Artykuły z kategorii

Antydepresanty przestały działać

каббалист Михаэль Лайтман Depresja – jest obecnie jedną z najcięższych chorób. Około 280 milionów ludzi na świecie cierpi na depresję, w najgorszych przypadkach doprowadzających do samobójstw, ale antydepresanty już nie pomagają. Z jakiej przyczyny lekarstwa przeciw depresji przestały działać?

Depresja spowodowana jest duchowym niezadowoleniem. Dlatego nie można sobie z nią poradzić za pomocą środków medycznych, ale należy ją leczyć w korzeniu. A korzeń duchowego niezadowolenia tkwi w tym, że coraz bardziej oddalamy się od naszego korzenia życia. A jeśli nie zaczniemy świadomie się do niego przybliżać, to nic nam nie pomoże.

Antydepresanty przestały działać, dlatego że człowiek cały czas zmienia się i zmienia się korzeń depresji, ponieważ spowodowana jest zablokowaniem dopływu wyższego światła w drodze do nas. Na tym polega prawdziwa przyczyna depresji. Muszę otrzymać napełnienie poprzez „613” kanałów wyższego światła, a niektóre z tych rurek są zatkane: jedna, druga, trzecia. Zaczynam czuć, że jakieś moje części nie otrzymują napełnienia, jakby mi brakowało tlenu.

Uważa się, że depresja jest spowodowana brakiem pewnych hormonów w mózgu. Ale prawdziwą przyczyną – jest zablokowanie tych kanałów, przez które wyższa energia powinna płynąć do mnie i ożywiać mnie. To jest przyczyną wszelkich chorób, a szczególnie depresji jako poczucia braku zasilania w najwyższym systemie, który odnosi się do sfery uczuć.

Pytanie brzmi, dlaczego nagle powstaje taka blokada? Stwórca chce popychać człowieka, aby mógł zająć się leczeniem swojej choroby. Ponieważ sam blokuje strumienie wyższego światła, nie dając mu przejść do swojego pragnienia. Człowiek rozwija się, i razem z tym rośnie jego egoizm, zatykając kanały, przez które przepływa wyższe światło. Ale człowiek nie szuka lekarstwa, które oczyści te kanały.

Światło naciska na te rurki, które powodują coraz silniejsze uczucie bólu i prowadzą do wszelkiego rodzaju chorób: fizycznych i psychicznych, na wszystkich poziomach. Depresja – to nie wada w sercu czy w głowie, ale niezadowolenie w pragnieniu. Pragnienie nie otrzymuje napełnienia, i dlatego człowiek czuje, że się dusi. W naszych czasach depresja stała się tak rozpowszechniona, dlatego że zbliżamy się do poważnych, autentycznych duchowych napraw i dlatego czujemy niezadowolenie. To problem rozwiniętego organizmu, który posiada zwiększoną wrażliwość na doznania i ból.

Zwierzęta nie są takie wrażliwe – a człowiek im bardziej rozwinięty, tym bardziej cierpi z powodu uczucia presji. Dlatego musi przemywać swoje kanały za pomocą wyższego światła Chasadim (miłosierdzia), które nazywa się „wodą”. Wystarczy tylko wyłączyć swoje egoistyczne intencje i dążyć do obdarzania, a wszystkie kanały zostaną oczyszczone. Jeśli człowiek chociaż trochę zwróci się w kierunku obdarzania i zjednoczenia, natychmiast pozbędzie się wszystkich problemów. Wynik będzie natychmiastowy.

Jeśli prawo miłości do bliźniego, jak do siebie samego, rozprzestrzeni się w społeczeństwie, to już więcej nie zobaczymy żadnych przypadków depresji i ogólnie żadnych chorób. Ludzie będą żyć zdrowo do 120-stu lat życia i umierać spokojnie we śnie. Miłość do bliźniego – to gwarancja szczęśliwego życia, dlatego że przynosi na świat najwyższą obfitość, która napełnia wszystkie komórki ciała. W zewnętrznym lub wewnętrznym ciele człowieka nie pozostanie ani jedna komórka, która nie byłaby napełniona odpowiednią jej energią.

