Artykuły z kategorii Tora

Religia miłości

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam „Wzajemne poręczenie”: Rabbi Eljazar, syn Raszbiego, powiedział, że nie tylko synowie Izraela są poręczycielami wobec siebie, ale wszystkie narody świata. Jednak nikt nie kwestionuje tego, że na początku realizacji Tory czyli naprawy świata, wystarczy tylko jeden naród, ponieważ niemożliwe jest, aby zacząć naprawę wszystkich narodów świata równocześnie.

Zatem realizacja Tory jest to naprawa świata w celu przejścia całej ludzkości z nienawiści do miłości. Jak Baal HaSulam pisze w swoim artykule „Istota religii i jej sens i cel” – prawdziwą religią jest nauka kabały. Jej celem jest doprowadzenie świata do miłości. Najważniejszym przykazaniem Tory jest przykazanie o miłości do bliźniego jak do siebie samego. To jest wszystko.

Po zniszczeniu świątyni i oddzielenia się od prawdy, w wyniku ukrycia i zepsucia, zaczęły rozwijać się różne religie w obecnym znaczeniu tego słowa. Wszystkie one mają swoje korzenie w kabale, wspólnej „religii” świata, jednak zbudowały sobie egoistyczne podejście do Stwórcy i do życia, oparte na zasadzie transakcji handlowej: „ Będziemy robić coś, w zamian za pośmiertne życie w raju”.

To zupełnie nie odpowiada prawdzie, która musi zostać ujawniona tu i teraz. Jak jest powiedziane: „Świat swój zobaczysz za życia swojego”. Zgodnie z definicją, nauka kabały jest przede wszystkim objawieniem Stwórcy stworzeniom na tym świecie, dlatego nie potrzebujemy w coś wierzyć i wykonywać fizyczne akty rytualne, aby otrzymać jakąś nagrodę po śmierci zwierzęcego ciała. Ostatecznie przyszłym światem jest Bina, właściwość obdarzania i miłości, w której panuje intencja skierowana na obdarowywanie dla dobra bliźniego. Czy jesteś na to gotowy? Czy chcesz dostać się do tego świata jeszcze w tym życiu?

Należy odróżniać prawdziwą „religię” – naukę kabały – od tradycyjnych religii. Prawdziwą miłość do bliźniego – jako jedynego przykazania – od wszelkiego rodzaju działań, które ludzie podejmują w nadziei na nagrodę po śmierci ciała.

Ogólnie rzecz biorąc, religie, wierzenia i metodyki dzielą ludzi tworząc nienawiść między nimi. Nauka kabały, przeciwnie – mówi o jedności ponad wszystkimi różnicami.

Z lekcji do artykułu „Wzajemne poręczenie „, 06.04.2012


Modlitwa równych w kręgu

каббалист Михаэль Лайтман 0-группа Nieważne jest, że siedzicie za stołami w rzędach, zamiast obejmować się w kręgu. Na krzesłach siedzą tylko fizyczne ciała, ale wewnątrz musi panować odczucie kręgu – zasady integralnego połączenia. I dokładnie tak, jak otacza nas krąg kobiecy, dalej stoi za nami cały świat. A my musimy dążyć do tego, by doprowadzić wszystkich do jednego punktu kontaktu.

Fizyczne ustawienie nie jest ważne. Nie sądzę, że uczniowie rabiego Szymona siedzieli w takim kręgu. Gdyby tak było, to takie zasady studiowania Tory przetrwałyby do dzisiejszego dnia. Krąg oznacza po prostu, że wszyscy są równi – przyjaciele łączą się i tworzą wspólną modlitwę.

Wszystko, czego potrzebujemy, to prosić o Światło, które prowadzi z powrotem do źródła. Bez tego nie mamy szansy wydostać się z naszego egoizmu nawet na milimetr – żaden z nas. Tylko Światło może nam pomóc.

Dlatego nie ma sensu pytać o to, jak możesz to zrobić. Ty nie możesz nic zrobić, pozwól działać Światłu! Jednak trzeba ciągle pamiętać, że wszystkie twoje działania są konieczne do tego, by przyciągnąć Światło, które ​​wszystko zrobi.

