienia? Czy na tym polega sens istnienia?!

Sens istnienia polega na tym, aby wznieść się ponad to życie i z jego pomocą wykorzystać go jako środka do osiągnięcia wyższego stopnia. A w przeciwnym razie co? Biją mnie – to uciekam. Jestem pobity – leczę się. I takie jest całe życie?! To jest całkowicie nieprawidłowy sposób patrzenia na świat.

Dlatego Kabała twierdzi: „Musimy ujawnić Źródło naszego cierpienia, dlaczego Stwórca nam je zsyła, by związać się z Nim, inaczej nie może nas pobudzić do połączenia się z Nim”. I wtedy będziemy za to wdzięczni. A czy jest to możliwe bez tego? Nie, nie jest to niemożliwe.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak poprawnie prosić Stwórcę?”


Wzmocnić się w wyborze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie przygotowanie jest potrzebne, aby człowiek zażądał naprawy – poręczenia, razem ze wszystkimi?

Odpowiedź: Jakie powinno być przygotowanie, żeby człowiek zechciał wypełnić prawo? Tak jak jest ze wszystkim! Załóżmy, że nie chcę przestrzegać prawa dotyczącego przechodzenia przez ulicę na przejściu dla pieszych, tak jak to robią wszyscy. Nie chcę!

Pierwszy raz za to na mnie nakrzyczą – pluję na to. Drugi raz wypiszą mi mandat. To już uważam, kiedy można przejść przez ulicę, a kiedy nie. Ale jeżeli nie ma nikogo w pobliżu, przechodzę tak jak wcześniej. Za trzecim razem, nie daj Boże, potrąci mnie samochód i wtedy już…

Pojawiają się więc jakieś początki zrozumienia, że powinienem wypełnić to prawo. To się nazywa: „Stwórca kładzie rękę człowieka na dobry los i mówi: weź”. Człowiek musi być w tym wzmocniony, ponieważ nie możemy pragnąć tylko duchowego. Ale kiedy ta myśl się w nas pojawia, to myślimy: „Powinieneś wypełnić to prawo. Nie chcesz, ale przecież warto”.

Tutaj zaczyna się praca człowieka. Szukamy wsparcia, rady, potrzeby w wypełnieniu tego prawa, wbrew swojemu lenistwu, wbrew swemu złemu początkowi, swojemu pragnieniu by go nie wypełniać, i wtedy osiągamy to, że naprawdę zaczynamy pragnąć.

Teraz człowiek ma możliwość wyboru: jest już podzielony na dwie części, dlatego, że dostał punkt w sercu. Jego serce jest całkowicie egoistyczne. Nie potrzebuje niczego innego, tylko napełnienia siebie i zniszczenia wszystkich, dla zaspokojenia swoich pragnień. Ale jako przeciwwagę, dostał punkt w sercu.

Nie wiemy, co to jest, ani skąd spadło, ale nagle zaczynamy słyszeć coś, co jest przeciwne naszej naturze. To nazywa się „częścią Stwórcy z góry”. Widzimy to po ludziach, którzy są gotowi przychodzić o trzeciej w nocy, żeby posłuchać lekcji. Zaczynają czuć rozdwojenie.

Człowiekiem stoi przed wyborem: znaleźć zalecenia (rekomendacje) i z ich pomocą zyskać siłę, żeby przeciwstawić się swojej naturze, która w gruncie rzeczy nie jest jego. To Stwórca stworzył zło, czyli pragnienie otrzymywania i włożył je w niego. A poza pragnieniem jest tylko światło, którym jest On sam.

Stwórca stworzył we mnie to zło i teraz muszę znaleźć jakieś wsparcie, aby się go pozbyć lub je naprawić. Zrobić tak, żeby mną nie władało, i bym chciał wypełnić prawo poręczenia.

Wzmocnić się w wyborze oznacza, że jedynie szukam sposobu, jak uwolnić się od zła, a nie, że sam jestem w stanie to zrobić. Nie możemy sami osiągnąć stanu, kiedy zjednoczymy się sercami, połączymy się w jedno kli i będziemy godni rozprzestrzeniania się w nim światła. Musimy szukać rady i pragnąć tego, czyli osiągnąć to, co nazywa się koniecznością.

Nasza gotowość nazywa się „zrobimy i usłyszymy”. Nie wiem, co to będzie, nic nie rozumiem w stanie, który mnie czeka, ponieważ wznoszę się z niższego stopnia do wyższego. A wyższego stopnia nie rozumiem, nie uświadamiam sobie, z definicji.

Gdybym był taki mądry, że rozumiałbym i czuł go, to już bym na nim był! Ale jeśli jeszcze nie wskoczyłem na ten stopień, to go nie znam. Czuję tylko potrzebę że jest mi niezbędny. To nazywa się „Zrobimy i usłyszymy” – „Jesteśmy gotowi, Zrobić już coś!”

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Z pomocą wyższego światła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy człowiek zrozumie potrzebę wzajemnego poręczenia, jakie są etapy jego osiągnięcia?

Odpowiedź: Uczymy się o tym w wielu artykułach. Wszystko, w czym chciałbyś się rozwijać, możesz realizować tylko przy pomocy światła z góry. Światło świeci trochę bardziej – rozumiesz trochę więcej, trochę więcej odczuwasz.

Pojawia się analiza w twoim umyśle i w sercu. Porównując je, rozumiesz, co tobą zarządza, czy postępujesz zgodnie z kryterium „gorzkie – słodkie”, czy zgodnie z „prawda – kłamstwo”.

W taki sposób cała nasza praca jest skierowana na przyciągnięcie otaczającego światła i z ich pomocą sprawdzenie, w jakim stanie znajdujemy się w odniesieniu do poręczenia, w odniesieniu do naprawy ogólnego kli.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Realizować prawo poręczenia

каббалист Михаэль Лайтман Teraz, po wszystkich naprawach, po wszystkich uszkodzeniach, których dusze doznały w czasie zejścia na najniższy poziom, musimy zrealizować prawo wzajemnego poręczenia, dzięki któremu będziemy godni otrzymania Tory, naprawy i Ostatecznej Naprawy.

Ponieważ odkrywa się w nas największy stopień awijut i jeśli w naszym stanie zrealizujemy to prawo, zakończymy całą pracę, którą dusze musiały przejść, będąc obłóczone w ciała.

Okazuje się, że poręczenie jest jedyną naprawą, którą musimy zrealizować. Wzajemne poręczenie zawiera w sobie wszystkie pozostale warunki, które musimy wypełnić i wszystkie właściwości, które musimy nabyć, aby stać się jednolitym naczyniem mieszczącym wyższe światło.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”