Nad ludzkością utworzyła się ogromna bariera na drodze wyższego światła, dlatego potrzebujemy wzajemnej pomocy, aby ją otworzyć. Nikt nie może otworzyć tej zatyczki dla samego siebie, ale tylko wówczas, gdy „człowiek pomoże bliźniemu”. Pora zacząć pracować, żeby przebić te zatyczki w naszych sercach.

Z rozmowy z dziennikarzami, 24.04.2022


Przejść na nowy system percepcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan powiedział, że nauki są w kryzysie, osiągnęły ślepy zaułek, za którym nie mogą nic odkryć. Czy są ludzie, którzy przenikli za ten ślepy zaułek?

Odpowiedź: Aby to zrobić musimy zmienić swoje właściwości. Oznacza to, że człowiek jako narzędzie wyczerpał się w tym między innymi. Wyczerpał swoje uczucia, swój umysł, dlatego że żywi się tylko egoizmem. Nasze pragnienie jest tą materią, w której otrzymujemy, czujemy, uczymy się, badamy. Innymi słowy, nasza materia – to pragnienie, które teraz osiągnęło próg swojego wzrostu, osiągnęło granicę.

Dlatego nauka zatrzymała się, tak jak wszystko w naszym świecie zaczyna się powoli zatrzymywać. Nie mamy dokąd poruszać się. Nie mamy takich pragnień, nie mamy przed sobą wizji: gdzie, dlaczego, po co. Znajdujemy się na takim etapie, kiedy naukowcy już odczuwają i to bardzo całościowo.

To jest istota człowieka – to pragnienie. Które dzisiaj nas zatrzymuje. Rzuca nam wyzwanie, abyśmy w jakiś sposób przenieśli je na następny poziom. Nauka Kabały mówi o tym, że należy przejść w nowy system percepcji. Kiedy dostrzegamy w naszym pragnieniu wszystko, co w nie wchodzi, to mierzymy, studiujemy, badamy je i wychodząc z tego, budujemy swoją naukę, swój stosunek do życia, swoje życie.

Musimy nauczyć się postrzegać odwrotnie, nie w systemie otrzymywania, a w systemie obdarzania, kiedy wychodzisz z siebie i odczuwasz świat, który istnieje na zewnątrz ciebie, niezakłócony przez ciebie.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wola wszechświata”


Jak uprosić Stwórcę?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pytanie od Piotra: „Jak możemy uprosić Stwórcę, aby był miłosierny? Już dość rozlewu krwi, czego On od nas jeszcze chce?”

Odpowiedź: Stwórca chce, abyśmy upodobnili się do Niego. To znaczy po pierwsze uświadomili sobie, że tylko On wszystkim dowodzi, że wszystko zależy tylko od Niego. Abyśmy zwracali się tylko do Niego, do Stwórcy. Jeśli chcecie się do Niego zwrócić, musicie być razem. Razem! Z najbardziej znienawidzonymi przeciwnikami, jacy by nie byli. Jeśli nie możesz zbliżyć się do obcego człowieka, do innej osoby, której nienawidzisz, nie możesz przytulić jej, i zwrócić się do Stwórcy, to powinieneś zacząć z oddali, ale stopniowo, z intencją, przytulić i zwrócić się do Stwórcy. Bez tego Stwórca cię nie usłyszy.

Stwórca stoi za tym kogo nienawidzisz, za wrogiem – za nim. Jeśli chcesz zwrócić się do Stwórcy, musisz w jakiś sposób przebić serce swojego wroga – swoją postawą.

Pytanie: Czy człowiek musi najpierw przebić swoje serce, aby zbliżyć się do wroga?

Odpowiedź: Oczywiście.

Komentarz: Ale to jest warunek nie do zniesienia.

Odpowiedź: Jeśli jest to warunek nie do zniesienia? To znaczy, że będziemy umierać. Z wieku w wiek.