Z lekcji do Szamati, 27.03.2012


Rozmowa człowieka z kamieniem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W Torze opowiada się o historii wędrówki narodu Izraela po pustyni, podczas której zagrażała mu śmierć z braku wody. Wtedy Mojżesz zwrócił się do Stwórcy o pomoc. Stwórca nakazał Mojżeszowi, aby poszedł  i porozmawiał ze skałą w obecności całego ludu, aby dała im wodę.

Jednak zamiast mówić do skały Mojżesz uderzył w nią swoją laską – i stamtąd wypłynęły „wody niezgody”, nazwane tak z powodu  nieposłuszeństwa wobec Stwórcy.

Dlaczego Mojżesz, który był przywódcą całego narodu, nie spełnił nakazu Stwórcy?

Odpowiedź: Skała oznacza ziemię, Malchut, czyli pragnienie rozkoszowania się, które musimy naprawić, aby używać je w celu obdarowywania innych. Ta naprawa może być w formie „uderzenia” lub „rozmowy”, w zależności od stopnia. W takiej formie można wydobyć z niej działanie obdarzania – wypływającą stamtąd wodę.

Woda – jest to siła, która ożywia pragnienie rozkoszowania się i przemienia je w pragnienie otrzymywania w celu obdarzania.

Jeśli „mówisz” do skały, do Malchut, czyli włączasz się w nią na poziomie człowieka, „mówiącego”, na stopniu Biny – to wydobywasz  stamtąd wodę niosącą życie, właściwość obdarzania, miłosierdzie (Chasadim).

A jeżeli uderzasz w nią, to wydobywasz „wody niezgody”. I choć jest to woda, która jest symbolem Biny, obdarowywania, jednak jest niedobra (niosąca w sobie siłę Gwurot) – okazała się być pod władzą Malchut. W ten sposób powstają wszystkie tajfuny, powodzie, tsunami, które są odzwierciedleniem siły Biny kierowanej przez Malchut.

Pojęcie „naród” oznacza wszystkie poszczególne pragnienia, a Mojżesz – to najwyższa właściwość, która ma możliwość otrzymania wody Biny, wznosząc do niej Malchut – pragnienie rozkoszowania się.

Jednak Mojżesz widzi, że brakuje mu sił, aby się wznieść ze stanu, w którym znajdują się wszystkie pozostałe pragnienia, zwane „naród”, i pociągnąć je za sobą na stopień Biny. Z tej przyczyny zamiast się wznieść na wyższy stopień i „mówić”, on „uderza” w skałę, czyli łączy się z nią nie na wyższym poziomie – „rozmowy”, a tylko na poziomie „działania”.

Z jego strony było to jakby grzechem, za który został ukarany. Jednak należy zrozumieć, że wszystkie „kary” opisane w Torze – to tylko naprawy. Nie był on po prostu w stanie postępować inaczej, choć było mu jasne, że musi osiągnąć teraz stopień „rozmowy”, czyli określony poziom połączenia między Malchut a Biną.

(To wynik jego duchowego objawienia i to się nazywa: „Stwórca mówi do niego”.)  Jednak prościej, szybciej i bardziej poprawnie jest wykonanie tego na poziomie działania i on nie widzi innej możliwości do naprawy.

Dlatego też Mojżesz musiał „zgrzeszyć” i jego naprawa polegała na tym, że został „ukarany” i nie otrzymał pozwolenia na wejście do ziemi Izraela. On umiera przy samej jej granicy. Choć nie mógł tam wstąpić, bo to nie był jego stopień, mimo wszystko nazywa się on „wiernym przewodnikiem” i jego maksymalny stopień to Bina. A po nim kontynuują inni.

Granica to jest kres, przy której muszę się zatrzymać w swoich działaniach emanacji, obdarowywania ze względu na brak siły intencji. Ten brak zmusza mnie zatrzymać się i więcej nie używać mojego pragnienia, czyli ogranicz siebie.

Umrzeć oznacza nie być w stanie podjąć działań w celu emanacji.

Z programu „Cotygodniowy rozdział Tory”, 27.06.2011


Nadzieja na zbawienie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego tak trudno jest utrzymać prawidłową intencję podczas czytania Zoharu, dlaczego tak trudno jest wyobrazić sobie połączenie między nami i trzymać się mocno tekstu? Co możemy uczynić?

