Aby zapracować na duchowy świat…
Pytanie: Czy mieliśmy wybór – podążać ścieżką duchową czy nie?
Odpowiedź: Nie ma żadnego wyboru. To jest przeznaczenie, i to wszystko.
Pytanie: Jak odróżnić, czy człowiek przechodzi przez ciężkie stany, czy jest już na etapie wyjścia? Czy jest to zapisane w systemie?
Odpowiedź: W każdym razie musimy zaakceptować człowieka tak, jakby naprawdę był gotowy na wszystko i szedł do przodu, a co się stanie – to się stanie. Widzimy, jak u wielu ludzi działa egoizm. Uświadamiają sobie, jak trudno jest przystosować egoizm w naszej społeczności, nie ma tu dla niego żadnego napełnienia, dlatego odchodzą.
Pytanie: Czyli człowiek i tak nie ma wyboru, i mimo wszystko odejdzie?
Odpowiedź: To zależy od tego, na ile pochyli głowę przed grupą. Tylko tyle. Jest do tego zobowiązany. Najważniejsze, żeby nie ustawać w wysiłkach i myśleć: „Nigdzie nie odchodzę, pozostaję w tym miejscu, tylko tu istnieję”. To wszystko! To powinno zadecydować: wszystko, co chcesz, oprócz odejścia. Rób ze mną co chcesz, tylko nie wyrzucaj.
Komentarz: Ale powiedział Pan, że niektórym łatwiej jest stąd odejść, niż zostać i cierpieć.
Odpowiedź: To ich sprawa! Jeśli chcą zapracować na duchowy świat, to muszą trudzić się. Jeśli uczniowie odpowiednio nawiążą ze mną kontakt, prawidłowo uczą się i rozpowszechniają, to praca ta przebiega stosunkowo łatwo.
Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak siebie zabezpieczyć?”
Trudna sytuacja na świecie, epidemia, wojna, doprowadziły do gwałtownego wzrostu inflacji, jakiej nie było od wielu lat. Ten temat niepokoi bardzo wielu ludzi, którzy zmuszeni są ograniczać swój budżet i zmieniać miejsce pracy. Najbardziej niepokojące jest to, że tak naprawdę nie rozumiemy przyczyny inflacji.
Święto Rosz ha-Szana – to początek nowego roku według kalendarza żydowskiego. Jak każdy inny naród, świętując nowy rok, mamy nadzieję, że przyniesie nam dobre odnowienie. Święto Rosz ha-Szana poprzedza okres zwany „Slichot” (Pokuta), kiedy przeprowadzamy krytyczną analizę wszystkiego, co zrobiliśmy w ciągu ostatniego roku, sprawdzając, na ile dobrze lub źle odnosiliśmy się do ludzi.