Pytanie: Czy uważa Pan, że jest to podstawowy warunek?

Odpowiedź: Tak! Powinien być taki, że jestem zobowiązany we wszystkich widzieć moich ukochanych ludzi. Co więcej cząsteczek Stwórcy, Jego posłańców, przedstawicieli. Jeśli w taki sposób będę odnosić się do wszystkiego wokół mnie, to nagle zobaczę, że Stwórca jest obleczony w nich. Stwórca znajduje się w nich, napełnia ich i to ogólnie jest wszystko. Stwórca jest wszystkim!

Pytanie: Jeśli zwykły człowiek słyszy Pana to wszystko wywraca się mu wewnątrz. Mówi: „To po prostu jest niemożliwe!”. Co ma zrobić taki człowiek?

Odpowiedź: Odwrócić wszystko!

Pytanie: Czy tu też powinienem prosić Stwórcę: „Daj mi możliwość przemienić się”?

Odpowiedź: Oczywiście! A kim ja jestem? Jakąś małą egoistyczną cząsteczką, która nie zdolna jest do niczego.

Pytanie: Czy to znaczy, że mam możliwość tylko wtedy, jeśli zwrócę się do Stwórcy, że chcę przemienić się i zbliżyć do mojego wroga, objąć go, i razem z nim wznieść modlitwę?

Odpowiedź: Proszę Stwórcę, aby pozwolił mi to zrobić, aby pokazał, nauczył, popchnął i aby mój przeciwnik również zechciał tego samego, żeby zgodził się ze mną. Dlatego że ja widzę i siebie, i przeciwnika jako działanie Stwórcy. Stwórca specjalnie nastawia nas przeciwko sobie, zderza nas ze sobą rogami, podpuszcza. Dlatego proszę Stwórcę, aby nas zbliżył, pokazał objęcia zamiast pięści i abyśmy tak stopniowo okazywali swoją miłość do siebie nawzajem. Aż do prawdziwej miłości.

Komentarz: Jeśliby Pana usłyszał świat…

Odpowiedź: Jeśli ludzie by zechcieli – w tym jest problem. A Stwórca jest na to gotowy, jeśli ludzie tego zechcą. Ale czy zechcą – to zależy od cierpienia, jakie odczuwają.

Komentarz: Czasza oczywiście się przepełnia.

Odpowiedź: Nie wyobrażamy sobie ogromu czaszy egoistycznej, której nie da się wypełnić. Tyle żalu można tam wlać! Morze zmieści się tam i jak zobaczysz czy coś tam na dnie się pojawiło.

Pytanie: Jeśli jest tak, to jakie jest wyjście?

Odpowiedź: Kontynuować! Tak, jak egoizm jest nieskończony, tak i altruizm. Musimy je poprawnie połączyć. Nie niszczymy jednego kosztem drugiego, musimy tylko poprawnie połączyć.

Pytanie: Czy nienawiść z miłością, a egoizm z altruizmem?

Odpowiedź: Tak, tylko podnieść jedno nad drugim. Nie nienawiść nad miłością, a miłość nad nienawiścią. Nazywa się to „wszelkie cierpienie pokryje miłość”. Bez nienawiści, cierpienia, nie da się odczuć miłości. Musimy więc strzec, chronić nienawiść. Dodać jeszcze trochę tutaj, jeszcze trochę tam. Takiej nienawiści nam tutaj brakuje, a tu takiej. Och, jak dobrze! Teraz rozumiem, jak bardzo mogę kochać, dlatego że przejawiła się jeszcze jakaś nienawiść.

Pytanie: I mam możliwość bardziej pokochać?

Odpowiedź: Tak. To jest gra.

Komentarz: Ale w rzeczywistości jest to gra nie na życie, a na śmierć.