Odpowiedź: Gdyby ktoś miał jakiś duży problem i jemu się powie: „Czytaj ten tekst przez pół godziny, a znajdziesz, odkryjesz tam w jaki sposób możesz znaleźć rozwiązanie twoich problemów“, to możesz sobie wyobrazić, jak wykorzystałby ten czas. Czy wówczas byłoby mu ciężko skoncentrować się nad tym? Jakie zaangażowanie i nadzieje miałby, próbując przeniknąć w ten tekst, pragnąc zrozumienia czego się od niego żąda, co można tam znaleźć, jakie jest w nim rozwiązanie i jak można je osiągnąć…

Wszystko zależne jest od otoczenia, jak bardzo ta wewnętrzna postawa w stosunku do tekstu Zoharu zostanie pobudzana. Wszystkie inne teksty kabalistyczne są mniej korzystne w kontekście ich wpływu na czytającego za pośrednictwem zawartego w nim światła, ponieważ gdy je czytamy, możemy uruchomić rozum, uczucia i w jakiś sposób połączyć je ze sobą.

Tora w przeciwieństwie do tego jest doskonała, czysta, nieosiągalna w „niebie“. Co oznacza “czysta” (tmima)? Nikt nie może jej dotknąć (osiągnąć). To jest wyższe światło. My czekamy tylko na jego wyniki, które się w nas przejawią.

Tylko grupa może dać mi odpowiednie nastawienie do czytania Zoharu, które spowoduje we mnie gorące pragnienia otrzymania rezultatu. Inaczej jest to niemożliwe. Myśmy przeszli już ten etap, gdy zaczęliśmy czytać Zohar. Podczas pierwszych miesięcy ludzie byli tym tak zainspirowani, że to wspólne przeżycie wpłynęło na każdego i każdy w jakimś stopniu poczuł otaczające świecenie i siłę wpływu tej księgi.

Teraz ta inspiracja spadła, ponieważ na początku otrzymaliśmy ją z góry, natomiast teraz musimy rozwijać ją sami. Nic w naturze nie odbywa się samo przez się. Najpierw otrzymujesz początkowe przebudzenie, a następnie jest ono zabrane w tym celu, byś dał to od siebie, wypełnił opróżnione z góry miejsce inspiracji – poprzez własne wysiłki.

Jeśli nie uzupełniamy sami, to nie będziemy w stanie utrzymać intencji do naprawy w ciągu 45 minut czytania Zoharu i będziemy czekać tylko, aż lekcja się skończy.

Jeśli nie przebudzimy człowieka, jeśli nie wzbudzimy w nim odpowiedniej wewnętrznej wibracji, która pozwoli mu poczuć się jak chory mający jedyny środek ratunku, jedyną możliwość uzdrowienia i wybawienia się od nieszczęścia, to naturalnie że jest mu bardzo ciężko utrzymać prawidłową intencję i trzymać się tekstu.

W końcowym efekcie oskarża on nas o to, że nie dajemy mu odczuć w tym konieczności życiowej, tzn. ważności celu.

Z  lekcji do Księgi Zohar, 17.03.2011


Nie droga cierpienia, ale też nie piknik


Pytanie: Dlaczego nie potrafimy docenić drogi, którą podążamy? Dlaczego nie cieszymy się każdą chwilą? Nawet jeśli nie jest to dla nas łatwa droga, jesteśmy przecież w grupie, wszyscy razem, a to, samo w sobie już powinno oznaczać szczęście.

Odpowiedź: Faktem jest, że potrzebujemy obydwu stron medalu.
Jeżeli przychodzisz tu ze względu na wspólne posiłki i przyjacielskie pogaduszki, to wszystko jest jednoznaczne. Twój egoizm nie będzie ci pozwalał dążyć do czegoś innego.

