Ruch w duchowości

каббалист Михаэль Лайтман To odnowa, czyli odmienność nowej formy w obiekcie duchowym, co jest podobne do materialnej istoty, gdy jakaś część się oddzieliła i porusza się, przenosząc samodzielnie z miejsca na miejsce. Dlatego to odnowienie formy nazywa się słowem „ruch”. (Nauka Dziesięciu Sefirot. Cz. 1. „Skrócenie i linia”, Wewnętrzna kontemplacja, rozdz. 9, p. 33)

Tutaj jest mowa o sile, która trzyma w sobie nie tylko materię, ale też wszystko, co istnieje, i sukcesywnie zmienia je ze stopnia na stopień, z etapu na etap.

Pytanie: Załóżmy, że w naszym świecie istnieje obiekt, który może fizycznie przemieścić się na pewną odległość. To nazywamy „ruchem”. Ale Baal HaSulam mówi o ruchu w duchowości. Na przykład człowiek rozwija się duchowo, to znaczy, że jego forma zmieniała się z jednej na drugą. O jaką formę tutaj chodzi?

Odpowiedź: O ruch wewnątrz obiektu. Zmiana celu człowieka, jego istoty istnienia, jego intencji, jego pragnień, jego właściwości – to wszystko stopniowo się zmienia, przeobraża się. Widzimy, że wszystko w naturze podlega zmianom, i dlatego mówimy, że wszystko porusza się.

Pytanie: Więc to nie odnosi się do pragnień naszego świata? Nie, one się nie zmieniają.

Odpowiedź: Pragnienia też się zmieniają, ale bardzo powoli. A w duchowym, gdy mam jakieś połączenie z wyższą siłą, czyli pragnienie się zmienia, oznacza to, że zbliżyłem się do wyższej siły. Wszystko dzieje się na obraz i podobieństwo wyższej siły. Jeśli odkrywamy ją dla siebie, to poznajemy w niej pewne obrazy, właściwości i możemy wtedy badać, czy jesteśmy do tego podobni czy nie, czy jesteśmy bliżej tej wyższej siły czy dalej od niej.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 12.02.2023


Zostać przewodnikiem wyższego światła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można stworzyć ostrą potrzebę, głód duchowości?

Odpowiedź: Tylko poprzez systematyczne studiowanie i rozpowszechnianie. Poprzez zajęcia z grupą rzeczywiście otrzymuje się większe pragnienie celu, a poprzez połączenie z przyjaciółmi – wywyższenie celu, jego ważności.

Przez systematyczne rozpowszechnianie odczuwa się poczucie głodu zewnętrznego, informacyjnego, nie ważne jakiego, jednym słowem braku: czego brakuje, czego pragną ludzie.

Razem tworzy to w tobie stan, w którym oddziałuje na ciebie wyższe światło, wspólne pole, ponieważ stajesz się do niego podobny. Stajesz się jego przewodnikiem, jego przedstawicielem, dlatego że studiując w grupie, łączysz się z tym polem, a w rozpowszechnianiu łączysz się z masami, a tym samym wyższe światło wpływa na nie poprzez ciebie.

Wtedy, z jednej strony, odczuwasz wzniosłość wyższego światła, stanu duchowego, a z drugiej strony odczuwasz cierpienie mas, które również są do niego przyciągane, tylko nie wiedzą gdzie i dlaczego.

Te dwa bieguny w tobie rozszerzają się do granic możliwości, kiedy naprawdę osiągają swoją pełną miarę, umownie nazywaną w Kabale „sea” (,,morze’’), wówczas w tobie zaczyna przejawiać się wyższe światło. Ono przechodzi przez ciebie do innych. Ono nie wchodzi w ciebie, a przechodzi przez ciebie. Tylko! To nazywa się, że pracujesz w obdarzaniu.

Nie masz nic do dania Stwórcy, wystarczy tylko, że przeprowadzasz światło od Niego innym! Właśnie to jest twoje obdarzanie. A sam bądź pośrodku, neutralny. Nie potrzebujesz niczego dla siebie, jedynie zajmować się tym, żeby otrzymywać od Stwórcy i oddawać innym, ponieważ On chce dawać i chce, aby to w taki sposób się kończyło. To wszystko! Najprostsza rzecz! Każdy z nas jest przewodnikiem dla innych!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Korzyści płynące z postu”.