Odpowiedź: Właściwie nic nie można o tym powiedzieć, dopóki nie zaczniemy tego poważnie realizować. A kiedy zakończymy, zrozumiemy, że to było prawidłowe i Stwórca miał rację, że tak stworzył świat. Pełne usprawiedliwienie może być tylko na końcu. Wówczas będziemy absolutnymi sprawiedliwymi. Ponieważ usprawiedliwiamy. Sprawiedliwy – od słowa „usprawiedliwiający wszystkie działania Stwórcy”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 03.03.2022


Siła Stwórcy i siła faraona

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak zrozumieć, że faraon jest odwrotną stroną Stwórcy?

Odpowiedź: Jeśli Stwórca jest dobry, popycha nas ku dobroci, zjednoczeniu, pragnie wznieść nas, doprowadzić do stanu ponad wszelką naturą, to faraon zajmuje się tym dokładnie przeciwnie: popycha nas w dół, nie pozwala nam wzrastać jako ludzie, chce dla nas prostego, zwyczajnego, ograniczonego, zwierzęcego życia.

Faraon jest według modułu jakby równy Stwórcy. Tylko jest to Jego odwrotna strona.

Pytanie: Okazuje się, że na ile wielki jest Stwórca, na tyle wielki jest Faraon?

Odpowiedź: Tak, tylko różnica między nimi polega na tym, że silą faraona można działać ze względu na siebie, a siłą Stwórcy – dla dobra innych.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.04.2022


Realna możliwość do przebudzenia

каббалист Михаэль Лайтман Wydaje się że ludzkość jest jak maleńkie ziarnko piasku w głębi nieskończonego Wszechświata. Ale w rzeczywistości cały ten Wszechświat ogólnie nie odnosi się do duchowego. Nie ma w nim ani jednego punktu, który należy do świata duchowego, a zatem nie zajmuje żadnego miejsca w prawdziwej rzeczywistości.

Ten świat, gdzie teraz odczuwamy samych siebie i przestrzenie Wszechświata z gwiazdami i galaktykami – to wszystko nie istnieje. Istnieje tylko w naszej wyobraźni, ponieważ znajdujemy się w stanie nieświadomości i widzimy te halucynacje jakby majaki. Jest powiedziane, że kiedy przebudzimy się, to zrozumiemy, że „byliśmy jak we śnie”.

W tym śnie wydaje nam się, że żyjemy na kuli ziemskiej otoczonej galaktykami i nieskończonym wszechświatem. Wszystko to nie jest realne, jak sen wywołany procesami elektrycznymi w mózgu, który podczas snu jest na 99% odłączony. To samo można powiedzieć o naszym życiu. Jesteśmy odłączeni od prawdziwego życia, jesteśmy jak we śnie.

W tym życiu nie ma nic prawdziwego poza możliwością przebudzenia się i wzniesienia się do góry z tego postrzegania, z tego snu. To właśnie musimy zrobić.

Z porannej lekcji według artykułu Baal HaSulama „Dziedzictwo ziemi”, 19.10.2020


Nienasycony głód władzy u człowieka

Od zarania dziejów człowiek pragnął władzy. Od zarania dziejów walka o władzę zakłócała spokojne życie ludzi. Również dzisiaj głód władzy sieje spustoszenie i niszczy niezliczoną liczbę istnień ludzkich. Władza zmienia ludzi w tyranów. Nie możemy jej zabić, ale możemy ją wykorzystać w pozytywny sposób. Jeśli nie nauczymy się, jak to robić, zniszczy nas wszystkich. Można powiedzieć, że głód władzy jest podstawową cechą człowieka. Chcemy mieć kontrolę nad wszystkim, co nas otacza. Dotyczy to nie tylko bezlitosnych władców, ale każdego człowieka.

Głód władzy istnieje w nas od chwili narodzin. Spójrzcie, jak niemowlęta chwytają wszystko, czego może dosięgnąć ich ręka. To także jest pragnienie kontroli, posiadania. To jest podstawowy stan naszego pragnienia: chcieć posiadać i kontrolować wszystko, co widzę, podporządkować to sobie, tak abym to ja panował, a wszystko było mi podporządkowane. Innymi słowy, głód władzy zaczyna się od najbardziej podstawowych potrzeb i wzrasta do poziomu, na którym człowiek traci zdolność właściwego osądu z powodu obsesji władzy. Początkowe pragnienie jest naturalne, ale u ludzi przekształca się w zgubnego potwora.