Z drugiej strony, jeśli nie czujesz się tutaj dobrze, to egoizm nie pozwoli Ci tu przychodzić i zamiast przyjść na poranne lekcje, będziesz leżał w łóżku. Dlatego potrzebujemy jednego i drugiego – zarówno radości jak i niezadowolenia. Bo tutaj są jednak ludzie, z których większość posiada lewą linię, czyli krytyczną analizę. Zadają sobie pytania: „Co tak naprawdę mogę otrzymać od życia? Nie chcę być tylko zwolennikiem kogoś lub czegoś – chce iść do przodu. Zwolennicy zgromadzeni są na jednym poziomie, skupieni są na tym co im się podoba i nie chcą niczego innego. A jeżeli nie chcę niczego, to w jaki sposób będę mógł iść naprzód? W jaki sposób mogę osiągnąć dodatkowe pragnienie? ”

Tego samego Abraham chciał dowiedzieć się od Stwórcy: „Skąd mam wiedzieć, że odziedziczę tą ziemię?” Innymi słowy: w jaki sposób mogę osiągnąć pragnienie duchowego wzniesienia? Właściwością Abrahama jest miłosierdzie, sfira chesed. Dlatego martwił się o to, jak będzie mógł osiągnąć pragnienie wzniesienia się do wyższego, które wydaje się być nieosiągalne.

Stwórca odpowiedział mu: „Osiągniesz je na drodze cierpienia”.

Jednak, o jakim cierpieniu jest tutaj mowa? O tym, którego doświadczysz przez „Torę i przykazania”, z pomocą Światła. Nie są to tylko złe doświadczenia życiowe. „Egipskie wygnanie” nie jest synonimem dla bezrobocia, trudności finansowych czy problemów zdrowotnych. „Egipskiewygnanie” jest poczuciem braku, który jest spowodowany przez odwrotną stronę Światła, kiedy czujesz brak duchowości, miłości, połączenia. Są to cierpienia, do których musimy dojść, a do tego niezbędna jest ciężka praca.

Dokładnie z tym mamy problem. Jeżeli ujawnimy dokładnie te pragnienia, które musimy konsolidować, wtedy  będziemy postrzegać je na innym, duchowym poziomie. Lecz my zamiast tego, ciągle kierujemy nasze spojrzenie na materialne życie. Zostaw to zwierzę w spokoju, nie o tym jest tutaj mowa. Tutaj jest mowa o duchowej rozpaczy, która wykracza poza wszystko, co dzisiaj posiadamy. W szczególności, w duchowym zostaje ujawnione wygnanie i zbawienie, w duchowych dążeniach budujesz swoją świątynię.

Spróbujmy więc odnieść się do właściwych kryteriów, kiedy sprawdzamy co robimy dobrze a co źle i co nas cieszy. Tu nie chodzi tylko o posiłki i gromadzenie się przyjaciół, lecz o zawartość, ich wewnętrzną treść.

Niebawem chcemy znowu pojechać na pustynię Arawa. Do tego musimy osiągnąć nową siłę, jedność na wyższym poziomie. Musimy szybko i energicznie zjednoczyć nasze wysiłki, aby osiągnąć nowe postrzeganie szczegółów, nowe pragnienie, które jest skierowane na duchowe naczynie, na – „Modlitwie przed modlitwą”.

W przeciwnym razie będziemy mieli po prostu tylko piknik na pustyni Arava. Jeżeli to miejsce choć trochę przypomni nam naszą poprzednią podróż – nie warto nawet tego zaczynać. Musimy znaleźć się w zupełnie nowym stanie – w bezprecedensowym, nieznanym i nigdy nie wypróbowanym. Potrzebujemy całkowicie nowego poziomu duchowego rozwoju, który ukryje zwykły materialny obraz …

Ogólnie rzecz biorąc, musimy przejść przez czas „wygnania”, który służy jako przygotowanie do wejścia do „Ziemi obiecanej” – ziemi Izraela, tzn. do pragnienia, które skierowane jest bezpośrednio do Stwórcy (Jaszar El). Tam czeka na nas już najlepsze, całe napełnienie – ale teraz potrzebujemy tylko właściwego pragnienia, potrzeby. Zamiast tego, tęsknimy za wszelkiego rodzaju „bezużytecznymi rzeczami” z tego świata.

Miejmy nadzieję, że naprawdę będziemy potrzebować duchowego pragnienia. Wtedy będziemy mogli pójść na pustynię w prawdziwej spójności  – tylko po to, aby połączyć się miedzy sobą, po tym jak przygotowaliśmy nasze osobiste pragnienia do tego skoku.

Z lekcji do artykułu „Dziedziczenie ziemi”, 20.01.2011


Praktykowanie religii nie jest niezbędne w Kabale

 Pytania dotyczące praktyk religijnych.