Nadludzie czy ludzie, czujący naturę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Naukowcy uważają, że kiedyś na Ziemi Izraela żyli nadludzie. Czy mogło tak być z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Nie, nigdy nie było tutaj nadludzi, którzy odwiedzaliby naszą Ziemię i rzekomo pozostały po nich malowidła jaskiniowe przedstawiające skafandry kosmiczne lub jeszcze coś innego. To wszystko są spekulacje!

Ludzie byli blisko natury i znali jej wewnętrzne właściwości. Stanowili z nią jedność.

Kiedy byłem w Kolumbii, to na jedno ze spotkań ze mną, przyszło czterech Indian, którzy mieszkają wysoko w górach, w Andach. Byli bardzo ciekawie ubrani, nie pozwalali się fotografować, rozmawiając z nami patrzyli nie na nas, a jakby na wskroś. Ich wzrok był skierowany tylko do wewnątrz, do siebie.

Powiedzieli, że około miesiąc przed moim przyjazdem do Kolumbii poczuli, że w ich kraju ma pojawić się szczególny człowiek i postanowili szukać kontaktu ze mną. Czy możesz sobie wyobrazić?! Mieszkają w Andach, gdzie nie mają żadnego połączenia ze światem, nie mają elektryczności, nie ma niczego, poczuli jakieś fale i przyjechali mnie odwiedzić.

Komunikacja z nimi była interesująca, dlatego że człowiek, który czuje naturę i jej prawa, czuje w zasadzie tak samo prawa Kabały. Czyli mieszka w Andach na wysokości 4 tysięcy metrów i czuje drugiego człowieka, który musi być gdzieś niedaleko. Niedaleko to są setki kilometrów.

Komentarz: Ale kabalista i taki człowiek, są zupełnie różni. Przecież ludzie, którzy czują naturę, mimo wszystko muszą się jeszcze rozwijać.

Odpowiedź: Nie, to im wystarczyło. Nie musieli nawet rozmawiać. W zasadzie podeszli do mnie, posiedzieliśmy razem, porozmawialiśmy krótko i to im wystarczyło. Wszystko inne otrzymują, jak mówią, poprzez naturę, z powietrza – w taki sposób docierają do nich te informacje. Nie ma potrzeby rozmawiać, wszystko jest w naturze.

Komentarz: Jednak ci ludzie nie doszli do duchowego poznania, do jakiego dochodzi kabalista.

Odpowiedź: Rozumieją i czują, tylko na bardzo małym poziomie. Są bowiem w tej samej naturze i czują siły, które za nią stoją.

Pytanie: Ale nadal muszą jeszcze rozwijać się do świadomości, którą osiąga kabalista?

Odpowiedź: Być może nie jest to im potrzebne. Reprezentują mniej rozwinięty egoizm i dlatego muszą naprawiać siebie na jego poziomie, nic więcej. Jaka to różnica? Jeśli wszyscy jednoczymy się razem w jedną całość, w jedno pragnienie. A oni stanowią w tym jednym pragnieniu małą słabą część.

Ja stanowię bardziej egoistyczną część. No i co z tego? W końcu wszyscy organicznie połączymy się w jedną wspólną całość, w jedno ciało i każdy będzie czuł wszystko absolutnie dokładnie tak samo, jak nasze wspólne ciało.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Tajemnicze cywilizacje przeszłości”


Bez wyboru

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy przechodzimy od odrzucenia od innych do połączenia ponad swoim egoizmem, wtedy zaczynamy odczuwać między sobą i wśród innych ten system połączeń. Połączenie między tobą a innymi nazywa się wzniesieniem przez poziomy światów.

Na ile możemy skrócić wewnętrzne oddalenie między nami, być serce w serce z naszymi pragnieniami, intencjami, napełnieniami, na tyle jedno wznosi się w stosunku do drugiego po stopniach światów. Między mną a tobą jest mój egoizm i jeśli podzielę go na części, to będzie miał pięć poziomów: 0, 1, 2, 3, 4.

Jeśli uda mi się trochę pokonać pierwszy poziom, przybliżyć się do ciebie, to wtedy będzie to się nazwało, że wzniosłem się na stopnie świata Asija. Drugi poziom – to świat Jecira, trzeci – to świat Brija, następnie świat Acilut, świat Adam Kadmon i to miejsce, gdzie całkowicie scalamy się z tobą, nazywa się światem Nieskończoności, czyli bez końca, bez ograniczeń. Tak właśnie jest.