Problem nie polega na tym, że czegoś chcemy, ale na tym, że nasze pragnienia rosną ponad poziom, na którym możemy je zrównoważyć. W końcu stają się one pragnieniem nie tylko zdobycia tego, czego chcemy, ale przede wszystkim uniemożliwienia innym zdobycia tego, czego chcą i zdania ich na moją łaskę.

Istnieją dwie podstawowe siły: przyciągania i odpychania. Przejawiają się one na każdym poziomie – fizycznym, biologicznym, emocjonalnym i moralnym. W całej przyrodzie przeciwieństwa się równoważą. U ludzi siła przyciągania rośnie z pokolenia na pokolenie i rośnie przez całe życie, aż w końcu nie można jej zrównoważyć i wymyka się spod kontroli. Aby zachować równowagę, którą w naturalny sposób zachowuje reszta natury, musimy nauczyć się, jak to robić.

Od wczesnych lat życia musimy uczyć dzieci o naturze ludzkiej, o tym, jak ją kontrolować, jakie cele powinniśmy sobie stawiać i jak je osiągać w sposób konstruktywny dla nas samych i dla społeczeństwa. Musimy pokazać dzieciom, które środowiska społeczne są dla nich dobre, a które nie, i dlaczego, a także pokazać im szkody, jakie może wyrządzić lekkomyślny egoizm.

Kiedy ludzie opanują swoje ego, mogą je wykorzystywać w sposób pozytywny i konstruktywny. Jeśli tacy ludzie mają pragnienie rządzenia, to po nauczeniu się, jak panować nad swoim ego, mogą stać się wielkimi władcami. Będą w stanie oprzeć się narastającemu ego, a zamiast mówić l’état, c’est moi (państwo to ja), jak mawiał Ludwik XIV, przywilej jakim obdarzyło ich społeczeństwo, będą przyjmowali z wielką pokorą, aby mądrze nim kierować.

W istocie, przywódca musi mieć wrodzone poczucie niegodziwości. Jeśli przywódca nie czuje, że są ludzie którzy wiedzą lepiej, są bardziej kompetentni, mają większe doświadczenie i mądrość, nic nie powstrzyma go przed staniem się tyranem. Jednak pokora i pewne poczucie niższości hamują ego i pozwalają liderowi pozostać uważnym, docenianym, a przede wszystkim troskliwym.

Źródło: https://bit.ly/3rNoqR2


Najnowszy system Windows

каббалист Михаэль Лайтман Jak łatwo było poczuć przyjaciela, wspierać go i inspirować, kiedy byliśmy razem fizycznie. Teraz musimy nauczyć się czuć się nawzajem poprzez ekran komputera. W perspektywie nie będzie żadnej potrzeby spotkań fizycznych, taki będzie dalszy rozwój. Rozwiniemy się do takich stanów, gdy ekrany nie będą przed nami, a wokół nas. Ekran, na którym teraz widzę przyjaciół, połączy się z ekranem pokazującym mi świat.

Już i obecnie widzimy na ekranie otaczający nas świat, tylko nie rozumiemy, że to ekran. Cała ludzkość i zachodzące wokół niej wydarzenia transmitowane są na ekranie, który przychodzi do mnie z góry, od Stwórcy. Ale jest możliwość, żeby zbudować dodatkowy ekran, za pomocą którego odkryję inną, wyższą rzeczywistość. Ten ekran zależy ode mnie, od tego, czy nabędę pragnienie obdarzania.

W taki sam sposób zbudujemy między nami ekran, dzięki któremu nie będziemy potrzebowali już dzisiejszego ekranu komputera, aby widzieć przyjaciół. Wewnątrz nas będzie taki „system operacyjny” Windows, który pozwoli nam przenosić się z jednego okna do drugiego, ze stopnia na stopień, ze świata w świat.