Pytanie: Przestrzegam Tory i micwot (przykazań) w moim codziennym życiu i moja praktyka często staje się mechaniczna – nie duchowa. Twierdzi Pan, że Kabała nie ma nic wspólnego z religią, a jednak wydaje się ona nierozerwalnie związana z Torą.

Proszę Pana o radę, jak mogę ponownie zaangażować się w micwot w sposób, który naprawi i zamieni moje „pragnienie otrzymywania” w „pragnienie obdarzania”. Na pewno po to przecież są (przykazania). Proszę niech Pan rzuci trochę światła na połączenie pomiędzy micwot i Kabałą, oraz na znaczenie micwot dla Żyda.

Odpowiedź: Kabała jest metodą naprawy duszy przez ujawnienie Stwórcy. Dusza nie ma żadnego odniesienia do ciała.

Jeżeli chcesz podążać za założeniami judaizmu, to twoja sprawa. Osobiście trzymam się tej struktury, ponieważ jest to tradycja narodu, do którego należę. Jednakże mam setki tysięcy studentów, którzy nie są Żydami i nie przestrzegają tych przykazań. To nie osłabia ich rozwoju duchowego w żaden sposób. Jest napisane: „Wszyscy będą Mnie znali, od najmniejszego, do największego”, oraz „Mój dom będzie zwał się domem modlitwy dla wszystkich ludzi”. Oznacza to, że wszyscy zjednoczą się odkrywając Stwórcę.

Kabała została ujawniona wszystkim w starożytnym Babilonie i dziś ponownie ujawniła się wszystkim. Niezależnie każda osoba może praktykować swoje zewnętrzne kulturowe tradycje.

Pytanie: Jak możemy przestrzegać 613 przykazań, jeżeli nie jesteśmy Żydami? Gdzie możemy znaleźć listę tych przykazań? Jak mogę przestrzegać Szabatu i świąt: czy powinienem pójść do synagogi czy centrum Kabały, które obchodzą takie uroczystości?

Odpowiedź: 613 przykazań to naprawa 613 pragnień. Pragnienia te mogą zostać ujawnione w tobie tylko po tym jak przekroczysz machsom. Nie odnoszą się one do żadnych działań w naszym świecie – są pragnieniami. Tymczasem praktyki religijne są tradycjami i nie naprawiają człowieka, ani jego duszy. Nie jest koniecznym, aby ich przestrzegać, by poznać cel stworzenia. Istnieją one po to, jeżeli chciałbyś być połączony z kulturą twoich ludzi.


Religią przyszłości jest „Miłość do bliźniego”

Pytanie: Co powinno być połączeniem pomiędzy religią judaistyczną, a państwem Izraela?

Odpowiedź: Nie powinno być żadnego połączenia pomiędzy religią i państwem. Każda osoba powinna mieć możliwość prowadzenia życia zgodnie ze swoim wyborem bez przymusu. Kabała mówi: „Nie ma przymusu w duchowości!”.

Na ludzi należy wpływać jedynie przez właściwą edukację. Oczywiście, wychowywanie w Izraelu ma się odbywać w duchu tradycji żydowskiej, kultury żydowskiej i wszystkiego, co otrzymaliśmy od naszych przodków. Jednakże ma to być wykonane przez delikatne, życzliwe wychowywanie w duchu tradycji narodowych. Poprzez rozpowszechnianie kabały, dzisiejsza religia – zestaw obowiązkowych zadań, przemieni się w prawdziwą religię. To jest to co Baal HaSulam opisuje w artykule „Istota religii i jej cel”. Jak to się stanie?

Wyższa siła, która objawia się nam dzisiaj zmieni nas i wtedy ludzie zaczną odczuwać i rozumieć Stwórcę. Jego odkrycie wyeliminuje potrzebę usług religijnych jakie znamy dzisiaj takich jak religia i jej przywódcy, i potrzebę pośredników pomiędzy człowiekiem, a Stwórcą,. Jest napisane: „I ludzie przestaną nauczać o Stwórcy, bo wszyscy będą Mnie znali, od małego do dużego”.