Kiedy jestem w stosunku do ciebie w takim stanie, nic nie jest dla mnie trudne – to nazywa się światy. Nie ma nic innego tylko płaszczyzna, na której wszyscy znajdujemy się – rozbici, odrzuceni, oddzieleni od siebie naszym egoizmem – dlatego musimy się zjednoczyć.

Załóżmy, że teraz działa na nas wyższe światło, czyli ogólny system zaczyna bardziej pracować. A powiązania między nami są wadliwe, złe. Dlatego gdy przepływa przez nas mały „prąd elektryczny” – małe połączenie, to system czuje się w niezgodzie, jak to mówią, w kryzysie i nic nie może z tym zrobić.

Czujemy, że próbujemy się od siebie odłączyć, a system nieustannie włącza nas coraz bardziej, i nie mamy wyjścia. Wbrew temu systemowi jesteśmy w egoistycznym związku ze sobą, a system wymaga, abyśmy byli podłączeni i działali wspólnie. Dlatego kryzys nazywa się globalny, integralny!

Właśnie tutaj nie mamy przed sobą żadnego wyboru. Musimy się zjednoczyć, włączyć się w ten system albo dobrowolnie, świadomością – do czego wzywa Kabała i pomaga to zrobić – albo system będzie włączał nas coraz bardziej a my będziemy odczuwać coraz większe cierpienia, dopóki one nas nie przekonają.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Skąd znasz Kabałę?”


Na wewnętrznym ekranie duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy e-book wpływa na wewnętrzne pragnienie człowieka, który go czyta?

Odpowiedź: Nie powiedziałbym, że dzisiaj to ma znaczenie, dlatego że człowiek sam się nim stał. Ale na lekcjach nadal czytamy fragmenty zwykłych książek, które publikowane są normalnym typograficznym sposobem. Te teksty przetwarzam już oczywiście na komputerze. Uczeń, który siedzi przy komputerze, może z nim pracować. Najważniejsze jest, że będzie przeżywał to wewnętrznie.

Pytanie: Ale jak doszło do tego że pojawił się system, który przedstawia wszystko na ekranie?

Odpowiedź: Stało się tak, dlatego że również w sobie mamy ekran. Widzimy również wszystko co nas otacza, wewnątrz siebie, na swoim ekranie, ale nam się wydaje, że obserwujemy to na zewnątrz. Wszystko, co widzimy na zewnątrz, jest wewnątrz nas. To taka iluzja postrzegania, nie ma w tym nic innego.

W końcu dojdziemy do tego i zrozumiemy, że wszystko, co widzimy, jest naszym wewnętrznym stanem, a zmieniając siebie napiszemy książkę na czterech i pół poziomach pragnień w sobie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Książka czy iPad”


Ziemia Izraela – podobna jest do struktury Wyższego Świata

каббалист Михаэль Лайтман Teren Izraela odpowiada geograficznie strukturze wyższego świata, świata Acilut. Góra Hermon na północy kraju to Keter (korona), skąd z góry schodzi wyższe światło i rozprzestrzenia się w dół. Podobnie z Góry Hermon i Wzgórz Golan wypływają strumienie wody, ożywiające i odżywiające ziemię Izraela.

Strumienie te płyną przez Galileę, która utożsamia kabalistyczną część kraju, gdzie mieszkali kabaliści i gdzie była napisana Księga Zohar. Jest tam również jaskinia, w której powstała Księga Zohar, szczególne miejsca, groby, Góra Meron, starożytne kabalistyczne miasto Safed. Te miejsca są bardzo potężne w swoim wpływie na człowieka.

Jeśli Hermon jest Keter, to Galilea, z której wody schodzą do jeziora Genezaret, jest Chochma schodząca do Biny. Cały obszar rozciągający się do Genezaret uosabia Chochmę, co w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „mądrość”. I rzeczywiście, to właśnie tam na przestrzeni setek lat odkrywała się kabalistyczna mądrość.

A jezioro Genezaret uosabia sobą Binę – właściwość miłosierdzia, właściwość wody, właściwość, która ożywia wszystko, i dlatego to jezioro jest wyjątkowe. W nim znajduje się studnia Miriam. Miriam, to wielka prorokini, siostra Mosze (Mojżesza).