Na pewno do tego dojdziemy. Jeśli nie zdążymy w tym życiu, to znaczy, że w następnej reinkarnacji – spotkamy się i będziemy kontynuować tę pracę.

Z lekcji według „Artykułu do zakończenia Księgi Zohar”, 24.04.2022


Poród i karmienie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Obecnie bardzo rozpowszechniony jest trend sztucznego karmienia. Kobiety nie chcą karmić dzieci w naturalny sposób. Mówi się, że podczas sztucznego karmienia nie występują u matki uczucia miłości do dziecka.

Odpowiedź: To naturalne. Wiemy, że miłość występuje do tych, kto jest nam drogi. A ponieważ jesteśmy egoistami, to bliski jest nam ten, w kogo inwestujemy. Przecież inwestujesz siebie, swoje. Potem część tego, co włożyłeś, jest ci droga. Okazuje się, że to nie sam człowiek jest ci drogi, a ty, bo urodziłeś, bo wychowałeś i tak dalej. Dlatego im trudniejszy poród, tym bardziej matka kocha dziecko. A przy cesarskim cięciu tego nie ma.

To samo dotyczy karmienia. Jeśli dziecko pojawia się w wyniku carskiego cięcia, to mleko może się nie pojawić, ponieważ impuls do niego jest dawany właśnie podczas porodu. Według Kabały wszystkie hormony, wszystko, co znajdowało się w łonie matki wokół dziecka, tworzyło, ochraniało i ukształtowało je, wznosi się do góry do systemu mlecznego, wtedy zaczyna się wytwarzać mleko.

Właśnie taki system, który wewnętrznie się o dziecko troszczył, przechodzi na następny poziom i zaczyna się karmienie. Oznacza to, że mleko to ta sama krew, która podniosła się na poziom, na którym dziecko może je przyswoić. Krew – to znacznie niższy poziom, mleko – następny.

Kabała mówi o tym, że dziecko urodzone w naturalny sposób, należy karmić do dwóch lat, tj. dwadzieścia cztery miesiące. Ale to nie znaczy, że dziecko powinno być karmione tylko mlekiem. Generalnie, w okresie karmienia dziecko powinno otrzymywać kobiece mleko, ale niekoniecznie od swojej matki. W Biblii jest wiele takich przykładów.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Niechciane dzieci”


Nauczmy się nie popełniać błędów

каббалист Михаэль Лайтман Każdy człowiek ma swój program rozwoju, zgodnie z którym robi postępy. Każdy kto urodził się, nie może zrozumieć, gdzie się znalazł, dlaczego urodził się z takimi właściwościami, w takiej rodzinie, w takim czasie, w takich warunkach. W taki sposób rośnie i rozwija się. Część dusz, taki materialny rozwój prowadzi do pytania o sens życia i wtedy człowiek przychodzi uczyć się nauki Kabały, otrzymuje możliwość rozwijania się dalej, poza granice materialnego.

Jeśli człowiek odrzuca daną mu możliwość studiowania nauki Kabały, to kontynuuje zwierzęcy rozwój. A jeśli przyjmie naukę Kabały, ale używa jej niewłaściwie, to będzie krążył wokół, dopóki nie naprawi swojego podejścia. W naszych czasach nie jest już możliwe, aby człowiek rozwijał się we wszystkich możliwych kierunkach, jak dawniej. Ponieważ wtedy rozwój ludzkości przebiegał kompleksowo i we wszystkich kierunkach. Dzisiaj coraz bardziej zawęża się, coraz bardziej skupia się na celu stworzenia.

W naszych czasach niewielu jest ludzi na świecie, którzy chcą stworzyć nową religię lub własną szkołę filozoficzną. Ludzkość już przeszła przez wszystkie te fantazje. Nadszedł czas na bardziej praktyczne zajęcia, pozwalające odkryć metody naprawy człowieka, aby doprowadzić go do naprawienia świata.