Objawienie Stwórcy pokaże wszystkim zasadę całej Tory: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, która jest teraz nieobecna nawet pomiędzy religijnymi ludźmi. Baal HaSulam pisze w „Pokoleniu przyszłości”: „Klasa religijna (etyczna), określająca życie wszelkich narodów, musi najpierw i przede wszystkim zobowiązać swych reprezentantów, by zajęli się obdarzaniem, zgodnie z zasadą „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. I to będzie społeczna świadomość wszystkich narodów… Jednakże poza tym wyjątkiem, każdy naród powinien dowolnie podążać za swoją religią oraz tradycjami, i żaden naród nie powinien mieszać się w sprawy drugiego.”

Nauka Kabały wyjaśnia, że główna zasada Tory: „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” wskazuje iż przestrzeganie micwot (przykazań) i Tory oznacza naprawę egoizmu człowieka, gdzie osiąga on poziom miłości do bliźniego. Więc jest to naprawa jego egoistycznych pragnień, które nazywa się przestrzeganiem przykazań.

Jeżeli osoba angażuje się w naprawianie samego siebie by rozwijać w sobie właściwość obdarzania w stosunku do bliźniego, oznacza to, że wykonuje zasady Tory. Oto co powiedział wielki mędrzec Akiwa, kiedy poproszono go o objaśnienie całej Tory „stojąc na jednej nodze” (metaforycznie rzecz ujmując), zacytował ogólną zasadę całej Tory: „Kochaj bliźniego jak siebie”. Inny mędrzec o imieniu Hillel (żyjący w czasach Talmudu – początek ery) określa tą zasadę: „Nie czyń drugiemu tego, czego nie chcesz, by inni tobie uczynili”.

Dlatego też, cała instytucja religii bez wątpienia przejdzie przez wielkie zmiany, bo nie stosuje się ona do powyższych zasad.


Jak ujrzeć anioła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Studiujemy, że aniołami nazywają się siły. Kiedy człowiek zaczyna je wyraźnie w sobie czuć?

Odpowiedź: W naszym świecie czujemy różne siły, które należą do nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej natury. Jest to między innymi siła ciążenia (grawitacja), jak i zjawiska klimatyczne, i cały otaczający nas świat.

Biorą one udział w życiu człowieka, swoim pozytywnym lub negatywnym wpływem włączone są w niego. Te siły nazywają się aniołami.

Dlatego gdy czytamy, że do Abrahama przychodzi trzech „ludzi” (są to aniołowie Rafał, Michał i Gabriel), oznacza to, że on rozróżnia w sobie te siły. Anioły to są siły naszej duszy, a nie ktoś z zewnątrz. Niektóre z tych sił pojawiają się, inne znikają, ich wpływ ciągle się zmienia.

W rzeczywistości nie ma nic poza aniołami na różnych poziomach pragnienia. Człowiek je postrzega i określa, z którymi może posuwać się naprzód, a z którymi nie może.

Tak samo jest w naszym świecie, tyle że  rozróżniamy zewnętrzne formy sił: wiatr, deszcz, dźwięki, ludzie, zwierzęta, wewnętrzne odczucia. Wszystko to anioły.

W naszym świecie kabalista nie patrzy na zewnętrzną formę zjawiska. Przez nie on widzi, co Stwórca chce mu przekazać, za pomocą czego oddziałuje na niego.

Dlatego ważna jest dla niego wewnętrzna istota zjawiska – jego przeznaczenie, ponieważ poprzez te oddziaływania Stwórca mówi do nas. Co chce On  tym nam powiedzieć?

Chce, abyśmy połączyli oddziaływania wszystkich poziomów – nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego – i włączyli je do naszego serca tak, abyśmy poczuli za nimi tylko Jego. Wówczas  nie będą one przeszkodą zasłaniającą Stwórcę.

Z programu „Rozdział tygodnia”, 22.10.2010


Otwórzcie się na wyższy wymiar!

Nauka kabały wyjaśnia, jak mogę wznieść się do wyższego wymiaru. Co oznacza: wznieść się?

Kabaliści mówią: Ty istniejesz w wyższym wymiarze, tylko go nie postrzegasz. Musisz ujawniać to, że w nim istniejesz. Istniejesz w dwóch wymiarach: w wymiarze “tego świata” ze swoim fizycznym ciałem, oraz w wyższym wymiarze ze swoim duchowym ciałem.