Jak napisał Chaim Vital, pewnego dnia jego nauczyciel, wielki kabalista Ari, zabrał go ze sobą nad jezioro Genezaret. Kiedy ich łódź podpłynęła do studni która wypływa z wnętrza jeziora, Ari dał mu się napić tej wody i nagle Chaim Vital zaczął wszystko rozumieć, odkrył się przed nim wyższy świat.

Interesujące jest to, że kiedy patrzy się na wodę jeziora z góry, to widać, jak rzeka Jordan przepływa przez jego środek. Ponadto woda rzeki płynie własnym korytem, ​​absolutnie nie mieszając się z wodą jeziora. Wody Genezaret i rzeki Jordan symbolizują dwie różne właściwości. Rzeka Jordan schodzi z wyższych gór, przechodzi przez Binę i płynie dalej, podobnie jak światło Chochma przechodzi przez Binę i opuszcza się w dół.

Z programu telewizyjnego „Geografia kabalistyczna”


Specyfika rozpowszechniania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy specyfika naszego rozpowszechniania ma znaczenie, na przykład drukowane papierowe produkty, audio, wideo? Czy może nie ma żadnej różnicy?

Odpowiedź: Oczywiście jest różnica, ponieważ najwięcej informacji otrzymujemy poprzez sekwencję wideo z dźwiękiem, muzyką, poprzez wszystkie kolory.

Widzimy, dokąd zmierza rozwój – tak, aby to wszystko było maksymalnie podobne do obrazu świata, który obejmuje wszystkie nasze percepcje. Być może z czasem będziemy mogli przekazywać zapachy i wrażenia dotykowe, czyli pełny obraz świata.

Powiedzmy, że teraz siedzę w pokoju: do którego wpada chłodna bryza od morza. Czuję siebie, swoje ciało. Gdybym nie miał wrażeń dotykowych, w ogóle nie czułbym swojego ciała. Fotel, na którym siedzę… Dostrzegam wszystko dookoła: dźwięki, szelesty, zapachy. Wzrok, oczywiście pozwala nam postrzegać informacje i tak dalej. Do tego musimy dążyć w naszym działaniu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Subtelności rozpowszechniania”


Nasycenie wyższym światłem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie najczęściej nawiązują ze sobą kontakty towarzyskie podczas posiłków: albo siedząc w kawiarni, albo pijąc herbatę w domu itd. Dlaczego taki rytuał komunikacji odbywa się najchętniej podczas posiłków?

Odpowiedź: Tak było i jest we wszystkich kulturach, wszędzie i zawsze, dlatego że najprzyjemniejszy stan dla człowieka, jest wtedy gdy nasyca się, napełnia.

Napełnienie duszy wyższym światłem nazywa się „taamim”, „smaki”. Odpowiada to w naszym świecie przyjmowaniu pokarmu i płynów. W świecie duchowym połączenie powoduje otrzymanie światła, w naszym świecie – otrzymanie pożywienia. Innymi słowy, wywołujemy na siebie jakby wyższe światło (pożywienie), i to nas zbliża.

W duchowym jest odwrotnie: tam wszystko idzie zgodnie z tym, jak przebiega praca człowieka czyli wspólne połączenie wywołuje w nas możliwość otrzymania światła.

To jest prawdziwa Kabała – najbardziej oczywiste, najlepsze działanie, jakie może mieć człowiek, ponieważ połączenie z innymi daje nam możliwość odkrycia Stwórcy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Najsmaczniejsze jedzenie”


Energia świętych miejsc

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do naszego centrum kabalistycznego przyjeżdżają ludzie z całego świata. Z reguły organizuje się dla nich wycieczki do kabalistycznych miejsc i po przejściu przez te wszystkie ważne, energetycznie duchowe punkty, wracają do swoich miast i krajów.

Czy można to porównać do tego, jak spływają wody z góry Hermon do jeziora Genezaret?

Odpowiedź: Naturalnie. Oczywiście, zabiorą ze sobą całą energię świętych miejsc, a potem będzie ona działać w tych regionach, w których mieszkają. Dlatego bardzo dobrze, że odwiedzają te wyjątkowe miejsca.

Będąc tam, czytają teksty przygotowane wcześniej dla każdego miejsca w ich językach, aby w ten sposób połączyć się z energią, która tam istnieje, wejść w kontakt z tymi siłami, które na nich wpływają, i tylko od człowieka zależy, czy odkryje je dla siebie czy nie.