Człowiek cały czas otrzymuje myśli i pragnienia z góry, ze swojego celu stworzenia, to znaczy z tego punktu, w którym powinien znajdować się we wspólnej duszy. Stamtąd nieustannie przychodzą do niego wszelkiego rodzaju wrażenia w umyśle i sercu, w uczuciach i w rozumie, za każdym razem kierują go w życiu, to znaczy powracają i popychają go do tego samego końcowego punktu.

Jeśli próbuje wykorzystać swoją szansę, i znajdzie odpowiednie środowisko, to może się szybko i skutecznie rozwijać. A jeśli nie, to długo będzie błądził i dezorientował się w drodze, ale w końcu i tak dotrze do celu. Wszyscy w końcu dojdą do celu. Pytanie jest tylko takie, jak długo będziemy musieli błądzić, to znaczy ile reinkarnacji przeżyć i ile wycierpieć, żeby w końcu zrozumieć, że nie ma innej drogi w tym życiu, jak tylko przybliżyć się do celu stworzenia.

Znajdujemy się w stabilnym, prawidłowo zorganizowanym systemie, który jednak pozostawia nam pewien stopień swobody, pozwalając nam popełniać błędy, aby się na nich uczyć – lub uczyć się, aby ich nie popełniać.

Z lekcji według „Artykułu do zakończenia Księgi Zohar”, 24.04.2022


Człowiek – narzędzie postrzegania rzeczywistości

каббалист Михаэль Лайтман Instrumentem postrzegania rzeczywistości jest sam człowiek. Dlatego dopóki jesteśmy zamknięci w tym urządzeniu, w tym człowieku, nie możemy nic zrobić. Zawsze musimy przypisywać dodatkowy warunek, że wszystko jest postrzegane w stosunku do nas. Wszystkie ogromne procesy, które studiujemy, patrzenie na wszechświat, mikro czy makro, badamy w odniesieniu do siebie. W stosunku do innych stworzeń, istot nieziemskich, przechodziłoby to zupełnie inaczej.

Czy istnieje anty-świat? Tak, istnieje! W nim, odpowiednio, istnieją stworzenia, podobne do niego, które postrzegają wszystko w zupełnie inny sposób. Takich anty światów może być nieskończenie wiele. Dlatego mam nadzieję, że z czasem nauka dojdzie do właściwych wniosków. Naukowcy zgromadzili wystarczająco dużo danych, po to, by uświadomić sobie ograniczenia: my – ludzie, czujemy tylko w sobie, w stosunku do siebie, zgodnie z tym, jak jesteśmy stworzeni, nie możemy poczuć inaczej. Na przykład w tym miejscu, w którym teraz istniejemy, istnieje ogromna liczba innych wszechświatów, stanów, wymiarów, istot, stworzeń.

To znaczy miejsce, przestrzeń, czas – wszystko jest warunkowe. Dlatego Kabała naucza: „Do tej pory, dopóki nie wyjdziemy poza ramy naszych ograniczeń, zajmujmy się zwykłą nauką i nie dezorientujmy się”. Dlatego zakładamy, że to wszystko, co jest… Co oznacza „wszystko, co jest”? To, co postrzegamy, jest tym co istnieje, innego być nie może. Możemy poruszać się dalej, ale jednak tylko w oparciu o ten instrument, którym jestem ja sam, i tym siebie ograniczamy.

Kabała – to nauka o otrzymywaniu, nauka o postrzeganiu wszechświata i to nie tylko naszego, a wszystkiego, co w ogóle istnieje, niezależnie od naszego ciała. Musimy wyjść z niego. Taka możliwość istnieje. Musimy go zbadać: jego ograniczenia, ramy, jego naturę, jego percepcję, jego metodę pojmowania, świadomość. Jednocześnie zaczniemy uświadamiać sobie, jak można w inny sposób postrzegać wszystko, co istnieje. Wówczas osiągniemy prawdziwe spojrzenie na świat.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wola wszechświata”