Ciało duchowe, pragnienie obdarzania jest ukryte przede mną, ja o tym nic nie wiem. Naprzeciw niego znajduje się Wyższa siła zwana Stwórcą. Naprzeciw mojego fizycznego ciała znajduje się natura. W rzeczywistości “tego świata” czuję się źle i to doprowadza mnie to do ujawnienia  wyższej rzeczywistosci (duszy i Stwórcy) w miejsce obecnej (ciała i natury).

Kabaliści mówią, że muszę to ujawnić, bo stamtąd przychodzą do mnie kierujące siły i że ja, oraz cały mój los zależy od tych sił. Gdy wzniosę się do nich, dowiem się, dlaczego istnieję, co sobą reprezentuję, co dzieje się ze mną i jaki jest sens mojego życia, jak można wszystko zmienić na lepsze. Pytania te doprowadzają, napędzają mnie do wyższego wymiaru.

Gdy zaczynam czytać Księgę Zohar, nauki dziesięciu Sfirot, artykuły Baal HaSulama i Rabasza odkrywam, że mówią one właśnie o wyższym wymiarze. Lecz jeśli człowiek jest tego zdania, że mówią one o naszym świecie, to jest to błędne postrzeganie kabalistycznych tekstów.

Oznacza to, że człowiek robi z całej Tory idola, uprawia bałwochwalstwo. Wtedy jest mu zakazane otwierać te księgi. Ponieważ zamiast uczyć się właściwości Stwórcy „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” uważa, że Tora uczy go rytuałów i staje się wtedy jeszcze większym egoistą.

Wszystkie święte księgi mówią na temat właściwości świętości, emanacji z wyższego świata, a zwykłe, powszechne książki mówią o właściwości otrzymywania z tego świata. Dlatego też staram się wczuć, gdy otwieram świętą księgę w stan autora. On wyjaśnia mi, jak mogę dojść do obdarzania, lecz nigdy nie opowiada on o tym świecie.

Ponieważ ten świat jest złudzeniem, iluzją, Olam amedume (wyimaginowany świat) postrzegany z góry.

Z lekcji Zoharu, 09.07.2010


Kiedy przyjdzie Mesjasz?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli ARI był Mesjaszem synem Józefa (Masziach ben-Josef), to kto będzie drugim Mesjaszem synem Dawida (Masziach ben-Dawid) i kiedy on przyjdzie?

Odpowiedź: Baal ha-Sulam nazywa rozpowszechnianie nauki kabały wśród wszystkich narodów jako „zew rogu (szofaru) Masziacha”. Masziach – jest to siła, która naprawia dusze.

Czy będzie ona przejawiać się w działaniu jakiejś osoby, czy tylko na poziomie sił zarządzania?  To nie ma znaczenia, ponieważ jako „Masziach ben-Dawid” nazywa się cały ten proces.

Żyjemy w czasach, kiedy nauka kabały rozpowszechnia się na całym świecie, co prowadzi do powszechnej naprawy. Dlatego ten okres może być określany jako czasy Masziacha. On już się zaczął.

Świat musi zrozumieć, że wszystkie problemy, katastrofy, żywioły spowodowane są tylko tym, że nie jesteśmy naprawieni.

Zrozumienie przyczyny negatywnych wydarzeń jest już ujawnieniem zła, które nam się odkrywa pod wpływem wyższego światła. I dlatego odnosi się to do czasów Masziacha.

Duchowe wyzwolenie (geula) oznacza objawienie powszechnej siły emanacji, obdarowywania. Jest napisane, że „Masziach zaprowadzi cały świat do Jerozolimy, aby nauczać Tory”.

„Tora” – jest to siła, która tworzy w nas właściwość emanacji, a Jerozolima – jest to pragnienie, wewnątrz którego osiągniemy kontakt ze Stwórcą.

Ujawienie światła dla naprawy pragnień następuje z pomocą siły Masziacha – siły światła, które stopniowo objawia się nam,dopóki nie osiągniemy pełnego wyzwolenia.

Jednak Masziach nie nadejdzie, póki nauka kabały nie będzie rozpowszechniona na świecie w wystarczającym stopniu. On nie może przyjść, dopóki cały świat nie uświadomi sobie konieczność naprawy.

Z lekcji do artykułu “Wprowadzenie do Panim Meirot”, 05. 08.2010