A po powrocie do domu, nawet zapominając o tym, mimo wszystko podświadomie będą emanować tą boską siłą, otrzymaną tutaj, na świętej ziemi.

Z programu telewizyjnego „Geografia kabalistyczna”, 10.10.2010


Jak szybko możemy wypełnić świat miłością?

Wszyscy chcemy żyć w świecie wypełnionym miłością, ale jednocześnie myślimy, że jest to niemożliwe.

Ale co by było, gdybyśmy mogli żyć w świecie pełnym miłości?

Obecnie żyjemy we wrogim świecie. Coraz częściej walczymy i rywalizujemy ze sobą, przez co nasze życie staje się coraz gorsze. Nasza egoistyczna natura, w której pragniemy czerpać korzyści kosztem innych, zaczyna obracać się przeciwko nam, ponieważ nigdy nie jesteśmy w stanie zaspokoić naszych rosnących pragnień, a my również wydzielamy w świat coraz więcej gniewu i okrucieństwa, które negatywnie jak bumerang wracają do nas. Teraz wyobraź sobie, że moglibyśmy zmienić nasz światopogląd i nasze relacje w kierunku miłości i troski. Co by było, gdybyśmy mogli nagle zmienić świat tak, by nikt nie wykorzystywał i nie krzywdził innych?

Wtedy ujrzelibyśmy inny świat, taki, w którym nasze lęki, obawy i ogólnie negatywne odczucia przesunęłyby się w kierunku pozytywnym – wsparcia, zachęty i miłości do siebie nawzajem. Miłość zmusiłaby nas do optymalnego pragnienia, myślenia i działania. Zaprzestalibyśmy ciągłego zabiegania o to, by być zajętym ciągłym produkowaniem, reklamowaniem, wykorzystywaniem i wyrzucaniem zbędnych rzeczy.

Gdyby miłość wypełniła świat, to nawet gdyby nikt nie pracował, nadal zaspokajalibyśmy nasze potrzeby, bo nie mielibyśmy ochoty na zbytki. Zamiast tego, atmosfera miłości i wzajemnego szacunku wypełniłaby nas całkowicie.

Dzisiejsze przerośnięte ludzkie ego prowadzi nas do coraz większego kontrastu z naturą, ponieważ około 90 procent tego, co produkujemy, jest niepotrzebne, podczas gdy sama natura produkuje tylko to, co jest konieczne. W przyrodzie wszystko jest wielokrotnie wykorzystywane w 100 procentach swoich możliwości.

Natura funkcjonuje jako zamknięty zintegrowany system, a nasze oddziaływanie w niej jest wyjątkiem. Oznacza to, że nasze produkty nie wracają do natury w naturalnej formie, ale raczej w formie zniekształconej, która oddaje toksyny i trucizny z powrotem do natury.

Gdybyśmy jednak odnosili się do siebie z miłością, to oczyścilibyśmy świat. Postawa miłości i troski wśród nas zastąpiłaby nasze żądania nadmiaru i nadwyżek, a my osiągnęlibyśmy nową równowagę między sobą i z naturą.

Co więcej, dopóki nie doprowadzimy do poważnej przemiany naszych postaw wobec siebie – gdzie miłość zastąpiłaby nienawiść, a troska i wsparcie zastąpiłyby obojętność i apatię – to im więcej będziemy inwestować w technologiczne środki oczyszczania świata, nie naprawiając naszych wzajemnych relacji, tym bardziej nasz świat będzie coraz bardziej zanieczyszczony.

Dzieje się tak dlatego, że natura ostatecznie wymaga od nas, abyśmy doszli do równowagi między sobą, w naszych postawach wobec siebie, abyśmy stworzyli atmosferę miłości i wzajemnego szacunku na całym świecie. Dopóki tego nie zrobimy, natura będzie nam stale przypominać, że nasze wysiłki zmierzające do rozwiązania piętrzących się problemów bez naprawy naszych postaw wobec siebie doprowadzą nas tylko do coraz większych problemów i cierpienia.

Aby rozwinąć relacje miłości w naszym świecie, musimy ćwiczyć naszą uwagę, rozwagę i odpowiedzialność wobec siebie nawzajem. Czyniąc to, będziemy wzajemnie uczestniczyć w integralnym systemie natury i tylko wtedy damy świadectwo nowemu, kochającemu światu, który rozwiąże niezliczone problemy i kryzysy, które dzisiaj na nas spadają.

Źródło: https://bit.ly/3Elgwoa